Dodaj do ulubionych

Sylwester na Rynku

03.11.08, 12:08
GO:

Ostrowiec usilnie szuka gwiazdy sylwestrowej nocy na Rynku. Na tę chwilę najbliższy przyjazdu do naszego miasta jest, według nieoficjalnych informacji, włoski piosenkarz i kompozytor Francesco Napoli.

Z tego co się orientuje, takie rzeczy się powinno załatwiac conajmniej rok wstecz, no chyba ze artykuł tyczy się Sylwestra 2009/10
Obserwuj wątek
    • wikusia78 Re: Sylwester na Rynku 04.11.08, 18:47
      Szczerze mówiąc to nigdy nie miałam okazji być na rynku w sylwestra. Z reszta
      samej to mi nie wypada. wiec zawsze gdzieś ze znajomymi spędzam. Ale chętnie bym
      się wybrała na ostrowiecki rynek.
    • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 01.01.09, 11:37
      Pokaz fajerwerków jak zwykle bieda z nędza. Zaginęły w tłumie wszystkich jakie
      były odpalane przez ludzi. Chyba gdyby ktoś obcy i niepoinformowany o
      organizacji pokazu przyszedł na rynek został spytany o pokaz, to by się zdziwił
      że jakiś w ogóle był. Muzyka która leciała podczas pokazu - trzeci rok z rzędu
      to samo. Nuda, nuda, nuda. Jeśli chodzi o mnie to żadnych emocji we mnie on nie
      wywołał, w tłumie otaczających mnie ludzi też jakichś szczególnych zachwytów,
      ahów i ohów nie słyszałem. Może czas wreszcie pomyśleć o pokazie
      zsynchronizowanym z muzyką. No.. to wszystkiego najlepszego w nowym roku ;)
      • unhollyseth Re: Sylwester na Rynku 01.01.09, 11:52
        I czemu Ty do cholery narzekasz?? Nie podobało Ci się to trzeba było wziąć swoje
        ognie i muzykę i samemu odpalić. cholerne narzekadło z Ciebie.
        PS. Maczek wyręczyłem Dizziego, który pewnie miał zamiar Ci to napisać.
        Peace
          • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 01.01.09, 12:07
            Wyjmę ten wspominany kołek i włożę Ci go w oko. Nie potrafisz zrozumieć o co
            chodziło z kołkiem, więc nie ripostuj do mnie w ten sposób, bo walisz kulą w
            płot. Muszę to napisać, bo mnie skręci: ci... z Ciebie dizzy. Teraz możesz usunąć
            moje konto i założyć wątek na forum caffe jaki to jestem nieokrzesany
            cham-będziecie mieli o czym pogadać w nowym roku :) No to wszystkiego najlepszego!
              • wadera_77 Re: Sylwester na Rynku 01.01.09, 14:50
                Maczku Skarbie .
                mój maz rzadko zagląda na forum ( akurat wczoraj zajrzał bo mu córka wyśpiewala, że ze zadedykowałam coś dla naszych forumowaych przystojaniczków:)
                mniejsza z tym w każdym razie zajrzał.. i zaczął czytać posty... jeden po drugim... ( podejrzewam , żeby sprawdzić który z Was jest najprzystojniejszy :P)

                pierwszym wnioskiem jaki wyciągnął był fakt, że całkiem fajnie czyta sie te posty.. ludzie ciekawi ..
                a drugim i zrobił to z podskokiem i okrzykiem hip hip hurra , że jest na świecie ktoś kto jest większym od niego malkontentem.. i ze nie mam prawa od dziś nazywać go ponurakiem , narzekaczem roku itp. podkreslił fakt, że jako ojciec i maż ma wiecej powodów do nrzekań niz wchodzący w zycie młody człowiek..

                nie wybacze Ci Maczku tego nigdy:) do tej pory starał sie przynajmniej od czasu do czasu opowiedzieć jakis dowcip... przynajmniej raz na tydzień usmiechnął się .. i przynajmniej raz na miesiąc nie snuł apokaliptycznej wizji świata..
                Teraz juz wszystko stracone! zostanę przez Ciebie maczku ponurakiem , zrędą a nie długo za 15 lat:P nawet starą zrzędą...
                o ja biedna chlip
                • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 02.01.09, 23:12
                  Nic nie poradzę na to że ktoś nie potrafi rozróżnić konstruktywnej krytyki od
                  malkontenctwa, bo pewnie żyje w kolorowym świecie iluzji, bo mu tak jest
                  łatwiej. Niektórzy muszą się oszukiwać i dowartościowywać w ten sposób, a inni
                  przedstawiają sprawy realnie i takie jakie są, bez koloryzowania. Kto mnie zna
                  dobrze lub bardzo dobrze wie jaki jestem na prawdę i nie zamierzam nikogo
                  przekonywać jaki jest stan faktyczny.
                  • unhollyseth Muszę Cię uspokoić... 02.01.09, 23:44
                    Ale widzisz to jest tak. Już wiele razy Ci mówiłem Maczek jaki z Ciebie jest
                    ....głupi badyl. Z czym ty do ludzi. Nie wiesz, że z nimi jest jak z małym
                    dzieckiem, które wierzy w św. Mikołaja, a Ty mówisz otwarcie, że Go nie ma.
                    Świnia jesteś. Powinieneś tak stopniowo dawać ludziom do zrozumienia, że jest
                    chała i ten no..no ..dom publiczny w mieście. Czemu niszczysz im psychikę? Cham
                    i burak z Ciebie. Przecież to takie delikatne stworzonka, które bardzo
                    rani...cokolwiek co wychodzi poza banieczkę w której są zamknięci. Więc apeluje
                    do Ciebie i przywołuję Cie do porządku!
                    Na początek mógłbyś napisać "Wiecie, że bardzo dużo ludzi (w sklepie, na ulicy)
                    mówi, że sylwester na rynku był tak kijowy jak paczka gwoździ na wystawie sklepu
                    spożywczego. A kierowca taksówki, z którym dziś jechałeś zapytał (chyba sam
                    siebie) po grzyba organizować coś w tym mieście, skoro wszystko się robi tylko
                    po to, żeby było. Bez żadnego polotu i jakości...a głupie ludzie się cieszą". I
                    nie byłoby na Ciebie, że jest....tak se (żeby inaczej nie napisać.
                    Widzisz Maczek jak ktoś tutaj mieszka to musi wciskać sobie codziennie rano
                    kit, że tutaj jest zajedwabiście. Taka prawda. Nie liczy się dla nikogo JAKOŚĆ.
                    To tak jak z moralnością, która zanika w dzisiejszych czasach. "Aby było reszta
                    to...(tu możesz wstawić co chcesz)". Ludzie są jak dzieci, zrobisz do nich "Agu
                    gu" i cieszą mordki, bo tylko tyle im potrzebne do szczęścia. Byle by coś
                    było....a gdzie motyla noga ta wspomniana jakość. To tak jak z napojem
                    gazowanym. Jedni kupują np. dobre soki w cenie 5 -6 zł, a drudzy wolą za tą samą
                    cenę kupić napój 1,5 L gazowany z Tesco. I ten się napije i ten...
                    Musisz sobie zdać sprawę MAczku, że ludzie nie potrafią odróżnić krytyki od
                    narzekania. Dla nich każda krytyka jest zła. Tu pozwolę sobie zacytować "Nie ma
                    szkodliwej krytyki. tylko brak krytyki jest szkodliwy" I to są (nie)święte słowa.
                    Pogódź się z tym, że dla nich "Kutfa znów śnieg za oknem, znów mamy zimę, nie
                    lubię zimy, zima jest beee. Co roku musi być ta zima, ja pitole, jak ja nie
                    lubię zimy, mogła by się już skończyć" od " No no w tym roku to mamy bardzo
                    mroźną zimę, a takie zimy nie bywają przyjemne"


                    Na koniec dowcip-zagadka.
                    5 mężczyzn dostało śledzie do jedzenia. Nastepie tylko 4 z nich dostało kefir do
                    popicia. Pytanie jest czego nie dostał ten piąty?



                    Odp. Rozwolnienia.

                    Peace
      • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 13:32
        A ja dzisiaj słyszałem stwierdzenie, że pokaz fajerwerków był bardzo dobry,
        fascynujący i ciekawy, tylko bloki wszystko zasłaniały ;) Czyli jednak nie było
        chyba aż tak źle. Widocznie w złym miejscu stanąłem-moja wina. Szczęśliwy ten co
        w dobrym stał-zazdroszczę bo widział ten piękny pokaz ;)
        • unhollyseth Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 13:37
          Powiem Ci że ja tez bardzo żałuje. Chyba zbyt pochopnie osądziłem tego
          sylwestra. Dziś słyszałem bardzo dużo pozytywnych opinii. Być może że stałeś w
          złym miejscu, bo ja z domu widziałem i powiem Ci, że w sumie to śliczne były te
          fajerwerki. Szkoda naprawdę, że mnie nie było, tylko siedziałem w domu. W
          przyszył roku choćby żaby z nieba leciały idę na Sylwka na nasz rynek.
          Widzisz Maczek musimy krytycznie spojrzeć na siebie i na wszystko co piszemy.
          Dziś doszło do mnie, że psujemy wszystkim humor i musimy to zmienić. proszę Cię
          postaraj się dostrzegać piękno tam gdzie nie widzisz:)
          peace
          • rotarepo Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 13:46
            Ja nic nie widziałam nic nie słyszałam ;)
            A Fajerwerki to chyba były ale na święto 11 listopada .
            Więc może to były ostatki tego co nie wtedy nie wystrzeliło ;) .
            I moja propozycja dla władz w tym roku zero atrakcji dla mieszkańców Naszego
            Grodu .Niech nie będzie niczego ;)
          • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 13:55
            Masz rację, trzeba się cieszyć tym co jest, bo mogłoby nie być nic i wtedy byłby
            płacz, a tak jest coś. Nawet jeśli to coś czasami nie wyjdzie, to trzeba się
            doszukiwać pozytywnych aspektów i od razu życie stanie się piękne ;)
              • rotarepo Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 14:26
                Lepiej posłuchac muzyki :)
                Nie koniecznie na Rynku z petardami
                I na imprezę z taką muzą .......kto przyjdzie w Naszym miescie
                Tylko garstka :)
                pl.youtube.com/watch?v=ABcTUtFY6SI
                • wadera_77 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 14:59
                  Znaczy jak ktos cieszy sie zyciem na poziomie euforycznym ten
                  wariat..i marnuje sobie zycie byle jakością?

                  Krytyka staje sie malkontenctwem kiedy z ust danego osobnika rzadko
                  pojawia sie cos innego niż krytyka... i mnie euforycznie nastawionego
                  do zycia wariata wkurza taka postawa... uwazam to za marnowanie sobie
                  zycia...

                  jak mi sie cos nie podoba to zmieniam to - ile moge tyle
                  zmienie...ale najwazniejsze to pracować nad byle jakością w sobie...
                  • temponick Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:09
                    Masz niewątpliwie rację wadera -Ale co zrobić jak obojętnie gdzie się nie ruszysz zalewa nas w tym mieście powódź tandety, żałosnej jakości, oszukaństwa oraz małomiasteczkowego drobnomieszczaństwa w najlepszym przypadku. Takie były koncerty noworoczne, takie są dekoracje, taka jest władza, takie jest
                    • rotarepo Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:20
                      A Doda nie jest tandetą ? Jak dla mnie tak . Taka tandeta jest wszędzie . I tak
                      będzie a może bedzie jeszcze gorzej .
                      Ważne to żyć prosto , dla siebie . A To co jest w około jest tylko dodatkiem .
                      Co z tego ,że nie jest tak jak bym chciała .......
                      Moge się skupić na tym co tyczy się mojego życia . Tak jak ja nie dogodze
                      wszystkim tka i wszyscy nie dogodzą NAM :D
                      O ;)
                      • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:24
                        A widzisz. A powinnaś żyć tak, aby jak najwięcej ludzi Cię akceptowało, lubiło,
                        a nie tylko myśleć o swoim życiu. Nie żyje się dla siebie tylko dla innych, dla
                        otoczenia ;) Staraj się tak robić tak, żeby każdemu dogodzić, nawet rezygnując
                        ze swoich racji i interesów - tylko dzięki temu będziesz prawdziwie szczęśliwa ;)
                      • unhollyseth Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:31
                        Żyj dla siebie owszem..ale czasem warto spojrzeć na to czy inni są szczęśliwi i
                        oddać im trochę swojego szczęścia.
                        Doda może i jest tandetna i brzydka, ale najważniejsze, że tłumy ludzi się
                        dobrze przy niej bawi. I chyba o to chodzi. :)
                    • maczek83 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:21
                      A nie zgodzę się co do dekoracji. Mamy coś nowego w tym roku - iluminację
                      fontanny. Ludziom się podoba, przychodzą na rynek robić sobie zdjęcia z nią w
                      tle - spory postęp. Nowe ozdoby na ulicach, latarniach. Napis na skarpie
                      Michała. Rozwijamy się. Jesteśmy najlepiej oświetlonym świątecznie miastem w tej
                      części Polski - to nie lada wyczyn dla takiej, bądź co bądź, małej mieściny.
                      Tandety u nas ogólnie nie ma, tylko my tak przywykliśmy do tandety wcześniej, że
                      wszystko co się pojawi teraz jest od razu tandetą, że nic odkrywczego się już w
                      tym mieście nie da zrobić. A da się, mnóstwo!! I zobaczysz że z Ostrowca będzie
                      jeszcze miasto, o którym w województwie będzie głośno ;)
                      • unhollyseth Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:27
                        A ja bym dodał jeszcze pięknie oświetlona i wyremontowaną ulicę Długą. A o
                        lodowisku należy jeszcze wspomnieć. Super inwestycja, w końcu się wyszaleje:)
                        Tzn mój tyłek się wyszaleje upadając tysiąc razy:D Jak dla mnie bomba!!
                        Peace
                        • temponick Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 15:42
                          Tak zgoda wyremontowana Długa i coraz bardziej zadbany cmentarz. Ale wszystkie dokonania władzy mam wrażenie, są wyrwane z kontekstu, wokół panuje informacyjny chaos, generalnie brak konsultacji z obywatelami, brud a wielu miejscach miasto wygląda ciągle jak poperelowski skansen
                    • Gość: lokalny Re: Sylwester na Rynku IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 15:35
                      Ty to masz chłopie jakąś manię lub kompleksy. Wszystko w Ostrowcu
                      jest do kitu, ale w Irlandi super! Często bywam za granicą, raz
                      krócej , raz dłużej, i powiem Ci,że nie jest z nami tak źle. Nie
                      spodziewa się po naszym mieście, że bedzie tak jak w dużych
                      aglomeracjach, tam jest inna kasa, a tu trzeba gospodarzyc tym, czym
                      się ma. Ale Ostrowiec na tle miast o podabnej wielkośći nie wygląda
                      tak , jak Ty to próbujesz przedstawić.
                      • wadera_77 Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 16:02
                        a czy btylko Ostrowiec jest pełen tandety?

                        nie znam wielu miast dobrze.. znam jeszcze tylko warszawę.. i to jest dopiero kraina tandety...
                        i pare problemów które mnie dotknęły osobiście-
                        brak Mostu Północnego i straszne korki.. w perspektywie remont Grota bo sie kolejny most wali ( przesuwaja tylko przystanki pod mostem , żeby ludziom na głowe nie spadł kawał betonu) a wiec zostanie jeden most ... i chyba z Tarchomina i okolic nikt do centrum nie dojedzie:)

                        niestety ciągle te same iluminacje na Starym Mieście.. ana choince ba Placu Zamkowym wiszą bombki z reklamą

                        ze nie wspomne o okolicy PKiN :) i tworach choinkowych w okolicy Pałacu

                        a i jeszcze nowa nawierzchnia Na Nowym Świecie.. była piękna :) szkoda, że nikt nie pomyslał, że nie da sie jej doczyscić z olejów samochodowych.. a jeśli już to sa straszne koszty

                        i moge tak mnozyc przykłady bo miasto większe wiec i absurdów więcej i tandety
                        • temponick Re: Sylwester na Rynku 03.01.09, 16:21
                          Otóż to wadera. Zalewa nas coraz więcej absurdów i tandety podkolorowanej surrealistycznymi pacykarskimi bannerami, a nas zmuszają, jak klakierów, bić brawo i czołem dziękować władzy że coś raczy zrobić. Ruszyliby swoje nędzne tyłki i wyszli do ludzi z realnymi pomysłami tudzież wychyliliby bezmyślne od urzędniczej roboty twarze z komfortowych gabinetów i skórą obitych foteli i zaczęli rozmawiać z nami ludzkim językiem
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka