rotarepo
28.11.08, 19:44
na wesoło :)
Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia
pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni". Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed
drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i
tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się
jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce
napis: "Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!". Facet rzuca się bez
namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych
trudnościach, w końcu łapie swoja nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne
4 dni. Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5
kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10
kilo w 5 dni". Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach
kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaka widział w życiu. Na sobie
nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi: "Mów mi Ewa. Jak mnie
złapiesz, będę Twoja!" Ta kobieta ma jednak taka super kondycje, że faciowi
niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak
okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku. Historia powtarza się
przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie
zadowolony: schudł obiecane 10 kilo! W takim razie postanawia pójść na całość
i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez
telefon pyta: - Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy
program! Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce. - Całe
lata nie czułem się tak wspaniale! Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed
drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy
facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę: "Jestem Tomasz. Jak
Cie złapię, będziesz mój!"