Dodaj do ulubionych

pytanie do architekta ...

IP: 193.111.166.* 25.02.04, 13:27
Czy jest zgodne z jakąkolwiek normą budowlaną lub sztuką projektowania, aby
daszek, nazwany przez Panią Architekt "elementem ozdobnym" miał spadek -1%,
tzn. woda spadająca z nieba na ową "ozdobę" może spływać na mój taras ?

proszę o poważne opinie, najlepiej architektów

pozdrawiam

bankroot

Obserwuj wątek
    • Gość: modulor Re: pytanie do architekta ... IP: 195.205.8.* 25.02.04, 22:35
      to zależy z czego jest wykonane pokrycie tego daszku ...
      są takie które dopuszczają 1% co innego z odprowadzeniem
      wody
      • Gość: bankroot Re: pytanie do architekta ... IP: 193.111.166.* 26.02.04, 08:16
        daszek jest wylany z betonu i pokryty terakotą mrozoodporną.
        a odprowadzenie wody ? no coż, cała woda opadowa, która spada na "element
        ozdobny" wpada na mój taras (w związku ze wspomnianym spadkiem - 1%) i dalej
        przez rzygacze na zewnątrz.
        Moja wątpliwość co do sztuki architektonicznej opiera się na tym, że nie
        rozumiem, jak można projektować coś, co gromadzi wodę ze wszystkich balkonów
        nade mną i kieruje na prywatny taras.
        Równie dobrze Pani Architekt mogłaby zaprojektować wlot wszystkich rynien na
        jakiś balkon i odprowadzić stamtąd jakąś rurą. Dla mnie paranoja !
        Szukam Waszych opinii, gdyż zamierzam udowodnić zarówno architektowi jak i
        developerowi, że ten fragment projektu jest niezgodny ... tylko właśnie z czym ?

        czekam na opinie i pozdrawiam

        pomóżcie mi

        bankroot
    • Gość: Paff Re: pytanie do architekta ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 10:02
      nie wiem czy dobrze rozumiem sytucaję: masz taras pod kilkoma balkonami.
      więc jeśli by nie było tych balkonów to woda z nieba i tak lała by się na Twój
      taras...ale
      warunki techniczne jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuawanie
      jako uciązliwość zalicza "powodzie i zalewanie wodami opadowymi"
      lexar@o2.pl
      • Gość: bankroot Re: pytanie do architekta ... IP: 193.111.166.* 26.02.04, 10:26
        mam "ozdobę architektoniczną" pod balkonami. Pies ganiał balkony, nawet jakby
        ich nie było to oczywiście deszcz i śnieg będzie padał na ten cholerny daszek,
        ale dlaczego woda z tego daszku jest skierowana na mój taras a nie w stronę
        ulicy ?
        Czy takie wynalazki w ogóle mają miejsce we współczesnej architekturze ?
        (dawniej tego nie było)

        bankroot
        • Gość: rooti Re: pytanie do architekta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 08:53
          Witam
          Ja tu widze glownie poszukiwanie normy i podstawy prawnej na ludzka glupote :)
          Jezeli woda leje sie na taras, to albo Autor cos zle wykombinowal, albo go ktos
          na budowie zaskoczyl i palnal glupote, albo wykonastwo pomyslalo, ze skoro nie
          wie jak, to tak bedzie najlepiej.
          Tak czy inaczej: Jezeli cos juz jest "z betonu i stali" to tego sie nie ruszy.
          Demontaz lub modyfikacja daszku wprowadzilby jeszcze wieksze zniszczenia. A
          udowodnienie swojej racji wody z tarasu nie odprowadzi. Najlepiej byloby
          poprostu zrobic odprowadzenie wody: pod postacia rynny. Nie musi to byc nic
          ogromnego: dymencje zaczynaja sie od fi 50; Powinien zrobic to oczywiscie
          zarzadca budynku; inaczej moze oskarzyc Pana o wprowadzanie nieuprawnionych
          modyfikacji.

          Pozdrawiam :)
          • bankroot Re: pytanie do architekta ... 29.02.04, 16:21
            Gość portalu: rooti napisał(a):

            > Witam
            > Ja tu widze glownie poszukiwanie normy i podstawy prawnej na ludzka
            glupote :)
            > Jezeli woda leje sie na taras, to albo Autor cos zle wykombinowal, albo go
            ktos
            >

            identycznie poradził mi developer i tak też zrobię (dzięki za pomoc).
            Chcę jedynie uzyskać od Was potwierdzenie, że Pani architekt sp... ła robotę
            tworząc taki wynalazek

            pozdrawiam

            bankroot
            > na budowie zaskoczyl i palnal glupote, albo wykonastwo pomyslalo, ze skoro
            nie
            > wie jak, to tak bedzie najlepiej.
            > Tak czy inaczej: Jezeli cos juz jest "z betonu i stali" to tego sie nie
            ruszy.
            > Demontaz lub modyfikacja daszku wprowadzilby jeszcze wieksze zniszczenia. A
            > udowodnienie swojej racji wody z tarasu nie odprowadzi. Najlepiej byloby
            > poprostu zrobic odprowadzenie wody: pod postacia rynny. Nie musi to byc nic
            > ogromnego: dymencje zaczynaja sie od fi 50; Powinien zrobic to oczywiscie
            > zarzadca budynku; inaczej moze oskarzyc Pana o wprowadzanie nieuprawnionych
            > modyfikacji.
            >
            > Pozdrawiam :)
    • Gość: architekt Re: pytanie do architekta ... IP: *.crowley.pl 28.02.04, 23:27
      panowie- toż to zupełna paranoja, jakim prawem krytykujecie lub doradzacie bez
      podstawy jaką jest RYSYNEK!!! nie wspomnę o prawie autorskim.
      • Gość: Architekt2 Re: pytanie do architekta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 00:35
        ...no i niestety, koledze architektowi należy sie tu racja!

        1/ odpowiadając zaś na pytanie pani/pana "bankroota "pytaniem/ami:

        Czy gdyby nie było balkonów, daszków LAŁABY SIĘ PANU/PANI woda (mniemam, że
        rzecz dotyczy tzw. niepogody) na taras czy nie? A jeśli tak, to co wtedy? Czy
        spadająca z nieba woda stanowiłaby wtedy dla Pani/Pana problem?

        2/ odpowiadając zaś na pytanie (retoryczne) Pani/Pana/architekta w zakresie
        prawa, odpowiadam:

        forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617538.html
        choć dodaję, iż RYSUNEK a nade wszystko PRAWA AUTORSKIE mają tu zastosowanie!
        • Gość: rooti Re: pytanie do architekta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 09:31
          Swego czasu w "Architekturze" ukazał się artykuł - nie pamiętam teraz nazwiska
          autora - w którym dość ciekawie sklasyfikowano podejście do zagadnienia praw
          autorskich. W skrócie ujmując: część architektów zachowuje się jak koty:
          obsikują swoje projekty i wszystko dookoła co tylko może być z nimi związane.
          Jeżeli dla Szanownego Pana Architekta 1-2 od pomyślunku i prostej potrzeby
          rozwiązania problemu ważniejszy jest "rysunek", to nawet już daruję sobie
          rozwijanie zagadnienia "Dlaczego u nas jest tak, a u nich lepiej".
          Znam pewną pracownię, która ma prawa do wszystkiego: widoku, formy, ław
          fundamentowych, bycia obok, bycia zupełnie gdzie indziej itp. Zapewne ma także
          prawa do kierunku odprowadzenia wód opadowych. 60 spraw o naruszenie praw
          autorskich w sądzie. Najczystszej wody sarmatyzm i pieniactwo.

          Pozdrawiam
        • bankroot Re: pytanie do architekta ... 29.02.04, 16:38
          Gość portalu: Architekt2 napisał(a):

          > ...no i niestety, koledze architektowi należy sie tu racja!

          to znaczy, że mogła tak zrobić czy nie mogła ?

          >
          > 1/ odpowiadając zaś na pytanie pani/pana "bankroota "pytaniem/ami:
          >
          > Czy gdyby nie było balkonów, daszków LAŁABY SIĘ PANU/PANI woda (mniemam, że
          > rzecz dotyczy tzw. niepogody) na taras czy nie? A jeśli tak, to co wtedy? Czy
          > spadająca z nieba woda stanowiłaby wtedy dla Pani/Pana problem?

          nie zrozumiał Pan mojego problemu, chociaż starałem się jak mogłem.
          Daszek (nazwany przez Panią architekt ozdobą architektoniczną) znajduje się w
          bezpośrednim sąsiedztwie mojego tarasu na wysokości ok. 140 cm. Ma on dość
          pokaźną powierzchnię, przez co ilość wody padającej (oczywiście w czasie
          niepogody) na ową ozdobę jest całkiem pokaźna. W związku z ujemnym spadkiem
          cała ta woda wlewa się na mój taras (oczywiście oprócz wody, która zawsze
          padałaby na ten taras, ale po co mi dodatkowa ???).
          Przyzna Pan, że nie jest to fajna sprawa.
          Równie dobrze Pani architekt mogłaby wymyśleć zakończenie rynien na moim
          tarasie (podobna idea), tylko czy to ma cokolwiek wspólnego ze sztuką
          projektowania ? Koniec świata ...
          >
          > 2/ odpowiadając zaś na pytanie (retoryczne) Pani/Pana/architekta w zakresie
          > prawa, odpowiadam:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617538.html
          > choć dodaję, iż RYSUNEK a nade wszystko PRAWA AUTORSKIE mają tu zastosowanie!

          przyznam się, że nie rozumiem, co Pan pisze w tej części (czyżby ktoś naruszył
          Netetykietę ?), ale trudno. Przypomina mi to trochę
          dyskusje w środowisku lekarskim, gdzie największe błędy i brak kompetencji
          koledzy/koleżanki po fachu starają się wytłumaczyć na wszelkie możliwe sposoby.
          Moje zdanie na temat mojego problemu jest od początku jasne: Pani architekt to
          d..a nie architekt, dziwię się tylko wszystkim służbom developera, którzy
          odbierali to cudo. Liczyłem i nadal liczę na opinie, które pomogą mi udowodnić
          architektowi, że odwalił kawał złej roboty.

          Czy istnieje w Państwa branży jakieś pojęcie dotyczące sztuki projektowania
          budynków mieszkalnych (coś w stylu sztuki budowlanej, do której zawsze się
          można odwołać, gdy coś nie jest objęte normami) ?
          bankroot
      • bankroot Re: pytanie do architekta ... 29.02.04, 16:19
        Gość portalu: architekt napisał(a):

        > panowie- toż to zupełna paranoja, jakim prawem krytykujecie lub doradzacie
        bez
        > podstawy jaką jest RYSYNEK!!! nie wspomnę o prawie autorskim.
        a co tu ma rysunek do rzeczy ?
        Widziałem rysunek i zaznaczony na nim spadek w kierunku tarasu (-1%), czy to
        wystarczy ?
        Rozmawiałem też z Panią architekt, która przyznała, że tak jest narysunku, a w
        wytłumaczeniu do developera stwierdziła, że taka była jej wizja.
        W nosie mam prawa autorskie pożal się Boże Pani architekt, która wlewa mi wodę
        na taras

        bankroot
        • Gość: keleb Re: pytanie do architekta ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.04, 23:16
          nie widziałem rysunku
          nie znam realiów
          ale - faktycznie coś jest nie tak
          więc - bakkrut - walcz, uzbrój się w normy i przepisy, poważnie, bez jaj,
          tępaków trzeba ciąć, a jeśli masz na to siły i krwi ci starcza wygrasz w sądzie
          najwyższym po 2-óch apelacjach z kasacją; a może, kto wie, w 1-szej instancji;
          ja też by nie chciał żeby czyjaś deszczówka lała się na mój taras ( no nie tak
          panowie architekci?)
          pozdrawiam
          • Gość: bankroot Re: pytanie do architekta ... IP: 193.111.166.* 02.03.04, 07:57
            dziękuję za otuchę...

            bankroot
        • Gość: architekt3 Re: pytanie do architekta ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 11:20
          Krótko:
          - Dz.U.02.75.690 - $126 "Dachy i tarasy, a także zagłębienia przy ścianach
          zewnętrznych budynku powinny miećodprowadzenie wody opadowej do wyodrebnionej
          kanalizacji deszczowej lub kanalizacji ogólnospławnej, a wprzypadku braku
          takiej możliwości - zgodnie z $28 ust.2 (w razie braku możliwości...dopuszcza
          się...na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników
          retencyjnych)
          - jeżeli w projekcie nie było rynny na zakończeniu "tego czegoś" i woda leje
          sie na Pana/Pani taras, to jest to kucha projektanta niestety, ktorą powinien
          skorygować w trakcie nadzoru autorskiego (o ile taki był)chociaż czasem pewnych
          rzeczy mozna nie zauważyć
          - niezaleznie od tego jeśli usterka wyszła w trakcie eksploatacji powinien ją
          usunąć zarządca obiektu (obiekt odebrał z całym dobrodziejstwem to niech teraz
          kombinuje kogo obciążyć kosztami - miał umowę z projektantem i wykonawcą to
          powinien przewidzieć takie rzeczy, bo się zdarzają)
          Życzę powodzenia!

          P.s. - "nie popełnia błędów ten co nie robi nic"
      • jwbw Re: pytanie do architekta ... 03.03.04, 22:08
        Gość portalu: architekt napisał(a):

        > panowie- toż to zupełna paranoja, jakim prawem krytykujecie lub doradzacie
        bez
        > podstawy jaką jest RYSYNEK!!! nie wspomnę o prawie autorskim.

        prawo autorskie do bubli ........... :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka