Dodaj do ulubionych

jak rozmawiać z architektem?- klient idealny

05.08.05, 16:13
dzięki mifowi, cykowi i architektom z tego forum przejrzałam niestety na oczy:
(((( Zaczęłam szukać architekta z nadzieję, że jakoś się dogadamy co do
naszych wyobrażeń na temat domu. No właśnie. Ale jak tu przekazać swoje
wyobrażenia nie mając wiedzy budowlanej, wyobraźni przestrzennej itp?
Pokazywać tylko obrazki z podobającymi się projektami gotowymi?
Dodatkowo z mężem mamy zatwardziałe wyobrażenia o tym co nam się podoba a co
nie i chyba możemy być trudnymi klientami:(((( Jak rozmawiać z architektem,
by nie przerazić go naszą mało sprecyzowaną wizją domu? Czy można w ogóle
rozmawiać nie będąc jeszcze zdecydowanym na tak podstawowe sprawy jak
posiadanie lub nie - garażu; brak preferencji co do technologii itp?
Obserwuj wątek
    • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:14
      może ułożylibyście drodzy architekci listę cech klienta idealnego, dla którego
      z przyjemnością byście popracowali?
      • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 16:33
        Było paru takich. Najpierw zapłacili, a po odbiorze projektu ani słowa
        narzekania. Co ciekawe jeden z nich przyszedł po realizacji i zamówił następny

        A własciwie po co mi idealny?! Wieje nudą na spotkaniach. A tak jak przychodzą -
        zapraszam parami- od razu widać, co za małzenstwo, jakie maja przyzwyczajenia,
        o co w domu walczą, jak traktują dzieci ( często gorzej niż auto ). Coś się
        dzieje, są ciche dni bez spotkań, spotkania bez współmałżonka w tajemnicy przed
        nim, ustalenia za plecami. Normalnie śmieszno i straszno.
        A w ogóle z architektem trzeba szczerze, bo jak jest okazja na spełnianie
        marzeń to trzeba korzystać, a nie kryc się z tym.
        • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:48
          :))))))
          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:50
            ja po prostu uchodzę za trudnego klienta i źle mi z tym zaszufladkowaniem.
            Może mnie wyedukujecie trochę jak rozmawiać, by od razu nie zniechęcić
            niezdecydowaniem, zmienianiem zdania co chwilę, upartością, dociekliwością,
            ostrożnością od strony formalnej itp. itd.:)))
            • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:55
              może chociaż powiedzcie jak wygląda w praktyce, w rzeczywistości realizacja
              zlecenia. Chodzi mi o to, kiedy się płaci, za co się płaci, w jaki sposób się
              płaci, czy narzucanie przeze mnie zmian w koncepcji, już po ustaleniu takowej
              niesie za sobą zmiany kosztów, czy widzę etapy powstawania projektu, a co się
              dzieje, gdy przy gotowym już projekcie nie podoba mi się rysunek domku?
              Strasznie się boję, że zlecając zrobienie projektu indywidualnego kupuję
              właściwie kota w worku. Że efekt zobaczę dopiero na końcu po zapłacie. A
              projekt gotowy oglądam sobie w spokoju przed zakupem i po prostu patrzę czy mi
              się podoba.... No tyle, że nie ma optymalnych projektów gotowych co już wiem:
              ((((
              • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 17:00
                "Jeszcze jedno. Nie pokazujcie gotowych rozwiązań, które Wam się podobają.
                Znajdźcie zdjęcia pokazujące klimat, który chcielibyście osiągnąć.
                Projekt indywidualny robi się po to, aby osiągnąć indywidualny, wyjątkowy
                efekt, a nie zlepek gotowych efekcików."

                Widzisz... z laikami, niefachowcami, z ludźmi bez wyobraźni przestrzennej jest
                tak, że trudno im jest stwierdzić co im się podoba. Nie mam pojęcia co zrobić,
                by było w moim pojęciu ładnie, mam za to pojęcie jak zobaczę na zdjęciu coś,
                czy to mi się podoba czy nie. Wynika to chyba z braku wiedzy na temat estetyki,
                harmonijności, zgodności stylu itp. - takiej wiedzy usystematyzowanej, którą wy
                macie. Ja po prostu oglądam sobie zdjęcia i widzę to jest ok, to nie jest ok,
                to jest super itp. Ale żeby wytłumaczyć, lub powiedzieć jaki chcę mieć dom????
                Nie mam pojęcia. Oczywiście wiem, ile chcę mieć pomieszczeń itp, ale czy to
                pomieszczenie ma mieć kształt koła czy elipsy to nie mam pojęcia. Ja chcę, by
                było nowocześnie, harmonijnie, ładnie, sympatycznie itp
                • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 17:03
                  może opiszę nasz problem na głupim przykładzie..... Przez dwa lata telewizor w
                  pokoju stał na ziemi, bo nie podobał mi się gdy stał na stoliku jaki miałam. Po
                  prostu cierpiałam estetyczne katusze patrząc na ten obraz. Mogłam kupić sobie
                  drugi stolik ale ja NIE WIEDZIAŁAM jaki????? Musiałam w końcu zobaczyć zdjęcie
                  w jakiejś gazetce, by wiedzieć, co mi się podoba. No i dzięki temu zdjęciu
                  wiedziałam jaki stolik chcę kupić. Dlatego mi się wydaje, że w naszym przypadku
                  trudno będzie nam architektowi opowiedzieć, jakie klimaty lubimy. Łatwiej nam
                  będzie pokazać konkretne zdjęcie
    • awlasnie Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:50
      Łgosiu!

      Wiedzieć czego się chce, ale i być otwartym na propozycje, bo mogą być lepsze
      od schematów do których się przyzwyczailiśmy.
    • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 16:51
      Płacisz - wymagaj. To po pierwsze.
      Nie musicie się znać na architekturze. Opowiedzcie swoimi słowami
      o tym co wam się podoba, jak żyjecie, jakie macie przyzwyczajenia,
      o czym marzycie. Dobry architekt wyciągnie to co potrzebuje nawet z bardzo
      abstrakcyjnych sformułowań i powinien przedstawić jakieś wstępne koncepcje.
      Na ich bazie zaczniecie precyzować projekt krok po kroku.
      Próbując udawać idealnego klienta może dobrze wypadniecie, ale projekt nie
      będzie Wasz tylko jakiegoś wyimaginowanego klienta. Szczerze i do przodu.
      Pozdrawiam.
      Jeszcze jedno. Nie pokazujcie gotowych rozwiązań, które Wam się podobają.
      Znajdźcie zdjęcia pokazujące klimat, który chcielibyście osiągnąć.
      Projekt indywidualny robi się po to, aby osiągnąć indywidualny, wyjątkowy
      efekt, a nie zlepek gotowych efekcików.
      • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 16:53
        Jeszcze jedno - zaufajcie trochę architektowi!
    • awlasnie Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 16:56
      jeszcze jedno dodam. Zanim wybierzesz się do arch. przejzyj sobie czasopisma
      architektoniczne (nie chodzi o katalogi domów jednorodz.)( na polskim rynku
      Architektura, Architektura i biznes, zagraniczne też są łatwo dostępne) To
      dobry sposób na zyskanie większej orientacji o tym czym jest w ogóle sztuka
      architektoniczna
      • Gość: architekt22 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.acn.waw.pl 05.08.05, 18:27
        zgdzam sie z przedmowcami

        ale sadze, ze faktycznie powinniscie pokazac klimat, bo z sama bryla moze byc
        trudno
        jest tyle uwarunkowan, rowniez przestrzennych, ze zakladam cudu nie ozecie sie
        spodziewac
        ja np ostatnio pracuje nad domem, kt ma byc na wskros nowoczesny, ale na wsi
        wokol nie ma prawie nic /domow../ a ja MUSZE zrobic dach 35-40st..
        wymyslilam, jest sliczny, ale jest to tylko kompromis miedzy marzeniami
        klientow i moimi oraz przepisami prawa miejscowego, w kt nie przewidziano luki
        dla takich jak nasz przypadkow

        pomyslcie o kolorach, materialach elewacji, oczywiscie funkcji

        no i jeszcze jedno- poczytaj bo nie chce mi sie przepisywac/kopiowac
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=25480571&a=25616914
        • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 18:43
          dziękuję za wszystkie wypowiedzi, a podany link już przestudiowałam. I po nim
          tak mnie naszło m.in. na projekt indywidualny. Strachu jakoś nie mogę się
          pozbyć przed kupowaniem kota w worku. Projekt gotowy widzę od razu, więc od
          razu widzę jego wady. A w projekcie indywidualnym wady mnie mogą zaskoczyć na
          samym końcu:(
          • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:01
            Co Cię zaskoczy? Przecież na bieżąco będziesz go poznawać i korygować razem z
            architektem. Projekt to nie tatuaż na plecach tylko dzieło architekta
            powstające przy udziale klienta, na podstawie jego potrzeb i wymagań.
        • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:03
          Jak widzę Twój post na temat domu w stylu sandry czy henryka, to juz jestes
          dobrym klientem, bo wiesz co Ci w nim odpowiada, co nie. Dla mnie to jest baza,
          ale efekt koncowy moze byc zgoła odmienny.
          Widzisz, w gotowcach masz obrazek, czasem cukierkowy do bólu. W indywidualnym,
          zanim do obrazka dojdziesz, trochę czasu minie. Ja np. bardzo dużo rysuje
          odrecznie przy kliencie, aby to co mu oferuję pokazać w przestrzeni. Oczwiście
          można robić wizualizacje, ale jak znam zycie - klient bedzie nadal oczekiwał
          ładnego obrazka, a nie surowej bryły. Ktos kto ma pojecie jak sie te obrazki
          robi, wie, że zanim powstana klei sie model, nadaje tekstury, oswietla, robi
          tło, wstawia zieleń. To ogrom pracy dla mnie zbędny do pokazania tego co na
          rzeczy. I tego obrazka będzie Ci brakować dłuższy czas!!
          Grunt to podpowiadać klientowi nowe rozwiązania, nawet machajac rekami. Wizja
          sama w sobie może być na tyle interesująca, że szybko chwyci i nabierze
          realności. Możesz sobie marudzić, w końcu płaczące dziecko też się kiedyś
          uspokoi!!!!. Kwestia argumentu....
          Co do reszty każdy architekt ma swoje zasady współpracy z klientem. Osobiscie
          preferuje gratisowe spotkania i szkice w celu zaklepania koncepcji, umowę i
          spora zaliczke. Płatnosc po robocie, wyjątkowo 10 procent po pozwoleniu, jak
          klient wyjatkowo nieufny. Nieduzo ryzykuje, bo klient jak trafi to zostaje -
          najczesciej zna juz moje domy i opinie ich mieszkanców. Jak zaczynają być
          namolni i zmieniają zdanie, choć już byli przekonani, dajemy sobie tydzien dwa
          na ochłoniecie i wracamy do tematu - zwykle ze skutkiem pozytywnym.
          Poza tym szukaj architekta, który robi w większości domy, no i lubi to co robi.
          Mam kolegów co robią budynki użyteczności publicznej, duże tematy,kolegów
          urzędników, a domek ich przerasta. Bo to i marudny klient, co ciągle miesza, bo
          nieduza kasa. Po prostu nie potrafią zrobić tego dobrze.
          Od takich z daleka. Pozdrawiam.
          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 21:36
            właśnie tego braku obrazka się boję. Wiem, że kolor w samochodzie nie jest
            najważniejszy tylko to co pod maską. Ale co z tego jak sraczkowatego mercedesa
            nie chciałabym mieć nawet gratis:((((( I z tego względu boję się tego projektu
            indywidualnego, bo jak już się da zaliczkę, a później się zorientuję, że moje
            estetyczne wyobrażenia o domu bardzo różnią się od artystycznych wizji
            architekta.... przecież już będzie za późno na wycofanie się. I będę miała dom
            jak telewizor na tym nie lubianym przeze mnie stoliku?
            • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 05.08.05, 21:42
              a druga rzecz.... weszłam sobie na www.architekci.pl i tam masa firm w
              Szczecinie. I którą wybrać? Te z komputerami i stronami www mogą się na mnie
              wypiąć bo robią jakieś tam obiekty wielkie, no i jak piszecie mogą sobie nie
              radzić z domami. Ci mali zbyt wieloma realizacjami się nie chwalą i nie ma jak
              ich zobaczyć chyba że na wizycie osobistej. A ja nie mam znajomych, ani nikogo
              wokół kto buduje na projekcie indywidualnym. Wszyscy budują na podstawie
              projektów gotowych. Może znacie kogoś w Szczecinie godnego polecenia. A może
              ktoś spoza Szczecina się pokusi?
          • olga.polak Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 17.11.14, 13:38
            witam Pani Moniko,

            a skad Pani pisze? Jaka czesc Polski ?
    • Gość: mif Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:28
      lgosia1 napisała: "...
      > (((( Zaczęłam szukać architekta z nadzieję, że jakoś się dogadamy co do
      > naszych wyobrażeń na temat domu. No właśnie. Ale jak tu przekazać swoje
      > wyobrażenia nie mając wiedzy budowlanej, wyobraźni przestrzennej itp?
      > Pokazywać tylko obrazki z podobającymi się projektami gotowymi?
      > Dodatkowo z mężem mamy zatwardziałe wyobrażenia ..."

      Droga Igosiu! Nie panikuj. Najważniejszą rozmowę z najważniejszym Architektem
      Życia masz za sobą - Małżeństwo. Przed ślubem nie było obrazków, a nawet
      szkiców. Strefa estetyki, emocji, intelektualnego porozumienia namalowała zgodę
      i harmonię przyszłej inwestycji, też wieloletniej i bardziej kosztownej od
      budowy domu. Spotkanie z architektem budowlanym, to analogiczna pierwsza randka.
      Od pierwszych słów, od pierwszych koncepcji dużo będzie zależeć. Możesz urwać
      znajomość, podjąć decyzję dalszych spotkań. Potem, wraz z rozwojem, własnych,
      wzajemnych koncepcji będziecie szukać kompromisu. Trochę sprzeczek, zmian i
      poprawek, kolejne rysunki, aż do pełnej realizacji planu. Nikt nie określił, jak
      długo ma trwać stan narzeczeński... Czyż nie warto wrócić do lat minionych?
      Czytając Twoje posty, trochę Ci pozostało z zalęknionej nastolatki :)
      • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 12:02
        bo ja lubię proste i jasne sytuacje. I nie mogłabym ścierpieć mieszkając w
        czymś, co mi się nie podoba - już o wywaleniu góry forsy na taką rzecz - nie
        wspomnę. A jak wnioskuję z różnych wątków, to czeka mnie trudna przeprawa z
        architektem:( Przedstawiają się mi jako artyści, których świat nie rozumie. A
        ja artystą nie jestem i zastanawiam się czy znajdziemy jakąś nić porozumienia.
        A płacić kilkaset tysięcy za dom, który jest zaledwie wypracowanym w bólach
        kompromisem... jakoś mi szkoda. Wolę mieć coś co mi się podoba. A patrząc na
        mój gust, który za mierny w oczach architektów uchodzi - to jakoś cienko widzę,
        by współpraca z architektem ułożyła się pomyślnie. No nic. Od poniedziałku
        ruszam w kilka miejsc na rozmowy
        • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:53
          Z przykrością muszę stwierdzić, że należysz do najgorszej kategorii klientów:
          1. Nie wiesz czego chcesz.
          2. Dla Ciebie nie ważne jest czy projekt będzie dobry, zły czy wręcz śmieszny
          - ważne, że Tobie się podoba.
          3. Jesteś głucha na argumenty.
          Przekaż nasze pozdrowienia architektowi, którego wybierzesz.
          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 12:56
            nic nowego nie odkryłeś. Od początku się do tego przyznawałam. Argumentów
            żadnych faktycznie nie słyszałam oprócz krytyki mojego gustu:( Do architekta
            jeszcze nie poszłam, bo właśnie boję się takiego obrotu sprawy.
            • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 12:59
              i zawsze mi się wydawało, że pojęcie że projekt jest dobry, śmieszny czy zły -
              to pojęcie bardzo względne, bo uzależnione od kilkudziesięciu czynników -
              indywidualnych w danej sytuacji czynników.
              Spacedreamer? Czy ty w ogóle jesteś architektem?
              • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:11
                Jestem kosmitą.
              • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 13:16
                spacedreamer jeszcze jedno. Nie podobam ci się jako klient chyba też dlatego,
                że mało architektowi ufam. No ale jak ja mam ufać architektowi, będąc laikie.
                Przecież tyle jest projektów gotowych- knotów z błędami zrobionych przez
                architektów. Jaką ja mam gwarancję, że projekt indywidualny nie będzie jeszcze
                gorszym knotem jak Sandra czy Henryk????? O ile projekt gotowy mogę
                skonsultować chociażby z wami i proszę ile się dowiedziałam na sąsiednim wątku,
                o moich gustownych typach.... o tyle projekt indywidualny to jest mój ten kot w
                worku. I dam sobie głowę ściąć, że równie dużo wad byś znalazł w moim projekcie
                indywidualnym co we wskazanych gotowych - ale dla mnie wtedy będzie za późno.

                Generalnie sorry, że tak sobie z wami tu ględzę i marudzę, ale staram się
                przygotować na spotkania:) Teraz już wiem, że za dużo nie można gdybać i się
                bać efektu, bo to niemile widziane:)
                • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:20
                  Przecież coś od architekta dostaniesz - rzut, widoki. Trzeba Ci opinii, prosze
                  bardzo. Jak nie da to ciul.
              • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:17
                Gdyby nie ogromna odległość między nami, to ciekawe byłoby zmierzyć sie z taką
                klientką jak Ty. W przeciwienstwie do Spacedreamera twierdzę, że stanowisz
                wyzwanie - tylko czy architektom ze Szczecina starczy cierpliwości?
                Nie da sie wyedukować klienta, mozna mu pokazac, dlaczego cos się podoba, coś
                jest w złym guście lub po prostu nie pasuje. Linki na górną półkę nie pomoga -
                Spacedreamer jeszcze ma nadzieję na wysokie loty, bo młody jest. Po nastu
                latach pracy sztuki to już jest niewiele, wiecej solidnego rzemiosła.
                Nie mysl, że architekci to inni ludzie, podejdz do tego na spokojnie, nie
                podoba się cześc, idziesz do nastepnego.
                • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 13:22
                  monika nie jestem taka straszna jak już przyjdzie co do czego. I właśnie
                  dlatego staram się nakierować na dobry obrót sprawy teraz na forum, żeby nie
                  było tak jak u fryzjerów, do których chodzę i boję się sprzeciwić z ich
                  artystyczną wizją na temat moich włosów. No i wychodzę opitolona tak, że ryczę
                  dwie doby. W końcu znalazłam jedną fryzjerkę, której wizja artystyczna
                  odpowiada mojej:) No ale włosy odrastają, a dom...
                  Spacedreamer, chyba faktycznie jesteś młody:) Obym nie natrafiła na takich
                  architektów. Mój dom ma być dla mnie ukochanym domkiem a nie wizją artystyczną
                  i dziełem architekta x.
                  • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 13:26
                    no dobra nie marudzę już. Przeprowadzę w poniedziałek jakieś rozmowy, to tu
                    znowu przyfrunę na konsultację, czy na ciuli się natknęłam czy nie:)
                    • niewyjasnione Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 14:22
                      Dobry klient to klient wyedukowany.
                      Nie oczekuj, ze ktos za Ciebie ustali, czego tak naprawde chcesz i
                      potrzebujesz.
                      Odrob swoja prace domowa: przejrzyj katalogi projektow typowych, wypozycz
                      podreczniki z biblioteki, tak abys potrafila przeczytac projekty, pospaceruj po
                      wystawach domow (jezeli masz taka mozliwosc) aby zrozumiec relacje przestrzenne.
                      Wyekwipowana w ta wiedze udasz sie do architekta z konkretnymi pytaniami i
                      oczekiwac konkretnych odpowiedzi i wskazowek, tak jakbys szla do prawnika po
                      konsultacje.
                      Bedziesz rowniez w ten sposob w stanie przeegzaminowac architekta zanim go
                      wynajmiesz.
                      W innym przypadku otrzymasz produkt, ktory pasuje architektowi, a niekoniecznie
                      tobie.
                      Architektura to przede wszystkim rzemioslo omijania bezsensownych urzedniczych
                      przepisow, wydreptywania sciezek w skorumpowanych urzedach, wdrazania
                      technologii budowlanej, mozolnego rozwiazywania funkcji,koordynacji
                      miedzybranzowej oraz wyceny.
                      Estetyka i wystroj to sztuki iluzoryczne.
                      Jezeli skoncentrowana jestes na wystroju, to oczekuj ze architekt sprzeda ci
                      wystroj, a o pozwolenia w urzedzie, wycene, koordynacje oraz technologie
                      budowlana bedziesz musiala sie zatroszczyc pozniej sama.
                      Obecnie stanowisz worek pieniedzy do eksploatowania przez kogos glupiego albo
                      bezwzglednego. Przepraszam za brutalnosc.
                      Przyklad: Fachowcy (w biurze kilkunastoosobowym i wiekszym) cenia swoj czas,
                      wiec do pracy z Toba wydelegowaliby osobe, ktora i tak sie do niczego innego
                      nie przydaje a ty zaplacilabys przez nos.
                      • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 14:40
                        niewyjasnione - to nie jest tak. Od strony technicznej kształci się mąż i jest
                        bardzo wnikliwy i już dużo wie. Wie czego chcemy:) Ja się zastanawiam nad
                        estetyką, która bryła domu jest ładna. Mąż kombinuje jak tę bryłę ustawić na
                        działce, w którą chce wkopać jakieś tam pompy ciepła itp.
                        • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:14
                          No, jak pompy ciepła to dobry klient - duża kasa.
                          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 16:39
                            :))))) no właśnie z tą kasą to wszystkich kontrahentów rozczarowujemy:))))
                            Strasznie oszczędni jesteśmy i te pompy ciepła to też z myślą o oszczędnościach
                            na starość. Dom ma być taki, by było nas stać go utrzymać:))))
                            • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:52
                              No to sie najpierw dowiedz ile to Cię kosztuje i porównaj z tradycyjnymi
                              systemami. Zaczniesz oszczędzać po 20 latach.. Nakłady inwestycyjne są spore.
                              Poza tym aby ta energie uzyskac trzeba ją najpierw włożyc, choć w mniejszej
                              ilości. I niech Ci firma zrobi kalkulację ze wszystkim, co się z tym wiąże.
                              Pompa to jeden wydatek, ruraż, automatyka, powiązanie z innymi systemami itd.
                              dalej to już nie dodawanie, a mnożenie. Rozumiem, że chcesz mieszkać tanio, tu
                              będą oszczedzać Twoje dzieci i wnuki, nie Ty. Domy pasywne - fajna rzecz, ale
                              ile ich budowa pochłania środków i odnies to do kosztów utrzymania każdego
                              innego domu - ogrzewanie , woda, energia. Utrzymanie 300 m kw. to kilkaset zł
                              miesiąc. A ogrzewanie to nie wszystko, co z wodą ,prądem, śmiecie, podatki..
                              Zobaczysz. Jeden z moich klientów, niebiedny zresztą po grzaniu basenu całą
                              zimę doszedł do wniosku, ze trzeba by tak wiatrak zasila pompę, pompa i
                              kolektory basen. Niewiele tej energii by włożył, ale podliczone koszty - dwóch
                              basenów - usadzily go na ziemi.
                              • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 17:08
                                chcemy mieć dom, który będzie tani, w momencie gdy my będziemy na emeryturze. A
                                to co czytał mąż o pompach ciepła rzekomo jest zgodne z tymi naszymi
                                wyobrażeniami. Z drugiej strony czytamy gazety sponsorowane przez
                                reklamodawców.... Nie jesteśmy snobami i nie musimy mieć marmurowych parapetów
                                czy podłóg - może tu zaoszczędzimy a gdzie indziej dołożymy??? Nasz emeryturka
                                będzie strasznie niska - ja muszę mieć pewność możliwości utrzymania tego domu
                                na starość
                                • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 06.08.05, 17:10
                                  no ale mamy też nadzieję, że wybrany architekt wyprowadzi nas z tych naszych
                                  błędów myślowych. Tylko musi się nastawić na wojnę na argumenty
                • Gość: Spacedreamer Do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 17:10
                  Podałem te linki, aby pokazać Lgosi na obrazkach to o czym piszę.
                  Co do mojego wieku i stosunku do pracy to mała pomyłka.
                  Projektuję wnętrza i coraz częściej mam okazje robić rzeczy nietuzinkowe.
                  Zawdzięczam to mojemu uporowi w przekonywaniu i edukowaniu klientów - w dobrym
                  tego sformułowania znaczeniu. Oczywiście 80-90% pracy to rzemiosło, sumiennie
                  wykonywane, ale rzemiosło. Ale jak się chce to można namówić dobrego inwestora
                  na odrobinę szaleństwa. Zdaję sobie sprawę, że we wnętrzach jest to łatwiejsze
                  niż w "twardej" architekturze, ale zmierzam do tego, że moje optymistyczne
                  nastawienie do sztuki architektury jest w moim przypadku podparte konkretnymi
                  doświadczeniami.
                  Co do wieku, to eufemistycznie określając jestem po trzydziestce i parę lat
                  pracuję w tym fachu więc, jak sądzę, mój stosunek do rynku jest wystarczająco
                  zdystansowany.
                  Z klientami podobnymi do Lgosi też miałem styczność i też udawało się jakoś
                  wybrnąć z cięzkich walk z naprawdę momentami bzdurnymi przekonaniami.
                  • lgosia1 Re: Do Moniki 06.08.05, 17:13
                    spacedreamer, bo się właściwie pogubiłam w tych moich dwóch wątkach. Rozumiem,
                    że odradzasz fale na dachu, ale co właściwie mi proponujesz?
                    • lgosia1 Re: Do Moniki 06.08.05, 17:16
                      mój mąż wszelkie nasze pomysły chłodno kalkuluje. Jest informatykiem, ja jestem
                      ekonomistą, mamy takie zboczenie, że w excelu musi być wszystko dokładnie
                      rozliczone z kosztami włącznie. Jeśli obliczenia nam się nie zgadzają to
                      dlatego, że albo mamy złe dane, albo użyliśmy złego algorytmu. Jeśli ktoś nas
                      chce do czegoś zniechęcić będzie musiał konkretnie z ołówkiem w ręku
                      powiedzieć czemu się mylimy:)))) Oj nie mówiłam, że trudni z nas klienci???
                      • Gość: Spacedreamer Re: Do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 17:31
                        Widzisz - do architektury algorytmu nie zastosujesz, chociaż Twój mąż mógłby
                        się pokusić o szkic programu do przeliczania wymagań na efekt architektoniczny.
                        Nie podam Ci konkretnego rozwiązania, bo to niemożliwe przez internet.
                        Nie odradzam łuczków generalnie - odradziłem w konkretnym modelu. To tak jakbyś
                        ustawiła sobie w exelu tabelkę biało-szarą. Na białym piszesz kwoty A, na
                        szarym kwoty B. Po kilkunastu stronach pisania nagle szary zamieniasz na
                        czerwony - jaki to ma sens?
                        Doradzam zastanowienie się, nie naukę architektury, ale zastanowienie, w
                        skupieniu, jaki charakter ma mieć Wasz dom - charakter ogólnie, a nie kawałek
                        dachu. Napisałem też wcześniej, że gdyby wywalić te łuczki z henryka to całkiem
                        niezła bryła zostanie. Inną sprawą pozostaje przypadkowe zorganizowanie funkcji
                        w tym domu, ale to jest do ustalenia na etapie projektowania.
                        Ruszaj do architektów po zastanowieniu, nie po przeliczeniu.
                        Nawiasem mówiąc łuczki generują większe koszty ;-).
                        • Gość: monika Do Spacedreamera i Lgosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 17:37
                          Latka lecą, dla mnie jestes młody, pokolenie, no może pół pokolenia.
                          Co do kosztów, to mogę współczuć architektowi - mam doswiadczenia w domach
                          dostepnych muratora - tych super tanich.
                          A propos dostępnych - w Szczecinie jest architekt WUNSCH -laureat konkursu -
                          liczyc napewno potrafi.
                          • lgosia1 Re: Do Spacedreamera i Lgosi 06.08.05, 17:50
                            a coś ma w sobie ten wunsch - bo ustawiłam ich jako pierwszych do odwiedzin.
                            Tylko, że to wunsch a ja oszczędny żuczek:( Zobaczymy

                            Co do liczenia w excelu to odnosiło się to do pomysłu z pompami ciepła:))))
                            Ależ jestem "blondynką" w twoich oczach spacedreamer. No ale jak tu blondynką
                            nie być, jak się lubi Sandrowo-Henrykowe klimaty i to właśnie z tymi
                            łuczkami:))))
                            Dla mnie nie musi być właściwie łuk.
                            Rozwiązanie nad garażem (i tylko to) w domu Kamea bardzo mi się również
                            spodobało
                            a nie jest chyba łukiem. Mam nadzieję, że wnikliwy architekt odkryje sam nasze
                            preferencje, których my nie jesteśmy w stanie do końca nazwać. Brakuje nam
                            warsztatu i słownika.
                            a tu link do tej Kamei www.apa-domy.com.pl/index.php?id=2&page=1&sh=1024
                            • Gość: drep Re: Do Spacedreamera i Lgosi IP: 217.153.31.* 06.08.05, 18:21
                              Kama??? No nie :( Ten potrojny daszek to...... duza przesada. Pierwsze moje
                              skojarzenie to piramidy w Gizie :))))
                              Pamietaj nie patrz tylko na wizualke ale zwroc baczniejsza uwage na
                              poszczegolne elewacje. Przyjrzyj sie im dluzsza chwile zamiast studiowac
                              wizualki.
                            • Gość: derp Re: Do Spacedreamera i Lgosi IP: 217.153.31.* 06.08.05, 18:22
                              No i dodatkowo elewacja frontowa sklada sie z garazu i mikroskopijnego okna. To
                              Ci nie przeszkadza?
                              • lgosia1 Re: Do Spacedreamera i Lgosi 06.08.05, 18:34
                                kurczę ależ ty uważnie czytasz - napisałam że w całej Kamei podoba mi się TYLKO
                                rozwiązanie nad garażem i jeszcze dodałam dla nieuważnie czytających, że RESZTA
                                domu odpada!!!
                                • lgosia1 Re: Do Spacedreamera i Lgosi 06.08.05, 18:36
                                  sorry, pomyliłam trochę, tu napisałam w nawiasie odnośnie dachu nad garażem
                                  kamei (i tylko to)!!!
                                  Co nie zmienia faktu, że wniosek z tego, że reszta mi się nie podoba
                                  • lgosia1 Re: Do Spacedreamera i Lgosi 06.08.05, 18:38
                                    a tak w ogóle w różnych domach podobają mi się rozszerzające się ku dołowi
                                    słupy - nienawidzę kolumienek
                        • Gość: mif Re: Do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 18:44
                          Gość portalu: Spacedreamer napisał(a):
                          > Nawiasem mówiąc łuczki generują większe koszty ;-).

                          Na stare lata, przy remontach domu, też :((
                          • lgosia1 Re: Do Moniki 06.08.05, 18:48
                            wiem niestety:( No ale patrząc na poniemieckie rudery, na których wole oka
                            sobie nasi wsiowi dekarze remontują - to jakoś sobie normalnie radzą:) No i jak
                            napisałam, nie muszą być dla mnie łuki - niech to będzie jakiś odpowiednik,
                            jakiś wypierdek równie fajnie wyróżniający dach spośród reszty dachów. A może
                            nie przy dachu by mi się jakieś wypierdki przydały? A z drugiej strony czy ktoś
                            przeliczył ile mi taka fala wpłynie na wzrost ceny dachu?
                            • Gość: mif Re: Do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 18:54
                              lgosia1 napisała:
                              > przeliczył ile mi taka fala wpłynie na wzrost ceny dachu?"

                              Na konstrukcję i położenie dachówek, moim zdaniem nie dużo, ale obróbki
                              blacharskie i rynny - sporo. Przy rynnach łuczek straci rysunkową, piękną falę.
                              • Gość: lgosia1 R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 19:14
                                mif ale w projektach archipelagu rynien w ogóle nie widać a tam są - schowane
                                za tą "listwą" wykończeniową. Mówili nam to ludzie co sandrę już mają gotową
                                • lgosia1 Re: R 06.08.05, 19:16
                                  "Przy rynnach łuczek straci rysunkową, piękną falę" - uwierz mi - na żywo ta
                                  fala jest jeszcze ładniejsza jak na rysunku - oglądałam na własne oczy w
                                  wybudowanej Sandrze. Ładniejsza oczywiście w moim pojęciu.
                                  • obly Re: R 09.08.05, 15:02
                                    Proponuje ci jak najwiecej słuchac, to po pierwsze. Z czytania postów mam
                                    wrazenie ze bardzo przywiazujesz sie do swojej uwaznosci, nie zdajac sobie
                                    sprawy ze niektóre z tych elementów na które zwracasz uwagę architektom nie są
                                    istotne dla nich samych.
                                    Radzę nie wertowac zanadto papierzysk, bo wertowanie ich nic ci na poczatek nie
                                    da.
                                    Radzę polazic na spacery z facetem, aparatem i pstrykac co sie podoba,
                                    dyskutowac i marudzic, szperac rozwiazania u znajomych na impreskach i zerkac,
                                    wyrabiac sobie zdanie na temat MIESZKANIA W DOMU.
                                    Minus tego rozwiązania ze tak naprawde podobaja sie domy te sprzed 39 roku, a
                                    wnętrza prawie zadne. Dopiero potem ma sens wertowanie papierzysk, bo raczej
                                    wiemy co ogladamy i wiemy CO nam sie podoba i DLACZEGO.
                                    No ale cóz. Od czegos trzeba zaczać uczyc sie zwracac uwagę na to co sie chce.

                                    W miedzy czasie uzyskujesz:

                                    - Decyzje o Warunkach Zabudowy i Zagosp. Terenu lub wypis z Planu Miejscowego
                                    - mape do celów projektowych w skali 1:500

                                    potem gadka z arch.

                                    Kluczowe elementy:
                                    - usytuowanie projektu na dzialce i "praca" poszczegolnych elementów dzialki.
                                    - program funkcjonalny domu (jak chcecie zyc sobie w domku)
                                    - estetyka budynku

                                    tu otrzymujemy dom jaki chcemy na naszej dzialce.

                                    Pochodne problemy:
                                    - technologia i wykończenie budynku (dopiero tutaj tak naprawde wchodzi sie w
                                    konkretne koszta)
                                    - technologia wykonania (fazowanie wykonania)
                                    - instalacyjne (w wymarzonym domu mozemy miec tak naprawde i pompe ciepla i co
                                    tam chcesz, caly dach mozna bateriami słonecznymi wyscielac)

                                    Dopiero tutaj otrzymujemy to co chcemy za cene jaką jestesmy zdecydowani wydać
                                    rezugnajac z tego na czym nam zalezy mniej, utrzymujac rozwiazania na których
                                    nam zalezy.

                                    Ps 1: Kobiety nie skupiajcie sie od początku na spiżarce do kuchni a faceci nie
                                    myslcie tylko garazu z "męskim" kącikiem, gdzie zona nie ma wstepu.

                                    PS 2: Rynna za listwa tak? odpowiedz mi proszę:
                                    - co sie dzieje jak sie rynna przelewa?
                                    - co sie dzieje jak jest duzo lisci z drzew wokół?
                                    - co ze sniegiem i lodem? w takiej listwie mają superanckie miejsce na długie
                                    zimowe wieczory, czy rynny są ogrzewane? w Zimie przy czestym przechodzeniu
                                    przez zero, w zakamarach lezy snieg a polacie dachu sa mokre od
                                    rozpuszczajacego sie sniegu i gdzie wtedy woda popyla?

                                    Nie mówie ze rynna za listwą jest zła, bo jest okej tylko trzeba miec
                                    swiadomosc co za tym stoi.
                                    - ze nalezy wtedy kilka razy w roku czyscic przestrzenie pomiedzy listwa a
                                    rynna jesli sa drzewa wokół, ze warto rynny podgrzewac,
        • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:56
          Jak ruszasz to znalazłaś. Opowiedz na forum, jak to wygląda u innych.
          Powodzenia.
        • Gość: Architekt z Sydney Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 09.08.05, 15:56
          czytajac te posty dochodze do wniosku ze niezaleznie od szerokosci
          geograficznej istnieja podobne problemy, Jestem architektem wyksztalconym w
          Polsce ale od 24 lat praktykujacym w Sydney Australii.Pozdrawiam i zycze
          pomyslnych wiatrow w poszukiwaniu Architekta, nawiasem mowiac tez czlowieka:):)
          Chetnie sluze porada z drugiej strony:):)gregp1@optusnet.com.au
          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 09.08.05, 16:33
            trzy cenne posty!!!!! - wielkie dzięki. Jeszcze nad wszystkim myślimy ale już
            coraz bliżej do scenariusza rozmowy z architektem:)
    • Gość: taju Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.um.poznan.pl 09.08.05, 15:38
      Jestem architektem i radzę rozmawiać z takimi jak ja, tak jak z krawcem, który
      ma Pani uszyć płaszcz na miarę lub szewcem (wygodne buty na miarę). Wygoda i
      piękno to kryteria odnoszące się w równym stopniu do ubrania, jak i do domu.
      Nie ma klienta idealnego, tak jak nie ma architekta idealnego, więc radzę pytać
      znajomych, który z miejscowych architektów odpowiada Pani oczekiwaniom.
      Architekta, który chce Pani narzucić "ciasny płaszcz" radzę odrzucić.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • bedi Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 09.08.05, 17:10
      Jak wyslesz mi email na bedi@gazeta.pl to podam Ci namiary na dobrego
      Architekta w Szczecinie. Projektowalismy z nim nasz dom jakies 4 lata temu. Nie
      jest tani ale efekt jast dokladnie taki jakiego sie spodziewalismy. Zmiany
      podczas budowy byly bardzo male.
    • Gość: Morano Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 18:09
      Ale to bardzo proste...

      Architekt to taki sam czlowiek jak kazdy inny. Nalezy wiedziec kilka rzeczy
      jednak zanim zacznie sie z nim rozmawiac.

      1.Mowi sie z earchitekt swoj pierwszy dom buduje dla wroga ,drugi dla
      przyjaciela a trzeci dla siebie- warto sie upewnic czy architekt ma jakies
      doswiadczenie zanim mu sie zleci chodzby wybudowanie budy dla psa.Jak w kazdym
      zawodzie uczymy sie na bledach (my architekci) i dltego wlasnie srednio rzecz
      ujmujac ,dopiero nasz trzeci projekt jakos w miare wyglada.
      2. Prosze zapomniec o tym ze przekazecie swoja wizje architektowi w 100%-
      tymbardziej jezeli sami nie wiecie do konca jak to ma wygladac. Od tego on jest
      architektem zeby wiedzial jak zrobic dom tak zeby sie Wam podobal, dopiero na
      pozniejszym etapie projektu mozecie ingerowac i proponowac zmiany, a tu tarasu
      nie chcemy, a te drzwi zrobimy dwuskrzydlowe bo chcemy kiedys kupic fortepian
      3.to samo tyczy sie wnetrz, programy telewizjne gdzie dwie siksy pokazuja jak
      urzadzac mieszkania to jakas chora porazka. Potem wychodza z tego takie rzeczy
      jak pokoj dla dziecka z gigantycznym czarnym statkiem pirackim namalowanym na
      scianie
      • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny 09.08.05, 18:17
        ufff odzyskałam wiarę w to, że może mój dom, będzie jednak moim domem a nie
        wytworem architekta:)))) Dzięki za te rady
        • Gość: mif Re: jak rozmawiać z architektem?- klient idealny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:49
          lgosia1 napisała:

          > ufff odzyskałam wiarę w to, że może mój dom, będzie jednak moim domem a nie
          > wytworem architekta:))))..."
          Brawo lgosiu. O ten uśmiech chodziło :)
          • Gość: dc Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.237.112.56.adsl.aeg.worldonline.dk 17.08.05, 22:33
            Czesc Gosia
            Czy znasz wastu... system architektury w zgodzie z prawami natury? W zaleznosci
            jak postawisz swoj dom wg. stron swiata mozesz miec:

            WEJSCIE NA

            polnocny wschod: Problemy z malzenstwem
            Zachod: Brak energii i bieda
            Polnocny zachod: niestabilnosc mentalna
            Poludniowy wschod: Uczucie strachu
            Poludnie: same problemy
            Poludniowy zachod; wieczne Klotnie
            Wschod: powodzenie i szczescie
            Polnoc: jw.

            Tak dzialaja pola magnetyczne Ziemi oraz slonca itd. na uklad nerwowy czlowieka!

            A teraz pokoje:
            kuchnia od pld. wschodu
            spialnia od zachodu
            biuro od polnocy...
            itd.
            "jesli na odwrot, to czlowiek moze byc glodny w sypialni i spiacy w kuchni"

            zobacz www.mgc-vastu.com
            • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 22:40
              Szczególnie ta niestabilność mentalna. Bzdury. To jak sekta. Nie daj się
              wciągnąć.
              • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak 18.08.05, 21:42
                jestem po następnej rozmowie- tym razem z architektem z Niemiec.
                No i załamałam się. Polska to jednak dziwny kraj w niektórych dziedzinach.
                Trudno nam było się zrozumieć. Z tego co się zorientowałam w Niemczech nie
                istnieje pojęcie architekta w naszym wydaniu.... tam chyba architektem jest
                ktoś kto sprzedaje domy a nie projekty. Pani Rosa była w szoku jak jej
                powiedziałam, że u nas inwestor z reguły załatwia wszystko od architekta
                począwszy, przez ekipy od murów, dachów, instalacji itd.
                Wygląda na to, że tam się buduje domy w ten sposób, że jedzie się na "wystawkę"
                domów, ogląda się wzorzec domu wybudowany w rzeczywistości, jeśli się podoba -
                idzie się do "architekta" i zamawia się dom, a po kilku miesiącach przychodzi
                się z portmonetką i płaci się za gotowy produkt. Oczywiście przed zakupem
                czegokolwiek inwestor wie ile będzie go cała inwestycja kosztować - co do
                grosza.
                Nie mogła uwierzyć, że u nas najpierw kupuje się projekt - chociażby gotowy - a
                później się okazuje, że na dom wg takiego projektu mnie np nie stać:)

                Tak czy siak rozmowa mi nic nie dała, tylko mnie pogrążyła
                • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:18
                  Pani Rosa niech sobie projektuje u siebie. U nas tez sa deweloperzy, którzy
                  oferują gotowe domy. I wiesz ile to kosztuje.
                  A szok w Polsce dla Niemca jest możliwy już od granicy. Nie łudź się - u Niemca
                  jest tak samo. Architekt projektuje, firma buduje, a że czasem to się łączy i
                  gra jak orkiestra, no cóż..
                  Radze rozmawiac z tymi co siedza w polskich realiach, mają swiadomosc kosztow i
                  moga Cię wyręczyć w załatwianiu pozwolenia. A póżniej wez firmę, niech zrobią
                  kosztorys, umów się na ryczałt, a nie na kosztorys powykonawczy i zasuwaj z
                  robotą.
                • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:22
                  Głowa do góry. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni.
                  • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak 18.08.05, 23:35
                    a na dodatek minorowy nastrój spowodowało to, że pracownia pana Wunscha i
                    Wolanowskiego chyba się na nas wypięła, bo czekamy już 10 dni na wyznaczenie
                    terminu spotkania z nami i nic. Za dobrze to chyba nie rokuje na ewentualną
                    przyszłą współpracę, bo albo nas zlewają albo o nas zapomnieli, albo świadomie
                    sobie odpuścili, bo mają lepszych klientów. Właściwie to nie wiem, czy jest
                    sens się im przypominać:(
                    • Gość: Spacedreamer Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 08:17
                      Jeżeli już na etapie pierwszego spotkania zachowują się niepoważnie,
                      to ich olej, bo w trakcie powstawania projektu będzie tak samo.
                      Lepiej znaleźć "mniejsze" nazwisko - osobę, która poświęci Tobie czas,
                      za który płacisz!
                      • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak 19.08.05, 12:19
                        no proszę:) Pracownia W i W się odezwała:) Może forum czytają?
                        • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:56
                          Opowiadaj dalej..
                          • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak 19.08.05, 14:54
                            najpierw się odezwała jakaś pani a później zadzwonił z przeprosinami sam pan W:)
                            Rzekomo mój mail nie dotarł. Tak czy siak sprawiają na razie baaardzo miłe
                            wrażenie. W następnym tygodniu się odezwą po przeanalizowaniu
                            naszych "wytycznych" i "pobożnych życzeń", które umieściliśmy na stronce
                            internetowej.
                            Wpadłam na pomysł, że przed osobistą konfrontacją zafunduję im konfrontację ze
                            zdjęciami działki, wypisem i wyrysem, spisem naszych "widzimisię" - które to
                            umieściliśmy sobie w internecie, żeby potencjalnie zainteresowanym architektom
                            udostępniać. Myślę, że to ułatwi rozmowy w rzeczywistości pozawirtualnej:)
                            • Gość: monika Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:16
                              Wszystko fajnie, ale nie przypuszczam, żeby pan W. chciał czytać o sobie w
                              internecie, szczególnie w trakcie rozmów, było nie było, o twoim projekcie.
                              • lgosia1 Re: jak rozmawiać z architektem?-a jednak 21.08.05, 02:30
                                też nie przypuszczam:) Dlatego to moja ostatnia opowiastka:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka