IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:04
Po dzisiejszych postach widac jak nasi kochani koledzy zbierają żniwo.

Obserwuj wątek
    • Gość: reptor Re: SĘPY IP: 5.6.2R* / *.nokia.com 02.09.05, 16:29
      To nie sepy tylko jacekwrzosek1 nie ma co do garnka wlozyc :). Wygrzebal takie
      posty jeszcze z poczatkow lipca. Desperat :)
      • Gość: a22 Re: SĘPY IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 18:05
        a najfajniesze jest to, ze zaczelo sie od 2 wrzesnia
        ....................
        dzieci szczesliwie wrocily do szkoly.. :)))
        • Gość: a22 do sępów!! ważne!!! IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 18:22
          poszukajcie tutaj-pewnie znajdziecie poszukujących
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=156&s=17
    • pishor Re: SĘPY 02.09.05, 20:12
      Hmm.. Ostro Moniko, ostro. Pytanie tylko ,dlaczego tak ostro? Jak to
      mówią "Każdy orze jak może".Jedni mają robotę inni nie.Jedni za punkt honoru
      poczytują sobie zaglądanie na to forum dla "zabicia czasu" , inni szukają tu
      okazji do "złapania"klienta.Czy to źle? Nie wiem. Nie jestem na tym forum zbyt
      długo i nie znam do końca jego zwyczajów.Może faktycznie szukanie tu klienta to
      jak "pierdnięcie w salonie"? Jednak wydaje mi się ,że skoro ktoś pyta to
      naturalną rzeczą jest ,że ktoś inny odpowiada,oczywiście jeśli ma coś do
      zaoferowania (pomijam kwestię ,że na lekko "zwietrzałe" wątki - to faktycznie
      budzi lekki uśmieszek).Jednym słowem,bez urazy,odnoszę wrażenie,że panuje tu
      pewien dyktat, powodujący ,że większość z tych , którzy chcieliby - oglądając
      się na innych, którzy z zasady mówią "nie",przyłącza się do chóru gromko
      wołającego "SĘPY"! "SĘPY"! (ewentualnie w lekko zmodyfikowanej formie),a
      jednocześnie zazdrośnie patrzy mna tych , którzy jednak odważyli się (no bo
      zasady zasadami ale za coś żyć trzeba).Pozdrawiam :))
      • Gość: monika Re: SĘPY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:29
        Pishor, jak pamietam, to Ty nachalny nie jestes, he,he. Ale - fakt, masz odwagę
        pokazać co robisz, zainteresowany obejrzy, jak pasuje może sie odezwie. Gorzej
        wciskac klientowi nr komórki. Tak jak zaglądam na wątki, to wystarczy krótka
        oferta, a juz mnóstwo chętnych. Dość ryzykowne, takie szukanie na forum. Ale
        troche czasu jeszcze niektórym potrzeba, żeby to robota ich szukała, a nie oni
        roboty. Z tą zazdroscia to trooche przesadziłes..
        • Gość: a22 do pishora IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 21:35
          a czy znalazles kogos przez forum?
          pytam naprawde niezlosliwie..
          • pishor Re: do pishora 02.09.05, 22:06
            Nie znalazłem ale i też nie szukam.Rozmawialiśmy kiedyś na ten temat -
            najlepszy klient z polecenia.Najpiękniejsze obrazki na "stronie" sprawy nie
            załatwią.Liczy sie "żywa tkanka".Nawet nie to co klientowi zaproponujesz ale
            JAK go "obsłużysz".To dlatego jedni polecają następnych , a inni odchodzą w
            niebyt.
            • Gość: monika Re: do pishora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:11
              I tu sie z Tobą zgadzam. Ale na to trzeba zasłużyć..
        • pishor Re: SĘPY 02.09.05, 22:27
          No naprawdę, to "he,he" to mnie zabolało ((: Ale na poważnie.Zdaję sobie
          sprawę ,że łapanie chętnych na "krótką ofertę" jest dość powszechne.Ale
          przyznasz sama ,że to problem raczej tych "chętnych"."Mówisz - masz".Problem
          nie w tym. Wydaje mi się (mogę się mylić),a mówię to na podstawie krótkiej
          obserwacji tego forum, że za punkt honoru poczytywane tu jest odcinanie się od
          wszelkich (najmniejszych nawet ) podejrzeń , o chęć "złapania" klienta.Myślę (i
          tu także mogę się mylić ),że nie w tym rzecz. Kto chce to forum traktować jako
          tablicę ogłoszeń , ten będzie je tak traktował (w mniej lub bardziej
          zawoalowanej formie).Na to rady nie ma.Ale to też nie zbrodnia.Dzisiaj jest
          tak ,że każdy chce jakoś przeżyć.Konkurencja jest duża. Skoro jest popyt niech
          będzie i podaż.Jeśli zakładasz ,że nie po to tu jesteś żeby szukać klientów (a
          tak z pewnością jest - wnioskuję to po Twoich postach :)) -nie broń tego innym.
          Nie każdy ma tak ustabilizowane życie zawodowe jak Ty. Owszem , to może budzić
          różne, czasem skrajne reakcje ale żeby od razu "SĘPY"?
          Co do zazdrości.Nawet przez moment nie przyszło mi do głowy żeby to ,jakże
          niskie uczucie przypisywać Tobie :))Faktem jest natomiast ,że znalazłoby się tu
          kilku takich , co to gromko pohukują w zgodnym chórze,a jednocześnie lekko
          ich "skręca" :)) Pozdrawiam.
          • Gość: monika Re: SĘPY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:37
            he,he to do tego czerwonego na dole
            Nie bronię, niech szukają.
            Ale jak tak z boku patrze to takie własnie mam skojarzenia...
            • pishor Re: SĘPY 02.09.05, 22:52
              I ty Brutusie - przeciwko mnie?! Dżizys! Ugiąć się przed dyktatem?! Zaliż cenić
              sobie bardziej własną niezależność niźli chęć wkomponowania się w zgodny chór
              zgodnie wołających "SĘPY"!"SĘPY"?!I przełykać gorzko dni bezowocnie mijające na
              bezproduktywnym czytaniu postów nawołujących do skorzystania z
              wykwalifikowanych usług?!
          • Gość: zgryzliwy Re: SĘPY IP: 217.153.31.* 02.09.05, 23:34
            pishor czy do mnie pijesz? Mnie nie skreca to, ze szukasz klientow tylko to, ze
            pokazujesz watpliwej jakosci przyklady na swojej stronie. Dla mnie byloby
            znosniejsze gdybys podawal numer komorki pod kazdym postem. Choc dostrzegam
            pozytywny fakt - wywaliles najgorsze badziewie... Dzieki i za to :).
            • pishor Re: SĘPY 02.09.05, 23:47
              Uderz w stół - nożyce się odeżwą...Hi, hi, hi. A skąd też przyszło Ci do
              głowy ,że ja o Tobie mówię? Zapewniam - to nie Ciebie miałem na myśli(tak nam
              fajnie się ostatnio gadało).Przy okazji. Doceniam to ,że zaglądasz na moją
              stronę.To naprawdę miłe.A propos "najgorszego badziewia" - usunąłem je
              faktycznie - wczoraj. Jakieś inne sugestie? Chętnie wysłucham. Jak to mówią w
              kabarecie Ani Mru Mru - "klient - naś pannn"
              • Gość: zgryzliwy Re: SĘPY IP: 217.153.31.* 03.09.05, 00:01
                klientem Twoim to chyba nie bede... ale mam pare pytan. Co sklania Cie do
                robienia takich "dziwnych rzeczy" jak: 1) pozostawianie przerw pomiedzy
                poziomymi szafkami wiszacymi, 2) zostawianie wnek o wysokosci parunastu
                centymetrow nad lub pod sprzetem kuchennym, 3) wystajace elementy (rogi) w lini
                blatu (w sam raz zeby sie w biodro bolesnie uderzyc)? Czy ty projektujesz
                kuchnie z jakichs szafek gotowcow, czy sam jestes autorem tych "pomyslow"?
                • pishor Re: SĘPY 03.09.05, 00:13
                  To są pytania z cyklu "Co poeta miał na myśli"? Szczerze mówiąc trudno to ująć
                  w jednym zdaniu , a rozpisywać mi się nie chce (bez urazy).Bo co też można
                  napisać o zasadności(lub jej braku) pozostawienia przerwy pomiędzy jedną , a
                  drugą szafką , czy też o konieczności (lub jej braku)wykonania wnęki nad lub
                  też pod "sprzętem kuchennym" (to o piekarnik chodzi?).Co zaś się tyczy
                  wystających rogów - czy nie uważasz ,że opowieści o poobijanych biodrach są
                  mocno przesadzone?
                  • Gość: zgryzliwy Re: SĘPY IP: 217.153.31.* 03.09.05, 00:21
                    Ja w zadnym wypadku nie chce podwazać "zasadności". Ja sie czepiam detali
                    estetycznych. Zrozumiem, ze musiales zostawic taki brzydki wystajacy rog w
                    kuchni (lewy-dol) jak mi powiesz, ze klient postawil Ci komplet mebli i kazal
                    Ci je ustawic. Jak to sam zaprojektowales to.....hmmmm...trudno. To samo z ta
                    wneka pod mikrofala... ta szafka nie trzyma takiej fajnej lini dlugiego blatu,
                    dodatkowo wneka pod mikrofala jest do niczego - niska i strasznie gleboka.
                    Uffff.... A moglo byc tak pieknie....
                    • pishor Re: SĘPY 03.09.05, 00:30
                      No co ty?! Wal śmiało! (szczerze mówiąc nie bardzo wiem o jakich detalach mowa -
                      ale niech tam).Co to jest naprzeciwko tego ,że tu właśnie Borewicz(porucznik
                      milicji zresztą) panią prokurator wreszcie dopadnie? A może nie? Czyżbym
                      odcinki pomylił? Nie obraź się ale nie chce mi się analizować rozwiązań
                      zastosowanych w jakimś projekcie kuchni , zważywszy na fakt ,że kiedys musiałem
                      to wałkować z klientem, a i tak pewnie nie przekonam Cię do zasadności ich
                      zastosowania.
                      • Gość: zgryzliwy Re: SĘPY IP: 217.153.31.* 03.09.05, 00:40
                        pishor ja sie domyslam jakie "zasadnosci" miales na mysli projektujac. Np. ten
                        rog - pewnie chciales miec odpowiednio duzo miejsca przed zlewem. Tak samo
                        domyslam sie "zrodel" szczelin i innych kiksow. Niestety pokazane rozwiazania
                        nie przysparzaja Ci splendoru i to staram Ci sie wytlumaczyc. Po prostu nie
                        pokazuj takich rzeczy. Wbrew pozorom poziom edukacji przecietnego klienta
                        wzrasta (ja to obserwuje). Za chwile Twoi klienci w Rzeszowie zaczna dostrzegac
                        takie faule i co wtedy? Reklamuj sie ale, na Boga, nie negatywnie. Dobranoc....
                        • pishor Re: SĘPY 03.09.05, 00:46
                          Mój ty domyślny recenzencie...I tak nie wiem o czym mówisz (zapomniałeś
                          powiedzieć , o który projekt Ci chodzi) ale tu właśnie na Okęciu samolot
                          porywają (podejrzewam ,że do akcji wkroczy poseł Dziewulski) tak,że sam
                          rozumiesz... Miłych snów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka