Dodaj do ulubionych

wybudował samowolnie POMOCY

01.10.05, 01:09
Kilka lat temu mój znajomy rozbudował samowolnie obiekt gospodarczy
tzn. zmodernizował tak ze powiększył się o kilka m2, sąsiad napisał skargę do
Gminy, że nie zgadza się na ten obiekt (stary budynek gos. miał mniej niż 4
metry od płotu, zmodernizowany także)
w rezultacie mój znajomy dostał pismo, że ma rozebrać ten obiekt

lecz nie zrobił tego do dziś, tzn. nie rozebrał, ale także nie wykończył
Obiekt ma ok. 30-40m2, stan surowy otwarty, pokryty papą

może jest ktoś, kto udzieli porady jak zalegalizować rozbudowany samowolnie
obiekt? i jak obejść nieżyczliwego sąsiada, który jest właścicielem sklepu
spożywczego, który bezpośrednio sąsiadującym budynkiem?
Dodam ze ów sąsiad jest radnym w wyżej opisanej Gminie

za wszystkie porady będę bardzo wdzięczna


Obserwuj wątek
    • oskar59 Re: wybudował samowolnie POMOCY 01.10.05, 22:50
      > sąsiad napisał skargę do Gminy, że nie zgadza się na ten obiekt
      Sprawy samowoli budowlanych załatwia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego,
      a nie gmina. Jeśli więc sąsiad napisał do gminy, to ta musiała przesłać skargę
      do PINB (jak się domyślam ze znanego mi nicku - w P. - pozdrawiam krajankę). Gmina (wójt, inny urzednik) sama nie ma prawa działać, ani tym bardziej wydawać mieszkańcowi poleceń rozbiórki.
      Czy PINB wydał decyzję (pismo nie wystarczy, musi być akt administracyjny) w sprawie rozbiórki? Jeśli tak, to należy się od niej odwołać (w wyznaczonym terminie) do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego podnosząc korzystne, zdaniem inwestora argumenty, np. istnienie budynku w tym miejscu przez kilkadziesiąt lat, konieczność wykonania prac zabezpieczających np. przed katastrofą budowlaną itp., wykonanie tylko remontu a nie budowy.
      Poza tym, jeśli PINB wydał decyzję o rozbiórce, to powinna ona dotyczyć części dobudowanej, a nie całego budynku.
      Czy było postępowanie administracyjne (w tym wizja lokalna inspektorów PINB), czy wysłuchano strony (w tym znajomego)i spisano z tego protokół? Jeśli nie, to może być to argument w postępowaniu odwoławczym ("kapturowość" postępowania w takim przypadku skutkowałaby decyzją WINB uniewazniającą decyzję PINB i kierującą sprawę do ponownego rozpatrzenia).
      Muszę jeszcze pocieszyć twojego znajomego, że postępowanie odwoławcze jest długotrwałe i w warunkach Mazowsza (MWINB) trwa kilka lat.

      Udzielając ci tych rad mam nadzieję, że sąsiad nie dokonał ewidentnej samowoli, tzn. nie zastąpił komórki dużą hurtownią czy uciążliwym zakładem produkcyjnym, ale jest to uchybienie wynikające z braku wiedzy lub pieniędzy (trzeba przecież zamówić projekt przebudowy, a ile on moze kosztować przekonałem się już w dyskusji na tym forum (i z korespondencji e-mailowej).

      > lecz nie zrobił tego do dziś, tzn. nie rozebrał, ale także nie wykończył
      > Obiekt ma ok. 30-40m2, stan surowy otwarty, pokryty papą

      Tu kubeł zimnej wody: to dobrze, gdyby nie daj Boże procedura administracyjna zakończyła się dla niego niekorzystnie, to poniesie mniejsze straty.

      > jak obejść nieżyczliwego sąsiada, który jest właścicielem sklepu
      > spożywczego, który bezpośrednio sąsiadującym budynkiem?
      > Dodam ze ów sąsiad jest radnym w wyżej opisanej Gminie

      Sąsiada obejść się nie da, ale legalizacja samowoli od kilku lat jest możliwa (w zamian za karne opłaty - różne w zależności od rodzaju budynku).
      Nie ma już nakazu bezwzględnej rozbiórki z poprzedniej wersji (brzmienia) prawa budowlanego.

      I jeszcze jedno, sąsiada, który wykorzystuje stanowisko (mizerne, ale jak widać każdy orze jak moze) do załatwiania porachunków międzysąsiedzkich można przywołać do porządku. Już za rok wybory rady gminy. Można mu zrobić taką kampanię (negatywną), że będzie musiał się skupić na handlu pietruszką i przecierem pomidorowym i nie rozpraszać swojej handlowej głowy radcowaniem.
      • wami41 Re: wybudował samowolnie POMOCY 01.10.05, 23:19
        oskar59 napisał:

        > > sąsiad napisał skargę do Gminy, że nie zgadza się na ten obiekt
        > Sprawy samowoli budowlanych załatwia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego,
        > a nie gmina. Jeśli więc sąsiad napisał do gminy, to ta musiała przesłać
        skargę
        > do PINB (jak się domyślam ze znanego mi nicku - w P. - pozdrawiam krajankę).
        Gm
        > ina (wójt, inny urzednik) sama nie ma prawa działać, ani tym bardziej wydawać
        m
        > ieszkańcowi poleceń rozbiórki.
        > Czy PINB wydał decyzję (pismo nie wystarczy, musi być akt administracyjny) w
        sp
        > rawie rozbiórki? Jeśli tak, to należy się od niej odwołać (w wyznaczonym
        termin
        > ie) do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego podnosząc
        kor
        > zystne, zdaniem inwestora argumenty, np. istnienie budynku w tym miejscu
        przez
        > kilkadziesiąt lat, konieczność wykonania prac zabezpieczających np. przed
        katas
        > trofą budowlaną itp., wykonanie tylko remontu a nie budowy.
        > Poza tym, jeśli PINB wydał decyzję o rozbiórce, to powinna ona dotyczyć
        części
        > dobudowanej, a nie całego budynku.
        > Czy było postępowanie administracyjne (w tym wizja lokalna inspektorów PINB),
        c
        > zy wysłuchano strony (w tym znajomego)i spisano z tego protokół? Jeśli nie,
        to
        > może być to argument w postępowaniu odwoławczym ("kapturowość" postępowania w
        t
        > akim przypadku skutkowałaby decyzją WINB uniewazniającą decyzję PINB i
        kierując
        > ą sprawę do ponownego rozpatrzenia).
        > Muszę jeszcze pocieszyć twojego znajomego, że postępowanie odwoławcze jest
        dług
        > otrwałe i w warunkach Mazowsza (MWINB) trwa kilka lat.
        >
        > Udzielając ci tych rad mam nadzieję, że sąsiad nie dokonał ewidentnej
        samowoli,
        > tzn. nie zastąpił komórki dużą hurtownią czy uciążliwym zakładem
        produkcyjnym,
        > ale jest to uchybienie wynikające z braku wiedzy lub pieniędzy (trzeba
        przecie
        > ż zamówić projekt przebudowy, a ile on moze kosztować przekonałem się już w
        dys
        > kusji na tym forum (i z korespondencji e-mailowej).
        >
        > > lecz nie zrobił tego do dziś, tzn. nie rozebrał, ale także nie wykończył
        > > Obiekt ma ok. 30-40m2, stan surowy otwarty, pokryty papą
        >
        > Tu kubeł zimnej wody: to dobrze, gdyby nie daj Boże procedura administracyjna
        z
        > akończyła się dla niego niekorzystnie, to poniesie mniejsze straty.
        >
        > > jak obejść nieżyczliwego sąsiada, który jest właścicielem sklepu
        > > spożywczego, który bezpośrednio sąsiadującym budynkiem?
        > > Dodam ze ów sąsiad jest radnym w wyżej opisanej Gminie
        >
        > Sąsiada obejść się nie da, ale legalizacja samowoli od kilku lat jest możliwa
        (
        > w zamian za karne opłaty - różne w zależności od rodzaju budynku).
        > Nie ma już nakazu bezwzględnej rozbiórki z poprzedniej wersji (brzmienia)
        prawa
        > budowlanego.
        >
        > I jeszcze jedno, sąsiada, który wykorzystuje stanowisko (mizerne, ale jak
        widać
        > każdy orze jak moze) do załatwiania porachunków międzysąsiedzkich można
        przywo
        > łać do porządku. Już za rok wybory rady gminy. Można mu zrobić taką kampanię
        (n
        > egatywną), że będzie musiał się skupić na handlu pietruszką i przecierem
        pomido
        > rowym i nie rozpraszać swojej handlowej głowy radcowaniem.


        Za co zrobic mu kampanie negatywna? Za to ze pogonil czy chcial pogonic
        lamiacego prawo? Hej, ludzie gdzie my zyjemy w Hondurasie czy w kraju nalezacym
        do EU?
        • oskar59 Re: wybudował samowolnie POMOCY 03.10.05, 16:10
          wami41 napisała:
          >
          > Za co zrobic mu kampanie negatywna? Za to ze pogonil czy chcial pogonic
          > lamiacego prawo? Hej, ludzie gdzie my zyjemy w Hondurasie czy w kraju nalezacym
          > do EU?

          Oto Polska właśnie.
          A za co radny nie ma moralnego prawa bycia nim?
          Za nadużycie władzy, za zmuszanie urzędników "swojej" gminy do działań
          wykraczających poza normalną staranność urzędniczą.
          Za załatwianie spraw prywatnych przy pomocy represji wobec sąsiada ze strony
          urzędu publicznego.
          Nie wiem tylko, czy jesteś w stanie zrozumieć te subtelne różnice...
      • annkier Re: wybudował samowolnie POMOCY 03.10.05, 13:47
        oskar59 napisał:

        > > sąsiad napisał skargę do Gminy, że nie zgadza się na ten obiekt
        > Sprawy samowoli budowlanych załatwia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego,
        > a nie gmina. Jeśli więc sąsiad napisał do gminy, to ta musiała przesłać
        skargę
        > do PINB (jak się domyślam ze znanego mi nicku - w P. - pozdrawiam krajankę).
        Gm
        > ina (wójt, inny urzednik) sama nie ma prawa działać, ani tym bardziej wydawać
        m
        > ieszkańcowi poleceń rozbiórki.
        > Czy PINB wydał decyzję (pismo nie wystarczy, musi być akt administracyjny) w
        sp
        > rawie rozbiórki?

        nie wiem dokładnie z jakiej instytucji, ale powiedział że takie pismo o
        konieczności rozbiórki dostał
        znajomy rozbudował bud.gos. a dokładnie starą szopę znajdujaca sie na terenach
        poniemieckich, na początku miał ją tylko zmodernizować ale sie za bardzo
        rozpedził i doszło z kilka metrów wiecej (bez fundamentu tzn. nie połaczone z
        ziemia taka nadbudowa powierzchni na 2 słupach)

        Jeśli tak, to należy się od niej odwołać (w wyznaczonym termin
        > ie) do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego podnosząc
        kor

        nie wiem na 100%, ale chyba sie nie odwołał to było w 2000 roku

        > zystne, zdaniem inwestora argumenty, np. istnienie budynku w tym miejscu
        przez
        > kilkadziesiąt lat, konieczność wykonania prac zabezpieczających np. przed
        katas
        > trofą budowlaną itp., wykonanie tylko remontu a nie budowy.
        > Poza tym, jeśli PINB wydał decyzję o rozbiórce, to powinna ona dotyczyć
        części
        > dobudowanej, a nie całego budynku.
        > Czy było postępowanie administracyjne (w tym wizja lokalna inspektorów PINB),
        c
        > zy wysłuchano strony (w tym znajomego)i spisano z tego protokół? Jeśli nie,
        to
        > może być to argument w postępowaniu odwoławczym ("kapturowość" postępowania w
        t
        > akim przypadku skutkowałaby decyzją WINB uniewazniającą decyzję PINB i
        kierując
        > ą sprawę do ponownego rozpatrzenia).
        > Muszę jeszcze pocieszyć twojego znajomego, że postępowanie odwoławcze jest
        dług
        > otrwałe i w warunkach Mazowsza (MWINB) trwa kilka lat.

        tu chodzi o woj. lubuskie dawne tereny poniemieckie

        >
        > Udzielając ci tych rad mam nadzieję, że sąsiad nie dokonał ewidentnej
        samowoli,
        > tzn. nie zastąpił komórki dużą hurtownią czy uciążliwym zakładem
        produkcyjnym,

        dokładnie, zmodernizował tylko starą szopę, która miała słuzyć do trzymania
        narzedzi i rowerów, niestety budynku nie skończył i taki niedokończony stoi juz
        5 lat

        > ale jest to uchybienie wynikające z braku wiedzy lub pieniędzy (trzeba
        przecie
        z braku finasów (nie chciał inwestowac za dużo inwestowac w szopę ktora bez
        modernizacji by się posypała)

        > ż zamówić projekt przebudowy, a ile on moze kosztować przekonałem się już w
        dys
        > kusji na tym forum (i z korespondencji e-mailowej).
        >
        > > lecz nie zrobił tego do dziś, tzn. nie rozebrał, ale także nie wykończył
        > > Obiekt ma ok. 30-40m2, stan surowy otwarty, pokryty papą
        >
        > Tu kubeł zimnej wody: to dobrze, gdyby nie daj Boże procedura administracyjna
        z
        > akończyła się dla niego niekorzystnie, to poniesie mniejsze straty.
        >
        > > jak obejść nieżyczliwego sąsiada, który jest właścicielem sklepu
        > > spożywczego, który bezpośrednio sąsiadującym budynkiem?
        > > Dodam ze ów sąsiad jest radnym w wyżej opisanej Gminie
        >
        > Sąsiada obejść się nie da, ale legalizacja samowoli od kilku lat jest możliwa

        sprawdziłam juz ze jest mozliwa, ale bardzo kosztowna i mu się finansowo nie
        opłaca:(

        > w zamian za karne opłaty - różne w zależności od rodzaju budynku).
        > Nie ma już nakazu bezwzględnej rozbiórki z poprzedniej wersji (brzmienia)
        prawa
        > budowlanego.
        >
        > I jeszcze jedno, sąsiada, który wykorzystuje stanowisko (mizerne, ale jak
        widać
        > każdy orze jak moze) do załatwiania porachunków międzysąsiedzkich można
        przywo
        > łać do porządku. Już za rok wybory rady gminy. Można mu zrobić taką kampanię
        (n
        > egatywną), że będzie musiał się skupić na handlu pietruszką i przecierem
        pomido
        > rowym i nie rozpraszać swojej handlowej głowy radcowaniem.

        wspomniany sasiad nie raz łamał przepisy ale moj znajomy to spokojny i prosty
        człowiek jak widac, chcąc zaoszczedzić na planach budynku popełnił samowole na
        ktorej sprostowanie go nie stac

        sąsiad (wł. sklepu spoz.) jest dobrze ustawiony, i ma rozległe znajomości i
        pomimo ze jego klienci ze sklepu spożywczego pija piwo i sikaja na posesje
        znajomego, moj znajomy nie chce z nim zadzierac (nie wiem, moze strach-wszystko
        odbywa się w małej gminnej wiosce gdzie wszyscy sie znaja)

        dziekuje Wszystkim za pomoc, szczególnie Oskarowi, i życze żeby nikt nie
        borykał się z takimi problemami
        • oskar59 Re: wybudował samowolnie POMOCY 03.10.05, 15:59
          Przede wszystkim chciałem wyrazić zdziwienie inkwizytorską wręcz zaciekłością
          niektórych uczestników tej dyskusji. No cóż, Panowie i Panie, gdyby to WAM dać
          władzę... Stosy (oczywiście we współczesnej wersji) płonęłyby codziennie i
          zapisalibyśmy sie pod tym względem w historii nie gorzej niż inkwizycja hiszpańska.
          To co napisałem powyżej nie oznacza, że mam anarchistyczne podejście do państwa
          i prawa. Oczywiście, że nie Chodzi mi o to, że Państwo (czyli reprezentujący je
          urzędnicy i funkcjonariusze różnych szczebli) powinno miarkować działania
          represyjne w zależności od skali przekroczenia. Babcię handlującą piertuszką lub
          sznurowadłami na chodniku należy pouczyć i nakazać jej opuszczenie tego miejsca,
          organizatorem "staczy" w handlu ulicznym powinna zająć się nie tylko straż
          miejska, ale jeszcze kilka organów, z urzędem skarbowym na czele.

          To co pisze annkier tylko potwierdza to co już wyżej napisałem. Spokojny
          człowiek przegrywa z lokalnym "piwnym" notablem, który, żeby po raz kolejny
          zostać radnym postawi pijaczkom ze swojej wsi po kilka piw lub pół litra za
          głos. I będzie tak jak dotychczas - radny będzie donosił na swoich nieprzyjaciół
          lub konkurentów i zapewne dla niektórych będzie dożywotnio wzorem postawy
          obywatelskiej.

          Tyle komentarza ogólnego, teraz do ANNKIER. Przykro mi, że nie mogłem Ci
          poradzić działań, które będą na pewno skuteczne.
          Proszę Cię jednak o sprawdzenie jeszcze raz:

          1) czy na rozbiórkę była wydana decyzja i czy wydał ją WŁAŚCIWY ORGAN, tj. PINB
          (na prowincji różne rzeczy sie zdarzają, choć i w centralnej Polsce widziałem
          pismo jakiegoś wiceprezydenta miasta ok. 50 tysięcznego, do prezesa spółdzielni
          nakazujące rozbiórkę sklepu. Nie muszę dodawać, że trafiło ono na miejsce
          właściwe dla twórczości tego typu - na gwóźdż w WC). Jeśli decyzji nie było,
          albo wydała ją gmina, twój znajomy nie musi jej wykonać, gdyż jest prawnie
          nieskuteczna (tak jakby jej w ogóle nie było),

          2) jeśli był to remont istniejącego (o czym świadczyłoby np. naniesienie go na
          wcześniejsze mapy geodezyjne - trzeba sprawdzić!) budynku gospodarczego bez
          trwałego zwiazania z gruntem, to trudno mówić o przekroczeniu prawa budowlanego.
          Jeśli traktować to jako rozbudowę o wiatę na dwóch słupach to na miejscu Twojego
          znajomego wystąpiłbym (do PINB, jeśli to on wydał decyzję) o wznowienie
          postępowania zakończonego decyzją ostateczną, podając jednocześnie nowe
          okoliczności faktyczne i prawne (przypominam - prawo uległo złagodzeniu). W
          najgorszym razie rozebrałbym "dobudówkę",

          3) jeśli decyzja została wydana przez PINB i znajomy nie skorzystał z odwołania,
          to niestety, decyzje należy wykonać, tzn. budynek dobudowany rozebrać, a
          następnie zgłosić do wydziału architektury właściwego starostwa (nie do gminy!)
          chęć zbudowania budynku o powierzchni do 25 m kw. (powinien wystarczyć szkic
          budynku, jeśli będzie większy potrzebny jest projekt i pozwolenie na budowę). Po
          30 dniach, gdy starostwo nie zgłosiło zastrzeżeń, można już budować. Odległość
          od granicy z sąsiadem budynku bez okna (minimalna) to 3 metry. Takich budynków
          NA ZGŁOSZENIE może zbudować do dwóch na działce 1000 m kw. To oczywiście
          paranoja, ale obecnie zamiast jednego budyku znajomy może postawić dwa (i o
          większej łącznej powierzchni niz dotychczasowy).


          • Gość: cierpiacy Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:43
            Jak widac Pan sie orientujesz w przepisach budowlanych. Powiedz mnie Pan co
            mozna wybudowac na dzialce przeznaczonej na budownictwo jednorodzinne z
            dopuszczalnoscia uslug nieuciazliwych? U mnie jest sytuacja taka iz granicze z
            taka dzialka i facet na dzialce na ktorej nie ma zadnego budynku mieszkalnego,
            wybudowal pomieszczenie pietrowe o powierzchni 37 m2 w ktorym prowadzi hodowle
            drobiu, postawil barakowoz- tez drob, i rozpoczal budowe nastepnego budynku
            ok.40m2(mowi, ze to altana i wiata na drewno)a ja jestem pewny ze to nastepny
            kurnik. Kiedy zaniepokojony rozwojem sytuacji zwrocilem sie gminy z tym
            problemem, moja skarga zostala zignorowana, a urzad gminy rozpoczal goroczkowo
            legalizacje wybudowanego budynku i tego w budowie.Skarga moja tez zostala
            zignorowana przez Sanepid. Cierpie z powodu halasu, odoru, much i gryzoni ktore
            sie rozpanoszyly. Jaki jest ratunek w takiej sytuacji. "Dogadanie sie z
            sasiadem" nie wchodzi w rachube.
            • oskar59 Re: wybudował samowolnie POMOCY 03.10.05, 18:12
              Sąsiad może "postawić" dokładnie to, co jest zapisane w miejscowym planie
              zagospodarowania przestrzennego, tj. domek jednorodzinny i ewentualnie budynek
              (budynki) usług nieuciążliwych. W planie (jest to dość gruba,
              kilkudziesięciostronicowa książka z opisem oraz mapa), z którym mozna zapoznać
              sie w urzędzie gminy, są pozostałe szczegóły. Można oczywiście wziąć też wypis z
              planu, ale to kosztuje.
              W planie znajduje sie bliższe określenie np. tego, jakie usługi (a więc budynki)
              nieuciążliwe można lokalizować, jaki powinien być dom, powierzchnia biologicznie
              czynna (a więc teren niezabudowany), odległości itp.
              Jeśli sąsiad nie buduje niczego, co nie jest sprzeczne z planem
              zagospodarowania, zachowuje odległości zapisane w odpowiednich ustawach (np. o
              drogach publicznych, prawo budowlane). zgłasza budowę budynków gospodarczych
              (lub tymczasowych) przed ich zbudowaniem i nie przekracza dopuszczalnej
              powierzchni (25 m kw. dla budynków budowanych bez pozwolenia na budowę) to walka
              może być beznadziejna.


              • Gość: cierpiacy Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:37
                W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest zapisane "dzialka pod
                zabudowe jednorodzinna z dopuszczalnoscia uslug nieuciazliwych". Dzialka jest
                zlokalizowana wsrod zabudowy jednorodzinnej.Nie moze pelnic zadnej innej
                funkcji. Przeciez sa jasne definicje co rozumie sie przez zabudowe
                jednorodzinna i co moze byc budowane. W tej samej gminie wystapilem o
                pozwolenie na budowe garazu jako pierwszego, jeszcze przed pozwoleniem na
                budowe domu i dostalem odmowe z uzasadnieniem iz prioritetowym budynkiem jest
                budynek mieszkalny a potem ew. garaz czy budynki gospodarcze. W sytuacji
                uciazliwego sasada ktora opisalem facet ma tylko kurniki(nie ma budynku
                mieszkalnego) ktore zostaly uznane za samowole budowlana ale stara sie o
                legalizacje tych kurnikow i sadzac po opiniach z Gminy moze ja uzyskac. Jak to
                jest mozliwe, tak jaskrawe lamanie przepisow prawa budowlanego i przepisow
                Ministra Infrastruktury. Kurniki o pow. powyzej 100m2 wsrod zabudowy
                jednorodzinnej?Nie pojmuje gdzie tutaj praworzadnosc
    • wami41 Re: wybudował samowolnie POMOCY 01.10.05, 23:15
      annkier napisała:

      > Kilka lat temu mój znajomy rozbudował samowolnie obiekt gospodarczy
      > tzn. zmodernizował tak ze powiększył się o kilka m2, sąsiad napisał skargę do
      > Gminy, że nie zgadza się na ten obiekt (stary budynek gos. miał mniej niż 4
      > metry od płotu, zmodernizowany także)
      > w rezultacie mój znajomy dostał pismo, że ma rozebrać ten obiekt
      >
      > lecz nie zrobił tego do dziś, tzn. nie rozebrał, ale także nie wykończył
      > Obiekt ma ok. 30-40m2, stan surowy otwarty, pokryty papą
      >
      > może jest ktoś, kto udzieli porady jak zalegalizować rozbudowany samowolnie
      > obiekt? i jak obejść nieżyczliwego sąsiada, który jest właścicielem sklepu
      > spożywczego, który bezpośrednio sąsiadującym budynkiem?
      > Dodam ze ów sąsiad jest radnym w wyżej opisanej Gminie
      >
      > za wszystkie porady będę bardzo wdzięczna
      >
      >

      Czlowieku zlamales prawo obowiazujace w tym kraju, samowola budowlana jest
      samowola i sa konsekwencja takiego postepowania.Jezeli zrobiles cos takiego
      musiales sie liczyc ze bedziesz musial kiedys poniesc konsekwencje.
      Sasiada "niezyczliwego" ja to nazwie inaczej "sasiadem z postawa obywatelska"
      prosze nie obrazac. Gdy bysmy mieli wszyscy takich sasiadow ten kraj wygladal
      by znacznie lepiej i lepiej by sie w nim zylo.
      • Gość: bez ORMO Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.inetia.pl 02.10.05, 10:01
        Jak widzę ś.p. ORMO czuwa.
        Donosiciel (nie w społecznym, ale we własnym interesie),
        radny wykorzystujacy funkcję do pognebienia sąsiada,
        wykazuje postawę obywatelską.
        Wzorem jest kraj ludzi donoszących na wszystko i wszystkich.
        Nie chcę żyć w kraju, w którym pozostały takie dinozaury jak autor postu powyżej.


        • Gość: z ORMO Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 10:12
          Tak, tak, jak zabije żonę i ją zakopie po cichu to też nie zachowaj to dla
          siebie (przecież jej nie lubiłeś) - liberalizm do głowy udrzył Pawłom i Gawłom.

          > Nie chcę żyć w kraju, w którym pozostały takie

          Droga wolna - jedź do Niemiec, wrócisz porządny.
          • Gość: autor Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:05
            Kazdemu Polakowi przydal by sie STAZ PRACY I STAZ OBYWATELSKI w innym, bardziej
            cywilizowanym od Polski kraju. Zrozumial by na czym polega tzw. spoleczenstwo
            obywatelskie.
        • Gość: autor Re: wybudował samowolnie POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:03
          Kochaniutki, tak jest w krajach bardziej cywilizowanych od naszego tylko ty
          tego nie wiesz. W krajach gdzie praworzadnosc zajmuje wlasciwe miejsce, bo
          przworzadnosc to nic innego jak jednakowe przestrzeganie prawa przez wszystkich
          obywateli. Dinozaurem to jestes tyyyyyyyyyyyyyyyyyy,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka