zizi1978 20.09.06, 14:11 Witam i proszę o uwagi na temat ponizszego gotowca:)krytyka mile widziana:) z gory dziekuję pozdrawiam www.archipelag.com.pl/domek.php?KatID=3990500&ProjID=110 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:16 ...nie ma chetnych....?proszę naprawde mi zależy na Waszych opinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:28 Sasza jest ciekawy, ale tylko na parterze. W bryle zamaskowany garaż, to jest raczej rzadko spotykne. Poddasze słabe, najbardziej wartościową część zajmuje duży, ciemny hol. Łazienka do niczego. Brak komina w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
ramonka27 Re: prośba o ocenę gotowca:) 20.09.06, 20:37 No dobra to ja zacznę 1. Gdzie komin wentylacyjny w kuchni 2. Gdzie miejsce na kominek i oczywiście komin do podłączenia. To powinno być wyraźnie widoczne a nie domyslanie się z elewacji. 3. Tak samo jesli chodzi o łazienkę, kotłownię i garaż. 4. Kilka ścian nośnych ze środka można wywalić uzyskując tym samym więcej otwartej przestrzeni. 5. Obawiam się, że garaż zajmuje więcej miejsca niż salon - nie lepiej garaż wolnostojący??? 6. Co na poddaszu robi pomieszczenie gospodarcze??? Bedzie Pani tam trzymać kosiarkę do trawy, czy grabie??? 7. Może zamieńmy garderobę na numer 7, natomiast połączmy 5i6 i otrzymamy porządną łazienką (taki mały salon kapielowy). 8. Podstawowy bład jest taki, że jedynym doświetleniem pomieszczeń na poddaszu są okna połaciowe. No cóż jeżeli lubi Pani patrzeć głęboko w niebo, ja raczej wolę przed siebie. Połaciówka ma spełniać rolę doświetlenia a nie podstawowego okna w pokoju. 9. Co to jest to zielone na elewacjach??? 10. Elewacji nie komentuję - rzecz gustu a o gustach się nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:10 dziekuję ramonka27:)co do garazu, faktycznie zajmuje on chyba wiecej miejsca niz salon, ale niestety musi być bryle domu, nie bardzo podobają mi sie garaże "przylegajace" do domu:)Jakie sciany wywaliłaby Pani na parterze?ja bym polaczyla 2 lazienki na dole w 1 wieksza i trzeba by bylo koniecznie zrobic coś z ta sciana pomiedzy salonem a pokojem(5,7)-jest ohydna.Co proponuje Pani za miast okien polaciowych??? jeszce raz dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 22:46 Dlaczego garaż w bryle domu i dlaczego na 2 samochody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:29 dlaczego na 2 samochody?dlatego ze i maz i ja mamy swoje auto i w najblizszym czasie to sie raczej nie zmieni, i chcemy mieć garaż na 2 stanowiska:)dlaczego garaż w bryle domu?takie sie nam podobają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:31 10. Garaż 30.0 m2 x 2000 zł/m2 = 60tys. zł Upodobania są czasem kosztowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:46 ...rozumiem zatem, ze budujac dom powinnam zrobic tylko jeden garaz(mimo, ze mamy 2 samochody) bo to bedzie tansze rozwiązanie....ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 12:00 Koszt garażu w bryle domu, niestety trzeba liczyć, jak koszt całości powierzchni domu. Garaż, poza bryłą domu jest tańszy. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=33290777&a=33310742 Na górze, pokój 2 jest w miarę sensowny. Reszta pomieszczeń jest dostępna dla liliputów, ale w korytarzu można się wyprostować :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 12:12 dziekuję za rozwinięcie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_au Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 12:27 Rany, co wy wszyscy macie z tymi garażami. Problem polega na tym, że garaż zajmuje 30 m2, a powierzchnia użytkowa to 146 m2. Nie lepiej powiększyć salon albo zrobić normalne pokoje na poddaszu? To wieeelki i komfortowy garaż z doczepionym małym domkiem. No dobra. Z tym komfortem to przesadziłem - radziłbym sprawdzić wymiary, czy rzeczywiście zmieszczą się tam dwa samochody bez ekwilibrystyki. Zwłaszcza jak są większe. Mif jest zwolennikiem garaży wolnostojących i słusznie: jest taniej i można zrealizować w II etapie. IMHO garaż to zbędny wydatek, tym bardziej że np. w mojej prywatnej ocenie od "saloniku dla malucha" ważniejsza jest godziwa łazienka z takimi "luksusami" jak kabina prysznicowa czy bidet. Niemniej dla wielu ludzi najwyraźniej najważniejsza jest "bryka" a nie higiena osobista. Poddasze to porażka. Ja czułbym się tam klaustrofobicznie. Zerknij, gdzie jest linia 190 cm. Łazienka w całkiem sporym domu w postaci ciasnej klity o powierzchni 5 m2, w dodatku ze skosem? Absurd. Podejrzewam, że jeżeli tam rzeczywiście wejdą dwie umywalki, to raczej naprawdę skromnych rozmiarów, co przy tym usytuowaniu raczej utrudni dwóm osobom zabiegi higieniczne. W pokoju 2 w węższej czesci można się swobodnie poruszać w wąskim pasie tak na oko 60-70 cm!!!! bliżej skosu trzeba się schylać. A sama bryła domu mi się nawet podoba. Przynajmniej nie jest to kolejny obleśny preudodworek. Niemniej ja zawsze miałem marny gust... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 12:38 dr_au dziękuję:)a tak na marginesie bryka nie jest ważniejsza od hibieny;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_au Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 13:50 Wierzę :). Po prostu z moich prywatnych obserwacji wynika, że jeżeli ktoś mieszkał w mieszkaniu, to nie za bardzo wyobraża sobie jak mieszka się w domu. A w domu mieszka się po prostu inaczej. Mieszkanie 140 m2 to duże mieszkanie. Dom 140m2 to ciągle jeszcze mały domek. Pogadaj ze znajomymi, którzy mają domy. I to nie o tym, co im się podoba, a co im najbardziej przeszkadza, gdzie zaliczyli największe wtopy. Pozwoli to lepiej ustawić listę preferencji. Z moich prywatnych doświadczeń wynika, że: - bardzo ważne są pomieszczenia gospodarcze. Przede wszystkim pralnia, z możliwością rozwieszenia prania/postawienia osobnej suszarki, magazynowania brudów i środków czystości. Gdzieś też trzeba trzymać miotły, szczotki, odkurzacze itp. - kolejny magazynek. No i tzeba przewidzieć, gdzie przechowujemy rowery, narty, deski, opony zimowe, drewno do kominka (!!!!) itp. To jest must have w każdym wypadku, ale uwaga - nie wszystko musi być pod jednym dachem. Ponieważ i tak postawisz na działce coś, gdzie będą kubły na śmieci, można to powiększyć i zrobić pomieszczonko na przechowywanie opału i opon. Można też postawić takie cuś gdzieś osobno z tyłu domu i jeszcze wykorzystać jako część ogrodzenia. W większości przypadków nie będzie nawet potrzebne zezwolenie. - podstawowa łazienka musi być na tym samym piętrze, co sypialnia. Naprawde niefajnie jest schodzić piętro niżej, po zimnych schodach, a następnie wyłazić tylko dlatego, że na górze nikt nie pomyślał o prysznicu. Może się to tak skończyć, że prysznic będzie brany w wannie, co hmmm.. dodatnio wpłynie na poziom zawilgocenia łazienki. I do tego te problemy - gdzie ja zostawiłem mój szampon/ręcznik/whatever. W zależności od obecności/liczby potomstwa i częstotliwości nawiedzania przez gości warto pomyśleć o osobnej łazience dla tychże. Łazienka główna nie musi mieć wejścia z sypialni, ale rozdzielenie łazienek może zapewnić sporo prywatności. - na poczucie przestrzeni bardzo wpływa nie tylko rozmiar pomieszczeń po podłodze, ale też ich wysokość. Jak dla mnie minimalnąakceptowalną wysokością jest 2,70, w 2,50 czuję się źle (mam 190 cm wzrostu). Salon 30 m2 o wysokości 2,55 m odbieramy jako _dużo_ mniejszy niż salon 30 m2 o wysokości powiedzmy 3,10m! Z kolei zbyt wysokie pomieszczenia, zwłaszcza małe, potrafią mieć studzienną atmosferę i akustykę. Może więc obniżenie podłogi salonu? podwyższenie stropu? Z otwarciem salonu na dwie kondygnacje trzeba uważać - może wyjść za wysoko, trudno też zapanować nad akustyką. - to samo odnosi się do pomieszczeń na poddaszu. Skosy mogą się wydawać romatyczne tylko tym, którzy dłużej nie mieszkali pod skosami, albo są naprawde niewielkich rozmiarów. Skosy są sympatyczne, jak się zaczynają dosyć wysoko (np. 190 cm), a kończą bardzo wysoko (np. 4 m) - umożliwiają osiągnięcie dużej kubatury i poczucia przestrzeni, a jednocześnie dodają przytulności. I umożliwiają ciekawą aranżację. - czasem kilka m2 powierzchni robi dużą różnicę. Pokój 12-13 m2 możemy odbierać jako wystarczająco przestronny, podczas gdy 9-10 m2 jako ciasny. Kwestia preferencji (i własnej hmmmm.. "kubatury"), ale warto się nad tym zastanowić, tym bardziej, że kilka m2 więcej nie musi wyjść wiele drożej. - znaczenie ma nie tylko powierzchnia i wysokość pomieszczeń, ale i ich kształt. Generalnie "kwadratowe" pokoje są z reguły bardziej ustawne od "kiszkowatych". Ale nie zawsze - czasami potrzebna jest duża powierzchnia ścian (np. do ustawienia biblioteki) i tu pokój-jamnik może się świetnie sprawdzać. Trzeba mniej więcej wiedzieć, co się chce do danego pokoju wstawić i zrobić bardzo wstępne przymiarki do umeblowania. Uwaga - biura sprzedające projekty gotowe często wprowadzają w błąd - umieszczają tam np. "łóżka" o rozmiarach 140x60 cm i pokój wydaje się większym, niż jest w rzeczywistości. - wszelkie wystające kominy, ukośne ścianki, załamania muru powinny być twym wrogiem - najczęściej utrudniają sensowne zagospodarowanie pomieszczenia. Mogą być ciekawym elementem, ale tylko wówczas, kiedy siądziesz nad nimi z architektem wnętrz i tego rodzaju "dodatki" znajdą się w danym miejscu _celowo_, a nie "bo tak wyszło". Wnęki na szafy są oczywiście dobre, ale pod jednym warunkiem - że mieszczą się w nich standardowe meble. I to uwzględniszy takie "detale", jak np. grubość tynku. Do wnęki 100x60 wstawisz np. standardową szafę Ikei za 1000 zł. Do wnęki 95x55 będziesz robić szafę z drwiami przesuwnymi za którą zapłacisz 2x tyle. To samo tyczy się urządzenia kuchni - kuchnia o wymiarach odpowiadających standardowym modułom (z reguły 60x60) to oszczędnośc ładnych kilku tysięcy na meblach, często przy lepszym efekcie wizualnym (ach te proporcje). Innymi słowy - warto wiedzieć, jak chcesz umeblować dom, jeszcze zanim kupisz projekt. - garderoby rządzą. Są tańsze od szaf (w końcu to kawałek ścianki+drzwi), wygodniejsze, to i umożliwiają lepszą aranżację pomieszczenia z nim połączonego. Na ścianie zastawionej szafami raczej nie powiesisz obrazu i nie ustawisz bieliźniarki. Na ścianie oddzielającej gaderobę od pokoju tak. - dom to możliwośc sprawienia sobie kilku przyjmeności. Np. dlaczego nie sauna (jak lubisz oczywiście). Wbrew pozorom nie jest to taki duży wydatek (powiedzmy w podstawowej wersji ok. 5 tyś.), ale trzeba to przewidziec już na etapie projektowania. To samo tyczy się dwuosobowej wanny (nawet bez hydromasażu), przyzwoitej biblioteki czy co tam ktoś lubi. - spoczniki na klatkach schodowych docenia się po tym, jak się raz poleci z takich długaśnych, efektownych jednobiegowych albo zabiegowych (tak to się wabi?) i nie będzie się gdzie zatrzymać. - trzeba uwzględnić, czy w kuchni ma się tylko gotować, czy również jadać. W pierwszym przypadku zbyt duża kuchnia może być utrapieniem a nie wygodą. Będzie więcej kursowania między lodówką, zlewem a kuchenką. - kuchnie bez wylotu wentylacji nadają się do wsadzenia projektantowi tam, gdzie słońce nie dochodzi, zwłaszcza jak są otwarte na salon. Odprowadzenie wywiewu z okapu do kanału wentylacyjnego znacząco poprawia jego skuteczność! - Garaż jest OK. Ale kosztuje niemal tyle co salon. Jednocześnie korzystanie z samochodu w domu różni się od korzystania z zamochodu w mieszkaniu - po pierwsze samochód stoi za ogrodzeniem, a jak go mają ukraść, to i z garażem sobie poradzą. Po drugie od bagażnika do wejścia do domu jest parę m, a więc nie ma tego uciążliwego latania z siatami, nie musimy całego bagażnika opróżniać od razu itp. - ogród to też część domu i warto o tym pamiętać. - no i masę detali, detali, detali. Okno nad zlewem jest susper. Tylko czy wyższa bateria do zlewozmywaka przez przypadek nie uniemożliwi jego otwarcia? Czy skos nie uniemożliwi przez przypadek skorzystania z prysznica na stojąco (widziałem taki projekt, jest realizowany!!!) lub (męski problem) w tej samej pozycji z toalety? To wszystko są strasznie prozaiczne kwestie, które jednak mogą skutecznie obrzycić życie w domu. Warto więc zrobić sobie spos wymagań, obejmujący powierzchnię pomieszczeń, kształt, wysokość, jako tako umeblowanie i funkcję, uwzględniając obecne potrzeby i lekki zapas. Podliczyć dodając komunikację. Następnie obliczyć na ile realnie cię stać. Pogodzić te dwa warianty ;>. Szukać projektu który spełnia te założenia. Po bezowocnych poszukiwaniach rozejrzeć się za przyzwoitym architektem, który zrobi projekt indywidualny ;). PS. Nie mam nic wspólnego z architekturą, poza tym, że w niej żyję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:50 :) Dodam swoje: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=47675503&a=47808694 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: safi Re:dr Au IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 00:13 Drogi doktorze, chyle czola. Pozwole sobie skopiowac pan tekst do folderu ulubione. Pod kazdym akapitem moge podpisac sie obiema rekami. Mam wrazenie ze bezskutecznie, ale zawziecie, probuje na tym forum wyperswadowywac milosnikom architektury za 1700 pln pewne pomysly. Jestem tylko ciekawa ile osob przeczyta Panski (taki dlugi:-))) tekst i ile wyciagnie z niego wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pianazludzen Re:dr Au IP: *.caesar2.telehouse.ddkom.net 23.09.06, 00:26 ja tez przeczytalam ten tekst, i to jednym tchem. dolaczam wyrazy podziwu:) Odpowiedz Link Zgłoś
ramonka27 Re:dr Au 23.09.06, 12:44 No ktoś się namęczył. Z tym indywidualnym to jest tak, że może być dużo lepszy od gotowca, ale może być równie skopany, albo jeszcze gorzej. Ktoś samieścił tutaj rzuty i elewacje projektu indywidualnego (nie pamiętam kto), który wyglądał zupełnie jek gotowiec i zawierał odentyczne błędy jak gotowcie, a przy tym jak mniemam cena jego bedzie 3 krotnie wyższa.:-( Może spłentuję to inaczej - dobry architekt robi dobre projekty i niezaleznie czy są to gotowce, czy indywiduum, natomiast kiepski architekt robi jakieś wypociny, który później do niczego się nie nadają. Ja mam taką propozycję, aby patrzeć na to obiektywnie - widząc wady i zalety - bo nie każdy gotowy projekt domu jest zły - jakby ktoś chciał mogę podzielić się linkami do ładnych i dobrze rozplanowanych gotowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re:dr Au IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 13:09 ramonka27 napisała: ...dobry architekt robi dobre projekty i niezaleznie > czy są to gotowce, czy indywiduum... 1. ( Żaden ) dobry ( a nawet przeciętny ) architekt nie robi NIGDY gotowców ! 2. To Ty jesteś swego rodzaju "ndywiduum". Odpowiedz Link Zgłoś
ramonka27 Re:dr Au 23.09.06, 13:34 Robią, robią - tylko wam się wydaje że nie robią. Jest naprawdę sużo projektów gotowych, które są pożądnie wykonane. Oczywiście wszyscy architekci z forum głośno krzyczą, że gotowce to gnioty bo zabierają im poprostu klijentów. Cóż obniżcie ceny do rozsądnych to będziecie mięli wiencej klijentów. Takie są zasady wolnorynkowego handlu i raczej tego nie zmienicie. Krytykując tylko sami siebie wydajecie opinię na temat uczelni, które pokończyliście. P.S. Ja nie jestem architektem i nie robię projektów. Jestem konstruktorem i dorabiam do nich konstrukcje. Zamieściłbym zdjęcie domu projektowanego indywidualnie, który stoi obok mojego, tylko nie mam zgody właściciela. - Okropny gniot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_au Re:dr Au IP: *.zax.pl 23.09.06, 13:39 Podaj trochę linków do dobrych gotowców. Chętnie obejrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_au Re:dr Au IP: *.zax.pl 23.09.06, 13:36 Niestety cierpię na nieuleczalny słowotok połączony z szybkim pisaniem na klawiaturze ;>. Oczywiście masz rację. Ten projekt indywidualny był rzeczywiście paskudny i zdarza się to wcale nierzadko. Żeby było śmieszniej - mam dwóch znajomych architektów. Właśnie zabrali się za budowę domów o podobnej powierzchni, w podobnej lokalizacji itp. Jeden zaprojektował sobie piękny dom, o kilku bardzo ciekawych rozwiązaniach w środku i na zewnątrz. Drugi zrobił taki bardzo poprawny gotowiec. Myślę, że koszty budowy będą mieć porównywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ramonka27 Re:dr Au 23.09.06, 15:49 Dlatego można to zkwitować tak: Złej baletnicy ..... i tak dalej. Dobremu architektowi i gotowiec wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 do Ramonka 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 15:52 Ramonka 27 ja poproszę o te ładne i dobrze rzoplanowane gotowce gotowce:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_au Re:dr Au IP: *.zax.pl 23.09.06, 13:29 Miło mi to czytać, aż się rumienię ;). Tylko, że to co napisałem, wydaje mi się elementarne. Budując dom mamy wpływ na każdy jego element (z wyjątkiem czasem niemądrych ograniczeń wwynikających z planów lub wz-tek). To nie jest kupowanie mieszkania lub domu od dewelopera, gdzie z natury mamy niewielki wpływ na jego kształt. Podstawą jest więc uświadomienie sobie własnych potrzeb i odrobina wyobraźni. Właśnie jestem na etapie uświadamiania sobie tychże potrzeb, zbierając doświadczenia rodziny, znajomych i analizując własne wtopy budowlane. Pewnie ten etap jeszcze u mnie potrwa, bo wniosek jest jeden - każdy błąd to pieniądze wyrzucone w błoto. Najpierw więc trzeba myśleć, a dopiero potem działać, nie zaś odwrotnie. A że łatwiej się myśli pisząc, to się iwywnętrzam na forum. Zamiłowania do projektów gotowych nie rozumiem. W przybliżeniu projekt + wrysowanie go na działkę + trochę adaptacji to ok. 5 tyś. Projekt indywidualny to powiedzmy od 10-12 tyś. Oszczędzamy 5-7 tyś., co przy założonych kosztach budowy domu np. 160 m2 w wysokości 320 tyś. daje oszczędność na poziomie 1,5 do 2 % kosztów. Więcej mozna oszczędzić rezygnując - za namową architekta ;)) - np. z lukarn, skomplikowanego dachu czy trzech kominów. Więcej można też zaoszczędzić na przemyślanej wykończeniówce - np. niekoniecznie najdroższe flizy po sufit będą wyglądały najlepiej. Uderzającym przykładem są domy w 9 i 10 numerze Muratora. Jedna z realizacji D07 Praktyczny (9/2006), opisywana na s. 84 i n. jest naprawdę zrobiona bez oglądania się na koszty. Dachówka karpiówka, drogie okna, podłogi, flizy, ceramika łazienkowa z droższych serii. Warto porównać ten dom z domem zrobionym wedle projektu indywidualnego, pokazanego na s. 74 i n. w numerze 10/2006. Jeżeli uważnie przyjrzeć się zdjęciom, można zobaczyć, że zwłaszcza detale wykończenia nie zostały tu zrobione tak drogo. Ceramika (na oko) Roca z najtańszej serii, prawdopodobnie tańsze flizy, duże powierzchnie nie flizowane, podłoga sosnowa z desek zamiast drogiego parietu/paneli, meble ikea (prawie wyłącznie, razem z kuchnią). Natomiast widać, że nie oszczędzano na projektowaniu. Efekt? IMHO w tym drugim przypadku dużo lepszy, a nie jestem pewien, czy jeżeliby podliczyć cenę m2 nie wyszło to aby taniej. Jest tylko jedno ale. Projekt indywidualny nie musi być wcale taki super. Pomijając trudnośc w zdefiniowaniu potrzeb przez ludzi wychowanych w maleńkich klitach w blokach, często: - niektórzy architekci nie projektują rzeczy wiele lepszych niż projekty gotowe. Albo odwalają sztampę, albo "mają wizję" i nie myślą o użyteczności projektu. - hmmm... to jest najdelikatniejsza sprawa. Przeciętne wyrobienie architektoniczne Polaków wyszło już może z etapu jelenia na rykowisku (gargamele), ale jeszcze nie dotarło nawet do kupowania obrazów w ikei (lepsze projekty gotowe ;)). Nie ma się co na to zżymać - po prostu było 50 lat czarnej dziury i zniszczenie prawie całej tradycji w budownictwie jednorodzinnym. Jak miałeś ładnie, to miałeś donosy, komisje z gminy itp. o sławetnym "podatku gierkowskim" nie wspomnę. Do tego absurdalne przepisy, np. o powierzchni zabudowy odpowiedzialne za budowanie 4-5 kondygnacyjnych "wieżowców". 90% domów budowanych w tamtym okresie nadaje się albo do wyburzenia, albo do gruntownej przebudowy (pomijając niski poziom technologiczny i jakość materiałów budowlanych). Na czym więc mają się wzorować ludzie, którzy chcą wybudować sobie pierwszy dom? Nie ma osiedli ładnych, dostatnich domów klasy średniej lub średniej wyższej, do której Kowalski może aspirować chociażby wybierając lepszą architekturę. Pierwsze pokolenie tych co się dorobiło, nie grzeszy z reguły jakimś szczególnie wyrafinowanym gustem. Przykłady opisywane w popularnych czasopismach budowlanych są najczęściej grubo poniżej architektonicznej średniej - ot takie sobie budowy projektów gotowych, które ze względów oszczędnościowych często są jeszcze psute (np np. "po co deski na elewacji, trzeba je będzie jeszcze malować"), opisywane na zasadzie "daliśmy radę". No super. Tylko, że rezultat często jest zaledwie nieodrażający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pianazludzen Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.caesar2.telehouse.ddkom.net 21.09.06, 00:32 >Co proponuje Pani za > miast okien polaciowych??? cos na ksztalt lukarny moze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woykrot Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 12:51 no wlaśnie, czy mógłby ktoś rozwinąć temat, iż "okna połaciowe nie mogą pełnić roli głównego doświetlenia pokoju" dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: prośba o ocenę gotowca:) 21.09.06, 15:01 mnie sie wydaje ze chodzi glownie o to, ze niekomfortowe jest, gdy z pokoju nie ma sie widoku na zewnatrz, jedyny widok skierowany jest w niebo. Odpowiedz Link Zgłoś
ramonka27 Re: prośba o ocenę gotowca:) 21.09.06, 16:00 Dokadnie. Połaciówki mają przeważnie zadanie jako doświetlenie a nie jako podstawa wpadania promieni słonecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 16:58 ramonka27 napisała: > wpadania promieni słonecznych. A jeśli już wpadną, to w pomieszczeniu jest piekielnie gorąco. Słońce pada bezpośrednio na szybę, a nie światłem rozproszonym. :(( PS. Spróbuj zapomnieć zamknąć okna przed ulewą. Będziesz sprawdzać gości, czy zamknęli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi1978 Re: prośba o ocenę gotowca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:40 jeszcze raz dziekuję wszystkim za wypowiedzi pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś