Dodaj do ulubionych

Zaha gwiazdą YouTube ;)

IP: 89.100.134.* 10.12.06, 14:00
www.youtube.com/watch?v=0wRqnejg778
www.youtube.com/watch?v=wxoTDHMh_sQ
www.youtube.com/watch?v=B1b6urul_3E
pysznosci ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: tdk Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: *.direct-adsl.nl 10.12.06, 16:12
      tragedia... ciagle miele to samo.. kompletne formalizmy, budynki peczatki
      stawiane niezaleznie od miejsca i konteksu... skaplikowane bez zadnego
      wytlumaczenia po co i dlaczego, bez zadnej przyczyny
      • Gość: ikarus Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 19:03
        Zaha wpisała się w hitorię.
        Niestety :(
        • Gość: czarny_kocoor Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: 87.192.234.* 11.12.06, 12:54
          Hej a moze troche konstruktywnej krytyki a nie jedna dwie linijki 'to jest
          be!'. Nie przepadam za slepa fascynacja dla Stararchitektow ale Zaha to klasa
          sama w sobie. Liebeskindy i Fostery to przy niej pikusie, no i ten
          TEMPERAMENT :D

          'When the word goes round that Zaha is about to arrive in the office, there is
          much feverish tidying of desks. Even so, the story goes that on a bad day she
          can be inclined to do a bit of extra cleaning herself: a sweep of her arm can
          send your stuff flying across the room. Once, I’m told, Zaha managed to hurl a
          computer monitor to the floor so violently that it spectacularly exploded. I
          notice that they’ve all got flat screens these days. As one of her former
          assistants told me: “It’s never dull, but she’s a complete nutcase. You’re
          dealing with a screaming harpie most of the time. In a way it’s quite sad. I
          think she may be unhappy with herself. She’s chaotic.”

          A tak powaznie:

          www.hughpearman.com/articles4/hadid.html
          www.hughpearman.com/articles/uk_speaking_her_mind.html
          www.hughpearman.com/articles5/zaha.html
      • Gość: Pepiko Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.12.06, 09:09
        No właśnie to zastanawiające do jakiego stopnia media mogą kreować takiego
        wandala jak Zaha. Nawet tytuł wandala to dla niej za dużo to przecież poprostu
        beztalencie. Całkowicie zgadzam się z Twoją recenzją "budynki peczątki
        > stawiane niezaleznie od miejsca i konteksu... skaplikowane bez zadnego
        > wytlumaczenia po co i dlaczego, bez zadnej przyczyny"

    • Gość: proarchitektura Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 13:24
      myślę, ze niechęć do szczerej dyskusji wynika z całego "kontekstu pracy
      architekta w Polsce", tak naprawdę nie dyskutuje się o architekturze, tylko
      ciągle musi dowodzić, ze to "w ogóle ma sens",
      ja sobie chętnie popracuję przy takich "pieczątkach", proces twórczy sam a
      sobie jest fascynujący a odpowiedzialność za "dzieło-produkt tego procesu"
      często niezrozumiała dla obserwatorów :)
      • Gość: tdk to krytykujmy... IP: *.direct-adsl.nl 11.12.06, 22:06
        dobrze to moze z innej strony.. a dlaczego powinnismy wzdychac na widok wypocin
        zahy hadid? co ona takiego wniosla nowego do architektury, czego nie bylo
        wczesniej? czy poza forma jej architektura czyms sie jeszcze wyroznia? a moze
        ktos sie kiedys zastanawial, dlaczeo tak malo wnetrz pokazuje sie w wykonaniu
        pani hadid.. moze sa kiepskie, a moze nie projektuje przestrzeni tylko rzezby?
        wg mnie robi aktualnie modne formy, i dlatego sie sprzedaje i wszyscy pisza na
        jej temat peany, obsypuja nagrodami itd.
        proces tworczy jest jaki jest, ale co ma z tego przyszly uzytkownik jej
        architektury? zaha bazuje na aktualnym rozwoju technologii, bez ktorej jej
        budynki nie moglyby wygladac jak wygladaja. a poza tym co do jakosci
        przestrzeni w budynku, struktury i funkcji budynku nie poszla ani o minimetr do
        przodu. funkcja ze wzgledu na skamplikowana forme jest czesto bardzio zle
        rozwiazana co pogarsza uzytkowanie i powieksza koszty budynku i eksploatacji.
        poza tym jej budynki staly sie pieczatkami, podobnymi jak te gehrego, lebeskinda
        i innych formalistow. stawiane sa jak jej podpis na papierze, zawsze podobne,
        bez wzgledu na miejsce i kontekst. pytanie wiec po co to wszystko? dla "pieknej
        formy", ktora jeden uzna za ohyde a inny sie zachwyci? Jej bydynki to rzezby,
        ale nie architektura ( w kazdym razie nie najlepsza). Przyznaje, ze rzezbiarka
        jest swietna..
        I na koniec. Sa miejsca, w ktorych czesto kontekst, sytuacja i polityka miasta
        wymuszaja stworzenie budynku-ikony, generatora wydarzen dzielnicy i miasta,
        ktory bedzie impulsem do rozbudowy i zmiany wizerunku miejsca (jak bilbao). ale
        takich przypadkow jest kilka, a jej budynkow o wiele wiecej, a wszystkie
        podobnie zaprojektowane i dialaja (przede wszystkim pod wzgledem zabiegow i
        trickow) formalnych. a to juz bylo. zaha powtarza cos co bylo 40 lat temu, tylko
        prostokreslne.... dlatego nie uwazam jej architektury za cenna ani nowoczesna, w
        sensie posuwajaca calosc ludzkosci o krok do przodu w architekturze... uwazam,
        ze przy kolhaasie, toyo ito i sejimie jest wrecz bardzo kiepska...
        pozdrawiam
        • Gość: pstryk Re: to krytykujmy... IP: *.acn.waw.pl 11.12.06, 23:38
          Racja!
          Zaha to producent muzeów (itp) typowych. Trochę tak, jak katalog domów typowych,
          na które tutaj wszyscy psioczą :)

          Pocztówka z Sidney nie pozostawia wątpliwości.

          www.projectrebirth.org/img/Gehry_Disney.jpg
          www.bilbaourbancircuit.com/pub/imag/bilbao_foto02.jpg
          Te "pocztówki" powyżej, bez podpisów już nie sa tak jednoznaczne.

          Anda Rottenberg kiedyś miała taki pomysł, żeby Gehry zbudował muzeum w Warszawie
          na Wisłą.
          Dobrze, że nie znalazła na to przedsięwzięcie środków.
          • Gość: czarny_kocoor Re: to krytykujmy... IP: 87.192.234.* 12.12.06, 10:09
            Pstryk - pokazujesz Gehry'ego cwaniaku ;) A z tymi muzeami typowymi to sie nie
            zgodze. Zaprojektuj cos takiego i zrealizuj, albo popracuj przy realizacji
            takiego projektu 'typowego' ;) no i tak zeby to jeszcze wygladalo jak na
            pierwszej wizce ;) Mysle ze stemplowanie nie sprawdza sie przy takiej skali i
            takich budzetach.

            Zaha , no to troche bardziej skomplikowane. Co wniosla do architektury? Moze to
            ze jaka arabska pani architekt (ile innych kobiet dostalo Pritzkera???)
            zgarnela za swoja pisanine i te swoje 'ikony-pieczatki' i nagrode Miesa van der
            Rohe i Pritzkera? a moze to ze jej prace teoretyczne nt. dekonstruktywizmu
            zapewnily juz jej miejsce w historii architektury bo pierwsze realzacje miala
            strasznie pozno i malo. Czy jest gorza od Koolhaasa? Pracowala u niego w OMA i
            studiowali razem na AA. To raczej ta sama polka. No i realizacje - mysle ze
            Koolhas jest rownie 'hermetyczny' i antykontekstualny jak Zaha.

            A architektura - nawet jkesli jest to formalizm to wysokich lotow. Argument ze
            jest to architkltura bazujaca wylacznie na technologii jest dla mnie chybiony -
            KAZDA architektura jest jej mniej lub bardziej wynikiem - pytanie co z dostepna
            technologia zrobi architekt? Jej budynki sa czyms wiecej , to faktycznie wysoce
            zaawansowana, organiczna rzezba.

            Czy powstaja bez poszanowania kontekstu? Ja sie zastanawaiam czy o takiej
            architekturze mozna powiedziec czy jest kontekstualna. No i jak wyobrazal/labys
            ssobie kontekst dla takiego budnku jak fabryka BMW w Lepizig? Ktory prawde
            mowiac jest polozony paskudnie na terenach przemyslowych przy autostradzie.
            Podobnie z jej Phaeno Centre w Wolfsburgu (polecam artykuly z ARCSPACE'a).

            Pozdrawiam

            • Gość: tdk Re: to krytykujmy... IP: 87.213.0.* 12.12.06, 13:26
              wracajac do tematu...
              nie chodzi o dokladne stemplowanie calych budynkow. chodzi o stemplowanie
              podejscia do ich projektowania. zawsze sa to zabiegi czysto formalne i nic
              wiecej. tak naprawde poza forma w tych budynkach nie ma pomyslu... czesto tez
              brak im ciekawej przestrzeni. Koolhas tez jest czesto akontekstualny, zgadzam
              sie, ale zawsze z czegos to wynika i on to dowodzi (patrz np. na projekt na Les
              halles w Paryzu albo Casa da Musica). dlatego poza silny wyraz formalny wynika
              ze struktury budynku, a ta z przyjetej idei, problemu itp. U zahy forma jest dla
              formy i nic jej nie tlumaczy.. dlatego jest slaba.
              Architektura bazujaca wylacznie na formie i technologii bardzo szzybko sie
              starzeje. czasem nawej zanim budynek zerealizuja juz widac ze zle bedzie sie
              starzal, bo wlasnie weszly nowsze systemu i technologie. Dlatego w architekturze
              musi byc jeszcze pomysl, ciekawa struktura, komunikacja i przestrzen. Ta
              ostatnia bedzie czesto rownie ciekawa z technologia jak i bez. Wystarczy przejsc
              sie po Casie da Musica i zaprojektowanej "drodze", doznac sekwencji widokow i
              kolejnych przestrzenii (podobnie ja w ambasadzie NL w Berlinie). Albo poruszanie
              sie w muzeum Mercedesa w Sztutgarcie. W tych budynkach poza forma zaprojektowano
              sposob poruszania, otwierajace sie widoki, przestrzen itd. U zahy jest tylko forma.
              Jesli budynek jest rzezba, to nie jest architektura. Architektura jest czyms
              wiecej niz tylko forma zaprojektowana wg "widzimisie" architekta....
              A co do konteksu, to nie ograniczalbys sie tylko do miesjca, jest jeszcze zawsze
              kontekst socjologiczny, ekonomiczny, polityczny, historyczny, czesto duzo
              wazniejsze niz urbanistyczny. O budowie i charakterze Centrum Pompidou w Metz
              decydowal kontekst polityczny, o Muzeum w Bilbao ekonomia i polityka,
              lokalizacja i charakter dominanty Casy da Musica wymuszony byl przez miasto ze
              wzgledow socjologicznych i ekonomicznych, zeby rewitalizowac otoczenie itd..
              Nie uwazam wiez, ze silny formalnie i dominujacy w otoczeniu budynek jest czyms
              niedobrym, jesli sa ku temu powody, to jak najbardziej. Problem w tym, ze dla
              zahy nie ma to znaczenia, i zawsze stawia silny formalnie, "dynamiczny" i
              podobny do poprzednich budynek.
              ni
              • Gość: czarny_kocoor Re: to krytykujmy... IP: 87.192.234.* 12.12.06, 14:12
                heh troche mylisz pojecia ;)

                Zastanawiam sie na ile mozesz mowic o stemplowaniu podejscia a na ile wdajesz
                sie juz w dyskusje czy praca architekta to cos w rodzaju 'ouvre' czy raczej
                sekwencja roznych eksperymentow, i ciagle zmieniajace sie podejscie. Mysle ze
                Zaha jest tym pierwszym typem architekta. No i nadal ignorujesz fakt ze oprocz
                projektowania jest wykladowca akademickim i teoretykiem architektury. jej
                budynki i warsztat nie wziely sie z niczego. Pierwsze realizacje jak juz
                pisalem przyszly pozno po latach pracy teoretycznej.

                Architektura oparta na formie jest pusta - zalezy jaka architektura. jesli masz
                na mysli 'polski dworek' zgadzam sie. A co powiesz w taki razie o holenderskim
                strukturalizmie (Hertzberger)? Albo calym nurcie architektury z lat 70tych i
                caly nurt architektow-konstruktorow (of Fullera przez takich gigantow jak ? W
                pewnym sensie ta architektura byla na tyle unikalna ze nowe technologie nie
                odebraly jej miejsca w historii.

                A kontekst - heh to osobna dyskusja. Nie wiem czy nie mylimy kontekstu z
                percepcja dzial architektonicznego oraz pewnymi okolicznosciami jej powstania.
                Innymi slowy - nowy basen olimpijski Zahy ma kontekst polityczno-sportowy a jej
                Vitra - kontekst kuratorski. Moim zdaniem takie traktowanie kontekstu jest
                wybiorcze. Nie wiem tez jak zinterpretujesz odbior Muzeum w Bilbao bo moim
                zdaniem ow kontekst polityczny (traktowany wybiorczo) jest slabym uzasadnieniem
                dla tego dosc antyurbanistycznego budynku. W koncu to jest budynek a nie
                manifest na papierze ;)

                Mysle ze w przypadku Zahy to niekoniecznie jest czysty formalizm a raczj
                architektura podporzadkowana z jednej strony geometrii z drugiej 'skamienialej
                dynamice' budynku. jej formaliz jest wynikiem jej geometrycznych poszukiwan a
                nie 'sformalizowanej idei'. Nie wiem czy odmawialbym im 'ciekawych
                przestrzeni' , zwlaszcza po fabryce BMW (sekwencje wnetrz sa niezlezwlaszcza z
                przeplatajaca sie linia produkcyjna). Mysle ze wrzucajac te projekty do
                kategorii 'stempla' troche generalizujesz. :)

                • Gość: tdk Re: to krytykujmy... IP: *.direct-adsl.nl 12.12.06, 19:07
                  mysle, ze i tak wszystko prowadzi do jednego. o finalnym budynku decyduje
                  podejscie do projektowania. i w tym sek. systemowe podejscie do architektury np.
                  kolhaasa (analiza + teza + superpozycja rozwiazan projektowych) daje o wiele
                  lepsze rezultaty niz podejscie formalne. Dlatego budynek i jego struktura nie
                  jest wynikiem czystej 'tworczosci' architekta, ale pewna superpozycja wielu
                  zagadnien i rozwiazan (jak rozwiazanie rownania). Nie neguje tego, ze zaha jest
                  wykladowca i teoretykiem, uwazam po prostu, ze jej podejcie nie sprawdza sie do
                  konca w dzisiejszym swiecie (poza tym, ze sie dobrze sprzedaje). ale ludzie nie
                  rozumieja jej architektury, bo jest nieczytelna, nikt nie wie dlaczego tak a nie
                  inaczej.. ona zrobila szybki rysunek, w biurze z trudem powkladali funkcje i ona
                  tez nie potrafi tego wytlumaczyc dlaczego ten budynek jest taki a nie inny, a
                  moze mogl byc bardzie przechylony w lewo albo w prawo. jest artystka. powstaje
                  rzezba, a nie architektura. autorskie podejscie do projektowania bardzo trudno
                  racjonalanie obronic (podobnie u liebeskinda, coop himelblau itd).
                  mowiac o 'stemplu' rzeczywiscie troche generalizuje.. ale rozmawiamy o ogolnym
                  podejsciu do projektowania i budynkach. musisz jednak przyznac, ze podejscie
                  koolhasa pozwala przy podobnej metodzie projektowania osiagnac zupelnie rozne
                  rezultaty. nie ma dwoch identycznych projektow koolhasa, natomiast u zachy
                  zdazaja sie podobne. i to mnie boli. widac silne autorskie nalecialosci.
                  wiadomo, dlatego sie sprzedaje, jak marka. jezeli miasto chce miec budynek zahy,
                  to chce tylko zeby byl podobny do jej wszystkich innych. a ja uwazam to za
                  slabosc. kazda lokalizacja jest jedyna sama w sobie, dlatego nie mozna sie
                  podobnie podpisywac.
                  kontekst polityczny w bilbao polegal na tym, ze miasto chcialo silna dominante,
                  ktora przyciagnie turystow i zmieni image miasta. dlatego wzieli gehrego, bo
                  wiadomo bylo ze walnie swojego gluta. dlatego mimo tego, iz nie trawie gehrego,
                  uwazam ze budynek jest dobry w pewnym sensie w tymmiejscu, bo spelnil wymagania
                  i oczekowania. ludzie jada do bilbao zrobic fotke przed muzeum i miasto zarabia.
                  na koniec. autorskie podejscie zahy widac w budynkach. uwazam ze czas
                  podporzadkowywania budynku geometrii i szukania dynamiki troche juz jest stary.
                  po miesie i corbusierze jednym z ostatnich, ktorzy posuneli cos do przodu byl
                  koolhas. pokazal, ze architektura to nie wylacznie forma i funkcja, ale pewien
                  system, superpozycja wielu aspektow. jego budynki odpowiadaja na pewne problemy
                  danej lokalizacji. zaha raczej generuje swoje kolejne podpisy w przestrzeni...

                  co do herzbergera. on generuje forme i strukture w pewnym celu i z pewnych
                  sprecyzowancych przyczyn. a u zahy mam wraznie cos wychodzi spod olowka i jak
                  sie jej podoba to robi. ona tylko wyczuwa ... jak rzezbe. a to nie wystarcza..
                  • Gość: lopez Re: to krytykujmy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 12:25
                    Gość portalu: tdk napisał(a):

                    > po miesie i corbusierze jednym z ostatnich, ktorzy posuneli cos do przodu byl
                    > koolhas.

                    Stawianie jakiegoś Koolhaasa obok Miesa i Corbu to chyba pomyłka, co nie?
                    • czarny_kocoor Re: to krytykujmy... 13.12.06, 13:03
                      Spoko. tzn rozumiem akceptuje Twoje podejscie do Zahy .
                      Moim zdaniem to chyba kwestia gustu no roznych rodzajow percepcji projektow i
                      roli architekta.

                      Jak juz pisalem dla mnie architekt moze tworzyc pewna 'konsekwentna' droge
                      swojej tworczosci i stemplowac przestrzen podpisami. Nie wiem tez czy tak latwo
                      dyskredytowalbym 'formalizm' w architekturze jako taki. jest bardzo duzo
                      architektow-artystow nie tylko wywodzacych sie z krego dekonstruktywistow czy
                      PoMo ktorzy traktuja geometrie jako punkt wyjscia. Mysle ze Mies czy Corbu byli
                      prekursorami. Dopiero teraz technologia pozwolila na m na posuniecie tego
                      kierunku architektury o krok dalej. Wydaje mi sie ze tacy architekci jak Zaha
                      (albo Herzog &deMeuron) sa w awangardzie.

                      Koolhas - faktycznie zaden z jego projektow nie jest jednoznaczny. pamietam
                      wizyte przy ambasadzie NLa w berlinie i trick z 'parujaca sciana' i malowana
                      swiatlem flaga holandii - kazdy kto byl dluzej w NLu zna tamtejsza paskudna
                      wilgoc, Remu poprostu przeniosl kawalek swojego kraju ;) takich 'warstw' u Rema
                      jest duzo wiecej. Pytanie czy 'superpozycja' tezy zawsze daje satysfakcjonujacy
                      efekt jako budynek. jesli tak dobrze znasz Rema to pewnie tez znasz opinie
                      krytykow na temat Lille (a zwlaszcza 'Piranesi space') czy jego
                      architektonicznych wycieczek do USA. Tym niemniej masz racje ze Koolhaas to
                      zjawisko kulturowe a nie tylko architekt ;)




                      • Gość: lopez Re: to krytykujmy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 15:56
                        Tym niemniej masz racje ze Koolhaas to
                        > zjawisko kulturowe a nie tylko architekt ;)

                        To taki zamknięty krąg kulturowy, do którego należą studenci...
                        • Gość: czarny_kocoor Re: to krytykujmy... IP: 87.192.234.* 13.12.06, 17:18
                          Jasne .. ja skonczylem studia 3 lata temu ;)))

                    • Gość: tdk Re: to krytykujmy... IP: *.direct-adsl.nl 13.12.06, 21:35
                      no nikt tu nie stawia bron boze koolhaas obok miesa albo corbusiera. ale prawda
                      jest taka, ze po nich jedynym architektem, ktory otworzyl nowe sciezki, pokazal
                      nowe mozliwosci i sposob myslenia o architekturze, byl Koolhaas. i temu nikt nie
                      zaprzeczy. Nie twierdze, ze jest tak wielki jest Mies i Corbusier, ale znasz
                      kogos w dzisiejszym swiecie, kto rzeczywiasci pokazal, ze mozna inaczej? kogos
                      kto nie powielal innych i zrobil krok do przodu?? moze dasz jakis przyklad...
                      • Gość: czarny_kocoor R.E.M. IP: 87.192.234.* 14.12.06, 12:17
                        Z tym 'jedynym' to bym sie nie rozpedzal ;))))) w samej holandii Remu ma juz
                        spora konkurencje (Vimy Maas, NL Studio). Znam tez spora grupe architektow dla
                        ktorych np. tym 'jedynym' jest Leon Krier albo Aldo Rossi.


        • Gość: Pepiko Re: to krytykujmy... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.06, 17:45
          Zupełnie się z Tobą zgadzam Jørn Oberg Utzon byłby pewnie zupełnie nieznany
          gdyby nie zlecenie na Operę w Sydnej. Byłby moze mniej meidalny ale i tak byłby
          wielki, ponieważ to co zarealował to fantastyczna, pełna pokory dla miejsca
          architektura. Nie budował ikon w lasach i górach bo tam ważniejsza była
          przyroda dlatego jego architektura jest w krajobrazie wręcz niezauważalna.
          Opera miała być dominantą, symbolem, czymś wyjątkowym i utzon genialnie na to
          zadanie odpowiedział. Zebym nie wiem co jeszcze zaprojektowała Zaha. Lebeskind
          czy też inny wybrańcy mediów to i tak nie są półki talentów tylko wandali.
          Geniusz potrzebuje pokory a Zaha a nie mediów.
    • Gość: proarchitektura rozgrzewamy sie trochę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 10:49
      też mam problem z tym "kontekstem" miejsca i czasu, bo niby jak i do czego w
      molochach, terenach poprzemysłowych albo "bezplanowych" ????
      technologia jest po coś, jest do używania? i pokazywania ? albo ukrywania ?
      w którymś miejscu trzeba sie zdecydować....
      • Gość: ararauna Re: rozgrzewamy sie trochę IP: 89.100.134.* 16.12.06, 02:04
        Wydaje mi sie, ze niestawianie Koolhasa obok Corbu jest bledem - nie mozna
        postrzegac go wylacznie przez pryzmat projektow z wczesnych lat 90. i SMLXL,
        ale nalezy pamietac, ze cala wspolczesna urbanistyka odnosi sie do Delirious NY
        (chociazby przez zaprzeczenie, jak czesto tez zaprzecza sie tezom Corbusiera).

        Jesli chodzi o Zahe - wstyd mi troche, ze nigdy nie czytalam jej tekstow, nigdy
        tez nie nalezalam do jej fan clubu, ale poczas z jednej z ostatnich objazdowek
        po Europie zobaczylam Lipsk, Strasburg i Vitre. I powalily mnie kompletnie, bo
        jesli faktycznie jej architektura jest czysto formalna, to niech sobie bedzie -
        to formalizm najwyzszej klasy! Wykorzystanie technologii do granic mozliwosci
        (te rozpietosci i skala w Lipsku!), kapitalne wpasowanie sie w kontekst miejski
        w Strasburgu i futurystyczne przestrzenie w Vitrze (swoja droga idealna
        scenografia dla czerwonych wozow strazackich - jak bardzo ich tam brakuje, to
        taka teraz niedopelniona rzezba). Zmienilam zdanie, od tamtej pory czekam
        niecierpliwie na kolejne realizacje. W miedzyczasie zaczelam prace nad
        projektem o olbrzymiej skali i dopiero teraz zdaje sobie sprawe, jak ciezko
        jest konsekwentnie doprowadzic do realizacji takie autorskie koncepcje - klient
        ma swoje wymagania, architekt swoje, a budzet i tak zawsze okazuje sie wiekszy
        od przewidzianego.

        A poza tym musze przyznac, ze fascynuje mnie szum medialny wokol Zahy -
        kaprysnej arabskiej ksiezniczki. Ludzie, ktorzy u niej pracowali, opowiadaja
        niesamowite historie o rzucaniu przez nia makiet przez cale biuro czy
        rozgniataniu kanapek na slabych szkicach:) Rozbawily mnie tez polowania na nia
        podczas tegorocznego biennale w Wenecji - kiedy przyplynela lodzia pod Arsenal
        nikt juz nie myslal o ogladaniu wystaw:) To jedyna prawdziwa gwiazda (a
        architekci tez potrzebuja swoich celebrities).
        • Gość: tdk Re: rozgrzewamy sie trochę IP: 87.213.0.* 16.12.06, 15:03
          > W miedzyczasie zaczelam prace nad
          > projektem o olbrzymiej skali i dopiero teraz zdaje sobie sprawe, jak ciezko
          > jest konsekwentnie doprowadzic do realizacji takie autorskie koncepcje - klient
          > ma swoje wymagania, architekt swoje, a budzet i tak zawsze okazuje sie wiekszy
          > od przewidzianego.

          hehe, mysle, ze klienci zamawiajacy projekt u zahy nie maja nic do gadania...
          jak im sie nie podoba cos, to moga isc do innego architekta... ona ma co robic i
          nie narzeka chyba na brak zlecen. a budzet przy tego typu zamowieniach jest
          zawsze lekko mowiac "elastyczny". u nouvela, herzoga czy koolhaasa mysle jest
          podobnie. rozmowy z klientami i inzynierami nie wygladaja tak jak w biurach,
          powiedzmy przecietnych... coz, tylko pomarzyc o takich zamowieniach...
          • Gość: ararauna Re: rozgrzewamy sie trochę IP: 89.100.134.* 16.12.06, 21:25
            Ale ja wcale pisze o biurach jak je nazywasz przecietnych, tylko o czolowce. To
            nie jest tak, ze u Zahy czy Koolhaasa zamiawiaja projekty miliarderzy z
            fantazja (tez, ale to zdecydowana mniejszosc zlecen) - to najczesciej wyniki
            konkursow, zlecenia publiczne lub czesc precyzyjnie okreslonego biznesplanu:
            owszem, wykladamy kupe kasy na odjechany budynek, o ktorym beda pisac wszystkie
            magazyny, ale miedzy innymi dzieki temu rozglosowi inwestycja zacznie sie
            zwracac bez dodatkowej reklamy. Rozmowy z klientami (czyli najczesciej
            niezwiazanymi z glownym projektantem architektami zatrudnianymi przez klienta
            jako konsultanci) potrafia byc baaaardzo burzliwe i kosztorysy sa rownie wazne
            jak koncepcja (chociaz masz racje, budzet jest elastyczny). Mowimy o milionach
            dolarow, niewielu klientow moze szastac takimi pieniedzmi. A czy Zaha nie
            narzeka na brak zlecen, nie mam pojecia - za koncepcje wcale nie dostaje sie
            takich kokosow, a realizowac swoje projekty zaczela w sumie niedawno - dopiero
            na realizacjach sie zarabia. To jak z konkursami - nie kazdy sie wygrywa, a
            kosztuja (porzadna makieta moze kosztowac 10-20 tysiecy euro).

            TDK, Twoj IP wskazuje na to, ze klikasz z NL. Gdzie siedzisz?
            • Gość: tdk Re: rozgrzewamy sie trochę IP: 87.213.0.* 17.12.06, 17:26
              no jesli chodzi o biura to roznie bywa.. co kraj to obyczaj. ale jesli robia
              konkursy to wylacznie zamkniete na zaproszenie i czesto sa to konkursy oplacane
              za sam udzial. zasada jest to na przyklad we francji. ale bywaja tez wesole
              przypadki jak z konkursem w barcelonie na budynek niedaleko wiezy nouvela, ze
              miasto uparlo sie, ze chce projekt zahy, i pomimo tego, ze nie oddala projektu
              konkursowego na czas, to i tak wygrala. tak wiec generalnie otwartych konkursow
              znane biura nie robia za wiele... ale pewnie niema co generalizowac...
              pozdrowienia.. z amsterdamu
        • Gość: Pepiko Re: rozgrzewamy sie trochę IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.06, 23:57
          Wyjaśnijmy sobie Corbu to był wandal. Projektował głownie dla Stalina, Hitlera
          i Musoliniego oraz wszelkich innych socjalistów. Zaha to ta sama półka istnieją
          dzięki masonom i mediom. Corbusiera prywatni inwestorzy omijali z daleka a
          jego nie liczne wille odcięte od ogrodu piętrem nie znajdują nabywców.
          Są architekci mediaarchitekci. Corbu zaspakajał producentów stali, jego
          architektura eliminowała rzemieślników i sprzyjała megainwestorom. Architektura
          zawsze romansowała z polityką. Są architekci, którzy zaprzedają im duszę do
          takich należał Corbusier nalezy dzisiaj Zaha i lebeskind. Tworzą oni
          architekture nie dla ludzi ale dla władzy.
    • Gość: proarchitektura no to udanego Nowego Roku !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 10:10
      nie lubię prostych porównań, cenię wszystkich wymienianych tu twórców
      architektury, życzę sobie i Wam możliwości pracy przy mniejszych czy większych -
      ale prawdziwie twórczych zadaniach, tak,żeby i nam i naszym klientom zależało
      na wspólnym przesięwzięciu,
      wesołych świąt !!!1
      szczęśliwego Nowego Roku !!!!
      udanych projektów !!!!
      • Gość: ararauna Re: no to udanego Nowego Roku !!!! IP: 89.100.134.* 19.12.06, 21:52
        I satysfakcji - dla nas wszystkich i dla naszych klientow!

        Wesolych Swiat!
    • Gość: TUBIFEX Re: Zaha gwiazdą YouTube ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:53
      O MATKO JAK JA TEJ UPARTEJ RURY NIE LUBIE!
    • Gość: Gacek Jednostka Marsylska z przerzutami raka IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.12.06, 19:26
      JVC Hotel Animation rozrost rakowy Jednostki Marsylskiej Le Corbusiera
      • Gość: Pepiko Wandal Le Corbusier w Indiach IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.07, 08:29
        ronet.pl/impresje_foto/20070126_indie/index.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka