mmoni
28.04.05, 18:12
W ubiegłym roku jakos mi umknął, dzisiaj pierwszy raz psiknęłam się nim w
Sephorze i się zachwyciłam. Cytrusy na korzennej podstawie, ale jeszcze czymś
podkręcone... no właśnie, czym? Tym kwiatem oliwki? (sama bym na to nie
wpadła, bo nigdy nie wąchałam kwitnących oliwek). Ma szansę zdetronizować mój
do tej pory ulubiony letni zapach Le Monde Est Beau, chociaż nie zawiera
czarnej porzeczki, a myślałam, że to dla mnie niezbędna nuta.