urstina Cabotine Rose 13.03.06, 09:44 i do tego mam bluzeczkę wytłaczaną w róże... A włosy umyłam szamponem różanym... Odpowiedz Link
mrouh La perla shiny creation 13.03.06, 09:53 Czuję cień zapachu, czyli winien albo smok albo moja zmienna wrażliwość zapachowa. Nie jest to jeszcze moc, jakiej się spodziewam, ani ten "odcień" (no, ale tu może miałam błędne wyobrażenie), ale może będzie lepiej. Co dziwne, lepiej pachnie w przewiewie, jak się ruszam:-) Odpowiedz Link
olesiam Bandit- Robert Piguet 13.03.06, 14:23 Zielony, drzewny z delikatnym tuberozowo-paczulowym zakonczeniem.Zapach troche inaczej (lepiej) sie rozwija po psiknieciu z testera, wychodzi radosna, łobuzerska nutka, ten z próbki lanej jest bardziej olekowy i drzewny. Pozdrawiam:) O. Odpowiedz Link
jop Winter Delice 13.03.06, 14:59 Średnio mi leżą, na mnie się strasznie gorzkie robią, ale jakoś muszę je zwalczyć. Odpowiedz Link
mrouh pachnę dziś drugi raz...:-) 13.03.06, 17:27 Przydreptałam z pracy, wpełznęłam pod prysznic i jakoś tak pogrzebałam w próbkowej szkatułce... wygrzebał się narciso rodriguez. Kiedy to ja mówiłam, że nic w tym zapachu nie widzę? Wczoraj albo w sobotę? Wróć! Fajny jest! Nie pamiętam tylko co było na końcu i czy się za szybko nei ulotnił. Początek bardzo fajny, chyba jakieś omamy miałam, albo mi pan na Sycylii taką dawkę zaaplikował, że się uodporniłam na urok tego zapachu, miałam spiskane nadgarstki do łokci i wstążeczkę wykąpaną dosłownie w zapachu, po czym zawiązaną na ręku. Nie czułam nic, nawet nei wiem, kiedy zniknął. Odpowiedz Link
renia.renia Shalimar edt... 13.03.06, 17:28 zdecydowanie bardziej do noszeniaasię rozwija, moze zostanie u mnie na dłużej. pozdrawiam wszystkich r Odpowiedz Link