Dodaj do ulubionych

USS Gerald R. Ford

08.11.13, 20:02
W amerykańskiej stoczni Newport News trwają ostatnie przygotowania przed ceremonią nadania nazwy i wodowania nowego atomowego lotniskowca USS Gerald R. Ford. To prototyp następnej generacji wielkich pływających lotnisk US Navy. Są jeszcze potężniejsze od zaprojektowanych niemal pół wieku temu lotniskowców typu Nimitz. Przygotowano je między innymi do montażu broni laserowej i katapult elektromagnetycznych. Wymiata. Szkoda że UE nie stać na jeden taki.
Obserwuj wątek
      • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 04:15
        marko125 napisał:

        > I pomyśleć, że wystarczy jedna SS-N-19 aby unieszkodliwić to cudo. A dwie aby p
        > osłać na dno.

        A skąd taka pewność?
        W zamian powiem Ci inną historię - wiesz jaki problem miały hitlerowskie ubooty z zatapianiem pustych tankowców? Ogromy. Podczas gdy do zatopienia pełnego wystarczała często jedna torpeda, aby zatopić pusty tego samego typu, często nie wystarczały 4. A to nie byly supertankowce 100.000 ton, jak amerykanskie lotniskowce, lecz mierząc dzisiejszą miarą zaledwie niewielkie stateczki, po kilka najdalej kilkanascie tys ton. Kwestia rezerwy wyporu hydrostatycznego. To pomysl jaką rezerwę mają - puste jakby nie było - lotniskowce. A weż pod uwagę że ze lotniskowce w przeciwienstwie do tankowców, konstruowane są tak, aby zapewnic wysoki stopień przeżywalności. A mają wyższy niż statki cywilne - gdy Amerykanie chcieli zastosowac konstrukcję cywilnego promu do budowy LCS-1, zmuszeni byli dokonać bardzo dużych zmian projektu, w celu spełnienia wymagań prawnych w zakresie przezywalności jednostek wojskowych. A mowa o zmianach w projekcie komercyjnego promu pasażersko towarowego, a więc wydaje się że i tak podlegającego wysokim wymaganiom w zakresie przeżywalności.

        Tak wiec, zapewne nie bedzie latwo zatopic pojedynczym Granitem z konwencjonalną glowicą 750 kg nowoczesny lotniskowiec o wyporności 100.000 ton. A wręcz śmiem podejrzewać, że jest to praktycznie niewykonalne.
        • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 12:20
          Tu nam się troszeczkę kolega Marko Rozbrykał!:) Sami Rosjanie wyliczyli ,iż do zatopienia lotniskowca typu "Nimitz" potrzeba nie jednego ale trzech pocisków 3M45! Jeden pocisk jest w stanie wyłączyć taki lotniskowiec z walki ale nie jest w stanie go zatopić!
          A wracając do topienie!Jak zwykle Porównujesz Matrek nie porównywalne! Oczywiście ,że na pusty tankowiec potrzeba było czasami czterech torped ale Bierz pod uwagę ,że na lotniskowiec wystarczyła czasami JEDNA!
          - HMS Ark Royal - 1 torpeda
          - HMS Courageous - 2 torpedy
          - HMS Glorious - około 9 pocisków 280mm
          - USS Langley - 5 bomb 250 kg
          - USS Princeton - 1 bomba 250 kg
          - USS Wasp - 3 torpedy
          - USS Yorktown - 3 bomby + 2 torpedy
          - USS Lexington - 2 torpedy + 3 bomby
          - USS Hornet - 2 torpedy + 4 bomby
          - Akagi - 1 bomba
          - Hiryu - 4 bomby
          - Shokaku - 3 torpedy
          - Soryu - 3 bomby
          - Taiho - 1 torpeda
          - Taiyo - 1 torpeda
          - Unryu - 2 torpedy
          - Zuiho - 2 torpedy + 4 bomby
          - Shinano - 4 torpedy!
          • kstmrv Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 17:27
            marek_boa napisał:

            > - USS Princeton - 1 bomba 250 kg

            Sprawdziłem tylko ten jeden link który podałeś, ale już tu widać że tam się działy niezłe jaja:

            "Niszczyciel USS "Morrison" ewakuował około 400 ludzi a następnie podszedł do płonącego okrętu aby mogli przejść na niego maszyniści mający pomóc w akcji ratowniczej. W czasie tej operacji maszt niszczyciela zaczepił o komin lotniskowca i na pokład zwaliły się szczątki płonącego okrętu, wśród nich jeep i traktor do holowania samolotów, potrzebna była pomoc innej jednostki aby uwolnić "Morrisona" z opresji."

            "Dowódca lotniskowca poprosił "Reno" o wzięcie na hol jednak krążownik nie miał odpowiedniego wyposażenia dlatego to "Birmingham" podjął się tego zadania. Gdy krążownik podchodził do lotniskowca o godzinie 15.23 nastąpiła kolejna ogromna eksplozja. Wybuchł magazyn amunicji, w powietrze wyleciała rufa okrętu. Na "Birmingham", którego pokład zapełniony był grupami ratowniczymi, wyłowionymi marynarzami z "Princetona" i artylerzystami obrony przeciwlotniczej spadł deszcz płonących, metalowych szczątków. Na pokładzie krążownika zginęło 85 ludzi a 300 zostało rannych."

            "Po 16.00 stało się już jasne, że okrętu nie da się uratować. Zadanie wykonania "ciosu łaski" dostał niszczyciel "Irwin". Jednak z uwagi na uszkodzenie celownika na okręcie podczas wybuchu z wystrzelonych przez niszczyciel sześciu torped trafiła tylko jedna, druga przeszła za rufą lotniskowca a trzecia zawróciła i zaczęła gonić niszczyciel, który zdołał ją jednak wymanewrować. Kolejne dwie torpedy również chybiły a ostatnia podążyła śladem swojej koleżanki i również zaatakowała własny okręt."



          • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 05:57
            marek_boa napisał:

            > Tu nam się troszeczkę kolega Marko Rozbrykał!:) Sami Rosjanie wyliczyli ,iż do
            > zatopienia lotniskowca typu "Nimitz" potrzeba nie jednego ale trzech pocisków 3
            > M45! Jeden pocisk jest w stanie wyłączyć taki lotniskowiec z walki ale nie jest
            > w stanie go zatopić!
            > A wracając do topienie!Jak zwykle Porównujesz Matrek nie porównywalne! Oczywiś
            > cie ,że na pusty tankowiec potrzeba było czasami czterech torped ale Bierz pod
            > uwagę ,że na lotniskowiec wystarczyła czasami JEDNA!
            > - HMS Ark Royal - 1 torpeda
            > - HMS Courageous - 2 torpedy
            > - HMS Glorious - około 9 pocisków 280mm
            > - USS Langley - 5 bomb 250 kg
            > - USS Princeton - 1 bomba 250 kg
            > - USS Wasp - 3 torpedy
            > - USS Yorktown - 3 bomby + 2 torpedy
            > - USS Lexington - 2 torpedy + 3 bomby
            > - USS Hornet - 2 torpedy + 4 bomby
            > - Akagi - 1 bomba
            > - Hiryu - 4 bomby
            > - Shokaku - 3 torpedy
            > - Soryu - 3 bomby
            > - Taiho - 1 torpeda
            > - Taiyo - 1 torpeda
            > - Unryu - 2 torpedy
            > - Zuiho - 2 torpedy + 4 bomby
            > - Shinano - 4 torpedy!

            Nie ma co porównywac okretów amerykańskich do japońskich, czy tym bardziej do pancernopokladowych angielskich, nie mowiac już o Shinano płynącego w stanie niewykończonym bez grodzi wodoszczelnych. Zwłaszcza że Amerykanie dopiero po badaniach okretów uszkodzonych w Pearl Harbor na powaznie zajeli sie problemem przezywalnosci na polu walki. Anglicy za najwieksze zagrozenie uznawali bomby lotnicze, stąd opancerzali pokłady lotniskowców, nie zabezpieczajac zas struktury wewnetrznej. W podanych zas przykładach, lotniskowce amerykanskie nie torpeły od jednej torpedy. Co wiecej, nawet w tych przypadkach o ktorch piszesz, okrety toneły od wiekszej liczby trafien, niz napisales. przykaldowo, USS Yorktown nie zatonął od 3 bomb i 2 torped jak napisales, lecz był po tych trafieniach eskortowany to Pearl harbor, i zatonął dopiero po 2 dniach, po trafieniach dwoma kolejnymi torpedami wystrzelonymi przez i-168. czyli w sumie nie 3 bomby i 2 torpedy, lecz 3 bomby i 4 torpedy.

            Tak samo bylo z innymi okretami. Takie wyliczanki nie maja najmniejszego sensu merytorycznego. Są czczym laniem wody, bo nie biora pod uwage okolicznosci. Jak w rpzyadku Shinano wrzuconym rpzez Ciebie do jednego worka, bez wziecia pod uwage ze plynął niewykonczony, z kadłubową załogą i przede wszystkim - z powodu niewykończenia - bez pozamykanych grodzi wodoszczelnych.
            • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 10:43
              Ech... jak zwykle! To ja teraz bardzo proszę o Twoje porównanie .....pustych tankowców konstrukcji Brytyjskiej,Amerykańskiej i Japońskiej??! Bo chyba też nie Wziąłeś pod uwagę licznych okoliczności??!
              - Fakt - z USS Yorktown mój błąd bo nie sprawdziłem do końca - ale tak to już jest jak się chce szybko coś napisać!
              - Oczywiście ,że w nie których przypadkach nie brałem pod uwagę coupe de grace dokonywane na lotniskowcach przez własne okręty - bo to nie miało już żadnego znaczenia - zostały opuszczone przez załogi i uznane za nie do uratowania z różnych przyczyn!
              • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 02:41
                marek_boa napisał:

                > Ech... jak zwykle! To ja teraz bardzo proszę o Twoje porównanie .....pustych ta
                > nkowców konstrukcji Brytyjskiej,Amerykańskiej i Japońskiej??! Bo chyba też nie
                > Wziąłeś pod uwagę licznych okoliczności??!
                > - Fakt - z USS Yorktown mój błąd bo nie sprawdziłem do końca - ale tak to już
                > jest jak się chce szybko coś napisać!


                Ale napisałes to aby wykazac że nie mam racji. Wiec na przyszłosc w takich przypadkach sprawdzaj dokładnie, kazdy kolejny element listy. Bo mi nawet nie chce sie pisac o innych przyapdkach z tej listy, w ktorych minąłeś sie z prawdą.


                > - Oczywiście ,że w nie których przypadkach nie brałem pod uwagę coupe de grace
                > dokonywane na lotniskowcach przez własne okręty - bo to nie miało już żadnego
                > znaczenia - zostały opuszczone przez załogi i uznane za nie do uratowania z róż
                > nych przyczyn!

                Tylko że przeciez rozmowa jest o tym, ile trzeba razy trafić w lotniskowiec, aby go zatopic. To juz tych wlasnych ciosów łaski do tego nie wliczasz?
                • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 10:49
                  To proste - bo jej nie Masz?! Możesz Uprawiać ekwilibrystykę słowną (tak jak Lubisz) ale nie zmieni to postaci rzeczy! Główną przyczyną UTRATY okrętów ,które opisałem było właśnie zadanie im ciosów przez przeciwnika, właśnie tyloma środkami bojowymi(nie licząc Yorktowna)! Cios łaski stosowano w tedy gdy okręt był nie do uratowania bo gdy był choć cień szansy aby można było to zrobić to robiono wszystko co możliwe aby go uratować - lotniskowce były zbyt cenne aby je marnować! Z resztą co by o tym nie pisać - sama idea "ciosu łaski" już o tym mówi!
                  - Wracając do Twojego wcześniejszego porównania ale nie uogólniając:
                  - USS Princeton zatonął od uderzenia JEDNEJ 250 kilogramowej Japońskiej bomby (tak wiem - płonący i wstrząsany eksplozjami wrak został dobity 2 torpedami - nieistotne!)
                  - Tankowiec "Ohio" (PEŁNY!) uczestniczący w operacji "Pedestal" dostał torpedą i około 7 bombami a i tak nie zatonął i udało się doprowadzić go na Maltę!
            • eshelon Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 12:10
              bmc3i napisał:
              > Nie ma co porównywac okretów amerykańskich do japońskich, czy tym bardziej do p
              > ancernopokladowych angielskich, nie mowiac już o Shinano płynącego w stanie nie
              > wykończonym bez grodzi wodoszczelnych. Zwłaszcza że Amerykanie dopiero po badan
              > iach okretów uszkodzonych w Pearl Harbor na powaznie zajeli sie problemem przez
              > ywalnosci na polu walki. Anglicy za najwieksze zagrozenie uznawali bomby lotnic
              > ze, stąd opancerzali pokłady lotniskowców, nie zabezpieczajac zas struktury wew
              > netrznej. W podanych zas przykładach, lotniskowce amerykanskie nie torpeły od j
              > ednej torpedy. Co wiecej, nawet w tych przypadkach o ktorch piszesz, okrety ton
              > eły od wiekszej liczby trafien, niz napisales. przykaldowo, USS Yorktown nie za
              > tonął od 3 bomb i 2 torped jak napisales, lecz był po tych trafieniach eskorto
              > wany to Pearl harbor, i zatonął dopiero po 2 dniach, po trafieniach dwoma kolej
              > nymi torpedami wystrzelonymi przez i-168. czyli w sumie nie 3 bomby i 2 torpedy
              > , lecz 3 bomby i 4 torpedy.
              >
              > Tak samo bylo z innymi okretami. Takie wyliczanki nie maja najmniejszego sensu
              > merytorycznego. Są czczym laniem wody, bo nie biora pod uwage okolicznosci. Jak
              > w rpzyadku Shinano wrzuconym rpzez Ciebie do jednego worka, bez wziecia pod uw
              > age ze plynął niewykonczony, z kadłubową załogą i przede wszystkim - z powodu n
              > iewykończenia - bez pozamykanych grodzi wodoszczelnych.
              bmc3i nie wymagaj od boa za wiele, bo od osobnika, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem i nieświadomego co pisze się tego nie wymaga.
              • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 13:06
                Żebyś Ty tylko Tumanie posiadał tyle wiedzy co ja już zapomniałem to może i Byłbyś przeciwnikiem do dyskusji - niestety wybujałe ego każące wierzyć we własne teorie skutecznie Ci to blokuje!
        • kstmrv Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 17:28
          bmc3i napisał:

          > marko125 napisał:
          >
          > > I pomyśleć, że wystarczy jedna SS-N-19 aby unieszkodliwić to cudo. A dwie
          > aby p
          > > osłać na dno.
          >
          > A skąd taka pewność?

          To z twojej ulubionej książki:
          www.youtube.com/watch?v=nhj8ITvp-pw
          > Tak wiec, zapewne nie bedzie latwo zatopic pojedynczym Granitem z konwencjonaln
          > ą glowicą 750 kg nowoczesny lotniskowiec o wyporności 100.000 ton. A wręcz śmie
          > m podejrzewać, że jest to praktycznie niewykonalne.

          Nie trzeba go zatapiać. Wystarczy żeby rakieta uszkodziła pokład (tak żeby nie mógł przyjmować ani wypuszczać samolotów). Albo żeby rakieta "przewierciła" poziom pod pokładem, wtedy powierzchnia jest nienaruszona, ale urządzenia katapultowe ulegają destrukcji.
        • patmate Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 14:59
          bmc3i napisał:

          > W zamian powiem Ci inną historię - wiesz jaki problem miały hitlerowskie ubooty
          > z zatapianiem pustych tankowców? Ogromy. Podczas gdy do zatopienia pełnego wys
          > tarczała często jedna torpeda, aby zatopić pusty tego samego typu, często nie w
          > ystarczały 4.

          Żeby było jak napisałeś, statek musiał być odgazowany - czyli w zbiornikach ładunkowych nie mogło być oparów paliwa (benzyn, nafty, surowej ropy naftowej - czyli po prostu umyty i wywentylowany - co było pracochłonne, długotrwałe i niebezpieczne). Inaczej taki tankowiec nawet w obecnych czasach jest potencjalna bombą paliwową.

          > Kwestia rezerwy wyporu hydrostatycznego.

          Oczywiście, dlatego do czasów współczesnych kwestia ratowania uszkodzonych tankowców wygląda diametralnie inaczej niż masowców czy kontenerowców.

          >To pomysl j
          > aką rezerwę mają - puste jakby nie było - lotniskowce.

          Czy jesteś wskazać te puste przestrzenie na lotniskowcach? Bo jakoś ich specjalnie nie widzę w ilościach porównywalnych do tankowca podobnej wielkości. Na lotniskowcu należy pomieścić różne urządzenia i mechanizmy, których na zbiornikowcu nie ma.


          > A mowa o zmianach w projekcie komercyjn
          > ego promu pasażersko towarowego, a więc wydaje się że i tak podlegającego wysok
          > im wymaganiom w zakresie przeżywalności.

          Jeżeli taki prom miał pokład samochodowy (car deck) to niestety należał do jednostek pływających konstrukcyjnie narażonych na duże niebezpieczeństwo: zalanie takiego pokładu samochodowego kilkunastocentymetrową warstwą wody zwykle prowadziło do przewrócenia na skutek wpływu tzw. efektu swobodnej powierzchni cieczy (free surface effect). Vide zatonięcie/katastrofa promu "Harald of Free Enterprise". Oczywiście od tego czasu poczyniono istotne zmiany w konwencji SOLAS (m. in. bąble/kesony na burtach). Niemniej jest to pięta achillesowa promów.

          >
          > Tak wiec, zapewne nie bedzie latwo zatopic pojedynczym Granitem z konwencjonaln
          > ą glowicą 750 kg nowoczesny lotniskowiec o wyporności 100.000 ton. A wręcz śmie
          > m podejrzewać, że jest to praktycznie niewykonalne.


          pzdr
          • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 18:00
            patmate napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > W zamian powiem Ci inną historię - wiesz jaki problem miały hitlerowskie
            > ubooty
            > > z zatapianiem pustych tankowców? Ogromy. Podczas gdy do zatopienia pełne
            > go wys
            > > tarczała często jedna torpeda, aby zatopić pusty tego samego typu, często
            > nie w
            > > ystarczały 4.
            >
            > Żeby było jak napisałeś, statek musiał być odgazowany - czyli w zbiornikach ład
            > unkowych nie mogło być oparów paliwa (benzyn, nafty, surowej ropy naftowej - cz
            > yli po prostu umyty i wywentylowany - co było pracochłonne, długotrwałe i niebe
            > zpieczne). Inaczej taki tankowiec nawet w obecnych czasach jest potencjalna bom
            > bą paliwową.
            >

            Opieram sie na opisywanych faktach historycznych.


            > > Kwestia rezerwy wyporu hydrostatycznego.
            >
            > Oczywiście, dlatego do czasów współczesnych kwestia ratowania uszkodzonych tan
            > kowców wygląda diametralnie inaczej niż masowców czy kontenerowców.
            >
            > >To pomysl j
            > > aką rezerwę mają - puste jakby nie było - lotniskowce.
            >
            > Czy jesteś wskazać te puste przestrzenie na lotniskowcach? Bo jakoś ich specja
            > lnie nie widzę w ilościach porównywalnych do tankowca podobnej wielkości. Na lo
            > tniskowcu należy pomieścić różne urządzenia i mechanizmy, których na zbiorniko
            > wcu nie ma.
            >
            >

            Wystarczy odwiedzić USS Interpid w Nowym Jorku, i zobaczyc te olbrzymie hangary lotnicze zajmujące wiekszosć wnetrza kadłuba, a to przeciez okret o wypornosci standardowej 3 razy mniejszej od współczesnego amerykanskieigo lotniskowca
            • patmate Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 20:36
              bmc3i napisał:

              > Opieram sie na opisywanych faktach historycznych.
              >

              nie wątpię. Przytoczyłem tylko warunki jakie musiały być spełnione dla zaistnienia "trudnego uśmiercania tankowców"


              > Wystarczy odwiedzić USS Interpid w Nowym Jorku, i zobaczyc te olbrzymie hangary
              > lotnicze zajmujące wiekszosć wnetrza kadłuba, a to przeciez okret o wypornosci
              > standardowej 3 razy mniejszej od współczesnego amerykanskieigo lotniskowca

              To może wytłumacz jakie skutki dla stateczności i niezatapialności mają olbrzymie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie", więc nie mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności. Nie są "wodoszczelne", a jeżeli przedłużająca się akcja gaśnicza spowoduje zalanie podłogi na wysokość kilkunastu cm, to okręt może tak jak prom mieć kłopoty ze statecznością (niebezpieczny przechył, aż do wywrotki).

              pzdr
              • crannmer Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 21:04
                patmate napisał:
                > To może wytłumacz jakie skutki dla stateczności i niezatapialności mają olbrzym
                > ie hangary umieszczone na kadłubie.

                No chyba nie oczekujesz na powaznie, zeby Matrek przyznal sie do chlapniecia bzdury technicznej?
              • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 23:27
                patmate napisał:

                > bmc3i napisał:

                > To może wytłumacz jakie skutki dla stateczności i niezatapialności mają olbrzym
                > ie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie", więc nie
                > mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności. Nie są "wodosz
                > czelne", a jeżeli przedłużająca się akcja gaśnicza spowoduje zalanie podłogi na
                > wysokość kilkunastu cm, to okręt może tak jak prom mieć kłopoty ze statecznośc
                > ią (niebezpieczny przechył, aż do wywrotki).

                Jak to na kadlubie? Nie widzialem innego lotnoskowca Clemansau, ale tez tylko z 2, 3 kb, a z wszystkiego co czytalem i widzialem na fotkach rysunkach i na filmach, to hangary aa jednak pod poklaeem startowym, na ktorym wystaje tylko wyspa

                I dlaczego hangary nie mialyby byc szczelne?

                Ja bym z definicji projektowal jako szczelne i nawet z izolacja ppozarowa.
                Do tego jednak lotniskowiec troche musi byc tankowcem paliwa lotniczego, bo samoloty nie chca latac na uranie:))
                A jeszcze mnostwo pomieszczen z wrotami ppozarowymi, wiec i zapewne rowniez wodoszczelne, magazyny zywnosci, chlodnie zbiorniki na wode fekalia itp


                Zatem troche takich grodzi bedzie z definicji a tez chlopcy za 12 mld $ zapewne pomysleli o specjalnych zabezpieczeniqch aby wziecie nawet np 10 tys ton wody nie poslalo statku na dno...
                >
                > pzdr

                H
                • patmate Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 23:58
                  ignorant11 napisał:

                  > Jak to na kadlubie? Nie widzialem innego lotnoskowca Clemansau, ale tez tylko z
                  > 2, 3 kb, a z wszystkiego co czytalem i widzialem na fotkach rysunkach i na fil
                  > mach, to hangary aa jednak pod poklaeem startowym, na ktorym wystaje tylko wysp
                  > a
                  >

                  mylisz pojęcia. Przyjrzyj się przekrojom poprzecznym. Szczególnie dobrze to widać na przyładzie jednostek konwertowanych do lotniskowca (np Akagi, Lex, czy budowane na kadłubach krążowników lekkich typu Cleveland). Tak, czy siak, hangary są grubo powyżej linii wodnej. Ze względów statecznościowych i przeżywalności okrętu większość mechanizmów jest poniżej hangarów. No i nijak nie da się ich zbudować nad pokładem startowym (pomijam marginalne sproawy typu wczesne lotniskowce ( a i tak tam zasadniczy pokład lotniczy był nad hangarami)

                  > I dlaczego hangary nie mialyby byc szczelne?

                  A kto za to zapłaci - gigantyczne pomieszczenia z windami/podnośnikami. Poza tym pomieszczenia muszą być wentylowane z wiadomych powodów (vide Lex na M. Koralowym)

                  > Ja bym z definicji projektowal jako szczelne i nawet z izolacja ppozarowa.

                  No cóż, chyba minąłeś się z powołaniem. Uszczelnić podnośnik, żeby jeszcze spełniał swoją zasadniczą funkcję, pewnie bryzgoszczelność da się bez problemu, ale przepisową wytrzymałość grodzi wodoszczelnej?
                  Poza tym taka wodoszczelność przydawałaby się tylko po zalaniu praktycznie całego kadłuba pod hangarem, a więc okręt praktycznie byłby już wrakiem.

                  > Do tego jednak lotniskowiec troche musi byc tankowcem paliwa lotniczego, bo sam
                  > oloty nie chca latac na uranie:))

                  Ile będziesz miał takich zbiorników na paliwo lotnicze? 1000-2000 ton, przy wyporności okrętu rzędu 80-100 tys ton.

                  > A jeszcze mnostwo pomieszczen z wrotami ppozarowymi, wiec i zapewne rowniez wo
                  > doszczelne, magazyny zywnosci, chlodnie zbiorniki na wode fekalia itp

                  Oczywiście, ale to są cechy każdego współczesnego okrętu wojennego.

                  > Zatem troche takich grodzi bedzie z definicji a tez chlopcy za 12 mld $ zapewne
                  > pomysleli o specjalnych zabezpieczeniqch aby wziecie nawet np 10 tys ton wody
                  > nie poslalo statku na dno...

                  ale o czym rozmawiamy? o hangarach, czy o abecadle WŻO (walka o żywotność okrętu)?

                  pzdr
                  • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 10:04
                    patmate napisał:

                    > mylisz pojęcia. Przyjrzyj się przekrojom poprzecznym. Szczególnie dobrze to wi
                    > dać na przyładzie jednostek konwertowanych do lotniskowca (np Akagi, Lex, czy b
                    > udowane na kadłubach krążowników lekkich typu Cleveland). Tak, czy siak, hangar
                    > y są grubo powyżej linii wodnej. Ze względów statecznościowych i przeżywalności
                    > okrętu większość mechanizmów jest poniżej hangarów. No i nijak nie da się ich
                    > zbudować nad pokładem startowym (pomijam marginalne sproawy typu wczesne lotnis
                    > kowce ( a i tak tam zasadniczy pokład lotniczy był nad hangarami)

                    No ale ja nie mowie, ze nad pokladem lotniczym ale pod, to, co piszesz zgodne z moim wyobrazeniem nt statecznosci, ciezkie balasty najblizej stepki albo nawet pod nia:)))
                    A puste przestrzenie hangarow wysoko
                    >
                    > > I dlaczego hangary nie mialyby byc szczelne?
                    >
                    > A kto za to zapłaci - gigantyczne pomieszczenia z windami/podnośnikami. Poza t
                    > ym pomieszczenia muszą być wentylowane z wiadomych powodów (vide Lex na M. Kora
                    > lowym)

                    Chyba to nie jest wysoki koszt skoro grodzie czy zbiorniki sa szczelne, a nic nie kosztuje 12 mld jak lotniskowiec

                    Tu nie tylko wypornosciowo ale dodatkowy zysk na bezpieczenstwo ppoz i mysle ze jednak aa szczelne

                    >
                    > > Ja bym z definicji projektowal jako szczelne i nawet z izolacja ppozarow
                    > a.
                    >
                    > No cóż, chyba minąłeś się z powołaniem. Uszczelnić podnośnik, żeby jeszcze spe
                    > łniał swoją zasadniczą funkcję, pewnie bryzgoszczelność da się bez problemu, al
                    > e przepisową wytrzymałość grodzi wodoszczelnej?
                    > Poza tym taka wodoszczelność przydawałaby się tylko po zalaniu praktycznie cał
                    > ego kadłuba pod hangarem, a więc okręt praktycznie byłby już wrakiem.
                    >

                    A co ze szczelnoscia np na rozlane paliwo?

                    Ostatecznie na cos te 12 mld trzeba wydac...
                    > > Do tego jednak lotniskowiec troche musi byc tankowcem paliwa lotniczego,
                    > bo sam
                    > > oloty nie chca latac na uranie:))
                    >
                    > Ile będziesz miał takich zbiorników na paliwo lotnicze? 1000-2000 ton, przy wy
                    > porności okrętu rzędu 80-100 tys ton.
                    >

                    Stanowczo zanizasz bo na jeden f18 zabiera ca 10 t paliwa, wtedy ok 100 samolotow bylby zapas na jedna 2 misje

                    Ogladalem reportaz o Reaganie to paliwa bral z maalego tankowca a maly tankowiec to dla mnie min 10 tys ton
                    > > A jeszcze mnostwo pomieszczen z wrotami ppozarowymi, wiec i zapewne rown
                    > iez wo
                    > > doszczelne, magazyny zywnosci, chlodnie zbiorniki na wode fekalia itp
                    >
                    > Oczywiście, ale to są cechy każdego współczesnego okrętu wojennego.

                    Ale razy wypornosc lotniskowca wieksza ca 10 razy niz kazdy inny okret
                    >
                    > > Zatem troche takich grodzi bedzie z definicji a tez chlopcy za 12 mld $ z
                    > apewne
                    > > pomysleli o specjalnych zabezpieczeniqch aby wziecie nawet np 10 tys ton
                    > wody
                    > > nie poslalo statku na dno...
                    >
                    > ale o czym rozmawiamy? o hangarach, czy o abecadle WŻO (walka o żywotność okręt
                    > u)?
                    >

                    Chybao caloksztalcie WZO lotniskowca...?
                    > pzdr
                    • speedy13 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 11:17
                      Hej

                      ignorant11 napisał:

                      >
                      > Ogladalem reportaz o Reaganie to paliwa bral z maalego tankowca a maly tankowie
                      > c to dla mnie min 10 tys ton

                      I chyba jesteś bliski prawdy: sprawdziłem sobie na szybko w necie, wycofany niedawno USS Enterprise zabierał zapas 8500 ton paliwa lotniczego.
                      • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 11:59
                        speedy13 napisał:

                        > Hej
                        >
                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        > >
                        > > Ogladalem reportaz o Reaganie to paliwa bral z maalego tankowca a maly ta
                        > nkowie
                        > > c to dla mnie min 10 tys ton
                        >
                        > I chyba jesteś bliski prawdy: sprawdziłem sobie na szybko w necie, wycofany nie
                        > dawno USS Enterprise zabierał zapas 8500 ton paliwa lotniczego.
                        >
                        >
                        nie znalazlem danych ale np pseudolotniskowiec i raczej atrapa Kuzniecow dla swoich 7 samolotow zabiera cos 2500t...

                        To USS Gerald Ford musi min 10 razy wiecej dla 100 samolotow w porywach 130...
                        • speedy13 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 12:23
                          Hej

                          ignorant11 napisał:

                          > nie znalazlem danych ale np pseudolotniskowiec i raczej atrapa Kuzniecow dla sw
                          > oich 7 samolotow zabiera cos 2500t...

                          Nooo ale pomyślany był na więcej maszyn, to że ich nie zbudowano to inna para kaloszy. Więc zapas paliwa pewnie jednak nie był tak mały.

                          Wg pierwotnego projektu grupa lotnicza Kuzniecowa miała składać się z 50 maszyn: 24 samolotów myśliwsko-bombowych (morskich wersji MiG-29 lub Su-27) i 26 śmigłowców Ka-27/Ka-29 o różnym przeznaczneniu (ZOP, wczesnego ostrzegania, wielozadaniowych...)
                          • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 14:47
                            speedy13 napisał:

                            > Hej
                            >
                            > ignorant11 napisał:
                            >
                            > > nie znalazlem danych ale np pseudolotniskowiec i raczej atrapa Kuzniecow
                            > dla sw
                            > > oich 7 samolotow zabiera cos 2500t...
                            >
                            > Nooo ale pomyślany był na więcej maszyn, to że ich nie zbudowano to inna para k
                            > aloszy. Więc zapas paliwa pewnie jednak nie był tak mały.
                            >
                            > Wg pierwotnego projektu grupa lotnicza Kuzniecowa miała składać się z 50 maszyn
                            > : 24 samolotów myśliwsko-bombowych (morskich wersji MiG-29 lub Su-27) i 26 śmig
                            > łowców Ka-27/Ka-29 o różnym przeznaczneniu (ZOP, wczesnego ostrzegania, wieloza
                            > daniowych...)
                            >
                            Dajmy spokoj z kuzniecowem, bo to pomylka jak cala Rosja i Rosjanoe...
                            :))

                            Jak juz porownywac cokolwiek to inne amerykanskie lub francuskie czy brytyjskie, poza tymi 3 krajami nikt inny nie ma pojecia oootniskowcach...
                    • patmate Re: USS Gerald R. Ford 13.11.13, 00:27
                      ignorant11 napisał:


                      > Chyba to nie jest wysoki koszt skoro grodzie czy zbiorniki sa szczelne, a nic n
                      > ie kosztuje 12 mld jak lotniskowiec

                      Żeby hangary były szczelne, konstrukcja (wręgi, węzłówki, płyty poszycia) powinny być zbliżone konstrukcyjnie do kadłuba, a więc dużo cięższe, co generuje dodatkowe obciążenie konstrukcji i zmniejszenie wysokości metacentrycznej.

                      > Tu nie tylko wypornosciowo ale dodatkowy zysk na bezpieczenstwo ppoz i mysle ze
                      > jednak aa szczelne

                      Ja tak nie myślę. Ale czekam na plany, opisy konstrukcji.

                      > > > Ja bym z definicji projektowal jako szczelne i nawet z izolacja pp
                      > ozarow
                      > > a.

                      Nie wchodźmy w temat p-poż.


                      > A co ze szczelnoscia np na rozlane paliwo?

                      Ile wyleje się paliwa, jaka będzie głębokość tego jeziora paliwa na całej powierzchni hangaru?
                      Centymetr? Jakie ciśnienie wywrze to paliwo na ściany hangaru?


                      > Stanowczo zanizasz bo na jeden f18 zabiera ca 10 t paliwa, wtedy ok 100 samolot
                      > ow bylby zapas na jedna 2 misje
                      >
                      > Ogladalem reportaz o Reaganie to paliwa bral z maalego tankowca a maly tankowie
                      > c to dla mnie min 10 tys ton

                      Niech będzie, ale nadal to jest 10% wyporności lotniskowca. Ponadto zwykle te zbiorniki są częściowo zapełnione i to paliwem lotniczym.


                      pzdr
                      • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 13.11.13, 10:47
                        patmate napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        >
                        > > Chyba to nie jest wysoki koszt skoro grodzie czy zbiorniki sa szczelne, a
                        > nic n
                        > > ie kosztuje 12 mld jak lotniskowiec
                        >
                        > Żeby hangary były szczelne, konstrukcja (wręgi, węzłówki, płyty poszycia) powi
                        > nny być zbliżone konstrukcyjnie do kadłuba, a więc dużo cięższe, co generuje do
                        > datkowe obciążenie konstrukcji i zmniejszenie wysokości metacentrycznej.
                        >

                        Wysokosc metacentryczna niewwatpliwie wazna, ale czy uszczelninie hangarow az tak bardzo jak zmienia?

                        > > Tu nie tylko wypornosciowo ale dodatkowy zysk na bezpieczenstwo ppoz i my
                        > sle ze
                        > > jednak aa szczelne
                        >
                        > Ja tak nie myślę. Ale czekam na plany, opisy konstrukcji.
                        >
                        > > > > Ja bym z definicji projektowal jako szczelne i nawet z izola
                        > cja pp
                        > > ozarow
                        > > > a.
                        >
                        > Nie wchodźmy w temat p-poż.

                        Dlaczego nie? Podstawowe dla przezywalnosci, mysle ze idace w parze z wodoszczelnoscia a nawet generujace wodoszczelnosc...
                        >
                        >
                        > > A co ze szczelnoscia np na rozlane paliwo?
                        >
                        > Ile wyleje się paliwa, jaka będzie głębokość tego jeziora paliwa na całej powi
                        > erzchni hangaru?
                        > Centymetr? Jakie ciśnienie wywrze to paliwo na ściany hangaru?

                        Gdy sie zapali? A cisnienie gazow, spalin? A jaka jest wysokosc hangaru jaki slup wody powstanie przy calkowitym zalaniu?
                        >
                        >
                        > > Stanowczo zanizasz bo na jeden f18 zabiera ca 10 t paliwa, wtedy ok 100 s
                        > amolot
                        > > ow bylby zapas na jedna 2 misje
                        > >
                        > > Ogladalem reportaz o Reaganie to paliwa bral z maalego tankowca a maly ta
                        > nkowie
                        > > c to dla mnie min 10 tys ton
                        >
                        > Niech będzie, ale nadal to jest 10% wyporności lotniskowca. Ponadto zwykle te
                        > zbiorniki są częściowo zapełnione i to paliwem lotniczym.
                        >
                        >
                        No tak ale w walce tylko czesciowo, bo w warunkach gdy moze byc zaatakowany raczej nie pobiera paliwa.

                        Ale to masz min 10% wypornosci a do plywalnosci ile potrzebujesz? I do tego hangary i inne magazyny, kubryki, mesy itp...
                        > pzdr
                        • patmate Re: USS Gerald R. Ford 15.11.13, 00:32
                          ignorant11 napisał:

                          > Wysokosc metacentryczna niewwatpliwie wazna, ale czy uszczelninie hangarow az t
                          > ak bardzo jak zmienia?

                          Jeżeli wymusza wzmocnienie ścian tegoż hangaru w postaci grubszych blach poszycia, dodatkowych wręg, usztywnień (abstrachuję od kwestii pancerza) to tak.

                          >> Nie wchodźmy w temat p-poż.
                          >Dlaczego nie? Podstawowe dla przezywalnosci, mysle ze idace w parze z wodoszczelnoscia a >nawet generujace wodoszczelnosc...

                          Nie w tym pod-wątku zajmujemy się aspektem wodoszczelności a nie p-poż.


                          > Ale to masz min 10% wypornosci a do plywalnosci ile potrzebujesz? I do tego han
                          > gary i inne magazyny, kubryki, mesy itp...

                          Przecież napisałem, że są zwykle częściowo pełne więc z tych 10% robi się od 2% do powiedzmy 9% (dla całkowicie pełnych można przyjąć około 20% objętości zbiorników jako siłę wyporu.).
                          >
                          >

                          pzdr
                          • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 15.11.13, 01:25
                            patmate napisał:

                            > ignorant11 napisał:
                            >
                            > > Wysokosc metacentryczna niewwatpliwie wazna, ale czy uszczelninie hangaro
                            > w az t
                            > > ak bardzo jak zmienia?
                            >
                            > Jeżeli wymusza wzmocnienie ścian tegoż hangaru w postaci grubszych blach poszy
                            > cia, dodatkowych wręg, usztywnień (abstrachuję od kwestii pancerza) to tak.

                            A mnie se jednak wodoszczelnosc hangarow łatwiej zapewnic niz plomienioszczelnosc bo tu nie ma wysokich ciśnień bo slup wody to najwyzej wysokosc hangarow...
                            >
                            > >> Nie wchodźmy w temat p-poż.
                            > >Dlaczego nie? Podstawowe dla przezywalnosci, mysle ze idace w parze z wodo
                            > szczelnoscia a >nawet generujace wodoszczelnosc...
                            >
                            > Nie w tym pod-wątku zajmujemy się aspektem wodoszczelności a nie p-poż.
                            >
                            A grodziemprzeciwwybuchowe, plomienioszczelnosc raczej trudniej zapewnic niz wodoszczelnosc..
                            >
                            > > Ale to masz min 10% wypornosci a do plywalnosci ile potrzebujesz? I do te
                            > go han
                            > > gary i inne magazyny, kubryki, mesy itp...
                            >
                            > Przecież napisałem, że są zwykle częściowo pełne więc z tych 10% robi się od 2
                            > % do powiedzmy 9% (dla całkowicie pełnych można przyjąć około 20% objętości zbi
                            > orników jako siłę wyporu.).
                            > >
                            > >
                            >
                            > pzdr
                            • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 15.11.13, 01:29
                              ignorant11 napisał:

                              > patmate napisał:
                              >
                              > > ignorant11 napisał:
                              > >
                              > > > Wysokosc metacentryczna niewwatpliwie wazna, ale czy uszczelninie h
                              > angaro
                              > > w az t
                              > > > ak bardzo jak zmienia?
                              > >
                              > > Jeżeli wymusza wzmocnienie ścian tegoż hangaru w postaci grubszych blach
                              > poszy
                              > > cia, dodatkowych wręg, usztywnień (abstrachuję od kwestii pancerza) to ta
                              > k.
                              >
                              > A mnie se jednak wodoszczelnosc hangarow łatwiej zapewnic niz plomienioszczelno
                              > sc bo tu nie ma wysokich ciśnień bo slup wody to najwyzej wysokosc hangarow...

                              Dla F18 wystarczy 5m, wiec nadcisnienie gora 0.5 bara, a to nie powala...
                              > >
                              > > >> Nie wchodźmy w temat p-poż.
                              > > >Dlaczego nie? Podstawowe dla przezywalnosci, mysle ze idace w parze
                              > z wodo
                              > > szczelnoscia a >nawet generujace wodoszczelnosc...
                              > >
                              > > Nie w tym pod-wątku zajmujemy się aspektem wodoszczelności a nie p-poż.
                              > >

                              >
              • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 09:24
                patmate napisał:


                > > Wystarczy odwiedzić USS Interpid w Nowym Jorku, i zobaczyc te olbrzymie h
                > angary
                > > lotnicze zajmujące wiekszosć wnetrza kadłuba, a to przeciez okret o wypo
                > rnosci
                > > standardowej 3 razy mniejszej od współczesnego amerykanskieigo lotniskow
                > ca
                >
                > To może wytłumacz jakie skutki dla stateczności i niezatapialności mają olbrzym
                > ie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie", więc nie
                > mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności. Nie są "wodosz
                > czelne", a jeżeli przedłużająca się akcja gaśnicza spowoduje zalanie podłogi na
                > wysokość kilkunastu cm, to okręt może tak jak prom mieć kłopoty ze statecznośc
                > ią (niebezpieczny przechył, aż do wywrotki).
                >

                Ciekawa teoria. Szkoda tylko że już przyjęty do słuzby w 1914 roku, a więc 100 lat temu, HMS Ark Royal miał hangar otoczony kadłubem, a nie bedący częścią kadłuba. Rozumiem że nie chciałes napisac, ze hangar znajduje sie na pokładzie.

                Zbudowany przed wojną HMS Illustrious, cechowała całkowita izolacja hangarów przez otoczenie pancerzem grubosci 7,5 do 11,5 cm, i co ważniejsze w kontekscie dyskusji - komorami wodoszczelnymi z grodziami i "pustkami". I odwrotnie - japońskie lotniskowce wlasnie dlatego były relatywnie mało odporne na uszkodzenia podczas walki, że ich hangary były wprawdzie otoczone pustymi przestrzeniami - o ile w danym typie w ogóle były - ale bardzo małymi.

                W przypadku okretów amerykanskich, hangary były lepiej chronione niz np.maszynownia, która po przebiciu relatynie słabej ochrony burtowej przez torpedę, stała otworem przed falą uderzeniową, co znacząco przyczynilo sie do zguby Horneta.


                USS Oriskany z 1944 roku obok komor wodoszczelnych, wprowadzil podzial hangaru na 3 sekcje - przyczyna wylacznie przeżywalnosc okretu.

                Krótko mówiąc, architekci okrętowi i konstruktorzy okretów, sa nieco madrzejsi niż sie to wydaje niektórym na forach internetowych.
                • crannmer HMS Pegasus 12.11.13, 09:42
                  bmc3i napisał:
                  > Ciekawa teoria. Szkoda tylko że już przyjęty do słuzby w 1914 roku, a więc 100
                  > lat temu, HMS Ark Royal miał hangar otoczony kadłubem, a nie bedący częścią kad
                  > łuba. Rozumiem że nie chciałes napisac, ze hangar znajduje sie na pokładzie.

                  I znowu miales mozliwosc zamilkniecia, ale dobrowolnie wybrales zrobic z siebie blazna.
                  HMS Ark Royal z 1914, czyli HMS Pegasus, to przerobiony z frachtowca okret-baza wodnosamolotow. On nie ma hangaru, lecz po prostu duza ladownie. Nie ma tez pokladu lotniczego, na ktorym moglyby startowac lub ladowac samoloty.

                  Dawac go jako przyklad konstrukcji lotniskowca to szczegolny przyklad ignorancji.
                  • ignorant11 Re: HMS Pegasus 12.11.13, 10:34
                    crannmer napisał:


                    > I znowu miales mozliwosc zamilkniecia, ale dobrowolnie wybrales zrobic z siebie
                    > blazna.
                    > HMS Ark Royal z 1914, czyli HMS Pegasus, to przerobiony z frachtowca okret-baza
                    > wodnosamolotow. On nie ma hangaru, lecz po prostu duza ladownie. Nie ma tez po
                    > kladu lotniczego, na ktorym moglyby startowac lub ladowac samoloty.
                    >
                    > Dawac go jako przyklad konstrukcji lotniskowca to szczegolny przyklad ignorancj
                    > i.
                    >

                    Znowu sam nie skorzystales z saansy aby sie nie blaznic jak z tymi rakietami...

                    Bo np kontenerowiec wozi kontenery, zaglowiec zagle, a samolotowiec czyli lotniskowiec samoloty i skoro tankowiec ma ladownie na plyny albo gazy aas kontenerowiec ladownie na kontenery to samolotowiec ma ladownie na samoloty, ktore z ladowych przyzwycajen nazywamy wlasnie hangarami..
                    • crannmer Re: HMS Pegasus 12.11.13, 10:52
                      ignorant11 napisał:
                      > Bo np kontenerowiec wozi kontenery, zaglowiec zagle, a samolotowiec czyli lotni
                      > skowiec samoloty i skoro tankowiec ma ladownie na plyny albo gazy aas kontenero
                      > wiec ladownie na kontenery to samolotowiec ma ladownie na samoloty, ktore z lad
                      > owych przyzwycajen nazywamy wlasnie hangarami..

                      Wartys Matrka i Niegracza. Gracie w tej samej lidze kompetencji.
                      Podawac za godny nasladowania przyklad konstrukcji lotniskowca *) okret baze wodnosamolotow **) to szczegolny przyklad ignorancji technicznej.

                      ____
                      *) lotniskowiec - okret posiadajacy poklad lotniczy, przeznaczony konstrukcyjnie do umozliwienia na nim startow i ladowan samolotow, a takze do bazowania i serwisowania wlasnej grupy powietrznej

                      **) okret baza wodnosamolotow - okret przeznaczony do transportu, wodowania i podejmowania wodnosamolotow oraz ich serwisowania i ew. transortu, nieposiadajacy pokladu lotniczego i mozliwosci ladowania na nim
                      • ignorant11 Re: HMS Pegasus 12.11.13, 12:02
                        crannmer napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        > > Bo np kontenerowiec wozi kontenery, zaglowiec zagle, a samolotowiec czyli
                        > lotni
                        > > skowiec samoloty i skoro tankowiec ma ladownie na plyny albo gazy aas kon
                        > tenero
                        > > wiec ladownie na kontenery to samolotowiec ma ladownie na samoloty, ktore
                        > z lad
                        > > owych przyzwycajen nazywamy wlasnie hangarami..
                        >
                        > Wartys Matrka i Niegracza. Gracie w tej samej lidze

                        A ty warty marka ubola i miszy kazaka i jorla...

                        Ja pisalem, ze ladownia samolotow to hangar a nic o wodnosamolotach ani nic o konstrukcji wczesnych lotniskowcow vs wspolczesne...
                  • bmc3i Re: HMS Pegasus 12.11.13, 17:11
                    crannmer napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    > > Ciekawa teoria. Szkoda tylko że już przyjęty do słuzby w 1914 roku, a wię
                    > c 100
                    > > lat temu, HMS Ark Royal miał hangar otoczony kadłubem, a nie bedący częśc
                    > ią kad
                    > > łuba. Rozumiem że nie chciałes napisac, ze hangar znajduje sie na pokładz
                    > ie.
                    >
                    > I znowu miales mozliwosc zamilkniecia, ale dobrowolnie wybrales zrobic z siebie
                    > blazna.
                    > HMS Ark Royal z 1914, czyli HMS Pegasus, to przerobiony z frachtowca okret-baza
                    > wodnosamolotow. On nie ma hangaru, lecz po prostu duza ladownie. Nie ma tez po
                    > kladu lotniczego, na ktorym moglyby startowac lub ladowac samoloty.
                    >
                    > Dawac go jako przyklad konstrukcji lotniskowca to szczegolny przyklad ignorancj
                    > i.
                    >

                    twój zaś post to jaskrawy przykład złej woli, co akurat jest bardzo typowe na tym forum dla Ciebie, dlatego zwykle naewet nie widze twoich postów. Możesz nazywac to pomieszczenie jakkolwiek chcesz, ładownią, a nawet schronem przeciwatomowym, lub mysia dziurą. Faktem jest ze spelnial takie a nie inne zadania, i co wazniejsze, sciany tej twoje "ładowni" nie stykały sie bezposrednio z płatami kadłuba.
                    • crannmer Re: HMS Pegasus 12.11.13, 17:51
                      bmc3i napisał:
                      > twój zaś post to jaskrawy przykład złej woli, co akurat jest bardzo typowe na t
                      > ym forum dla Ciebie, dlatego zwykle naewet nie widze twoich postów. Możesz nazy
                      > wac to pomieszczenie jakkolwiek chcesz, ładownią, a nawet schronem przeciwatomo
                      > wym, lub mysia dziurą. Faktem jest ze spelnial takie a nie inne zadania, i co w
                      > azniejsze, sciany tej twoje "ładowni" nie stykały sie bezposrednio z płatami ka
                      > dłuba.

                      Teraz usilujesz wykrecic sie sianem i czepiac sie slowka hangar/ladownia. Podczas gdy najjaskrawszym przykladem zlej woli w tym wypadku jest podanie HMS Ark Royal vel. HMS Pegasus w dyskusji o lotniskowcach jako przyklad konstrukcji __lotniskowca__. Przy fakcie, ze Pegasus lotniskowcem definitywnie ani konstrukcja, ani przeznaczeniem, ani uzyciem nie byl.

                      Gadanie o rzekomym uzyciu hangarow na lotniskowcach jako elementow plywalnosciowych jest na podobnym poziomie.

                      BTW jak tam wyniki poszukiwan przyspieszenia podczas schodzenia Space Shuttle do atmosfery?
                      • bmc3i Re: HMS Pegasus 12.11.13, 18:08
                        crannmer napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        > > twój zaś post to jaskrawy przykład złej woli, co akurat jest bardzo typow
                        > e na t
                        > > ym forum dla Ciebie, dlatego zwykle naewet nie widze twoich postów. Możes
                        > z nazy
                        > > wac to pomieszczenie jakkolwiek chcesz, ładownią, a nawet schronem przeci
                        > watomo
                        > > wym, lub mysia dziurą. Faktem jest ze spelnial takie a nie inne zadania,
                        > i co w
                        > > azniejsze, sciany tej twoje "ładowni" nie stykały sie bezposrednio z płat
                        > ami ka
                        > > dłuba.
                        >
                        > Teraz usilujesz wykrecic sie sianem i czepiac sie slowka hangar/ladownia.


                        Ah, wiec to ja czepiłem sie słowka, czy to jest hangar, czy ładownia.... Rozumiem......


                        Podcz
                        > as gdy najjaskrawszym przykladem zlej woli w tym wypadku jest podanie HMS Ark R
                        > oyal vel. HMS Pegasus w dyskusji o lotniskowcach jako przyklad konstrukcji _
                        > _lotniskowca__
                        . Przy fakcie, ze Pegasus lotniskowcem definity
                        > wnie ani konstrukcja, ani przeznaczeniem, ani uzyciem nie byl.
                        >


                        No tak, na tym forum nie mozna okreslac go lotniskowcem, mimo ze wszystkie ksiazki tak go kwalifikują, i to jeszcze przyznając mu kilkukrotnie "pierwszość"


                        > Gadanie o rzekomym uzyciu hangarow na lotniskowcach jako elementow plywalnoscio
                        > wych jest na podobnym poziomie.
                        >
                        > BTW jak tam wyniki poszukiwan przyspieszenia podczas schodzenia Space Shuttle d
                        > o atmosfery?

                        ja mam, ale dla Ciebie Ciebie akurat nie warto. Nie mam Cie nawet widocznego, gdy jestem zalogowany.
                        • crannmer Re: HMS Pegasus 12.11.13, 18:22
                          bmc3i napisał:
                          > > as gdy najjaskrawszym przykladem zlej woli w tym wypadku jest podanie HMS
                          > Ark R
                          > > oyal vel. HMS Pegasus w dyskusji o lotniskowcach jako przyklad konstru
                          > kcji _
                          > > _lotniskowca__
                          . Przy fakcie, ze Pegasus lotniskowcem de
                          > finity
                          > > wnie ani konstrukcja, ani przeznaczeniem, ani uzyciem nie byl.
                          > >
                          >
                          >
                          > No tak, na tym forum nie mozna okreslac go lotniskowcem, mimo ze wszystkie ksia
                          > zki tak go kwalifikują, i to jeszcze przyznając mu kilkukrotnie "pierwszość"

                          To sugeruje zmienic te ksiazki. Bo wg wszystkich dostepnych definicji elementem sine qua no lotniskowca jest poklad lotniczy, na ktorym startuja i laduja samoloty.

                          Okret-baza wodnosamolotow lotniskowcem nie jest. A ze niektorzy nietechniczni autorzy maja problemy terminologiczne, to juz zupelnie inna historia. Pamietasz, jak wskazywalem sens krytycznego podchodzenia do zrodel? Sugeruje tez zastanowic sie nad objetoscia pewnych wyrazen w roznych jezykach. Ze szczegolnym uwzglednieniem roznic objetosciowych wyrazen "aircraft carrier" w stosunku do "lotniskowiec".

                          To raz. Dwa juz mowilem, ale przy maksymalizacji zlej woli olales to. Podawac nie-lotniskowiec jako przyklad konstrukcji lotniskowcow to oznaka szczegolnie zlej woli i upartej erystyki.

                          > ja mam, ale dla Ciebie Ciebie akurat nie warto. Nie mam Cie nawet widocznego, g
                          > dy jestem zalogowany.

                          Zaprawde bardzo dzieciece i niemeskie podejscie do sprawy.
                          • bmc3i Re: HMS Pegasus 13.11.13, 05:43
                            crannmer napisał:

                            > > ja mam, ale dla Ciebie Ciebie akurat nie warto. Nie mam Cie nawet widoczn
                            > ego, g
                            > > dy jestem zalogowany.
                            >
                            > Zaprawde bardzo dzieciece i niemeskie podejscie do sprawy.
                            >


                            Nie, bardzo zdroworozsądkowe. Nikogo tu na forum wołami nie ciagną. Wszyscy tu przychodza dla przyjemnosci, tymczasem obcowanie z Toba na forum, jest przeciw-atrakcyjne i a'przyjemne. Bo jesli przesledzic Twoje posty na tym forum, to wylania sie obraz agresywnego aroganta, ktorego ulubionym zajeciem jest kopanie po kostkach.
                            Malo kto tymczasem lubi masochizm, wiec wylaczenie Cie w ustawieniach konta jest jak nabardziej naturalnym i racjonalnym odruchem. Nie wspominajac nawet o wdawaniu sie w jakiekolwiek dyskusje z Toba, bo i w jakim celu?
                            • odyn06 Re: HMS Pegasus 13.11.13, 09:04
                              matruniu - przestań mędzić. Może jesteś specem od szumów i trzasków, ale o okrętach możesz uczyć się od crannmera i patmate (pozdrawiam).
                              Wracając do tematu.
                              Aby trafić lotniskowiec czyikolwiek-trzeba wyjść na pozycję bojową i odpalić.
                              Współczesny zespół uderzeniowy, to nie tylko lotniskowiec i esjkorta bliższa, ale system o wiele bardziej skomplikowany.
                              Zacząć trzeba od tego, że to sztabowcy, planując użycie zespołu w konkretnym miejscu na ziemi określają jego skład, system zabezpieczenia i zaopatrzenia. Dla strategów lotniskowiec, to platforma dla 100 samolotów. na jego rzecz "pracuje" ogromny system bezpieczeństwa na lądzie, morzu i w powietrzu. Zasada jest taka, że im mniejszy jest akwen ( Morze Śródziemne i Czerwone) tym system zabezpieczenia musi być większy.
                              Obejmuje rozpoznanie satelitarne, wywiad, rozpoznanie wszystkich rodzajów wojsk oraz ubezpieczenie bezpośrednie.
                              Te z zasady organizuje się w dwóch - trzech strefach. Na rzecz lotniskowca pracują naziemne i nawodne systemy rozpoznania radioelektronicznego rozlokowane setki i dziesiątki kilometrów i mil morskich od carriersa.
                              Druga strefa, to okręty obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i ZOP. Ci na okrętach też lotniskowca nie widzą.
                              Dopiero trzeci krąg odpowiada ze bezpośrednie bezpieczeństwo okrętu.
                              Reasumując: lotniskowiec jest fascynującym tworem pod względem decyzyjnym i wykonawczym. Realizuje bezpośrednio polityką państwa, którego flaga na nim powiewa, pracuje na nim 5500 (lub mniej) ludzi wykonujących niebezpieczną robotę i najważniejsze - jest lotniskiem dla prawie 100 samolotów, które w krótkim czasie mogą działać w każdym miejscu na świecie.
                          • ignorant11 Re: HMS Pegasus 13.11.13, 10:38

                            >
                            > Okret-baza wodnosamolotow lotniskowcem nie jest. A ze niektorzy nietechn
                            > iczni autorzy maja problemy terminologiczne, to juz zupelnie inna historia. Pam
                            > ietasz, jak wskazywalem sens krytycznego podchodzenia do zrodel? Sugeruje tez z
                            > astanowic sie nad objetoscia pewnych wyrazen w roznych jezykach. Ze szczegolnym
                            > uwzglednieniem roznic objetosciowych wyrazen "aircraft carrier" w stosunku do
                            > "lotniskowiec".
                            >
                            To jak go nazwiesz? Nosiciel wodnosamolotow? Wateraircraft carier?
                        • patmate Re: HMS Pegasus 12.11.13, 20:59
                          bmc3i napisał:

                          > No tak, na tym forum nie mozna okreslac go lotniskowcem, mimo ze wszystkie ksia
                          > zki tak go kwalifikują, i to jeszcze przyznając mu kilkukrotnie "pierwszość"

                          Łaskawie podaj KTÓRE książki określają go jako pierwszy lotniskowiec.
                          Bo nie spotkałem się z takim określeniem dla transportowca hydroplanów.
                          Za pierwszy lotniskowiec określa się HMS Argus.

                          pzdr
                          • crannmer Re: HMS Pegasus 12.11.13, 21:12
                            patmate napisał:
                            > Łaskawie podaj KTÓRE książki określają go jako pierwszy lotniskowiec.
                            > Bo nie spotkałem się z takim określeniem dla transportowca hydroplanów.

                            Autorzy hamerykanscy nigdy nie trzymali sie niewolniczo utartych terminologii. Droga od seaplane tender poprzez seaplane carrier do aircraft carrier nie jest daleka ;-)

                            A wyrazenie aircraft carrier nie az tak semantycznie ostre, jak polski lotniskowiec.
                            • patmate Re: HMS Pegasus 13.11.13, 00:31
                              crannmer napisał:

                              > Autorzy hamerykanscy nigdy nie trzymali sie niewolniczo utartych terminologii.
                              > Droga od seaplane tender poprzez seaplane carrier do aircraft
                              > carrier
                              nie jest daleka ;-)
                              >
                              > A wyrazenie aircraft carrier nie az tak semantycznie ostre, jak polski [
                              > i]lotniskowiec[/i].
                              >

                              Więc pierwszeństwo należy się Japończykom . Tak czy siak :-)

                              pzdr
                              • patmate Morze rocznik 1938 numer sierpniowy 13.11.13, 00:43
                                .....strona 34:
                                rubryka "Z Życia Marynarki Wojennej"
                                Stany Zjednoczone:
                                Krążownik "Brooklyn" ukończył próby odbiorcze [...] który poza czynnościami krążownika spełniać może też również częściowo zadania "awio-matki".
                                kawałek dalej:
                                W czerwcu nastąpił ostateczny odbiór lotniskowca "Enterprise"

                                Jak widać przed wojną w Polsce rozróżniano niuanse typu transportowiec wodnosamolotów i lotniskowiec.
                                Zapewne nauczyli się tego od USN, gdzie lotniskowiec CV-1 Langley został zdegradowany do roli AC-3, czyli transportowca wodnosamolotów....
                                Ciekawe dlaczego amerykańscy autorzy tego nie rozróżniają ;-)

                                pzdr
                                • ignorant11 Re: Morze rocznik 1938 numer sierpniowy 13.11.13, 10:54
                                  patmate napisał:

                                  > .....strona 34:
                                  > rubryka "Z Życia Marynarki Wojennej"
                                  > Stany Zjednoczone:
                                  > Krążownik "Brooklyn" ukończył próby odbiorcze [...] który poza czynnościami
                                  > krążownika spełniać może też również częściowo zadania "awio-matki".
                                  > kawałek dalej:
                                  > W czerwcu nastąpił ostateczny odbiór lotniskowca "Enterprise"
                                  >
                                  > Jak widać przed wojną w Polsce rozróżniano niuanse typu transportowiec wodnosa
                                  > molotów i lotniskowiec.
                                  > Zapewne nauczyli się tego od USN, gdzie lotniskowiec CV-1 Langley został zdeg
                                  > radowany do roli AC-3, czyli transportowca wodnosamolotów....
                                  > Ciekawe dlaczego amerykańscy autorzy tego nie rozróżniają ;-)
                                  >

                                  Zdegradowany? Moze jedynie zmieniony? Zatem oni samolotwce i wodnosamolowce:)))
                                  > pzdr
                                  • patmate Re: Morze rocznik 1938 numer sierpniowy 13.11.13, 14:48
                                    ignorant11 napisał:

                                    > patmate napisał:

                                    > > Zapewne nauczyli się tego od USN, gdzie lotniskowiec CV-1 Langley zosta
                                    > ł zdeg
                                    > > radowany do roli AC-3, czyli transportowca wodnosamolotów....

                                    > Zdegradowany? Moze jedynie zmieniony? Zatem oni samolotwce i wodnosamolowce:)))
                                    > >
                                    >
                                    Nie. USNavy budowała nowe lotniskowce a obowiązywały ograniczenia traktatowe tonażu lotniskowców. Dlatego Langley-owi skrócono pokład lotniczy i przysposobiono jako transportowca.

                                    pzdr
                            • ignorant11 Re: HMS Pegasus 13.11.13, 10:51
                              crannmer napisał:

                              > patmate napisał:
                              > > Łaskawie podaj KTÓRE książki określają go jako pierwszy lotniskowiec.
                              > > Bo nie spotkałem się z takim określeniem dla transportowca hydroplanów.
                              >
                              > Autorzy hamerykanscy nigdy nie trzymali sie niewolniczo utartych terminologii.
                              > Droga od seaplane tender poprzez seaplane carrier do aircraft
                              > carrier
                              nie jest daleka ;-)
                              >
                              > A wyrazenie aircraft carrier nie az tak semantycznie ostre, jak polski [
                              > i]lotniskowiec[/i].
                              >
                              Bo musialoby byc samolotowiec jak kontenerowiec, tankowiec masowiec cxy zaglowiec..
                          • bmc3i Re: HMS Pegasus 15.11.13, 06:23
                            patmate napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > No tak, na tym forum nie mozna okreslac go lotniskowcem, mimo ze wszystki
                            > e ksia
                            > > zki tak go kwalifikują, i to jeszcze przyznając mu kilkukrotnie "pierwszo
                            > ść"
                            >
                            > Łaskawie podaj KTÓRE książki określają go jako pierwszy lotniskowiec.
                            > Bo nie spotkałem się z takim określeniem dla transportowca hydroplanów.
                            > Za pierwszy lotniskowiec określa się HMS Argus.
                            >

                            Nigdzie nie napisałem ze to był pierwszy lotniskowiec - cytat proszę. Napisalem ze wg źródeł był w wielu aspektach pierwszy.
                            • patmate Re: HMS Pegasus 15.11.13, 13:24
                              bmc3i napisał:

                              > Nigdzie nie napisałem ze to był pierwszy lotniskowiec - cytat proszę. Napisalem
                              > ze wg źródeł był w wielu aspektach pierwszy.
                              >

                              Użyłeś go jako przykłdu lotniskowca, w dodatku posiłkując się opinią "niektórych autorów", że był pierwszy.
                              Więc nie dziw się sytuacji.

                              pzdr

                              PS.
                              Podsumuję, bo sprawa zaczyna się rozcieńczać:
                              porównywanie tankowców, a raczej ich zbiorników ładunkowych do hangarów lotniskowców w aspekcie pływalności okrętu jest błędem.
                              Zbiorniki tankowca, a raczej ich maksymalna wielkość jest limitowana przepisami. Nikomu nie zaaprobują projektu w którym zbiorniki będą miały kształt i wielkość porównywalną z hangarem lotniskowca. Podstawowym problemem w przypadku pomieszczenia o dużej powierzchni "podłogi" która generuje niekorzystne siły, które obliczeniowo określa się jako wpływ swobodnej powierzchni cieczy. Stąd też i duże problemy statecznościowe promów z rozległymi pokładami samochodowymi.

                              I to tyle z Mojej strony.
                              • ignorant11 Re: HMS Pegasus 16.11.13, 00:49
                                patmate
                                >

                                > porównywanie tankowców, a raczej ich zbiorników ładunkowych do hangarów lotnis
                                > kowców w aspekcie pływalności okrętu jest błędem.
                                > Zbiorniki tankowca, a raczej ich maksymalna wielkość jest limitowana przepisam
                                > i. Nikomu nie zaaprobują projektu w którym zbiorniki będą miały kształt i wiel
                                > kość porównywalną z hangarem lotniskowca. Podstawowym problemem w przypadku po
                                > mieszczenia o dużej powierzchni "podłogi" która generuje niekorzystne siły, kt
                                > óre obliczeniowo określa się jako wpływ swobodnej powierzchni cieczy. Stąd też
                                > i duże problemy statecznościowe promów z rozległymi pokładami samochodowymi.
                                >
                                > I to tyle z Mojej strony.

                                Wydaje mi sie ze to nie wszystko, bo za kluczowe uwazam polozenie tych duzych przestrzeni jak hangar samochodowy i lotniczy, sa one mianowicie polozone na roznej wysokosci nad stepka, co znakomiczie wplywa na wysokosc metacentryczna, wiec i na statecxnosc obu statkow...
                            • crannmer Re: HMS Pegasus 16.11.13, 18:14
                              bmc3i napisał:

                              > patmate napisał:
                              >
                              > > bmc3i napisał:
                              > > > No tak, na tym forum nie mozna okreslac go lotniskowcem,
                              > > > mimo ze wszystkie ksiazki tak go kwalifikują,

                              > > Łaskawie podaj KTÓRE książki określają go jako pierwszy lotniskowiec.

                              > Nigdzie nie napisałem ze to był pierwszy lotniskowiec - cytat proszę. Napisalem
                              > ze wg źródeł był w wielu aspektach pierwszy.

                              Podales go jako przyklad rozwiazan konstrukcyjnych lotniskowca, jednym tchem z kilkoma innymi lotniskowcami.

                              Napisales "wszystkie ksiazki tak go kwalifikują" [jako lotniskowiec].

                              Zostales poproszony o podanie przykladow tych "wszystkich ksiazek. Zamiast podac te przyklady, wykrecasz sie sianem i rzniesz glupa, jakobys nigdzie nie twierdzil, ze Pegasus byl lotniskowcem.

                              Jesli traktujesz swoich rozmowcow jak idiotow, to nie dziw sie, ze reakcje na takie traktowanie beda agresywne.
                    • patmate Re: HMS Pegasus 12.11.13, 20:30
                      bmc3i napisał:

                      > twój zaś post to jaskrawy przykład złej woli, co akurat jest bardzo typowe na t
                      > ym forum dla Ciebie, dlatego zwykle naewet nie widze twoich postów. Możesz nazy
                      > wac to pomieszczenie jakkolwiek chcesz, ładownią, a nawet schronem przeciwatomo
                      > wym, lub mysia dziurą. Faktem jest ze spelnial takie a nie inne zadania, i co w
                      > azniejsze, sciany tej twoje "ładowni" nie stykały sie bezposrednio z płatami ka
                      > dłuba.
                      >

                      Jeżeli już zaczynasz merytoryczną dyskusję to staraj się o poprawne nazewnictwo: "poszycie kadłuba"

                      Wracając do HMS Ark Royal/Pegasus. Okręt został przebudowany z jednostki handlowej i na pewno adaptowana na hangar ładownia o tak znacznych rozmiarach (prawie połowy długości jednostki) stanowiła duże zagrożenie dla stateczności okrętu, nawet jeżeli otoczona była koferdamami lub innymi pomieszczeniami izolującymi od burty okrętu. Więc proszę nie określać hangaru jako czegoś korzystnego dla stateczności jednostki pływającej.
                      A jak już cofnęliśmy się do I WŚ, to proponuję przyjrzeć się niemieckim wnioskom z bitwy jutlandzkiej w temacie kajzerowskich pancerników - otóż podkreślano problem istnienia dużych pomieszczeń dziobowych podwodnych wyrzutni torpedowych. Kubatura była na tyle duża, że ich zalanie mocno odbijało się na stateczności okrętów (SMS Seydlitz i SMS Lutzow)

                      pzdr
                • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 10:28

                  > Krótko mówiąc, architekci okrętowi i konstruktorzy okretów, sa nieco madrzejsi
                  > niż sie to wydaje niektórym na forach internetowych.

                  I dlatego to im sie placi po 12mld $ od szt.., a nie przemadrzalcom:)))
                  >
                • patmate Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 13:25
                  bmc3i napisał:

                  > Ciekawa teoria. Szkoda tylko że już przyjęty do słuzby w 1914 roku, a więc 100
                  > lat temu, HMS Ark Royal miał hangar otoczony kadłubem, a nie bedący częścią kad
                  > łuba. Rozumiem że nie chciałes napisac, ze hangar znajduje sie na pokładzie.

                  Już cranmer wyjaśnił czym był HMS Ark Royal

                  > Zbudowany przed wojną HMS Illustrious, cechowała całkowita izolacja hangarów pr
                  > zez otoczenie pancerzem grubosci 7,5 do 11,5 cm, i co ważniejsze w kont
                  > ekscie dyskusji - komorami wodoszczelnymi z grodziami i "pustkami".

                  Możesz wskazać przekrój z tymi komorami powietrznymi, bo jakoś ich na przekroju znależć nie mogę.
                  Seria Illustorious-ów była opancerzona ale z zupełnie innego powodu niż zapewnienie pływalności. Popatrz na przekrój, żeby hangar znalazł się w pobliżu wody, okręt musi mieć przechył już około 20 stopni, co oznacza już ciężkie uszkodzenie okrętu. Zanim hangar (załużmy że szczelny, a nie uszkodzony i z dziurami) zacznie generować siłę wyporu, okręt będzie już wrakiem z zalaną maszynownią.

                  >I odwrotni
                  > e - japońskie lotniskowce wlasnie dlatego były relatywnie mało odporne na uszko
                  > dzenia podczas walki, że ich hangary były wprawdzie otoczone pustymi przestrzen
                  > iami - o ile w danym typie w ogóle były - ale bardzo małymi.

                  Co Ty tak uporczywie wracasz do tych "pustych przestrzeni", proszę wskaż je.
                  Japońskie ekipy przeciwawaryjne jak i procedury były kiepskie. I żaden japoński nie zatonął z powodu "nieszczelności" hangarów lotniczych.

                  > W przypadku okretów amerykanskich, hangary były lepiej chronione niz np.maszyno
                  > wnia, która po przebiciu relatynie słabej ochrony burtowej przez torpedę, stała
                  > otworem przed falą uderzeniową, co znacząco przyczynilo sie do zguby Horneta.
                  >
                  >
                  > USS Oriskany z 1944 roku obok komor wodoszczelnych, wprowadzil podzial hangaru
                  > na 3 sekcje - przyczyna wylacznie przeżywalnosc okretu.

                  Nie mająca nic wspólnego z wodoszczelnością, kurtyny p-poż.

                  > Krótko mówiąc, architekci okrętowi i konstruktorzy okretów, sa nieco madrzejsi
                  > niż sie to wydaje niektórym na forach internetowych.

                  Nie mówiąc o tych którzy stateczność okrętową znają tylko z letnich wypraw morskich na dmuchanym materacu...

                  pzdr
                  • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 17:46
                    patmate napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Ciekawa teoria. Szkoda tylko że już przyjęty do słuzby w 1914 roku, a wię
                    > c 100
                    > > lat temu, HMS Ark Royal miał hangar otoczony kadłubem, a nie bedący częśc
                    > ią kad
                    > > łuba. Rozumiem że nie chciałes napisac, ze hangar znajduje sie na pokładz
                    > ie.
                    >
                    > Już cranmer wyjaśnił czym był HMS Ark Royal

                    Cramer zawsze 'wyjasnia" tylko nigdy nie ma nic merytorycznego do powiedzenia na forum.
                    Chcesz powiedziec ze Lexington tez nie byl lotniskowcem, bo byl przerobiony z jednostki innej klasy? Akagi tez nie?



                    >
                    > > Zbudowany przed wojną HMS Illustrious, cechowała całkowita izolacja hanga
                    > rów pr
                    > > zez otoczenie pancerzem grubosci 7,5 do 11,5 cm, i co ważniejsze
                    > w kont
                    > > ekscie dyskusji - komorami wodoszczelnymi z grodziami i "pustkami".
                    >
                    > Możesz wskazać przekrój z tymi komorami powietrznymi, bo jakoś ich na przekroj
                    > u znależć nie mogę.

                    To może zmień przekrój, albo poszukaj w tym xródle informacji o " isolation of hangar spaces
                    by surrounding the hangar with flash-tight bulkheads, voids and ventilation systems"


                    > Seria Illustorious-ów była opancerzona ale z zupełnie innego powodu niż zapewn
                    > ienie pływalności. Popatrz na przekrój, żeby hangar znalazł się w pobliżu wody,
                    > okręt musi mieć przechył już około 20 stopni, co oznacza już ciężkie uszkodzen
                    > ie okrętu. Zanim hangar (załużmy że szczelny, a nie uszkodzony i z dziurami) z
                    > acznie generować siłę wyporu, okręt będzie już wrakiem z zalaną maszynownią.
                    >


                    I co z tego? Rozmawiamy o niemożliwosci spowodowania ciezkich uszkodzeń, czy o trudnosciach w posłaniu okretu na dno?


                    > >I odwrotni
                    > > e - japońskie lotniskowce wlasnie dlatego były relatywnie mało odporne na
                    > uszko
                    > > dzenia podczas walki, że ich hangary były wprawdzie otoczone pustymi prze
                    > strzen
                    > > iami - o ile w danym typie w ogóle były - ale bardzo małymi.
                    >
                    > Co Ty tak uporczywie wracasz do tych "pustych przestrzeni", proszę wskaż je.
                    > Japońskie ekipy przeciwawaryjne jak i procedury były kiepskie. I żaden japońsk
                    > i nie zatonął z powodu "nieszczelności" hangarów lotniczych.
                    >
                    > > W przypadku okretów amerykanskich, hangary były lepiej chronione niz np.m
                    > aszyno
                    > > wnia, która po przebiciu relatynie słabej ochrony burtowej przez torpedę,
                    > stała
                    > > otworem przed falą uderzeniową, co znacząco przyczynilo sie do zguby Hor
                    > neta.
                    > >
                    > >
                    > > USS Oriskany z 1944 roku obok komor wodoszczelnych, wprowadzil podzial ha
                    > ngaru
                    > > na 3 sekcje - przyczyna wylacznie przeżywalnosc okretu.
                    >
                    > Nie mająca nic wspólnego z wodoszczelnością, kurtyny p-poż.
                    >
                    > > Krótko mówiąc, architekci okrętowi i konstruktorzy okretów, sa nieco madr
                    > zejsi
                    > > niż sie to wydaje niektórym na forach internetowych.
                    >
                    > Nie mówiąc o tych którzy stateczność okrętową znają tylko z letnich wypraw mor
                    > skich na dmuchanym materacu...


                    Nie mowiac o tych, którzy z ksiazek o morskich działaniach wojennych i konstrukcji okrętów przeczytali tylko Pana Maluśkiewicza i Wieloryb.
                    • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 18:24
                      Matrek czy to są według Ciebie lotniskowce???!
                      HMS Ark Royal vel
                      commons.wikimedia.org/wiki/File:HMS-Ark_Royal_II-3.jpeg?uselang=de
                      commons.wikimedia.org/wiki/File:HMS_Pegasus_FL3090.jpg?uselang=de
                      Wakamiya
                      en.wikipedia.org/wiki/File:Wakamiya.jpg
                      Commandant Teste
                      en.wikipedia.org/wiki/File:Commandant-Teste.jpg
                      USS Curtiss
                      en.wikipedia.org/wiki/File:USS_Curtiss_%28AV-4%29_in_1940.jpg
                      USS Tangier
                      en.wikipedia.org/wiki/File:USS_Tangier_AV-8.jpg
                      Ałmaz
                      commons.wikimedia.org/wiki/File:Almaz1902-1934.jpg
                      Santa Elena
                      commons.wikimedia.org/wiki/File:SMH_Santa_Elena.jpg
                      HMAS Albatross
                      commons.wikimedia.org/wiki/File:HMAS_Albatross_SLV_AllanGreen3.jpg
                    • patmate Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 20:48
                      bmc3i napisał:

                      > Cramer zawsze 'wyjasnia" tylko nigdy nie ma nic merytorycznego do powiedzenia n
                      > a forum.
                      > Chcesz powiedziec ze Lexington tez nie byl lotniskowcem, bo byl przerobiony z j
                      > ednostki innej klasy? Akagi tez nie?


                      Kompletnie nie rozumiesz albo ignorujesz cudze posty.


                      > To może zmień przekrój, albo poszukaj w tym xródle informacji o " isolation of
                      > hangar spaces
                      > by surrounding the hangar with flash-tight bulkheads, voids and ventilation sys
                      > tems"

                      Nie wiem gdzieś Ty się uczył angielskiego. Flash-tight odnosi się do przeciwpłomiennych. Nie ma to nic wspólnego z wodoszczelnością.

                      > I co z tego? Rozmawiamy o niemożliwosci spowodowania ciezkich uszkodzeń, czy o
                      > trudnosciach w posłaniu okretu na dno?

                      Przypomnę Twoja tezę - hangar ma pomóc w utrzymaniu pływalności w analogiczny sposób jak zbiorniki ładunkowe tankowca
                      Wystarczy odwiedzić USS Interpid w Nowym Jorku, i zobaczyc te olbrzymie hangary lotnicze zajmujące wiekszosć wnetrza kadłuba, a to przeciez okret o wypornosci standardowej 3 razy mniejszej od współczesnego amerykanskieigo lotniskowca

                      > Nie mowiac o tych, którzy z ksiazek o morskich działaniach wojennych i konstruk
                      > cji okrętów przeczytali tylko Pana Maluśkiewicza i Wieloryb.

                      Książki: Teoria Okrętu - Staliński, Stateczność, Ćwiczenia i Zadania - kpt żw J. Kabaciński, Ratownictwo Okrętowe - W. Poinc
                      jeżeli je przeczytasz, zgłoś się, to pogadamy.
                      Ponadto przypomnę
                      1 zdjęcie
                      2 zdjęcie
                      3 zdjęcie
                      jako fragmentu mojej praktyki morskiej i to nie w charakterze Pana Maluśkiewicza i bmc3...

                      pzdr
                      • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 22:10
                        patmate napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Cramer zawsze 'wyjasnia" tylko nigdy nie ma nic merytorycznego do powiedz
                        > enia n
                        > > a forum.
                        > > Chcesz powiedziec ze Lexington tez nie byl lotniskowcem, bo byl przerobio
                        > ny z j
                        > > ednostki innej klasy? Akagi tez nie?
                        >
                        >
                        > Kompletnie nie rozumiesz albo ignorujesz cudze posty.
                        >


                        No oczywiście ze nie rozumiem. Mowa o tym czy hangary pomagają lotsnikowcom utrzymac sie na powierzchni, ale wg Ciebie i kolegi, problemem jest to że okret nie byl budowany od poczatku jako lotniskowiec lecz zostal przerobiony na lotniskowiec z jednostki innej rangi....

                        >
                        > > To może zmień przekrój, albo poszukaj w tym xródle informacji o " isolati
                        > on of
                        > > hangar spaces
                        > > by surrounding the hangar with flash-tight bulkheads, voids and ventilati
                        > on sys
                        > > tems"
                        >
                        > Nie wiem gdzieś Ty się uczył angielskiego. Flash-tight odnosi się do przeciwpło
                        > miennych. Nie ma to nic wspólnego z wodoszczelnością.
                        >


                        Czytaj calosć - flash-tight bulkheads and voids. Wieszcz co to w praktyce oznacza, biorac pod uwage twoje wczesniejsze twierdzenia, ze hangar jedynie pusta przestzren w kadłubie, ktorej scianami są burty kadłuba......?




                        > > I co z tego? Rozmawiamy o niemożliwosci spowodowania ciezkich uszkodzeń,
                        > czy o
                        > > trudnosciach w posłaniu okretu na dno?
                        >
                        > Przypomnę Twoja tezę - hangar ma pomóc w utrzymaniu pływalności w analogiczny
                        > sposób jak zbiorniki ładunkowe tankowca
                        > Wystarczy odwiedzić USS Interpid w Nowym Jorku, i zobaczyc te olbrzymie ha> ngary lotnicze zajmujące wiekszosć wnetrza kadłuba, a to przeciez okret o wypor> nosci standardowej 3 razy mniejszej od współczesnego amerykanskieigo lotniskowc> a
                        >


                        I gdzie tu widzisz sprzeczność? Przeszkadza Ci to ze okręt po trafiniu odniesie ciezkie uszkodzenia, ale juz w nosi masz to, ze dzieki wywolywanej przestrzenia hangarów zapasom wypornosci utrzyma sie na powirzchni. Kiedy my rozmaiwailismy o rtym, ze lotoniskowiec nei ma prawa odniesc ciezkich uszkodzeŃ? Kiedy twierdzilismy ze przezywalnosc okretu na polu wlki oznacza niemiozliwosc ciezkiego uszkodzenia go?

                        Żeby nie bylo znowu ze nie wiesz o czym pisze: " Popatrz na przekrój, żeby hangar znalazł się w pobliżu wody,
                        > okręt musi mieć przechył już około 20 stopni, co oznacza już ciężkie uszkodzen
                        > ie okrętu. Zanim hangar (załużmy że szczelny, a nie uszkodzony i z dziurami) z
                        > acznie generować siłę wyporu, okręt będzie już wrakiem z zalaną maszynownią."


                        Co z tego ż ma przechyl? Yorktown byl ciezko uszkiodzony, z duzym przechylem, a mimo tego byl holowany. Przetrwał ciezkie uszkodzenia, i doplynąłby holowany, gdyby nie dodatkowe storpedowanie 3 dni poźniej. To jest wlasnie przetrwalnosc okretu na polu walki. A nie to czy mozna go ciezko uszkodzic czy nie.



                        > > Nie mowiac o tych, którzy z ksiazek o morskich działaniach wojennych i ko
                        > nstruk
                        > > cji okrętów przeczytali tylko Pana Maluśkiewicza i Wieloryb.
                        >
                        > Książki: Teoria Okrętu - Staliński, Stateczność
                        > , Ćwiczenia i Zadania - kpt żw J. Kabaciński
                        , Ratownictwo Okrętowe - W. P
                        > oinc
                        > jeżeli je przeczytasz, zgłoś się, to pogadamy.
                        > Ponadto przypomnę
                        > 1 zdjęcie
                        > 2 zdjęcie
                        >
                        > 3 zdjęcie

                        > jako fragmentu mojej praktyki morskiej i to nie w charakterze Pana Maluśkiewicz
                        > a i bmc3...
                        >
                        > pzdr


                        Super: zawsze mozesz jeszcze przerczytać Basic Ship Theory vol 1 i vol 2, Rawsona i Tuppera, po 700 stron kazdy, ale skoro juz rozmawiamy na forum militaria, to zacznij od czytania o konkretnych okretach, o ich konstrukcji, czy operacjach bojowych.. O tym dlaczego amerykanskie lotniskwoce nie tonely czasem nawet po kilkudziesieciu trafinaich bombami, torpedami i pociskami artyleryjskimi.
                        • crannmer Re: USS Gerald R. Ford 12.11.13, 22:26
                          bmc3i napisał:
                          > No oczywiście ze nie rozumiem. Mowa o tym czy hangary pomagają lotsnikowcom utr
                          > zymac sie na powierzchni, ale wg Ciebie i kolegi, problemem jest to że okret ni
                          > e byl budowany od poczatku jako lotniskowiec lecz zostal przerobiony na lotnisk
                          > owiec z jednostki innej rangi....

                          Po raz siesetny: HMS Pegasus ani lotniskowcem nie byl, ani jego konstrukcja nie byla nawet kapke zblizona do konstrukcji lotniskowcow.
                          Jesli tego nie zrozumiesz, to mozesz sobie darowac chwalenie sie tytulami ksiazek, ktorych nie czytales.

                          > > Przypomnę Twoja tezę - hangar ma pomóc w utrzymaniu pływalności w analog
                          > iczny
                          > > sposób jak zbiorniki ładunkowe tankowca
                          > I gdzie tu widzisz sprzeczność? Przeszkadza Ci to ze okręt po trafiniu odniesie
                          > ciezkie uszkodzenia, ale juz w nosi masz to, ze dzieki wywolywanej przestrzeni
                          > a hangarów zapasom wypornosci utrzyma sie na powirzchni.

                          Taki przypadek (utrzymanie plywalnosci lotniskowca przez objetosc hangarow) nie ma w rzeczywistosci miejsca. Jest siedemdziesiat siedem powodow, dlaczego. Poczawszy od polozenia hangarow (zbyt wysoko nad KLW), a na ich niewystarczajacej szczelnosci na wode pod cisnieniem nie skonczywszy.

                          > Co z tego ż ma przechyl? Yorktown byl ciezko uszkiodzony, z duzym przechylem, a
                          > mimo tego byl holowany. Przetrwał ciezkie uszkodzenia, i doplynąłby holowany,
                          > gdyby nie dodatkowe storpedowanie 3 dni poźniej. To jest wlasnie przetrwalnosc
                          > okretu na polu walki. A nie to czy mozna go ciezko uszkodzic czy nie.

                          Nawet przy takim przechyle hangary sa jeszcze ponad woda. Ergo nie biora udzialu w trzymaniu okretu na wodzie. Jak poziom wody osiaga poziom podlogi hangaru lotniskowca, to jauz dawno jest ogloszony alarm "opuscic okret!".

                          > O tym dlaczego amerykanskie lotniskwoce nie tonely czasem nawet po
                          > kilkudziesieciu trafinaich bombami, torpedami i pociskami artyleryjskimi.

                          Z pewnoscia nie z powodu uzycia hangarow jako cial wyporowych.
                        • patmate Re: USS Gerald R. Ford 13.11.13, 00:09
                          bmc3i napisał:


                          > No oczywiście ze nie rozumiem. Mowa o tym czy hangary pomagają lotsnikowcom utr
                          > zymac sie na powierzchni, ale wg Ciebie i kolegi, problemem jest to że okret ni
                          > e byl budowany od poczatku jako lotniskowiec lecz zostal przerobiony na lotnisk
                          > owiec z jednostki innej rangi....

                          Tracę cierpliwość. Sam przedstawiłeś tezę jakoby hangary pomagają w utrzymaniu lotniskowca na powierzchni wody po cięzkich uszkodzeniach.
                          Proszę o przykłady. Yorktown NIE jest takim przykładem.

                          > Czytaj calosć - flash-tight bulkheads and voids.

                          Czytam. Jeżeli ktoś pisze o wodoszczelności przedziału, wtedy używa terminów:
                          - watertight bulkhead
                          - watertight door, hath, etc.
                          ale nie flash-tight bulkheads -konstrukcyjnie nie są one przystosowane do wytrzymania naporu ciśnienia wody. Owszem charakteryzują się one odpornością na przepalenie (są różne klasy odporności) i koniec.
                          void, ok prawidłowa nazwa void space i odnosi się do niewielkich pomieszczeń, zwykle szczelnie zamkniętych (ale niekoniecznie) zwykle niewykorzystanych w żadnym konkretnym celu. Owszem spotyka się void-spaces w opisach systemów biernej obrony pancerników jako naprzemiennych przedziałów tłumiacych siłę eksplozji wybuchów podwodnych. Jednak w użytym kontekście NIE odnosi się to wodoszczelności przedziału.

                          >Wieszcz co to w praktyce oznac
                          > za, biorac pod uwage twoje wczesniejsze twierdzenia, ze hangar jedynie pusta pr
                          > zestzren w kadłubie, ktorej scianami są burty kadłuba......?

                          Proszę zalinkuj gdzie to napisałem. Ja tego nie mogę znaleźć.


                          > I gdzie tu widzisz sprzeczność? Przeszkadza Ci to ze okręt po trafiniu odniesie
                          > ciezkie uszkodzenia, ale juz w nosi masz to, ze dzieki wywolywanej przestrzeni
                          > a hangarów zapasom wypornosci utrzyma sie na powirzchni.

                          To jest bzdura. Podaj przykłady konkretnych sytuacji, gdy wodoszczelność hangaru uratowała okręt, albo opóźnił zatonięcie.

                          > Kiedy my rozmaiwailism
                          > y o rtym, ze lotoniskowiec nei ma prawa odniesc ciezkich uszkodzeŃ? Kiedy twier
                          > dzilismy ze przezywalnosc okretu na polu wlki oznacza niemiozliwosc ciezkiego u
                          > szkodzenia go?

                          Bełkot.

                          > Co z tego ż ma przechyl? Yorktown byl ciezko uszkiodzony, z duzym przechylem, a
                          > mimo tego byl holowany. Przetrwał ciezkie uszkodzenia, i doplynąłby holowany,
                          > gdyby nie dodatkowe storpedowanie 3 dni poźniej. To jest wlasnie przetrwalnosc
                          > okretu na polu walki. A nie to czy mozna go ciezko uszkodzic czy nie.

                          Ponownie bełkot. Yorktown nie został storpedowany w hangar bezpośrednio przed zatonięciem.

                          > Super: zawsze mozesz jeszcze przerczytać Basic Ship Theory vol 1 i vol 2, Rawso
                          > na i Tuppera, po 700 stron kazdy,

                          Tobie też polecam ponowną lekturę, ale ze zrozumieniem.

                          > ale skoro juz rozmawiamy na forum militaria,
                          > to zacznij od czytania o konkretnych okretach, o ich konstrukcji, czy operacjac
                          > h bojowych..

                          No więc czasem Mi się zdarza....


                          >O tym dlaczego amerykanskie lotniskwoce nie tonely czasem nawet po
                          > kilkudziesieciu trafinaich bombami, torpedami i pociskami artyleryjskimi.

                          Rozumiem że tylko dzięki wodoszczelności hangarów?


                          Coś postaram się przypomnieć Tobie, Drogi Mentorze ;-)
                          Wplotłeś w wątek sprawę tankowców, która ma się nijak do przeżywalności lotniskowca. Podparłeś się wątpliwą (określenie delikatne) kwestią wodoszczelności hangarów która generuje dodatkową pływalność (ponownie -wątpliwe). Mylisz wodoszczelność z kwestiami przeciwpożarowymi.

                          Pzdr
                          • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 13.11.13, 05:21
                            patmate napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            >
                            > > No oczywiście ze nie rozumiem. Mowa o tym czy hangary pomagają lotsnikowc
                            > om utr
                            > > zymac sie na powierzchni, ale wg Ciebie i kolegi, problemem jest to że ok
                            > ret ni
                            > > e byl budowany od poczatku jako lotniskowiec lecz zostal przerobiony na l
                            > otnisk
                            > > owiec z jednostki innej rangi....
                            >
                            > Tracę cierpliwość. Sam przedstawiłeś tezę jakoby hangary pomagają w utrzymaniu
                            > lotniskowca na powierzchni wody po cięzkich uszkodzeniach.
                            > Proszę o przykłady. Yorktown NIE jest takim przykładem.
                            >
                            > > Czytaj calosć - flash-tight bulkheads and voids.
                            >
                            > Czytam. Jeżeli ktoś pisze o wodoszczelności przedziału, wtedy używa terminów:
                            > - watertight bulkhead
                            > - watertight door, hath, etc.
                            > ale nie flash-tight bulkheads -konstrukcyjnie nie są one przystosowane do wytr
                            > zymania naporu ciśnienia wody. Owszem charakteryzują się one odpornością na prz
                            > epalenie (są różne klasy odporności) i koniec.
                            > void, ok prawidłowa nazwa void space i odnosi się do niewielkich pomieszczeń,
                            > zwykle szczelnie zamkniętych (ale niekoniecznie) zwykle niewykorzystanych w żad
                            > nym konkretnym celu. Owszem spotyka się void-spaces w opisach systemów biernej
                            > obrony pancerników jako naprzemiennych przedziałów tłumiacych siłę eksplozji wy
                            > buchów podwodnych. Jednak w użytym kontekście NIE odnosi się to wodoszczelności
                            > przedziału.
                            >
                            > >Wieszcz co to w praktyce oznac
                            > > za, biorac pod uwage twoje wczesniejsze twierdzenia, ze hangar jedynie pu
                            > sta pr
                            > > zestzren w kadłubie, ktorej scianami są burty kadłuba......?
                            >
                            > Proszę zalinkuj gdzie to napisałem. Ja tego nie mogę znaleźć.



                            Co miałeś tu na mysli w cudzyslowie?

                            patmate napisał:


                            > ie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie", więc nie
                            > mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności.


                            >
                            >
                            > > I gdzie tu widzisz sprzeczność? Przeszkadza Ci to ze okręt po trafiniu od
                            > niesie
                            > > ciezkie uszkodzenia, ale juz w nosi masz to, ze dzieki wywolywanej przes
                            > trzeni
                            > > a hangarów zapasom wypornosci utrzyma sie na powirzchni.
                            >
                            > To jest bzdura. Podaj przykłady konkretnych sytuacji, gdy wodoszczelność hanga
                            > ru uratowała okręt, albo opóźnił zatonięcie.
                            >
                            > > Kiedy my rozmaiwailism
                            > > y o rtym, ze lotoniskowiec nei ma prawa odniesc ciezkich uszkodzeŃ? Kiedy
                            > twier
                            > > dzilismy ze przezywalnosc okretu na polu wlki oznacza niemiozliwosc ciezk
                            > iego u
                            > > szkodzenia go?
                            >
                            > Bełkot.


                            No tak, jasne ze belkot. najpierw zmienaisz przedmiot dyskusji sporu, a gdy kto Ci to wytknie zalatwiasz sprawe slowrm "belkot".

                            Belkocz wiec sobie dalej sam.

                            >
                            • patmate Re: USS Gerald R. Ford 14.11.13, 23:55
                              bmc3i napisał:


                              > Co miałeś tu na mysli w cudzyslowie?
                              >
                              > patmate napisał:
                              >
                              >
                              > > ie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie", wi
                              > ęc nie
                              > > mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności.
                              >

                              Dla uzmysłowienia różnicy między tankowcem i lotniskowcem.


                              pzdr
                              • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 15.11.13, 02:17
                                patmate napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                >
                                > > Co miałeś tu na mysli w cudzyslowie?
                                > >
                                > > patmate napisał:
                                > >
                                > >
                                > > > ie hangary umieszczone na kadłubie. Zawsze są budowane "na kadłubie
                                > ", wi
                                > > ęc nie
                                > > > mają absolutnie żadnego pozytywnego znaczenia dla stateczności.
                                > >
                                >
                                > Dla uzmysłowienia różnicy między tankowcem i lotniskowcem.
                                >
                                >

                                bałkot
                                • patmate Re: USS Gerald R. Ford 15.11.13, 13:26
                                  bmc3i napisał:

                                  > > > patmate napisał:
                                  > > Dla uzmysłowienia różnicy między tankowcem i lotniskowcem.
                                  > >
                                  > >
                                  >
                                  > bałkot
                                  >

                                  Nie bałkot ;-), ale nawet nie bełkot.
          • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 11.11.13, 23:14
            patmate
            > > Kwestia rezerwy wyporu hydrostatycznego.

            > Jeżeli taki prom miał pokład samochodowy (car deck) to niestety należał do jed
            > nostek pływających konstrukcyjnie narażonych na duże niebezpieczeństwo: zalanie
            > takiego pokładu samochodowego kilkunastocentymetrową warstwą wody zwykle prowa
            > dziło do przewrócenia na skutek wpływu tzw. efektu swobodnej powierzchni cieczy
            > (free surface effect). Vide zatonięcie/katastrofa promu "Harald of Free Enterp

            Ale zbiornikowiec z definicji jest przeznaczony do zalewania, a zbiorniki podzielone na grodzie, co czyni je odpornym na baranie wody jak zaden inny statek w historii swiata...
            > rise". Oczywiście od tego czasu poczyniono istotne zmiany w konwencji SOLAS (m.
            > in. bąble/kesony na burtach). Niemniej jest to pięta achillesowa promów.
            >
            > >
            > > Tak wiec, zapewne nie bedzie latwo zatopic pojedynczym Granitem z konwenc
            > jonaln
            >
      • stary_chinczyk Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 07:22
        > I pomyśleć, że wystarczy jedna SS-N-19 aby unieszkodliwić to cudo. A dwie aby p
        > osłać na dno.

        Chetnie poznalbym jakies dane na potwierdzenie tej tezy. W czasie wwII lotniskowce wykazaly sie dosc duza przezywalnoscia. Skad wiec pewnosc ze dzis na unieszkodliwienie znacznie wiekszego okretu wystarczy jeden pocisk ?
        • igor_uk stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 09.11.13, 09:44
          Ponad poltony konwencjonalnego materialu wybuchowego,lub ladunek jadrowy.
          tego powinno starczec na najwiekszy lotniskowiec.
          Zreszta ,ze by unieszkodliwoc lotnsowiec,jego nie trzeba zatapiac,wystarcze uszkodzic windy i poklad ,co zrobi z okreta barke transportowa.
          Lotniskowce sa dobre dla wojen kolonialnych,w powaznym konflikcie to beda masowe groby dla zalogi.
          • tanebo Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 09.11.13, 10:16
            Taa. A lotniskowce są całkowicie bezbronne wobec okrętów podwodnych... Sukces lotniskowców właśnie polegał na tym że potrafiły zwalczać drugiego wygranego II wojny - okręty podwodne. Pancerniki poległy na tym że mogą zapewnić ochronę jedynie punktową. Natomiast lotnictwo pokładowe może pokryć zasięgiem oddziaływania obszar w promieniu dziesiątek kilometrów.
              • patmate Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 09.11.13, 14:04
                marek_boa napisał:

                > Lotniskowce bez eskorty SĄ BEZBRONNE w stosunku do op!

                I dlatego US Navy wypuszcza na morze lotniskowce bez eskorty... ;-)

                W zeszłym roku spotkałem wychodzące z Port Saidu-u okręty, szła Ticonderoga (Hue City), dalej lotniskowiec (nazwy nie odczytałem), co szło dalej, nie widziałem, bo musiałem odejść na kotwicowisko.

                Pzdr
                  • patmate Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 09.11.13, 18:48
                    marek_boa napisał:

                    > A dalej szły dwa niszczyciele typu Arleight Burke a nie daleko siedział sobie c
                    > icho pod wodą op!
                    > www.amw1.iq.pl/title,II__Lotniskowcowe_sily_uderzeniowe_marynarki_wojennej_USA,pid,360,mid,2.html

                    napisołem co widziołech, a skład przepisowy to wiem dzie znoleś.
                    OP zanurzony na torze podejściowym do kanału Sueskiego? Trochę za płytko. - tam głębokości do 24m.

                    pzdr
                            • igor_uk Re: Ile samolotow bojowych, 10.11.13, 01:18
                              sadze,ze mniej wiecej z 30 .
                              To ile lotniskowcow jest potrzebno,zeby zaatakowac taki kraj,jak Irak?

                              Jak mnie pamiec nie myli,to koalicja antysadamowska uszykowala do 1 Wojny w zatoce cos ponad 1000 samolotow (chodzi wylacznie o samoloty bojowe) dla ataku na kraj,liczacy 30 mln mieszkancow.
                              • marek_boa Re: Ile samolotow bojowych, 10.11.13, 01:35
                                Wszystkie lotniskowce świata do kupy nie były by w stanie pokonać takiego kraju jak Irak! W ocenie ilości lotnictwa koalicji pomyliłeś się Igor "tylko " o 1200 samolotów!:)
                                - 20 bombowców strategicznych
                                - 1700 samolotów lotnictwa taktycznego
                                - 450 samolotów lotnictwa pokładowego
                                Od 17 do 19 stycznia 1991 roku lotnictwo koalicji wykonało lotów bojowych
                                - 80 samoloty lotnictwa strategicznego
                                - 4000 samoloty lotnictwa taktycznego
                                - około 600 lotnictwa pokładowego
                                Od 20 stycznia do 23 lutego lotnictwo ogółem wykonywało 700-800 samolotolotów na dobę!
                                -Pozdrawiam!
                                • igor_uk Masz racje ,Marek. 10.11.13, 09:51
                                  Wyrazilem sie zle,bo mialem na uwadze srednio ilosc lotow bojowych dziennie.Ale to nie usprawiedliwia mnie.Za kare,ktora sam sobie wyznaczam,przeczytam 20 postow ignoranta.

                                  Ale serio.
                                  Wlasnie o to mnie i chodzilo,ze lotniskowce sa dobre dla wojen kolonialnych ,takich,jak wojna w Granadzie.
                                  • bmc3i Re: Masz racje ,Marek. 11.11.13, 07:31
                                    igor_uk napisał:

                                    > Wyrazilem sie zle,bo mialem na uwadze srednio ilosc lotow bojowych dziennie.Ale
                                    > to nie usprawiedliwia mnie.Za kare,ktora sam sobie wyznaczam,przeczytam 20 pos
                                    > tow ignoranta.
                                    >
                                    > Ale serio.
                                    > Wlasnie o to mnie i chodzilo,ze lotniskowce sa dobre dla wojen kolonialnych ,ta
                                    > kich,jak wojna w Granadzie.
                                    >


                                    A na podstawie czego tak stwierdzasz?
                                    • ignorant11 Re: Masz racje ,Marek. 11.11.13, 10:47
                                      bmc3i napisał:

                                      > igor_uk napisał:
                                      >
                                      > > Wyrazilem sie zle,bo mialem na uwadze srednio ilosc lotow bojowych dzienn
                                      > ie.Ale
                                      > > to nie usprawiedliwia mnie.Za kare,ktora sam sobie wyznaczam,przeczytam
                                      > 20 pos
                                      > > tow ignoranta.
                                      > >
                                      > > Ale serio.
                                      > > Wlasnie o to mnie i chodzilo,ze lotniskowce sa dobre dla wojen kolonialny
                                      > ch ,tak
                                      > > kich,jak wojna w Granadzie.
                                      > >
                                      >
                                      >
                                      > A na podstawie czego tak stwierdzasz?
                                      >
                                      >
                                      Na podstawie kacpaskich doswidczen z Kuzniecowem i podobnym zl8mem, ktory nawet Grenady nie bYlby w stanie zaatakowac.
                              • tanebo Re: Ile samolotow bojowych, 10.11.13, 08:01
                                Zespół techniczny na lotniskowcu potrafi w ciągu dziesięciu minut w pełni przygotować i wysłać do akcji trzydzieści w pełni uzbrojonych samolotów Oczywiście mowa tu o pierwszym rzucie. Bo grupa lotnicza to 60 maszyn.
                                • ignorant11 90 czyli... 10.11.13, 08:22
                                  tanebo napisał:

                                  > Zespół techniczny na lotniskowcu potrafi w ciągu dziesięciu minut w pełni > przygotować i wysłać do akcji trzydzieści w pełni uzbrojonych samolotów Oczywiście mowa tu o pierwszym rzucie. Bo grupa lotnicza to 60 masz
                                  > yn.
                                  Jeden LGU zalatwia lotnictwo sredniego kraju

                                  A 10 LGU zalatwi cala rasije..
                                • marek_boa Re: Ile samolotow bojowych, 10.11.13, 11:00
                                  W TEORII! W praktyce jest to mało realne! Bierz pod uwagę ,że na te "30 uzbrojonych samolotów" składa się też 2 samoloty kontroli powietrznej,2-4 latające tankowce i 4 śmigłowce! Realnie wychodzi Ci 20 maszyn bojowych! Nie ma mowy o "pierwszym" czy "drugim" rzucie bo z tych 60 statków powietrznych jakie liczy grupa lotnicza kilka samolotów stanowi rezerwa jak też pewna ich liczba MUSI zostać do osłony całego zgrupowania!
                                  Przykład Masz z Pustynnej Burzy - 450 samolotów lotnictwa pokładowego przez 3 doby wykonało 600 samolotolotów - czyli 1,3 na samolot!
                                  • ignorant11 Re: Ile samolotow bojowych, sowieciarstwo... 10.11.13, 13:27
                                    marek_boa napisał:

                                    > W TEORII! W praktyce jest to mało realne! Bierz pod uwagę ,że na te "30 uzbrojo
                                    > nych samolotów" składa się też 2 samoloty kontroli powietrznej,2-4 latające tan
                                    > kowce i 4 śmigłowce! Realnie wychodzi Ci 20 maszyn bojowych! Nie ma mowy o "pie
                                    > rwszym" czy "drugim" rzucie bo z tych 60 statków powietrznych jakie liczy grupa
                                    > lotnicza kilka samolotów stanowi rezerwa jak też pewna ich liczba MUSI zostać
                                    > do osłony całego zgrupowania!
                                    > Przykład Masz z Pustynnej Burzy - 450 samolotów lotnictwa pokładowego przez 3
                                    > doby wykonało 600 samolotolotów - czyli 1,3 na samolot!

                                    Jak zwykle z owu przeko ujemy sie ze ycie fanem kacapstwa jest spowodowane nieumiejetnoscia liczenia:)))

                                    Mowimy o prawdziwych lotniskowcach a nie o kacapskim plywadle Kuzniecow, na ktorym stacjonuje 7 do 12 samolotow:)))

                                    Oczywiscie ze lotniskowiec cxy jednostka lotnicza to nie same samoloty uderzeniowe.., ale te rachunki odnosza sie do puli 90 jednostek lotnicxych, a nie gora 30 jak na kacapskich pseudoplywadlach..

                                    NB w astronautyce Rosjan wlasnie wyprzedzili Indusi:))))
                                  • speedy13 Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 07:00
                                    marek_boa napisał:

                                    > W TEORII! W praktyce jest to mało realne! Bierz pod uwagę ,że na te "30 uzbrojo
                                    > nych samolotów" składa się też 2 samoloty kontroli powietrznej,2-4 latające tan
                                    > kowce i 4 śmigłowce!

                                    Nie nie nie. 30-50 to same maszyny myśliwskie i myśliwsko-bombowe. Razem z tymi co doliczyłeś wychodzi te 70 czy więcej. Tu np. na czyimś blogu > www.okretywojenne.mil.pl/index.php?go=13 skład grupy lotniczej Nimitza w czasach jak jeszcze były F-14, a już nie było A-6 i A-7, czyli gdzieś na przełomie wieków:
                                    - 20 samolotów myśliwskich F-14 Tomcat (a w zasadzie myśliwsko-bombowych w tym okresie)
                                    - 26 samolotów myśliwsko-bombowych F/A-18 Hornet
                                    - 4 samoloty walki radioelektronicznej EA-5B Prowler
                                    - 4 samoloty wczesnego ostrzegania E-2C Hawkeye
                                    - 8 samolotów do zwalczania okrętów podwodnych S-3 Viking
                                    - 4 śmigłowce do zwalczania okrętów podwodnych SH-60
                                    - 2 śmigłowce ratownicze/wielozadaniowe HH-60
                                    • marek_boa Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 11:39
                                      Ależ oczywiście Speedy! Weź jednak pod uwagę ,że piszemy o wysłaniu samolotów do boju a czy to na lotniskowcu czy na lotnisku wojskowym NIGDY tak praktycznie nie ma aby było sprawne i gotowe 100% składu! Trzeba brać pod uwagę ,że jakiś odsetek maszyn jest właśnie w drobnych naprawach czy konserwacji albo przeglądach - a także ,że kilka z tych samolotów to maszyny zapasowe! Czytałem dobry artykuł na ten temat ale niestety mi "uciekł" - postaram się jednak go znaleźć!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • tanebo Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 11:48
                                        Te niesprawne to posyła się do bazy a nie zostawia na bojowym lotniskowcu. Skłaniałbym się raczej do tezy że gotowość grupy lotniczej lotniskowca sięga 100%. Albo wycofuje się go z walki w celu napraw.
                                        • marek_boa Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 12:46
                                          I tu się Mylisz w 100 procentach! Wszelkie naprawy i remonty samolotów ,i śmigłowców pokładowych - nie licząc remontów średnich (bo te robione są w warsztatach lotniczych US-Navy na lądzie) i kapitalnych (bo te robi zakład-producent) są wykonywane na pokładzie lotniskowca! Okręt zaopatrzeniowy ,który wchodzi zazwyczaj w skład LGU (lub "kręci" się w pobliżu) ma na pokładzie około 500 ton części zamiennych do samolotów i śmigłowców - jak Myślisz wożą je dla jaj??!
                                          • tanebo Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 12:50
                                            To może inaczej. Powiedzmy że po nalocie zostaje uszkodzonych 80% samolotów. Lotniskowiec jest więc bezbronny. I co robi? Zostaje i czeka aż go zatopią czy odpływa w bezpieczny rejon by lizać rany?
                                            • marek_boa Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 13:50
                                              Nie za bardzo rozumiem kontekstu?! Oczywiście ,że czym prędzej oddala się od ewentualnego zagrożenia! Tylko jaki to ma związek z tym ,że samoloty remontowane są na bieżąco (w miarę możliwości) na lotniskowcu?! Przecież w czasie prowadzenia walki nikt nie będzie bawił się w jakieś odsyłanie uszkodzonych samolotów na ląd (do własnej bazy) ,która zazwyczaj w danym momencie jest w odległości kilku lub kilkunastu tysięcy kilometrów?! Jak będzie bardzo mocno uszkodzony taki samolot to zazwyczaj "ląduje" za burtą wyrzucony przez obsługę techniczną!
                                              P.S. No i jak odesłać taką uszkodzoną maszynę w czasie patrolu bojowego lotniskowca na ląd, do bazy?! Przecież w LGU nie ma zbędnych okrętów ,które mogły ten samolot przez ocean dowieźć do własnej bazy!
                                    • ignorant11 Re: Ile samolotow bojowych, 12.11.13, 12:09
                                      speedy13 napisał:

                                      > marek_boa napisał:
                                      >
                                      > > W TEORII! W praktyce jest to mało realne! Bierz pod uwagę ,że na te "30
                                      > uzbrojo
                                      > > nych samolotów" składa się też 2 samoloty kontroli powietrznej,2-4 lataj
                                      > ące tan
                                      > > kowce i 4 śmigłowce!
                                      >
                                      > Nie nie nie. 30-50 to same maszyny myśliwskie i myśliwsko-bombowe. Razem z tymi co doliczyłeś wychodzi te 70 czy więcej. Tu np. na czyimś blogu > www.okretywojenne.mil.pl/index.php?go=13 skład grupy lotniczej Nimitza w czasach jak jeszcze były F-14, a już nie było A-6 i A-7, czyli gdzieś na przełomie wieków:
                                      > - 20 samolotów myśliwskich F-14 Tomcat (a w zasadzie myśliwsko-bombowych w tym
                                      > okresie)
                                      > - 26 samolotów myśliwsko-bombowych F/A-18 Hornet
                                      > - 4 samoloty walki radioelektronicznej EA-5B Prowler
                                      > - 4 samoloty wczesnego ostrzegania E-2C Hawkeye
                                      > - 8 samolotów do zwalczania okrętów podwodnych S-3 Viking
                                      > - 4 śmigłowce do zwalczania okrętów podwodnych SH-60
                                      > - 2 śmigłowce ratownicze/wielozadaniowe HH-60
                                      >
                                      Ale to jest etat pokojowy zas wojenny moze miec nawet 130 samolotow
                                      W tym ok 100 bojowych
                                  • stary_chinczyk Re: Ile samolotow bojowych, 13.11.13, 01:38
                                    W praktyce to lotniskowiec klasy Nimitz jest w stanie wykonac kolo 140 operacji lotniczych dziennie. Srednio wykonuja 18. Na Fordach parametr ten poprawiono do 160.
                                    Sprawa przydatnosci lotniskowcow jest chyba dosc oczywista. Sa przedatne wszedzie tam gdzie nie ma wystarczajacego pokrycia lotnictwem bazowania ladowego. Jak wykazala historia odegraly one wazna role zarowno w malych konfliktach regionalnych jak wielkich w tym swiatowych. Sa nieocenione gdy operacje trzeba prowadzic daleko od wlasnych baz.
                                    Trzeba tez zauwazyc ze mozliwosci skrzydel lotniczych w porownaniu z czasami wojny z Irakiem radykalnie wzrosly.
                                    1) Dzis wszystki maszyny poza smiglowcami i e-2C/D sa w pelni wielozadaniowe.
                                    2) Uzbrojenie lotnicze dzis to praktycznie wylacznie bron precyzyjna, bardzo czesto stand-off.
                                    3) Grupa eskortowa jest zlozona wylacznie z okretow typu Arleigh Burke i Ticonderoga przenoszacych spore ilosci pociskow manewrujacych mogacych dopelniac dzialania samolotow.
                                    • ignorant11 bron globalna 14.11.13, 01:28
                                      stary_chinczyk napisał:

                                      > W praktyce to lotniskowiec klasy Nimitz jest w stanie wykonac kolo 140 operacji
                                      > lotniczych dziennie. Srednio wykonuja 18. Na Fordach parametr ten poprawiono d
                                      > o 160.
                                      > Sprawa przydatnosci lotniskowcow jest chyba dosc oczywista. Sa przedatne wszedz
                                      > ie tam gdzie nie ma wystarczajacego pokrycia lotnictwem bazowania ladowego. Jak
                                      > wykazala historia odegraly one wazna role zarowno w malych konfliktach regiona
                                      > lnych jak wielkich w tym swiatowych. Sa nieocenione gdy operacje trzeba prowadz
                                      > ic daleko od wlasnych baz.
                                      > Trzeba tez zauwazyc ze mozliwosci skrzydel lotniczych w porownaniu z czasami wo
                                      > jny z Irakiem radykalnie wzrosly.
                                      > 1) Dzis wszystki maszyny poza smiglowcami i e-2C/D sa w pelni wielozadaniowe.
                                      > 2) Uzbrojenie lotnicze dzis to praktycznie wylacznie bron precyzyjna, bardzo cz
                                      > esto stand-off.
                                      > 3) Grupa eskortowa jest zlozona wylacznie z okretow typu Arleigh Burke i Ticond
                                      > eroga przenoszacych spore ilosci pociskow manewrujacych mogacych dopelniac dzia
                                      > lania samolotow.
                                      W LGU oprocz krazownikow i wycofwanych obecne fregat OHP jest obecny naogol OP

                                      Warto tez zwrocic uwage, ze przy zasiegu F18 ok 2tys nm lotniskowce staja sie bronia globalna zdolna zaatakowac kazdy cel na Ziemii

                                      A beda jeszcze grozniejsze gdy jednostka lotnicza bedzie skladala sie z F35 a potem z dronow bojowych zdolnych przelamac kazda obrone plot
                              • eshelon Re: Ile samolotow bojowych, 10.11.13, 12:07
                                igor_uk napisał:
                                > Jak mnie pamiec nie myli,to koalicja antysadamowska uszykowala do 1 Wojny w za
                                > toce cos ponad 1000 samolotow (chodzi wylacznie o samoloty bojowe) dla ataku na
                                > kraj,liczacy 30 mln mieszkancow.
                                Wczoraj to nie dziś, a dziś dzięki amunicji małogabarytowej potrzeba mniej.
              • stary_chinczyk Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 10.11.13, 14:38
                > Lotniskowce bez eskorty SĄ BEZBRONNE w stosunku do op!

                To zdanie jest bardzo duzym uproszczeniem obecnej sytuacji a na dodatek przestaje byc juz prawdziwe.
                1) Lotniskowce nie plywaja same. Zawsze w grupie lotniskowcowej jest kilka okretow eskortowych i 1 lub 2 okrety podwodne.
                2) Na pokladzie lotniskowcow stacjonuja smiglowce ZOP. Po wykryciu wrogiego OP przez sonary okretow eskorty, to one staja sie "mieczem" ktorym LGU atakuje OP. Mieczem przed ktorym to OP na dzis dzien jest bezbronny.
                Niektore panstwa (np ZSRR) budowaly lotniskowce, ktorych glownym zadaniem byly zadania ZOP. Niem ma przeszkody zeby lotniskowiec sam nie mogl byc wyposazony w sonary i aktywnie wraz z okretami eskorty i siglowcvami poszukiwal OP przeciwnika. Po jego wykryciu staje sie glownym okretem ofensywnym grupy.
                3) Dzieki skokowemy postepowi w eektronice i mozliwosciach przetwarzaniu sygnalow, wlasnie w ostanich latach warunki gry radykalnie sie zmieniaja. Wieksze i bogatsze foty zaczely opracowywac aktywne systemy przeciwtorpedowe. I nie chodzi tu o systemy od dawna stosowane na okretach rosyjaskich, ktore w kierunku wykrytej torpedy strzelaly salwe bomb glebinowych, ale o cos znacznie bardziej wyrafinowanego i skutecznego.
                Przykladem takiego systemu jest AN/WSQ-11. Zawiera on:
                - SLQ-25A Nixie czyli decoy, ktory ma przyciagac co "glupsze" torpedy.
                - Poza decoyami okrety ciagna takze specjalne sonary do wykrywania malych ltra cichych celow. Wykrywaja one zarowno aktywne sygnaly wychodzace z ich glowic naprowadzajacych jak i wibracje generowane przez ich napedy.
                - Antytorpedy wraz z wyrzutniami do niszczenia torped ktore nie dadza sie nabrac na Nixie.
                - Zestaw ulepszen pozwalajacy na ciagniecie sonaru is systemu antytorpedowego w plytkich wodach.
                Pierwsze proby systemu zostaly przeprowadzone w kwietniu 2006 roku na USS Cleveland (LPD-7). Wystrzelono 6 torped w 5ciu salwach. Torpedy mialy rozne typy napedow (termiczne i elektryczne). System wykryl i zneutralizowal wszystkie wystrzelone pociski.
                W tym roku proby sa juz prowadzone na lotniskowcu USS George H.W. Bush. Docelowo system ma wejsc na wyposazenie wszystkich high valuable jednostek (lotniskowce, okrety desantowe, zaopatrzeniowe). Moze tez byc instalowany na okretach podwodnych.
                • eshelon w temacie 10.11.13, 15:34
                  stary_chinczyk napisał:
                  > W tym roku proby sa juz prowadzone na lotniskowcu USS George H.W. Bush. Docelow
                  > o system ma wejsc na wyposazenie wszystkich high valuable jednostek (lotniskowc
                  > e, okrety desantowe, zaopatrzeniowe). Moze tez byc instalowany na okretach podw
                  > odnych.
                  defensetech.org/2013/10/28/navy-deploying-new-anti-torpedo-technology/
                  Co ciekawe już 1992 roku testowano w tej roli lekkie torpedy Mk46. Takiego systemu przeciwtorpedowego hard-kill nie zastosowano jednak z tego samego powodu, co takich systemów opracowywanych w już latach 50. ubiegłego wieku przez Royal Navy.
                • marek_boa Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 10.11.13, 15:48
                  Ogarek Ogarnij się!:)
                  1) Mowa była TYLKO o lotniskowcu! Sam bez eskorty jest bezbronny jeśli chodzi o op!
                  2) Śmigłowce ZOP same w sobie nie są i nie będą w stanie zastąpić okrętów eskorty z tej prostej przyczyny ,że ich środki wykrywania op są małego zasięgu!
                  Zgadza się ZSRR budował krążowniki lotnicze typ Projekt 1123 i typ Projekt 1143 tylko ,że okręty te były uzbrojone w mnóstwo cytrynowa siła środków przeciw okrętom podwodnym
                  -> typ Projekt 1123/1143:
                  - 1x 2 RPK-1 "Wichr" (8 pocisków 82R z atomową bombą głębinową każdy - 10 Kt) - od 24 do 44 km zasięg
                  - 2 x 12 RBU-6000 (144 pociski
                  - 2 x 5 wt 533mm (10 torped SET-53/SET-65)
                  -> typ Projekt 1143.4
                  - 2 x 10 RBU-12000 "Udaw-1" ( 120 pocisków)
                  Potrzeby nie ma ale Amerykańskie lotniskowce sonarów nie posiadają!
                  3) Wszystkie Radzieckie systemy RBU od 1980 roku posiadały pociski trzech typów
                  a) głębinowy ,kontaktowy do niszczenia op
                  b) głębinowy ,kontaktowy do niszczenia torped
                  c) WRE ( emiter szumów hydroakustycznych)
                  - system "Pakiet-NK|
                  Wszystko to już dawno jest!
          • ignorant11 Re: stary_chinczyk ,a co tam poznawac? 10.11.13, 01:02
            igor_uk napisał:

            > Ponad poltony konwencjonalnego materialu wybuchowego,lub ladunek jadrowy.
            > tego powinno starczec na najwiekszy lotniskowiec.
            > Zreszta ,ze by unieszkodliwoc lotnsowiec,jego nie trzeba zatapiac,wystarcze us
            > zkodzic windy i poklad ,co zrobi z okreta barke transportowa.
            > Lotniskowce sa dobre dla wojen kolonialnych,w powaznym konflikcie to beda masow
            > e groby dla zalogi.

            No to na Rosje jak sam twierdzisz wystarcza.., a wojna z UK nie grozi...
            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • stary_chinczyk Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 07:19
      UK buduje nieco mniejsze jednostki typu Quin Elizabeth.
      Europa tez nieco inne cele i potrzeby niz USA wiec lotniskowcow jest mniej i mniejsze.
      No i wreszcie, w Europie modny jest pacyfizm co tez wplywa na ograniczenie zbrojen.
      I generalnie mnie to nie martwi, bo jak czytam nienawisc zejaca ze wszelkich forow internetowych na ktorych pisza ci oswieceni i najbardziej na swiecie cywilizowani Europejczycy to dziekuje Bogu ze sa pacyfistami. Bo inaczej bylaby tu juz dawno powtorka z pierwszej polowy lat 40 ubieglego wieku.
    • fidziaczek Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 13:12
      > iata. Szkoda że UE nie stać na jeden taki.

      UE stać na takich 10, mają podobną siłe gospodarki jak USA, tylko nie chcą wydawać takiej kasy na zbrojenia, głupki jedne.

      A co do USA, rośnie nam nowa III rzesza, kolejne pokolenie będzie gotowe tworzyć masowo oddziały Wafen SS czy coś podobnego przy tym poziomie agresji jaki teraz przyswajają
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14920933,Tu_nie_ma_miejsca_dla_mieczakow__tu_rzadza__Bestia_.html#BoxSlotIIMT
        • fidziaczek Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 14:10
          > Systemy totalitarne (narodowy socjalizm, faszyzm i komunizm) powstały w Europie

          Aha i to jest dowód że nie może system totalitarny powstać w ameryce.
          Może zrób z tego naukowy dowód?

          To będzie Prawo Zlorf_flanelostopy'ego:
          "Ponieważ systemy totalitarne powstały w wieku XX w Europie dlatego takie systemy nie mogą powstać w wieku XXI w ameryce"

          Opublikuj, staniesz się sławny.
            • fidziaczek Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 21:09
              > Jest wieksze prawdopodobieństwo w Europie niż w USA.

              I to jest właśnie bełkot, bo szanse są takie same.
              Twoje twierdzenie jest równie prawdziwe to "jak wypadnie orzeł to jest większe prawdopodobieństwo że następnym razem znów wypadnie orzeł"

              W dodatku zdobycie władzy przez faszystów w Grecji, w Rumunii, czy nawet w Niemczech nie stanowi żadnego zagrożenia dla świata, natomiast zdobycie przez nich władzy w USA stanowi ogromne.
              Na razie wychowują miliony dzieciaków w kulcie walki, agresji i zadawania bólu. Będzie za 20 30 lat wesoło.
              • marek_boa Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 23:44
                A tu ciekawostka! Obowiązująca poza w USA podczas składania przysięgi wierności (American Pledge of Alliegiance) wprowadzona przez Francisa Bellami w 1892 roku i zakazana przez Kongres w 1942!
                ic.pics.livejournal.com/viribusunitis1/50404147/304944/304944_original.jpg
                ic.pics.livejournal.com/viribusunitis1/50404147/305305/305305_original.jpg
                ic.pics.livejournal.com/viribusunitis1/50404147/305523/305523_original.jpg
                ic.pics.livejournal.com/viribusunitis1/50404147/305875/305875_original.jpg
                • zlorf_flanelostopy Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 03:02
                  > A tu ciekawostka! Obowiązująca poza w USA podczas składania przysięgi wierności
                  > (American Pledge of Alliegiance) wprowadzona przez Francisa Bellami w 1892 rok
                  > u i zakazana przez Kongres w 1942!
                  I w związku z tym?
                  Prędzej ich "rednecki" odstrzelą niż zdobędą władzę.
                  • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 06:31
                    zlorf_flanelostopy napisał:

                    > > A tu ciekawostka! Obowiązująca poza w USA podczas składania przysięgi wie
                    > rności
                    > > (American Pledge of Alliegiance) wprowadzona przez Francisa Bellami w 189
                    > 2 rok
                    > > u i zakazana przez Kongres w 1942!
                    > I w związku z tym?
                    > Prędzej ich "rednecki" odstrzelą niż zdobędą władzę.

                    jaką władzę?
                    Należy zakazać handlu sierpami i młotami?
              • bmc3i Re: USS Gerald R. Ford 10.11.13, 06:04
                fidziaczek napisał:

                > > Jest wieksze prawdopodobieństwo w Europie niż w USA.
                >
                > I to jest właśnie bełkot, bo szanse są takie same.
                > Twoje twierdzenie jest równie prawdziwe to "jak wypadnie orzeł to jest większe
                > prawdopodobieństwo że następnym razem znów wypadnie orzeł"
                >


                Nie, szanse nie sa takie same. W Europie powstały na specyficznym tle etniczno-ekonomicznym, na ktore nie ma szans w jednolitym spoleczenstwie amerykanskim. W USA nie ma problemu z nacjonalizmami narodowosciowymi i religijnymi, jak w Europie.



                > W dodatku zdobycie władzy przez faszystów w Grecji, w Rumunii, czy nawet w Niem
                > czech nie stanowi żadnego zagrożenia dla świata, natomiast zdobycie przez nich
                > władzy w USA stanowi ogromne.

                Problem w tym, ze w USA ruchy neofaszystowskie mają znaczenie mikroskopijne, a w Europie - we Francji, Niemczech, czy Anglii, stanowią całkiem powazny problem spoleczno-polityczny. Dosc pokazac palcem na popularnosc Le Pena we Francji czy ruchy neonazistowskie i skrajnie lewicowe w Niemczech, czy we wLOSZECH, z zasiadamiem faszystów czy naonazistów w parlamentach.....



                > Na razie wychowują miliony dzieciaków w kulcie walki, agresji i zadawania bólu.
                > Będzie za 20 30 lat wesoło.
        • ignorant11 Re: USS Gerald R. Ford 09.11.13, 23:11
          zlorf_flanelostopy napisał:

          > > A co do USA, rośnie nam nowa III rzesza,
          > Systemy totalitarne (narodowy socjalizm, faszyzm i komunizm) powstały w Europie
          > .
          I nie maja nic wspolnego z amerykanizmem...

          W ogole bardzo jestem spokojny, zew zadnym anglosaskim panstwie nie zagosci igdy zaden sojalizm ani inny totalitaryzm...

          Co innego Europa Azja czy kacapoazja...