słaba

12.09.09, 21:11
czasem myślę, ze jestem beznadziejnie słaba psychicznie, zachowuję
się jak jakaś 15-latka bez mózgu, nie umiem być stanowcza, choć
bardzo tego chcę. kilka miesięcy temu rozstałam się z facetem,
ostatnio postanowiliśmy do siebie wrócić pod pewnymi warunkami. ja
się staram sie jego warunki wypełniać, on moich niekoniecznie, więc
dochodzę do wniosku, że to nie ma przyszłości, a jednak tak mnie
ciężko definitywnie skończyć tę znajomość. boję się, że będzie się
to za mną teraz ciągnęło miesiącami, boję się samotności (chociaz
nasz powrót to była kwestia tego, że się kochamy, a nie z braku
laku), wychodzenia z tego doła, samotnych wieczorów i weekendów. ale
już nie mam siły walczyć o ten związek sama. czy też tak miałyście
czy tylko ja jestem taka miękka kita?
    • tygrysio_misio Re: słaba 12.09.09, 21:13
      Ty mozesz byc do najwyzej nora dla mietkiej kity ;]

      a tak seria... tez tak mam, ze jestem mietka zbyt czesto
      • cich-awoda Re: słaba 12.09.09, 21:26
        jestem na siebie strasznie zła o to, bo wiem że sama robię sobie
        krzywdę, że nie umiem go pogonić. na innych polach - w pracy, wśród
        przyjaciół jestem raczej asertywna, może nie jakoś strasznie pewna
        siebie, ale w kaszę nikt mi nie dmucha, a on robi ze mną co chce....
    • mariuszkowa Re: słaba 12.09.09, 21:42
    • mahadeva Re: słaba 13.09.09, 01:08
      ja bylam sama 3,5 roku, teraz mam faceta, ktory mnie srednio traktuje (byly
      traktowal lepiej), ale nie chce wracac do samotnosci, sama sie dziwie, jak to
      zniosłam
      mozesz rownoczesnie szukac innego, ale nie zrywaj z tym, szczegolnie, ze jest na
      tyle fajny, ze go kochasz...
    • skarpetka_szara Re: słaba 13.09.09, 02:43
      Zacytuje ci psychola, ale ktory powiedzial kilka perelek ktore staly
      sie mottem mojego zycia: "najwazniejszy zwiazek jakikolwiek bedziesz
      miala jest zwiazek z sama soba".

      Wiesz... w zyciu trzeba byc troche egoistycznym. Trzeba kochac
      siebie i wiedziec na co ty zaslugujesz, czy twoje potrzeby sa
      spelniane. I najwazniejsze: nie oczekuj ze ktokolwiek CIE
      uszczesliwi. Jezeli nie bedziesz szczesliwa sama - zadna osoba na
      swiecie tego za ciebie nie zrobi.

      To zabrzmi psychicznie, ale pomysl sobie ze w Twoim ciele jest taka
      mala dziecinka: "mala ty". I ze ta osobka wymaga ochrony i opieki.
      I musisz wszystko zrobic aby byla szczesliwa. Wtedy zaczniesz robic
      dobre zyciowe decyzjie ktore dobiora Twoich partnerow ktorzy takze
      beda opiekowac sie ta twoja osobka w Tobie. Brzmi to bardzo
      abstrakcyjnie - i jest.

      Jedni nazywaja ta "osobke"- dusza, inni podswiadomoscia, inni "toba
      jako dziecko", itd...
    • hermina25 Re: słaba 13.09.09, 14:56
      Myślę,że warto znać złoty środek,ja w swoim samodoskonaleniu i dążeniu do bycia
      twardą,wyzbyłam się połowy ludzkich uczuć...owszem nic i nikt nie jest mnie w
      stanie zniszczyć,ale ...domyślam się,że omija mnie spora część życia,znana
      normalnie funkcjonującym jednostkom...
      Może trochę więcej wiary w siebie,myślę,że powinnaś też kilka razy porządnie
      dostać po tyłku,to zaraza by Ci się odporność psychiczna poprawiła.
      • cich-awoda Re: słaba 13.09.09, 15:19
        dostałam po tyłku nie raz ufając mu i wierząc w jego dobre intencje,
        ale zamiast mnie to wzmacniać to kładzie na glebie i dlatego boję
        się, że to się nigdy nie skończy
        tak jak pisałam - np. w pracy większość stresów po mnie spływa, nie
        wczuwam się, co nie znaczy że olewam swoje obowiązki, a w życiu
        prywatnym zero konsekwencji
        • hermina25 Re: słaba 13.09.09, 15:31
          Wiesz,ale nie chodzi o dostawanie po tyłku tylko w sferze uczuciowej...także w
          wielu innych aspektach życia.Ale w Twoim przypadku,to chyba nie kwestia
          słabości...myślę,że Ci za bardzo zależy i dlatego jesteś nie konsekwentna ...
          • cich-awoda Re: słaba 13.09.09, 15:47
            masz rację, zależy mi bardzo, ale też zdaję sobie sprawę, że
            znajomość z tym panem mnie wyniszcza i nie wiem dlaczago sobie na to
            pozwalam
            • hermina25 Re: słaba 13.09.09, 15:58
              dlatego skończ to,a zobaczysz,że odzyskasz równowagę psychiczną.Czasem warto
              podjąć męską decyzję i uwolnić się od jakiegoś układu,który Cię niszczy...w
              przyszłości ta decyzja zaowocuje,chociaż teraz zupełnie sobie tego nie wyobrażasz...
              Umiesz liczyć,licz na siebie :)
    • kobieta_na_pasach Re: słaba 13.09.09, 15:50
      zwiazek ma sens wtedy,kiedy obie strony sie staraja.
      ps.nie, nie bylam w takim zwiazku, z powodow, jw.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja