Dodaj do ulubionych

Rozmawianie przez tel. w tramwaju

23.10.09, 22:53
Czy przeszkadzaja wam osoby glosno i bezpardonowo rozmawiajace przez
tel. w tramwaju/autobusie, czy uwazacie, ze to normalna rzecz? Jakis
czas temu siedzaca za mna kobieta glosno i dlugo rozmawiala z kims
przez komorke, obca mi osoba ale "dzieki" rozmowie zdarzylam
dowiedziec sie, ze w jej pracy bylo wlamanie, w sumie tonie w jej
pracy tylko na drugim pietrze bo ona pracuje na trzecim, jakie
rzeczy poginely, teraz pracownicy maja nakaz brania laptopow do
domu, wlamanie bylo bo ktos poluzowal drzwi z pracownikow zeby nie
musiec dzwonic domofonem itede i tepe. Poza tym to jakis facet
wypytywal o nia w pracy (i rzucila jego nazwiskiem) ktory twierdzil,
ze zna ja z dziecinstwa idede.... Jak skonczyla, zadzwonila do kogos
innego i dawaj rozprawiac o tym ze telefon sam sie jej wylacza.
Wszystko byloby ok gdyby nie to, ze ona rozmawiala naprawde glosno i
miala w du..., ze ludzie slysza. Rozprawiala, jakby byla sama. Nie
ukrywam - irytowalo mnie to i mialam ochote cos jej powiedziec ;) Ja
np. nie lubie rozmawiac przez tel w autobusach a jesli juz to robie
to w miare cicho. A wy?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 23.10.09, 23:00
      Przeszkadzają.

      Nie mam ochoty wysłuchiwać o cudzych sprawach.
    • liisa.valo Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 23.10.09, 23:08
      Przeszkadzają.
      Sama staram się nie rozmawiać: nie odbieram lub odbieram i mówię, że za
      paręnaście minut oddzwonię. A jeśli już odebrać muszę, staram się mówić jak
      najciszej i jak najkrócej. A już w ogóle nie wyobrażam sobie rzucania nazwiskami
      podczas rozmowy (nie tylko telefonicznej) w tramwaju.
      • malwan Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 20:04
        wyzwiska są nagminne. Także kłótnie kochanków i wydzieranie się żon na mężów.
        mnie osobiście przeszkadzają takie zachowania;
        również migdalące się pary na siedzeniach.
    • kikimora78 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 23.10.09, 23:09
      mi w ogóle przeszkadza zbędny hałas, również jeśli ktoś bez potrzeby gada za głośno
      • skara Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 00:22
        Mi to nie przeszkadza jeśli osoba się nie wydziera. Wrzaskliwe
        opisywanie wydarzeń mnie irytuje. Sama rozmawiam przez komórkę
        półgłosem i tylko tyle ile trzeba. Gadki o nowym sweterku koleżanki
        zostawiam na inne okoliczności.
    • wyssana.z.palca Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 20:07
      Irytuje i to strasznie. Z reszta nie tylko przez telefon. Czasami
      potrafia sie dwie paniusie dobrac i... jedziemy. Naprawde caly
      autobus nie musi wiedziec ze sie poklocila z chlopakiem i w jakim
      makijazu jej najlepiej :/
      Aha, kiedys z nudow czytalam regulamin i generalnie jest to
      zaklocanie spokoju innym pasazerom :)
      • princessofbabylon Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 23:56

        wyssana.z.palca napisała:

        > Aha, kiedys z nudow czytalam regulamin i generalnie jest to
        > zaklocanie spokoju innym pasazerom :)

        Też często czytam regulamin. Między innymi dowiedziałam się jak
        wielki bagaż można przewozić, jakie zwierzęta ;) Oczywiście zaraz
        zapominam. No i tez wyczytałam, że zabrania się nadmiernie
        hałasować. I od razu pomyślałam o tych Romach co to grają w
        tramwajach.
    • dystansownik Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 22:36
      Ja w sumie nie mam nic przeciwko temu, że ktoś sobie rozmawia w tramwaju jeśli
      nie przeszkadza to specjalnie innym pasażerom. Czasem lepsze to i słuchanie
      czyichś rozmów, niż jazda zapchanym tramwajem, w którym połowa osób gapi się w
      okna, marząc tylko o tym, żeby jak najszybciej z niego wysiąść, a druga połowa
      cały czas tylko patrzy wilkiem na inny pasażerów, jakby co najmniej bali się, że
      każdy chce ich okraść.
    • mila.85 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 24.10.09, 23:32
      Zwykle nie mam nic przeciwko, bo wiadomo że jazda tramwajem to nie wycieczka
      krajoznawcza i czasem trzeba coś załatwić przez telefon, ale zwątpiłam słuchając
      kiedyś głośnej rozmowy panienki (lat dwadzieścia kilka) w skrawkach materiału
      zamiast ubrań, która rozmawiała z jakąś chyba koleżanką przez komórkę. Z ich
      rozmowy zapamiętałam tylko: Zrobiłaś panu? I jak <hihihi>, panu się podobało?
      <hihihi>
      . O cokolwiek nie chodziło, poczułam się jakoś... nieswojo ;)
    • rrosemary Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 00:11
      Przede wszystkim jest to brak dobrego wychowania - rozmowa przez telefon w
      tramwaju/autobusie/innym miejscu gdzie wszyscy muszą słuchać.
      rozumiem, że ktoś zadzwoni, ale przecież można powiedzieć "przepraszam, zadzwoń
      później/oddzwonię". Rozumiem, że czasem nie da się tak i trzeba pokonwersować,
      ale wtedy cicho i nie zdradzając zbyt wiele współpasażerom.

      Co innego, jak ktoś traktuje tramwaj jak budkę telefoniczną i napier....na pół
      wagonu. Nie znoszę.
    • ma_dre Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 11:57
      nie przeszkadza mi to, jaki nie przeszkadzaja wspolpasazerowie rozmawiajacy
      miedzy soba, o ile nie ma krzykow czy agresji. przeszkadzaja mi za to fukajace
      czy wznoszace oczy do nieba paniusie, ktorym wszystko przeszkadza. Takie
      zazwyczaj ofukaja staruszke, czy grupe nastolatkow, ale jak wejdzie bluzgajacy
      pijak to juz morda w kubel.
    • mason_i_cyklista Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 12:02
      a mi to ryba czy ktoś rozmawia czy nie rozmawia. jak ciekawie mówi, to może
      nawet chętnie posłucham czasem:P

      zirytowała mnie tylko kiedyś w pks prawie półtora godzinna (!) rozmowa jakiegoś
      słodko pierdzącego kolesia ze swoją dziewczyną za którą już bardzo tęskni i musi
      jej wszystko opowiedzieć blablabla. w autobusach miejskich już mnie to jakoś nie
      rusza.
    • paulinaa Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 12:40
      przeszkadzają
      i nie ma znaczenia czy to tramwaj, czy poczta, czy inne miejsce gdzie chcąc nie
      chcąc muszę tego słuchać
    • sootball Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 13:41
      W autobusie czy tramwaju jeszcze ujdzie. Mnie doprowadza do szału kiedy ktoś
      rozmawia głośno i długo przez komórkę w pociągu, kiedy wszyscy inni śpią.
      Przykład: Pociąg wyruszył około piątej, ja i i kilkunastu innych ludzi w wagonie
      bezprzedziałowym, każdy sobie słodko kima, albo przynajmniej usiłuje.
      O wpół do siódmej do wagonu wsiada Pani. Pani ma firmę i w tej firmie ktoś już o
      tej godzinie siedzi i trzeba z nim załatwić milion drobnych spraw, plus obgadać
      połowę znajomych i ponarzekać na ciężki los i okrutny świat. Siedziałam daleko,
      słyszałam wszystko. Po pół godzinie ciągłego nadawania ktoś w końcu zwrócił jej
      uwagę, co pomogło, na chwilę. Po kolejnej uwadze w końcu przeniosła się na
      korytarz, skąd natychmiast dobiegła uwaga na temat "jakichś dziwnych ludzi".
      Uzależniona od kłapania, czy co?
    • julie1789 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 13:41
      Przeszkadzają.
      Najgorsze są rozmowy typu "końca nie widać" - osoba nawija, nawija, nawija i nie
      ma szans, by w najbliższej przyszłości skończyła, bo akurat jest w połowie
      opowieści o cieczce swojej suczki. Oczywiście mówi głośno, wyraźnie i
      ekspresyjnie, tak, że każdy z jadących słyszy wszystko dokładnie.
      W takich chwilach przeklinam oferty operatorów typu "darmowy numer".
      Krótkie, "użytkowe" rozmowy mi nie przeszkadzają, może dlatego, że wiem, że
      osobnik załatwi sprawę w minutę i będzie spokój.
      Ale na godzinne paplanie o niczym miejsce jest gdzie indziej, gdzieś, gdzie
      kilkadziesiąt innych osób nie będzie musiało go wysłuchiwać.
    • informationes Jesteś aspołeczna 25.10.09, 13:45
      Jesteś aspołeczna i tylko tu szukasz podobnych tobie aby usprawiedliwić się
      przed samą sobą z twoich paranoi i fobii. Pewnie lubisz też poprawiać lubi i
      zwracać im uwagę co?
    • mimim12 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 15:51
      nie, nie przeszkadzaja ale za to przeszkadzaja mi dzieci drace sie w
      nieboglosy w tramwajach/ miejscach publicznych i rodzice kt nie
      potrafia ich uciszyc.
      • maitresse.d.un.francais Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 16:24
        Ci rodzice to wyraźnie NIE CHCĄ ich uciszyć, bo uważają, że cały tramwaj/autobus
        podziela ich zachwyt nad żywym i ekspresyjnym potomkiem.
    • julyana Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 25.10.09, 16:04
      Mnie bardziej przeszkadza gó...arstwo, które wsiada do autobusu i słucha muzyki
      na full. I nie widzi w tym nic złego. Bo ze nie każdy współpasażer ma ochotę
      wysłuchiwać techniawy/HH nie przyjdzie mu do głowy. Ostatnio zwróciłam takiemu
      uwagę, ze słuchawki to i za dyche można kupić, niech poprosi rodziców o prezent
      pod choinkę. Po chwili zakumał i wyłączył, ale chyba był w szoku, że młoda
      osoba, nie "babcia" zwróciła mu uwagę.
    • nothing.at.all Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 10:55
      Owszem przeszkadza mi. Staram się sama nie rozmawiać długo, ani
      intesywnie jak jadę środkami komunikacji, ale czasami uniknać się
      tego nie da.
      • margulinka Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 11:28
        co do muzyki to czesto sluchaja jej w sluchawkach ale i tak wszystko
        idealnie slychac - az sie boje myslec, jak glosno musi byc temu
        sluchajacemu i co stanie sie z jego sluchem ;)
        • steady_at_najx Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 11:41
          Otoz jest to problem juz zauwazony. Organizacje zdrowia apeluja do
          rodzicow zeby ograniczyli uzywanie sluchawek i MP-podow swoich
          pociech gdyz w przyszlosci grozi to nieodwracalna utrata % sluchu.

          W Polscie to jeszcze nic. Jadac metrem w NYC mozna zauwazyc ze
          wielki procent (dalbym 30-40%) ludzi ma sluchawki w uszach (glownie
          iPodow). Skarpeta zgodzisz sie ?

          w US spoleczenstwo bedzie otyle (juz jest aktywna kampania przeciwko
          spozywaniu slodkich plynow) i gluchawe, juz niedlugo. U nas co
          gorsze ta maniera przechodzi na mlodych - malo ktory teraz wyobraza
          sobie jazde tramwajem bez sluchawek. A sluchanie nawet srednio-
          glosno to zagrozenie dla sluchu.
          • skarpetka_szara Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 16:08
            prawdy powiadasz, prawdy.

            Ja bez sluchawek nawet na silownie bym sie nie wybrala.
    • gazetowy.mail Re: Rozmawianie przez tel. w publicznym miejscu 03.11.09, 11:37
      Przeszkadza mi wszędzie.
      Ludzie drą się do słuchawki w środkach komunikacji miejskiej, w
      kolejce na poczcie czy innym sklepie.
      Rzucają adresami, nazwiskami, różnymi danymi aż czasem mnie korci
      żeby zapisać np taki telefon i zadzwonić tam i coś wymyśleć i
      nagadać żeby właściciel wkurzył się na tą osobę :-)))))))))
      W ten weekend na cmentarzu ludzie przechodzili samych siebie.
      Rozumiem żeby któtko z kimś omówić sprawę spotkania po wyjściu z
      cmentarza lub poczekania na kogoś przy grobie ale gadanie o
      wszystkim co może poczekać na rozmowę w domu! A obok inni próbujacy
      się skupić, pomodlić ...
    • skarpetka_szara Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 15:59
      Nie przeszkadza mi to wcale.

      A ty czym sie roznisz? przychodzisz tutaj i wszystkim trujesz co
      uslyszalas od niej. A teraz my wszyscy tez wiemy.

      Jak nie chcesz sluchac to wsadz sluchawki w uszy, i sluchaj ipoda.
    • masher Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 03.11.09, 16:29
      raczej ciezko nie odebrac telefonu albo wylaczyc gdy sie wchodzi do autobusu.
      tak samo nie mozna oczekiwac ze ktos zatrzyma autobus, wyjdzie porozmawiac i ...
      moze jeszcze wszyscy maja czekac az wroci. wszystko jest dla ludzi o ile sie
      robi to z glowa. nie mozna tez dac sie zwariowac. jesli ktos chce porozmawiac to
      nie widze problemu, o ile nie drze sie mi do ucha lub nie opowiada jakis
      sprosnych rzeczy, bo tego nie kazdy musi chciec sluchac.

      mnie bardziej przeszkadza jak ludzie pala w takich miejscach albo sie
      przeciskaja czy nie ustepuja miejsca. nie raz sie z takim jawnym chamstwem
      spotykalem i malo kto reagowal.
      • beata.1968 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 04.11.09, 08:24
        przeszkadza mi jak głośno rozmawia.ale jak normalnym głosem i jeszcze coś
        ciekawego mówi to może być. jadę blisko godzinę autobusem więc jak posłucham o
        czym gadają młodzi chłopcy (chyba studenci) którzy bywają bardzo dowcipni to
        podróż szybciej mija. nie lubię jak ktoś zionie papierosami/czosnkiem itp.
        • dobra_ciotunia Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 04.11.09, 14:40
          taaaak, czasem rzeczywiście przezabawnie jest posłuchać z jakimi problemami
          borykają się obywatele podróżujący komunikacją miejską:-) upierdliwa sąsiadka?
          niewierny małżonek? i człowiekowi przestaje być żal, że przegapił kolejny
          odcinek "Mody na sukces":-)

          nie mniej jednak głośna rozmowa, często okraszona "niewybrednymi" określeniami,
          może ostudzić zapał do słuchania nawet najbardziej wciągającej historii:-)
    • polla4 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 04.11.09, 19:25
      A czemu niekulturalne wg Was jest rozmawianie nawet głosne przez telefon w
      takich miejscach jak tramwaj, poczta itp.? To normalne dla mnie
      • horpyna4 Re: Rozmawianie przez tel. w tramwaju 04.11.09, 20:03
        Niekulturalne jest głośne rozmawianie (nie tylko przez telefon) w
        tramwaju dlatego, że zmusza się otoczenie do słuchania. Jak ktoś ma
        dość, to nie wysiądzie przecież między przystankami.

        Tak samo w pociągu, w przedziale. Kulturalny człowiek wyjdzie na
        korytarz, żeby porozmawiać przez telefon, zamiast zmuszać do
        słuchania pozostałych współpasażerów.

        Ale nie ma większej różnicy między głośno gadającymi przez komórkę,
        a gadającymi między sobą tak głośno, że słychać ich w całym tramwaju,
        czy autobusie. Jedni i drudzy nie liczą się z innymi ludźmi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka