margulinka
23.10.09, 22:53
Czy przeszkadzaja wam osoby glosno i bezpardonowo rozmawiajace przez
tel. w tramwaju/autobusie, czy uwazacie, ze to normalna rzecz? Jakis
czas temu siedzaca za mna kobieta glosno i dlugo rozmawiala z kims
przez komorke, obca mi osoba ale "dzieki" rozmowie zdarzylam
dowiedziec sie, ze w jej pracy bylo wlamanie, w sumie tonie w jej
pracy tylko na drugim pietrze bo ona pracuje na trzecim, jakie
rzeczy poginely, teraz pracownicy maja nakaz brania laptopow do
domu, wlamanie bylo bo ktos poluzowal drzwi z pracownikow zeby nie
musiec dzwonic domofonem itede i tepe. Poza tym to jakis facet
wypytywal o nia w pracy (i rzucila jego nazwiskiem) ktory twierdzil,
ze zna ja z dziecinstwa idede.... Jak skonczyla, zadzwonila do kogos
innego i dawaj rozprawiac o tym ze telefon sam sie jej wylacza.
Wszystko byloby ok gdyby nie to, ze ona rozmawiala naprawde glosno i
miala w du..., ze ludzie slysza. Rozprawiala, jakby byla sama. Nie
ukrywam - irytowalo mnie to i mialam ochote cos jej powiedziec ;) Ja
np. nie lubie rozmawiac przez tel w autobusach a jesli juz to robie
to w miare cicho. A wy?