Dodaj do ulubionych

no i dałam ciała

23.11.09, 16:12
bo stchórzyłam.. :.
była przemiła rozmowa ale ciągle czekałam na odpowiedni moment żeby sie wygadać, jak juz otwierałam buzię to dzwonił jego słuzbowy albo odpowiadał na CB współpracownikom.
Ale utwierdziłam się w jednym.... ma przeuroczy uśmiech i moje poczucie humoru......
eeech, zawaliłam sprawę ale na pewno nie jest do mnie nastawiony negatywnie.
Mam wrażenie że na razie się "obwąchujemy" :D hahahahaha
<zaraz będzie pewnie stos komentarzy do ostatniego zdania> :D
Obserwuj wątek
    • annbell Re: no i dałam ciała 23.11.09, 16:57
      A zdążycie do mikołajek:D?
      • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 23.11.09, 17:00
        uhm.. :) no nie wiem
        ale ale ale, mam świetny pomysł, przebiorę sie za mikołajkę i właduje mu sie do
        chaty przez szyb wentylacyjny :)
        ale jego rodzice sie na pewno ucieszą :)
    • wilczyca.0 dla tych co nie wiedzą 23.11.09, 17:02
      tutaj to ciąg dalszy historii stąd
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,103374770,103374770,tak_bardzo_go_pragne_.html
      • annbell Re: dla tych co nie wiedzą 23.11.09, 17:05
        Czytałam, ale nie wszystko:)
        Może zdążę doczytać do mikołajek;)
        • wilczyca.0 Re: dla tych co nie wiedzą 23.11.09, 17:09
          nie no wiesz, w sumie wytarczy pierwszy wpis, a na końcu napisałam, że on sie w
          międzyczasie odezwał, że mnie odwiezie z pracy do domu bo będzie w pobliżu a ja
          nawet nie wiedziałam, że on wie gdzie ja pracuje :)
          no i miało się wszystko rozstrzygnąc ale - jwt :)
          • stinefraexeter Re: dla tych co nie wiedzą 23.11.09, 18:07
            Ale co się miało rozstrzygnąć? Miała mu ślina ciec z ust? Spodziewałaś się
            klapsa w tyłek? Błagania byś odeszła od obecnego? Porwania???
            • wilczyca.0 Re: dla tych co nie wiedzą 24.11.09, 07:20
              stinefraexeter napisała:

              > Ale co się miało rozstrzygnąć? Miała mu ślina ciec z ust?
              Spodziewałaś się
              > klapsa w tyłek? Błagania byś odeszła od obecnego? Porwania???

              Nie. Tak jak pisałam, miałam z nim porozmawiać. Ale żeby "być w
              temacie" trzeba przeczytać wpisy w poprzednim wątku.
    • soulshunter Re: no i dałam ciała 23.11.09, 18:22
      dobra, co ma wisiec nie spadnie, nie od razu byl internet w Krakowie. Czekamy z niecierpliwoscia na drugie podejscie :) Moze nastepnym razem strzel sobie kielicha dla kurazu? W koncu ty nie prowadzisz.
      • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 07:21
        soulshunter napisał:

        > dobra, co ma wisiec nie spadnie, nie od razu byl internet w
        Krakowie. Czekamy z
        > niecierpliwoscia na drugie podejscie :) Moze nastepnym razem
        strzel sobie kiel
        > icha dla kurazu? W koncu ty nie prowadzisz.

        Oj mam nadzieję, że będzie następne podejście :) Bo wczoraj sie nie
        popisałam :) A mogłam to juz miec za soba i miec jasną sytuację.. :>
        eeech...
    • kitek_maly Re: no i dałam ciała 23.11.09, 18:23

      Załóż bloga. Forum to nie pamiętnik.
    • kitek_maly Re: no i dałam ciała 23.11.09, 18:33

      Mam nadzieję, że Twój facet też ma taką koleżankę, która kręci go bardziej niż
      Ty. :)
      • cus27 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 05:50
        Przeceniasz... swoj wspanialy watek!
        • cus27 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 05:51
          Watki!
        • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 07:22
          cus27 napisała:

          > Przeceniasz... swoj wspanialy watek!

          A kto wam każe czytać? Sa tacy, którzy czytają, doradzają.. Kiedy
          napisałam, że wątek jest wspaniały? Poza tym, poprzedni prawie setkę
          wpisów miał, więc nie jest źle :)
          Będe opisac tam gdzie mi sie podoba i nie możesz mi tego zabronić :)
      • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 07:23
        kitek_maly napisała:

        > Mam nadzieję, że Twój facet też ma taką koleżankę, która kręci go
        bardziej niż
        > Ty. :)

        Kitek - słabo :) Widać, że nie jestes w temacie :)
        Musisz się bardziej postarać, zeby mnie wkurzyć :P
      • haldeman79 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:12
        kitek_maly napisała:

        >
        > Mam nadzieję, że Twój facet też ma taką koleżankę, która kręci go bardziej niż
        > Ty. :)
        >

        Z lektury wątku źródłowego wynika, że to luźny związek, gdzie autorka raczej
        przycupnęła w oczekiwaniu na lepszego chrabąszcza więc pozostaje jej tylko
        kibicować:)
        • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:30
          haldeman79 napisał:
          > Z lektury wątku źródłowego wynika, że to luźny związek, gdzie
          autorka raczej
          > przycupnęła w oczekiwaniu na lepszego chrabąszcza więc pozostaje
          jej tylko
          > kibicować:)

          Dziekuję za uprzednie przeczytanie poprzedniego wątku przed
          przystąpieniem do zajęcia stanowiska w obecnym :)
          Kitek - tez dałas ciała hihihihihihih :)
          • kitek_maly Re: no i dałam ciała 24.11.09, 11:38

            Uprzejmie informuję, że przystąpiłam do czytania przedmiotowego wątku, jednakże
            poziom leksykalny oraz stylistyka wypowiedzi skutecznie mnie od tego pomysłu
            odwiodły.

            PS. Nie lubię trolli.
            PS'. Jak czytam takie zwierzenia mentalnych gimnazjalistek to niedobrze mi się robi.
            • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 11:42
              kitek_maly napisała:

              >> PS. Nie lubię trolli.

              czyli te wszystkie wpisy, w ilości prawie setki, bo nie licze moich
              są od trolli? :)

              > PS'. Jak czytam takie zwierzenia mentalnych gimnazjalistek to
              niedobrze mi się
              > robi.

              mentalne gimnazjalistki sa tez potrzebne dla równowagi w
              społeczeństwie . Gdyby świat był wypełniony tylko dojrzałymi,
              lojalnymi, praworządnymi, moralnie nienagannymi i nudnymi starszymi
              paniami to byłoby nudno :)
              • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 11:46
                dobra, wilczyca, teraz na powaznie: wlasciwie dlaczego jestes ze swoim obecnym
                facetem chociaz oglada pornole,nie dotrzymuje obietnic, nie chce z toba
                wychodzic, nie stara sie w ogole o ciebie i generalnie ci nie lezy? Tylo dlatego
                ze czasem sie przydaje?
                • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 11:54
                  wydaje mi sie.... że.... to takie jakieś może paradoksalne, ale
                  poczucie stabilizacji.
                  on jest w tym domu i będzie (?) Nawet sie nie bardzo kłócimy, czyli
                  mam w domu spokój. Jak jest mus, to przyjedzie po mnie gdzies tam.
                  nie wiem, może to jest to, że nie wracam do pustego domu?...
                  Że w weekend nie miotam sie po tych 4 pokojach i nie wiem co ze soba
                  zrobić, tylko pojedziemy razem na zakupy, razem ugotujemy jakis
                  obiad i zjemy .... mieszkanie ma prawie 100 metrów to pół dnia sie
                  je sprząta i wtedy nie bardzo rozmawiamy ze sobą a w tygodniu sie
                  raczej mijamy. Ja po pracy czasem skocze na piwo (ostatnio dośc
                  często nawet :/ ), jak wróce to w zasadzie tylko coś zjem, wykapię
                  się, cos obejrze w tv i ide spać bo dość wcześnie wstaje....
                  Kurde, wiesz co nie zastanawiałam się nad tym.....
                  Że w ciągu dnia ktos zadzwoni i zapyta jak tam w pracy?
                  taka świadomość, że ktos obok jest.... tylko tak... bez emocji
                  trochę.....
                  • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 12:18
                    nie masz wiec wrazenia ze wlasciwie tracisz czas, ze moze gdybys zrezygnowala z
                    tego niby ukladu znalazlabys kogos do kogo chcialoby ci sie wracac po pracy?
                    Zycie masz tylko 1, nie? Tak jak opisujesz to jest w malzenstwach ze stazem
                    conajmniej dwucyfrowym.
                    • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 12:24
                      soulshunter napisał:

                      Tak jak opisujesz to jest w malzenstwach ze stazem
                      > conajmniej dwucyfrowym.
                      Gdyby moje poprzednie przetrwało to by takie było :)
                      A może ja sie po prostu do tego nie nadaję, do tych stałych
                      związków, musze skakac po kwiatkach bo monotonia bierze góre?...
                      wiesz co, najgorsze jest to, że ja nie mam poczucia marnowania
                      czasu :( po prostu jestem tak znieczulona, że mi ten stan nie
                      przeszkadza. A on tez nie zgłasza sprzeciwu....
                      To dalekie od marazmu ale .... chyba nie zalezy mi na zmianach... :(
                      a ten koles?.. no cóż... odskocznia? Jak zjedzenie w drodze wyjątku
                      pomidorowej w niedzielę zamiast cotygodniowego rosołu..
                      płytkie, wiem, może jestem po prostu zimną suką....
                      • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 12:35
                        > może jestem po prostu zimną suką....

                        hehe pochlebiasz sobie ;) moze po prostu jeszcze twoj pociag nie nadjechal?
                        Tylko dokad ten pociag ma jechac skoro sma nie wiesz hmmmm?
                        • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 12:53
                          soulshunter napisał:

                          > > może jestem po prostu zimną suką....
                          >
                          > hehe pochlebiasz sobie ;)

                          to to jest komplement?
                          widzisz, mój obecny stan pozwala mi na to, żeby wsiąść do pociągu
                          byle jakiego, nie dbać o bagaz nie dbac o bilet, ściskając w reku
                          kamyk sielony patrzec jak wszystko zostaje w tyle....

                          wiesz, w weekend robiłam porządki w CD i zrobiłam sobie wieczór
                          wspominek..
                          Dream theatre, robert plant, billy idol, pierwsze nagrania kasi
                          kowalskiej i iron miaden - Somwhere in time.
                          Przypomniały mi sie czasy z ogólniaka, kiedy to nie byłam w żadnym
                          związku i nie szukałam zadnego faceta a pożądanie czułam tylko do
                          świeżego powietrza, jezior i morza.
                          Plecak, walkman i pełny portfel - to wszystko czego potrzebowałam.
                          to były czasy..... tydzień budy a w weekend - wypad, własnie pociąg
                          i jako taki pomysł na miejsce...
                          cholera tęsknie za tym...
                          • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 12:57
                            > cholera tęsknie za tym...
                            Tybet czeka i zaprasza. Do Indii zabi skok. Tak na powaznie przeczytaj sobie
                            "Wilka Stepowego" Hesse'go.
                            • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 13:07
                              soulshunter napisał:

                              Tak na powaznie przeczytaj sobie
                              > "Wilka Stepowego" Hesse'go.

                              o i to jest dobry pomysł :) przestane myslec o kolegach mojego
                              faceta :)
                              Dzięki Soulshunter.... pomagasz... :)
                              • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 13:18
                                dobra, ale nie zapomnij poinformowac nas co wyszlo z II serii skokow na wielkiej
                                krokwi ok?
                                • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:23
                                  soulshunter napisał:

                                  > dobra, ale nie zapomnij poinformowac nas co wyszlo z II serii
                                  skokow na wielkie
                                  > j
                                  > krokwi ok?

                                  jak tylko nasapi to specjalnie dla Ciebie założę taki wątek :) i nie
                                  bede sie przejmować komentarzami o gimnazjalistce i trollowaniu jak
                                  to kitek nazwała :)
                            • hermina26 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:15
                              Oj nie wiem czy to taka świetna rada1
                              To raczej nie najlepsza lektura dla kogoś w takim marazmie!
                              • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:27
                                Przynajmniej znajdzie odpowiedzi na najwazniejsze pytania i dowie sie o na czym to wszystko polega.
                                • hermina26 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:30
                                  harry nie znalazł:(
                                  • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:33
                                    Na szczescie nie jestesmy Harrym
                                    • hermina26 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:42
                                      no całe szczęscie:)
                                      Wilczycy to raczej jakies konkretne rmoansidło by się przydało, bo
                                      jej chyba emocji męsko-damskich brakuje!:)
                                      • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 25.11.09, 08:18
                                        hermina26 napisała:

                                        > no całe szczęscie:)
                                        > Wilczycy to raczej jakies konkretne rmoansidło by się przydało, bo
                                        > jej chyba emocji męsko-damskich brakuje!:)

                                        hehehe raczej tak :) i to takie, żebym sie poryczała :))
                                • focus35 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:35
                                  to istnieje taka książka, w której jest odpowiedź wyjaśniająca na
                                  czym to wszystko polega? przecież zderzacz hadronów dopiero ledwo
                                  naprawili... a Hesse już wtedy wiedział, no, no...;)

                                  soulshunter napisał:

                                  > Przynajmniej znajdzie odpowiedzi na najwazniejsze pytania i dowie
                                  sie o na czym
                                  > to wszystko polega.
                  • haylee Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:16



                    wydaje mi sie.... że.... to takie jakieś może paradoksalne, ale
                    poczucie stabilizacji.
                    on jest w tym domu i będzie (?) Nawet sie nie bardzo kłócimy, czyli
                    mam w domu spokój. Jak jest mus, to przyjedzie po mnie gdzies tam.
                    nie wiem, może to jest to, że nie wracam do pustego domu?...
                    Że w weekend nie miotam sie po tych 4 pokojach i nie wiem co ze soba
                    zrobić, tylko pojedziemy razem na zakupy, razem ugotujemy jakis
                    obiad i zjemy .... mieszkanie ma prawie 100 metrów to pół dnia sie
                    je sprząta i wtedy nie bardzo rozmawiamy ze sobą a w tygodniu sie
                    raczej mijamy. Ja po pracy czasem skocze na piwo (ostatnio dośc
                    często nawet :/ ), jak wróce to w zasadzie tylko coś zjem, wykapię
                    się, cos obejrze w tv i ide spać bo dość wcześnie wstaje....
                    Kurde, wiesz co nie zastanawiałam się nad tym.....
                    Że w ciągu dnia ktos zadzwoni i zapyta jak tam w pracy?
                    taka świadomość, że ktos obok jest.... tylko tak... bez emocji
                    trochę.....



                    ŚWIETNE POWODY DO BYCIA RAZEM!
                    ciekawe, czy Twój facet jest z Tobą z tych samych powodów-jeśli tak,
                    to chyba o.k.
                    • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:27
                      haylee napisała:

                      >> ŚWIETNE POWODY DO BYCIA RAZEM!
                      > ciekawe, czy Twój facet jest z Tobą z tych samych powodów-jeśli
                      tak,
                      > to chyba o.k.

                      a jak tak to co? będzie Ci łyso? Skąd założenie że ja jestem wredną
                      suka a on biednym misiem? bo nie ma tu jego wątku? Bo nie ma sprawy
                      z jego strony? A skąd wiesz jak na prawde jest u nas w domu? Tak na
                      codzień, od podszewki?
                      bierzesz jego strone a nie znasz go w ogóle. Moze ja jestem
                      wyjątkowo tolerancyjna dla męskich słabości i ja potrzebuje tylko
                      jego obecności a on miejsca do spania bo ma blisko do pracy i mamy
                      taki układ???
                      Tak na prawde nic o nas nie wiesz a pierwotnego wątku na bank nie
                      przeczytałaś wiec - nie komentuj z uzyciem wykrzykników.
                      TO SA NASZE POWODY A SKORO JESTEŚMY RAZEM TO WIDOCZNIE NAM
                      WYSTARCZAJĄ.
                      Póki co - nie zdradziłam go i wcale nie planuję fizyczności z jego
                      kolegą.
                      • haylee Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:47
                        yyy...a co się bronisz od zarzutów, których ja Ci nie postawiłam? i
                        gdzie Ty w mojej wypowiedzi to wszystko zauważyłaś??
                        przecież napisałam,że jeśli on ma takie same powody, to o.k.!!!!!!
                        ludzie są ze sobą z różnych powodów, niekoniecznie z powodu szału
                        namiętności i zafascynowania drugą osobą.
                        tylko jaki sens ma taki związek,jeśli nie ma w nim tego,czego Ty
                        potrzebujesz?
                        p.s.czytałam, czytałam i nawet Ci odpowiedziałam :P
                        • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:55
                          no dobra, przepraszam :)
                          ciągle wszyscy na mnie najeżdżają, bo mi sie spodobał jeden facet i
                          pech chciał że to jego kolega. Bo gdyby nim nie był to bym go nie
                          poznała.
                          Wszyscy krytukujący wolni od grzechu i słabości :(
                          Przepraszam :>
                          • haylee Re: no i dałam ciała 24.11.09, 15:03
                            spoko, nie ma za co
                            " musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebi*** ale to zajebi***
                            ważne pytanie:co ja chcę w życiu robić? i zacznij to robić!"
                            • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 25.11.09, 08:23
                              haylee napisała:


                              > " musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebi*** ale to zajebi***
                              > ważne pytanie:co ja chcę w życiu robić? i zacznij to robić!"

                              gdyby to było jeszcze takie proste...... :>
    • nostress.ka21 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 08:45
      Ale ja nie rozumiem...
      Co Ty chciałaś mu powiedzieć? że lecisz na niego?
      • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:04
        tak jak poradził soulhunter :0 z reszta i tak miałam taki zamiar.
        Kawa na ławę, tylko nie takimi słowami, o "lataniu" na kogoś....
        • nostress.ka21 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:09
          Hmmm... Odważna jesteś :)
          Ja w życiu bym się nie odważyła na taki czyn :| ale ja dziwna jestem ;)

          powodzenia życzę i czekam na wieści ;)
          • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:28
            NIE dziękuje :)
            wiesz, co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
            No co mi może zrobić? Zabije mnie bo mu powiem, że mi trochę w
            głowie namieszał?.. :/
            nie sądzę.
            jakoś to załatwię, o ile sie zdarzy okazja, jestesmy w tym samym
            wieku, więc spodziewam sie dojrzałego potraktowania tematu i tyle.
            • panwilk Re: no i dałam ciała 24.11.09, 09:49
              ja mysle ze powinnas pokazac te dwa watki swojemu facetowi :P
              zwlaszcza ten twoj wpis ze jestes z nim z litosci buahahaha na pewno
              bedzie z tym szczesliwy <rotfl>
            • fish_flesh_fowl Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:39
              wilczyca.0 napisała:

              > jestesmy w tym samym
              > wieku, więc spodziewam sie dojrzałego potraktowania tematu i tyle.

              Sorry, ale patrząc na Twoje wątki, można się z łatwością przekonać, że zależność
              wiek-dojrzałość niekoniecznie ma zawsze miejsce oO
              • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:42
                fish_flesh_fowl napisała:

                > wilczyca.0 napisała:
                >
                > > jestesmy w tym samym
                > > wieku, więc spodziewam sie dojrzałego potraktowania tematu i
                tyle.
                >

                więc jesli u mnie nie ma to związku to z nas dwojga u niego juz
                gorzej byc nie moze prawda? :) posiadanie rozsądku i dojrzałości
                padło na niego :)
                > Sorry, ale patrząc na Twoje wątki, można się z łatwością
                przekonać, że zależnoś
                > ć
                > wiek-dojrzałość niekoniecznie ma zawsze miejsce oO
                • emma_ja Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:47
                  jest tez szansa, ze sie zblazisz a facet powie twojemu obecnemu
                  i bedziesz wolna ;)
                  tylko czy o to ci chodzi

                  ja robie zawsze tak- ze to faceci chca mi cos wyznawac,i oni sie zastanwiaja jak
                  to zorbic- to znacznie przyjemniejsze ;)
                  • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 24.11.09, 14:58
                    emma_ja napisała:


                    > ja robie zawsze tak- ze to faceci chca mi cos wyznawac,i oni sie
                    zastanwiaja ja
                    > k
                    > to zorbic- to znacznie przyjemniejsze ;)

                    ach ajej, no taka femme fatal niestety nie jestem...
                    Jestem zwykłą szarą wilczycą, bez szczególnego powodzenia u facetów
                    i pozwoliłam sobie na te odrobine słabości wobec jednego z
                    kolegów....
                    Ach jak bardzo bym chciała być taka jak ty i deptać po trupach
                    zakochanych we mnie facetów..
                    powiedz, powiedz mi barbie jak ty to robisz?.....
                    <trzepocze rzęsami>
                    • soulshunter Re: no i dałam ciała 24.11.09, 15:06
                      > <trzepocze rzęsami>
                      lepszy efekt daja oczy kota w butach ze Shrek'a II
                    • emma_ja Re: no i dałam ciała 24.11.09, 20:53
                      hehe z ta barbie to nie trafilas
                      co robie? szanuje sie, a facetom sie to podoba..:P
                  • wilczyca.0 Re: no i dałam ciała 25.11.09, 08:27
                    emma_ja napisała:

                    > ja robie zawsze tak- ze to faceci chca mi cos wyznawac,i oni sie
                    zastanwiaja ja
                    > k
                    > to zorbic- to znacznie przyjemniejsze ;)

                    znając domyślność facetów, to ciekawe jak robisz TAK, żeby to oni Ci
                    wyznawali przy tym sie szanując...... nie mówię, że to sie wyklucza,
                    po prostu jestem ciekawa :)
                    Ja tez nie należę do osób które nie maja dla siebie szacunku, jestem
                    po porstu szczera do bólu i bardzo otwarta. może nie opowiadam o
                    tym, że mam okres jak facet chce do mnie przyjśc ale nie mam
                    problemów z wyrażaniem uczuć. Po co to ukrywać?
                    Zdarzyło sie i tyle. Mleko sie wylało, teraz trzeba to jakoś
                    posprzątać.
                    nie rozumiem po co Twoja uszczypliwość i wywyższanie się. nie znasz
                    mnie w ogóle ale próbujesz udowodnić swoja wyższość "zbłaźnisz się,
                    ja to robię tak, żeby"....
                    konstruktywna krytyka to to nie była ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka