twojabogini
01.12.09, 15:23
W weekend zastanawiałam się, czy nie jestem w ciąży. Nie jestem.
Hmmm...Odkryłam, że ja po prostu chciałabym być w ciąży. Jak się
okazało, że to jednak tylko kac - poczułam się rozczarowana.
Niby nic prostszego - odstawiamy używki i zajmujemy miłością. Ale -
czy takie ulegnięcie instynktowi jest sensowne?
Mam pytanie do tych z was, które odczuły na którymś etapie taką chęć
posiadania dziecka. Poszłyście za instynktem? Żałujecie? A może
przeczekałyście i wam przeszło?
I jedno pytanie techniczne - do tych z tendencją do rozstępów w
ciąży. Mam kilka zabliźnionych rozstępów z poprzedniej ciąży - czy
one odnowią się w kolejnej i czy pojawią się nowe?