Dodaj do ulubionych

Wewnętrzny dzieciak

04.07.25, 11:18
Co najczęściej w Was uruchamia?

U mnie chyba najbardziej działa instynkt niech mnie ktoś obroni, dajcie mi spódnicę za którą się schowam. Nie zasłużyłem, chciałem dobrze, niech ktoś zgłosi że chciałem dobrze, niech mnie ktoś przytuli czyli powie żem mądry, dobrze gadam, mam rację. Najbardziej się męczę wtedy na swoim poczuciu niesprawiedliwości.
Obserwuj wątek
    • afq Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:16
      bądź fajnym ojcem dla swojego wewnętrznego dziecka
      • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:30
        Dużo ostatnio sobie gadamy o tym co było i będzie, oswajam go, bo się boi i buntuje.
        • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:34
          Dużo też gadamy sobie o tym, że taktykę muszę zmienić, że go za bardzo rozpiescilem i stopniowo muszę przestać
          • afq Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:40
            ale nie zapomnij w tym o przytuleniu
            • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:51
              Bardzo przytulam.

              W wątku Wilczamii to już wrzuciłem, once again- swoją kołysankę mamy.

              youtu.be/vskbBZ1h6ls?si=4ngQ57lVCFhAPGra
    • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:26
      Mnie chyba wewnętrzny rodzic, a jak już przesadzi to w cichym buncie wewnętrzne dziecko. Za mało wewnętrznego Dorosłego. Ciągle trzeba to, trzeba tamto i poczucie winy jak odpuszczam. Za mało przyjemności i korzystania z życia.
      • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:32
        Wewnętrzny rodzic Cię karci, tak?
        • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 12:54
          brightsun napisał(a):

          > Wewnętrzny rodzic Cię karci, tak?

          Tak i męczy powinnosciami.
          • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 13:12
            Czea mu nastoletni bunt zrobić 😆
            • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 13:31
              brightsun napisał(a):

              > Czea mu nastoletni bunt zrobić 😆

              Właśnie robię od 10 dni, ale męczą mnie wyrzuty sumienia. Sporo odpoczęłam i może już czas wziąć się do roboty 😒
              • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 17:57
                A z tamtych porad w wątku coś zastosowałaś?
                • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 18:17
                  Musze ponownie przeczytać i naprawdę coś wdrożyć.
                • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 18:26
                  Zastosowałam to o przyjemności, przynajmniej w takim zakresie, żeby się mobilizować, to nagradzać się jakaś mała przyjemnością za wykonaną pracę. I też podczas pewnych prac mam podkład muzyczny z ulubionej stacji.
                  Najtrudniejszej rzeczy na początek nie udaje mi się umieścić, jakoś więcej energii mam po południu, jak upał trochę zelżeje.
                  Ale też ustalam sobie godzinę zakończenia obowiązków, a ostatnia godzina to moje ulubione podcasty.
                  Tylko ostatnio za długo pozwalam sobie spać.
                  Coś.musze jeszcze doczytać, ale trochę trudno wśród kilku pobocznych tematów w tamtym wątku:)
    • mona.blue Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 17:34
      Jeszcze u mnie dziecko wychodzi, jak mam wziąć za coś większego odpowiedzialność, coś co dotyczy też innych ludzi i gdybym to zawaliła, to byłoby kwas.
    • c2h3oh Re: Wewnętrzny dzieciak 04.07.25, 23:05
      Powiem Ci tak. Wygląda na to, że będziesz miał przekichane w życiu. Zresztą już masz.
      Podobno życie to azymut, którego trzeba się trzymać.
      Jak to zrobić to pokazał mi kiedyś Pudzian.
      Facet jako strongmen osiągnął szczyt pokonując granice ludzkiego bólu i wytrzymałości.
      Generalnie go nie poważam za wiele rzeczy ale kiedyś powiedział coś, co zaimplementowałem do swojego życia.
      Gdy jego życie polegało na ekstremalnym wysiłku podczas treningów (za grubą kasę ofkoz) i czasem nie miał już siły lub miał gorszy dzień to zamiast 10 serii ćwiczeń robił tylko 2.
      To nie szkodzi, że nie wyrobił planu. Ważne, że robił choć mały krok. To i tak pcha człowieka naprzód.
      Każdy swój dzień programuję w głowie od pozytywów. Mam ich w ciągu dnia bardzo wiele.
      Czasem zdążają się negatywy, które odbieram łagodnie dzięki porannemu programowaniu, a czasem zwyczajnie nie mam siły lub mi się nie chce cokolwiek oczekiwać.
      Wtedy tak jak Pudzian, wykonuję znikomy wysiłek chociaż na jeden pozytyw.
      I powiem Ci, że jest ok. Dlatego każdego dnia właśnie to mnie uruchamia.

      • brightsun Re: Wewnętrzny dzieciak 05.07.25, 12:12
        Oesu Pudzian, ale ok wiem co chcesz powiedzieć i to ma sens, małe kroki, małe cele. Tylko u mnie czasem nawet dwóch się nie zrobi i wtedy nie mogę oszukiwać siebie tylko muszę reagować.

        Mi się z dnia na dzień liczba podniesień drastycznie zmieniła i zrobiłem właśnie myślenia nie szkodzi że dwa, tak też jest dobrze, skoro wczoraj było 10, dzisiaj 2,to logicznie jutro znowu może być 10. No i dużo mnie ten błąd ignorancji kosztował.

        Ale ogólnie to zgoda. Już mi tu towarzystwo dość mocno gada że muszę sobie zmniejszyć presję bo przy dużej nie będę miał efektów. Jeszcze się z tym kłócę wewnętrznie ale wiem że oszukuję a oni mają racje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka