Dodaj do ulubionych

Zostałaś(eś) Prezydentem .................. i - ?

20.04.10, 10:28
Bardzo mnie ciekawi, jak by wyglądała w takim przypadku "opinia publiczna" na
wasz temat :).
Jesteście tego świadomi?


Jako, że samemu trudno być obiektywnym na swój temat, to może obgadajmy
najbliższa znajomą osobę, sąsiada, kolezankę?
Bo niby lubimy ich na co dzień, ale jesli by mieli dostac "urząd" i stanąc na
świeczniku to zaczyna się ulubiony w polsce sport narodowy "bezinteresowna
zawiść" i w związku z nią wyciąganie słabości, potknięć, przewinień jako tych
najważniejszych dla wizerunku całościowego.
Czyż nie?

Kolezanka z takiej perspektywy nie była by już przedsiębiorczą, sympatyczną,
wykształconą, z "dobrego domu z tradycjami", samodzielną kobietą, znającą
języki, mającą wysokie wykształcenie, duże rozeznanie w politycznej sytuacji
kraju i jasne poglądy, postępową, itd.
Teraz by była "starą panną której nikt nie chciał", mającą skłonności do
alkoholu (przecież wszyscy wiedzą, że kilka razy przedawkowała na imperazch),
puszczająca się z byle kim (ci kolejni koledzy to niby co?), brzydka, za
gruba, głos za piskliwy, wywyższająca się z powodu korzeni arystokratycznych,
bezdzietna egoistka, która nie ma co z czasem robić więc się wpycha do
polityki i chce się nachapać i znajomych na stanowiska przy okazji wcisnąć,
głupia, niedouczona, skłócająca ludzi, podejmująca bezmyślne decyzje...



Więc?..... co by o WAS ludzie powiedzieli? ile spraw i grzeszków i małych
dokonanych świństewek, których wolelibyście nigdy nie ujawnić wyszłoby
niechybnie na swiatło dzienne i było wałkowane w mediach?

:P
Obserwuj wątek
    • hawela Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 10:34
      astrodaria napisała:


      > Jako, że samemu trudno być obiektywnym na swój temat, to może
      obgadajmy
      > najbliższa znajomą osobę, sąsiada, kolezankę?
      "Świetny" pomysł! Poobgadujmy znajomych! Pokażmy co w nich
      najgorsze!


      > Bo niby lubimy ich na co dzień, ale jesli by mieli dostac "urząd"
      i stanąc na
      > świeczniku to zaczyna się ulubiony w polsce sport
      narodowy "bezinteresowna
      > zawiść"
      A wiesz, że nie lubię "niby", lubię naprawdę.


      i w związku z nią wyciąganie słabości, potknięć, przewinień jako tych
      > najważniejszych dla wizerunku całościowego.
      > Czyż nie?
      Nie


      >
      > Kolezanka z takiej perspektywy nie była by już przedsiębiorczą,
      sympatyczną,
      > wykształconą, z "dobrego domu z tradycjami", samodzielną kobietą,
      znającą
      > języki, mającą wysokie wykształcenie, duże rozeznanie w
      politycznej sytuacji
      > kraju i jasne poglądy, postępową, itd.
      > Teraz by była "starą panną której nikt nie chciał", mającą
      skłonności do
      > alkoholu (przecież wszyscy wiedzą, że kilka razy przedawkowała na
      imperazch),
      Zupełnie nie rozumiem. A dlaczego nagle przestałabyś dostrzegać jej
      przedsiębiorczość? Języki obce by zapomniała? A stara panna to
      koniecznie taka, której nikt nie chciał?
      Straszne:(


      • astrodaria "opinia publiczna" 20.04.10, 10:42
        i media te właśnie jej cechy i "niedostatki" by wałkowały. Niekoniecznie
        przyjaciele, ale właśnie ci bardziej z boku.
        Dlaczego się dziwisz i oburzasz, jesli mamy przykłady tego cały czas w
        medialnych przekazach?
        • mason_i_cyklista Re: "opinia publiczna" 20.04.10, 10:53
          hehe świetny wątek, chociaż chyba bardziej do obgadania przy alkoholu niż wśród
          nieznajomych na forum
        • hawela Re: "opinia publiczna" 20.04.10, 13:08
          Po prostu nie bawi mnie obsmarowywanie innych
    • figgin1 Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 11:17
      Ja bym się wreszcie dowiedziała co wyprawiałam na tych wszystkich imprezach,
      których nie pamiętam ;)
    • marguyu Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 11:51
      O! Jaki to bardzo polski wpis!

      Osobiscie jest mi doskonale obojetne kto z kim spi i co robi w zyciu
      prywatnym. Wazne jest zeby nienagannie wywiazywal sie z powierzonych
      mu obowiazkow.
      Na dodatek Francja przyzwyczaila mnie do wyraznego podzialu zycia
      prywatnego i zawodowego. To dopiero Sarkozy nieco bardziej
      upublicznil swe zycie prywatne, a i to pod presja dziennikazry-
      sepow, ktorzy z odejscia jego ex-zony zrobili medialny fajerwerk.
      • mason_i_cyklista Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 12:32
        marguyu napisała:

        > O! Jaki to bardzo polski wpis!
        >
        > Osobiscie jest mi doskonale obojetne kto z kim spi i co robi w zyciu
        > prywatnym. Wazne jest zeby nienagannie wywiazywal sie z powierzonych
        > mu obowiazkow.

        TaaAAAaaaAAAaaa...
        naczelna wypowiedź przy okazji jakiegokolwiek rodzinnego tematu jakiegokolwiek
        polityka/osoby publicznej. fajnie że jesteś fajna, tylko troche nie o tym ten temat
      • miss.yossarian Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 22:27
        marguyu napisała:

        > O! Jaki to bardzo polski wpis!

        nie, kurwa, czeski.
        • marguyu Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 01:56
          miss.yossarian napisała:

          > marguyu napisała:
          >
          > > O! Jaki to bardzo polski wpis!
          >
          > nie, kurwa, czeski.


          Widze, ze trafilam w czula strune ;)
          • bijatyka Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 02:00
            marguyu, po prostu zostałaś zapamiętana ! buziak !
            • cus27 Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 06:54
              Nie umiem klamac(od razu sie czerwienie)!
          • miss.yossarian Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 07:57
            marguyu napisała:

            > miss.yossarian napisała:
            >
            > > marguyu napisała:
            > >
            > > > O! Jaki to bardzo polski wpis!
            > >
            > > nie, kurwa, czeski.

            >
            > Widze, ze trafilam w czula strune ;)
            >

            po czym wnosisz? że nabijam się z ciebie i tego jakże powszechnego i nie nie
            mówiącego epitetu "polski"?
      • purchawkapuknieta Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 09:51
        wiesz, marguju, zazdroszczę ci. mądrości.

        P.S. ja jestem mało bywała, a bardzo chcę poszerzyć horyzonty. może podasz nam
        jakiś przykladowy wpis, np. bardzo niemiecki, bardzo fiński, łotewski, czy... o!
        francuski!
        • marguyu Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 13:06
          purchawko,
          zazdrosc to niskie uczucie, afe ! ;)

          Co do reszty, to nic nie stoi na przeszkodzie zebys zaczela bywac i
          nabrac doswiadczenia na przykladach niemickich, finskich,
          lotewskich, czeskich a nawet francuskich.
          Nigdy nie jest za pozno. ;)
          • miss.yossarian Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 17:32
            marguyu napisała:

            > purchawko,
            > zazdrosc to niskie uczucie, afe ! ;)
            >
            > Co do reszty, to nic nie stoi na przeszkodzie zebys zaczela bywac i
            > nabrac doswiadczenia na przykladach niemickich, finskich,
            > lotewskich, czeskich a nawet francuskich.
            > Nigdy nie jest za pozno. ;)
            >

            a skąd wiadomo, że na francuskim forum będzie francuski wpis? skoro u ciebie
            polski wpis na forum gazeta.pl wywołał aż takie uniesienie i zdziwienie, to może
            na innych jest tak samo..
    • ind-ja Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 18:07
      mowiliby pewnie,ze w szpilkach nie umiem chodzic i wciaz sie potykam.Brak tej
      umiejetnosci dyskwalifikuje mnie jako przyszlego prezydenta,wiec bez obaw.Nie
      bedziesz musiala wytykac moich wad,a ja nie bede musiala przyjmowac krytyki na
      klate.
      • bijatyka Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 22:06
        i tak będę na Ciebie głosować !
    • jamesonwhiskey Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 18:22
      > było wałkowane w mediach?

      co do walkowania w mediach pewnych spraw to spytaj artura barubara
      co o tym sadzi
      • lovecosmetics Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 21:55
        Że mam głupi śmiech... Że źle wyglądam w garsonce. Że mówię z
        brzydkim akcentem po angielsku...
    • miss.yossarian Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 22:28
      nikt nie jest w stanie przewidzieć co spreparowałyby pismaki

    • maitresse.d.un.francais Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 20.04.10, 23:35
      Ja bym się zapewne dowiedziała, że jestem wariatką i nimfomanką. Oraz beretem.
      Nieważne, że wadzę się z Bogiem, że nie bywam w kościele. Ważne, że nie
      podzielam niektórych z obowiązujących poglądów medialnych.

      A, no i ponieważ mam krótkie włosy i chodzę w spodniach - możliwe, że
      przypisywano by mi orientację homoseksualną.

      Ponieważ zaś nerwowo skubię brwi - sugerowano by potencjalną niewiarygodność, a
      nawet agresję.

      Szkoda słów.

      Dlatego też po trzech dniach bym zrezygnowała, pobierając odpowiednią odprawę.
    • jej_torebka Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 00:03
      hmm.. o mnie by napisali, że mam fatalne, tylnojęzykowe 'r' i pewnie jestem,
      słabo się maskującym, francuskim szpiegiem.
      • maitresse.d.un.francais Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 16:19
        jej_torebka napisała:

        > hmm.. o mnie by napisali, że mam fatalne, tylnojęzykowe 'r' i pewnie jestem,
        > słabo się maskującym, francuskim szpiegiem.

        Tusk też grasejuje! Mogłabyś bazować na tym, że grasejujesz jak Tusk!

        No chyba że nie kochasz gry w piłeczkę narodową - to wtedy co innego.
    • kora3 Na polityka się nie nadaje 21.04.10, 07:09
      wiec mi nie grozi takie cos, ale chce zauwazyć, ze kazdy "swiecznik"
      wiekszy czy mniejszy, lokaln, czy szerszego formatu, polityczny, czy
      innego wymiaru niesie z sobą ludzkie zanteresowanie, akze to
      zawistne i takze takie poza sferą w jakiej sie 'swiecznikowo'
      dziala. I zaprawde tylko osoba bardzo naiwna się z tym nie liczy.
      Tak juz jest. W kregach show biznesu czesto słychac narzekania, jak
      to sie prywatnosc gwiazd i gwiazdeczek narusza w mediach. a
      tymczasem te same gwizdki i gwiazdy przez swoich ludzi zawiadamiają
      fotoreporterów brukowców gdzie kiedy i co beda robic, zeby znaleźc
      się na okladce i utrzymywac w miare wysoki poziom "gadania" na swój
      wlasny temat. tym się ten swiatek własnie rządzi: nie ważne, jak i
      co mówią - wazne, ze mówią i jest się na fali.

      z polotykami jest pewnie nieo inaczej, ale tylko dureń uwaza, ze
      zdoła bedac kims w tej sferze zachowac prywatnosc. coś za coś mili
      państwo. O pani Krysi z miesnego nikt czytac i gadac nie bedzie,
      najwyzej najblizsze sasiadki, ale niechze pani Krysia na radną
      chocby wystarruje ..ooooo to juz bedzie magiel. Tak to juz jest i
      trzeba sie z tym liczyc
      • cus27 Kora 21.04.10, 07:18
        -Oj ,nie wszyscy moga sie "chwalic takimi zaletami"!
        • kora3 Cus-??? 21.04.10, 07:35
          cus27 napisała:

          > -Oj ,nie wszyscy moga sie "chwalic takimi zaletami"!

          Przepraszam ale jakimi "się chwalic zaletami nie moga ci nie
          wyszscy"?

          Bo nie zrozumialam - serio.
          Mysle,ze kazdy z nas ma sfere prywatnosci, takze i te którą nie
          chciałby sie chwalić koniecznie gronu szerszemu (co o jest takiego,
          to juz od człowieka zalezy). Ale niestety, jest jak jest i rzeba sie
          z tym liczyć, jak pisalam.
          Ostatnio znajomy mój dostal nominacje na sefa dosc powaznej
          instytucji. Zbiegło sie to z wizytą jego rodziny na stale
          mieszkającej od lat w Kanadzie.
          pzyjechala don kuzynka z mezem i córką. Kuzynka z małoznkiem
          pojechala gdzies jeszcze do swoich dawnych znajomych, a on z ich
          córka wybrał się na zwiedzanie miasta i okolic. Jeszcze pierwszego
          zabytku nie zązyli opuscic w spokoju, a juz huczało od pllot, ze
          oto nie tylko stanowisko ma nowe, ale i "d...E"- młodą , ladna i
          nikomu nieznana:)
          A gosc wczesniej, co wiem od niego akurat, nie z plot jakiś, miał
          przez pare latromans z pewna mezatką i jakos nikt na to uwago nie
          zwracal. Ot i bycie na swieczniku :)
          • cus27 Kora... 21.04.10, 13:39
            nie do Ciebie pisalam.Istnieja (na cale szczescie) ludzie,ktorym
            zawisc,zazdrosc,itp....sa obce!
            • kora3 No jasne . 21.04.10, 18:25
              ale łudzi sie ten, kto uwaza, ze takowych jest wiekszosc:(
              zresztą zcasem ludzie sa np. wscibscy nie z zazdrosci, czy zwisci
              tylko z charakteru, srodowiska, wychowania. I nawet bez jakieś
              zlosliwosci bardzo chcą się o kimś tam, czegos dowiedzieć. Kto jest
              na tzw. swieczniku, musi się z tym liczyc.
      • purchawkapuknieta Re: Na polityka się nie nadaje 21.04.10, 10:42
        żartujesz sobie, nie?
        byłabyś świetnym politykiem! tak wnioskuje w oparciu o twoje wypowiedzi.
        • kora3 Re: Na polityka się nie nadaje 21.04.10, 12:33
          purchawkapuknieta napisała:

          > żartujesz sobie, nie?
          > byłabyś świetnym politykiem! tak wnioskuje w oparciu o twoje
          wypowiedzi.


          nie, nie zartuje.
          Przede wszystkim to nie ma partii, z którą bym sie utozsamiała.
          Żadna nie ma linii zblizonej do moich pogladów na kluczowe dla mnie
          sprawy

          A mozesz mi przybliżyć dlaczego tak wnioskujesz z moich wypowiedzi?
    • purchawkapuknieta Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 10:42
      hihihi z moja przeszłością w partii kobiet byłabym gwiazdą :D
    • foczekka Re: Zostałaś(eś) Prezydentem .................. 21.04.10, 12:43
      -Też bym została ochrzczona sfrustrowana starą panną :-))), wojującą
      feministką, nienawidzącą męzczyzn, zaprzeczeniem kobiecości.
      To nic, że świetnie odnajduję się w kuchni i życiu rodzinnym a mój "feminizm"
      polega na tym, że z byle portkami się nie wiązę byle tylko je w domu mieć, a
      jedynie mam szacunek do praw człowieka jako takich i się o nie głośno upominam.

      -Na pewno by wyszedł na wierzch mój romans z zonatym i dzieciatym facetem, co
      prawda on mnie oszukał udając wolnego ale to by jeszcze bardziej przeciwko mnie
      świadczyło bo ukazuje przeciez moją bezdenna głupote i naiwność nieadekwatną do
      wieku i wyzwisk by było co niemiara.

      -Mój były facet żonaty i dzieciaty często do mnie dzwoni, więc bardzo
      prawdopodobnie zdradza żonę ze mną.

      -Podobno jestem katoliczką a uprawiam seks przedmałżęński, jestem więc zakłamana
      hipokrytką.

      -Wszyscy by trąbili, że "karierę" zrobiłam zatrudniając się w firmie znajomych.
      To nic, że z tego tytułu miałam więcej zobowiązań i ciężkiej harówy oraz
      zahamowania rozwoju niż jakichkolwiek korzyści, ale jednak była praca po
      znajomości czyli ciepła posadka na której nic nie robiłam.

      -Mam kiepski akcent w angielskim, do tego w szkole podstawowej dostałam dwóję z
      dyktanda z rosyjskiego.

      -Mam cellulit na pupie! Media by się rozkoszowały zdjęciami z wakacji i z plaży.

      -Nie wstrzykuję sobie kwasu hialuronowego , a przeciez powinnam z taką mordą bo
      juz zmarszczki widać.

      -Nie przyłączam się do grona bezwzględnych krytykantów Kaczyńskiego więc muszę
      byś katolem, moherem, pisdupą, ciemnym narodem.
      To czy jestem wierząca, czy chodzę do kościoła nie jest własciwie istotne.

      -Rzadko jeżdżę za granice więc nie jestem światowa i na pewno kompromitują
      Polskę brakiem obycia.

      -Mam stary model komputera czyli jestem zacofana.

      -Działkę kupiłam od dawnego działacza komunistycznego czyli mam niejasne
      powiązania finansowe a może i ideologiczne z ubecją.


      ...jak sobie coś przypomna to dodam
      • maitresse.d.un.francais o, zapomniałam, ja jak foczekka: 21.04.10, 17:52
        -Mam kiepski akcent w angielskim

        I potworną wymowę.


        , do tego w szkole podstawowej dostałam dwóję z
        dyktanda z rosyjskiego.

        Ja za to przeciwnie, wygrałam olimpiadę z tegoż języka, więc na pewno byłam w
        ZMP i jeździłam na obozy pionierskie.

        -Mam cellulit na pupie! Media by się rozkoszowały zdjęciami z wakacji i z plaży.

        Takoż.

        -Nie wstrzykuję sobie kwasu hialuronowego , a przeciez powinnam z taką mordą bo
        juz zmarszczki widać.

        Takoż.

        -Nie przyłączam się do grona bezwzględnych krytykantów Kaczyńskiego więc muszę
        byś katolem, moherem, pisdupą, ciemnym narodem.

        Takoż.



        -Mam stary model komputera czyli jestem zacofana.

        Takoż. A oprogramowanie, nie daj Panie Boże!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka