Dodaj do ulubionych

Operacja plastyczna

21.10.05, 18:07
Warto czy nie warto?? ;) Tutaj rozważamy wszelkie za i przeciw. Proszę o
opinie zarówno same zainteresowane, jaki i osoby, które zabieg mają za sobą.
Pzdr.,
Obserwuj wątek
    • nikitka84 Ja jak zwykle na nie:) 21.10.05, 19:18
      Tak jakos wizja silikonu w biuscie mnie odstrasza. Jakby mi piers po amputacji
      mieli rekonstruowac, to bym sie moze przemogla, ale jak mam zdrowy, choc maly
      biuscik to mysle, ze nie warto sie nad nim pastwic:)
      • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 29.10.05, 23:53
        Jak się czyta taki artykuł to wszystko wydaje się takie proste... ciekawe tylko
        jak jest w praktyce? Jakoś nikt się nie chce wypowiedzieć. Czasami trafi się
        jakiś komentarz w stylu: ja to zrobiłam, ale na tym koniec. Trochę szkoda. Tak
        czy inaczej operacja to na pewno lepsze rozwiązanie niż zaaplikowanie sobie
        jakiegoś dagomedu. ;)
        • nikitka84 Re: Operacja plastyczna 30.10.05, 11:10
          Mi tam wogole ciarki po plecach przebiegaja, jak czytam, co tez sa panie w
          stanie lykac:/ Toz to przeciez cala gospodarke hormonalna mozna sobie
          rozregulowac powaznie. Natomiast przy obecnych wkladkach wypelnianych sola
          fizjologoczna ryzyko dla zdrowia wydaje mi sie niewielkie. Z estetyka takiego
          biustu po operacji bywa juz jednak roznie, raz, ze moga pozostac blizny, a dwa,
          ze i sam biust moze zostac zle zrobiony i potem nie pozostaje nic innego jak
          dorzucic swoja fotke do awfulsurgery.com:/
          • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 31.10.05, 14:42
            Ale za to w jakim doborowym towarzystwie można się znaleźć na tych stronkach o
            źle przeprowadzonych operacjach... piosenkarki, aktorki, modelki etc. ;-) Hehe.
            BTW... jestem ciekawa efektów po kuracji tymi różnymi specyfikami dla
            transwestytów, kobiet po menopauzie itp. Czytałam wypowiedź jakiegoś lekarza,
            że podobno już można sobie zamawiać miejsce u onkologa. :/ Przy operacji
            prawdopodobnie nie ma ryzyka, ale słyszałam za to o przypadkach śmierci w
            wyniku zakażenia. Tyle tylko, że dotyczyło to zabiegu odsysania tłuszczu.
            • aiczka Re: Operacja plastyczna 18.04.06, 11:05
              > Przy operacji
              > prawdopodobnie nie ma ryzyka, ale słyszałam za to o przypadkach śmierci w
              > wyniku zakażenia. Tyle tylko, że dotyczyło to zabiegu odsysania tłuszczu.
              Zawsze przy ingerencji w organizm jest ryzyko zakażenia a przy narkozie -
              nieobudzenia się...
    • nikitka84 Re: Operacja plastyczna 08.11.05, 14:28
      Wielu znanych lekarzy zaleca, zeby z decyzja o powiekszeniu piersi zaczekac do
      narodzin pierwszego dziecka, bo dopiero wtedy piersi osiagaja swoja ostateczna
      wielkosc. I tak zupelnie teoretyczie sobie mysle, ze wiekszosc z Nas, jesli by
      miala kochajacego meza i uroczego dzidziusia, to juz bym wogole nie zaprzatala
      sobie glowy takimi rzeczami jak wielkosc piersi:D
      • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 10.11.05, 19:54
        Może być jednak zupełnie inaczej: piersi stają się jeszcze mniejsze i na
        dodatek obwisłe! Masakra. :/ :/ Trzeba się zatem zdecydować: operacja albo
        samoakceptacja? Pierwsza możliwość to tak jakby pójście na skróty... Często
        jest to jednak jedyne rozsądne wyjście.
        Pzdr.,
        • nikitka84 Re: Operacja plastyczna 10.11.05, 21:32
          Z tym to bywa roznie, znam sporo tez takich, ktorym piersi urosly. I wydaje mi
          sie, ze jednak odpowiednia pielegnacja tez czyni cuda, a o takie malenstwa
          (chociaz Ty to az takich malenst znowy nie masz;P) zawsze troche latwiej dbac
          niz o duze;) A ja glownie mialam na mysli, ze kobieta z czasem wogole mniej
          przejmuje sie detalami swojego wygladu, bo jej mysli zaczynaja sie krecic wokol
          rodziny i domu;)
          • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 10.11.05, 23:40
            Niestety na temat pielęgnacji to nie mogę się wypowiedzieć... ;) Jakiś czas
            temu obiecywałam sobie, że będę regularnie robić te masaże i... klapa. Słomiany
            zapał. Ale ufam, że w istocie kremy, balsamy, masaże robią swoje :) Hehe, widzę
            Nikitka, że Ty w każdej sytuacji potrafisz odnaleźć jakieś pozytywy... :D A co
            do tych kobiet... trzeba uważać, aby nie przegiąć w drugą stronę, tzn. totalna
            olewka i zaniedbanie. A z tego co czytam na różnych forach to się często
            zdarza... :/ Osobiście nie mam ostatnio jakiś szczególnych dołów z powodu
            biustu. Ale to tylko dlatego, że po prostu brakuje mi na to czasu. Hehe, i
            niech tak zostanie. :)
                • arduina Re: Operacja plastyczna 12.11.05, 14:05
                  Ja nie masuję regularnie, czasem zapominiam i robię parodniowe przerwy ale
                  efekty (choć małe) są. W obwodzie piersi przybył mi tylko jeden centymetr ale
                  za to zmienił sie ich wygląd, stały się pełniejsze i ładniej wyglądają:) Warto
                  poświęcić te parę chwil na masaż:) Spróbujcie:)
                  • bejbefish Re: Operacja plastyczna 12.11.05, 18:04
                    Racja... Kiedy masowałam się też widziałam poprawę. W obwodzie nic mi nie
                    przybyło, ale tak na oko piersi lepiej się prezentowały. Byłby jakby pełniejsze
                    i fajniejsze w dotyku :P. Hmm... chyba spróbuje wrócić do masaży. Chociaż ze
                    mną to trudno bo leniwa jestem okropnie :P :/.
                      • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 13.11.05, 23:27
                        A ja przestałam, bo mój wysiłek wkładany w masaż był większy niż to wszystko
                        warte... ;) Efekt minimalny; biust twardy, ale nie o to mi przecież chodziło...
                        Poza tym we wakacje miałam więcej czasu i również lepszą motywację. Może za
                        jakiś czas powrócę do masażu?? kto wie.
        • aiczka Re: Operacja plastyczna 18.04.06, 11:10
          > Trzeba się zatem zdecydować: operacja albo
          > samoakceptacja? Pierwsza możliwość to tak jakby pójście na skróty...
          Oczywiście zawsze są ciężkie przypadki. Historia medycyny zna przypadki zaburzeń
          psychicznych objawiających się agresją wobec jednej z własnych kończyn, w
          których decydowano się na niepotrzebną z fizycznego punktu widzenia amputację
          (występowało ryzyko, że pacjent zada sobie obrażenia mogące doprowadzić do
          śmierci). W porównaniu z tym wszczepienie sobie implantów brzmi niegroźnie.
      • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 21.11.05, 22:36
        Cześć! ;) Ja mam kilka pytań... 1)Czy piersi nie zmieniły swojego kształtu bądź
        wielkości od czasu operacji?? Czytałam gdzieś, że komuś się coś takiego
        przydarzyło. ;) 2) Jak jest z ćwiczeniami fizycznymi po zabiegu: należy się
        powstrzymać? Kiedy odzyskujemy pełną sprawność fizyczną? 3)O ile max. rozmiarów
        można powiększyć, o 2?? 4)Jak wyglądają blizny po kilku latach? 5)I jak wygląda
        biust; w miarę naturalnie??
        Ok, dzięki za zainteresowanie tematem. Proszę o odp. :)
        Pzdr.,
        • tarotka Re: Operacja plastyczna 22.11.05, 11:31
          Cześć,
          po kolei:
          1. Kształtu nabrały = zmieniły kształt. Ale o ile rozumiem chodzi Ci o upływ
          czasu, tak? No więc jest idealnie.
          2. Bezpośrednio po zabiegu oczywiście należy się powstrzymać, ale o ile
          pamiętam po dwóch - trzech tygodniach mogłam wszystko jak przed operacją.
          3. To juz raczej lekarza pytaj, pewnie wiele zależy od budowy ciała. Np
          dziewczyna o wzroście 160 cm ważąca 45 kg bedzie inaczej wygladała z rozmiarem
          C niż taka co ma 180 i waży 70, prawda?
          4. Tak samo jak zaraz po operacji tzn kompletnie niewidoczne. Żeby je zauważyć
          to trzeba wiedzieć, ze tam są, albo z lupą manipulować.
          5. I tu najlepsze - absolutnie tak!
          Nie wierz opowieściom, że to sie da odróznić!
          Zwłaszcza męskie przwechwałki, ze oni zawsze rozpoznają. To tak jak z orgazmem -
          każdy twierdzi, że zawsze wie który prawdziwy, a wszystkich bez wyjątku mozna
          nabrać.
          Potwierdzają to moje wielokrotne testy ;-)
          Szczyt wszystkiego to mój ginekolog, który badając mnie na okolicznośc
          nowotworu piersi niczego nie wyczuł.
          Znajomi (i znajome) co najwyżej pytali czemu wcześniej nie nosiłam takiego
          fasonu, skoro tak pięknie w tym wygladam... He he! Chodziło o letnią sukienkę
          typu haleczka.

          Niedowiarkom pozwolę się pomacać.
          pzdr
            • nikitka84 Moze jednak cos napisze;P 22.11.05, 20:55
              Kurczak, pisalam juz o tym kiedys, ale zawsze jak czytam o kims, kto sobie
              powiekszyl piersi, to mnie jakis taki dolek (dol to zbyt mocne slowo) ogarnia.
              Mysle sobie, skoro ktos wylozyl kupe kasy i nie zwazajac na bol i powiklania
              poddal sie operacji, tylko po to, zeby miec wiekszy biust, to moze male w
              rzeczywistosci sa nieatrakcyjne? Ja wiem tarotko, ze Ty intencje mialas dobre i
              zupelnie w innym celu piszesz, ale na ten chwilowy dolek poradzic zbyt duzo nie
              moge. Sam przechodzi.
      • orzechowe-oczy Re: Operacja plastyczna 22.11.05, 22:20
        Cześć tarotko! ;) Dziękuję bardzo za odpowiedź. Cieszę się, że znalazł się
        wreszcie ktoś kto napisał wreszcie coś ku pokrzepieniu serc... :D Gdy czytam
        posty osób, którym się udało ogarnia mnie wielka radość, naprawdę. Niemożliwe
        staje się możliwe. Zgodnie z zasadą: jeśli nie zaryzykujesz to nic nie
        zyskasz :P Również uważam, że faceci nie są w stanie poznać co jest sztuczne a
        co nie, skoro oni nawet nie potrafią rozróżnić która ma push-up'a a która
        miękki... :/ Chociaż na przykład taka Doda... każdy widzi, że ma silikon!
        Jeśli mogę to chciałabym jeszcze się dowiedzieć o tą wymianę implantów...
        podobno trzeba to robić co 10 czy 20 lat, czy to prawda??
        Pozdrawiam i cieszę się, że Ci się udało :)
        • tarotka Re: Operacja plastyczna 23.11.05, 09:31
          Nie mam pojęcia, czy będzie potrzebna wymiana. Jak przyjdzie czas, to się będę
          martwić. Jak nie styknie kasy, to będę miała za sobą parę pięknych lat. O!

          Do nikitki:
          Niektóre potrafią się z małym biustem pogodzić, niektóre go nawet lubią. Ja nie.
          Czułam się, jakbym nie miała zęba z przodu. Żaden ból i ryzyko powikłań nie było
          w stanie mnie powstrzymać. Część pieniędzy uzbierałam, resztę pożyczyłam.
          Nikogo nie namawiam, ale zapytana o opinię powtarzam - dla mnie to rewelacja.
          Najlepsza decyzja w moim życiu. Nie taka znów duża róznica w centymetrach, a w
          samoocenie - a co za tym idzie w seksowności - ogromna.
          Mam koleżankę, której oddałam wszystkie swoje push-up'y. Ona, mimo tego że ją
          stać nie robi sobie operacji. Uważa, że byłoby to coś nienormalnego. I że ja za
          dużo uwagi przywiązuję do wyglądu zewnętrznego i tego jak mnie oceniają
          mężczyźni. Pewnie ma trochę racji.
          Wolałabym być bardziej subtelna i skupiona na duchowości, ale nie jestem.
          Zamiast byc Matką Teresą z Kalkuty mam ładne cycki. Do nieba z tego powodu nie
          pójdę, ale zadowolenie z życia też coś warte, nie?
      • nikitka84 Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 06.01.06, 23:41
        Mozna o kredyt sie starac. Mozna korepetycje zaczac dawac, calkiem dochodowe
        zejecie. Mozna tez sie o stypendium naukowe na studiach starac, bo czesto ich
        kwoty sa naprawde przyzwoite. Jest tez specjalby kredyt PKO BP dawany studentom
        na okres studiow akurat na kwote tych 10 tys., o smiesznie niskim
        oprocentowaniu - ponizej inflacji, ktory mozna zaczac splacac dopiero dwa lata
        po studiach:)
        • evil.86 Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 07.01.06, 12:04
          W roznych bankach juz teraz sa kredyty dla studentow. Ale nie mow nikitka ze to
          taka prosta sprawa kredyt dostac. Nie przychodzi sie do banku i nie mowi
          "Poprosze kredyt studencki". Z tego co sie orientuje trzeba udowodnic ze nie ma
          sie zadnych dochodow, wiec nie ma sie za co utzrymywac na studiach. A poniewaz
          rodzice maja obowiazek alimentacyjny dopoki dziecko sie uczy (max. do 26 r.ż.),
          to musza na pismie oswiadczyc ze odmowili badz nie maja mozliwosci finansowania
          studiow (co chyba tez trzeba jakos udowodnic przedstawiajac zaswiadczenie o
          dochodach z urzedu skarbowego). No ale sam pomysl z kredytem niezly..Ale czy nie
          warto wykorzystac te pieniadze na cos innego? Np.pomoce naukowe, komputer czy
          wakacje (wakacyjne milosci poznane na plazy, zainteresowane naszym biustem w
          kostiumie, albo i bez, bardzo poprawiaja samopoczucie i samoocene...a do tego
          ciepelko, opalenizna itp) :)
          • nikitka84 Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 07.01.06, 12:56
            No wlasnie "poprosze kredyt studencki" powinno zalatwic sprawe. Naprawde latwo
            go dostac - przynajmniej w naszym oddziale, wystarczy zaswiadczenie o byciu
            studentem i dokumenty tozsamosci. A ze na cos innego lepiej spozytkowac to sie
            zgadzam w 100%:)
            • bejbefish Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 09.01.06, 13:57
              No dokładnie, 10 tys to całkiem sporo i można tę kwotę naprawdę fajnie
              spożytkować. A biust to biust. I tak nie ma się gwarancji, że po takiej
              operacji będzie ładny, my pewne siebie i zadowolone, a faceci będą do nas walić
              drzwiami i oknami :P.
            • evil.86 Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 09.01.06, 17:19
              "Poprosze kredyt studencki" nie zalatwia sprawy...Trzeba wypelnic i dostarczyc
              naprawde sporo dokumentow (np.zaswiadczenie o dochodach), bardzo dokladnie nie
              wiem, ale ogolnie sie orientuje bo tata jest bankowcem. No i kwestia podstawowa-
              kredyt studencki to nie jest taki norlany kredyt. Nie dostaje sie 10 tys do
              reki, tylko co miesiac wplacana jest na konto okreslona kwota (chyba 600 zl), no
              ale jak juz sie uda dostac kredyt to mozna uzbierac przez rok...
              • nikitka84 Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 09.01.06, 19:52
                Nie no, z tym "poprosze kredyt studencki" troszke przesadzilam, bo ze trzeba
                pliczek dokumentow dostarczyc, to masz racje. Na ile sie orientuje jednak
                sytuacja materialana studenta nie ma wplywu na jego przyznanie lub nie. I mozna
                wybrac dwa warianty, albo kwote otrzymac jednorazowo, albo tak jak piszesz w
                ratach. Mam jednak nie do konca aktualne dane, byc moze sie zaostrzyly
                kryteria...
                  • myszney Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 03.05.07, 18:03
                    Ja jestem dwa miesiące po operacji, i mimo potwornego bólu przez pierwsze trzy,
                    cztery dni po zabiegu, strachu, i astronomicznej sumy wydanej na operację, wiem
                    że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Iusteena, mnie operował dr Bartłomiej
                    Noszczyk z kliniki Melilot. Polecam!!! Świetny chirurg, a poza tym ma bardzo
                    dobre podejście do pacjentek. Podobnie jak inni pracownicy kliniki.
                    • myszney Re: A skad wziac 10 tys na operacje??? 03.05.07, 18:16
                      Ach, zapomniałam napisać: zgadzam się z tarotką. Jedne dziewczyny kochają swoje
                      małe biusty (i to jest super!!!) a inne nie. Ja swojego nienawidziłam. Teraz
                      jestem szaleńczo szczęśliwa, mam piękne piersi 75B, wyglądające naprawdę bardzo
                      naturalnie (wszystkie moje koleżanki są zaskoczone jak bardzo naturalnie :))
                      Implanty są niewyczuwalne!!!!! Doktorowi będę wdzięczna do końca życia!!! Szwy
                      są jeszcze brzydkie, ale to się ma zmienić. Po czterech tygodniach wróciłam do
                      ćwiczeń i na zajęcia tańca. Co do pieniędzy: operacja kosztowała mnie 14 tys.
                      Większość uzbierałam sama (oszczędzając na czym się da przez kilka miesięcy) 4
                      tys. pożyczyła mi przyjaciółka.
    • mamanikodema88 Re: Operacja plastyczna 20.07.15, 17:19
      moim zdaniem warto. sama od zawsze w zasadzie borykałam się z problemem małych piersi, postrzegano mnie za nastolatkę bo koleżanki juz miały czym oddychac a ja byłam płaska jak deska...masakra. I tak całe życie ten koszmar . Wiadomo kupowałam staniki push up, no ale jak można sie długo oszukiwac. W końcu poddałam się powiększaniu w klinice Dermed w Łodzi, u dr Doroty żukowskiej. Pani dr wyjaśniła mi wszystkie za i przeciw, wszelkie możliwe komplikacje itd. Dziś dumna jestem ze swojej miseczki c
    • karolina230595 Re: Operacja plastyczna 10.11.16, 16:38
      Szanowni Państwo,
      TRWA CASTING DO PROGRAMU „WALKA O PIERSI”!
      Jeśli piersi są Twoim największym kompleksem, uległy zniekształceniu na skutek choroby albo marzysz o korekcji ich wielkości czy kształtu – nie czekaj!

      Zgłoś się do nowego programu Polsat Cafe i spełnij marzenie o pięknym biuście.
      Nasi lekarze specjaliści, najlepsi w swojej dziedzinie, pomogą Ci pozbyć się kompleksów i zadbają o to, abyś już nigdy nie musiała wstydzić się swoich piersi.

      Aby wziąć udział w castingu należy przesłać na adres walkaopiersi@zgloszenia.tv zgłoszenie zawierające:
      • imię i nazwisko
      • datę urodzenia
      • numer telefonu
      • zdjęcie sylwetki
      • krótki opis problemu z piersiami.

      Więcej informacji na: www.facebook.com/WalkaOPiersi oraz pod nr telefonu: 881771066.

      Pozdrawiamy serdecznie,
      Redakcja programu "Walka o piersi"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka