wredzioszek
24.04.10, 00:19
Sytuacja: pracuje razem z moim partnerem w jednym miejscu pracy. ostatnio
przyjeto nowa dziewczyne do pracy. dzis po raz pierwszy zdarzylo mi sie ze moj
mezczyzna palil sobie z nia papieroska po pracy podczas gdy mi otworzyl
samochod i kazal czekac az sie napala. nie ukrywam ze nowoprzyjeta kolezanka
robi na facetach wrazenie i sama sie wybitnie ich czepia a kobiety ignoruje.
ale mniejsza z tym. w kazdym razie ja poczulam sie na tyle obrazona tym
zachowaniem i tym ze musze czekac az moj facet z jakas obca laska sie napali w
samotnosci, ze zrobilam mu wielka awanture, wysiadlam po drodze z auta.
trudno, uwazam ze niech sobie tam i pala, ale kazac mi czekac az on skonczy z
nia papieroska, to naprawde przesada.co uwazacie??? czy przesadzam?? mam
czekac na chlopa w aucie az sie napali i pokreci z jakas pannica ???