wicehrabia.julian
29.04.10, 17:20
Tak jak jedzosław zauważyłem, że ostatnio stanowczo za dużo na tym forum jest
polityki. Pal sześć, że to niezgodne z netykietą (bo są od tego specjalne
fora), chodzi raczej o poziom i poglądy polityczne demonstrowane przez kobiety.
Jako taka kobieta nie analizuje danej sytuacji, działa intuicyjnie, co
doprowadza do tworzenia takich potworków jak wątek "pachołek Komorowski" i inne.
Żeby rozumieć politykę, oceniać ją i trafnie analizować potrzebna jest
gruntowna wiedza historyczna, społeczna i ekonomiczna. Bez tego ogląd sprawy
jest niepełny i najczęściej błędny.
Z ręką na sercu: która z was taką wiedzę posiada?
Z zażenowaniem czytam zatem prymitywne jak konstrukcja cepa wątki polityczne
pisane przez kobiety. Nie dość, że rażą kompletną amatorszczyzną, błędami
merytorycznymi to jeszcze są tak naiwne, że aż zęby bolą.
Ja wiem, że istnieją wyjątki, ale potwierdzają tę regułę. Jest ich kilka i nie
urzędują na tym forum. Wielokrotnie rozmawiałem w tzw. realu o polityce z
kobietami i ZAWSZE okazywało się, że nie mają o niej pojęcia. Ja od nich tego
nie oczekiwałem, ale po co się napinać?
To proste: kobiety nie powinny brać się do polityki, po prostu to przekracza
możliwości tzw. przeciętnej przedstawicielki damskiego rodzaju. Milczeniem
pominę próby typu Partia Kobiet i nieudolność takich person jak Kępa czy
pożalsięboże Gilowska.
Zupełną żenadą, jest to, że kobiety głosują kierując się np przystojnością
kandydata, lub czynnikami pozarozumowymi (!), zanim więc napiszecie kolejny
dyletancki, bzdurny i naiwny post o polityce zastanówcie się i jeszcze raz
obejrzyjcie ulubiony serial, będzie z tego większy pożytek.
PS. Pisałem wyżej, że są wyjątki. W polityce zdecydowanie powinny zostać np.
Piekarska czy śp. Jaruga-Nowacka. Także tu kilka z was ma pewien potencjał,
ale na szczęście nie zakłada debilnych wątków.