Dodaj do ulubionych

Ręczniki w łazience

24.01.08, 14:21
Witam Od jakiegoś czasu podczytuję to niezmiernie pożyteczne forum i odważyłam się w końcu na nowy wątek. Sprawa która nie daje mi spokoju: co robicie z ręcznikami? Mam małą łazienkę a dużą rodzinę i ręczniki wiszą WSZĘDZIE. Mam tego dość! Co robicie z kąpielowymi? Suszycie i chowacie, wrzucacie do prania po każdej kąpieli, prysznicu, czy poprostu sobie wiszą (brr!)
Obserwuj wątek
    • lillam Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 14:32
      ja mam taki wieszak zamontowany na prostopadłej ścianie do grzejnika
      (grzejnik jest blisko narożnika)
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60047896
      po kąpieli ręczniki wieszam od razu na wieszaku równo i
      rozprostowane, i przesuwam ramiona w stronę grzejnika, dzieki czemu
      szybko wysychają, nie ma bałaganu, bo to ich stałe miejsce i zajmuje
      to malo miejsca
    • panda74 Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 14:43
      Jest nas troje. Nie używamy tych wielkich ręczników kąpielowych, gdyż wg nas są
      niewygodne w użyciu, no i zabierają sporo miejsca. Każdy ma swoje "ramię" na
      wieszaku ramiennym. Ręczniki te zmieniam co 2-3 dni.
      Koło umywalki zaś wisi mały ręczniczek do wycierania rąk dla nas i dla gości -
      zmieniam go codziennie.
    • kaszatkow Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 16:25
      Dzięki, a już się bałam że zostanę zrugana niemal jak w wątku o pościeli (mój ulubiony, krew się lała strumieniamismile))). Swoją drogą, wyobrażacie sobie Doskonałą Antheię w naszych przaśnych, polskich, blokowiskowych mieszkankach, chyba byłaby w szoku wink!
    • mjermak Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 17:12
      Ja mam drag na ktorym wisi zaslona przy wannie i wieszam na nim rano
      rozlozone reczniki (mamy takie sredniej wielkosci, mniejsze od
      kapielowych), piore raz w tygodniu, kolo umywalki mam maly
      reczniczek do rak, zmieniam co 3 dni. Z lazienki korzystaja 3 osoby,
      w ciagu dnia nie am nas w domu az do wieczora, wiec dopiero jak
      wracam to te wyschniete reczniki skladam i 2 przewieszam przez ta
      rure z zaslonka ale w kacie za szafka, tak, ze ich nie widac a jeden
      nalzezacy do dziecka wiec mniejszy wieszam an rurce do tego
      przeznaczonej , ktora jest nad wanna za zaslonka, wiec tez jej nie
      widac a mala ma dostep do recznika po kapieli, bo ona pierwsza
      wedruje "do prania".
      Chce kupic jakis ladny koszyczek zeby w nim byly zwiniete w rulony
      reczniki do rak ale musialabym go postawic na spluczce od sedesu,
      wiec nie wiem, czy to bedzie ladnie wygladalo.
      • irenazu Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 19:00
        Używamy tylko ręczniki kąpielowe,które cały czas wiszą na wieszaku podobnym do
        tego,jaki pokazała lillam.Grzejnik jest blisko,więc od rana do wieczora i od
        wieczora do rana zdążą wyschnąć,czasami tylko dosuszą się rozwieszone na rurze
        od grzejnika.Oczywiście do rąk używamy małego ręcznika,który wisi przy umywalce.
    • budzik11 Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 19:05
      Jest nas dwoje dorosłych - każdy ma swój duży ręcznik kąpielowy, który po
      wyschnięciu na grzejniku drabinkowym przewieszam złożony wzdłuż na taki
      specjalny uchwyt przy kabinie prysznicowej. Oprócz tego mam mały "intymny"
      ręczniczek wiszący przy bidecie, oraz ręczniczek do rąk wiszący przy umywalce. W
      drugiej łazience, z wanną, kąpią się dzieci i tam też jest "drabinka", na której
      najpierw się suszą, a potem ładnie złożone, wiszą ich ręczniki. Mam dość
      ascetycznie urządzony dom i nie pasują mi żadne wiklinowe kosze, wszystko mam
      pochowane do szafek.
    • popirna Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 19:15
      U mnie ręczniki wiszą. Łazienka, klasycznie mała. Na ścianie są kołeczki (każdy ma takowy), ręczniki są bardzo jasne, kremowe, wszystkie w tym samym kolorze. Różnią się kolorem doszytych wieszadełek, ja mam w kolorze ręcznika, małż - niebieskie, młody -zielone. Ręczniki nie robią wrażenia bałaganu. I wszystko dosycha w ten sposób bez specjalnych starań.
    • aankaa Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 21:40
      3 duże kąpielowe wiszą na podobnym jak pokazała lillam
      a że łazienka jest wielkości wink chustki do nosa to mają całkiem
      dobrze - brzegowe są przy grzejniku/pionach, środkowy wysycha
      korzystając z ciepełka panującego w tej klitce

      ręcznik do rąk wisi na drzwiach, zmieniany co 2-3 dni
    • mrowka_r Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 22:27
      Ręczniki po kąpieli wędrują na kaloryfer w pokoju lub na rozstawianą w pokoju
      suszarkę - nie śpimy w tym pokoju (suszenie w nocy) lub nie ma nas w domu
      (suszenie w dzień) więc ręczniki sobie spokojnie schną nie przeszkadzając nikomu.
      Wysuszone w zależności od tego czy czyste czy nie wędrują do pralki lub na
      wieszaczek w łazience.
      Do tego mały ręcznik do rąk który zmieniam w miarę potrzeby
      (czasem nawet po jednym dniu).
    • acanto Re: Ręczniki w łazience 24.01.08, 23:05
      nie uzywam ręczników kąpielowych tylko te zwykłe. po kapieli/prysznicu wieszam
      na grzejniku jak wyschną składam w kostkę i kładę na szafce łazienkowej. Osobny
      ręcznik do wyierania rąk wisi na wieszaku.
    • beatakar11 Re: Ręczniki w łazience 25.01.08, 18:57
      Witam wszystkie Panie. Problem ręczników rozwiązałam po remoncie
      łazienki, kiedy został zamontowany grzejnik drabinkowy. Suszę je na
      tym grzejniku a następnie (składać mi się nie chce)wieszam je na
      najniższym szczeblu ,na którym zawiesiłam wieszaczki w kształcie
      litery S.Jest porządek i nie mam łazienki "oblepionej" wieszakami i
      ręcnikami. Polecam gorąco mój patent.
      • kaszatkow Re: Ręczniki w łazience 25.01.08, 20:21
        No i ten patent chyba najbardziej mi odpowiada. Suszenie i wiszenie w jednym! Teraz już wiem, że jak będe miała jakiś problem, czy wątpliwości to do was kochane forumowiczki jak w dym! Nie zawiedziecie.
        • kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 07.02.08, 19:41
          przeczytalem wszystkiewasze posty i tak sie zastanawiam...po co
          suszycie..skladacie...wygniatacie ..itd,te reczniki?? nie mam
          takiego problemu..idac sie kapac wyciagam recznik z szuflady
          wycieram sie poczym biore reczniki wszystkich mieszkancow i wrzucam
          mokre do pralki piore i nie mam problemu.jak mozna nie wyprac
          recznika po kapieli
            • kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 08.02.08, 19:44
              remontmam01 napisała:

              > Możesz mnie nazwać skrajnym przykładem brudasa, ale nie uważasz, że troszkę
              > przesadzasz?
              przesadzam?? ale z czym?/ ze piore recznik? to chyba normalne i nie wyobrazam
              sobie wytrzec sie ponownie w ten sam.na prawdę ręczników mi nie brakuje.a ze nie
              lubię mieć pranie w koszu to po kąpieli wrzucam do prania i za czym pójdę spać
              to to sie zdąży wyprać.wieszam i to wszystko
              • aga717 Re: Ręczniki w łazience 08.02.08, 20:05
                moje pytanie jest czysto techniczne - ja pranie robię srednio jedno-
                dwa w tygodniu.
                Więc pytam? : czy codziennie robicie pranie (ja myjąc sie wieczorem
                ok 22 nie mam czasu póxniej włączac pralke), a jeśli nie pierzecie
                to co mokre ( bo brudnych nie suszycie)trzymacie w koszu -pralce.
            • agawa70 Re: Ręczniki w łazience 26.03.08, 17:40
              I co to za mycie skoro po jednorazowym wytarciu się ręcznik nadaje
              się wyłącznie do prania... Mydła nie używacie? Podłogi w łazience
              ręcznikami wycieracie czy co?
              A pościel też codziennie zmieniacie? Tak z ciekawości spytam - bo w
              pościeli to człowiek nie raz się spoci nawet i jednak te parę godzin
              się w niej wywraca - a ręcznikiem jedynie wodę ze skóry CZYSTEJ z
              założenia "zbiera".
    • romanticca Re: Ręczniki w łazience 07.02.08, 19:51
      Ręczniki kąpielowe używamy "jednorazowo", czyli po wytarciu sie
      lądują w koszu na pranie. Ręcznik do rąk wisi zawsze jeden - średnio
      jeden dzień i potem też ładuję go do kosza na pranie.
      Ja akurat mam dużą łazienkę, w niej taki stolik i na jego półkach
      ręczniki, wcześniej trzymałam je w garderobie i jak ktoś potrzebował
      do kąpieli to się częstował.
    • ana119 Re: Ręczniki w łazience 07.02.08, 20:56
      mam małą łazienke w bloku. na ścianie obok kosza na pranie mam
      zamontowaną suszarka GIMI - rozsuwana, pałąki są szerokości dużego
      ręcznika. pałąków jest 6szt a domowników 3. kiedy ręczniki są mokre
      jest lekko rozsunięta.
      koło umywalki wiszą małe ręczniczki do wycierania rąk (mam na ich
      punkcie lekkiego fioła i ciągle je dokupuję!)
    • iguana1972 Re: Ręczniki w łazience 07.02.08, 21:24
      Mam małą łazienke w bloku i w dodatku jeszcze nie jest "pokafelkowana". Podoba mi sie pomysł drabinkowego grzejnika - czy one sa takie pod zwykłe ogrzewanie czy tylko do gniazdka?

      Z uwagi na średnio efektywną wentylację w łazience ręczniki kąpielowe sa u nas jednorazowe - użyte i wyprane - jak musza poczekac na pranie bo cośtam to niestety musze wysuszyć na grzejniku albo na noc na brzegu wanny bo inaczej mają taki zapach... no nieprzyjemny - choc podobno tylko ja ten zapach czuje. Jak jest dobra wentylacja albo jeszcze lepiej okno to pewnie da sie uzyc ręcznika dwa razy - u mnie nie da rady... no może koło umywalki to cały dzień sobie wisi.

      Inna sprawa to ilość tych ręczników. Zawsze marzyłam zeby miec wszystkie w jedny kolorku i fasonie albo najwyżej dwu kolorach... nic z tego. W trakcie naszego wprowadzania sie kilka lat temu kazda mama dała "na początek" kilka ręczników duzych kilka małych i każdy z innej parafii - takie czasy smile) Teraz piore i prasuje (o zgrozo dla mojej mamy która uważa ze się niszczy frota na ręczniku!) i wypatruje jakiegoś przetarcia zeby juz wreszcie sie pozbyć tego misz masz sad(
    • aiczka Re: Ręczniki w łazience 08.02.08, 11:08
      U nas łazienka mała ale wysoka pozwala na wygodne użytkowanie suszarki
      podsufitowej. Wiszące na niej ręczniki czy pranie są powyżej linii wzroku i nie
      przytłaczają. Wyjątkiem jest jedynie pościel.
    • lolka33 Re: Ręczniki w łazience 08.02.08, 23:23
      Po kąpieli ręcznik wrzucam do kosza na pranie, piorę co drugi dzień
      więc się tego nie nazbiera i też "zgnić" nie zdąży, poza tym kosz
      jest ażurowy. W sezonie letnim suszę na suszarce w ogrodzie bo
      pranie ma wtedy ładny zapach, a w sezonie zimowym rozstawiam
      suszarkę przed wyjściem do pracy i często jak wracam to jest suche.
      Składam i do szafy. Recznik do rąk z łazienki na parterze oraz
      ściereczki kuchenne też piorę codziennie, ręcznik do rąk z piętra co
      drugi dzień. Ręczniki dziecka kąpielowy i codzienny "do pupy" piorę
      co drugi dzień. Mężowi sama wyrzucam ręcznik do prania bo pewnie
      mógłby i z tydzień się w niego wycierać smile
      W obu łazienkach mam grzejniki rurkowe i ręczniki aktualnie w użyciu
      na nich wiszą cały czas dzięki temu są zawsze suche.
      Sama jednak nie potrafię się wytrzeć w używany ręcznik i usłyszałam
      od koleżanki że to taka niegroźna fobia. Przy czym wcale przesadnym
      czyściochem nie jestem smile
      -
    • ana119 Re: Ręczniki w łazience 09.02.08, 12:00
      nie mogłam sie powstrzymać:
      po każdym użyciu ręcznik wędruje do prania... policzyłam ile
      musiałabym robić prań i wyszło mi, że miałabym w domu non-stop
      kolorsmile
      dziennie mam tylko nadzieję, że nie korzystacie z łazienki tylko raz
      dzienniesmile))
    • eilian Re: Ręczniki w łazience 12.02.08, 22:24
      "idac sie kapac wyciagam recznik z szuflady
      wycieram sie poczym biore reczniki wszystkich mieszkancow i wrzucam
      mokre do pralki piore i nie mam problemu.jak mozna nie wyprac
      recznika po kapieli
      ... nie wyobrazam sobie wytrzec sie ponownie w ten sam".

      Łał! Myślałam, że nawet w hotelach już się tak nie robi (ze względów
      ekologicznych i kosztowych). Co jest obrzydliwego w wytarciu się drugi, czy
      nawet trzeci raz tym samym ręcznikiem?! Przecież wyciera się umyte ciało, po
      jednym razie ręcznik nie jest brudny, litości!
      Mój mąż uważa, że mam fioła na punkcie czystości, ale wychodzi na to, że jednak
      jestem brudas, muszę mu to powiedziećsmile
      • katarzyna4511 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 09:49
        Podpisuję się obiema rękami smile Też nie rozumiem tej obsesji prania
        czystych ręczników. Ani to ekologiczne, ani ekonomiczne, ani w ogóle
        nieuzasadnione, no chyba że ktoś cierpi za zespół kompulsywno-
        obsesyjny. Brudasy wszystkich nacji jednoczcie się!
      • jolunia01 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 11:00
        O, matko i córko, ja też jestem brudas. Co prawda do higieny
        intymnej używamy (ja i córka) papierowych ręczników, więc problem
        prania odpada, ale normalnych (do rąk czy kapielowych) używam po 2-3
        dni; suszę na dworze (lato) albo na łazienkowym grzejniku. Fakt, że
        dwie osoby nie "produkują" takich ilości, żeby prać codziennie.
        • f.l.y Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:11
          obok mnie sąsiedzi też piorą po 22giej i po 23ciej - mogą sobie nie
          spać nawet i do 3ciej...

          tylko tacy piorący po nocy nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że
          pralkę słyszą sąsiedzi, którzy chcą spać..

          przez ściany słychac jak pralka pobiera wodę i jak pierze..

          ale co tam, w d...pie się ma innych...
          • kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:50
            to nie jest uzasadnienie ze oni chca spac..jak sa na emeryturze to
            caly dzien maja na to by wszystko zrobic a po dobranocce isc spac.ja
            wracam do domu nie wczesniej niz 20..to normalne zeby wszystko
            zrobic to zaliczam nocke po czym tez wstaje rano..mnie nie
            przeszkadza jak ktos za sciana pierze sprzata czy bog wie co jeszcze
            robi..to jest glupia mentalnosc ludzka ze zawsze do czegos sie
            trzeba przyczepic.NIE zwracam na to uwagi a mimo to mam z sasiadami
            b.dobry kontakt.
            • papryczka_ag Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:55
              Gratuluję dobrego samopoczucia.
              Gdybym była Twoją sąsiadką nie miałybyśmy dobrego kontaktu.
              Mieszkasz albo obok wyjątkowo kulturalnych ludzi, którzy nie lubia
              konfliktów, albo takich samych ludzi jak Ty, którzy uważają że
              wolnoć Tomku w swoim domku i nie ma to jak tłuc schabowe o trzeciej
              w nocy budując dobre kontakty z sąsiadami smile
              Dla mnie EOT w tej sprawie.
          • aiczka Re: Ręczniki w łazience 14.02.08, 11:21
            > tylko tacy piorący po nocy nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że
            > pralkę słyszą sąsiedzi, którzy chcą spać..
            To chyba nie jest zasada ogólna. Ja slyszę bieganie kotów i spuszczanie wody z
            wanny na górze, ale nic poza tym. Pranie często robimy nad ranem (tani prąd +
            możliwość zaprogramowania pralki) ale samym nam wystarczy zamknąć drzwi
            lazienki, żebyśmy nic nie slyszeli - nie wierzę, żeby gdzieś dalej się nioslo.
            Może trzeba lepiej pralki poziomować czy coś?
            • katarzyna4511 Re: Ręczniki w łazience 15.02.08, 15:52
              Dźwięk w bloku znacznie łatwiej przenosi się pionowo (rurami, które
              przecież idą przez wszystkie mieszkania w pionie) niż poziomo. To
              dlatego wystarczy zamknąć drzwi do łazienki, żeby pralki w pokoju
              nie słyszeć. A hucząca wirująca w nocy pralka sąsiadów naprawdę może
              być zmorą osób, które mają lżejszy sen.
              • turzyca Re: Ręczniki w łazience 15.02.08, 16:55
                Mieszkam w kamienicy, sciany porzadne, rzadko sasiadow slychac.
                Ale uzywanie pralki po 22 jest zle widziane. Podobnie nie powinno sie jej uzywac
                w niedziele. Ale tu nawet na pojemnikach na szklo sa wypisane godziny uzywania,
                zeby nie przeszkadzac pobliskim mieszkancom brzekiem tluczonego szkla. Pod moja
                sypialnia znajduje sie brama z kocimi lbami wiodaca na zaplecze restauracji -
                nie jest uzywana pomiedzy 22 a 7.30.

                Po prostu szanuje sie innych ludzi.
      • kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:47
        "Łał! Myślałam, że nawet w hotelach już się tak nie robi (ze względów
        ekologicznych i kosztowych). Co jest obrzydliwego w wytarciu się
        drugi, czy
        nawet trzeci raz tym samym ręcznikiem?! Przecież wyciera się umyte
        ciało, po
        jednym razie ręcznik nie jest brudny, litości!
        Mój mąż uważa, że mam fioła na punkcie czystości, ale wychodzi na
        to, że jednak
        jestem brudas, muszę mu to powiedziećsmile""
        3 razy w ten sam recznik?? tak ci szkoda wody pradu proszku czy
        pralki?? no ja sobie nie wyobrazam...
        zawsze do kapieli uzywam duzego recznika kapielowego..wiec
        przepraszam za szczegolowosc ale czy za pierwszym razem wycierasz
        sie cala w ten recznik i pozniej znow? czyli raz nogi raz twarz??
        paranoja!! od tego jest pralka zeby z niej korzystac i dbac o
        higiene bo to najwazniejsze .to tak jakby sie nosilo dwa dni ta sama
        bielizne badz koszulke..
        • katarzyna4511 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 14:36
          Czyli zakładasz, że w ręcznik wycierasz się brudna, skoro nie nadaje
          się już potem do użytku. Z drugiej strony - tak, żal mi wody
          nieustająco bezmyślnie zużywanej do prania rzeczy czystych. I
          jeszcze jedno - wycieranie, zakładam, czystego ciała (także stóp) po
          umyciu się i chodzenie cały dzień w bieliźnie to zdecydowanie co
          innego. Aczkolwiek rozumiem, że coraz więcej osób ma obsesję na
          punkcie czystości i dezynfekuje nieustannie świat wokół. Tylko po co?
    • babazygmunta Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 01:49
      Najlepszy patent to grzejnik rurkowy w łazience. Ja mam dość duże łazienki, więc
      grzejniki są dostatecznie duże, żeby wysuszyć ręczniki całej rodziny (jest nas
      czworo). latem na balkonie.
      Moje grzejniki, oprócz zwykłego podłączenia do CO, mają jeszcze wmontowane
      grzałki elektryczne. Gdy jest zimno, można dogrzać łazienkę nie włączając
      ogrzewania całego domu.
      Piorę 1, 2 razy na tydzień. Jakbym się nie awanturowała, zmieniali by
      codziennie, ale to moim zdaniem przesada.
      • kamw1807 Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:54
        czyli awanturujesz sie o to ze wspolmieszkancy chca czysty recznik??
        to jest dopiero chore...1-2 prania na 4 osoby?!?..pozostawie to bez
        komentarza..no chyba ze masz pralke co najmniej na 12 kg to
        zrozumiem.
        moja sasiadka ma 6-osobowa rodzine i sama wielokrotnie opowiada ze u
        niej pralka to nie ma wolnego..pierze po 3 razy DZIENNIE no to
        normalne ..
        trojka dzieci w tym!!
        • babazygmunta Do kamw1807 15.02.08, 12:52
          Kobieto, nie awanturuj się, to szkodzi.

          1-2 prania na tydzień, samych ręczników - mowa była o ręcznikach, jak dobrze
          sobie przypominam. Pralka ma ładowność 7,5 kg. Ręczniki piorę zawsze na pełen
          wsad, ponieważ są gotowane. Nie muszę też sortować prania na białe i kolorowe -
          wszystkie są białe lub kremowe. Jeden bardzo puszysty ręcznik kąpielowy waży od
          700 g do kilograma (zważyłam). Do rąk używane są małe ręczniki, do bidetu i do
          twarzy - malutkie - wielkości chusteczki.

          Z tego wynika, że gdy rodzina używa cięższych ręczników, albo częściej niż 2 x
          na tydzień zmienia - są dwa prania. Inaczej jedno.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=74827595&a=75189722
          Pragnę również wyjaśnić, że rodzina brudna nie chodzi wink))
          I nie rozumiem jednego - jaki jest sens zmieniania ogromnych kąpielowych
          ręczników codziennie. Przecież człowiek z kąpieli nie wychodzi chyba brudny.
          Mnie się zawsze wydawało, że człowiek po to się myje, zeby być czystym, a nie
          wetrzeć brud w recznik. Po co woda???
          A może Ty oszczędzasz na mydle?

          • kamw1807 do babazygmunta 15.02.08, 16:41
            no jasne ze po kapieli czlowiek wychodzi czysty ale jak mozna uzyc
            dwa razy tego samego recznika?? jest to dla mnie chore i sobie nie
            wyobrazam.od lat tak piore i jak poruszany jest nie raz podobny
            temat u mnie w rodzinie to robia tak wszyscy!! bez wzgledu na to czy
            jest sam i jest to jeden recznik czy ma gromadke dzieci i recznikow
            jest 5 czy 6...mi jest tak wygodnie i tak postepuje kazdy robi po
            swojemu
            • babazygmunta Re: do babazygmunta 15.02.08, 19:04
              Moja droga, każdy ma swoje priorytety.

              Ja jestem inżynierem od bardzo ciężkiej chemii i wiem, ile energii pierwotnej
              potrzeba, żeby wyprodukować energię elektryczną, detergenty i oczyścić wodę. A
              my przecież pierzemy w WODZIE PITNEJ!!!

              Nie jestem sama na tej ziemi i wcale nie uważam, że po mnie choćby potop.
              Dlatego staram się postępować tak, żeby nie szkodzić więcej niż muszę. Pranie
              codziennie ręczników uważam za zdecydowanie szkodliwe dla środowiska.

              Trudno, tak mam i nie mam zamiaru tego zmieniać. Każdy robi po swojemu, ale
              powinien trochę oglądać się na innych. I nie na zasadzie, co inni powiedzą - bo
              to zawsze miałam w głębokim poważaniu, ale czy to co robię nie szkodzi innym czy
              środowisku.

              Nie czuję się brudna, ale może dlatego, że jestem zdrowa na ciele i umyśle. Nie
              cierpię na nerwice natręctw czy obsesje.
              Amen

              Temat uważam za zakończony.
              • kamw1807 Re: do babazygmunta 16.02.08, 02:04
                nie potrzebuje prawienia moralow na temat kim ty jestes z zawodu czy
                co ty szanujesz...a i to ze piore sobie reczniki codziennie to nie
                znaczy ze patrze na innych.bo to tylko dodatkowy obowiazek w postaci
                zrobienia prania dla mnie mozesz ich nie zmieniac nawet miesiacami
                badz nie uzywac wcale ja robie po swojemu i zdecydowanie moja
                rodzina woli dbac o siebie niz srodowisko..to na drugim miejscu
                firanki rowniez zmieniam bardzo czesto bo co 2 tygodnie podobnie jak
                posciel itp.pozdrawiam
                • komorka25 Re: do babazygmunta 16.02.08, 08:55
                  kamw1807 napisał:

                  > nie potrzebuje prawienia moralow na temat kim ty jestes z zawodu
                  > czy co ty szanujesz...a i to ze piore sobie reczniki codziennie to
                  > nie znaczy ze patrze na innych.bo to tylko dodatkowy obowiazek w
                  > postaci zrobienia prania dla mnie mozesz ich nie zmieniac nawet
                  > miesiacami badz nie uzywac wcale ja robie po swojemu i
                  > zdecydowanie moja rodzina woli dbac o siebie niz srodowisko..

                  Najpierw pozwolę sobie zacytować założycielkę wątku: "Od jakiegoś
                  czasu podczytuję to niezmiernie pożyteczne forum ". Ja też
                  podczytuję. Jest tu mnóstwo pożytecznych informacji. Niestety, co
                  jakiś czas zdarzają się wątki, które wyzwalają agresję i pokazują
                  egoizm niektórych osób. Czymś takim wykazuje się właśnie kamw1807,
                  która po pierwsze nie rozumie słów, których używa, po drugie
                  posługuje się jakimś narzeczem słabo zbliżonym do polszczyzny, po
                  trzecie bardzo niekulturalnie atakuje innych, a po czwarte wykazuje
                  się bezprzykładnym egozimem na zasadzie "po nas choćby potop". Z
                  jednej strony mam nadzieję, że ona i jej koszmarna rodzinka będą
                  żyli wystarczająco długo, żeby doświadczyć skutków degradacji
                  środowiska, z drugiej zaś - że nie będą żyli tak długo, żeby
                  zniszczyć naturę. Nie pozdrawiam.
                  • kamw1807 Re: do komorka25 16.02.08, 18:21
                    znalazla sie kolezanka..
                    pozostawie to bez komentarza bo zrobilo by wam sie malo przyjemnie
                    zyjcie w tym swoim przekonaniu ze dobrze robicie.mnie to nie
                    interesuje
                    oszczedzajcie to srodowisko swoim kosztem
                    i w ogole przestancie uzywac detergentow bo to chemia
                    wiec ''niezdrowe''dla srodowiska''
                    samochod tez odstawcie bo spaliny szkodza..o tym nie myslisz tylko
                    zapewne codziennie jezdzisz nawet do smietnika czy spozywczaka po
                    smietane..
                    • babazygmunta do kamw1807 16.02.08, 20:07
                      Droga Pani, gdybyś mniej czasu i uwagi poświęciła ręcznikom i wytykaniu innym
                      ich - według twoich urojeń - życia w brudzie, a więcej czasu przeznaczyła na
                      poznanie naszego pięknego języka ojczystego - czytanie ciebie byłoby mniejszą
                      torturą.

                      A tak nie dość, że nie wychowana - to jeszcze ogromnie niedouczona.

                      bez odbioru
                    • danutaessen kamw1807 16.02.08, 21:35
                      <ja robie po swojemu i zdecydowanie moja
                      rodzina woli dbac o siebie niz srodowisko>.
                      To tylko swiadczy o egoizmie w stosunku do drugiego czlowieka
                      i natury.
            • nzuri Re: do babazygmunta 16.02.08, 23:42
              kamw1807 napisał:

              > no jasne ze po kapieli czlowiek wychodzi czysty ale jak mozna uzyc
              > dwa razy tego samego recznika??

              To się nazywa nerwica natręctw.
              Ty wiesz ile bakterii jest na mydle uzytym dwa razy? Wyrzucać trzeba
              po jednokrotnym użyciu, że już nie wspomnę o tym, że nie rozumiem,
              jak możesz cały dzień (sic!) nosić jedna majtki. To dopiero jest
              obrzydliwe wink

              Korzystając z okazji witam.
              • kamw1807 Re: do BABAzygmunta 17.02.08, 01:23
                Autor: mrufka_lu 07.02.08, 22:03

                U mnie to wyglada tak, po każdym codziennym myciu ręczniki lądują do
                prania, nie susze brudnych tylko je piore.

                i jakos nie tylko u mnie dzieja sie tak ""straszne"" wg Ciebie
                rzeczy jak pranie recznikow!!
                • mama_kotula Re: do nzuri (kolezanki BABY);-) 18.02.08, 10:02
                  kamw1807 napisał:

                  > po pierwsze mydlo nie ma bezposredniego kontaktu z cialem tylko
                  > gabka

                  Ranyboskie, Kamw... Zgodnie z twoją obsesją po każdym myciu powinnaś wyrzucić
                  gąbkę. Ale pewnie tak robisz, bo jak można dwa razy umyć się tą samą gąbką...??

                  Dla twojej wiadomości - na gąbce jest więcej bakterii i grzybów niż pod rantem
                  kibla. Wygotowanie gąbki nie załatwia sprawy.
                • nzuri Re: do nzuri (kolezanki BABY);-) 18.02.08, 11:18
                  Tak z ciekawości: ręce też myjesz gąbką?
                  A gąbkę, którą dotykasz brudnego, bądź co bądź ciała, też wyrzucasz
                  po jenym uzyciu?
                  Bo jeżeli nie to dopiero jest siedlisko bakterii.
                  Co do majtek, każdy sądzi po sobie, może ciebie by taki temat zajął
                  w rozmowie na 2 tygodnie (gratuluję zainteresowań ;D), ale nie
                  wszytkich obchodzi to czy ktoś kogo się nie zna nosi majtki czy nie.
    • mlekozmiodem Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 10:33
      Reczniki kapielowe po prostu rozwiesic-wszystko jedno moga byc nawet na zwyklej
      suszarce niekoniecznie na grzejniku a doschna napewno do nastepnej kapieli.Moj
      patent to kolory-kazdy ma swoj kolor i wtedy sie nie myla.Niektorzy robia tez
      tak,ze trzymaja SWOJ recznik w swoim pokoju-w sumie tez nieglupi pomysl,pod
      warunkiem,ze ma sie swoj pokoj.
    • papryczka_ag Re: Ręczniki w łazience 13.02.08, 12:40
      IMHO pranie ręcznika po każdym uzyciu to primo: fobia, secundo:
      nieekologiczność.

      Oczywiście jesli ktos w kąpieli nie używa mydła tylko brud namacza,
      to inna sprawa...

      Mi ręcznik służy przez trzy dni co na ogół oznacza 6 kąpieli. Czasem
      mniej.
      Po uzyciu ręcznik wędruje na wieszaczek obok kaloryfera i tam sobie
      szybciutko wysycha i wisi dalej.
            • ludwik_13 Re: Ręczniki w łazience 14.02.08, 10:03
              Zgadzam się, co kraj to obyczaj, co dom to nawyki, co gospodyni, to
              inne wymagania.
              Jestem za:
              -oszczędzaniem wody , prądu i detergentow nie tylko ze względow
              ekonomicznych, ale również z dbalości o środowisko (taka schiza)
              - praniem ręczników (pościeli, ubrań i bielizny) wg potrzeb
              rzeczywistych a nie wyimaginowanych,
              - myciem się (kąpaniem, prysznicowaniem) na tyle często, żeby czuć
              się komfortowo i nie pachnieć, ale też i bez przesady - zimą raz
              dziennie na ogół wystarcza.
              - nie dezynfekowaniem wszystkiego co popadnie - ma być czysto, ale
              nie sterylnie. Moje dziecię młodsze hodowane na wsi latało w jednych
              ciuchach od rana do wieczora (chyba, że zdarzyła się katastrofa) i
              wieczorem faktycznie moglam je w calości wkładać do pralki; ale
              dzieciątko nie ma alergii żadnych i nie choruje, podczas gdy
              sterylnie chowane starsze - i owszem.
              Wszstkim Paniom Domu życzę umiaru !!!
              • mywork Re: Ręczniki w łazience 14.02.08, 11:49
                kurka, no tak mnie zdziwiło to pranie ręczników po każdym użyciu że zadzwoniłam
                do ciotki dermatolog. No i cóż....ona stwierdziła, że absolutnie można używać
                ręcznika kilka dni, bo owszem, są na nim zarazki i komórki naskórka, ale takie
                które żyją z nami w tzw. symbiozie. Po prostu naturalnie żyją z nami w
                środowisku. Warunkiem jest oczywiście suszenie ręczników po każdym użyciu, żeby
                pleśń i grzyby się nie rozwijały. No i wiadomo, nie ma wspólnych ręczników.

                Oczywiście, są wyjątki. Jeśli ktoś ma jakieś choroby skóry albo inne intymne
                problemy, to już trzeba zmieniać faktycznie po każdym myciu.

                Tyle nauki winkA ja dodam od siebie, że zmieniam ręczniki kąpielowe co tydzień
                (kąpiemy się każdego dnia żeby nie było), ręczniki do twarzy też co tydzień, do
                rąk codziennie, do pupy dziecka co 2-gi dzień (bo to maluszek i często trzeba go
                podmywać). I wszyscy zdrowi. A, i piorę ręczniki w 60 stopniach, a w 95 st. tak
                raz na 2-3 miesiące.
                Wg klasyfikacji poniektórych jestem więc BRUDASEM,ale dobrze mi z tym!!!!
                Nie potępiam również tych co piorą po każdym użyciu, widocznie mają takie
                przekonanie choć uważam, że robią wielkie bubu środowisku.

                A, no i proszę żeby wątek nie zmienił się w taką awanturę jak to było w słynnym
                wątku o pościeli wink.
                • aagnieszkaa1 Re: Ręczniki w łazience 14.02.08, 15:46
                  Ale ze mnie brudas!!! Piorę ręczniki kąpielowe raz na tydzień. A i do rąk nie
                  częściej! Tylko że my ręce myjemy rano i wieczorem bo przez cały dzień nie ma
                  nas w domu.
                  A tak poważnie - mam maleńką łazienkę, w starym poniemieckim budownictwie. Nie
                  mam kaloryferów ani miejsca na koszyk z ręcznikami. Na pranie jest rozkładana
                  suszarka ale straszy wtedy w sypialni więc nie uśmiecha mi się jej rozkładać co
                  wieczór. A na takim wieszaku-haczyku ręczniki nie schną:9
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka