layale
30.04.10, 23:16
Czy ktoś poza mną też widział ten film i teraz ma traumę?;)
A jeżeli ktoś nie widział, a chciałby się wybrać, zachęcony
nazwiskami Sary Jessiki Parker i Hugh Granta, to błagam niech tego
nie robi, bo to crap jakich mało.
A mówi to fanka Sary, która dla niej obejrzała wszystkie części
Seksu w wielkim mieście i nawet kiedyś myślała, że wyżej wspomniana
jest dobrą aktorką.
Co się porobiło z tymi ludźmi? Czy oni naprawdę nie potrafią
odróżnić dobrego scenariusza od zwykłego bzdetu? Nie czują już na
etapie czytania scriptu, że dialogi są kompletnie do bani? Że
wyjdzie z tego wielka kupa zamiast komedii romantycznej?!
No czemu oni nam to robią?;)
No i czy Hugh Grant naprawdę myśli, że całe życie prześliźnie się na
wytartej i mocno już zużytej roli wiecznego chłopca?
Zbulwersowałam się no.
A może jest ktoś, komu ten film się podobał?