Dodaj do ulubionych

sacrum i profanum

04.03.04, 10:44
odrazu dodam że nie czepiam się Boga tylko Kościoła
Chodzi mi o mszę któraa jest/powinna być czymś wzniosłym, duchowym, prowadzić
do zazstanowienia się nad sobą, wartościami, grzechami rzeczami
nienamacalnymi, i tak można sobie rozmyślać a tu bach- w trakcie tej całej
akcji zbierane są pieniądze- zrzutka na remont dachu czy na co tam to idzie.
fakt kasa jest kościołowi potzrebna ale żeby ją zbierać w trakcie rozważań
nad stanem ducha. bardzo mi to nie pasuje.
ps. zaintersowanym i niezaintersowanym odpowiadam, że tak o tym sobie myśle
bo mój czyli ON znienacka oszalał/zortodoksyjniał i chadzamy dla jego
spokojniści do Kościoła. I tak sobie w tym kościele rozmyślałam. :)
Obserwuj wątek
    • annb Re: sacrum i profanum 04.03.04, 10:56
      pierwsi chrzscijanie spotykali się w katakumbach
      u nas ich brakuje więc są koscioły, które po pewnym czasie zaczynają się sypać.
      jak zacznie dach przeciekać to też modlitwa zakłocona będzie,miarowe kapanie
      niektórych ludzi do szału doprowadza...wyobraź sobei taką scenę...jak ty na
      modlitwie się skupiasz a tutaj takie miarowe kap kap kap....

      lepiej zapobiegać niż leczyć...
      • blanchet Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:00
        nie jestem przeciwna finansowaniu kościoła tylko uważam że nie powinno się to
        odbywać na mszy właśnie Wtedy ludzie powinni sie oddawać rzeczom
        transcendentalnym a ta zrzuta to wszystko prawie psuje. nawet jedno z przykazań
        kościelnych mówi o finansowaniu kościoła. Z jednej strony msza sakramenty dusza
        a wto wszystko zrzutka na dach :)
        • annb Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:02
          jak na razie jest "instytucja" tacy
          jak wejdzie podatek koscielny nikt już modlitwy zakłocał nie bedzie...
          • blanchet Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:18
            to na razie jest w polsce od wieków niestety i przypomina średniowiecze Msza
            to powinna dawać taki duchowy power wyłącznie i nie wjeżdzać w polityke i
            ekonomie
            • annb Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:29
              znalazłam sobei taki kościól co to nie wjeżdza w politykę i ekonomię
              poszukaj wokól siebie może i ty znajdziesz
          • doswiadczony Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:18
            "Instytucja" tacy to cwana rzecz. Zmusza do "społecznych zachowań". A niech by
            tak w kościele stała skarbonka, do której wrzucałoby się jałmużnę bez karcącego
            spojrzenia Kowalskiej z II piętra. Może by wtedy te pieniądze rzeczywiście
            poszły na remont dachu , a nie na najnowszy model Renault dla proboszcza...

            pozdro
            • annb Re: sacrum i profanum 04.03.04, 14:15
              skarbonki stoją
              można znaleźć kościół gdzie kowalska nie chadza
              od groma jest ich

    • undyna Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:05
      Mnie już dawno irytuje Kościół jako taki, kampania wyborcza zamiast kazania,
      zbieranie kasy, w trakcie kazania wytykanie wiernym z imienia, że np. za mało
      dali na tacę, albo nie sprzątają w kościele. I wogóle cała ta hipokryzja i
      nietolerancja. A już najbardziej mnie wkurza pycha niektórych przedstawicieli
      Kościoła i to, że w naszym kraju kościół nie podlega prawu świeckiemu, wogóle
      jest poza prawem. Pozdrawiam:)
      • blanchet Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:27
        najlepsze jest jeszcze to: kościół (przez odpowiednie organy) może dać ci
        dyspense czy jak to sie tam nazywa w każdym razie jak jest post to na twój
        wniosek (może być pisemny)pozwoli ci zrobić imprezkę czy zjeśc kotleta. Oni
        potem dzwonią do Boga i z nim to załatwiają czy jak? :) Bo jeśli tak to
        wystarczyłoby że sama go spytam hahaha
        • undyna Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:53
          Dobre, nie wiedziałam.:)
      • aguszak Re: sacrum i profanum 04.03.04, 15:36
        undyna napisała:

        > albo nie sprzątają w kościele.

        Mnie to też zastanawia, czy taki proboszcz nie mógłby się zabrać czasem za mopa
        i wiaderko z wodą...?
    • pajdeczka Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:56
      Ja z kościolem skończylam jakies 4 lata temu, a konkretnie z księżmi.
      Żaden mi jeszcze nie pomógł, w sensie duchowym, a zaszkodził i owszem (pamiętna
      spowiedź sprzed 10 lat z okazji śmierci mojego taty).
      A mnie najgorzej drzaźni politykowanie kościola, te wszystkie listy biskupów,
      pisane "przez papierek", żeby nie urazić, ale wbić gwoździk.
      Szkoda, że tak się stało, bo lubiłam te "kościelne niedziele". Ale dalej żyję ,
      jak Pan Bóg przykazał (a raczej kościół)i w niedziele raczej nie robię zakupów,
      jeżeli już to bardzo małe, na które nie mam czasu w tygodniu, typu płaszcz,
      buty...
      • blanchet Re: sacrum i profanum 04.03.04, 11:58
        moja ostatnia spowiedź też pamiętna - cudzołożnica jestem i tyle! haha i fajnie
        jest coś takiego usłyszeć jak w filmie Można sie potem pośmiać :)
        • pajdeczka Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:45
          blanchet napisała:

          > moja ostatnia spowiedź też pamiętna - cudzołożnica jestem i tyle! haha i
          fajnie
          >
          > jest coś takiego usłyszeć jak w filmie Można sie potem pośmiać :)


          a jeszcze fajnie, jak usłyszysz od księdza, jakie są twoje obowiązki, jako
          żony. facet, który nie ma żony (bo bab to ma na pewno pełno) poucza mnie co
          powinnam robić w domu, a czego nie i to z okazji śmierci mojego ojca! Nie
          otrzymałam wsparcia tylko opiernicz!
          • annb Re: sacrum i profanum 04.03.04, 15:50
            pajdeczka napisała:

            > blanchet napisała:
            >
            > > moja ostatnia spowiedź też pamiętna - cudzołożnica jestem i tyle! haha i
            > fajnie
            > >
            > > jest coś takiego usłyszeć jak w filmie Można sie potem pośmiać :)
            >
            >
            > a jeszcze fajnie, jak usłyszysz od księdza, jakie są twoje obowiązki, jako
            > żony. facet, który nie ma żony (bo bab to ma na pewno pełno) poucza mnie co
            > powinnam robić w domu, a czego nie i to z okazji śmierci mojego ojca! Nie
            > otrzymałam wsparcia tylko opiernicz!

            w kazdym stadzie są ludzie którzy czują i ci co im się tylko wydaje
            miałaś pecha
            jeśli ci jeszcze kiedyś bedzie zależeć, zalezy poszukaj innego spowiednika
            nie przypadkowego

      • mamalgosia Re: sacrum i profanum 04.03.04, 13:42
        pajdeczka napisała:

        > >
        > w niedziele raczej nie robię zakupów,
        >
        > jeżeli już to bardzo małe, typu płaszcz,
        > buty...
        Zaiste, bardzo małe zakupy;)
        • pajdeczka Re: sacrum i profanum 04.03.04, 13:46
          mamalgosia napisała:

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > >
          > > w niedziele raczej nie robię zakupów,
          > >
          > > jeżeli już to bardzo małe, typu płaszcz,
          > > buty...
          > Zaiste, bardzo małe zakupy;)

          Mniejsze niż wypełnione żarciem po brzegi wózki. A poza tym, mój mąż ma też
          tylko w niedzielę czas. Ma bez butów chodzić, bo kościół tak każe?
    • harriet_makepeace Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:22
      ja tez odwiedzam kosciol z glownie okazji slubow i pogrzebow. u spowiedzi bylam
      10 lat temu, ale wydaje mi sie, ze zbieranie pieniedzy na tace w trakcie mszy
      daje napewno lepsze efekty ekonomiczne niz ustawienie skrzynki na ofiary. Bo
      tej skrzynki latwo "nie zauwazyc", a tak wszyscy na siebie patrza i jest presja
      tlumu zeby cos dac. Moze rozwiaaniem byloby postawic ministrantow przy wejsciu
      do kosciola zeby przed msza zbierali ofiary (no bo bez ofiar wiernych kosciol
      zyc by nie mogl) a po uiszczeniu oplaty juz bys sie mogla oddac transcendentnym
      rozmyslaniom...
      w kosciele dominikanow na sluzewiu czasem w ogole nie zbieraja pieniedzy. i
      maja bardzo fajny chor studencki...
      • capa_negra Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:35
        U mnie podobnie -do kościola na pogrzeby, chrzciny, komunie, sluby - ale nie
        wlasny , mi wystarczy USC.
        Przestalam przyjmowac księdza poklędzie bo po co?? gadac z nim nie mam oczym, a
        nie lubie jak ktoś "lustruje" mój dom.
        Żyje własnym zyciem co nie znaczy, że krytykuje praktykujących i jesli sa u
        mnie dzieci z rodziny i rodzice prosza aby wziąć je do koscioła w niedziele czy
        pierwszy piatek to jak najbardziej.
        Na pewno nie moge o sobie powiedzieć katolik, ale czy juz ateista ?? tego
        jeszcze nie wiem.
        I na pewno w przypadku wprowadzenia podatku na kościół nie opodatkuje sie na
        ten cel - na pewno znajdzie sie inny równie "zbożny" o ile nie bardziej
    • oka5 Re: sacrum i profanum 04.03.04, 12:54
      Trzymam się od kościoła z daleka, bo nie lubię tego przerostu formy nad
      treścią, zwłaszcza u nas w kraju, gdzie kk ma zupełnie wyjątkową pozycję. Ciut
      lepiej jest na zachodzie. Kiedyś dawno temu we Francji widziałam taką scenę:
      z zabytkowej katedry wychodzili po niedzielnej mszy wierni. Ksiądz stał w
      drzwiach i każdemu z osobna DZIĘKOWAŁ za przybycie, podawał rękę, zapraszał na
      następne spotkanie. Stałam jak zahipnotyzowana. Podobno u nas też gdzieniegdzie
      tak się zdarza, ale jest to jednak wyjątek.
      Liturgia kk jest bardzo napuszona. Sama msza kojarzy mi się trochę z gimnastyką:
      wstań, usiądź, uklęknij, wstań i tak do samego końca. A już zupełną porażką
      jest dla mnie obowiązek powierzania obcemu facetowi w sukience najskrytszych
      spraw. Podziwiam jednak prawdziwych katolików, bo nie jest to łatwe wyznanie i
      wymaga autentycznego wysiłku i determinacji. Mam na myśli oczywiście tych,
      przestrzegają wszystkich zasad tej wiary, a nie wybierają tylko to, co im
      pasuje.
      • doswiadczony Re: sacrum i profanum 04.03.04, 13:44
        Mam na myśli oczywiście tych,
        > przestrzegają wszystkich zasad tej wiary, a nie wybierają tylko to, co im
        > pasuje.


        A są tacy ????
      • pajdeczka Re: sacrum i profanum 04.03.04, 14:00
        oka5 napisała:

        > Trzymam się od kościoła z daleka, bo nie lubię tego przerostu formy nad
        > treścią, zwłaszcza u nas w kraju, gdzie kk ma zupełnie wyjątkową pozycję.
        Ciut
        > lepiej jest na zachodzie. Kiedyś dawno temu we Francji widziałam taką scenę:
        > z zabytkowej katedry wychodzili po niedzielnej mszy wierni. Ksiądz stał w
        > drzwiach i każdemu z osobna DZIĘKOWAŁ za przybycie, podawał rękę, zapraszał
        na
        > następne spotkanie. Stałam jak zahipnotyzowana. Podobno u nas też
        gdzieniegdzie
        > tak się zdarza, ale jest to jednak wyjątek.
        > Liturgia kk jest bardzo napuszona. Sama msza kojarzy mi się trochę z
        gimnastyką
        > :
        > wstań, usiądź, uklęknij, wstań i tak do samego końca. A już zupełną porażką
        > jest dla mnie obowiązek powierzania obcemu facetowi w sukience najskrytszych
        > spraw. Podziwiam jednak prawdziwych katolików, bo nie jest to łatwe wyznanie
        i wymaga autentycznego wysiłku i determinacji. Mam na myśli oczywiście tych,
        > przestrzegają wszystkich zasad tej wiary, a nie wybierają tylko to, co im
        > pasuje.


        A najgorszy jest dla mnie brak reformowalności. Nie daj Boże coś zmienić, od
        lat to samo, czyli nudy. Za to na zapleczu, czyli plebanii, wesoło.
    • mamalgosia Re: sacrum i profanum 04.03.04, 13:36
      Kościół to rzeczywistość wieczna a zarazem ziemska, więc ma pierwiastki
      cielesne i duchowe, nie można zapominać ani o jednych ani o drugich
    • praktycznyprzewodnik Re: sacrum i profanum 04.03.04, 15:13
      Przeciez chrzescijanie zawsze własnie w czasie mszy, nie kiedy indziej,
      zbierali na potrzeby wspólnoty. I dary te składali u stóp ołtarza zanim zaczeła
      sie lituragia eucharystyczna i katechumeni opuścili kościól. Jest nawet w
      czasie mszy specjalna część nazywa się ona ofiarowanie. Wtedy własnie się
      zbiera na tacę, wyrusza do ołtarza procesja z darami, a potem jest stosowna do
      sytuacji modlitwa.
      A dlaczego wzniosłym i duchowym skoro kazdy zakrament odwołuje sie do
      materialnych znaków i jest spotkaniem niematerialnego z materią ? Pierwsi
      chrzescijanie nawet opłatka nie uzywali tylko normalnego chleba,naprawde go ,
      nie symbolicznie, łamali,gryzli. ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka