Dodaj do ulubionych

DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie?

03.08.09, 21:26
Kochani!
Ostatnio zdarzyło mi się poodwiedzać znajomych ze studiów lub młode
pokolenie rodziny i musze powiedzieć że wiekszość z nich mieszka w
domach przez siebie wybudowanych lub w najgorszym razie w nowych
mieszkaniach.... Ja sama 3 lata temu kupiłam, z małżem, mieszaknie w
bloku z lat 80-tych i taka byłam z tego dumna.. teraz doszło do
mnie, że z czym do ludzi... no kurczę, powiedzcie mi gdzie
mieszkacie i dajcie nadzieję, że mieszkanie w bloku też jest fajne
(czyt: oldskulowe i na luzie) bo tak jest. Czemu zatem to dziwne
poczucie frajerstwasmile))
Obserwuj wątek
        • krzysztof-lis Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 12:52
          > hejka ja mam mieszkanie w bloku teraz kupilam i mam domek z
          > ogrodem wiec moje zdanie jest takie dom jest dobry na wiosne lato
          > w zimie kasa idzie na oplaty ogrzewanie a bloku sie nie martwie
          > sami grzeja i mam to w czynszu

          A wystarczyło kupić dom dobrze ocieplony, płaciłabyś za ogrzewanie
          proporcjonalnie (do powierzchni) więcej, niż w bloku.

          Mnie w bloku najbardziej brakuje siedzenia na świeżym powietrzu...
    • b-b1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 03.08.09, 23:03
      Mieszkanie w bloku jest najlepsze na świecie!!
      Całe swoje życie mieszkałam w blokach-różnych-małych dużych, starych nowych...a
      teraz od kilku lat mieszkam w domu(ale nie budowaliśmy-kupiliśmy)...i z czystym
      sumieniem moge napisac-chcę do bloku!!!!
      Nie potrafię się odnaleźć nie mam na nic czasu, po co mi ogród, jak chwili nie
      ma, aby w nim posiedziec-bo trzeba go podlewac przekopywać kosic..Po co mi
      cisza-jak do najbliższego sklepu ponad kilometr i nie ma czasu na spacerek po
      chlebek-trzeba samochodem, jak się zapomni. Dom pietrowy? Po co? Jak człek
      przyzwyczajony na jednym poziomie mieszkać , a pietro posprzatac trzeba..
      Przestrzen....ta....okna jak zaczynam myc jednego dnia, to drugiego jeszcze nie
      konczę...Ogrzewanie wartości wyjazdu w ciepłe kraje..
      ..a było mi tak dobrze..wszystko pod nosem-szkoła dla dzieciakow, sklepy, bank,
      poczta...a teraz ledwo zdążam przed zamknięciem i musze się sprężać...
      ..ale cóż-mój ukochany całe życie marzył, żeby domek miec i ogród, i cisze i
      swoją trawkę....to dałam sie namówić-choć na cieszenie się "dobrodziejstwami tej
      mieszkalności"bedzie czas chyba dopiero na emeryturze..
      Mam nadzieję, że Cie trochę pocieszyłamsmile
      • andrze.r 100% racji 08.08.09, 11:26
        Ludzie czasami się nie zastanawiają nad swoimi decyzjami domek jest dobry na weekend albo na wakacje a nie do codziennego mieszkania
      • valana Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 09.08.09, 01:05
        b-b1, jakbym o sobie czytał. Dopiszę do tego jeszcze mnogość różnorakiego
        robactwa, które radosnym pochodem wędruje sobie do środka. Oraz nieustanny w
        miesiącach ciepłych warkot kosiarek z sąsiednich posesji.
        Ale są i plusy: wyjście na dwór to kwestia chwili, dzieci można wypuścić bez
        ryzyka, że ktoś im sklepie maskę albo zajuma zabawki, nie słychać studentów
        piętro niżej itd.
        Chodzi jednak o to- że zacytuję klasyka- żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów.
    • nedzioza Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 03.08.09, 23:33
      Wiesz co? Ja tez się wychowałam w domku i po tej traumie juz
      wiedziałam, ze nigdy więcejwink)) ale syndrom 'owcy' może człowieka
      doprowadzić do poczucia, że może i on możewink))teraz widac taka moda!
      nie ulegnę jej (przynajmniej w najbliższym czasie), dzięki za
      pocieszenie, czekam na inne wpisywink)))
      • b-b1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 03.08.09, 23:46
        nedzioza napisała:

        > Wiesz co? Ja tez się wychowałam w domku i po tej traumie juz
        > wiedziałam, ze nigdy więcejwink)) ale syndrom 'owcy' może człowieka
        > doprowadzić do poczucia, że może i on możewink))teraz widac taka moda!
        > nie ulegnę jej (przynajmniej w najbliższym czasie), dzięki za
        > pocieszenie, czekam na inne wpisywink)))

        a....znaczy doświadczona już jesteś-to trzeba innych ostrzegać big_grin
        ...bo wszystko się takie kolorowe wydaje, jak się odwiedza znajomych , a dom-to
        pożeracz czasu i energii i do tego domu powinni dodawać gosposię big_grin
      • sikorka68 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 12:55
        nedzioza napisała:

        > Wiesz co? Ja tez się wychowałam w domku i po tej traumie juz
        > wiedziałam, ze nigdy więcejwink)) ale syndrom 'owcy' może człowieka
        > doprowadzić do poczucia, że może i on możewink))teraz widac taka moda!
        > nie ulegnę jej (przynajmniej w najbliższym czasie), dzięki za
        > pocieszenie, czekam na inne wpisywink)))


        Owszem, przy domku trochę roboty jest, ale nie wyobrażam sobie mieszkania w
        bloku. W tych nowych- to może, ale nie budowanych w czasach PRL-u. A i tak domek
        jest najlepszy.
        • majself Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 13:51
          Mieszkałam i w nowych blokach, i w starych. W nowych pękał tynk, bo ściany
          dopiero siadały, i drzwi nie chciały się domykać. W starych takich problemów nie
          było, sama teraz mieszkam w starym (wielka płyta z końca lat 80) i jedyne, co
          jest niefajne, to krzywe ściany. Ale to można łatwo zniwelować płytami g-k.
      • pensioner63 Wyścig szczurów czy miejsce dla siebie i rodziny 08.08.09, 20:21
        skiela1 napisała:
        > Najwazniejsze to sie umiec cieszyc z tego co sie ma.
        > Zawsze znajdzie sie taki, ktory ma wiecej. I co z tego...

        Zgadzam się z Tobą całkowicie. Niestety bardzo niewiele ludzi ma taką postawę
        życiową. Znaczna większość uczestniczy w wyścigu szczurów, ang. rat race,
        starając się zaimponować swoim sąsiadom i znajomym swoim bogactwem, tytułami lub
        stanowiskiem. A zawsze znajdzie się ktoś bogatszy lub mający nowszy samochód lub
        własną żaglówkę. W efekcie są oni skazani na wieczną frustrację i niepokój.
        Starają się sobie skompensować pisząc, że to co posiadają jest najlepsze na
        świecie i martwiąc się, że ktoś może ich przelicytować.
    • zettrzy Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 04.08.09, 00:27
      to juz innej alternatywy nie ma?
      ja mam alergie na domki skutkiem spedzenia dziecinstwa i wczesnej
      mlodosci w domku - no nie, pieknej willi z parkowym ogrodem wink ale
      co sobie kuchnia pomysle ile toto kosztuje, i jak ogranicza zwany
      lajfstajl, to tym bardziej kocham moj apartamentowiec

      i przerazenie mnie ogarnia ile razy pomysle ze kiedys trzeba bedzie
      wrocic do tej rodzinnej posiadlosci, i tracic do dwoch godzin w
      jedna strone zanim czlowiek dotelepie sie do jakiejs cywilizacji...
      nie, nawet jakbym miala mieszkac w bloku to tez bym wolala blok niz
      rozkosz mrowek wlazacych prosto z lasu do jadalni wink
    • marysienka-1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 04.08.09, 08:12
      26 lat mieszkałam w dommku jednorodzinnym.Nie narzekałam bo nie
      znałam zalet życia w bloku.Tak jak Ty odwiedzam znajomych w domkach
      i czasem czuję żal że i może my dalibyśmy radę.Ale jak ktos tu
      wcześniej napisał życie nie jest tak kolorowe -spędzone na tarasie z
      drinkiem i grilem w ogrodzie.Trzeba ciężko pracować i dbać o dom.Też
      kupiłam mieszkanie w bloku z lat 80-tych.Ale jakie to ma znaczenie?
      Komfort życia w miescie bloku przeszedł wszelkie moje
      marzenia.Jestem bardzo zadowolona.Pracujemy razem z mężem do 17 i
      nie mamy czasu na dom,często podróżujemy.Pamietaj że to mimo
      wszystko kazdego człeka bardzo indywidualna sprawa.
    • nedzioza Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 04.08.09, 09:39
      mieszkam w cywilizacji i ta cywilizacja jest moim żywiołem...
      zawsze byłam z tego dumna, że mnie usypia tylko terkot tramwaju lub
      romantyczny szus wind o północywink)) ale jednak zastanawia mnie ten
      pęd do zakupu własnego domu (w wlkp przynajmniej to epidemia.
      dziewczyny! dzięki za blokowe wsparcie mojego nadkruszające sie
      moralewink)) może jaki właścicel ziemski też się ujawni;P
        • b-b1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 05.08.09, 10:55
          skiela1 napisała:

          > "ale jednak zastanawia mnie ten
          > pęd do zakupu własnego domu"
          >
          > Ja to nazywam mania posiadania.
          > Bardzo chore zjawisko.

          WOW! A na jakiej podstawie ta diagnoza?
          Jesli mam volvo zamiast fiata-to już mania posiadania?
          Jeśli kupuję wranglery zamiast maverika-to tez już mania posiadania?
          Ludzie kierują się różnymi kryteriami w wyborze tego co mają/posiadają.
          Dla jednych mieszkanie w zupełności wystarczy-inni chca ciszy i zapewnienia
          lepszych warunków...chocby własnym rodzicom na starośc(powierzchnia)..
          Nie klasyfikuj tak ludzi, bo to nie fair.
          Na "manię posiadania" chorują ci,którzy chcą więcej i więcej i nigdy nie
          osiągają nasycenia mimo, że mają już dośc sporo.


          • skiela1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 05.08.09, 15:08
            Na "manię posiadania" chorują ci,którzy chcą więcej i więcej i nigdy nie
            osiągają nasycenia mimo, że mają już dośc sporo.

            A ja uwazam ,ze choruja tez ci,ktorzy za wszelka cene kupuja no bo
            sasiad/kolezanka/znajomi maja.
            Taka walka zbrojen.
            • b-b1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 05.08.09, 19:49
              skiela1 napisała:
              >
              > A ja uwazam ,ze choruja tez ci,ktorzy za wszelka cene kupuja no bo
              > sasiad/kolezanka/znajomi maja.
              > Taka walka zbrojen.

              Tu racji, Ci nie odmówię smile, fakt częśc ludzi obchodzi to co inni mają , ale
              nie nalezy wszystkich do jednego wora wrzucac-bo normalni(czyt. zdrowi) tez
              istnieją big_grin
      • zettrzy Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 05.08.09, 22:31
        ale jednak zastanawia mnie ten
        > pęd do zakupu własnego domu

        no jasne - jak sie soba nic nie reprezentuje to trzeba przynajmniej
        miec DOM; dla mnie ten ped wynika z polaczenia kompleksu nizszosci z
        materializmem najwyzszego stopnia
    • nedzioza Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 06.08.09, 19:12
      Tyle tylko, że moi przyjaciele maja swoje pasje, hobby i to nie jest
      tak, że żyją po to, by zarabiać li tylko na utrzymanie domu. Nie
      jest to 'killin' yourself to live' syndrom, dlatego też zastanawia
      mnie to, że jeszcze parę lat temu nie pomyśleli by o domku w
      suburbiach, a teraz taki właśnie mają. Nie jestem zazdrosna tylko
      okazuje się, że oni chyba dorośli a ja się bujamwink)) nie wspomnę o
      rodzinie i innych znajomych, którzy właściwie z domku zrobili
      zyciowe trofeum... to jest rzeczywiście komiczne i to mnie, o
      dziwo, nie niepokoi....
      • listopad2009 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 06.08.09, 20:00
        aha
        rozumiem, ze jak mieszkam w domku (od niecalego roku, wczesniej 32
        lata w blokach, wiezowcach itp) to juz mam manie posiadania, tak????

        bez sensu

        zawsze marzylam o mieszkaniu w domu
        mam kiepski samochod, bo mi zalezy zeby jezdzil, a nie
        zeby "wygladal", no ale najwazniejsze, ze mam "manie posiadania"

        czy mam hobby - a czy to kogos obchodzi?

        zauwazmy tez, ze w wielu przypadkach koszt budowy domu byl niewiele
        wiekszy lub nawet mniejszy niz wiekszego mieszkania "w miescie"

        ale czy to kogos obchodzi?

        nienawidze takiego szufladkowania, i nie swiadczy to o manii
        posiadania, tylko o "malosci" i "niskim poczuciu wartosci" tych,
        ktorzy oceniaja ludzi na podstawie posiadania lub nie domu

        • kamkow1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 10:41
          Daj spokój, to są ludzie nienormalni. Sam mieszkam w bloku i mi tam dobrze, i w
          życiu by mi do głowy nie przyszło zastanawiać się czy jestem modny czy niemodny.
          A niektórym chyba żal dupę ściska że innych było stać na zbudowanie sobie domu i
          teraz wymyślają farmazony...
          • meg303 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 11:27
            Jeśli kogoś stać na budowe domu bez większego wysiłku finansowego to ok. Ale
            jesli ktoś przez długi czas odmawia sobie wielu rzeczy, nie jeżdzi na wakacje
            itp to przecież bez sensu.
            Mieszkam w starej , ale pięknie wyremontowanej kamienicy w centrum miasta.
            Świeże pieczywo rano, gazeta w kiosku pod domem... A kiedy mam ochotę na zieleń
            to blisko jest piękny park.
            No ale zależy co kto lubi.
            Jakoś nie mam ciśnienia na dom.
            • kellss Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 11:33

              jeszcze nalezy zapytac, jaki wklad w budowe ww domow mieli rodzice tych mlodych
              ludzi....ja z mezem jestesmy sami, zdani tylko na siebie i kiedy porownuje
              poziom zycia moich znajomych, ktorzy maja od rodzicow: mieszkanie, jedzenie,
              sponsoring na agd i rtv, darmowe bawienie dzieci oraz zakup samochodu itp,to juz
              sie nie dziwie, ze ja w bloku, oni wlasne domy....jakby byli calkowicie na
              swoim, to na pewno mniej ludzi mialoby wlasne domy....
              • kamkow1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 13:41
                Tylko CO WAS TO OBCHODZI? Niech kto chce żyje sobie na długach, na swoim, za
                pieniądze rodziców czy z wygranej w lotto. Tak cię to ciśnie że komuś dom
                zasponsorowali rodzice? Jego fart. Czy naprawdę na codzień spotykacie ludzi
                którzy nachalnie pokazują wam że są "lepsi" bo mają dom, czy to po prostu takie
                małostkowe wynurzenia?
            • bbastek13 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 14:28
              meg303 napisała:

              > Jeśli kogoś stać na budowe domu bez większego wysiłku finansowego
              to ok. Ale
              > jesli ktoś przez długi czas odmawia sobie wielu rzeczy, nie jeżdzi
              na wakacje
              > itp to przecież bez sensu.

              o czym ty wogole piszesz ? a jak ludzie kupują mieskznia w blokach
              na kredyt na 35 lat to jest lepiej niz jak ktos sie zadluza na
              budowe domu ? kazdy kupuje co chce/na co go stac. A jak ktos kupuje
              cos tylko dlatego bo inni to mają i taka jest moda to jest naprawde
              nieszczesliwym czlowiekiem

              • jednorazowy3 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 20:31
                Dom ma szanse postac ponad sto lat.
                Jak ktos kupuje mieszkanie w bloku z lat 80, a blok byl "projektowany" na gora 70 lat to widac w co sie oplaca inwestowac. Ma to znaczenie szczegolnie w naszym kraju gdzie ludzie zadluzaja sie na cale zycie. To nie Ameryka, ze mozna sobie trzy domy w ciagu zycia kupic, omijajac oczywisce kilka procent spoleczenstwa, ktore sobie na to moze pozwolic smile.
    • kol.3 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 11:46
      Zawsze są chętni żeby się dowartościować cudzym kosztem. W Polsce gros ludzi
      mieszka w mieszkaniach ,czy to w blokach czy w lepszych lub gorszych
      kamienicach. Nasze domki jednorodzinne, które są chlubą niektórych rodzin, na
      Zachodzie uchodziłyby za bidę z nędzą, bo takie domki pełnią tam rolę naszego
      M-3 lub M-4.
      • koprofag4 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 12:00
        ja wybralem rozwiązanie pośrednie, to jest szeregowiec

        chciałem mieć KAWAŁEK zielonego (moi rodzice maja KAWAŁ i też mam
        traume z dziecinstwasmile

        ale kącik, żeby z wieczora wypic z przyjaciolmi browar czy odpalić
        jakiegos grilla wydaje mi się rozsądnym kompromisem

        inny plus to miejsce na oba samochody (jednak na osiedlach różnie z
        tym bywa, generalną zasadą jest ich permanentny brak)

        i jednak jest to miasto (żadne tam "suburbia" jak to ktos ladnie
        nazwal) - pełne media, asfaltowa droga, kilka minut z buta do
        piekarni, przychodni, przedszkole niedaleko - pewnie dlatego ziemia
        nie byla tania

        ale paru znajomych kupilo domy na tych nieszczesnych "suburbiach" -
        codziennie spedzanie kilku godzin w samochodzie (bo wszedzie daleko,
        a dzieciaki przeciez trzeba zawiezc do przedszkola czy na jakies
        inne zajecia) - coż tania ziemia to nie wszystko
      • rikol Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 18:31
        A gdzie tak jest na Zachodzie, ze wszyscy maja swoje domy i nie ma blokowisk?
        Blokowiska budowano po II wojnie swiatowej, bo trzeba bylo dostarczyc szybko
        duzo mieszkan (w wyniku zniszczen wojennych). Byl tez wtedy baby boom. Dzis tez
        sie buduje blokowiska, chocby we Francji, Anglii. Faktem jest, ze sa one czesto
        przeznaczane na mieszkania socjalne, ale nie jest tak, ze w bogatych krajach nie
        ma blokowisk. O ile dobrze pamietam, domy o najmniejszym metrazu w Europie ma
        Anglia: grubo ponizej 100 m kwadratowych. W Polsce natomiast ludzie buduja domy,
        bo praktycznie w ogole nie ma budownictwa panstwowego. Gdyby nie ludzie budujacy
        wlasne domy, Polacy dawno by sie podusili w prlowskich mieszkaniach. Deweloperzy
        buduja za malo, w dodatku zle zaprojektowane, bez placow zabaw, bloki sa gesto
        poutykane. Przejdz sie na osiedle wybudowane z PRL-u; sa duzo lepsze niz
        najnowsze osiedla. Sa tam szkoly, przedszkola, zielen; dziecko mozna w 5 minut
        doprowadzic do przedszkola. Dzis nikt o takie rzeczy nie dba.
        • koprofag4 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 09.08.09, 13:04
          ta część o osiedlach PRL-owskich...zgadzam się w 100%

          po prostu wtedy byla jakas wizja i współdziałanie różnych instytucji
          teraz każdy tylko patrzy jak się obłowić jak najmniejszym kosztem -
          gminy tylko żeby op...lić teren (najlepiej z ch...wym dojazdem, w
          końcu to nie nasz problem, kasę i tak zgarniemy), a deweloper tylko
          żeby jak najtaniej i najszybciej wybudować

          plany zagospodarowania przestrzennego (jeśli są) to jest jakaś
          kosmiczna często porażka

          porównajcie np stare osiedla jak zaspę czy przymorze w Gdańsku z
          tymi nowymi (Ujeścisko, Zakoniczyn)

          w Gdyni czy Olsztynie jest bardzo podobnie (te miasta znam, we
          wszystkich mieszkałem/mieszkam, więc mogę się na ich temat
          wypowiadać)
    • 4g63 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 12:25
      czytam wypowiedzi na tym forum i większość faworyzuje mieszkanie w blokowisku w klitce? czy to propaganda (kryptoreklama zalet mieszkań które jak wiadomo się nie sprzedają) czy naprawdę wolicie to od kawałka osobistej przestrzeni????
    • goodwater Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 12:25
      A ja całe życie mieszkam w bloku, ostatnio kupiliśmy ziemię i
      zamierzamy się budować. Dusimy się w mieście, przeszkadza mi, że w
      swojej klatce znam tylko sąsiadkę z mieszkania naprzeciwko. Nigdy
      bym nie powiedział, że mieszkanie w bloku jest obciachem, gardzę
      ludźmi, którzy tak uważają, aha nie znam wielu ludzi w moim wieku,
      którzy chcą mieć domek. Każdy powienien żyć tak jak chce.
    • delayla segment 08.08.09, 12:45
      Na razie mieszkam w domu rodzinnym - jest to segment z ogródkiem. Mieszkam w nim
      z rodzicami, bratem i dziadkami ze strony mamy. I oczywiście całym zwierzyńcemsmile.
      Myśl o tym, że w przyszłości miałabym zostać wciśnięta w BLOK mnie przeraża! Do
      tego stopnia, że czasami rozważam szalony pomysł zamieszkania ze swoją przyszłą
      rodziną z rodzicami (na osiedlu to baaaardzo popularne, gdyż ten segment jest za
      duży na 1dną rodzinę).
      Ale takie wizje szybko mi przechodzą i już rozglądam się za jakimś przytulnym
      segmencikiem w okolicywink.

      NIGDY DO BLOKU!...
      • regina75 Re: segment 08.08.09, 14:04
        Moja 5-letnia córka już nie wyobraża sobie mieszkania w bloku. Też,
        że dwa pokoiki (44m2) na 4-osobową rodzinę było trochę mało. Przy
        dzieciach dom to wielka swoboda, ale też dużo pracy, sprzątanie
        zajmuje sporo czasu, pielęgnacja ogródka również - to trzeba lubić.
        W bloku jest wygodniej, szczególnie jeśli ktoś dużo pracuje i wraca
        do mieszkania aby się przespać.
        A dom wymaga czasu, choć mile się odwdzięcza, gdy ciepło człowiek
        urzęduje w ogródku, dzieci na placu zabaw i we własnym basenie, zimą
        przy kominku.
        Tyle, że ja mam dom w mieście, więc blisko i do szkół, sklepów, itd.
        Jeśli miałabym być kierowcą dla moich dzieci i po bułki jeździć
        samochodem, to chyba wybrałabym blok i zbudowałabym domek letniskowy
        na wsi, na weekendy smile
    • majself Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 13:49
      Nie, blok to nie obciach. Niby dlaczego? Pokusiłabym się o stwierdzenie, że 3/4
      populacji Polski mieszka w blokach.

      Ja się wychowałam w domu jednorodzinnym ze sporym ogrodem. Rodzice się tam
      wprowadzili z bloków zaraz po ślubie. Mama, której pasją jest obecnie ogród, do
      teraz wspomina klepisko, góry gruzu i zbieranie stonki z ziemniaków. (Nie
      pytajcie, czemu Babcia posadziła tuż po budowie ziemniaki, bo nie wiem. To na
      dodatek były bataty.)

      Zdecydowaną zaletą domu jest to, że ma się mnóstwo miejsca na mieszkanie i na
      przechowywanie. Jak miejsca brakuje (np. jak rodzą się dzieci, zakłada się
      firmę), można dobudować kawałek albo zaadaptować pomieszczenia użytkowe na
      mieszkalne. Ogród, jeśli się lubi w nim pracować (wtedy można znaleźć czas),
      dostarcza dużo przyjemności i pozwala na relaks. Nie trzeba chodzić na basen,
      wybiegać psa, siedzieć w parku czy rozpalać grilla na balkonie. Wady? Koszty
      utrzymania domu (spore), ciągle coś do zrobienia (remonty, bieżące prace
      przydomowe i ogrodowe, sprzątania sporo), bywa, że upierdliwi sąsiedzi.

      Teraz mieszkam w bloku. W ogóle od początku studiów mieszkam w blokach. Nie
      uważam, żeby to był obciach - dla dwóch osób 40-50 m2 to aż nadto. Obciachem są
      sąsiedzi, którym wydaje się, że mieszkają sami - hałasują, wyrzucają śmieci
      przez okna, trzepią dywany na balkonie. Ale to obciach dla nich, nie dla mnie.
      Ja się cieszę tym, co mam - a mam duże, śliczne mieszkanie świeżo po remoncie, w
      bloku z lat 80. Cieszę się tym, co mam, czego i Tobie życzę.
    • morand1 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 13:53
      Na prawdę nie powinnaś się tym przejmować. Mieszkania w wielkiej płycie są coraz bardziej na topie i można z nich wykrzesać interesującą przestrzeń. Zwłaszcza, że dużo lepiej są rozplanowane przestrzenie między "blokami", jest więcej miejsca i zieleni. Popatrz na tzw. współczesne kompleksy apartamentowców: brzydkie, bardzo blisko siebie, ogrodzone jak twierdze, nie ma tzw. przestrzeni otwartych.
      Na zakończenie dodam, że przejmowanie się opiniami innych na temat własnych upodobań i preferencji do niczego nie prowadzi. Ważne abyś się dobrze czuła taka jaka jesteś i w takiej przestrzeni w jakiej Cie się podoba. A wszyscy dookoła i tak bardziej przejmują się swoimi sprawami niż zastanawianiem się, czy mieszkasz w bloku czy nie. Głowa do góry i luz.-)
      • kasiolin Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 19.08.09, 20:58
        zgadzam się co do zieleni wokół bloków, szkól, przedszkoli i czesto też lepszych
        rozkładów mieszkań w blokach w płycie, ale niestety sąsiedzi to często tam
        problem. Sama mieszkam co parwda w nowym bloku, ale wciśniętym w bloki z płyty i
        niestety ustawicznie na trzepakach wokól bloków pełno jest "pijaczków co prawda
        trochę starszawych, ale są, młodych ludzi odzianych w dresach, młodziezy, któ®y
        siedzi przy trzepaku, popija piwo i nie przebiera w słowach. Sama jestem
        dzeckiem wychowanym w tzw bloku z płyty i wiem, pamiętam sąsiadów - naprawdę
        różnych, jednak pijaństwo i przemoc w wielu mieszkanaich było normą. Wielu
        oczywiscie mieszkało tam bardzo przyzwoitych ludzi. Prawda jest taka, ze w
        nowych blokach już mieszkaja inni ludzie, nie mówiąc o domach, choć w każdym
        miejscu moze się znaleźć np jakiś upierdliwy sąsiad. Ja wychowana w bloku chyba
        jednak wolę dom, na arzie mnie nie stać na niego, ale z czasem... I wcale nie
        musi on być tak bardzo kosztowny... Nie bardzo rozumiem po co ludzie kupuja
        wilekei działki, przecież do mieszkania wystarczy mała działka a jak ktoś chce
        sadzić wazrywa i mieć mnóstwo przstrzeni to niech sobie kupi działkę
        rekreacyjną. Nigdzie na świecie przecietni ludzie nie kupują do postawienia
        domów działek 1500 m i więcej...
        • nedzioza Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 19.08.09, 21:26
          zgadzam się co do tego, że nowe bloki są umieszczone tam gdzie można
          czyli najczęsciej w nieciekawych okolicah. u nas na naszej płycie
          nowe bloki wściśnięto (dosłownie) miedzy szosę a śmietniki i jakiś
          stary budynek (squat). no koszmar po prostu!!! a co do sąsiedztwa to
          w mojej płytce mam samych cichych i spokojnych sąsiadów (serio)
          czego nie moge powiedziec o czasie kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie w
          nowym domu (pod nami mieszkał imprezowy dresiarz) a obok para co
          namietnie kłóciła sie w nocy (łacznie z przyajzdem policji) tak, że
          nigdy nie wiesz gdzie trafisz!!! wink))
    • zewszad_i_znikad Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 13:55
      Moje mieszkania: 0-1 lat 4-pokojowe (przerobione z 3-pokojowego
      przez wykup fragmentu korytarza) w bloku z całą zgrają wink rodziny, 1-
      5 lat 1-pokojowe w kamienicy, od 5. roku życia 3-pokojowe w bloku.
      Początkowo z rodzicami, po śmierci taty tylko z mamą, obecnie
      mieszkam sama. Szczerze mówiąc czasami brakuje mi miejsca - mam
      szalone ilości książek (ponad 1000, jak sądzę) i płyt, a także
      słabość do bibelotów, drobiażdżków (ogólnie nie lubię "chłodnego
      nowoczesnego stylu"), nie mogłabym się też pozbyć pluszowych zabawek
      (w tym tygryska lat 26). Tym niemniej na domek na pewno bym się nie
      zdecydowała. Po pierwsze koszty, po drugie nie zamierzam zakładać
      rodziny ani ogólnie z nikim się wiązać, więc sprzątanie domu byłoby
      całkowicie na mojej głowie. Więc mimo braku miejsca chwalę sobie
      mieszkanie w bloku. Trochę buraków jest, ale na pewno nie jakieś
      menelstwo, poza tym w ciągu ostatniego roku nareszcie doczekaliśmy
      się wymiany skrzynek na listy (były tak zniszczone, że można się
      było o nie pokaleczyć; niektóre - w tym moja - bardzo ciężko się
      otwierały) i wind (dawniej problem polegał na tym, że winda
      towarowa - jedyna, którą można wygodnie zwieźć/wwieźć rower - mimo
      swego prymitywizmu miała jakiś czujnik, który nie pozwalał ściągnąć
      windy, jeżeli wewnątrzne drzwi do tylnej części były otwarte). Na
      pewno nie chciałabym mieszkać w apartamentowcu - no dobra, taki, w
      jakim mieszka moja mama - z zamykanym podwórkiem - to jeszcze, ale
      za nic na świecie nie chciałabym mieszkać na strzeżonym osiedlu.
      Czułabym się jak w więzieniu. Nie widzę nic wstydliwego w mieszkaniu
      w bloku. Domy są normalne i bloki są normalne, nie dajmy sobie
      wmówić, że brak własnej willi to niezaradność.

      PS. co do żądzy posiadania.
      Ja powiedziałabym tak: żądza posiadania to kupowanie rzeczy niezbyt
      potrzebnych. Nie jest żądzą posiadania budowa domku, nie jest żądzą
      posiadania wymiana samochodu na lepszy. Natomiast owszem, jest w
      moim odczuciu głupim snobizmem kupowanie np. Rolexa, jeżeli dobrej
      jakości zegarek można kupić zapewne kilkadziesiąt razy taniej. Jest
      głupim znobizmem kupowanie ohydnych torebek LV, skoro "zwyczajne"
      lokalne firmy produkują torby nie gorszej jakości i o wiele
      ładniejsze. Ale to moje zdanie, nie twierdzę, że to obiektywna
      prawda i nie twierdzę, że obiektywizm w ogóle istnieje.
    • tentimenti zalety domu są nie do pokonania 08.08.09, 14:38
      1. Wychodze w pizamie na kawe do ogrodu i slucham strumienia.
      2. Moje dziecko biega na bosaka po trawie i nie wdepnie w psie odchody.
      3. Moje dziecko ma swoje kąciki, przestrzenie tylko dla siebie.
      3. Moge wyjsc z domu w brudnych spodniach, bo wlasnie robilam makaron.
      4. Moge zapalic ognisko w kazdej chwili i popatrzec na ogien.
      5. Nie slysze klotni sasiadow - tych obok, czy na dole, czy na gorze.
      6. W zimie moge odsniezyc i zbudowac balwana.
      7. Mam wlasne owoce z krzaka i drzewa.
      8. Mam wlasny kawalek nieba.smile
      • zettrzy Re: zalety domu są nie do pokonania 08.08.09, 15:58
        > 1. Wychodze w pizamie na kawe do ogrodu i slucham strumienia

        ten dom stoi gdzies na odludziu, 50km do najblizszego sasiada?

        czytam te wpisy o ciszy w domu, w opozycji do halasu w budynku...
        coz ja sama ciagle dzwonie na policje ze skarga na halasy z domku po
        przeciwnej stronie ulicy (mieszkam w duzym budynku otoczonym domkami
        jedno- i dwurodzinnymi); hobbyste-bebniste udalo sie uziemic przez
        kilka kar pienieznych za zaklocanie spokoju, ale co zrobic z hordami
        jak to ktos okreslil menelstwa ktore prawie codziennie wpada tam z
        wizyta i przez 10 minut okolo 3 rano budzi cala okolice wsiadajac do
        samochodow?
        klotnie i awantury tez slychac, mimo ze ten dom stoi po przeciwnej
        stronie ulicy - po prostu glosne towarzycho tam mieszka

        cisza i duzo miejsca w domu to atrybuty zycia na tradycyjnej wsi, a
        nie w domu, bo dom moze stac w srodku gesto zabudowanej miejscowosci
        i byc rownie (albo bardziej) glosny oraz pozbawiony przestrzeni niz
        mieszkanie
        co do palenia ogniska, to tez byla w okolicy jedna taka dwa lata
        temu, straz pozarna zniszczyla ja karami za powodowanie zagrozenia
        pozaru, i nie pomoglo ze palila te ogniska na swoim wlasnym
        podworku
        a juz perspektywa wlamania, kiedy sie wyjezdza na wakacje, to brr -
        ze dom jest chwilowo pusty widac z daleka, ale mieszkanie? jak
        potencjalny wlamywacz moze ustalic ktore jest wlasnie puste?

        wiec w sumie, "zalety domu" to raczej zalety mieszkania na odludziu,
        bo dom wsrod innych domow ani jednej z tych zalet nie posiada
        • anaisanais96 Re: zalety domu są nie do pokonania 08.08.09, 16:40
          ja wychodzę również na kawkę rano w piżamiesmilei uwielbiam to ! nie mieszkam na
          wsi ale pod poznaniem w 30 tys mieście, gdzie jest raczej gęsta zabudowa. a
          chodzenie w piżamce jest możliwe ponieważ teraz jest taka "moda" żeby odgradzać
          się od sąsiadów pergolami gdzie się dawink i w ten sposób nikt mnie nie widzi, a
          przynajmniej tak mi się wydajesmile

          od urodzenia mieszkam w domu jednorodzinnym i nie wyobrażam sobie by latem czy
          wiosną nie posiedzieć sobie na ogródku!
        • tentimenti Re: zalety domu są nie do pokonania 08.08.09, 20:23
          1. Masz chyba pecha. Mieszkam 20km od stolicy, w miescie powiatowym smile, mam
          dzialke 2 tys mkw, zywoploty z glogu w ktorym buszuja ptaki. Do sasiadow mam ok
          20m.
          2. Pale ognisko regularnie i jakos niczego nie spalilam do tej pory.
          3. Jesli chodzi o wlamanie smile, mamy swietnych sasiadow - a jak oni sami nam
          powiedzieli - dobry sasiad lepszy niz brat.

          Z tego co piszesz, to strasznego masz pecha. Wspolczuje.
    • elphame Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 15:13
      Przez 26 lat mieszkałam w bloku, ale każdy weekend, całe wakacje,
      ferie i święta spędzałam u babci na wsi i zawsze marzyłam że też
      będę miała swój kawałek nieba smile
      teraz mieszkam w domku 12 km od większego miasta, w którym pracujemy
      oboje z mężem i nigdy nie wróciłabym na stałe do bloku smile
      mamy świeże powietrze, mieszkamy pod lasem a niedaleko jest do
      jeziora, teraz oczekujemy na narodziny dziecka i myślę że łatwiej
      będzie nam go wychowawać tutaj smile
      jednak czasami brakuje mi tego "życia" w bloku, hałasów zza ściany,
      krzyku dzieciaków pod blokiem wink ale wtedy wpadam na chwilkę do domu
      i nacieszona gwarem blokowego mieszkania wracam do mojego spokojnego
      zakątka na ziemi smile
      pozdrawiam wszystkich cieszących się życiem czy to w bloku czy w
      domku wink
    • xolaptop Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 16:09
      Mnie zastanawia inna sprawa. Nie wiem, ile masz lat ani ile lat mają Twoi
      znajomi, jednak ... wiem, ile kosztują domy, szczególnie te w dużych miastach
      albo stojące w pobliżu dużych miast.
      Zakładam, że znajomi są w okolicach 30-stki, a więc przepracowali w życiu
      maksymalnie 5 - 10 lat. W przypadku kobiet, jeśli mają dzieci, jest to jeszcze
      krótszy czas. Dodatkowo, pierwsze lata zawodowego życia nie polegają na tym, że
      jest się prezesem KGHM.
      Jakie z tego wnioski? Albo owi znajomi wydali na zakup domu pożyczone pieniądze
      albo pieniądze otrzymane od rodziny, a wiadomo, wydawać cudze pieniądze każdy
      potrafi. Wygląda więc na to, że ci znajomi są biedni, jak mysz kościelna, a
      jeśli zamiast zarobić dostali fundusze od rodziny, to jeszcze gorzej o nich
      świadczy, bo z tego by wynikało, że nie są nawet na tyle niezależni, aby wziąć
      kredyt.
      • anaisanais96 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 16:48
        o rany! jak mnie wkurza gadanie takich ludzi jak ty! dlaczego tak żle ocenia się
        ludzi którzy dostali pieniądze od rodziny np. na budowę domu? jeśli rodziców
        stać na taki gest to dlaczego nie mają pomóc dzieciom. jeśłi ja słyszę że
        rodzice komuś coś zafundowali to najwyżej mogę mu zazdrościć, że ma trochę
        łatwiej w życiu.
        dlaczego ludzie uważają, że jeśli ktoś nie haruje całe życie żeby się dorobić
        małego maieszkanka tylko coś mu przychodzi łatwiej to od razu jest gorszy.
        wydaje mi się że przemawia przez ciebie zazdrość.
        • xolaptop Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 09.08.09, 11:08
          Czy dorośli ludzie, szczególnie ludzie po założeniu własnej rodziny, powinni być
          samodzielni? Wobec tego na czym polega samodzielność dorosłych ludzi, jeśli nie
          muszą być samodzielni w tak podstawowej sprawie, jak zapewnienie sobie dachu nad
          głową? Mam na myśli zdrowych, dorosłych ludzi, bo w przypadku inwalidów brak
          samodzielności jest uzasadniony.
    • qwertura Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 18:48
      Dlaczego w ogóle przejmujesz się tym, co ci nowobogaccy plotą? Mieszkaj sobie w bloku i radzę Ci, zmień znajomych na jakichś normalnych ludzi.
      A forumowicze, którzy tutaj się chełpią swoimi domami, pisząc "nie wyobrażam sobie, żebym mógł/mogła mieszkać w bloku", powinni ruszyć trochę wyobraźnią. Wy sobie nie wyobrażacie, a inni sobie wyobrażają i mieszkają w bloku. Rzecz gustu i wyboru. Więcej tolerancji, drodzy Rodacy smile
      Pozdrawiam nedziozę i innych "blokowiczów" smile

      PS. Specjalnie nie piszę, gdzie mieszkam, bo to nie ma znaczenia smile
    • nedzioza Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 19:34
      Bloki vs domki wywołały sporą dyskusję, co oznacza, że jednak tam
      gdzie mieszkamy ma znaczenie i czy tego chcemy czy nie jesteśmy
      czasem oceniani przez pryzmat miejsca rezydencji. Dzięki wpisom
      wiać, że bloki mają zwolenników (co mnie cieszy)choć i domki nieźle
      się trzymają. Co do moich znajomych to większość kupiła domki na
      kredyt plus pomoc rodziny, choć i jest tak, że jeden z nich
      wybudował dom i wyposażył go BEZ KREDYTU!!! Ale to człowiek bardzo
      zaradny w własną firmąwink)) A nasza grupa wiekowa to lekko powyżej
      30 ;P Jak widać można i tak... Ja umacniam się w przeświadczeniu, że
      mieszkanie w moim bloczku otoczonym zielenią i pięknymi widokami z
      okna (6-te piętro)jest fajne. A kawę rano pijam na balkonie wśród
      świergotu ptaków wink)) Pozdrawiam
    • akle2 Re: DOM czy BLOK? Gdzie mieszkacie? 08.08.09, 20:05
      Wiesz co? Wstydziłabyś się.
      Równie dobrze możesz zapytać czy do sukni lepsze będą perły czy diamenty?!
      Tyle ludzi nie ma gdzie mieszkać bo w życiu nie zarobi na własne mieszkanie nawet ich trzecie pokolenie, a w oczach banku są niewiarygodni bo pracują dorywczo lub na zlecenie a nie na etat na czas nieokreślony; ludzie gnieżdżą się na kupie albo płacą po dwa tysiące czynszu wynajmując od obcych a ta narzeka!
      Przepraszm, nie chcę Cię obrażać, ale z niesmakiem przeczytałam ten wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka