chyba.jest.kiepsko
22.05.10, 23:22
od pewnego czasu podoba mi sie naprawde fajny facet- przystojny,
madry, bystry, zabawny i mialam okazje blizej sie z nim poznac na
imprezie i oczywiscie przesadzilam z alkoholem(nie wypilam duzo z
kmolezanka ale ze drobne jestesmy to jednak niewiele potrzeba) i
porazka na calego ledwo na nogach sie trzymałam, do rytmu nawet nie
tanczylam, belkotalam od rzaczy i mase innych 'przypalow' zrobilam
da sie z tego jakos wybrnac?niby fajnie sie bawilam, normalnie to
bym sie z tego smiala:D tyle, ze jakie ja zrobilam na nim
wrazenie..fatalne..mialyscie kiedys takie sytuacje? ja bym sie
chetnie pod ziemie zapadla(nie bede tu pisac co wyrabialysmy)czy juz
naprawde zadnych szans nie mam;)czy mezczyzni jednak rozumieja, ze
czasem mozna z alkoholem przesadzic, czy juz na poczatku jestem
skreslona? i jakie Wam sie smieszne sytuacje przytrafily w stanie
nietrzezwosci przez ktore bylo wam bardzo wstyd?:) pocieszcie;)