Dodaj do ulubionych

Projekt Cipek

07.06.10, 18:09
Zeby bylo jasne - Cipek to moj wlasny osobisty bezdomny kot,
poczatkowo zwany Cipka, jednak po sprawdzeniu plci stanelo na
Cipku:/

Wiec jako ze zmienilam lokum, Cipek pozostal bezdomny i nie
widzialam go tydzien.
Zobaczylam bidoka dzis i ledwo poznalam - wychudzony, zabiedzony,
steskniony:(
Serce mi sie pokroilo i mam w dupie administracje mieszkania, w
dupie alergie na kota - Cipek dzis sie do mnie przeprowadza.
Na rece go nie wezme, bo to kocur dziki i podrapie, wiec perfidnie
zaplanowalam caly projekt.

Zapatrzylam sie w cala paczke szynki i po nocy, przekupujac
kawalkami szynki, Cipka do nowego lokum zaprowadze.

Obstawiajcie, da sie przeprowadzic czy nie?
(jutro zdam relacje;)
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:13
      Znajdz spory mocny karton wloz do niego nieco szynki i wieczorem
      ustaw go niedaleko Cipka. Gdy Cipek wejdzie do kartonu rzuc sie,
      zamknij karton i dobrze go trzymaj, bo takie male Cipki sily maja od
      cholery. Wiem, bo Cipkow mialam dwoch i jedna Cipke ;)
      Karton na zlaczach oklej tasma, bo ten maly potwor wszystko rozwali.
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:19
        Ty na serio mowisz? Tak go przemoca potraktowac? A on mnie za to nie
        znienawidzi?

        Myslisz, ze po dobroci za szynka nie pojdzie?:/
        • marguyu Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:22
          Moze ponienawidzi tak z pol wieczora, ale jak to chlop, minie mu
          przy dobrze wypelnionym korytku ;)

          Znam te skurczybyki na pamiec, cale zycia bylam na ich miaukniecie i
          wiem, ze zlapanie poldzikusa rowna sie wybuchowi malej bomby
          odlamkowej (ze wzgledu na liczne obrazenia).
          • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:08
            Ja sprobuje z ta szynka jednak... Wizja niesienia oszalalego kota w
            kartonie przez dwa kilometry mi sie nie widzi;)
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:20
        Bo on dziki jest, ale po ilus tam tygodniach karmienia sypial w starym
        mieszkaniu u mnie na sofie i nawet sie wyciagal na plecach do
        glaskania po brzuszku....
        • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:23
          cafem napisała:

          > Bo on dziki jest, ale po ilus tam tygodniach karmienia sypial w starym
          > mieszkaniu u mnie na sofie i nawet sie wyciagal na plecach do
          > glaskania po brzuszku....

          Nie wiem czy jest sens brać go siłą jeśli będzie kotem dochodzącym. Bo takim
          będzie, jeśli dobrze zrozumiałam...?
          Będziesz go wypyszczała?
          To Twój pierwszy Cipek?
          :)
          • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:32
            No bedzie caly czas na dworze siedzial, albo na tarasie. Spac moze
            na sofie, sofy mam dwie.
            Wokol masa trawnikow i zakamarkow, ja we wsi zapadlej mieszkam, choc
            teraz mocno w centrum...

            Pierwszy Cipek w zyciu. Ale przez tydzien stesknilismy sie za soba
            jak cholera:/
            • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:35
              cafem napisała:

              > No bedzie caly czas na dworze siedzial, albo na tarasie. Spac moze
              > na sofie, sofy mam dwie.
              > Wokol masa trawnikow i zakamarkow, ja we wsi zapadlej mieszkam, choc
              > teraz mocno w centrum...
              >
              > Pierwszy Cipek w zyciu. Ale przez tydzien stesknilismy sie za soba
              > jak cholera:/

              Ciachnęłabym go na Twoim miejscu zanim go znielubisz za znaczenie w domu :(.
              No i nie będzie ryzyka, że wkrótce stado Cipków i Cipek będzie się kręciło wkoło.
              Weź go na szyneczkę. Albo lepiej na jakąś puszkę kocią, zdrowiej ;).
              Nie na siłę, bo się zniechęci.
              I czekamy na foty Cipka :).
              • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:43
                Spal u mnie przez trzy tygodnie i nic nie zaznaczyl - taras byl tez
                dzien i noc otwarty, tak ze mogl sobie zawsze wyjsc.

                W domu same antyki skorzane byly, nic nie zadrapal... Grzeczne kocie;)
                • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:48
                  cafem napisała:

                  > Spal u mnie przez trzy tygodnie i nic nie zaznaczyl - taras byl tez
                  > dzien i noc otwarty, tak ze mogl sobie zawsze wyjsc.
                  >
                  > W domu same antyki skorzane byly, nic nie zadrapal... Grzeczne kocie;)

                  Do czasu ;).
                  Poczuje się bardziej u siebie zaznaczy swój teren :).
                  • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:05
                    Nic nie zaznaczy. Niech tylko sprobuje, skonczy sie losos i szynka:P
                    • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:10
                      cafem napisała:

                      > Nic nie zaznaczy. Niech tylko sprobuje, skonczy sie losos i szynka:P

                      Oj, mam nadzieję, że żartujesz. Niestety, znam sporo takich przypadków gdy
                      kocio lądował bezpowrotnie na dworze właśnie za posikiwanie. A wystarczyło
                      wykastrować...
                      I kotu lżej, i człowiekowi.
                      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:19
                        Sikac moze na dworze, taras bedzie zawsze otwarty:)
                        • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:27
                          cafem napisała:

                          > Sikac moze na dworze, taras bedzie zawsze otwarty:)

                          To pięknie, tylko, że to nie chodzi o zwykłe sikanie a znaczenie swojego terenu,
                          strzykanie moczem po ścianach. Taras może być sobie otwarty, niekastrowany kot
                          będzie obsikiwał ściany w domu :).
                          • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:32
                            Poradzimy sobie z Cipka jakos;)

                            Ja go nie moge tak glodnego samotnego zostawic.
                            • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:47
                              cafem napisała:

                              > Poradzimy sobie z Cipka jakos;)
                              >
                              > Ja go nie moge tak glodnego samotnego zostawic.

                              A dlaczego wykastrowac go nie możesz? :)
                              • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:56
                                Pewnie i moge, ale u nas nie ma weterynarza w wiosce. Zreszta
                                lekarza zwyklego tez o tej porze roku nie uswiadczysz.
                                Tak naprawde zywej duszy nie uswiadczysz...
                                Transportu publicznego tez niejako nie ma...

                                Poczekaj, daj mi pomyslec i przemyslec. Ja na razie kotu zycie
                                ratuje, jest wieczor, wlasnie kombinuje, jak kota do mieszkania
                                przemycic, a Ty mi juz niemalze wizyte u weta umawiac kazesz...:/
                                • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:15
                                  cafem napisała:

                                  > Pewnie i moge, ale u nas nie ma weterynarza w wiosce. Zreszta
                                  > lekarza zwyklego tez o tej porze roku nie uswiadczysz.
                                  > Tak naprawde zywej duszy nie uswiadczysz...
                                  > Transportu publicznego tez niejako nie ma...
                                  >
                                  > Poczekaj, daj mi pomyslec i przemyslec. Ja na razie kotu zycie
                                  > ratuje, jest wieczor, wlasnie kombinuje, jak kota do mieszkania
                                  > przemycic, a Ty mi juz niemalze wizyte u weta umawiac kazesz...:/
                                  >
                                  >
                                  Bardzo daleka jestem od kazania Ci czegokolowiek :).
                                  Pytam z ciekawości. Takie kosmiczne argumenty przeciwko kastracji kota zdarzyło
                                  mi się słyszeć, że nic mnie nie już dziwi aczkolwiek wciąż ciekawi ;).
                                  Ja myślę, że on poradziłby sobie, utrata życia mu nie grozi - lato się zaczyna,
                                  gorzej takiemu kotu zimą. Miło jednak, że będzie miał u Ciebie pełną michę,
                                  jakbyś jeszcze odjajczenie, odrobaczenie, odpchlenie mu zafundowała - byłoby
                                  super :).
                                  Kciuki za pomyślną przeprowadzkę Cipka :).
                                  • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:30
                                    Biedactwo zima tak cierpialo, u nas zima trwa 6 miesiecy w roku,
                                    snieg ostatnio jeszcze tydzien temu spadl... futro mialo toto jak
                                    niedzwiedz, ale czasem do mnie przylazil i sie chowal pod lawe...
                                    U mnie ogrzewanie podlogowe, to sie na kaflach wygrzewal - potem juz
                                    tu nie mieszkalam, wiec znow marzl na mrozie:/
                                    Potem znow na miesiac wrocilam i wtedy zaczela sie nasza przyjazn...
                                    i teraz znow sie przeprowadzilam, tym razem na dluzej;)
                                    I Cipka bedzie miala u mnie swoja sofe (wlasnie spi obok mnie, bo ja
                                    w tym starym mieszkaniu jestem;)
                                    • grassant Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:02
                                      nie wystarczy Ci dokarmiac go regularnie?
                                      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:14
                                        Ja juz nie mieszkam tam, gdzie on. Nie usmiecha mi sie wchodzic
                                        codziennie 200m w pionie, w dlugosci 2km, po to, zeby kotu dac jesc.
                                        • grassant Re: Projekt Cipek 08.06.10, 22:11
                                          cafem napisała:

                                          > Ja juz nie mieszkam tam, gdzie on. Nie usmiecha mi sie wchodzic
                                          > codziennie 200m w pionie, w dlugosci 2km, po to, zeby kotu dac
                                          jesc.

                                          mozesz powoli skracać dystans o 10-20m :)
    • figgin1 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:13
      Koty to uparte bydlaki, więc nie wiadomo. Trzymam kciuki :)
    • sundry Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:18
      Trzymam kciuki, piękne imię.Pokaż fotkę kota jak już go schwytasz:)
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:30
        Do fotki to ja go lapac nie musze - fotka sprzed dwoch tygodni, jak jeszcze nieschudniety byl:

        https://x.garnek.pl/ga965/25de963d7c1d2a10040633a2/10040633.jpg
        • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:38
          Z foty istny Cipek! :).
          Mleka to on tam nie dostaje, prawda?
          • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:44
            Jogurt wcina, az sie trzesie.
            Juz mnie pouczyli, coby Cipka mlekiem nie karmic:D
    • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:19
      Znaczy co? Będzie rezydentem w Twoim domu? :)
      Na stałe? Na amen? :)
      • marguyu Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:24
        cafem, à propos alergii na koty, to mozesz przejsc kuracje
        zastrzykami.
        Moj maz tez mial, kuracje przeszedl i wszystko bylo w porzadku.
        Ale on nie mial wyboru :)
        • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:06
          Eh, nauczylam sie myc porzadnie rece po kazdym glaskaniu; oczy mi
          troche puchna (i bym je ze swedzenia wydrapadc mogla), ale przezyje;)

          Zastrzykow boje sie panicznie:P
    • hermina1984 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:22
      no trochę na Cipkową niezależność wpłyniesz...zmienisz mu miejscówę i pewnie
      będzie musiał biedak nowe kotki wyrywać ;),albo tłuc się z jakimś samcem alfa o
      władzę :P
      powodzenia,daj znać co i jak.
      • marguyu Re: Projekt Cipek 07.06.10, 18:43
        cafem,
        Widze, ze Cipka niedlugo medziesz mogla wykastrowac wiec zrob to.
        I nie sluchaj durniow opowiadajacych o nieszczesliwym zyciu
        kastrowanych kotow, bo kazdy madry wetzrynarz tobie powie, ze
        wykastrowany kot jest mniej zestresowany, bo o wiele slabiej glos
        natury slyszy. Swoja droga to dziwbe, ale wyglada na to, ze samce
        maja uszy na jajach, bo jak sie je wykastruje to slabiej slysza ;)
        • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:09
          Kuzynka ostatnio psa (krowe*) wykastrowala, jak jej faceta przez
          pokrzywy przeciagnal i biedny facet calego geba mial w bablach:D

          *bydle 58 kilo wazy
    • mahadeva Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:09
      nazwalabys go jakos ładniej... moj mniejszy kot z piwnicy nazywa sie Satori :)
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:18
        Jak to?
        Cipka/Cipek to przeciez takie ladne imie!

        Z angielskiego pussy to wlasnie kociak.
        Poza tym to kot szwajcarski i polskiego nie rozumie:P
    • lacido Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:51
      a nie lepie surowym miechem np kurczakowym?
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 19:53
        A to mozna kota surowym karmic?
        Ja mu najczesciej surowe wedzone daje. On je, co i ja;)
        • lacido Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:03
          wg weterynarzy dobrze mięso wcześniej sparzyć, choć ja dawałam surowe i kocica
          miała obłęd w czach na widok fileta z kurczaka :)
          • marguyu Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:07
            Albo rybe surowa.
            Niektore za nia szaleja. Najgorsze bylo to, ze Kukus grafa zgrywal i
            jadl 'raczka'. Nadziewa zarcie na pazurek, podnosil do pyszczka, a
            co zostalo na lapce strzepywal tak energicznie, ze resztki kociego
            zarcia mialam do wysokosci poltora metra.
            Co ja sie naszorowalam, ale nie dalam rady drania dozwyczaic od tych
            dobrych manier.
          • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:07
            O! Dobra rada, bede tak mu dawac.
            Wczesniej gotowalam mu kurczaka, a ze ja gotuje bez soli, to zarl jak
            dziki:D
            • lacido Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:47
              to jeszcze dodam, że kotu moich rodziców odbiera resztki instynktu
              samozachowawczego na widok jajka na twardo :)
              • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:55
                Widze, ze Ty sie znasz na sprawie;)
                Co jeszcze kot lubi jesc?
                • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 21:02
                  cafem napisała:

                  > Widze, ze Ty sie znasz na sprawie;)
                  > Co jeszcze kot lubi jesc?
                  >
                  >
                  Wprawdzie nie do mnie pytanie, ale Ci odpowiem ;).
                  Jest coś za czym zabija się każdy kot - tuńczyk z puszki w sosie własnym :).
                  Proponuję zaserwować od czasu do czasu jako smakołyk raczej, bo to średnio
                  zdrowe, ale za to baaardzo smakowite ;).
                  Nie wiem czy ktoś już napisał - surowe mięsko warto przed podaniem przemrozić.
                  • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 21:09
                    Takiego tunczyka mu czesto serwowalam. I jogurt naturalny,
                    codziennie;)
                    Do tego szynki, gotowane mieso z zupy (kurczak albo jakas wolowina),
                    ostatnio mi pol porcji mojej watrobki zezarl.
                    I jeszcze wedzonego lososia mi wyzera, to chyba jego ulubione;)
                    • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 21:13
                      Z wędzonym to bardzo uważaj - mnóstwo soli, a koty mają wrażliwe nerki, takie
                      jedzonko odbija się potem kotu na starość, bardzo boleśnie :(.
                      To samo mięso z zupy - lepiej takie bez jakichkolwiek przypraw.
                • grassant Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:04
                  cafem napisała:

                  > Co jeszcze kot lubi jesc?
                  >
                  wątróbki drobiowe i makrele
                  • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:16
                    Lubi i wątróbki i makrelę :).
                    A moje dzieci lubią żelki. I jakby mogły żyłyby tylko nimi. Na szczęście
                    decyduję co jedzą, a więc pośrednio decyduję o ich zdrowiu.
                    Wątroba to w organizmie magazyn wszelkich toksyn, ostrożnie z karmieniem
                    wątróbką. Aaa... Dużo surowej wątróbki to zwykle biegunka u kota :). Makrela
                    jest wędzona, a więc słona, ja nie dawałabym jej w ogóle.
                    To nie jest tak, że kot może jeść tylko najlepsze mięso drobiowe, np. kurze
                    cycki czy poledwicę wołową. Ja swoim kociszczom mielę gorszą wołowinę, z
                    żyłkami, tłuszczem. Gotuję też całego kuraka, wyjmuję go, na pozostałym rosole
                    gotuję ryż z marchewką, kurczaka obieram, kroję - również skórę, tłuszcz,
                    chrząstki, mieszam z ryżem i marchwia - wciągają aż miło :). Oprócz tego dobra
                    sucha karma i odpukać zwierzyniec cieszy się super zdrowiem :).
                    • lacido Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:25
                      salma75 napisała:

                      Gotuję też całego kuraka, wyjmuję go, na pozostałym rosole
                      > gotuję ryż z marchewką, kurczaka obieram, kroję - również skórę, tłuszcz,
                      > chrząstki, mieszam z ryżem i marchwia - wciągają aż miło :).

                      dzieciaki czy kot? :P
                      • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:37
                        lacido napisała:

                        > salma75 napisała:
                        >
                        > Gotuję też całego kuraka, wyjmuję go, na pozostałym rosole
                        > > gotuję ryż z marchewką, kurczaka obieram, kroję - również skórę, tłuszcz,
                        > > chrząstki, mieszam z ryżem i marchwia - wciągają aż miło :).
                        >
                        > dzieciaki czy kot? :P

                        KotY ;).
                        • lacido Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:50
                          gdybym jeszcze miała kotu gotować to nie miałabym kiedy spać ;)
                          • salma75 Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:54
                            Ha! Raz w miesiącu chyba można? :)
                            Mrożę w porcjach :D.
    • green-chmurka Re: Projekt Cipek 07.06.10, 20:50
      A ja juz myslalam ze bedzie interesujacy dla mnie temat, a to o kota chodzi.
      • facettt Cipek? 07.06.10, 22:08
        green-chmurka napisała:

        > A ja juz myslalam ze bedzie interesujacy dla mnie temat,


        wyjasnij dlaczego?
        i z czym Ci sie termin: Cipek

        (pominawszy oczywiste slowo: Cipka)
        w sposob naturalny kojarzy?
        • green-chmurka Re: Cipek? 10.06.10, 15:04
          Cipek - kogut
          Cipka - kura
          bo sie wola cip cip cip
          i jeszcze jedno znaczenie slowa cipka i towlasnie kojarzy mi sie z moja cipka.
    • funny_game Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:05
      cafem napisała:

      > Zapatrzylam sie w cala paczke szynki

      A ja sobie wyobraziłam, jak szynkę hipnotyzujesz :)

      Z tego, co czytam, ma u Ciebie super luksusy plus sporo wolności.
      Musiałby być głupim siurkiem, żeby nie skorzystać, ale na szczęście jest Cipkiem ;)
      • cafem Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:17
        Na mysl o szynce zglodnialam i "o" zjadlam;)

        Kurde, nie wiem o ktorej my bedziemy przez ta wioche z szynka lezli...
        ja wciaz slecze nad projektem:/
        • funny_game Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:39
          Jak kolędnicy :D
          Kafka, dasz radę!
    • pompeja Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:10
      Cieszę się słońce, że ratujesz dzikusa :)
    • menk.a Re: Projekt Cipek 07.06.10, 22:16
      cafem napisała:

      > Obstawiajcie, da sie przeprowadzic czy nie?
      > (jutro zdam relacje;)

      Nie da się. On sobie Ciebie wychowa, nie Ty jego. Więc uzbrój się w cierpliwość.
      Przeprowadzka będzie później.:P
      • marguyu Re: Projekt Cipek 08.06.10, 21:35
        No i co?
        Cipek odlowiony?
        • marguyu Re: Projekt Cipek 08.06.10, 22:08
          Ja jeszcze raz w sprawie Cipka :)
          A watek tak dlugo bede podnosila, az sie dowiem co i jak.
          Nawet jesli mam sie wpisac 1000 x. :P
          • sundry Re: Projekt Cipek 08.06.10, 22:12
            Ja też jestem ciekawa! Pisz, cafem;)
    • salma75 Re: Projekt Cipek 08.06.10, 22:14
      Zważywszy na ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,112623902,112623902,Zakupie_w_trybie_natychmiastowym.html
      śmiem przypuszczać, że autorka wątku Cipkowego jest zarobiona i na razie nie
      miała czasu kociszcza przeprowadzić. Cierpliwosci :).
      • cafem Re: Projekt Cipek 08.06.10, 22:33
        niestety:(
    • autokrata.fetyszysta Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy nadużywa... 10.06.10, 14:51
      ...się słowa "projekt" ;-)
      • aneta-skarpeta Re: Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy nadużywa 10.06.10, 17:38
        był temat "operacja cipek"...nie wiem czy tylko mi sie kojarzył z
        operacją chirurgiczną warg?;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka