Dodaj do ulubionych

Pytanie do matek ze stażem

01.07.10, 21:57
16-latek może obecnie otrzymać prawo jazdy kategorii B1. Może prowadzić auta
do wagi 500 kg czyli na przykład odpowiednio odchudzonego mercedesa smarta
(auto małe, ale 130 km/h da radę). Prawo jazdy otrzymuje młodzian za zgodą
rodziców.
Dodatkowe informacje: pobliże jednej z najniebezpieczniejszych krajówek.
Obrzeża Warszawy. Drugorzędną sprawą w tym momencie jest to, że rodzice,
których mam na konkretnie na myśli, idą w to w ramach kolejnej zabawki dla
młodziana.
Mam zamiar ufać mojemu synowi (jeśli jakiś bałwan z niego nie wyrośnie), ale
na to bym się nie zgodziła. Nie pogodziłabym się z faktem, że mogłoby mu się
coś stać, bądź też sam mógłby skrzywdzić kogoś „za moją zgodą”. Wprawdzie
16-latek staje obecnie samodzielnie przed wymiarem sprawiedliwości, ale to nie
miałoby dla mnie większego znaczenia – w końcu otrzymał glejt z pomocą mojego
podpisu. No i gabaryty oraz strefa zgniotu tego auta (!!!)
Poza tym, nie jest to chyba zbyt popularne. Nie mogę sobie przypomnieć , żebym
widziała na drodze licealistów w smartach. A Wy ?

No i pytania:
Pozwoliłybyście ? Zaufałybyście ? Jestem przewrażliwioną matką-wariatką ?
Obserwuj wątek
    • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 21:59
      przepraszam za niepoprawność : pytanie oczywiście również do tatusiów.
    • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:02
      opcja "B" to odchudzony pf 126p popularny maluch i chyba trabant.

      > No i pytania:
      > Pozwoliłybyście ? Zaufałybyście ? Jestem przewrażliwioną matką-wariatką ?

      Hell FUCKIN NO,NO,NO! W przy tym wieku delikwenta nawet na skuter bym sie nie zgodzil.
    • marzeka1 Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:04
      Jako matka 16-latka (za 2 tygodnie) powiem tak: a w życiu.
      Tym bardziej, ze koleżanka była niedawno na pogrzebie 18-latki,
      ktora zabiła się, mając 2 miesiące prawo jazdy (sprawdzała,ile
      samochód wyciągnie).
      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:08
        Mimo, że była pełnoletnia - jak ci rodzice się teraz czują ! Przykre !
    • lacido Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:08
      jeśli ufasz dziecku na tyle by mu pozwolić siadać za kierownicą to chyba wiesz
      czy jest czy nie jest odpowiedzialny. Idąc Twoim tokiem rozumowania moja matka
      nie chce mi pożyczać swojego auta (skończyłam 30lat) żeby potem nie było że
      umożliwiła mi uśmiercenie się i pozbawiła moje dziecko matki ;/
      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:14
        Lacido, to oczywiste, że nie chodzi mi o czystość mojego sumienia, ale o
        bezpieczeństwo i życie dziecka. To jest 16-latek. Gdy byłam 16-latką, moi
        rodzice wiedzieli może o 50% moich "aktywności".

        > jeśli ufasz dziecku na tyle by mu pozwolić siadać za kierownicą to chyba
        wiesz > czy jest czy nie jest odpowiedzialny.


        No właśnie - nie ufam do końca i nie pozwalam.
        Noszsz, a ja myślałam, że wyrażam się jasno. Lacido, ale odpowiedz na pytanie:
        pozwoliłabyś 16-latkowi ? Ty, zdaje się, masz potomstwo !
        • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:20
          A bardziej ufasz synowi czy jego kolegom? Bo z tego co ja pamiętam z młodych
          lat, to podstawowym powodem, dla którego rodzice dawali dzieciom samochody był
          ten, że wolą, żeby dzieciak sam prowadził, niż wsiadał do samochodu prowadzonego
          przez kolegę.
          • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:25
            a potem wsiada kolega z tekstem: Ty, co, maminsynek jestes? 180 nie pociagniesz? Starych sluchasz? Patrz jakie zajebiste laski stoja, przyszpanujemy"
            • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:29
              Ale powiedz sam co byś wybrał. Dać dzieciakowi samochód, czy ryzykować, że
              wsiądzie do samochodu jakiegoś idioty? Bo tego żeby nie jeździł z kolegami to
              nie jesteś w stanie wyegzekwować.
              • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:34
                pytanie w wersji ekstremalnej co wolisz:
                1. zeby zginelo twoje dizecko,
                2. zeby twoje dziecko zabilo (tutaj sobie wstaw dowolna konfiguracje).
                Ja nie mam zamiaru gdybac w takich kwestiach i 16-to latek jesli mam na to wplyw nie wsiadzie za kierownice.
                • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:57
                  Jak zabije kogoś to prawdopodobnie również i siebie. A w takim wypadku co za
                  różnica, czy zginęło z własnej winy czy z winy kolegi, który był za kierownicą?
                  Jak zginie w cudzym samochodzie to dopiero można mieć wyrzuty sumienia, że jakby
                  mu się dało samochód, to nie jeździłby z piratem drogowym za kółkiem. Nie mówiąc
                  o tym, że brak własnego samochodu jeszcze nie świadczy o tym, że nie będzie
                  prowadził. Zawsze może pożyczyć samochód od kolegi. A samochody mogą mieć różny
                  stan techniczny. Nad własnym możesz mieć jeszcze jakąś kontrolę ale nad tym, do
                  którego dzieciak wsiądzie poza domem to nie bardzo.
                  • niebieski_lisek Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 15:25
                    Statystycznie częściej ginie pasażer niż kierowca. Wynika to z naszych odruchów,
                    staramy się siebie chronić, a to kierowca ma wpływ na trasę auta.
          • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:28
            berta-live napisała:

            > A bardziej ufasz synowi czy jego kolegom?

            Ani-ani. 16 lat to "piękny" wiek.

            Bo z tego co ja pamiętam z młodych
            > lat, to podstawowym powodem, dla którego rodzice dawali dzieciom samochody był
            > ten, że wolą, żeby dzieciak sam prowadził, niż wsiadał do samochodu prowadzoneg
            > o
            > przez kolegę.

            Beznadziejny powód ! Jak to kalkulowali ? Umieralność kierowców była mniejsza
            niż pasażerów ?
            Jeśli kupuję młodemu smarta i daję mu krzyżyk na drogę, muszę się liczyć z tym,
            że ilość przejechanych kilometrów przez niego zwiększy się diametralnie, a co za
            tym idzie prawdopodobieństwo kolizji (oby tylko kolizji) jest większa.
            • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:32
              Nie beznadziejny powód. Jak mu nie dasz samochodu, to będzie jeździł samochodem
              kolegów. A kolegów to już w ogóle nie znasz i nawet nie możesz im zrobić
              pogadanki o bezpiecznej jeździe.
        • lacido Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:24
          dla mnie to problem czysto hipotetyczny wiec nie mam co gdybać są 16 latki
          bardziej rozsądni niż ludzie przed 30-ką :)
          • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:34
            Dla mnie, póki co, też hipotetyczny. Mój syn ma 5 lat. Ale patrzę na to, co
            robią inni rodzice i ciarki mi po plecach przechodzą. Lacido ! Baczność ! Nie
            odpowiedziałaś na pytanie! Pozwoliłabyś czy nie ? Weź pod uwagę informacje
            dodatkowe w starterze !
            • lacido Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:37
              Baczność? niezłą musztrę musi mieć ten Twój pieciolatek :)

              nie wiem czy bym pozwoliła, jeździć rowerem, skuterem po ulicy też nie jest
              bezpiecznie
              • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:40
                Spocznij ! Możesz się zastanowić. Masz czas do jutra ! :D
        • green-chmurka Re: Pytanie do matek ze stażem 03.07.10, 09:08
          Jestem przeciwna zeby dzieci w tym wieku mialy prawo jazdy.
    • tarantinka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:10
      tak szczerze to jazda na rowerze w dużym wydaje mi sie bardziej
      niebezpieczna :). Moja córka jest bardzo rozsądna, nie wiem czy jej
      to zostanie, zresztą mi by zwyczajnie było szkoda kasy na taką
      zabawkę.
    • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:10
      Czym się różni 16-latek od 17-latka? Jeszcze 15 lat temu jak ja robiłam prawo
      jazdy to można je było otrzymać po skończeniu 17 rż i to bezwarunkowo. I
      większość moich koleżanek i kolegów zrobiła. Ja też. A jak zrobili to potem
      jeździli samochodami rodziców. Wtedy samochody były jeszcze drogie, więc
      młodzież nie miała własnych to jeździła tym co w domu było. Jeden maluchem, inny
      polonezem a jak ktoś miał więcej szczęścia to rodzice coś zagranicznego mieli. I
      nikomu nic się nie stało. Nawet nikomu do głowy nie przychodziło, że może być
      inaczej.
      • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:16
        15 lat to kawal czasu a nasza zlota mlodziez glupieje w iscie postepie geometrycznym.
        • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:18
          Nie przypominam sobie, żeby moi ówcześni koledzy i koleżanki jakoś szczególnie
          mądrzejsi byli. A 15 lat to wcale nie tak dużo.
        • lacido Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:26
          nie bądź zgredem, to samo pewnie mówili Twoi rodzice :)
      • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:16
        > Czym się różni 16-latek od 17-latka?

        rokiem życia i doświadczenia

        Jeszcze 15 lat temu jak ja robiłam prawo
        > jazdy

        15 lat temu ruch na ulicach był jakby trochę mniejszy
    • a1ma Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:28
      Prawko prawkiem, ale raz w życiu wsiadłam do smarta i nigdy więcej.
      Na motocyklu to chociaż jakąś frajdę mam, a tu samo ryzyko bez żadnej
      przyjemności. Bez sensu.
      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:38
        Tu już tylko moje przypuszczenie: na allegro takie używane, przerobione smarty
        wcale nie są takie drogie. Tylko, czy nie są dodatkowo powypadkowe ? W Niemczech
        dawniej widziałam tych aut mnóstwo. Jeździły jako samochody firmowe-reklamy.
        Teraz jakby ich trochę mniej.
        • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:41
          bijatykowna, ale czym ty sie martwisz dziewczyno. Za 11 lat znowu bedziemy furmankami jezdzic, a w wielu przypadkach kon bedzie madrzejszy od woznicy.
          • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:46
            Ja się nie martwię, ale w otoczeniu rozgorzała dyskusja i większość znajomych
            była podobnego zdania co ja. Być może dlatego, że sami mieszkają blisko "tej
            strasznej drogi". No i chciałam się przekonać, jakie jest wasze zdanie. Thats all.
            • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 01.07.10, 22:47
              so nał ju noł.
    • kochanic.a.francuza Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 07:38
      Nie pozwolilabym. Mam w pamieci tragiczne dwie historie z
      sasiedztwa: bogaci wlasciciele restauracji sprezentowali na 18-stke
      wypaniony samochod. Chlopak scigal sie na obwodnicy, smierc na
      miejscu, jedynak, Atrakcyjna, mloda matka osiwiala w tydzien.
      Druga historia, dwom chlopakom znudzila sie zabawa sylwestrowa,
      postanowili wrocic w nocy, udezyli w drzewo. Spalony samochod i dwa
      czarne ciala znaleziono 2-ego stycznia. Przez dwa dni nikt nie
      szukal balujacych nastolatkow. Te dwa zwglone ciala zawsze mam w
      pamieci kiedy mowa na temat samochodow i nastolatkow. Sama tez,
      maja 15 lat wlazlam z debilem do samochodu. Sekund brakowalo by
      samochod uderzyl w pociag.
      Pomijajac wzgledy bezpieczenstwa, niech mlody sam sobie zarobi na
      samochod, jego utrzymanie i ewentualne stluczki.
    • dziewczynawitryna Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 08:07
      Moim osobistym zdaniem młodemu człowiekowi nie ma powodu kupować samochodu.
      Dopóki nie zarobi na niego sam, jeździ z rodzicami albo komunikacją miejską. No,
      ale ja jestem staroświecka.
      Dziecku nie pozwalałabym jeździć z kolegami. Ani samemu. Ale tylko od jego
      rozsądku (szesnastoletniego rozsądku, niestety) zależałoby, czy to zrobi, czy
      nie. Bo niektórzy i tak jeżdżą, i tak się rozbijają, z własnym samochodem czy
      bez, z prawem jazdy czy bez. Mam nadzieję, że moje dzieci będą raczej asertywne.
      Ja byłam.
    • dzikoozka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:17
      nie. 16 lat to jeszcze lekkomyślny smarkacz.
    • six_a Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:26
      never.
      dziś jak jechałam rano samochodem, to się właśnie zastanawiałam, na cholerę tak
      młodym ludziom prawo jazdy - i zielonego nie mam, skąd mi się ten temat akurat
      przyplątał.
      do biblioteki se pojedzie? pijanych starych będzie odwoził? albo po pijaku
      wracał z imprezy. na dodatek nie zarabia, żeby ten samochód utrzymać + ryzyko,
      że go ciężarówka zmiażdży w harmonijkę w takim lekkim blaszaku - za mało zysków,
      za dużo ryzyka i potencjalnych strat.

      poza tym małe samochody są na ogół kiepsko wyposażone, bo za tanie żeby w nie
      pakować 6 poduszek powietrznych czy tam inne esp.
      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:31
        dziś jak jechałam rano samochodem, to się właśnie zastanawiałam, na cholerę
        tak młodym ludziom prawo jazdy - i zielonego nie mam, skąd mi się ten temat
        akurat przyplątał.


        Telepatia.
        Jak nic jesteśmy rozdzielonymi bliźniaczkami jednojajowymi :D :D :D
        • six_a Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:34
          no chyba:) teraz widzę, że temat wczoraj założony, ale jak słowo daję, że go nie
          czytałam:)
          • six_a Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:22
            aaaa, już pamiętam, zastanawiałam się kiedy dorosły człowiek może poczuć się
            naprawdę dorosły i przyszło mi do głowy prowadzenie samochodu, a te cholerne
            16-latki mi zburzyły wizję mej dorosłości. szlag;)
            • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 13:44
              Przykto mi, six_a, je też do tej pory żyłam w błogiej nieświadomości.
      • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 10:44
        > pijanych starych będzie odwoził?

        A to był kolejny powód dla którego rodzice moich ówczesnych rówieśników
        naciskali ich na zrobienie prawa jazdy. Wreszcie mogli się uchlać na imieninach
        bo w razie czego junior ich do domu odwiezie. I odwozili. ;D

        A te biblioteki to też. Zawsze szybciej można się tam dostać (o ile się w korek
        nie wdepnie) i w razie czego jak ktoś do późna się tam zasiedzi, to sam sobie do
        domu wróci i nie trzeba po niego jechać. Podobnie z wizytą u kolegi.

        Kolejnym powodem było to, że prawo jazdy najstarszego dziecka w rodzinie
        zwalniało rodziców z obowiązków wożenia młodszych dzieci na zajęcia
        pozalekcyjne. W zamian za możliwość korzystania z samochodu wykorzystywało się
        juniora do robienia za rodzinnego kierowcę. ;D

        I oprócz jednej osoby, która kasowała samochód za samochodem, to wszyscy jakoś
        cało z tego wyszli. Ale u tej kasującej to genetyczne to było, bo rodzice nie
        lepsi, ciągle ktoś miał stłuczkę.
        • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:23
          > A to był kolejny powód dla którego rodzice moich ówczesnych
          rówieśników
          > naciskali ich na zrobienie prawa jazdy. Wreszcie mogli się uchlać
          na imieninach
          > bo w razie czego junior ich do domu odwiezie. I odwozili. ;D
          >
          > A te biblioteki to też. Zawsze szybciej można się tam dostać (o ile
          się w korek
          > nie wdepnie) i w razie czego jak ktoś do późna się tam zasiedzi, to
          sam sobie d
          > o
          > domu wróci i nie trzeba po niego jechać. Podobnie z wizytą u
          kolegi.

          taniej, bezpieczniej i pewniej wziąć taksówkę.
          • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:38
            > taniej, bezpieczniej i pewniej wziąć taksówkę.

            A to już zależy od częstotliwości z jaką potrzebny jest samochód. Jak od czasu
            do czasu to taksówka tańsza, ale jak codziennie, to mało kto wydoli. 15min
            jazdy, kilka ulic i 35PLN nie ma.
            • sundry Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 14:05
              I od odległości. Ja na takim zadupiu mieszkam,że powrót z knajpy taksówką by
              mnie z 80 zł kosztowal.
              • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 14:13
                sundry napisała:

                > I od odległości. Ja na takim zadupiu mieszkam,że powrót z knajpy
                taksówką by
                > mnie z 80 zł kosztowal.

                i tak codziennie sie do tej knajpy bujasz? to knajpie by sie oplacalo
                zakupic shuttle bus dla tak wiernych klientów :D
                • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 14:23
                  Wystarczy raz w tygodniu do knajpy, ze 2 razy w tygodniu młodsze rodzeństwo na
                  zajęcia pozalekcyjne, ze 2 razy w tygodniu samemu na jakies angielskie, z raz w
                  tygodniu do biblioteki albo kolegi, z raz w tygodniu rodzeństwo do kolegi i z
                  raz w miesiącu rodzice na imprezę. Jeszcze wizyta w centrum handlowym, wypad do
                  kina itp. Wliczając potrzeby całej rodziny, uzbiera się.
                  • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 14:35
                    Wliczając potrzeby całej rodziny, uzbiera się.

                    jesli blisko, taksowka nadal tansza.
                    jesli tak daleko, ze kurs taryfa bylby za 80 zlotych, no to sorry, ale
                    to jest zajecie dla etatowego kierowcy albo dla wszystkich czlonkow
                    rodziny razem, szesnastolatek jednak ma troche inne rzeczy do roboty
                    (szkola...) niz bycie nadwornym szoferem calej rodziny.
                • sundry Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 14:29
                  Raz w tygodniu,ale ja autobusem albo pociągiem, nie jestem rozrzutna;)A klientów
                  ma chyba głównie miejscowych i tak:)
    • menk.a Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:35
      bijatyka napisała:

      > No i pytania:
      > Pozwoliłybyście ? Zaufałybyście ? Jestem przewrażliwioną matką-wariatką ?
      >

      Nie. Mam 15-letnią siostrę i nawet jeśli wpadłoby jej do łba prawo jazdy teraz,
      to wybiłabym jej to wszelkimi niedostępnymi metodami.
    • postponed Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:37
      gdyby policja waliła mandat za każdym razem jak kierowca jedzie za szybko/nie
      staje przed stopem/przejeżdża na czerwonym, to bezpieczeństwo na drogach by się
      poprawiło bez względu na wiek kierowcy.
      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 09:45
        Zgoda, zgoda, zgoda.
        Jeszcze, co do wieku. Taki 16-latek może mieć nawet lepszy refleks jako kierowca
        niż pan w podeszłym wieku. Tylko ma o wiele mniej wyobraźni. Ja mam prawo jazdy
        od wielu lat. Na początku chojrakowałam na drodze, bo przecież się zmieszczę, bo
        przecież się jakoś wcisnę, a ten palant, co obok mnie jedzie tocw... jakiś i ja
        mu zaraz pokażę ! Parę czarnych worków na poboczu w trybie ekspresowym nauczyło
        mnie rozsądku. Początkujący kierowca 16-latek za pewne mniej tych worków widział
        i w zupełnie inny sposób je ocenia. Wyciąga wnioski ?
        • princess_yo_yo Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 10:59
          najwyrazniej ty wyciagnelas. dlaczego uwazasz ze przecietny 16 latek
          jest glupszy od ciebie kilka/kilkanascie lat temu? swojego syna tez
          bedziesz traktowac jak osobe 'niepelnosprawna umyslowo' dlatego ze
          jest od ciebie duuzo mlodszy? zeby nie bylo, znam takich rodzicow,
          zabawne przypadki, chociaz nie dla ich dzieci.
          zrobilam prawko jak mialam 17 lat teraz mam ponad 30, najwyrazniej
          nie kazdemu starosc uderza do glowy.
          • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:14
            swojego syna tez bedziesz traktowac jak osobe 'niepelnosprawna umyslowo'
            dlatego ze jest od ciebie duuzo mlodszy?


            Nie będę go traktować jako osobę "niepełnosprawną umysłowo" a jako młodzieńca,
            który łatwiej ulega pokusom i może nie docenić koniecznej ostrożności. Dodatkowo
            wydaje mi się, że część osób piszących zapomina o fakcie, że to prawo jazdy dla
            16-latka pozwala mu jeździć małym, mało bezpiecznym autem (patrz starter) !
            Sprawa miałaby się za pewne po części inaczej, gdyby synalek mógł jechać np
            passatem.
            • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:19
              > wydaje mi się, że część osób piszących zapomina o fakcie, że to prawo jazdy dla
              > 16-latka pozwala mu jeździć małym, mało bezpiecznym autem (patrz starter) !

              Naprawdę??? No to nieźle w łapę musieli komuś dać producenci takich samochodów.
              Bo tego to żywcem nikt nie chce kupować. Jak zobaczyłam jakie np fiat daje
              promocje na małe samochody, to mi szczena opadła. Desperaci.
              • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:24
                Będę się wnikliwiej przyglądać na trasach, czy widać jakieś smarciki, a w nich "smarciki" :D Do tej pory nie rzuciło mi się to w oczy. Potraktowałam sprawę jako rzadkość. Stąd zrodziło się moje pytanie na forum.
                • jeza_bell Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:29
                  Czy pozwoliłabym?
                  Nie.
                  Mam 17 letniego syna, świetnego faceta, który pomimo, że wydaje się odpowiedzialny taki NIE JEST.
                  Zagaduje ostatnio o motorze- żaden skuter go nie interesuje- ten temat będziemy przerabiać za ok 8 lat i nie ma "zmiłuj się".
          • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:30
            princess, powiedz mi zatem laskawie dlaczego wszystkie bez wyjatku ubezpieczalnie na calym cywilizowanym swiecie, ustalaja najwyzsze skladki OC osobom ponizej 24-go roku zycia? Zmowa jakas 3 co?
            • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 11:49
              Raczej zmowa, bo to wcale nie ta grupa powoduje najwięcej wypadków. To media
              zrobiły wokół tego szum pokazując jakieś ekstremalne wypadki, kiedy ktoś wpadł
              na drzewo z prędkością 300km/h. A w rzeczywistości takie wypadki to na palcach
              jednej ręki można policzyć. Statystyczny sprawca wypadku drogowego to osoba w
              wieku 35-45 lat, mająca wypasiony samochód i dobre zarobki. Najczęstszą
              przyczyną wypadku jest nieuwaga, bo np rozmawia przez telefon, niewyspanie,
              rozkojarzenie, słaby refleks, brak wprawy w prowadzeniu samochodem,
              niewystarczające wytrenowanie właściwych odruchów, itp. A ofiarami najczęściej
              są piesi przechodzący przez jezdnię, wychodzący z autobusu, idący na poboczu,
              rowerzyści. Tylko, że w takich przypadkach sprawcy nigdy nie czują się winni i
              prawie zawsze wychodzą z tego nawet bez mandatu, więc w oficjalnych statystykach
              piratów drogowych nie figurują.
              • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:02
                Statystyczny sprawca wypadku drogowego to osoba w wieku 35-45 lat,

                To chyba oczywiste, skoro kierowców w tym wieku jest najwięcej. Należałoby
                sprawdzić udział procentowy kolizji w poszczególnych grupach wiekowych, czyli
                "ilu-na-ilu"
              • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:05
                Analiza stanu bezpieczeństwa wykazała, że sprawcy wypadków drogowych najczęściej wywodzą się z grupy wiekowej 25 – 39 lat. Spowodowali oni ⅓ liczby wypadków, zabitych i rannych w wypadkach zaistniałych z winy kierującego pojazdem.
                Kolejne grupy wiekowe, z których pochodzili sprawcy wypadków drogowych to:
                od 40 do 59 lat – 28 % wypadków, 32 % zabitych, 27 % rannych,
                od 18 do 24 lat – 19 % wypadków, 20 % zabitych, 20 % rannych,
                60 i więcej – 16 % wypadków, 15 % zabitych, 14 % rannych.

                W odniesieniu do nietrzeźwych sprawców wypadków grupa wiekowa 25 - 39 lat wypada jeszcze gorzej. Kierujący ci spowodowali blisko połowę wypadków, zabitych i rannych. Poza tą grupą podobne procentowe udziały w liczbie wypadków powodowanych przez „nietrzeźwych” sprawców mają grupy wiekowe 18 – 24 lata oraz 40 – 59 lat, odpowiednio 25 % i 27 %.


                Jak widac mlodzi w wieku 18-24 lata spowodowali 1/5 wszystkich wypadkow a to tylko i wylacznie dlatego ze wielu z nich nie stac na zakup samochodu. Ciekaw jestem jak wygladalaby sytuacja gdyby bylo ich stac na wlasne samochody?
                • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:16
                  od 40 do 59 lat – 28 % wypadków, 32 % zabitych, 27 % rannych,
                  od 18 do 24 lat – 19 % wypadków, 20 % zabitych, 20 % rannych,
                  60 i więcej – 16 % wypadków, 15 % zabitych, 14 % rannych.

                  Czyli, gdybyśmy tych najstarszych podzielili jeszcze "skokowo" na grupy co 6
                  lat, to grupa 18-24 miałaby złoty medal. :D
                  • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:20
                    zwroc uwage na fakt, ze grupa posiadajaca najwiecej samochodow (chyba moge tak powiedziec) spowodowala tylko o 9% wiecej wypadkow od grupy najmlodszej. Oczywiscie nalezaloby sie zastanowic co zrobic z grupa 60+
                    • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:25
                      Chcesz im prawo jazdy zabrać ? :D
                      • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:30
                        poniekad tak. Wprowadzic bardziej rygorystyczne badania dla tej grupy wiekowej.
                    • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:35
                      Ale jakbyśmy wszystkim dali samochody, to te proporcje mogłyby być inne. W końcu
                      większość młodych ludzi nie ma samochodu, mają go tylko ci o specyficznych
                      cechach osobowości. Podobnie jest w przypadku seniorów. Czyli znowu nie mamy
                      reprezentacyjnej grupy w tych przedziałach wiekowych. I nadal nie można
                      powiedzieć jak zachowuje się na drodze statystyczny 18-latek.

                      Ja uważam, że idiotą człowiek się rodzi. Podobnie jest ze zdrowym rozsądkiem. I
                      ci, którzy są 17-letnimi piratami drogowymi, bedą nimi nawet jak im 70 stuknie.
                • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:20
                  W USA podobno jeździ się najbezpieczniej i najkulturalniej. Ale tam to każdy w
                  wieku 16lat może zrobić prawo jazdy i je robi. A potem samochód dostaje w
                  użytkowanie. Dla nich poruszanie się po jezdni jest czymś tak naturalnym jak dla
                  nas poruszanie się po chodniku. A posiadanie samochodu jak dla nas posiadanie
                  roweru. Podejrzewam, że właśnie dlatego, że nie jest to uważane za żadne halo i
                  żaden wyczyn, to nikt się tym specjalnie nie podnieca. Bo nikomu tym nie
                  zaimponuje. Nie mówiąc o tym, że jakość amerykańskich samochodów wyklucza
                  jakiekolwiek szaleństwa. Podobno zbyt szybka jazda powoduje uszkodzenie a w
                  konsekwencji konieczność wymiany skrzyni biegów, a ostre hamowanie potrafi od
                  pierwszego razu zniszczyć hamulce. A naprawy tam są tak drogie, że niekiedy
                  bardziej opłaca się kupić nowy samochód.
                  • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:25
                    bylas kiedykolwiek w USA, widzialas na wlasne oczy?
                    • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:29
                      Polegam na statystykach i na tym co mówiły znajome osoby, które widziały to na
                      własne oczy. ;)

                      A z tymi niskiej jakości samochodami to niedawno był artykuł w którymś z
                      głównych portali. Tam odradzali zakup sprowadzanych z USA samochodów właśnie z
                      powodu tandetnych części, zwłaszcza hamulców, opon i skrzyni biegów. A na ile to
                      wiarygodne to nie wiem, bo na samochodach kompletnie się nie znam. To był zdaje
                      się przedruk z jakiegoś motoryzacyjnego czasopisma.
                      • dziewczynawitryna Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 13:05
                        Ty to sobie lubisz, dziewczyno, poteoretyzować, nie? Temat obojętny.
                        • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 13:10
                          Dałam linka do tego artykułu. A jak się na czymś nie znam to z góry o tym mówię.
                  • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:28
                    Podobno zbyt szybka jazda powoduje uszkodzenie a w
                    konsekwencji konieczność wymiany skrzyni biegów, a ostre hamowanie potrafi od
                    pierwszego razu zniszczyć hamulce


                    :D :D :D żartujesz, prawda ?
                    • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:33
                      jest to prawda, jezeli qwezmiemy pod uwage duzy odsetek samochodow ponad 20-to letnich ciagle poruszajacych sie po drogach. Duzy fiat (pf125) tez dlugo nie pociagnie z predkoscia zblizona do max.
                      • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:37
                        Nie sądziłam, że Amerykanie jeżdżą tak często autami "pełnoletnimi". Myślałam,
                        że w Polsce biedniej :D
                        • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:39
                          nie ugladasz uwaznie filmow amerykanskich? Im biedniejsze stany (rolnicze i przemyslowe-przemysl ciezki) tym tego wiecej.
                          • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:45
                            Zwrócę uwagę. Ale paczpan odnośnie filmów: tania produkcja=drogie samochody. I
                            na odwrót !
                    • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:46
                      Nie żartuję. Jak znajdę ten artykuł to dam linka.
                      • berta-live Link 02.07.10, 12:53
                        motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/tanie-auto-z-ameryki-warto,1496748
                        • policjawkrainieczarow Re: Link 02.07.10, 13:03
                          Europejskie ceny nowych samochodów (i paliwa) brzmią dla
                          Amerykanów jak horror
                          .

                          Że co? cały ten artykuł zawiera podobne "prawdy"?
                          • berta-live Re: Link 02.07.10, 13:07
                            Nie mam pojęcia, bo jak mówiłam na motoryzacji kompletnie się nie znam, ale
                            strasznie tam zjechali amerykańskie samochody.
                          • soulshunter Re: Link 02.07.10, 13:08
                            > Europejskie ceny nowych samochodów (i paliwa) brzmią dla
                            > Amerykanów jak horror
                            .

                            bo to prawda. Moj pierwszy samochod w salonie (mazda 323) kupilem za niecale $16k splacilem w 2 lata a benzyna byla srednio niecale $2 za galon (prawie 4 litry) przy zarobkach $45k/rok.
                            • policjawkrainieczarow Re: Link 02.07.10, 13:16
                              > bo to prawda

                              tylko teoretycznie.

                              Po pierwsze, $2 kosztowala bardzo dawno temu, byl czas, kiedy
                              kosztowala ponad $4. Dla ludzi, którzy sobie kupili np. Hummera i do
                              pracy mieli 30 mil w jedną stronę to był cios okrutny.
                              Po drugie, odleglosci jakei sie przecietnie tam pokonuje, sprawiaja,
                              ze wydaje sie mniej za galona, ale tych galonow zuzywa sie kilka
                              razy wiecej.
                              Po trzecie, samochody produkcji amerykanskiej, jadac na micie taniej
                              benzyny, pala zazyczaj wiecej niz europejskie.
                              Po czwarte, bercie sie grubo pomerdaly dwie rzeczy: samochod w
                              Ameryce a samochod amerykański.
                        • policjawkrainieczarow Re: Link 02.07.10, 13:07
                          Podobnie rzecz się ma z tylnymi kierunkowskazami. W Polsce muszą mieć
                          one barwę żółtą samochodową, w USA panuje dowolność, zatem klosze tylne
                          są zazwyczaj całe czerwone, aby obniżyć koszt produkcji.

                          Nie panuje dowolnosc. Nie mozna miec np. niebieskiego.
                          Klosz bywa przezroczysty, rowniez w np. suzuki, ale zarowka jest
                          pomaranczowa.
                  • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:45
                    > W USA podobno jeździ się najbezpieczniej i najkulturalniej.

                    w Niemczech czy Holandii jezdza kulturalniej.

                    Ale tam to każdy w
                    > wieku 16lat może zrobić prawo jazdy i je robi. A potem samochód
                    dostaje w
                    > użytkowanie. A pierwsze piwo moze wypic 5 lat pozniej.

                    Z doroslym osobnikiem z prawem jazdy jako pasazerem.

                    Dla nich poruszanie się po jezdni jest czymś tak naturalnym jak dl
                    > a
                    > nas poruszanie się po chodniku.

                    I dlatego jest wiele wypadkow powodowanych przez np. najstarsze
                    starowinki, ktore argument ze w wieku 85 lat naprawde juz nie ten
                    refleks i powinni sie zrezygnowac z kierownicy uwazaja za zamach na
                    swoje podst. prawa obywatelskie.
                    A prawie kazdy 25latek ma za soba wypadek samochodowy.

                    A posiadanie samochodu jak dla nas posiadanie
                    > roweru. Podejrzewam, że właśnie dlatego, że nie jest to uważane za
                    żadne halo i
                    > żaden wyczyn, to nikt się tym specjalnie nie podnieca. Bo nikomu
                    tym nie
                    > zaimponuje.

                    Mozliwosc prowadzenia samochodu tam to pierwszy krok do
                    uniezaleznienia od rodzicow (zwlaszcza w miejscach w ktorych nie da
                    sie z buta nigdzie dojsc a transport publiczny szwankuje lub nie
                    istnieje), wiec owszem, podniecaja sie.

                    Nie mówiąc o tym, że jakość amerykańskich samochodów wyklucza
                    > jakiekolwiek szaleństwa.

                    w Ameryce sa rowniez samochody japonskie, koreanskie, niemieckie....

                    Podobno zbyt szybka jazda powoduje uszkodzenie a w
                    > konsekwencji konieczność wymiany skrzyni biegów,
                    a ostre hamowanie potrafi od
                    > pierwszego razu zniszczyć hamulce. A naprawy tam są tak drogie, że
                    niekiedy
                    > bardziej opłaca się kupić nowy samochód.

                    czegos ty sie naczytala?
              • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:30
                berta-live napisała:

                > Raczej zmowa, bo to wcale nie ta grupa powoduje najwięcej wypadków.
                To media
                > zrobiły wokół tego szum pokazując jakieś ekstremalne wypadki, kiedy
                ktoś wpadł
                > na drzewo z prędkością 300km/h

                ubezpieczalnie naliczają swoje stawki na podstawie analizy wielu
                czynnikow i statystyk, a nie krwawych newsow, berta. Za duzo by je
                kosztowala taka pomyleczka.

                W USA szesnastolatek moze zrobic warunkowe prawo jazdy,
                siedemnastolatek juz normalne, ALE poniewaz statystyki pokazuja, ze
                gowniarze w tym wieku mysla, ze sa niesmiertelni (co sama wprost
                pokazalas w innym poscie mowiac, ze do glowy nikomu nie przyszlo, ze
                cos sie moze stac), maja wieksze sklonnosci do brawury i do durnych
                zachowan, ludziom do 21 roku zycia nie wolno sprzedac alkoholu pod
                kara wiezienia.
              • policjawkrainieczarow Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:34
                Najczęstszą
                > przyczyną wypadku jest nieuwaga, bo np rozmawia przez telefon,
                niewyspanie,
                > rozkojarzenie, słaby refleks, brak wprawy w prowadzeniu samochodem,
                > niewystarczające wytrenowanie właściwych odruchów, itp.

                rozumiem, ze 16latek goruje nad 35latkiem zwlaszcza w zakresie wprawy w
                prowadzeniu samochodu i wytrenowaniu odruchow?
            • princess_yo_yo Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:46
              owszem mlodzi kierowcy powoduja wiecej wypadkow, nie wiem jak sie
              rozkladaja statystyki smiertelne ale ubezpieczalnie ustalaja skladki
              na podstawie rzetelnych informacji bo maja w tym interes.

              nie twierdze ze nastoletni kierowca to wzor zachowania na drodze ale
              wiekszosc wypowiedzi w tym watku wlaczajac w to autorke mozna
              podsumowac stwierdzeniem 'zapomnial wol jak cieleciem byl'. rozumiem
              ze polskie drogi sa bardziej niebezpieczne niz inne (podobno) ale
              wiekszosc z nas jezdzila po jeszcze gorszych kilkanascie lat temu i
              tez mielismy po nascie lat, i wiekszosc maluchem bo w wielu
              rodzinach byl to jedyny samochod.
              • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:49
                > podsumowac stwierdzeniem 'zapomnial wol jak cieleciem byl'

                wlasnie o to chodzi ze nie zapomnial i dlatego mowi. Odnosnie statystyk wypadkow wkleilem dane z policji pare postow wyzej.
                • princess_yo_yo Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 12:58
                  czyli wol mogl zdobywac doswiadczenie na drodze a obecne ciele juz
                  nie? troche to nie fair.
                  • soulshunter Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 13:00
                    wol mial 18-cie lat kiedy zrobil prawko i jako pierwszy samochod malucha.
                    • bijatyka Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 13:02
                      Wypraszam sobie, wolę być jałówką niż wołem !
    • soulshunter jesli juz mowimy o USA 02.07.10, 12:54
      www-fars.nhtsa.dot.gov/Main/index.aspx
    • niebieski_lisek Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 15:31
      Skoro może, to znaczy że psychicznie jest gotowy by zostać uczestnikiem ruchu.
      Skoro rodzice mają się zgodzić to znaczy że ustawodawca zdaje się na ich ocenę
      dziecka, i to jest właśnie kluczem do rozważań. Statystycznemu 16-nastolatkowi
      nie pozwoliłabym, ale wiadomo że istnieją rozsądne jednostki, jak również takie,
      które zupełnie nie nadają się do ruchu. Zresztą czy 18-nastolatek jest o wiele
      bardziej rozsądny?
    • alexa0000 Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 15:39
      > Pozwoliłybyście ? Zaufałybyście ? Jestem przewrażliwioną matką-
      wariatką ?

      Nie.

      www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1188/to-mozg--nie-hormony,57654,1
      • berta-live Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 19:10
        20 lat. To optymistyczna wersja. Dotychczas mówiło się o 25rż, bo wtedy to cały
        organizm przestaje dojrzewać, więc mózg pewnie też. Ale niezdolność do
        podejmowania długoterminowych decyzji, długoterminowego odraczania nagrody w
        czasie czy brak empatii nie przeszkadzają w prowadzeniu samochodu. Co najwyżej
        mogą utrudnić zostanie np politykiem, od którego wymagana jest dyplomacja,
        zdolność manipulowania tłumem i długoterminowe planowanie. W samochodzie jest
        się tu i teraz. A bezpośrednie konsekwencje swoich działań potrafi przewidzieć
        już 5-latek.
    • skarpetka_szara Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 19:14

      Moj ojciec mi i moim braciom kiedys powiedzial ze on NIGDY nam
      samochodu nie kupi, gdyz gdybysmy sie rozbili albo cos - to by
      siebie obwinial.

      Zreszta uwazal ze jest to taka zabawka ze kazdy powinien ja sobie
      sam kupic za ciezko zarobione pieniadze, aby "czuc" wartosc, i
      dbac, i miec odpowiedzialnosc za swoj wklad.

      I wiesz co? nikt nigdy nie mial o to do niego zalu.
    • gobi05 Re: Pytanie do matek ze stażem 02.07.10, 20:21
      > Pozwoliłybyście ? Zaufałybyście ? Jestem przewrażliwioną matką-wariatką ?

      Nie jesteś przewrażliwiona, po prostu twoje dziecko nie nadaje się jeszcze
      na kierowcę. Ja swoim dzieciom kupię samochody na osiemnaste urodziny,
      bo one są spokojne. Zachowanie to kwestia wychowania. Ktoś, kto nigdy
      nie chodził w mieście po ulicach może zginąć nawet w Warszawie jako
      pieszy. Ktoś, dla kogo samochód i sytuacje drogowe są normalnością
      od dzieciństwa, szybko nauczy się bezpiecznie jeździć. To kwestia
      predyspozycji: uwagi, rozwagi, odpowiedzialności. Ja nie mam wątpliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka