figgin1 24.10.10, 18:36 Po tylu latach wojny Stirlitz bardzo już tęsknił za swoim domem w Czelabińsku. Za dziećmi i żoną i jej łaskoczącymi przy pocałunku wąsami... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jedzoslaw Re: Tęskonta za rodziną... 24.10.10, 18:45 Świetne są też Twoje dowcipy o Czelabińsku, Figgin :) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 To teraz z innej beczki 24.10.10, 19:01 - Kto tam ? - To ja !! Porucznik Rżewski. Otwórzcie madam !!! - Poruczniku !!! Znowu zamierzacie opowiadać mi głupoty po pijaku i się do mnie przystawiać ??? - Oczywiście !!! - Dobra. Moment. Pójdę po klucz. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Tęskonta za rodziną... 24.10.10, 18:52 pompeja napisała: > To jego żona miała wąsy? > > OMG Pompka, ajlowju :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Tęskonta za rodziną... 24.10.10, 18:46 Ty tu se podśmiech...ki :F robisz, a ja zawsze mam poczucie, że tu, gdzie jestem, to bez korzeni jestem. Szczególnie mocno to odczuwam po spotkaniach z ludźmi "od siebie" lub po wizytach "u mnie". No :) A Sztyrlic to żońdzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: Tęskonta za rodziną... 25.10.10, 22:02 ja nie umiem opowiadać kawałów .....znam tylko jeden tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś