Dodaj do ulubionych

Niezdecydowany Facet...

22.11.10, 20:25
Jak przekonać do związku mężczyznę który jest z żoną tylko z powodu dzieci...Mimo tego że kocha podobno ponad życie mimo tego że mamy wspólne plany marzenia...cały czas rozwód jest odwlekany...bo dzieci....nie ma mowy o wspólnym zamieszkaniu mimo że z żoną też nie mieszka bo chce on być blisko dzieci...czy to tylko wymówka....???? co mam robić...
Bardzo cenie to że tak kocha dzieci ale chyba powinien się zdecydować....
Prosze o rady co robić
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:29
      połaszczyłaś się na żonatego, masz się za nic niewarte zero i uważasz, że nie zasługujesz na faceta wolnego?
    • alessia27 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:30
      poszukaj se faceta bez zony i bez dzieci.
      Po h*u sie wpieprzasz w czyjes zycie ?
      On zony nigdy nie zostawi a tobie bajki opowiada
      bo, ma co dymac na boku.
      Sama jestem zona i nie cierpie babsztyli ktorzy biora sie za zonatych.

      Amen
    • eva_belter Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:31
      Ja radzę zrezygnować z takiego faceta. Bo wszystko co mówi to jedno wielkie kłamstwo. Jeśli tak bardzo kocha dzieci, to wierz mi, nigdy nie odejdzie od rodziny i zawsze ona bę dzie dla niego najważniejsza. Ty będziesz w tle. Będziesz zdołowana, sfrustrowana. I stracisz dużo cennego czasu na uświadomienie sobie tego. Korzystaj z doświadczenia innych i poszukaj wolnego, bez zobowiązań.
    • zaklopotana87 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:33
      1) nie kocha na prawdę - jesteś formą rozrywki, która odciąga go od rzeczywistości: dzieci (mimo, że bardzo je kocha) męczą go, bo ciągle coś od niego chcą; żona - pewnie jest od Ciebie dużo starsza, więc sama sobie tutaj dopowiedz
      2) nigdy nie zrezygnuje ze swojej rodziny, zaznaczam, że Ty w jego mniemaniu do niej nie należysz
      3)kocha żonę, ale już go nie podnieca i nudzi, więc potrzebuje młodego ciała i kobiety, która zaspokoi jego fantazje (których żona nie zaspokajała)
      4)nie zamieszka z Tobą, bo jest wygodny: nie będzie musiał tłumaczyć się przed żoną, a jak zaczniesz podskakiwać to znajdzie sobie kolejną na Twoje miejsce
      5) macie wspólne marzenia, plany?? na pewno?? A może Ty masz, a on dla świętego spokoju Ci przytakuje?
      • zaklopotana87 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:35
        Zastanów się kim jesteś dla samej siebie... To moja rada.
    • devilyn Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:34
      Czyli jesteś kochanką. Ot filozofia.
    • bijatyka Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:49
      Jak namówić ? No postało chyba tylko siłą. Skoro ta jego wielka miłość do Ciebie jest tak mała, że nie może z Tobą zamieszkać, to pozostaje bat i kopniak !
    • marzeka1 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:54
      Klasyka banału:
      - z żoną tylko jest dla dzieci i nie więcej ich nie łączy
      - zwleka z rozwodem, no ale pannę kocha (szczególnie o miłości przypomina pewnie sobie, gdy ma ciśnienie w spodniach)
      - z żoną nie mieszka.
      Pytanie: DLACZEGO tyle kobiet daje się nabierać na takie banały???
    • bupu Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 20:59
      A na cholerę ci taki niewierny dupek?
    • silentscream Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:01
      Boże! tylko nie kolejna kochanka żyjąca "wspólnymi marzeniami", "miłością" i obiecywanym rozwodem. Skąd Wy się, u diabła, bierzecie!?

      Znam kobietę, która słyszy teksty "rozwiodę się, jak tylko dzieci dorosną", "mieszkam z żoną tylko przez wzgląd na nie" itd. od ponad 10 lat (!). Najmłodsze z trójki owych dzieci ma dzisiaj dobre ćwierć wieku. Rozwód, oczywiście, jeszcze nie nastąpił, a pan się od żony nie wyprowadził. W chwili obecnej, zgodnie z entuzjastyczną relacją osoby zainteresowanej, dobrana para "planuje" kupno wspólnego mieszkania. (Musiałem wykonać olbrzymią pracę, by się nie roześmiać, gdy to usłyszałem).

      Naprawdę nie wiem, jak można tkwić w czymś takim. Pobudka, dziewczyno!
      • zaklopotana87 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:03
        Skąd Wy się, u diabła, bierzecie!?
        Też się zastanawiam...
        Może sprzyjają temu jakieś szczególne warunki pogodowe?
        • silentscream Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:11
          > Też się zastanawiam...
          > Może sprzyjają temu jakieś szczególne warunki pogodowe?

          Powątpiewam. Pogoda zmienna, a problem odwieczny.
          • nutka07 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 22:22
            To przez zawartosc tlenu w powietrzu.
    • grassant Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:03
      ale chyba powinien się zdecydować....

      jasne. Ty też :)
    • haalszka Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:06
      ale jakie przekonanie do zwiazku, on ma 1,5 zwiazku, więc jeszcze jakiś? daj spokoj chłopina nie wyrobi do 40 w takim tempie.
      Wszystkie wypowiedzi powyzej są prawdziwe, ale spokojnie i ty kiedyś do tego dojdziesz:)
      Powodzenia
    • triss_merigold6 Pomóż mu podjąć decyzję 22.11.10, 21:10
      Pomóż mu podjąć decyzję i odejdź. Jeśli to taka miłość roku to na bank rozwiedzie się i zaproponuje Ci dalsze wspólne życie.
      Piszę najzupełniej poważnie. Facet jak kocha to potrafi podjąć decyzje i wziąć na klatę konsekwencje.
      • ritsuko Re: Pomóż mu podjąć decyzję 22.11.10, 21:17
        Facet z jajami, który kocha nie potrzebuje do tego odchodzenia
    • ritsuko Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:15
      Ojoj biedactwo, z żoną pewnie nie sypia, to jest w ogóle wredna baba, ona go nie kocha nie docenia i ogóle, ale te dzieciaczki... tylko one go trzymają przy tej ostatniej zołzie, a Ty ukochana wyczekana, wymarzona...
      Jesteś babką do bzykania- tak lepiej?
    • facettt Zdecydowany Facet. 22.11.10, 21:18
      hanea napisała:

      > Jak przekonać do związku mężczyznę który jest z żoną tylko z powodu dzieci...Mi
      > mo tego że kocha podobno ponad życie mimo tego że mamy wspólne plany marzenia..
      > .cały czas rozwód jest odwlekany...bo dzieci....nie ma mowy o wspólnym zamieszk
      > aniu mimo że z żoną też nie mieszka bo chce on być blisko dzieci...czy to tylko
      > wymówka....???? co mam robić...
      > Bardzo cenie to że tak kocha dzieci ale chyba powinien się zdecydować....
      > Prosze o rady co robić


      Zone juz ma/mial/, dzieci z nia tez.
      Po coz mu nastepna zona i nastepne dzieci?
      A do milosci, nawet tej bezgranicznej - wspolne pomieszkiwanie konieczne nie jest.
      Tez pisze powaznie.
      • triss_merigold6 Re: Zdecydowany Facet. 22.11.10, 21:23
        No nie wiem... w sumie mężów już miałam, dziecko jedno na stanie też, a jednak ze wspólnym mieszkaniem jest lepiej, a liczba dzieci ma szansę wzrosnąć o ile nie będzie jakiegoś fatal error. Tak, możesz ostrożnie gratulować.;) Ostrożnie, bo jeszcze się nie przyzwyczajam.
        • facettt Re: Zdecydowany Facet. 22.11.10, 21:30
          no co kto lubi, Tris.

          mnie jedna zona (i przychowek z nia) z nadwyzka wystarczy.
          nastepnej, wspolnie pomieszkujacej, raczej bym nie chcial.

          no chyba, ze na emeryturze - w charakterze pielegniarki.
    • enith Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 21:25
      Klasyka, że tak napiszę, gatunku. Współczuję bagna, ale właściwie na własne życzenie w nim siedzisz.
      P. S. Dla faceta, który naprawdę kocha i chce być z ukochaną, NIE MA przeszkód, które by go od tego odwiodły. Przełóż to na swoją sytuację i wyciągnij wnioski.
    • akle2 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 22:03
      A na czym to "bycie" z żoną polega?
    • nutka07 Re: Niezdecydowany Facet... 22.11.10, 22:17
      Co robic?
      Zrob mu loda i nie narzekaj.
      Inne nie sa nawet kochankami a Ty masz swoja milosc. Nie badz zachlanna, bo Cie rzuci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka