Dodaj do ulubionych

Komplikowanie prostych rzeczy

04.02.11, 14:17
Dostalam jakis czas temu maila od znajomego z pytaniem, co tam u mnie w nowym roku sie dzieje i czy nie mam ochoty na drinka, w ktorys z tych zimnych wieczorow. Odpowiedzialam, ze owszem mam ochote na drinka... i wiecej. A on co - 'wiecej czego?'
Rece i cycki mi opadly :) No i chyba z tego drinka nic nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • urko70 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:20
      Byłaś za bardzo do przodu i Ci zabrakło....
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:27
        No moze faktycznie bylam, ale nie mialam nastroju na gierki i podchody, wylozylam kawe na lawe, oczekujac tez konkretow z drugiej strony a tu tylko taka lakoniczna odpowiedz-pytanie.
        • testowy333 Re: wylozylam kawe na lawe 07.02.11, 19:17
          No, on w sumie też... ;-> [no chyba że już kompletny debil ;)]
    • mmagi no własnie,wiecej czego?? nt 04.02.11, 14:21

      • asqe Re: no własnie,wiecej czego?? nt 04.02.11, 14:35
        No odpisalam, ze 'wiecej, no wiesz, pierscionek zareczynowy, wspolne mieszkanie, kot, slub, czworo dzieci, tego typu sprawy'. Strasznie mnie zirytowal.
    • lernakow Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:25
      Jak facet nie rozumie, że do drinka należy się zakąska, to rzeczywiście nie ma co sobie zawracać głowy.
      • mmagi dobre:D nt 04.02.11, 14:32

      • testowy333 Re: do drinka należy się zakąska 07.02.11, 19:19
        Ogórek byłby dobry. Kiszony ;-D
    • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:34
      asqe napisała:

      > Dostalam jakis czas temu maila od znajomego z pytaniem, co tam u mnie w nowym
      > roku sie dzieje i czy nie mam ochoty na drinka, w ktorys z tych zimnych wieczor
      > ow. Odpowiedzialam, ze owszem mam ochote na drinka... i wiecej. A on co - 'wie
      > cej czego?'
      > Rece i cycki mi opadly :) No i chyba z tego drinka nic nie bedzie.

      trza było nie komplikowac tylko napisac mu wprost ... tylko poetycko barziej jakoś (Np.. o tak marze o drinku z Tobą i wierzę, że ambrozja która mnie upoisz wprowadzi me ciało w stan błogiej lewitacji a zmysly wyzwolone sprawią gorącz, która już teraz jest nie do zniesienia w naszej samotności zatem odpisz śpiesznie gdzie i kiedy mamy wspólnie kosztować ze zdroju rozkoszy..)
      a nie ...cycki Ci opadły...to się od razu kojarzy paskudnie....ej kobiety! zagają, namieszają a potem się dziwią, że posucha...
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:38
        Przeciez on doskonale wie o co chodzilo, inteligentny z niego facet i to on jest pisarzem a nie ja:) A jakos nie mam ochoty na siedzenie przed kompem i snucie fantazji erotycznych, wolalabym zadzialac niz o tym dzialaniu gadac.
        • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:46
          asqe napisała:

          > Przeciez on doskonale wie o co chodzilo, inteligentny z niego facet i to on jes
          > t pisarzem a nie ja:) A jakos nie mam ochoty na siedzenie przed kompem i snucie
          > fantazji erotycznych, wolalabym zadzialac niz o tym dzialaniu gadac.

          ... i o to tu chodzi...pisarzowi trzeba w jego języku co by do niego dotarło nawet jeśli wie o co chodzi...
          • slottka.ja Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 20:20
            dokładnie wiedział o co ci chodzi, tylko może chciał się podroczyć, wiesz...kto się czubi...., widać lubi takie podchody
            no i niektórzy jeszcze są tradycjonalistami i wolą zdobywać kobietę;)
            a ja mam inne ulubione powiedzonko w takich sytuacjach:
            'już nie tylko ręce opadają...':)))
            • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 09:52
              slottka.ja napisała:

              > dokładnie wiedział o co ci chodzi, tylko może chciał się podroczyć, wiesz...kto
              > się czubi...., widać lubi takie podchody
              > no i niektórzy jeszcze są tradycjonalistami i wolą zdobywać kobietę;)
              > a ja mam inne ulubione powiedzonko w takich sytuacjach:
              > 'już nie tylko ręce opadają...':)))

              Aaaaaa podroczyć :)).... skoro tak to OK! Znaczy się buduje napięcie.... więź emocjonalną...to tak jakby drink jego miał jeszcze poleżakowac w dębowej beczółce...co doda mu smaku, wyrazu, aromatu, mocy...jak ów czas nadejdzie...w majowy wieczór przy blasku pochodni ujmie jej dłoń w swoją ciepła i delikatnie acz zdecydowanie poprowadzi kamiennymi, waskimi i krętymi schodkami w dół, wzdłuż muru ze starej czerwonej cegły tu i ówdzie okopconego głowniami pochodni odświetlającymi mdłym światłem drogę ku kutym solidnym wrotom jego piwnicy....gdzie czeka w morku zdrój wykwitnego afrodyzjaku dla nich dwoja...
              • slottka.ja Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 12:18
                ....gdzie czeka
                > w mroku zdrój wykwitnego afrodyzjaku dla nich dwoja...

                czyli jednak jest szansa na tego drinka
                ale ciekawe czy nie 'tylko';))))
                • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 12:27
                  slottka.ja napisała:

                  > ....gdzie czeka
                  > > w mroku zdrój wykwitnego afrodyzjaku dla nich dwoja...
                  >
                  > czyli jednak jest szansa na tego drinka
                  > ale ciekawe czy nie 'tylko';))))

                  Moja droga...oczywiście, że jest
                  apoco ta piwniczka
                  te beczki,
                  pochodnie...
                  taka gra wstępna...fakt...może się przedłuża
                  ale przyjemności ! trwaj!
                  • slottka.ja Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 12:37
                    mariuszg2 napisał:


                    > Moja droga...oczywiście, że jest
                    > apoco ta piwniczka
                    > te beczki,
                    > pochodnie...
                    > taka gra wstępna...fakt...może się przedłuża
                    > ale przyjemności ! trwaj!

                    brrr piwniczka, pewnie jakaś zimna i wilgotna
                    może dodałbyś do tego jakiś ciepły kominek?
                    • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 13:02
                      slottka.ja napisała:

                      > mariuszg2 napisał:
                      >
                      >
                      > > Moja droga...oczywiście, że jest
                      > > apoco ta piwniczka
                      > > te beczki,
                      > > pochodnie...
                      > > taka gra wstępna...fakt...może się przedłuża
                      > > ale przyjemności ! trwaj!
                      >
                      > brrr piwniczka, pewnie jakaś zimna i wilgotna
                      > może dodałbyś do tego jakiś ciepły kominek?

                      w piwniczce jest kominek...lubię jak jest ciepło i wilgotno....
                      • slottka.ja Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 19:10
                        mariuszg2 napisał:

                        > w piwniczce jest kominek...lubię jak jest ciepło i wilgotno....

                        aj aj bez takich:)
                        w czeluściach takiej piwniczki można stracić głowę...
                        • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 19:57
                          slottka.ja napisała:

                          > mariuszg2 napisał:
                          >
                          > > w piwniczce jest kominek...lubię jak jest ciepło i wilgotno....
                          >
                          > aj aj bez takich:)
                          > w czeluściach takiej piwniczki można stracić głowę...

                          oj tam zaraz...głowę..:)
                          • slottka.ja Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 21:58
                            no co, pomyślałam o tym co mam najcenniejsze;))
                            • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 22:29
                              slottka.ja napisała:

                              > no co, pomyślałam o tym co mam najcenniejsze;))

                              myślałem o sercu...:) a głowę to ja mogę stracić zaraz... jak nie przestnę wypisywać głupot :) branoc i całus
        • wiatrpoludnia Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:40
          skoro doskonale wie o co chodzi to pewnie po prostu nie chce i nie wiedział co napisać więc liczył, że się zwyczajnie zniechęcisz
          • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:42
            Jak to nie chce?! To po co do mnie napisal?
            • wiatrpoludnia Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 20:15
              no żeby iść na drinka, a nie Cię pukać. nie widzisz różnicy??
    • virtual_woman Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:39
      On doskonale wie co miałaś na myśli. Chce jednak TO przeczytać.

      Dwa słowa, a jak piknie zamieszały ;)))
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:47
        No to nie przeczyta, niestety, bo mnie sie chce dzialac, jak juz wyzej napisalam a nie wymieniac tego typu maile przez niewiadomo jak dlugo. Idiota!
    • bimota Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:45
      No tak to jest z babami...
    • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:49
      ok, ja sie zgodze na drinka i na to wiecej.A drink jest konieczny, bys zaczela sie komus podobac? Uprzedzam, ze mam zwiekszona tolerancje na alkohol i mozesz zaczac sie mi podobac dopiero gdzies kolo 10-go:)
      • lernakow Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:52
        Nie mieszaj się w cudze poru...ki.
        • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:55
          ale jak z nia wypije, to stana sie one juz moimi poru...kami :)
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:55
        Nie, drink nie jest konieczny, wcale i w ogole, choc to tylko moje zdanie, byc moze on uwaza inaczej:) W kazdym razie drinka on zaproponowal, ja poszlam krok dalej i nie pomyslalam, ze sie do tego 'wiecej' przyczepi.
        A Ty mozesz zobaczyc moj autoportret w wizytowce :)
        • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:09
          Ja rozumiem, ze on zaproponowal drinka, ale sie zreflektowal, ze "wiecej" drinkow moze go wiecej kosztowac i wcale nie ma gwarancji, ze zaczniesz mu sie po 1 czy 2 podobac :)
          • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:12
            Ja tam zwyklam sama placic za to co wypijam, wiec argument nietrafiony:)
            A skoro wczesniej podobalam mu sie, nawet kiedy byl absolutnie trzezwy, to z tym tez chyba nie powinno byc problemu.
            • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:19
              Ok - Ty zaplacisz za siebie, a ob bidok bedzie sie musial urznac za swoje. Ty wypijesz jednego- on jedna flaszke.... i kto tu finansowo straci?
              A skad wiesz ze mu sie podobalas? Mowil cos na ten temat?
              • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:23
                Tak, mowil, kiedy pewnego niedzielnego przedpoludnia wychynelam z jego lazienki bez makijazu, z wlosami jeszcze ociekajacymi woda, owinieta w recznik to mu sie nawet wyrwalo, ze piekna jestem :)
                • potworski Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:28
                  asqe napisała:

                  > Tak, mowil, kiedy pewnego niedzielnego przedpoludnia wychynelam z jego lazienki
                  > bez makijazu, z wlosami jeszcze ociekajacymi woda, owinieta w recznik to mu si
                  > e nawet wyrwalo, ze piekna jestem :)


                  A czy to było tego samego dnia kiedy ty spacerowałaś boso po plaży a on przyjechał do ciebie na białym rumaku w białej rozpiętej koszuli i wiatr wam tak fajnie rozwiewał włosy i dziewczynki w strojach komunijnych rozsypwały płatki róż w rytm muzyki Sade?
                  • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:36
                    Potwor, zaraz ja poprosze o adres dilera :)
                • teletoobis Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:37
                  asqe napisała:

                  > Tak, mowil, kiedy pewnego niedzielnego przedpoludnia wychynelam z jego lazienki
                  > bez makijazu, z wlosami jeszcze ociekajacymi woda, owinieta w recznik to mu sie nawet wyrwalo, ze piekna jestem :)


                  po prostu jeszcze nie wytrzezwial :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:54
      I dobrze mu tak, mężczyzna, który nie umie czytać w myślach to żaden mężczyzna tylko zwykłe niewiadomoco :)
      • bimota Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 14:59
        Albo domaga sie wyrazenia mysli, np. by sie upewnic....
      • chersona Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:16
        moim zdaniem - jak powiedziała virtual woman - on świetnie umie czytać w myślach. te chłopskie podchody mnie również irytują. rozkosze romansów są dla mnie niedostępne, ale znam ten typ i to bawienie się w kotka i myszkę. niby facet prosty jak budowa syfonu, ale tak samo jak kobieta lubi się krygować, ściemniać, mówić jedno, a myśleć drugie. jak ja mówię, że umówiłabym się na kawę, to umówiłabym się na kawę. a facet powie dobrze, ok, a myśli sobie gadaj zdrowa, najpierw kawa, potem ....-anko. a Ty Tubisiu wstydziłbyś się! Proponujesz kobietom usługi cielesne - co już jest oburzające - i jakby tego było mało, oczekujesz jeszcze, że Cię uprzednio spoją alkoholem. Żebyś się nie przeliczył.
      • ursyda Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:21
        Przysięgam, że jak by mi ktoś takiego smsa wysłał to bym pomyślała o "więcej drinkow" i radośnie bym odpisała: nie ma sprawy!:D
        Ale ze mnie zawsze xujowy facet był.
        • chersona Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:24
          no widzisz. pomyślałabyś całkiem logicznie. ja też w relacjach międzyludzkich zawsze dosłowna byłam.
        • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:27
          Serio?!
          Skonsultowalam to z moim szefem nawet wczoraj, stwierdzil, ze przekaz bardzo czytelny i ze widocznie on ma ochote na 'dirty talk'. No ale ja nie mam.
          • alpepe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:42
            z tym, co to o mało z nim w łóżku nie wylądowałaś?
            • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:44
              No szef mi sie nie zmienil.
              • alpepe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:47
                czyli niekoniecznie może mieć rację.
                • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:51
                  Moj szef ma zawsze racje :)
                  --
                  I'm just fine - fucked up, insecure, neurotic and emotional.
        • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:41
          Haha ja to samo, zaraz zaczelabym dzielic wlos na czworo czy chodzi o to "wiecej" czy wiecej drinkow - tylko tak niefortunnie napisane.
          • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:43
            Dodam ze tak czy siak poszlabym na twoim miejscu skoro go chcesz. Jakby cos to zawsze bedzie drink na pocieszenie.
            • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:46
              No przeciez on wie, co mialam na mysli, tak samo jak ja wiem, w jakim celu on do mnie napisal:)
              • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:18
                On wie i ty wiesz. Udanej randki.
                • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:22
                  Spotkanie sie nie odbedzie, bo ja na tego maila nie odpisze. No nie moge po prostu, choc bardzo chcialabym sie spotkac.
                  I wkurza mnie to i znowu mam poczucie, ze ja chce bardziej niz mezczyzna i ze przeciez powinno byc na odwrot.
                  • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:36
                    To ja juz nie wiem.

                    Oto sposob jak mozna uproscic rzeczy skomplikowane:

                    Chcesz go to idz, nie chcesz to nie idz.
        • izabellaz1 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:25
          ursyda napisała:

          > Przysięgam, że jak by mi ktoś takiego smsa wysłał to bym pomyślała o "więcej dr
          > inkow"

          Wstyt...ja dokładnie tak samo :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 15:59
      Sorry, asqe, ale rozumiem że ciebie to tylko wprost trzeba się pytać czy "chcesz się yebać"???

      Gość wysyła maila, z kurtuazyjną propozycją drinka, a wcale nie odpisałaś WPROST że chcesz się trykać... Napiasałaś że masz ochotę na więcej.
      Pytanie "więcej czego" jest w 100% pasujące do klimatu rozmowy.
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:10
        Nie, nie trzeba mnie wprost pytac w taki sposob. To jest po prostu ten rodzaj 'znajomego', z ktorym sie czasem spotykamy, milo spedzamy czas, idziemy do lozka i tyle. Oczywiste bylo dla mnie, dlaczego do mnie napisal i dlaczego w taki ostrozny sposob - mielismy kilka miesiecy przerwy w tym widywaniu sie, bo postanowilam sprobowac wrocic do swojego bylego.

        A odpwiedz, czy tez raczej pytanie, moze i w klimacie, ale z jakiegos powodu bardzo mnie zirytowalo. Moze dlatego, ze nie bardzo wiem, jak na nie teraz odpowiedziec :)
        • kitek_maly Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:31
          Asqe, znowu się smutno Ciebie czyta...
          • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:45
            Bo znowu pozwolilam dawudowi namieszac mi w glowie a on korzystajac z okazji pomieszal sporo, ale wiem, ze to moja wina.
            Ja nawet nie widze, co jest nie tak ze mna teraz.
            • kitek_maly Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:50
              Napisałam Ci maila.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 18:10
          asqe napisała:

          > Nie, nie trzeba mnie wprost pytac w taki sposob. To jest po prostu ten rodzaj '
          > znajomego', z ktorym sie czasem spotykamy, milo spedzamy czas, idziemy do lozka
          > i tyle. Oczywiste bylo dla mnie, dlaczego do mnie napisal i dlaczego w taki os
          > trozny sposob - mielismy kilka miesiecy przerwy w tym widywaniu sie, bo postano
          > wilam sprobowac wrocic do swojego bylego.
          >
          > A odpwiedz, czy tez raczej pytanie, moze i w klimacie, ale z jakiegos powodu ba
          > rdzo mnie zirytowalo. Moze dlatego, ze nie bardzo wiem, jak na nie teraz odpowi
          > edziec :)

          Czyli coś w głowie przeszkadza ci w swobodnym podejściu do tego spotkania. Bo nie mając oporów emocjonalnych czy rozsądkowych to pytanie by cie nie zirytowało. Ale takie kwestie to nie dla mnie temat.



          Spotkanie sie nie odbedzie, bo ja na tego maila nie odpisze. No nie moge po prostu, choc bardzo chcialabym sie spotkac.
          I wkurza mnie to i znowu mam poczucie, ze ja chce bardziej niz mezczyzna i ze przeciez powinno byc na odwrot.


          On napisał pierwszy - jemu zależy bardziej.
          To teraz uważaj, będzi instrukcja obsługi takiego maila :D
          Na pytanie "więcej czego?"
          Odpisz "Na początek więcej niż jednego drinka". dodaj uśmieszek :) i przejdź do a) innego tematu, b) ustalania czasu i miejsca spotkania.
          Bo pamiętaj że TYLKO ty przykładasz takie znaczenie do tego pytania o więcej. Dla niego to był żarcik (no, chyba że spotykasz się z nim w układzie w którym on ma DUŻO więcej kontroli niż ty).
          • mumia_ramzesa Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 18:19
            > Odpisz "Na początek więcej niż jednego drinka".

            Lepiej "Więcej niż jednego drinka, oczywiscie".
          • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 12:42
            Przeszkadza mi chyba to, ze ja tego chlopaka baaaardzo baaaaardzo lubie a to jest tylko 'sex-uklad' i nigdy nie bedzie nic wiecej. Oprocz tego, ze jest zdrowo rabniety, jest tez bardzo inteligentny, cieply, zabawny, interesujacy i ma w sobie taka dziecieca ciekawosc swiata, juz nawet nie wspominajac o tym, ze jest swietny w 'te klocki' :) No i on tez tworzy taka atmosfere, kiedy sie spotykamy, ze jestesmy czyms wiecej niz tylko 'fuck buddies', np przynosi mi sniadanie do lozka, trzyma za reke w miejscach publicznych, zabiera do Dublina na festiwal teatralny, pisze, ze teskni. I latwo wtedy 'zapomniec', ze para sie nie jest i nie bedzie.
            No wiec ja zgrywam twardzielke i wszystkie jego mile gesty i slowa sprowadzam do poziomu seksualnego, odpowiadam na maile po tygodniu, czasem olewam smsy. Chyba o to tu chodzi.
        • akle2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 22:16
          asqe napisała:


          >
          > A odpwiedz, czy tez raczej pytanie, moze i w klimacie, ale z jakiegos powodu ba
          > rdzo mnie zirytowalo. Moze dlatego, ze nie bardzo wiem, jak na nie teraz odpowiedziec :)
          >

          Odpowiedz, że na więcej... drinków. Bo wiadomo, że jak kobieta pijana, to d..a ...... ;)
      • margie Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:39
        dokladnie! grafie:)
    • lacido Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:12
      a bo baby to w ogóle za dużo gadają było napisać tylko "tak" a potem najwyżej za włosy ;)
    • margie Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 16:34
      matko jedyna, ja chyba jednak jestem nie z tego swiata.. Spalilabym sie ze wstydu rzucajac taka propozycje prostoz mostu znajomemu. Potraktowal cie tak, jak na to zaslugujesz: jak sciereczke.

      Wez sie opanuj dziewczyno, albo przestan tu wypisywac te rewelacje seksualne albo pomysl, jak bardzo sie rozmieniasz na drobne sypiajac z kim popadnie i pzrezywajac za kazdym razem mega rozczarowanie.....
      • wicehrabia.julian Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 18:17
        margie napisała:

        > matko jedyna, ja chyba jednak jestem nie z tego swiata.. Spalilabym sie ze wsty
        > du rzucajac taka propozycje prostoz mostu znajomemu.

        są inne czasy mamy chciane przez was równouprawnienie, więc dlaczego kobieta nie może zaoferować facetowi seksu wprost? co w tym złego?

        asque ten gość chyba ma pomroczność jasną, bo nawet Jaś Fasola zorientowałby się o co chodzi
        • mumia_ramzesa Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 18:20
          On doskonale wie o co chodzi.
          • wicehrabia.julian Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 18:22
            mumia_ramzesa napisała:

            > On doskonale wie o co chodzi.

            a myślisz, że po co się odezwał :) z relacji wynika, że fuck buddy
    • bimota Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 20:09
      A my za takimi pipami latamy... Przeciez to jest chore...
      • alpepe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 20:32
        to nie lataj, proste, nie?
        • bimota Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 12:36
          Twe wypowiedzi ? Bardzo...
    • zawszekacperek Re: Komplikowanie prostych rzeczy 04.02.11, 20:36
      No to masz problem. Na Twoim miejscu zawarłbym znajomość z facetem cepem. Tacy faceci mają prostą konstrukcję i nie komplikują prostych rzeczy.
      :)
      Kacperek
    • a_nonima Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 10:47
      Asqe nie widzę powodu do irytacji. Smsy, maile nie są dobrą formą rozmowy ponieważ stosowane uproszczenia powodują tylkko niedomówienia. Wrzuć na luz. Opdisza na maila odbiegając kompletnie od poprzedniego tematu. idź na randkę i dobrze się baw.
      • asqe Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 15:29
        Ehhh, nie wytrzymalam jednak i mu odpisalam :)
        Zobaczymy.
        • mariuszg2 Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 15:38
          asqe napisała:

          > Ehhh, nie wytrzymalam jednak i mu odpisalam :)
          > Zobaczymy.

          Trzymam kciuki
        • bimota Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 15:43
          A on juz pewnie sam sobie "wypil"... No ale moze znow go najdzie pragnienie i se poesemesujecie...
    • moonogamistka Re: Komplikowanie prostych rzeczy 07.02.11, 22:01
      Kolejny raz potwierdza sie zarzut, ze mam meski umysl. Ja goscia rozumiem, nie rozumiem pretensji panny asqe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka