12.03.11, 09:48
Czy ktoś z Was się tutaj zna? Co tsunami znaczy dla Tokio - to co dla Tajlandii w 2004, czy może mają jakieś systemy ochrony i będzie tylko lekka demolka?
Obserwuj wątek
    • erillzw Re: Tokio 12.03.11, 10:03
      Ich jedyny system to umiejetnosc zachowania sie w sytuacji tego kataklizmu. Ale jak Ci napiera woda z porazajaca predkoscia to nie ma na to sily czy systemu. Jak zreszta bylo widac na zdjeciach wczoraj. Poza tym samo Tokio nie oberwalo az tak mocno.
      • ingeborg Re: Tokio 12.03.11, 16:37
        Ale oberwie, bo będzie druga fala :-(
    • berta-live Re: Tokio 12.03.11, 10:24
      Na pewno są lepiej zorganizowani i technicznie zaawansowani niż Tajlandczycy, ale raczej będzie to coś więcej niż lekka demolka. Akcje firm ubezpieczeniowych mocno spadną.
    • cafem Re: Tokio 12.03.11, 10:35
      Nie do końca rozumiem, o co pytasz. Tsunami, jako fala, nie doszło przecież do samego Tokio.
      Chyba, że pytasz o Tokio jako o Japonię.
      Oto, co to oznacza:(

      Jeśli chodzi o Tokio, to właśnie nastąpił wielki wybuch w elektrowni atomowej niedaleko Tokio. Prawdopodobnie był to jeszcze wybuch jądrowy. I oby go nie było, bo wówczas tam nie da się żyć i Tokio będzie musiało zniknąć z powierzchni ziemi z powodu radioaktywności.
      Oglądam, co się tam dzieje i uwierzyć nie mogę:(
      • cafem Re: Tokio 12.03.11, 10:37
        > Prawdopodobnie był to* jeszcze wybuch jądrowy

        Poprawka - NIE BYŁ to jeszcze wybuch jądrowy, "nie" zjadłam.
      • ingeborg Re: Tokio 12.03.11, 16:39
        Cafem, podobno ma być druga fala...
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Tokio 12.03.11, 16:43
        Nie stresuj się, wybuchy jądrowe w elektrowniach atomowych zdarzają się tylko w produkcjach z Hollywood :)
    • kochanic.a.francuza Re: Tokio 12.03.11, 10:43
      Samo trzesienie nie spowodowalo znaczacych strat. Epicentrum mialo co prawda ponad 8 stopni(przy ktorym juz betonowe bloki padaja), ale bylo w odleglosci od Tokyo kilkaset kilometrow. W tokyo bylo wiec jakies 5-7 stopni. Przy ichnich obostrzeniach, bloki, fabryki sie trzymaja. Prywatne domy o konstrukcji drewnianej, szczegolnie wybudowane dawniej, mogly si pozawalac. Tsunami w samym Tokuo nie bylo.
      Jak juz ktos wyzej zauwazyl, problemem bedzie skazenie radioaktywne, ktore ju przewyzsza stokrotnie dopuszczane normy.
      • cafem Re: Tokio 12.03.11, 10:48
        > ktore ju p
        > rzewyzsza stokrotnie dopuszczane normy

        Mała rada: odpuść sobie polskie, szukające sensacji media. Te stukrotnie przewyższone normy to tak samo jak 88 tys zagininych podawanych przez Gazetę wczoraj, natomiast przez żadne inne szanujące się światowe media.
        • kochanic.a.francuza Re: Tokio 12.03.11, 12:18
          To nie z polskich mediow, ale z japonskiej telewizji publicznej.
      • kochanic.a.francuza Re: Tokio 12.03.11, 13:09
        Male sprostowanie:
        Skazenie przekroczylo normy nie stukrotnie. tylko 100%.
    • grassant Re: Tokio 12.03.11, 10:56
      Japonia od zawsze nawiedzana była kataklizmami typu zalania od strony morza, czy trzęsienia ziemi, nie mówiąc o 2ch bombach atomowych. Jako państwo hitech jest na to bardziej przygotowana, jak jakiekolwiek inne. Nie takie zalania przeżyła, nawet jedno kilka lat temu, tyle, że nie robiło się wokół tego takiego szumu medialnego. Komuś na tym zależy, aby usprawiedliwić np. wzrost cen.
      A jeśli idzie o ilość ofiar, w XXI w. były o wiele...
    • koala_tralalala Re: Tokio 12.03.11, 18:12
      Tym razem tsunami nie dotarło do Tokio. To gigantyczne miasto leży nad zakręconą zatoka, która je w pewnym stopniu chroni przed falami. W Tokio potwierdzono śmierć 42 osób (stan na te chwile) na skutek trzęsienia ziemi.
      Gdyby epicentrum było w innym miejscu, tak ze zatoka nie ochroniłaby stolicy Japonii, byłaby największa tragedia w dziejach ludzkości, zważywszy że kilka miast tsunami (70 tys mieszkańców, 30 tys. mieszkańców i 20 tys. mieszkańców) najbardziej dotkniętych przez przestało istnieć. Rano, czyli około północy naszego czasu, telewizja japońska pokazywała przerażające widoki: miasta których nie ma, z domów zostały tylko puste, płaskie fundamenty.
      Problem w tym, ze Japończycy w 90% mieszkają na wybrzeżach. Wnętrze Japonii jest górzyste, a zaludnienie bardzo małe.
      PS. Japończycy nie mówią o śmierci kogokolwiek dopóki nie znajda ciała, na tereny które najbardziej ucierpiały jeszcze nie da się wejść, bo tam jest teraz ocean, miejscami do drugiego pietra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka