Dodaj do ulubionych

24 wigilijne potrawy

27.11.10, 18:16
W tym roku wigilia u mnie. Dziko się uparłam zrobić wszystkie 24 potrawy tylko co to jest? Ja znam kilkanaście. Do 24 daleko………..
Na razie nie pytam o przepisy, tylko o dania. Może to jakieś regionalne z całej Polski? Chciałbym się popisać, a nie ośmieszyć.
Obserwuj wątek
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 18:45
      Pewnie, że 12! Ten stres mnie ogłupia. Ale z tych 12 znam (niekoniecznie umiem ugotować):
      1/ barszcz z uszkami
      2/ kapusta wigilijna
      3/ pierogi z kapustą
      4/ karp smażony
      5/ karp w galarecie
      6/ zupa grzybowa z łazankami
      7/ kutia (co to ???)
      8/ kluski z makiem (co to ???)
      Poza tym u rodziny była sałatka jarzynowa, jakieś śledzie, ciasta... gdzie do 12-tu?
      • anzawa83 Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 19:03
        U nas królują takie potrawy
        barsz z uszkami
        kapusta z grzybkami
        makiełki
        zupa grzybowa
        zupa z karpia
        karp smarzony ew panga dla dzieci
        karp w galarecie
        kompot z suszonych owoców
        pierogi z kapustą i grzybami
        krokiety
        zielone śledzie
        śledzie w śmietanie
        ziemniakiwink
      • majowa_kotka Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 19:04
        Już się przestraszyłam smile
        U mnie jest tak:
        1+2: barszcz czerwony i uszka
        3: pierogi z kapustą i grzybami
        4: smażony karp
        5: kutia (gotowana pszenica, mak, bakalie, mleko, miód - osobiście nie lubię)
        6: sałatka jarzynowa
        7: jajka w sosie tatarskim (majonez, ogórki kiszone, marynowane grzyby)
        8: śledzie w śmietanie
        9: śledzie w rodzynkach
        10: kulebiak (rodzaj drożdżowego pieroga) z kapustą i grzybami
        11: kompot
        12: ciasta

        Właściwie można by jeszcze policzyć opłatek i chleb.
      • hamerykanka Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 21:56
        Kutia to potrawa z namoczonej pszenicy, z miodem i bakaliami.
        Kluski z makiem czesto robi sie zamiennie z kutia bo sa o wiele latwiejsze. Ugotowane kluchy typu jak ro rosolu ( u mojej mamy) miesza sie z mielonym kilkukrotnie makiem z bakaliami, slodzonym miodem. Podaje sie na zimno.
        • kotwtrampkach Re: kluski z makiem 29.11.10, 17:13
          u mojej babci, dawno temu kluski z makiem to tak: ciasto makaronowe zagniecione razem z makiem, pokrojone w szersze paski - jak łazanki, ugotowane i polane miodem. MOja ulubiona potrawa z dzieciństwa smile
          teraz jak mam smak, kupuję juz gotowy zmielony mak z bakaliami i tylko dorzucam do ugotowanego makaronu. Ale to nie to smile
      • wuwuem Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 14:06
        Co dom to inne tradycje. U mnie zwykle wyglądało to tak:
        1: zupa rybna
        2+3: barszcz z uszkami
        4: pieczone pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami (mogą być jedzone również do barszczu)
        5: karp smażony (z racji tego, że nie przepadam za karpiem zamierzam zamienić na pieczonego łososia)
        6: sałatka jarzynowa (taka klasyczna)
        7: ryba po grecku
        8: sałatka śledziowa
        9: inna wersja śledzia (co rok to nowy pomysł)
        10: kompot np. z suszu
        11: chleb
        12: ciasta
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 21:16
      Przeszukałam net i zestawu 12 polskich potraw wigilijnych NIE MA!
      Zdecydowałam tak:
      na ciepło: barszcz z uszkami / zupa grzybowa z łazankami (co kto woli)
      pierogi z kapustą i grzybami / kapusta z grzybami (co kto woli)
      karp smażony
      na zimno: śledź w śmietanie
      śledź w oleju
      karp w galarecie
      słodkości: makowiec
      sernik
      inne: kompot z suszu

      Wyszło 11 + ew. chleb i opłatek.
      U mnie w domu zawsze wyglądało to tak: zimne / ciepłe / zimne / słodkości.

      Na początek same śledzie + grzybki w occie, ogórki konserwowe, pieczarki w occie, papryka.
      Potem gorące: dowolna zupa, dowolne drugie + karp smażony
      I zimne: karp w galarecie + sałatka jarzynowa + coooo? (tego zimnego mi brakuje, a jajek nie chcę).
      Na koniec ciasta.
      Co o tym myślicie? I co dodać do tego karpia w galarecie?
      • asdaa Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 21:30
        Nie ma uniwersalnego zestawu, bo różnie bywa w tóżnych częściach Polski. U nas to jest (niektóre zamiennie):
        - zupa z suszonych grzybów z domowym makaronem ( od mamy - Łódź)
        - barszcz czerwony z uszkami (ojciec - kresy)
        - karp smażony
        - karp w galarecie
        - ryba po grecku
        - śledzie (różne wariacje, w tym sałatki)
        - kapusta z grochem (mama)
        - kapusta z grzybami
        - ziemniaki z wody
        - łamańce z makiem
        - kutia
        - kopot z suszu owocowego
        - makowiec
        Kiedyś dziadek robił kisiel z owsa (nie mam przepisu) ale nikomu nie smakował
      • wuwuem Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 14:11
        na zimno tak jak sycylia_beauty polecam rybę po grecki oraz śledzie (mogą być w śmietanie, rolmopsy, po kaszubsku, sałatki - przepisów jest ogrom)

        kolejność w moim domu była taka:
        zupa rybna (delikatna) -> barszcz z uszkami i pierogi (pikantne) -> ryba na ciepło -> ziemne potrawy -> słodkości
      • misself Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 09:33
        dzambii napisała:

        > Przeszukałam net i zestawu 12 polskich potraw wigilijnych NIE MA!

        No skandal big_grin
        A historię w szkole miała? wink
        Polska przecież nie jest jednorodna kulturowo - więc te zestawy się różnią w zależności od regionu. Przez setki lat była ludność napływowa przynosząca ze sobą własne tradycje, nie wspomnę o terenach, które kiedyś nie były polskie, a teraz są, i zachowały częściowo swoją odrębność.
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 22:32
      Czyli na drugi zestaw zimny mam jeszcze rybę po grecku. Pasuje!.
      Wyczytałam, że kluski z makiem, kutia i makowiec to różne lregionalne wersje tego samego: maku z bakaliami i dodatkami (czystej pszenicy, makaronu, mąki). Wybrałam makowiec.
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 22:44
      No i zaczęły się schodki, czyli przepisy.
      Po pierwsze – jak lepi się te piekielne uszka? Może jakiś link do filmu (muszę poćwiczyć), lub dokładny opis? Składa się jak pieluchę?
      Po drugie – śledzie. Takie zwykłe w oleju to troszkę prymitywne, jak urozmaicić? I w śmietanie. Próbowałam z ogóreczkiem itd., ale ta śmietana była taka lejąca, a nie pierzynka, jak w restauracji. Jak osiągnąć taką „puchatość”?
      • lee-aa Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 10:24
        Najpierw mały trick smile
        Żeby zaoszczędzić sobie pracy kapustę z grzybami gotuję wcześniej, odkładam trochę i wykorzystuję tę odłożoną część jako farsz do pierogów wink. W Wigilię do kapusty dorzucam suszone śliwki i rodzynki.
        Uszka robię z farszem z samych grzybów, ewentualnie z kaszy gryczanej i grzybów. Technologia lepienia jest prosta. Najpierw pokrój ciasto w kwadraty, nałóż farsz, potem złóż po przekątnej (powstanie trójkąt), zlep brzegi, na koniec sklej ze sobą dwa rogi trójkąta.
        Ciasto - takie jak na pierogi (ja robię tylko z mąki i bardzo ciepłej wody z odrobiną stopionego masła).
        Zamiast uszek możesz zrobić paszteciki z ciasta francuskiego lub kruchego (ja przeważnie kupuję gotowe). Pasują do barszczu i do grzybowej. Kolejny trick - barszcz czerwony wigilijny gotuję na wywarze grzybowym, więc oczywiście ten sam wywar jest podstawą dwóch zup wink.

        Pierzynka śledziowa w restauracji jest wynikiem użycia zagęstników. Ty możesz ubić śmietanę i doprawić na ostrzej, ewentualnie użyć jogurtu bałkańskiego.
    • jul-kaa Re: 24 wigilijne potrawy 27.11.10, 23:49
      Barszcz z uszkami
      Pasztet z fasoli
      Gołąbki z kaszą i grzybami (pyszne!)
      Kompot z suszu
      Pierogi z kapustą i grzybami (smażone a nie odsmażane)
      Ryby
      Sałatka "Karasie"
      Kapusta z grzybami
      chleb

      Słodkie:
      Sernik piernikowy
      Tarta orzechowa
      Ciasto mandarynkowe
      Kutia
      Kisiel żurawinowy
          • irenazu Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 06:34
            U mnie zawsze chleb i opłatek to 2 potrawy.Wigilie robię co drugi rok i zawsze z tego zestawu,który wyczytałam powyżej coś wybieram.Nie podaję ciast,bo tak było u mnie w domu i tak robię u siebie.Zresztą po kolacji wigilijnej(mamy tradycję,że każdą potrawę należy spróbować,chociaż odrobinę) i tak już nikt nie ma miejsca na nic więcej,tylko najwyżej herbata.Staram się robić tradycyjne potrawy,nawet najzwyklejsze śledzie w oleju czy marynowane,ale te to z tych rasowych,z ością i skórą.A co do kisielu z owsa,to też pamiętam tę potrawę z domu rodzinnego.To potrawa typowa dla kresów wschodnich.Moi rodzice(Św.pamięci) pochodzą z okolic Wołkowyska(teraz to Białoruś,ale do Białegostoku raptem ok.75 km).Też nie lubiłam,ale mój ojciec jadł to potem podsmażane na oleju z cebulką całe święta.Pamiętam,że w przeddzień Wigilii mama zalewała płatki owsiane wodą i stawiała w ciepłym miejscu,na drugi dzień zlewała wodę i gotowała ją i potem na miseczkę i odstawiała do zastygnięcia.To było takie szare,kwaskowe i jakoś posypane cukrem dało się zjeść po łyżce,ale dobrze,że nie jest obowiązkowe,bo bym już chyba tego nie zjadła.
            • wiedzma30 kisiel z owsa 28.11.10, 20:50
              >A co do kisielu z owsa,to też pamiętam tę potrawę z domu rodzinne
              > go.To potrawa typowa dla kresów wschodnich

              Nie z Kresow, ale z Lemkowszczyzny. Kisiel z owsa to lemkowksa "kyselycia". Na kresach nie znana..
              • irenazu Re: kisiel z owsa 29.11.10, 16:02
                Oj znana,znana.Bo niby skąd w moim i nie tylko moim domu rodzinnym była.A do Łemkowszczyzny nam było daleko.W dziecięctwie nawet nie wiedziałam,że jest.
                  • misself Re: kisiel z owsa 03.12.10, 09:36
                    wiedzma30 napisała:

                    > Moze jacys przodkowie byli stamtad?
                    > Moja rodzina - wielka - z Kresow i nikt tego nie zna/l.

                    Moja też i też pierwsze słyszę smile
                    Musiało przywędrować.
                  • truscaveczka Re: kisiel z owsa 05.12.10, 08:35
                    U mnie pół rodziny to Wilniuki i oni to przywieźli - fuj tak btw wink Kisiel owsiany serwowany z mleczkiem makowym. To konkuruje z kompotem z suszu u mnie w rywalizacji o Grand Prix wigilijnej ohydy wink
                    • misself Re: kisiel z owsa 05.12.10, 20:35
                      truscaveczka napisała:

                      > U mnie pół rodziny to Wilniuki i oni to przywieźli - fuj tak btw wink Kisiel owsi
                      > any serwowany z mleczkiem makowym. To konkuruje z kompotem z suszu u mnie w ryw
                      > alizacji o Grand Prix wigilijnej ohydy wink

                      Kompot z suszu nawet lubię - choć słyszałam o wersji z ryżem i na samą myśl mi źle big_grin
                      Ale faktycznie, kisiel z owsa nawet BRZMI ohydnie.
                • otterly Re: kisiel z owsa 01.12.10, 15:25
                  Stąd, że podczas akcji "Wisła" Łemkowie byli przesiedlani głownie właśnie na Kresy. Kultury się wymieszały i stąd łemkowskie zwyczaje, potrawy i pieśni na Kresach.
    • green_shamrock Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 15:09
      potraw na szczescie tylko 12 smile
      1. zupa grzybowa z makaronem
      2. pierogi z kapustą i grzybami
      3. kapusta z grochem
      4. karp smażony
      5. karp lub inna ryba w galarecie
      6. śledzie w pomidorach
      7. śledzie w oleju
      8. grzyby smażone w cieście
      9. makiełki
      10. kompot z suszu
      11. chleb
      12 wino czerwone.

      wszytski zawsze takie same ,już nie mogę sie doczekać ,mniam smile
    • peggy_su Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 18:01
      Moja mama zawsze twierdziła że każdą potrawę liczy się osobno tzn np osobno barszcz, osobno uszka wink Nie wiem czy faktycznie tak jest, u nas nie było nigdy 12 potraw, stopniowo przez lata dochodziły nowe. Cześć pochodzi z tradycji śląskiej, część kresowej, resztę ktoś tam "przyniósł" np bratowa z własnych domowych tradycji. Przez ostatnie dwa lata na wigilijnym stole pojawiły się"

      1. siemieniotka - typowo śląska zupa z konopii
      2. kasza gryczana do tejże siemieniotki
      3. barszcz (to od bratowej)
      4. uszka z kapustą do barszczu
      5. kapusta z grochem - nie wiem skąd ale jest u nas od zawsze
      6. makówki (śląskie)
      7. kutia - kresowa
      8. ryba smazona (zwykle jakis dorsz)
      9. ryba po grecku - wynalazek mamy, jemy od paru lat
      10. kompot z suszonych owoców

      Często jeszcze ktoś z sąsiadów przynosi jakąś potrawę (my tez dzielimy się swoimi) więc 12 się uzbiera smile

      Ryba, kapusta z grochem i makówki zostają zwykle jeszcze na kolejne dwa dni świąt i wszyscy z uciechą się nimi zajadają. W końcu te potrawy są tylko raz w roku.
      • olciaalcia Re: 24 wigilijne potrawy 28.11.10, 22:18
        u mnie w domu było zawsze więcej niż 12 potraw - w tym roku po raz pierwszy urządzam wigilię u mnie w domu na 20 osób - i będzie to połączenie w sumie 4 rodzin: moi rodzice, siostra, jej teściowe, jej szwagierka, moi teściowe, mojej szwagierki teściowa i jeszcze moja ciotka i ustalone jest że każdy przygotowuje jakąś potrawę więc trochę się tego zbiera i zestaw na razie wychodzi mi taki:

        1. barszcz z uszkami
        2. zupa grzybowa
        3. karp smażony
        4. pierogi z kapustą i grzybami
        5. karp w galarecie
        6. ryba po grecku
        7. makrela pod pierzynką
        8. kompot z suszu + inne napoje bo nie każdy go lubi
        9. 2-3 rodzaje śledzi
        10. ryba z ananasem
        11. kapusta z grzybami
        12. piernik
        13. makowiec
        14. jabłecznik

        jak wigilia była dzielona między 2 rodziny to jeszcze typowy był łosoś zapiekany w cieście francuskim ze szpinakiem - mam chętkę na niego ale nie wiem czy to nie za dużo już będzie
        • wuwuem Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 01:19
          co prawda to nie mój wątek ale może autorka mi wybaczy wtrącenie prośby smile

          olciaalcia czy możesz podać przepis na makrelę pod pierzynką (zaintrygowała mnie) i na łososia ze szpinakiem w cieście francuskim (to musi być pyszne!)?
          • olciaalcia Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 09:21
            dokładnego przepisu na makrelę po pierzynką nie podam bo robi go teściowa a z nią dogadać się jest trudno - zwłaszcza jak ma coś wytłumaczyć - składniki: makrela wędzona, buraki, jajko gotowane, majonez, szczypiorek - w internecie znalazłam kiedyś przepis na śledzie pod pierzynką i było podobne

            łosoś: na cieście francuskim układam surowego łososia - taki duży filet, trochę przyprawiam, na to kładę szpinak w liściach (nei mielony - ale to kwestia gustu) zesmażony z czosnkiem i odrobiną masła, potem przykrywam i sklejam po bokach ciastem francuskim, na wierzchu nacinam i smaruję rozbełtanym jajkiem i do pieca - pomysł zaczerpnięty z gotowej mrożonej potrawy którą kiedyś kupiłam w markecie
            • wuwuem Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 23:43
              dzięki
              faktycznie śledzia pod pierzynką znam i bardzo lubię ale nie miałam pojęcia, że to z makrelą można zrobić, chętnie spróbuję
              a łososia zaplanuję na któryś niedzielny obiad smile
      • misself Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 09:38
        peggy_su napisała:

        > Moja mama zawsze twierdziła że każdą potrawę liczy się osobno tzn np osobno bar
        > szcz, osobno uszka wink

        Moja też smile
        I witaj w klubie tradycji śląsko-kresowskiej wink

        > 1. siemieniotka - typowo śląska zupa z konopii

        Z siemienia lnianego big_grin
        Konopie się pali big_grin
        • peggy_su Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 10:46
          big_grin no właśnie nigdy nie wiem z czego i zawsze bzdurają mi się te konopie skądś big_grin Może dlatego że moj tata często tak żartował, że do zupa podejżanego pochodzenia.
          Nie robiłam jej jeszcze sama.
          • misself Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 13:02
            peggy_su napisała:

            > big_grin no właśnie nigdy nie wiem z czego i zawsze bzdurają mi się te konopie skądś
            > big_grin Może dlatego że moj tata często tak żartował, że do zupa podejżanego pochodz
            > enia.

            Bo włókno lniane nazywa się konopiami smile
            Ale to są, o ile wiem, dwie różne roślinki big_grin
        • inus_123 Re: 24 wigilijne potrawy 07.12.10, 21:08
          misself napisała:

          > Z siemienia lnianego big_grin
          > Konopie się pali big_grin

          No nie do końca masz rację.
          Cytuje: "U nos na Wilija babcia robi konopiotka, czyli wiecie - tako zupa z potrzaskanych konopi. Nie siemieniotka, bo ludzie to mylą, ale też niektórzy jedzą na Wilija. Siemieniotka jest z siemienia lnianego, a konopiotka to wywar z konopi. Kolejny, bo pierwszy jest gorzki, więc się go wylewa"
          • misself Re: 24 wigilijne potrawy 07.12.10, 21:17
            inus_123 napisała:

            > misself napisała:
            >
            > > Z siemienia lnianego big_grin
            > > Konopie się pali big_grin
            >
            > No nie do końca masz rację.
            > Cytuje: "U nos na Wilija babcia robi konopiotka, czyli wiecie - tako zupa z pot
            > rzaskanych konopi. Nie siemieniotka, bo ludzie to mylą, ale też niektórzy jedzą
            > na Wilija. Siemieniotka jest z siemienia lnianego, a konopiotka to wywar z kon
            > opi. Kolejny, bo pierwszy jest gorzki, więc się go wylewa"

            Wiesz co, pochodzę ze Śląska i zawsze słyszałam, że konopiotka to jest inna nazwa na siemieniotkę - pochodząca od popularnej nazwy na siemię lniane. Ale pewnie masz rację.
    • truscaveczka Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 09:32
      Jakież znów 24? W ogóle parzysta ilość potraw to jakaś pomyłka.
      Za Szymanderską, "Polskie tradycje świąteczne":
      Liczba osób przy stole powinna być parzysta, natomiast według dawnych zwyczajów liczba obrzędowych potraw wigilijnych powinna być nieparzysta - 5 lub 7 u chłopów, 9 - u szlachty, u arystokracji - 11, 13.(...) Nieparzysta liczba potraw miała - magicznie - zapewnić urodzaj w następnym roku. Wierzono także, że potrawy na wieczerzę wigilijną powinny składać się ze wszystkich płodów pola, sadu, ogrodu, lasu i wody. Gdyby coś opuszczono, nie obrodziłoby w nadchodzącym roku. Stary zwyczaj nakazywał też bodaj skosztowanie każdej potrawy, gdyż w przeciwnym wypadku tego, czego nie spróbowano, zabraknie w przyszłym roku. (s. 61)
    • inus_123 Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 14:21
      Tradycyjnie od pokoleń:
      1. Chałka z miodem
      2. Śledzie (w oleju, w śmietanie, czasem jakiś eksperyment) z chlebem
      3. Barszcz biały z fasolą
      4. Barszcz czerwony z uszkami
      5. Zupa grzybowa z kaszą (jęczmienną gotowaną w zupie)
      6. Pierogi z kapustą i grzybami
      7. Karp smażony
      8. Sałatka z czerwonej kapusty
      9. Kapusta z grochem
      10. Sałatka jarzynowa
      11. Makowiec
      12. Kompot z suszonych śliwek
    • kotwtrampkach Re: wigilijne potrawy 29.11.10, 17:31
      ja też znam zwyczaj, ze liczba potraw ma być nieparzysta. W moim domu rodzinnym bywają 1-2 zupy, ryba pieczona (zazwyczaj jedna, czasem jak się tacie zachce karpia to jeszcze karp, ale też smażony/pieczony), kapusta z grochem/grzybami, słodycze (kutia, kluski z makiem, ciasta), kompot z suszonych owoców (tzw polewka) + opłatek. A co do liczenia, kiedyś wpadłyśmy z mamą jak się nie przemęczać a zachować tradycję - liczymy barszcz osobno, uszka osobno, ale też jest groch z kapustą, kapusta z grochem (dwa dania) kapusta z grzybami (to ta sama tylko bez grochu, zazwyczaj w formie sałatki do ryby smile ), chleb i opłatek się liczy zawsze, a jakby jeszcze brakło to można cukierka czy piernika urwać z choinki. A, jeszcze jedno - wszystkie zupy je się z jednego talerza (bez mycia, trzeba zjeść dokładnie - hardcorowo bywało dawniej, jak były 4 zupy smile )

      u mojej teściowej jest więcej dużo. Ze słodkości najbardziej mi smakują pierogi z suszonymi śliwkami polane masłem z siekanymi orzechami - pyyyyycha smile
    • joanka-r Re: 24 wigilijne potrawy 29.11.10, 22:31
      nie robię tylu potraw, bo kto by to zjadłsmile ale gdy Wigilia jest u mnie, to raczej zawsze przygotowuję:

      -barszcz z grzybów(prawdziwków) i kaszy gryczanej.
      -barszcz czerwony z uszkami.
      -dzwonka karpia.
      -szczupak, łosoś , ryba maślana, panga, po kawałku raczej dla smaku.
      -pierogi z kapusta i grzybami.
      -śledzie .
      -kapusta z grochem.
      -kompot z suszu.
      kutii i klusków z makiem nie robię, bo nikt by nie tknął.
      ciasta w zależności jakie upiecze mi babka u której zamawiam. Nie robię sama, bo mam tylko 2 ręce i 3 facetów w domu....ale za to skupiam się na pieczystym na resztę dni świąt. a poza tym, nic tak nie smakuje jak bigos jedzony zaraz po pasterce, na który każdy czeka z utęsknieniem. My mimo zniesienia zakazu poszczenia-pościmy nadal.
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 30.11.10, 16:09
      Dzięki waszym radom wszystko zaczyna mi się układać.
      Będzie tak:
      zimne: karp w galarecie, ryba faszerowana w galarecie
      śledzie w śmietanie, oleju, po kaszubsku
      sałatka jarzynowa (do którego zestawu?)
      Powinnam mieć 2 zestawy zimne: przed i po gorącym. Mam do wyboru: śledzie i ryby w galarecie. Co przed, a co po ciepłych daniach?

      ciepłe: barszcz / grzybowa
      kapusta / pierogi + karp smażony
      ciasta

      Szczególne podziękowania za 2 w jednym
      Grzyby gotuję jednocześnie do zupy, kapusty, pierogów i uszek.
      Kapusta jako taka plus do pierogów.
      Ciasto razem do pierogów i uszek.
      Galareta do karpia i faszerowanej.
      Zamierzam ugotować wcześniej i zamrozić kapustę i farsz, gotowe uszka i pierogi.
      Zostaną mi niezagospodarowane gotowane buraki. Znalazłam fajną sałatkę z ogórkiem i cebulką, ale to podobno do mięsa. Czy do ryb nie pasuje?
      Czy mrożone świeże prawdziwki dadzą taki sam efekt smakowy jak suszone?
        • ybra Re: 24 wigilijne potrawy 30.11.10, 21:34
          a makownik? nikt nie wymienił staropolskiego, bogatego makownika.
          jest tutaj wśród przepisów świątecznych:
          zycieharmonijne.blogspot.com/search/label/Przepisy%2FPotrawy%20Wigilijne
          • anetapzn Re: 24 wigilijne potrawy 01.12.10, 15:33
            12 na 1000% nie 24smile. A chleb też się wlicza? Nawet nie wiedziałam. To po kiego licha ja sie co roku morduję i kombinuję, jak mogę wliczyć chlebsmile???
            U mnie jest tak:
            1. zupa grzybowa
            2. karpik smażony (dla dzieci kapitan iglosmile
            3. rybka w galarecie
            4. kapusta z grzybami
            5. kulebiak z kapustą
            6. kluski z makiem
            7. smazone kapelusze prawdziwków
            8. śledzie w śmietanie
            Nad pozostałymi pracuje naukowo (tzn. wymyśla ) mój mąz (Grek), ale i tak do 12 nie dobijamy nigdysmile, no tym razem może, jak wliczymy chlebuśsmile
            • anetapzn Wszystko robicie same, czy coś zamawiacie? 01.12.10, 15:36
              Jak w temacie- wszystko pracochłonnie robicie w domku, czy coś zamawiacie? Ja na obiad na nastepny dzien zamawiałam w ub. roku roladki ze szczupaka z sosikiem- pycha były i w tym roku też sie skuszę. No i tort makowy zamawiam w sprawdzonej cukierni. Sernik robię sama, ale tort mnie przerasta.
                • ocean-1 Re: Wszystko robicie same, czy coś zamawiacie? 02.12.10, 10:53
                  U nas na wigilii są:
                  - barszcz z uszkami
                  - karp pieczony, inna ryba
                  - ziemniaki polane masełkiem z koperkiem
                  - kapusta z grzybami
                  - groch z kapustą ( w zależności czy mi się chce smile)
                  - pierogi z kapustą i grzybami
                  - kompot z suszonych owoców
                  - makówki
                  - moczka
                  - śledzie ( w sosie czosnkowym i korzenne)
                  - śledzie w occie
                  - ryba po grecku (nie zawsze)
                  - ciasta

                  Jul-kaa plis o tą sałatkę z karasismile brzmi pysznie
              • misself Re: Wszystko robicie same, czy coś zamawiacie? 03.12.10, 09:45
                U mnie w domu wszystko jest robione na miejscu.
                Wynika to ze specyfiki naszej Wigilii: pięć osób, pięć par rąk do roboty (wszyscy pomagają, jak ktoś nie chce/nie umie w kuchni, to się go zagania do sprzątania).
                W tym roku zanosi się na podwojenie liczby biesiadników - ale też robimy wszystko sami.
                Mama twierdzi, że to kwestia logistyki wink
                I ma rację. Przecież wiele rzeczy można przygotować wcześniej i zamrozić.
                • majowa_kotka Re: Wszystko robicie same, czy coś zamawiacie? 05.12.10, 00:10
                  U nas jest jeszcze zamrożona kutia z zeszłego roku... wink

                  Też robimy wszystko sami (a właściwie same, bo ojciec kuchnię omija wielkim łukiem) i jeszcze nie zdarzyło się, żeby coś nie wyszło. No, raz mieliśmy wigilię o 20, ale to była wyjątkowa sytuacja. Przygotowywałam ją tylko z młodszą siostrą. Ona zajęła się sprzątaniem, ja gotowaniem i gdy przyszło do pierogów, sytuacja mnie przerosła - robiłam je pierwszy raz w życiu. Ale i tak się nam udało smile
          • misself Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 09:43
            ybra napisał:

            > a makownik? nikt nie wymienił staropolskiego, bogatego makownika.

            U mnie to się nazywa "makowiec pszczyński" big_grin
            Nazwa wzięła się stąd, że jedna prababcia z Pszczyny prowadziła dom bogato, a druga z Jaworzna - skąpo.
      • budzik11 Re: 24 wigilijne potrawy 02.12.10, 11:28
        dzambii napisała:

        > Powinnam mieć 2 zestawy zimne: przed i po gorącym. Mam do wyboru: śledzie i ryb
        > y w galarecie. Co przed, a co po ciepłych daniach?
        >
        U mnie zimne przekąski stoją cały czas na stole, każdy bierze, kiedy chce.
    • budzik11 Re: 24 wigilijne potrawy 02.12.10, 11:08
      U mnie jest tak:
      1 + 2: barszcz z uszkami
      3 + 4 + 5: ziemniaki ze smażoną rybą (karp albo łosoś) i kapusta z grzybami
      6+7+8: 3 rodzaje śledzi (w śmietanie, w oleju, na słodko albo marynowane)
      9: kluski z makiem
      10: sałatka śledziowa
      11: kompot z suszu
      12: ciasto: makowiec, piernik staropolski

      i już - 12 potraw, bez szaleństw.
    • misself Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 09:30
      dzambii napisała:

      > W tym roku wigilia u mnie. Dziko się uparłam zrobić wszystkie 24 potrawy tylko
      > co to jest? Ja znam kilkanaście. Do 24 daleko………..
      > Na razie nie pytam o przepisy, tylko o dania. Może to jakieś regionalne z całej
      > Polski? Chciałbym się popisać, a nie ośmieszyć.

      7, 9 albo 12 - w zależności od stanu domowników (nie pomnę dokładnie, ale 12 jadła tylko bogata szlachta big_grin). Weź pod uwagę, że opłatek czy chleb też się liczą jako potrawa smile

      1. Opłatek
      2. Zupa (barszcz/grzybowa/rybna/migdałowa/siemieniotka/moczka)
      3. Dodatek do zupy (uszka/paszteciki/krokiety/kulebiak/łazanki...)
      4. Pierogi z kapustą i grzybami
      5. Ryba 1 - np. karp smażony, karp w galarecie, karp po żydowsku, karp duszony...
      6. Ryba 2 - np. sandacz, lin, albo bardziej nowocześnie - sola, łosoś...
      7. Pieczywo (chałka jako dodatek do ryby)
      8. Sałatka (w mojej rodzinie sałatka jarzynowa jest ze względu na swoją pracochłonność tradycyjnym daniem świątecznym; reszta Polski je np. kapustę z grochem)
      9. Śledź - można go przyrządzić na kilka sposobów i masz z głowy kilka dań wink
      10. Coś z maku - to już zależy od regionu, czy kutia, czy makiełki, czy kluski z makiem, czy łamańce; ale mak jest bardzo tradycyjny i symboliczny smile
      11. Kompot z suszonych owoców (na trawienie doskonały, choć ja osobiście nie przepadam)
      12. Ciasta - makowiec, piernik, keks itd.

      U mnie się nigdy nie robi 12 potraw, bo byśmy tego nie przejedli - na co dzień jadamy jednodaniowe obiady i nawet po całym dniu poszczenia wystarcza całej rodzinie barszcz z uszkami, a jako danie ryba (jeden rodzaj, nigdy karp, bo nikt nie lubi) z pieczywem i sałatką.
    • misself Pytanie techniczne... 03.12.10, 09:48
      ...jak wy to wszystko mieścicie? wink

      Naprawdę dajecie radę zjeść zupę (a czasem kilka), do tego dwa-trzy dania plus jeszcze zimne przekąski stojące na stole? Plus ciasta, desery? Nie zostają wam resztki, nic nie wyrzucacie?

      Pytam z autentycznej ciekawości - bo dla mnie kolacja to kolacja, nawet jeśli cały dzień nic nie jem, to przecież żołądek ma określoną pojemność.
      • budzik11 Re: Pytanie techniczne... 03.12.10, 12:59
        misself napisała:

        > ...jak wy to wszystko mieścicie? wink
        >
        > Naprawdę dajecie radę zjeść zupę (a czasem kilka), do tego dwa-trzy dania plus
        > jeszcze zimne przekąski stojące na stole? Plus ciasta, desery? Nie zostają wam
        > resztki, nic nie wyrzucacie?

        Żartujesz?? Oczywiście, że zostają, ja mam dwoje małych dzieci + męża, którzy generalnie za wigilijnym menu nie przepadają/jedzą symboliczne ilości - dlatego przez następny tydzień jemy to, co zostało z Wigilii (właściwie to głównie JA to jem, bo oni - j.w.). A i tak robię naprawdę małe porcje. A co do pomieszczenia na raz - je się malutkie porcje, żeby móc spróbować każdej potrawy, a nie każą się najeść.
        • misself Re: Pytanie techniczne... 03.12.10, 13:07
          budzik11 napisała:
          >
          > Żartujesz?? Oczywiście, że zostają, ja mam dwoje małych dzieci + męża, którzy g
          > eneralnie za wigilijnym menu nie przepadają/jedzą symboliczne ilości - dlatego
          > przez następny tydzień jemy to, co zostało z Wigilii (właściwie to głównie JA t
          > o jem, bo oni - j.w.). A i tak robię naprawdę małe porcje. A co do pomieszczeni
          > a na raz - je się malutkie porcje, żeby móc spróbować każdej potrawy, a nie każ
          > ą się najeść.

          Nie żartuję smile

          Wiem, że się zawsze mówi o tych symbolicznych ilościach - ale naprawdę to takie fajne, jeść przez tydzień resztki z jednej kolacji? Ja sobie tego nie potrafię wyobrazić. Po Twojej wypowiedzi zastanowiło mnie też, po co robić potrawy, za którymi rodzina nie przepada?
          • budzik11 Re: Pytanie techniczne... 06.12.10, 10:15
            misself napisała:


            > Wiem, że się zawsze mówi o tych symbolicznych ilościach - ale naprawdę to takie
            > fajne, jeść przez tydzień resztki z jednej kolacji?

            Nie, nie fajne (ktoś napisał, że fajne??).

            Po Twojej wypowiedzi zastanowiło mnie też, po co robić potrawy, za
            > którymi rodzina nie przepada?

            A wyobrażasz sobie kolację Wigilijną z frytkami, pizzą, parówkami, naleśnikami i goframi? No trudno, to jest ten dzień, kiedy robi się to, co tradycyjne, a nie, co rodzina lubi najbardziej.
            Ubieranie/rozbieranie choinki też nie jest fajne (szczerze tego nienawidzę), ale jednak robię to co roku. Nie cierpię też kupować prezentów, a jednak to robię, bo taka jest tradycja, żeby pod choinką znalazły się prezenty. Nie można robić w życiu tylko tego, co nam pasuje, życie wymaga poświęceń wink Na szczęście kolacja wigilijna jest raz w roku.
            • misself Re: Pytanie techniczne... 07.12.10, 10:21
              budzik11 napisała:

              > Po Twojej wypowiedzi zastanowiło mnie też, po co robić potrawy, za
              > > którymi rodzina nie przepada?
              > A wyobrażasz sobie kolację Wigilijną z frytkami, pizzą, parówkami, naleśnikami
              > i goframi?

              Nie, ale spośród potraw tradycyjnych też chyba można wybrać coś odpowiedniego.
              Pamiętam Wigilię z paluszkami rybnymi dla dzieci. Też ryba.

              > Ubieranie/rozbieranie choinki też nie jest fajne (szczerze tego nienawidzę), al
              > e jednak robię to co roku. Nie cierpię też kupować prezentów, a jednak to robię
              > , bo taka jest tradycja, żeby pod choinką znalazły się prezenty. Nie można robi
              > ć w życiu tylko tego, co nam pasuje, życie wymaga poświęceń wink Na szczęście ko
              > lacja wigilijna jest raz w roku.

              Zgadzam się z tym, że życie wymaga poświęceń.
              Ale święta z definicji są czasem radosnym i przyjemnym. Tradycyjnie cieszymy się, że czas oczekiwania się zakończył, że narodził się zbawiciel itd. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego siebie i rodzinę męczyć robieniem rzeczy, które nikomu nie sprawiają przyjemności - święta są raz do roku i właśnie dlatego powinny być lepsze niż reszta, bez martyrologii smile
      • inus_123 Re: Pytanie techniczne... 04.12.10, 20:17
        No kiedy własnie dla mnie wigilia, to nie jakas tam zwykła kolacja, ale kolacja wyjątkowa. Nie chodzi o to, aby ją poprostu zaliczyć. Dla mnie istotne jest podtrzymanie tradycji, aby na stole pojawiły się te same potrawy co na stole mojej prababci, babci, mamy. Dla mnie potrawy wigilijne maja wyjątkowy smak. Każdy w domu ma swoja ulubioną zupę i zawsze jest wyraźne życzenie, aby zupy było tyle, zeby wystarczyło jeszcze na dwa dni świąt, to samo dotyczy innych dań. Odpada problem gotowania świątecznego obiadu. nikt nie ma ochoty na np. rosół, bo mozna go sobie ugotować zawsze na codzień. Jasne, ze ktoś moze napisać, ze zupe wigilijną mozna sobie też ugotować zawsze, ale dla mnie to juz nie jest to samo. Ta zupa na codzień juz nie jest taka sama, bo np. na codzień raczej gotuje się na mięsnym wywarze. Poza tym cały urok i wyjątkowośc dań wigilijnych polega na tym, że je sie je taz do roku.
        • misself Re: Pytanie techniczne... 04.12.10, 20:23
          inus_123 napisała:

          > No kiedy własnie dla mnie wigilia, to nie jakas tam zwykła kolacja, ale kolacja
          > wyjątkowa. Nie chodzi o to, aby ją poprostu zaliczyć.

          Doskonale rozumiem, mnie też nie o to chodzi smile

          > Dla mnie istotne jest po
          > dtrzymanie tradycji, aby na stole pojawiły się te same potrawy co na stole moje
          > j prababci, babci, mamy.

          Dla mnie także smile
          Ale czy gotowałabyś to wszystko, gdyby większość rodziny ich nie cierpiała?

          > wyraźne życzenie, aby zupy było tyle, zeby wystarczyło jeszcze na dwa dni świąt

          Rozumiem to wytłumaczenie i szanuję.
          Mam co prawda odmienne zdanie - dla mnie wyjątkowość Wigilii tkwi w tym, że jem te potrawy raz w roku, a nie przez tydzień smile - ale rozumiem.
          • inus_123 Re: Pytanie techniczne... 06.12.10, 11:52
            Nie przez tydzień, ale w czasie wigilii i przez dwa dni świąt, to zaledwie trzy dni. wink
            A poza tym gotowałabym, bo taka jest tradycja. Ja osobiście nie znoszę karpia, ale jako że taka jest tradycja wmuszam w siebie mały kawałeczek, choć chętniej zjadłabym łososia lub solę, ale na wigilie jej nie przyżądzę, bo jestem przeciwnikiem tzw. nowoczesnej wigilii, zachęcania w tym dniu do nowości wbrew polskim tradycjom. Życie nie polega na robieniu tylko tego co sprawia nam przyjemność i tego tez staram się uczyć moje dzieci - nawet w wigilie. Taka jest tradycja i trzeba zjeść chociaż odrobinę każdego dania. Moja córka nie znosi kompotu z suszu, no cóż nie musi wypijać całej szkalnki, ale trochę musi nie ma wyjścia. wink
            • misself Re: Pytanie techniczne... 07.12.10, 10:22
              inus_123 napisała:

              > Nie przez tydzień, ale w czasie wigilii i przez dwa dni świąt, to zaledwie trzy
              > dni. wink
              > A poza tym gotowałabym, bo taka jest tradycja. Ja osobiście nie znoszę karpia,
              > ale jako że taka jest tradycja wmuszam w siebie mały kawałeczek, choć chętniej
              > zjadłabym łososia lub solę, ale na wigilie jej nie przyżądzę, bo jestem przeciw
              > nikiem tzw. nowoczesnej wigilii, zachęcania w tym dniu do nowości wbrew polskim
              > tradycjom. Życie nie polega na robieniu tylko tego co sprawia nam przyjemność
              > i tego tez staram się uczyć moje dzieci - nawet w wigilie.

              Rozumiem Cię, choć nie podzielam Twoich poglądów.
      • kotwtrampkach Re: Pytanie techniczne... 04.12.10, 22:23
        misself napisała:

        > ...jak wy to wszystko mieścicie? wink
        >
        > Naprawdę dajecie radę zjeść zupę (a czasem kilka), do tego dwa-trzy dania plus
        > jeszcze zimne przekąski stojące na stole? Plus ciasta, desery? Nie zostają wam
        > resztki, nic nie wyrzucacie?

        U mnie niektóre rzeczy są robione w malutkich ilościach, inne w małych ilosciach sie je - np. zupy jeżeli są, to tak po łyżce tylko. Do głowy by mi nie przyszło zjadać talerza uszek - co najwyżej 3 sztuki itdsmile
        u mnie jest tak, ze każdy lubi jakąś wigilijną potrawę i mógłby ją jeść przez cały tydzień. Niektóre potrawy są bardziej cenione i o te się mozna bić smile No i jest gotowy obiad +deser na pierwszy, leniwy dzień świąt - można zrobić pyszną sałatkę najwyżej i zajać się zabawą, rozmowami, świętowaniem, wyjść na spacer..

        kiedy byłam mała, potrawy wigilijne były tylko na wigilię - można je było jeść dokąd się nie skończą, ale zrobić np. kluski z makiem w zwykły dzień już nie.. Albo postny, bezrosołowy, kwaśny barszcz.. mniam smile Dlatego uwielbialiśmy sobie je zajadać w kolejne dni po wigilii smile
      • majowa_kotka Re: Pytanie techniczne... 05.12.10, 00:22
        U mnie właściwie dania z wigilii zjada się przez kolejne dwa dni wink
        12 dań brzmi może przytłaczająco, ale właściwie nie zjadam więcej, niż podczas odświętnego obiadu. Może to przez to, że nie przepadam za rybami. Najwięcej zjadam chyba uszek smile do tego dwie chochelki barszczu (co dziwne, zjadam go tylko w wigilię, o innej porze roku nawet taki sam jest dla mnie kompletnie niejadalny!), pieróg jeden albo dwa, dzwonko karpia jak najmniejsze, sałatek mniej-więcej po łyżce stołowej. Raczej na zasadzie "spróbować wszystkiego", a nie "najeść się do wypęku". W końcu trzeba się potem ruszyć smile
    • wega1975 Re: 24 wigilijne potrawy 03.12.10, 10:24
      U mie jet tak:
      1. Barszcz z uszkami
      2. Karp smażony
      3. Karp w galarecie
      4. Sola smażona dla dzieci
      5. Sandacz
      7. Kapusta z grochem
      8. Kapusta z grzybami
      9. Śledzie i przystawki /różne/
      10. Pierogi z kapustą i grzybami
      11. Sos tatarski do ryby /tak zawsze było u mojej babci/
      12. Ćwikła z chrzanem /to też tradycja babcina/
      13. Moczka /robi maja mama/
      14. Ciasta i ciasteczka /keks, z makiem z orzechami, pierniczki itp./
      • irenazu Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 08:59
        U mnie jest zwyczaj,że wszystkie potrawy lądują na stole (na gorąco kapusta z grzybami i smażony karp) przed dzieleniem się opłatkiem i od stołu wstaję dopiero po prezentach.Herbatę można podać w dzbanku i też nie wystygnie,a zresztą do picia jest kompot z suszu.Taki zwyczaj był u mnie w domu,tak robię ja.A potraw musi być 12(przynajmniej u mnie)i nawet jak robiłam kolacje dla mnie i męża(syn miał wtedy6 miesięcy)to były to 3 pierogi,łyżka kapusty itp.Pozostałe pierogi zamroziłam i było na małym stole wszystko co trzeba.
      • misself Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 20:41
        mizi_mizi napisała:

        > A ja do moich ponad 12 potraw postanowiłam dodać jeszcze sushi smile rodzina nigdy
        > nie jadła - nie wiedzą, co tracą wink
        >
        > Czy którejś w Was również przeszła taka myśl przez głowę? wink

        Nie przeszłaby mi - moja rodzina jadła, nikt nie pluł, ale nie jesteśmy fanami.
        Poza tym - nie chciałoby mi się. Wydaje mi się, że to trochę trwa.
    • aga90210 Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 14:07
      Zambii, na twojej liście potraw brakuje przede wszystkim sledzi smile Masz już 8, zrób do tego śledzie z cebulką i śledzie w smietanie (z dodatkami róznymi), do tego sałatkę jarzynową, to juz 11, jako 12 będzie chleb wink

      A kutia to namoczona pszenica z makiem, miodem i bakaliami. Nie wszędzie da się kupić odpowiednią pszenicę w zimie, ja widuję taką w Warszawie, ale u rodziców nie ma takiej tradycji i pszenica jest nie do kupienia (robi się kluski z makiem).
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 18:07
      Misself masz rację z tym nadmiarem. Nikt nie jadł 2 zup, czy 2 dań na gorąco. Każdy wybiera jeden zestaw, chociaż podane są dwa. U babci i mamy zawsze były dania na wynos.
      Ja akurat nie mam takiego zamiaru, ale jestem przyzwyczajona do obfitości. Jeśli ktoś miał ochotę na 2 kawałki smażonej ryby lub dwie zupy – nie mogło zabraknąć. Ale faktem jest, że ciast nikt już nie tykał. Nie wyobrażam sobie zrobić 8 porcji dla 8 osób i nic więcej (jak moja siostra – zawsze źle się czułam biorąc ostatnią porcję czegokolwiek).
      Więc zrobię 8 porcji + 1. Jak pożrą wszystkie potrawy to i tak będą najedzeni.
      Nieważne co kto je – ważne, co jest na stole – będzie magiczna 12-ka!

      Zakąska: karp w galarecie (1)
      ryba faszerowana w galarecie (1)
      Zupa: barszcz z uszkami (1) lub grzybowa z łazankami (1)
      Drugie: kapusta z grzybami (1) + karp smażony (1)
      pierogi z kapustą i grzybami (1)
      Zimne: śledź w śmietanie (1)
      śledź w oleju (1)
      śledź po kaszubsku (1)
      Ciasta: makowiec (1) + drożdżowe
      Kompot z suszu (1)

      Jak ja z tym zdążę?
      • misself Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 20:44
        dzambii napisała:

        > Misself masz rację z tym nadmiarem. Nikt nie jadł 2 zup, czy 2 dań na gorąco. K
        > ażdy wybiera jeden zestaw, chociaż podane są dwa. U babci i mamy zawsze były da
        > nia na wynos.

        Wiesz, to jest jak w knajpie - jak dajesz do wyboru, to musisz być przygotowana na to, że WSZYSCY zdecydują się na jedną opcję. Jak tylko masz czas i ochotę, to droga wolna smile

        > Ja akurat nie mam takiego zamiaru, ale jestem przyzwyczajona do obfitości.

        Ja właśnie wręcz przeciwnie, tak samo moja rodzina.
        Dlatego was pytam, jestem ciekawa, jak to w innych domach jest smile
        Zwyczaje świąteczne to mój mały konik.
        • monkamaj Re: 24 wigilijne potrawy 06.12.10, 13:30
          W moim domu rodzinnym przez wiele lat wigilia była szykowana u babci, u której spotykały się w jednym roku wszystkie dzieci z rodzinami, a w następnym o jedną córkę mniej, która miała kolej u teściowej, rozrzut był ok 15-20 osób,
          to co zawsze było i nigdy nie mogło zabraknąć to:
          barszcz z uszkami
          ryba smażona
          śledzie z cebulką
          pieczarki faszerowane
          ryba po grecku
          pozostałe dania były wynikiem dogadywania się rodzeństwa co kto zrobi, więc były i wynalzaki jak jakieś nowe śledzie w czymś, była fasola z czosnkiem, był kiedyś kisiel, czasami są ziemniaki przysmażane, jest sałatka warzywna i pieczarkowa, zawsze jest potraw 12, próbuje się każdej po trochu, ale np. barszczu i uszek zazwyczaj każdy sobie dokłada, nigdy nie było u mnie ciast, do dziś pamiętam jak po pasterce próbowaliśmy pasztetu i ciast - potraw zakazanych w wigilię, aha i pościło się solidnie cały dzień

          natomiast u mojej teś\ciowej pojawia się na stole ciasto, którego ja nigdy nie jem - nie moja bajka

          byłam też na wigilii, na której stalo wino, ale to już przegięcie moim zdaniem
    • maniaczytania pomysl na buraki ugotowane: 05.12.10, 18:24
      moja ulubiona wigilijna salatka

      A poza tym moje menu wigilijne to:

      - Barszcz czerwony
      - Uszka z nadzieniem z pieczarek z cebulka
      - Pierogi ruskie
      - Pierogi z kapusta i grzybami
      - Ryba po grecku
      - Pieczarki w smietanie (do ruskich pierogow)
      - Salatka jarzynowa
      - Salatka z burakow
      - Makowiec
      - Pierniczki
      - Sledzie
      I oczywiscie oplatek i chleb.

      W domu rodzinnym byla jeszcze kutia, groch z kapusta i golabki z kasza gryczana.
    • dzambii Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 19:20
      A na obiad w pierwszy dzień świąt zrobię klasyczny schabowy z bigosem z dziczyzny i ziemniaczkami pieczonymi w mundurkach z dodatkiem masła czosnkowego! Mniam….
      A drugi dzień pewnie jakiś „zaproszony”.

      W ogóle to jedzenie w pierwszy i drugi dzień świąt jest takie „zbierane”. Wszystkie pozostałości z Wigilii plus jakiś kurczak. Też tak macie?
      • misself Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 20:39
        dzambii napisała:

        > W ogóle to jedzenie w pierwszy i drugi dzień świąt jest takie „zbierane&#
        > 8221;. Wszystkie pozostałości z Wigilii plus jakiś kurczak. Też tak macie?

        U mnie na drugi dzień zostaje tylko barszcz smile
        Jemy go na obiad z pasztecikami. (Bez drugiego dania.)
        Zostaje też sałatka (zawsze robimy ogromną ilość, bo tylko 2x w roku ją jemy, a wszyscy lubimy) i oczywiście ciasta.
      • majowa_kotka Re: 24 wigilijne potrawy 06.12.10, 19:46
        U mnie zostaje najwięcej barszczu i pierogów, akurat na pierwszy dzień świąt. Większość potraw jest na zimno, więc wcinamy je na śniadanie i kolację wink
        Drugiego dnia zawsze jest domowa pieczeń - schab albo karkówka peklowane odpowiednio wcześniej, a pieczone dopiero w święta.
    • mellona Re: 24 wigilijne potrawy 05.12.10, 22:57
      Moje dania (tylko inne niż powyżej) region - miks wielkopolski i dzisiejszej Białorusi:
      - zupa owocowa z migdałami
      - kapusta z fasolą
      - uszka drożdżowe z pieczarkami smażone (takie duże poduchowate pierogi)
      zupa grzybowa gotowana na wywarze rybnym, bardzo pikantna.

      te uszka wydają się dość nietypowe, dla gości to zawsze coś innego, ale może nietypowe dla Wlkp gdzie mieszkam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka