rudenko
29.09.11, 10:48
Czy któraś z Was miała kiedykolwiek problem ze znalezieniem faceta do łóżka?
Bo jak czytam to forum to odnoszę wrazenie, że jest to największy problem tutejszych bywalczyń. Co tu zrobić, żeby zechciał mnie dmuchnąć.
Jestem sama, ale otwarta na nowe znajomośći, do wzięcia, po przejściach - co nie znaczy, że wskoczę do łóżka ble był. Desperatką nie jestem. Szukam faceta ze swojej półki, żadnego ksiecia. Faceta do życia. I o taki związek jest najtrudniej.
Najbardziej dziwi mnie na tym forum to, że nawet kobiety potrafi szydzić z dziewczyn piszących tutaj podobne do mojego wątki. Byle tylko zyskać akceptację w oczach facetów, dla zyskania "powodzenia"? Po co Wam dziewczyny takie powodzenie? Po co Wam sfora wyposzczonych facetów wokół Was?