skrytapiromanka
23.12.11, 20:59
głupia sprawa, a jak potrafi wyprowadzić z równowagi:/ szykuję ubrania na jutro, już zabieram się do prasowania kiecki, patrzę na metkę - "nie prasować", no szlag mnie trafił, bo kiecka z zakładkami, które się powyginały i nieco odkształciły. dobra, myślę, do miski z wodą i płynem, potem na wieszak i ułożyć. no i kuwa kuwa, znowu zerkam na metkę, a tam - "nie prać w wodzie". tu: seria bardzo wymyślnych i okropnych przekleństw, a obiecywałam sobie, że już nigdy więcej:/ co ja mam, do cholery, z tym zrobić??? kiecka była prezentem, bardzo udanym zresztą, więc nie mogę się nawet wściekać na siebie, że kupiłam tototo. na jakieś żelazka parowe, sranie w banie, już nie zdążę na jutro, ale może któraś z Was ma tę kieckę i JEDNAK prasowała albo JEDNAK prała i nic się nie stało?? kiecka z popularnej sieciówki (Z-a), taka czerwona, z "pagonami", z szerokimi plisami na dole, rękawy do łokcia (z zeszłego roku chyba, a ja jej jeszcze nie zakładałam, szit, szit, szit)
a tak poza tym, niestresowych świąt życzę.