Dodaj do ulubionych

Koleżanki

03.01.12, 00:46
Nie rozumiem moich koleżanek, gdy mi się układa wszystko ok to potrafią się do mnie kilka tygodni nie odzywać, jak tylko coś mi się wali to odrazu pełne zaintereswanie. Skąd to się bierze? Zawiść? Zazdrość? Ostatnio posunęłam się do małego podstępu. Napisałam do kumpeli że mam doła, odrazu pytanie co się stało? Gdy napisze o jakimś miłym zdarzeniu, o czymś optymistycznym to bardzo często pozostaje to zignorowane :/
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright Re: Koleżanki 03.01.12, 00:54
      nic tak nie cieszy, jak nieszczescie blizniego.
      -
      "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
      koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
      • cala_w_kwiatkach Re: Koleżanki 03.01.12, 00:59
        bo ludzie lubia plotkowac a negatywne sprawy są 'ciekawsze' do podania dalej

        mozna podreperowac sobie samopoczucie jak sie usłyszy ze inni to maja gorzej


        p.s. zmien kolezanki i z głowy:)
    • triismegistos Re: Koleżanki 03.01.12, 06:52
      Nie zawiść, tylko kurde, zwykła troska. Jak nie mam czasu ani ochoty to też ignoruję opowieści o zajebiście pzecenionych szpilkach jakie jedna z drugą kupiła, doła nie ignoruję, bo o czymś takim się nie pisze dla zabicia czasu, tylko z prośbą o wsparcie.
      I wiesz, zrobiło mi się przykro, jak sobie wyobraziłam, że moja troskliwa reakcja może zostać odebrana jako przejaw zawiści. Mam nadzieję, że żadna z moich koleżanek nie ma podobnego toku myślenia.
      • martishia7 Re: Koleżanki 03.01.12, 09:36
        Też tak sobie myślę właśnie. Gdyby jakiś czas nie widziana koleżanka, nie bliska przyjaciółka, ale koleżanka, napisała ni z gruchy nie z pietruchy, że ma jakiś straszny kanał w życiu, to dla mnie byłby to dzwonek alarmowy, że jest naprawdę źle -nie ma nikogo bliższego, do kogo mogłaby się zwrócić.
    • niebieski_lisek Re: Koleżanki 03.01.12, 07:52
      Jeśli rzeczywiście interesują ich tylko twoje porażki a nie cieszą się z powodu dobrych wieści od ciebie to moim zdaniem są zawistne.
      • horpyna4 Re: Koleżanki 03.01.12, 08:11
        Niemcy znaleźli na to dobre określenie - Schadenfreude.

        A ja za przyjaciół uważam tylko tych, którzy potrafią się razem ze mną cieszyć z sympatycznych rzeczy, jakie mnie spotkały. Współczucia w przypadku porażek nie potrzebuję.
    • vandikia Re: Koleżanki 03.01.12, 09:17
      niekoniecznie musi to wynikać ze złych intencji, po prostu jak jest dobrze, to dobrze, a jak komuś źle, to chce się temu komuś pomóc
    • mamalgosia Re: Koleżanki 03.01.12, 10:52
      a wiesz, faktycznie coś w tym jest...
    • po-trafie Re: Koleżanki 03.01.12, 11:46
      Sa okresy w zyciu, kiedy ludzie sa bardzo zajeci - to moze byc pierwsza praca po studiach, w ktorej probuje sie wykazac, pisanie magisterki, proba budowania zycia z chlopakiem albo angazowanie sie w cos duzego.
      Mozna, mimo najlepszych checi, nie miec czasu na codzienne zycie towarzyskie i reagowanie pozytywnie na kazdego maila z dobra informacja. Jesli jest to ziwazane z jakims punktem zwrotnym w zyciu, to zareaguje, ale na kazde 'mialam dzisiaj dobry dzien i widzialam swietny film' albo 'piekna pogoda jest wiesz? przejechalam rowerem 30km i widzialam piekne kwiaty' odpisac nie zawsze mam czas, szczegolnie jak ktos jest bardzo komunikatywny i opisuje cos pozytywnego kazdego dnia.
      Natomiast wyrazem mojej traski i tego ze ktos jest dla mnie wazny jest to, ze odkladam wszystkie swoje sprawy na bok, kiedy tylko ma dola.
      Podobnie kontaktuje sie ze swoja mama, rzadziej kiedy jest dobrze i jestesmy pozytywnie zajete, czesciej kiedy sa kryzysy i wsparcie jest potrzebne.

      Boli mnie to, ze ktos wezmie to za zawisc...
    • replika78 Re: Koleżanki 03.01.12, 19:04
      Czasem tak jest, że mamy znajomych od smutków. Nie wynika z ich złej woli to, że nie chcą. nie umieją, nie potrafią towarzyszyć nam w naszych radościach. Wynika to z nastawienia na pomagactwo. Kiedy jest Ci źle, są gotowi rzucić wszystko i Ci pomagać. Dlaczego? Bo mogą zajmować się czyimiś problemami zamiast swoimi. Udowadniają sobie w ten sposób, że z nimi wszystko ok
    • Gość: Basia Re: Koleżanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 10:16
      O dziwo, zupełnie niespodziewanie, dyskusja tego wątku skłoniła mnie do refleksji nad pewnymi relacjami międzyludzkimi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka