sosia_4
03.01.12, 00:46
Nie rozumiem moich koleżanek, gdy mi się układa wszystko ok to potrafią się do mnie kilka tygodni nie odzywać, jak tylko coś mi się wali to odrazu pełne zaintereswanie. Skąd to się bierze? Zawiść? Zazdrość? Ostatnio posunęłam się do małego podstępu. Napisałam do kumpeli że mam doła, odrazu pytanie co się stało? Gdy napisze o jakimś miłym zdarzeniu, o czymś optymistycznym to bardzo często pozostaje to zignorowane :/