Dodaj do ulubionych

O miłości będzie

20.01.12, 10:36
raz jeszcze
ale tym razem własnej
Dbacie o siebie? Kochacie? Bierzecie "większy kawałek tortu"? Zajmujecie wygodniejszy fotel?
Czy dla kogoś staracie się bardziej niż dla siebie? No i czy jest to doceniane jeśli tak jest?
Można odpowiadać nie na temat albo wrzucać przepisy;)
Obserwuj wątek
    • dangerous.mistress Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:41
      Jak facet mi pokazuje, że o mnie dba, to ja o niego też. Jak jest mamin synkiem i oczekuje tylko dbania o niego, to tego nie robię. Wszytko musi działać w dwie strony
      • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:44
        dangerous.mistress napisała:

        > Jak facet mi pokazuje, że o mnie dba, to ja o niego też. Jak jest mamin synkiem
        > i oczekuje tylko dbania o niego, to tego nie robię. Wszytko musi działać w dwi
        > e strony

        Któreś musi zacząć dbać o to drugie. A jeśli on wyjdzie z tego samego założenia co ty czyli oczekiwania na pierwszy ruch, by dopiero okazać wdzięczność i wzajemność... ;)
        • dangerous.mistress Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:57
          wersja_robocza napisała:
          > Któreś musi zacząć dbać o to drugie. A jeśli on wyjdzie z tego samego założenia
          > co ty czyli oczekiwania na pierwszy ruch, by dopiero okazać wdzięczność i wzaj
          > emność... ;)

          O tak, i to jest dopiero problem, bo któremuś musi korona z głowy spaść :) Ja zawsze czekam, jak on nie jest opiekuńczy z założenia to sie nie zmieni, nawet jak ja zaczne, to on możliwe że będzie to robił bo ja tego chce, bo zakochany, ale za 20 lat jak się odkocha to przestanie. Więc po co inwestować
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:59
            dangerous.mistress napisała:

            jak on nie jest opiekuńczy z założenia to sie nie zmieni, nawet jak ja zaczne, to on możliwe że będzie to robił bo ja tego chce,

            No właśnie.
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:50
        Ale czy sama dbasz o siebie. Czy jak masz na talerzyku dwa ciastka i jedno połamane to zjesz to połamane a komuś oddasz całe czy inaczej?
        I nie chodzi mi tu tylko o związki męsko - damskie.
        • dangerous.mistress Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:59
          ursyda napisała:

          > Ale czy sama dbasz o siebie. Czy jak masz na talerzyku dwa ciastka i jedno poła
          > mane to zjesz to połamane a komuś oddasz całe czy inaczej?
          > I nie chodzi mi tu tylko o związki męsko - damskie
          Tak, jeśli to ktoś dla mnie ważny, to tak właśnie robię, lubię dbać o tych, na których mi zależy, Inna kwestią jest to, że od rodziny nie oczekuję aż takiej wzajemnośći, ale od faceta TAK.
      • margie Re: O miłości będzie 20.01.12, 21:09
        taaa, juz innych relacji niz facet- laska, to nie ma....

        A tak by the way, to watek zalozycielki byl zupelnie o czym innym....
    • berta-death Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:44
      Myślałam, że to o walentynkach będzie, że może w tym roku wcześniej są, czy coś.
      • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:49
        Ale walentynki są odwołane. Kryzys. Na świętach oszczędzamy.
        • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:51
          ale,bo?
          • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:58
            No czerwonej kartki w kalendarzu wtedy nie ma, więc sori.
            • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:59
              No faktycznie nie ma, ale znajdziemy chyba jakiegoś Walentego co by się na imieninki wbić?
              • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:03
                Zdążymy jakiegoś ochrzcić do tej pory. Przymusowych ochotników nigdy nie brakuje.
                • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:06
                  Ja to znam jedną Walentynę - nada się?
                  • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:09
                    Walentyny to innego dnia chyba. jutro na ten przykład świętuje Epifaniusz.
                    • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:28
                      Oludzie.
                      Eeepifaaaniusz! Do domu! Obiad!
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:50
        Kochana, ja zawsze zakładam wątek o walentynkach - już doczekać się nie mogę!
    • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:44
      nie lubie czuc, ze jestem wykorzystywana ale wiekszy kawalek tortu oddaje z wlasnej woli :)
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:52
        Ale nie dlatego, że się odchudzasz?:) Bo to ważne.
        • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:57
          > Ale nie dlatego, że się odchudzasz?:) Bo to ważne.

          :D
          nie, ja mam w druga strone. powinnam wrecz ten wiekszy kawalek :)
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:01
            Widzisz? powinnaś wziąć a oddajesz. I tak niepostrzeżenie zawsze śpisz po gorszej stronie łożka i jesz połamane ciastka. Czy może nie? Czy może ktoś powie Ci "słuchaj - zawsze to ja jem ten większy - proszę dziś zjedz ty"
            ten kawałek tortu to jakiś debilny przykład, no:)
            • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:05
              po kilku latach doswiadczen nauczylam sie, ze nie kazdemu oddaje sie ten wiekszy kawalek tortu :)
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:06
                Ale najperw oddasz, co nie? Nie poczekasz co dostaniesz:) tak?
                • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:10
                  jak kocham to daje i nie kalkuluje czy mi sie zwroci i czy sie oplaca.
                  • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:13
                    Nie zawsze potrzebna jest miłość, by dać. Wystarczy sympatia. Albo uznanie, że ten kawałek wcale nam nie jest taki potrzebny i komuś przyda się bardziej.
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:29
                    Ale raz jeszcze - pytam o stosunki międzyludzkie w ogóle a nie tylko męsko-damskie.
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:30
                    Poza tym jeśliby tak było to nie czekałabyś aż ktoś ci odda. A czekasz bo sama o tym piszesz.
                    Pamiętaj, że nie oceniam tylko pytam.
                    • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:01
                      > Poza tym jeśliby tak było to nie czekałabyś aż ktoś ci odda. A czekasz bo sama
                      > o tym piszesz.
                      > Pamiętaj, że nie oceniam tylko pytam.

                      to ze ktos ma duza doze altruizmu nie znaczy ze jest kompletnym debilem. Na szczascie posiadamy rowniez egoizm :D
    • six_a Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:48
      taaaaaak, zgarniamy dla siebie, aaaale możemy się podzielić.
      łaskawie:)
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:52
        To cho na krem sułtański.
      • wez_sie Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:57
        https://th.interia.pl/51,bb9cd5ba24212397/misio_serce.gif
        • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:58
          Kto pobił misia?
          • wez_sie Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:02
            on:
            https://sniderogue.files.wordpress.com/2010/07/ugly-kid.jpg
            • six_a Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:35
              skont wziołeś moje zdjęcie z pszeczkola, hę?
    • moonogamistka Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:51
      Najpierw trzeba pokochac siebie, by moc kochac kogos zdrowa miloscia :-)
      Daje duzo gdy kocham, ale szybko odbieram zabawki, gdy bilans mi sie nie zgadza:-) Nie jestem altruistka i masochistka.
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 10:55
        I czy to właśnie nie jest ten błąd, że dajemy dużo, oddajemy zawsze ten większy kawałek i przyzwyczajamy. A jak raz chcemy wziąć sobie większy to nagłe zdziwienie.
        Ale raz jeszcze-nie chodzi mi o stostunki męsko-damskie tylko raczej stosunki międzyludzkie w ogóle.
        • moonogamistka Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:01
          Miedzyludzkie? To wszystko w normach spoleczno-kulturowych:-) Ustepuje starszym;-) pomagam slabszym, po mordzie dadza to pewnie oddam...albo uciekne;-)
          Lubie czasem dac cos z siebie-ale to tez wynika z egoizmu, bo czuje sie taka faaajna i superrrowa i lepsza;-) Wiec bezinteresowne to w ogolnym rozrachunku tez nie jest.
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:03
            No to inaczej. Przykład bardzo lajtowy i tak go traktuj. Malujesz sobie i koleżance paznokcie. Stawiasz bardziej na siebie czy na nią w kwestii jakości?
            • moonogamistka Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:09
              Strrrrasznie trudne pytanie:-)))) Chyba jednak bardziej staram sie dla niej:-)))) Sobie bardziej odpuszcze niedorobki, bo upierdliwa nei jestem;-)
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:31
                A widzisz:)
                I teraz pytanie - czy to dobrze, a jeśli dobrze to dlaczego tak boli gdy w podobnej sytuacji ktoś się bardziej stara dla siebie jednak?
        • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:03
          > I czy to właśnie nie jest ten błąd, że dajemy dużo, oddajemy zawsze ten większ
          > y kawałek i przyzwyczajamy. A jak raz chcemy wziąć sobie większy to nagłe zdziw
          > ienie.
          > Ale raz jeszcze-nie chodzi mi o stostunki męsko-damskie tylko raczej stosunki m
          > iędzyludzkie w ogóle.

          racja, trzeba sie nauczyc asertywnosci zeby miec te zdrowy stosunki miedzyludzkie.
          ale potem jest ta cienka linia miedzy asertywnoscia a egoizmem ;)
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:05
            Brawo zielona - dobry kierunek.
            Kiedy jest już egoizm? I kiedy się rodzi? I czy jest egoizmem jeśli po wielu naszych większych kawałkach nie dostajemy nawet raz (albo tylko raz) większego? I zaczynamy (egoistycznie chyba) brać dla siebie ten większy zawsze?
            Ale mam dylemat, c' nie? To z zimna.

            zielona.zgaga napisała:

            > > I czy to właśnie nie jest ten błąd, że dajemy dużo, oddajemy zawsze ten w
            > iększ
            > > y kawałek i przyzwyczajamy. A jak raz chcemy wziąć sobie większy to nagłe
            > zdziw
            > > ienie.
            > > Ale raz jeszcze-nie chodzi mi o stostunki męsko-damskie tylko raczej stos
            > unki m
            > > iędzyludzkie w ogóle.
            >
            > racja, trzeba sie nauczyc asertywnosci zeby miec te zdrowy stosunki miedzyludzk
            > ie.
            > ale potem jest ta cienka linia miedzy asertywnoscia a egoizmem ;)
            • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:12
              > Ale mam dylemat, c' nie? To z zimna.

              jak goraco to jeszcze gorzej sie mysli. trza by to dzisiaj rozwiazac ;)

            • moonogamistka Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:14
              Egoizm jest zawsze, z nim sie rodzimy, tak mysle:-) To wychowanie powoduje-ze uczymy sie dzielic, oddawac i tracic nawet czasem z przyjemnoscia. Jedni potrafia wyczuc te rownowage- kiedy nei jestesmy jeszcze wykorzystywani, inni maja przyjemnosc z umartwiania sie;-)
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:32
                Potraficie wyczuć tę wspomnianą wyżej równowagę?
                • moonogamistka Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:46
                  Kobieca czesc mojej natury zaburzaja emocje- gdy one sie wlacza-niestety nie;-) Budze sie przy deficycie.
                  • zielona.zgaga Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:48
                    > Kobieca czesc mojej natury zaburzaja emocje- gdy one sie wlacza-niestety nie;-)
                    > Budze sie przy deficycie.

                    Swinta prawda :/
              • to.niemozliwe Re: O miłości będzie 20.01.12, 21:19
                Sa teorie przeciwne, ze rodzimy sie czysci i zjednoczeni z natura, ale zrywajac to polaczenie nabywamy sie egoizmu.
    • wez_sie milosc jest przereklamowana 20.01.12, 10:53
      milosc jest przereklamowana. naprawde nie ma co sie wkrecac :)
      • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 10:55
        Nawet ta własna?
        • wez_sie Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 10:58
          no jaha!
          za duzo komedii romantycznych sie naogladalas.
          wlacz lepiej pornosa ;)
          • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:01
            Etam
            Pornosy zawsze trzeba przewijać
            • wez_sie Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:04
              :P
              • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:32
                Na takie "P" jest oddzielna kategoria:D
            • sundry Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:26
              Do ślubu na końcu:)
              • wez_sie Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:28
                na koncu sa zawsze zabawne sytuacje, ktore wydarzyly sie podczas krecenia :)
                • sundry Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:30
                  Nigdy nie dotrwałam...
                  • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:38
                    :D
                • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:34
                  coś jak u Dżekiczana? I jakie to sytuacje? strzał w oko czy co?
                  • wez_sie Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:39
                    no rozne, ze ktos pomylil tekstu na przyklad albo ze wszedl nie w tym momencie...
                    • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:42
                      Jak można pomylić tekst w pornosie? Zamienić och na ach?:)
                      • wez_sie Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:45
                        niestety nie wiem. nigdy nie gralem w pornosie (a mialem propozycje).
                        zreszto, ja i tak ogladam bez dzwieku, bo babcia ma dobry sluch i wszystko slyszy :/
                        • ursyda Re: milosc jest przereklamowana 20.01.12, 11:46
                          Mów, że ruskie o wojnie oglądasz, tam zawsze jęczą.
    • garibaldia Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:01
      Ja zawsze drugiemu daję większy kawałek. Jednak jeśli ten ktoś nie odwdzięcza się tym samym w podobnej sytuacji- to dostaje szlaban na moje większe ciastka i pilnuję sobie przy nim własnego interesu nie dając się skubać:)
      Na szczęście mam znajomych którzy za moje większe ciastko oddają mi swoje większe.
    • sweet_pink Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:03
      Ja dbam o dysponowanie równymi kawałkami tortu i dostępność identycznych foteli.

      Generalnie lubię się troszczyć o innych, nie robię tego kosztem dbania o siebie (z wyjątkiem sytuacji awaryjnych, gdy ktoś z bliskich potrzebuje na prawdę ważnej pomocy).
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:34
        Może i mi się kiedyś tak uda.
        Ale jak masz dwa fotele z ktorych jeden jest wygodniejszy - to ktory wybierasz?
        • sweet_pink Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:46
          Raz ten raz ten. Na samym początku siadam w losowym ;)
          I oczywiście zastanawiam się nad wymianą foteli ;)
          (ale w temacie foteli i partnera to chyba najlepiej razem na jeden fotel :))
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:46
            Migasz się:) Nie ma losowo:)
            • sweet_pink Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:59
              U mnie takie pierdoły to tylko losowo. Jakbym uznała, że to nie pierdoła tylko powaga to hmm...chybabym za pierwszym razem zaproponowała komuś ten wygodniejszy fotel.
              No ale to rozważania czysto teoretyczne, bo fotel mam jeden...jak się pojawi ktoś ważny to go usadzę w tym fotelu, a sama zamelduję się u niego na kolanach ;)

              Często się nie da tak po równo robić, no ale ważne że to jest chyba dobry tor myślenia...chroni przed przesadnym egoizmem i przed przesadnym dawaniem.
        • kochanic.a.francuza Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:27
          Ja zawsze proponuje wybor komus. Na tej podstawie, wiem z kim mm do czynienia i jak z ta osoba postepowac.
          Rzadko czuje, ze cos przeinwestowalam.
    • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:04
      Chcesz moje ciastko??
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:35
        Ja wiedziałam, że mnie nie lubisz:P
        • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:39
          Bierz, bo się poskarżę, że nie chcesz.:P
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:44
            Rozumiem, że wymienisz mi garderobę?:D
            • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:45
              Po prostu się zamienimy.:P
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:55
                O! To ja chcę!
                • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:01
                  Tak? To bierz ciastko.:P
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:02
                    z kota:)
                    • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:00
                      Jakbyście się nie zdecydowały to reflektuję.
    • swiete.jeze Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:21
      ursyda napisała:

      > raz jeszcze
      > ale tym razem własnej
      > Dbacie o siebie? Kochacie? Bierzecie "większy kawałek tortu"? Zajmujecie wygodn
      > iejszy fotel?

      Nie, ale jak sobie kupuję prezent na gwiazdkę, to zawsze jest trafiony i najfajniejszy;]
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:36
        No dobra-masz 100 zł a musisz kopić dwa prezenty - sobie i komuś. Robisz 50 na 50 czy inaczej?
        • swiete.jeze Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:03
          Jak muszę komuś, to 100pln dla niego. Chociaż zależy dla kogo.

          Ja chyba te wygodne fotele załatwiam dla siebie i najbliższego otoczenia (takiego naj naj).
    • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:22
      Jesli ten tort mi nie smakuje to oddam nawet caly, a co! Nooooo doooobra, jesli mi smakuje, ale ktos jest tego warty to tez oddam caly. Co do wygodniejszych foteli, to jeszcze nie ten wiek. Ale gdy nadejdzie to kupie sobie lejziboja i niech mi ktos tylko sprobuje go zajac, to lagą przez łep ma murowane.
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:37
        Od razu widać Sołli, że nie masz kota!
        • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:46
          i jeszcze ci powiem, ze jak staje do wyciagu, to zawsze siadam z tej strony z ktorej sie latwiej wysiada a jak jest kanapa 4 osobowa to zawsze siadam z kraja. A koty to generalnie majo u mnie przeiebane za całokształt.
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:49
            Jesteś okrutnym człowiekiem Sołli. Za takie gadanie rzucam na ciebie klątwę - w następnym zyciu będziesz kotem u takiego dziada jak ty:D
            • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:53
              zmartwię cię Óló. W nastepnym wcieleniu znowu bede kobietom - piratkom. Taka karma.
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:54
                "Taka karma i musimy ją zjeść" - że zacytuję słowa nierozgarniętej kuzynki mojej koleżanki.
                • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:56
                  ta qzynka to jakas miśpolonia jest?
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:00
                    na tym etapie mięwięcy
                    • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:04
                      o, a ładna chociasz?
                      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:08
                        A nie widziałam:)
                        • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:29
                          a widzi pani. Nalezy sie 50 zl.
    • sundry Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:25
      Zdecydowanie kocham się! Dbam o siebie, wlicza się w to także resetowanie za pomocą alkoholu, zajmuję najwygodniejszy fotel i dla nikogo nie staram się tak, jak dla siebie:D A to moja piosenka: Tekst linka
    • stary.dziadyga Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:45
      ja trzymam siusiu jak mi kot siedzi na kolanach...
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:50
        No tak.

        stary.dziadyga napisała:

        > ja trzymam siusiu jak mi kot siedzi na kolanach...
    • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:50
      ursyda napisała:

      > raz jeszcze
      > ale tym razem własnej
      > Dbacie o siebie? Kochacie? Bierzecie "większy kawałek tortu"? Zajmujecie wygodn
      > iejszy fotel?
      > Czy dla kogoś staracie się bardziej niż dla siebie? No i czy jest to doceniane
      > jeśli tak jest?
      > Można odpowiadać nie na temat albo wrzucać przepisy;)

      No to wychodzi na to, że nie kocham siebie ;).
      Najbliższa rodzina - mąż i dzieci, są dla mnie najważniejsi i z tego tortu to zostawiam sobie zawsze najmniejszy kawałek ;).
      Czy to doceniają? Dzieci chyba jeszcze nie. Mąż, myślę, że tak, bo sam zachowuje się podobnie i wiecznie są przepychanki - przy jedzeniu: "Ty weź ten ostatni kawałek. Nie Ty, ja już nie jestem głodny(a)" ;), w kinie - odstępowanie lepszego miejsca, w górach - oddawaniem ostatniej kanapki, łyka wody, lepszej poduszki w schronie itp. , jak któremuś zapomni się szalika to dziwnym trafem temu drugiemu zawsze jest za gorąco i szalik staje się zbędny :). No tak to jest nami ;).
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:53
        Czyli dajesz, ale nie masz poczucia, że tylko dajesz - prawda?
        • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:02
          ursyda napisała:

          > Czyli dajesz, ale nie masz poczucia, że tylko dajesz - prawda?

          No nie mam, zdecydowanie nie mam.
          Pewnie gdybym takie poczucie miała, to szybko wypaliłabym się.

          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:02
            a w relacjach koleżeńskich? jak masz?
            • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:10
              Z przyjaciółkami? No daleka jestem od podobnego altruizmu. Aż tak dobrym ludziem to nie jestem ;).

              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:11
                Czyli malując paznokcie do jej paznokci przyłożysz się mniej?
                • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:16
                  Nie, tak samo jak do swoich. Ale gdybym malowała paznokcie córce czy mężowi, zrobiłabym to wyjątkowo starannie, pewnie lepiej niż sobie.
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:19
                    salma75 napisała:

                    Ale gdybym malowała paznokcie córce czy mężowi,

                    Ale oni nigdy nie chcą, co!? Nigdy nie wiedzieć czemu:)
                    >
                    • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:28
                      No chłop nie chce :/. A mam taki śliczny lakier, pudrowy róż [wzdech]... Młoda sobie życzy, ofkorsik, ale wiadomo - szkoła, więc tak okazjonalnie jednego pazurka jej maluję ;).
                      Niedawno na imprezie, trochę wstawiony już kumpel, poprosił mnie o pomalowanie mu paznokci, na czerwono. Się zdziwił rano ;).
                      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:44
                        Ja mam dziś jakiś taki ciemny ani to fiolet do końca ani to brąz.
                        • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:50
                          Lubię ciemne. Dzisiaj mam bordo :).
                          Miałam fajną śliwkę, ale się skończyła, bo nadużywałam :/.
                          Ulko, jak długi się trzyma Twój lakier?
                          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:55
                            Mój lakier, który kosztował całe 4 złote trzyma się fenomenalnie!
                            • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:58
                              Hmmm :/. Ile dni, gadaj!
                              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:59
                                Tydzień mniej więcej:)
                                Nie odpryskuje tylko końcówki się ścierają od kalwikordu.
                                • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:02
                                  Mój kosztował całe 16 zł i odpryskuje :/. Ale ma fajny szeroki pędzelek - dwa machy i pomalowane. A ten Twój to ma jakąś nazwę, da się to znaleźć? ;)
                                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:03
                                    Salma, sprawdzę w domu i napiszę maila bo ni xuja nie pami etam. To są takie małe buteleczki (nie lubię dużych bo wysychają) i ładnie kryją.
                                    • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:06
                                      To mi sprawdź, pliiiska. I napisz, wiesz gdzie - tam ;), może inne dziewczyny skorzystają. Nie śmiećmy już tutaj, w takim ślicznym wątasku :D.
                                      • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:30
                                        Nie słuchaj. Ursydzie lakier też by odpryskiwał, ale na taśmę klejącą go przyczepia.:cool:
                                        • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:36
                                          A Ty masz coś ciekawego do powiedzenia w temacie lakieru czy ot tak się wtrancasz? Co polecasz?
                                          • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:40
                                            Wtrancam się. Dzisiaj mam ognistą czerwień za jakieś 5zł. Trzyma się ok 4-5 dni bez uszczerbku (nie zakładam rękawiczek do zmywania i takich tam, wiem wstyd).
                                            • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:41
                                              Też nie zakładam. Tzn. teraz korzystam ze zmywarki ale jak nie miałam to tez nie zakładałam.
                                              Nie kochasz siebie Robocza Wersjo.
                                              • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:47
                                                Kłamiesz. I siejesz kalumnie. Wstydź się.
                                                • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:50
                                                  wersja_robocza napisała:

                                                  > Kłamiesz. I siejesz kalumnie. Wstydź się.

                                                  :))))))
                                                • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:59
                                                  A właśnie, że nie!
                                                  • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:04
                                                    Przecież Ci to udowodniłam. Nie wykręcaj się.
                                                  • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:18
                                                    :D
                                                  • wersja_robocza Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:50
                                                    salma75 napisała:

                                                    > :D

                                                    Przecież wszyscy widzieli, prawda? A teraz koleżanka U mnie ignoruje.
                                          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:41
                                            Bejcę!:)
      • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:54
        na pewno ma kochanke!
        • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:55
          Ta, z szalikiem.
          • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:57
            nie wię z czym, ale w/g szklanej qli oraz mądrosci forumowyh - musi miec!
            • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:01
              Co mówi o mię?
              • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:05
                brać w ciemno.
                • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:09
                  No paczpan jaka mądra kulka.
        • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:13
          soulshunter napisał:

          > na pewno ma kochanke!

          No trudno ;). Jak odda już ten ostatni szalik, kanapkę i łyk wody to kochance wiele nie zostaje ;).
      • wez_sie Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:03
        a powiesz, ktora czesc zmyslilas? :)
        • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:10
          Imię. Myślę, ze ona jednak nie ma na imię Salma tylko np. Zofia.
          • six_a Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:20
            radek ma:)

            abowiem jezd to uniwersalne imię dla każdego z kotem włącznie.
            • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:21
              Nienienie
              Radek (imię zmienione) no imię zmienione. Chyba.
              • six_a Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:22
                radek zmienione na salma = radek
                wciąż:)
                • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:54
                  Pełna konspira. To jak tak już się zwierzamy to powiem Ci, że ja wcale nie mam na imię Ursyda!
                  • six_a Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:16
                    no wiesz, to jedyne z całego forum brałam za pewnik.
                    zrujnowałaś mi światopogląd
                    nie wiem, co teraz.
                    :(
                    • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:22
                      Ja wiem.
                      W telewizji będą Trudne sprawy!:D
    • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:52
      raz jeszcze
      ale tym razem własnej
      Dbacie o siebie? Kochacie? Bierzecie "większy kawałek tortu"? Zajmujecie wygodniejszy fotel?
      Czy dla kogoś staracie się bardziej niż dla siebie? No i czy jest to doceniane jeśli tak jest?
      Można odpowiadać nie na temat albo wrzucać przepisy;)

      Jeśli chodzi o łakocie, u mnie panuje prawo dżungli - kto pierwszy ten lepszy :D Ja tłumaczę to tak: jeśli zjem dziecku czekoladę, będzie zdrowsze i zęby w lepszej kondycji. Mąż tłumaczy, że jeśli zje mi ciastko z kremem dba o moją figurę, a dzieci, że jak opróżnią lodówkę (zostawiając jedynie sałatę, pory, brokuły i ananasa np.) to dbają o nasze (rodziców) zdrowie, żebyśmy długo jeszcze pożyli. I jakoś leci :D
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:55
        Czekolady toffi z całymi orzechami to ja nie dam sobie wyrwać.
        • soulshunter Re: O miłości będzie 20.01.12, 11:58
          w biedronce przed swietami tak byla. Opqpilem sie na zapas ale mi juz ktos zjadl.
        • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:01
          Czekolady toffi z całymi orzechami to ja nie dam sobie wyrwać


          A kremówkę? Przecież wszyscy lubią kremówki! Co do czekolady, jestem większa i silniejsza od dzieci, też jeszcze wygrywam.
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:07
            Kremówki oddaję ale o tort od kryszenia zawalczę.
            • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:09
              Kremówki oddaję

              To oddaj. Kawę piję właśnie i kuśwa, bez kremówki :(
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:12
                Wiem jak wyjść z tej krępującej sytuacji. Powiem tak - bardzo Cię lubię i zjem za Ciebie tę wstrętną, kaloryczną kremówkę.
                • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:18
                  Wiem jak wyjść z tej krępującej sytuacji. Powiem tak - bardzo Cię lubię i zjem
                  > za Ciebie tę wstrętną, kaloryczną kremówkę.

                  w domu słyszę to na okrągło:( Idę po toffi z orzechami. Swoją drogą, to chyba wyrodne matki jesteśmy. No nic, pomodlić się trzeba, pożałować za grzechy. I od początku:D
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:20
                    Jakie wyrodne, jakie wyrodne! Dzieciom nie można dużo słodyczy, każdy to wie!
    • maly.jasio mamy ja w d... 20.01.12, 12:26
      zarowno wlasna, jak i cudza.

      bo kochamy tylko IDEE.

      a ta, jak wiadomo, jest bezosobowa.
      • ursyda Re: mamy ja w d... 20.01.12, 12:57
        aha.
        • maly.jasio Re: mamy ja w d... 20.01.12, 12:59
          no vidzisz, mala.
          wiedzialem, ze beda z Ciebie ludzie, tylko trzeba nad Toba troche popracowac,.
          • ursyda Re: mamy ja w d... 20.01.12, 13:01
            Jaka?
            • maly.jasio nie mamy jej w d... 20.01.12, 13:13
              ursyda napisała:
              > Jaka?

              No Kochana, coby bylo w temacie (watku)
              a i bez tematu tez.
              • ursyda Re: nie mamy jej w d... 20.01.12, 13:33
                aha.
                Strzel jeszcze tekst o Białymstoku i idź sobie.
                • maly.jasio In vino veritas 20.01.12, 13:38
                  ursyda napisała:
                  Strzel jeszcze tekst o Białymstoku i idź sobie.

                  Jusz pisalem, ze jedyny raz w zyciu wlasnie w Bialymstoku dostalem porzadnie w zeby.
                  Wiec jestem o chlopakach najlepszego zdania.

                  A co do kobiet z tych stron - to tez jestes moja pierwsza i jedyna,
                  to dokad mam pojsc bez Ciebie, Aniele?
                  • ursyda Re: In vino veritas 20.01.12, 13:57
                    "kino, kawiarnia, spacer"
                    • maly.jasio Re: In vino veritas 20.01.12, 14:02
                      ursyda napisała:
                      > "kino, kawiarnia, spacer"

                      dobry pomysl.
                      A co z Waldkiem ?
                      • ursyda Re: In vino veritas 20.01.12, 14:09
                        Waldek musi się w końcu nauczyć żyć beze mnie. Przekaż mu to.
                        • maly.jasio Re: In vino veritas 20.01.12, 14:12
                          Nie da rady. Mam alergie na chlopow z Bialegostoku.
                          • ursyda Re: In vino veritas 20.01.12, 14:14
                            No to polecam z Kruszynian albo z Wasilkowa:P
                            • maly.jasio Re: In vino veritas 20.01.12, 14:30
                              No i chcialem dobrze - a Ty jak zawsze.
                              • ursyda Re: In vino veritas 20.01.12, 14:34
                                Jestem okropna. Wiem.
                                • maly.jasio Re: In vino veritas 20.01.12, 14:36
                                  ursyda napisała:
                                  > Jestem okropna. Wiem.

                                  To sie da wszystko naprawic.
                                  Powiedz - jaka chcesz byc ?
                                  • ursyda Re: In vino veritas 20.01.12, 14:47
                                    Rozumiem, ze Ty masz ochotę naprawiać?:)
                                    • maly.jasio Re: In vino veritas 20.01.12, 17:27
                                      Ja zawsze chetnie przykladam reke do wszystkiego, co dobre.
                                      I czuje, ze Ty Dobra Kobieta jestes, nawet, gdy sie przed tym bronisz, a moze byc tylko lepiej.

                                      Tylko daj sobie szanse.
                                      • kseniainc Re: In vino veritas 20.01.12, 19:10
                                        Ale żeśta się rozhuśtali;-) Nie wtrancam się już, wątek dłuugasny.......Wypruję się w innym.Pozdrawiam "miłośników";-)
    • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:40
      Ulka, proszę częściej z rana taki temat! Od razu człek łaskawszym okiem patrzy na małżona ;).
      • wez_sie Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:50
        super temat dla super babki, jaka jest salma :)
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:58
        Oho! Dziś wieczorem coś się wydarzy:)
        • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:03
          No. Może go dopuszczę, kto wie... ;).
    • chersona a więc nie na temat 20.01.12, 12:53
      bardzo ładnie z Twojej strony, że w swoich wątkach nie pomijasz żadnego rozmówcy.
      • salma75 Re: a więc nie na temat 20.01.12, 12:56
        No :). I tym sposobem Ulka nabiła 50% postów w wątku ;).

        Nie no, żartuję, czuję się w pełni zaopiekowana przez Ulę :).
        • ursyda Re: a więc nie na temat 20.01.12, 13:02
          No właśnie, bo ja z tych co to komuś oddam lepszy fotel, lepiej pomaluję paznokcie, oddam całe a nie ukruszone ciastko i takie tam.
          Oprocz toffi z orzechami.
          • kochanic.a.francuza Re: a więc nie na temat 20.01.12, 14:46
            To malo madre, bo to co dla Ciebie jest "epszym fotelem" dla kogos wcale lepszym moze nie byc.
            Wartosc Twojej przyslugi wcale nie musi byc taka sama dla ofiarujacego i ofiarodawcy.
            Poza tym ofiarowywanie w nadziei, ze oddadza tez jakies takie...Jak daje to tak, zeby mi nie bylo szkoda.
            Znam taka Pania: obrzuci innyh prezentami, robi rzeczy ponad swoje sily i mozliwoasci, a potem zada kochania jej i zlorzeczy na ludzi, ktorzy nie doceniaja jej poswiecenia.
            Uczuc sie nie kupuje.
            • salma75 Re: a więc nie na temat 20.01.12, 15:05
              Uuu, Ólka, teraz Ci pojechała... ;).
              • ursyda Re: a więc nie na temat 20.01.12, 15:10
                No. Pytanie było czy kochacie siebie..;)
                Tej Pani proponuję sygnaturkę "zarżnę każdy wątek)
        • wez_sie czemu nie odpisujesz na moje posty? 20.01.12, 13:15
          az tak jest ci glupio, czy udajesz, ze mnie nie ma? :)))
      • ursyda Re: a więc nie na temat 20.01.12, 13:00
        <dyga>
    • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 12:59
      Wiecie co? Ja to chyba w ciąży jestem. Jesoooo
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:04
        Nie zwalaj na ciążę tego, że zeżarłaś całą czekoladę!


        To mój sposób:)
        • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:05
          Nie zwalaj na ciążę tego, że zeżarłaś całą czekoladę!
          >
          Czekoladę i śledzia ?
          • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:07
            Boszzz, to ja już musiałabym gromadę dzieci mieć.
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:07
            Nie zaskoczysz mnie. Ja bym jeszcze do tego jakiegoś kwaszonego ogórka zjadła. Albo bigos mamuni. Wczoraj jadłam...
            • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:08
              jaja sobie robicie, a ja chyba po test skoczę. Mgli mię. I nie od śledzia.
              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:12
                Idź, idź a my wybierzemy imię - tam gdzieś na początku wątku był Epitafiusz:)
                • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:12
                  a dziewczynka będzie Ursyda.
                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:20
                    Nie znam dziewczynki, która nie chciałaby się tak nazywać!
                    • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:21
                      Nie, no pewnie. Ursyda Salma Hayek
                      • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:32
                        To będzie szczęśliwa dziewczynka :D.
                        • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 13:37
                          I pomyśleć, że gdyby nie ten wątek, mój dzień byłby o wiele spokojniejszy:D
                          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:01
                            Józia, zdałaś test?:D
                            • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:31
                              Józia, zdałaś test?:D

                              Ale wesolutka jesteś. Na razie czaruję i zaklinam:D Jak w końcu kupię i wyjdzie tfu, tfu, matkom krzestnom będziesz.
                              • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:34
                                Bo to już ktores forumowe dziecko, noooo:)
                                • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:42
                                  Bo to już ktores forumowe dziecko, noooo:)

                                  Chrzciny, komunia, bierzmowanie i ślub. Na komunię teraz to laptop, na chrzciny nie wiem, na ślub też nie wiem. No i na bierzmowanie nie wiem :( A w ogóle, cholerka, to przestań mnie już stresować:C
                                  • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:48
                                    I tak będę żądać wyniku:P
                                    • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:50
                                      Wynik jutro. Jak się nie pojawię na forum, to znaczy, że klęczę między kiblem a wanną.
                                      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:54
                                        Idę pooglądać śpioszki.
                                        • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:58
                                          Idę pooglądać śpioszki

                                          Bardziej przydałby mi się sekator.
                                          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 15:03
                                            Spokojnie. Najpierw trzeba ubrać.:)
                                            • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 15:07
                                              Najpierw trzeba ubrać.:

                                              A myślisz, że goły chodzi?
                      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:01
                        Ursyda, Salma Robocza:D
                        • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:32
                          Ursyda, Salma Robocza:D

                          Ursyda Salma Robocza Hayek Samulea Six_a i nazwisko.
                          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:35
                            Potworska!:)
                            • fajnajozia Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:39
                              Potworska!

                              To już chyba bez nazwiska.
    • izabellaz1 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:17
      Ja to jeszcze ukryję ostatnią delicję dla siebie :P
      • salma75 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:19
        Pomarańczową. Wiśniową oddam.
        • izabellaz1 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:30
          Ja mogę oddać morelową. Wiśniową i pomarańczową schowam.
        • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:36
          o delicję też zawalczę - chociaż wczoraj u mamy jadłam jakieś z cynamonem - porąbało ich. Przecież nie od dziś wiadomo, ze cynamon to trucizna.
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:35
        Przed koleżanko?
        • izabellaz1 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:37
          Też :P
    • jaci1990 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:43
      Można po prostu podzielić ciasto na równe części. Tak samo można postąpić z fotelem raz na godzinę siada jedna osoba, a potem druga na tyle samo czasu. Jednak czasem zdarzają się takie sytuacje gdzie musimy spasować np. ustąpienie starzej osobie w autobusie.

      • jaci1990 Re: O miłości będzie 20.01.12, 14:46
        jaci1990 napisał:

        > np. ustąpienie starzej osobie w autobusie.

        starszej
    • anna_sla Re: O miłości będzie 20.01.12, 16:20
      równowaga musi być we wszystkim. Raz ja wezmę "większy kawałek tortu" raz oddam go komuś drugiemu. Nieraz poświęcam się dla kogoś nawet za bardzo, a następnym razem to ja domagam się specjalnego traktowania. Nie może być przesady w żadną stronę
    • lucky.13 Re: O miłości będzie 20.01.12, 20:04
      Jako rozpieszczona jedynaczka nie mam z tym problemu.:)
      • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 20:11
        Ja już nie chciałam tego pisać ale właśnie jedynacy nie mają z tym problemu
        • kseniainc Re: O miłości będzie 20.01.12, 20:11
          hmmmmmmmmm
          • ursyda Re: O miłości będzie 20.01.12, 20:19
            no no? mów!:)
    • funny_game Re: O miłości będzie 20.01.12, 20:13
      ursyda napisała:

      > Można odpowiadać nie na temat

      Ale przecież love is all around! Więc każdy temat to miłość.
      Przez Ciebie wpadam w egzaltację i mały paluszek odginam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka