Dodaj do ulubionych

Nie potrafię od niego odejść...

07.05.12, 18:19
... Miał kiepski humor, odwiózł mnie prawie pod sam dom jeszcze na koniec zapytałam dlaczego tak dziwnie się zachowuje, czemu ze mną nie rozmawia. Od słowa do słowa i uslyszałam "wypier.." długo nie myśląc wysiadłam z auta. Jeszcze coś krzyknął a ja to zignorowałam i szłam w kierunku domu, nagle usłyszałam pisk opon i On już był koło mnie, złapał za włosy, wciągnął mi głowę do auta mówiąc "słyszałaś co powiedziałem szma**?!" Zaczęłam krzyczeć i udało mi się wyrwać, biegłam w stronę domu ale ruszył za mną, wyskoczył złapał za włosy i wrzucił mnie do auta . Powiedział "teraz ci pokażę co się robi z takimi jak ty", wywiózł mnie do lasu... Wyciągnął oparł o samochód i się zaczęło. Bił mnie tak że nie miałam siły ustać na nogach, pluł mi w twarz . Krzyczałam, ale wpychał mi do ust ziemię błagałam żeby przestał, ale na darmo. Nieustannie dostawałam raz za razem, jak nie w twarz to po żebrach i brzuchu. Później zaczął krzyczeć że znajdzie nóż, ale nie znalazł po czym dostałam jeszcze kilka razy i kazał mi się położyć... Podniósł ogromny kamień i krzyczał że teraz musi mnie zajeb*** że już nie ma wyjścia. Błagałam żeby tego nie robił, zawahał się, podniósł mnie i powiedział "już wystarczy" i zapytał czy nadal go kocham. Pomógł mi dojść do auta, usiadłam i usłyszałam "to się więcej nie powtórzy, kocham Cię". To było straszne w życiu nikt mnie tak nie potraktował. Czułam się okropnie, ale co zrobiłam? Wybaczyłam, uwierzyłam mu. Jednak minął tydzień i znowu chodziłam sina tym razem bez podbitego oka. Zostałam skopana... Pęknięte żebro, ogromne siniaki na udach, plecach. I co robię? Nadal się łudzę. Strasznie go kocham, ale nie potrafię sobie z tym poradzić, nie umiem odejść. Czuję obrzydzenie do siebie i niesamowity strach przed tym co może się stać. Dużo słyszałam o takich przypadkach, ale nie sądziłam że to może spotkać także mnie.
Obserwuj wątek
    • varna771 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:15
      nie wiem czy jesteś trollem, bo to co napisałaś to horror ... jesli to prawda współczuje Ci !
      • policzdo3 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:17
        trollom mowi nie
    • lewapinger Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:28
      ty tak naprawdę?

      bo nie wydaje mi się to możliwe...

      to jeżeli tak to jesteś chora psychicznie...

      zadzwoń na niebieská linię:

      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=768.
      • solaris_1971 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:42
        jesli nie jestes trollem, to po prostu zglos to na policje
        idz na obdukcje do lekarza
    • zamysleniee Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:46
      a paluszki sprawne, że piszesz nimi na klawiaturze?
      • sabrilla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 21:24
        Bo on ją po żebrach i brzuchu. A jak krzyczał, że wyciągnie nóż, to nie mógł go znaleźć.
        • piwi77.0 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:31
          Bo był bardzo podniecony. Pannica też.
          • sabrilla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:32
            Tym wsadzaniem ziemi do ust :-)))))
    • pani_frig Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 20:50
      Zmartwię cię, ale niestety nie masz ręki do pióra, może w rysunkach pójdzie ci lepiej.
      • sabrilla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 21:26
        Daj spokój. Tam jest kilka takich zdań, że jak autorka/autor trochę popracuje nad stylem, może pisać skecze do kabaretów. Talent się zmarnuje, jeśli rysować zacznie.
        • pani_frig Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 21:34
          no dobra, dajmy młodemu talentowi szansę ;)
          • sabrilla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 21:41
            To przecież są perełki :-):
            "Krzyczałam, ale wpychał mi do ust ziemię błagałam żeby przestał, ale na darmo."
            " Później zaczął krzyczeć że znajdzie nóż, ale nie znalazł"
    • kseniainc Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 21:42
      ała, doczytałam do końca i mnie wszystko boli;-p
    • akle2 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:08
      Co Ci powiedzieli na komisariacie? Zgłoszenie przyjęli? Protokół spisali? Zakładam oczywiście, że to nie konfabulacja.
    • kass_1 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:12
      To chyba nie może być prawdziwe...
    • piwi77.0 Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:29
      Przyznaj się, lubisz to.
      • sabrilla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:35
        No, my tu sobie śmichu chichu a może jednostka pisząca napisała te słowa, bo on faktycznie nóż zawieruszył gdzieś i kamień był passe.
    • lusseiana Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 22:41
      Jeśli nie jesteś trolem, to jesteś zwyczajnie głupia. Strasznie Ci z tego powodu współczuję.

      Pozdrawiam.
    • anna_sla Re: Nie potrafię od niego odejść... 07.05.12, 23:11
      yyyy... jakoś za bardzo matrix, postaraj się bardziej mnie przekonać, że to prawda..
    • cherry-cherry Re: Nie potrafię od niego odejść... 08.05.12, 00:29
      Troll, troll, troll. Nie wierze w ani jedno slowo.
    • urzendnik Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 15:37
      jaja se robisz z ludzie na formu
    • moonogamistka Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 19:02
      Mialam rewelacyjny humor- do przeczytania- tego posta.
      Jesli to prawda co piszesz, to nadajesz sie do szybkiego leczenia.
      To nie jest normalne, to nie jest zdrowe.
      To sie leczy.
      Poki czas na to.
    • khadroma Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 19:06
      No niestety, to są zachowania przestepcze. Ścigane z urzędu.
      Twój facet będzie miał problem.
      • khadroma Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 19:08
        Dodam jeszcze, ze admin ma ustawowy obowiązek zrobić doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
    • bez_przekazu najbardziej dziwie sie forumowym kmiotkom 09.05.12, 19:14
      lykaja takie trollo- posty,jak zaby bociany i popisuja sie swoja pseudo-madroscia.
      ludzie,czy wy naprawde nie potraficie odroznic fikcji od rzeczywistosci? sie nawet nie dziwie, jesli cale wasze zycie to net to faktycznie mozna stracic zdolnosc trafnego oceniania.
      • moonogamistka Re: najbardziej dziwie sie forumowym kmiotkom 09.05.12, 19:17
        Krzanisz, bo nie wiesz, ze jest mnostwo kobiet wlazacych w taki uklad jak w maslo.
        Dalej- wyciagasz na sile- bo one twierdza, ze ON kocha, a one jeszcze bardziej.
        Przykre i sie zdaza, niestety- zbyt czesto.
    • zetka50 Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 19:30
      Tyś się chyba za mało tej ziemi nażarła i prosisz o więcej ?
    • schere Re: Nie potrafię od niego odejść... 09.05.12, 19:48
      Wywiózł do lasu i nie zgwałcił?
      To musi być najlepiej wychowany chłopak w okolicy, koleżanki ci pewnie zazdroszczą....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka