Dodaj do ulubionych

Będąc młodą lekarką

02.07.06, 19:36
Ja mam 27lat i zostaje w Polsce.
Obserwuj wątek
        • brat_anzelm Wszyscy łże-lekarze są z Układu 02.07.06, 20:31
          W IV RP nie potrzeba jakichś tam medyków. Mamy modlitwę (na przypadki lżejsze) i
          egzorcystów (na choroby umysłowe)! Dlatego pieniądze możemy z czystym sumieniem
          przekazać na Becikowe, Berecikowe oraz budowę Świątyni Opatrzności Bożej.
          Alleluja i do przodu!
            • pawciu2 500 + oplaty licznikowe + rachunek 03.07.06, 08:46
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              Za wynajem pokoju płacę 500 zł, gdy dodać do tego opłaty licznikowe i rachunek
              za telefon, wychodzi, że idzie na to prawie cała moja pensja w Instytucie (1140
              zł netto).
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              obstawiamy: duzo rozmawia, czy kreatywnie dodaje?

              p
                • pawciu2 Re: 500 + oplaty licznikowe + rachunek 03.07.06, 09:52
                  no wlasnie nie do konca takie logiczne.
                  bo jesli jeszcze je - to ma duzo lepiej niz ja mialem na pierwszym roku studiow
                  (potem juz zaczalem prace, przedtem zarobilem na pierwsze lata studiow).

                  i wiele osob jej pozazdrosci, ze ma 1100 (netto) + cos okolo 600 do 1000 (netto)
                  z dodatkowych dyzurow. czyli do 2100 (netto).

                  a teraz czemu nielogiczne:
                  jesli uznamy, ze logicznym i prawdziwym jest "500 + oplaty licznikowe + rachunek
                  tel", to mi sie tej osoby zrobi zal, bo zarabiac powinna 650 zl/m-c i wtedy
                  idzie na to prawie jej cala pensja.

                  Jednak tutaj:

                  >>>>>>>>>>>>>>>>>>.....
                  Za wynajem pokoju płacę 500 zł, gdy dodać do tego opłaty licznikowe i rachunek
                  za telefon, wychodzi, że idzie na to prawie cała moja pensja w Instytucie (1140
                  zł netto).
                  <<<<<<<<<<<<<<<,
                  zostaje bagatela drugie 500 zl przemycone w "resztka pensji".

                  Gdyby bylo "idzie polowa pensji", to by bylo uczciwie.

                  Tutaj jednak uczciwie nie bylo (tylko kreatywnie) i idac w druga stronie, moze
                  to oznaczac, ze 1100 netto, tez nie jest takie uczciwe. Moja znajoma miala prace
                  za 1200 netto, + co 3-mce dodatkowa pensja premii, czyli de facto ponad 1600
                  netto m-c. No i 13-stka.

                  Z 1100 + dyzorow (tzw. druga pensja), mozna wiec zrobic ( 1100 + 1/3 * 1100 ) *
                  2 czyli 2932 zl netto - na panstwowej posadzie - czyli nic nie robisz i tak cie
                  nie zwolnia. + 13 stka.

                  A wnioskuje z tresci artykulu.

                  p
                    • centrolew To nie jest normalne... 03.07.06, 13:22
                      Współczuję tym dziewczynom. Sam też jestem lekarzem, mam 30 lat, ale nie pracuję
                      w zawodzie. Trochę obok zawodu, ale jestem zadowolony z tego, co robię. Udało mi
                      się połączyć moją pasję - informatykę - z medycyną. Dzięki temu co prawda nie
                      zarobię netto wiele więcej niż koleżanki po fachu, tyle że pracuję 6-8 godzin
                      dziennie, mam czas dla siebie i rodziny. A to jest ważne!

                      ... bo co to za życie, gdzie trzeba zamieszkać w szpitalu, a nie w swoim domu?
                      Dlaczego poświęcać się dla jakiś obcych ludzi, którzy i tak biorą cię za
                      łapówkarza, który ma kilka samochodów w garażu. A co z rodziną, dziećmi?! W imię
                      czego rezygnować z przypatrywania się jak te maluchy dorastają, uczą się
                      chodzić, mówić?!

                      Na razie nie myślę na poważnie o emigracji... Ale kto wie, co będzie za pół roku.
                  • samwieszkimjestem Re: 500 + oplaty licznikowe + rachunek 03.07.06, 20:23
                    Logiczne czy nie, wciąż poruszamy się w przedziele kwot uważanych przez
                    normalnie zarabiających ludzi za ochłapy, a przez ludzi Zachodu za kwotę
                    wystarczającą co najwyzej na przysłowiowe waciki. Fakt, że w Polsce normalnie
                    zarabiejących ludzi prawie nie ma. ALe drugi fakt, że 500zł w tę czy wewtę to
                    ochłap i nieco zbyt wiele, jak na mój gust, włożyłeś emocji w roztrząsanie
                    kwestii "500zł więcej czy mniej". Co oczywiście jest tylko i wyłącznie wyrazem
                    strasznego stanu polskich zarobków, o lekarzach już nie wspominając. I dziwić
                    się tutaj, że lekarz nie wie, co do niego mówię, kiedy możliwe, że to już 26-ta
                    godzina jego pracy... Daleko od noszy - od noszy najdalej - gdy tylko możesz -
                    omijaj szpitale... Jakie to gorzkie...


                    ---
                    Mądry człowiek wie, czego nie wie. Głupi nie wie nawet tego, co wie.
                  • mrims Re: 500 + oplaty licznikowe + rachunek 15.07.06, 20:35
                    Po pierwsze, żadnej 13-tki lekarze nie dostają , a rezydenci juz na pewno nie.
                    Wiem , bo nim jestem. Po drugie chyba nigdy nie wynajmowałeś mieszaknia i
                    mieszkasz może z rodzicami? jak wynajmuje sie mieszkanie, to płaci się
                    właścicielowi za to ( jego zarobek za mieszaknie 1 -pokoju. 500-1000, za 2
                    pokojowe ok 700-1000, za 3-pokojowe 1000-1500), a dodatkowo opłaty, czyli
                    czynsz, administracja, rachunki za wode , prąd, gaz, itp- zwykle 400-500 zł.
                    miesięcznie, czyli = waśnie ok 1000 plus telefom=n ok 100, czyli cała pensja.
                    Po trzecie raz na dwa miesice obowiązkowe kursy i szkolenia- jeden OBOWIĄZKOWY
                    kurs tygodniowy kosztuje mnie ok. 1200 zł, czyli to co zarobię na dyżurach.
                    Prenumerę fachowych czasopism i kupno książek dostaję w prezencie urodzinowym
                    lub gwiazdkowym od roziców. J ( kochana córeczko, co byś chciała na urodziny?-
                    droga mamusiu- emerytko, jak byś mogła kupić mi książkę,żebym nauczyła się jak
                    leczyć pijaków z ostrej niewydolności watroby...) jeść nie muszę, w końcu diety
                    są zdrowe... A na dyzurze jestem 32 godz. w szpitalu i cały czas bigam od
                    jednego pacjenta do drugiego, pracuję. W sumie pracuję 80-100 godz. w
                    tygodniu, w tym dwie noce za 500 Zł./tydz. ( 2000/mies.)
                • osmiol Az zeby bola po czytaniu takiej wypowiedzi 03.07.06, 10:48
                  Czlowieku1 O co Ci chodzi? Ze lekarka ma 300zl miesiecznie wiecej pensji
                  podstawowej od sprzedawczyni w kiosku albo babci klozetowej? I ze "ukryla" w
                  swoich dochodach ze 300zl.No dobra! Policzmy - 500zl za mieszkanie, ze 100zl na
                  prad, z 80zl na wode, okolo 200zl na ogrzewanie , no i moze nawet okolo 100zl
                  na telefon? Razem okolo 980zl .Zostaje jej wiec astronomiczna kwota 200zl na
                  zycie na miesiac - ciuchy, kosmetyki, dojazdy do pracy, przyjemnosci,
                  oszczednosci, wakacje itp itd.
                  Niemniej nikczemnosc typowego Rodaka mnie powala.Juz mowie czemu.Nie
                  rozumiesz , ze te kobiety maja wybor? Nie sa w sytuacji bezrobotnego spawacza z
                  Gdyni czy kocharki ze wsi podkieleckiej. MAJA WYBOR! I wiedza, ze na zachodzie
                  dostana na dzien dobry 20 razy tyle na reke! A po kilku latach pracy 30 razy! A
                  jak zostana konsultantami to 100razy tyle! Tak! Beda w wieku trzydziestu kilku
                  lat mogly na perfumy wydac wiecej niz dzis dostaja pensji!
                  I dramat Polski polega na tym, ze liczysz im te 50 czy 100zl , ktore Ci sie nie
                  sumuja.Bo masz mentalnosc kioskarza.A tu chodzi o to, zeby dotarlo do tepych
                  lbow, ze za pare lat NIKT z otwarta glowa, uczciwy, pracowity , bez ukladow
                  rodzinnych nie zostanie w Polsce leczyc Polakow!
                  Nawet jak z Twoich rachunkow wyjdzie Ci, ze jeszcze po oplatach moze zaszalec
                  za kwote 30 funtow miesiecznie.Tyle kosztuje wyjscie czteroosobowej rodziny na
                  ladny basen w Anglii - raz.
                  Wiec zamiast liczyc nie swoje pieniadze, pomysl czy te kobiety nie sygnalizuja
                  duzo powazniejszego trendu, ktory zatopi sluzbe zdrowia w Polsce .I to nie z
                  braku pieniedzy nawet.
                  Z braku fachowcow.
                  • semafor.semafor Re: Az zeby bola po czytaniu takiej wypowiedzi 03.07.06, 11:32
                    Zgadzam się z ośmiołem w 100%. Ludzie, odp...dolcie się od zarobków lekarzy!
                    Kobieta zarabia 2100 netto pracując 15 godzin na dobę, i jeszcze ktoś jej
                    wylicza, że jak to, źle jej, przecież jej 300 złotych zostaje! Normalnie
                    bonanza. Trzysta złotych to kosztuje byle jaka książka medyczna (sztuk: jeden)
                    wydana na Zachodzie. Lekarz na początku kariery powienien zarabiać co najmniej
                    3000 zł netto za normalną pracę (tzn. 40 godzin tygodniowo). Powinien mieć
                    dostęp do nowoczesnych publikacji i internetowych medycznych baz danych. I
                    powinien mieć CZAS, żeby z nich korzystać - oraz żeby wypić piwo na działce czy
                    na przykład własne dziecko wychować.

                    Nie rozumiem logiki państwa, które wymaga od lekarza KILKUNASTU LAT
                    wykształcenia zawodowego, szkoleń, stażu i praktyk, a potem płaci mu jak babci
                    klozetowej.
          • etylkapl Re: Wszyscy łże-lekarze są z Układu 03.07.06, 11:35
            brat_anzelm napisał:

            > W IV RP nie potrzeba jakichś tam medyków. Mamy modlitwę (na przypadki
            lżejsze)
            > i
            > egzorcystów (na choroby umysłowe)! Dlatego pieniądze możemy z czystym
            sumieniem
            > przekazać na Becikowe, Berecikowe oraz budowę Świątyni Opatrzności Bożej.
            > Alleluja i do przodu!
            ******************************************************
            ALEŻ TO NISKIE I DURNE, czepiać się modlitwy i świątyni, gdy nie ma się nic do
            powiedzenia , życzę ci biedny człowieku żebyś przy śmierci miał możliwość
            pomocy ze strony księdza, widziałam już wielu małych, podłych ludzi którzy w
            godzinie śmiercijuż nie byli tacy zadufani w swojej głupocie, żal mi ciebie
            maluczki zawistniku
          • pawciu2 jak sobie na to zapracujecie. 03.07.06, 10:04
            jak masz uklady - to i masz dobre zarobki.
            anestezjolog zarabia okolo 3500/m-c,
            a o poziomie zarobkow moga swiadczyc samochody na lekarskich parkingach.

            mam znajomego lekarza - biedak - jak mu doradalismy, co zrobic to bal sie podjac
            jakiekolwiek kroki przeciwko klice w szpitalu gdzie pracowal - poniewaz z tego
            szpitala by wylecial - a obawial sie otrzymania zlej opini i braku mozliwosci
            przyjecia gdzie indziej.

            dla osoby z zwenatrz wyglada to tak, zarabia chlopak 2200/m-c i:

            -albo nam marudzi, i 2200 go satysfakcjonuje, a marudzi bo maruda - ze uklady ze
            costam, a sam wykonuje swoja prace ponizej przecietnej i szuka usprawiedliwienia.

            -albo rzeczywiscie morale lekarzy sa tak niskie, ze nie tylko usuna go ze
            szpitala ale i dadza wilczy bilet, bo akurat w srodowisku lekarzy moze byc to
            mozliwe.

            a powiadal, ze:
            (1) bierze baba najlepsze (najwyzej platne dyzury) w pogotowiu - do tego 2
            studentow - i ona sie obija, kasujac kosmiczne stawki godzinowe - a oni robia za
            jakies nedzne grosze.

            (2) szefostwo szpitala ustala premie i nagrody dla zasluzonych pracownikow.

            (3) zaszluzeni maja pewnie wyzsze pensje niz inni - ale tego wiedziec nie mogl -
            tylko podejrzewalismy.

            Jak to jest? Nie wiem. Z zwenatrz wiem ze niektorzy lekarze sa uczciwi i tych mi
            jest zal, ze musza taplac sie w takim bagnie. A bagno wciaga.

            p
            • sbodek Re: jak sobie na to zapracujecie. 03.07.06, 12:27
              dwie tezy są w 100% prawdziwe:
              "-albo rzeczywiscie morale lekarzy sa tak niskie, ze nie tylko usuna go ze
              > szpitala ale i dadza wilczy bilet, bo akurat w srodowisku lekarzy moze byc to
              > mozliwe."
              "niektorzy lekarze sa uczciwi i tych m
              > i
              > jest zal, ze musza taplac sie w takim bagnie. A bagno wciaga.
              "
              wiem to od wewnątrz niestety
            • stop_idiotom Re: A ja wyjeżdżam!! 02.07.06, 22:13
              Powinni wprowadzić weksle dla takich jak ty, którzy uczyli się, ale niczego się
              nie nauczyli.
              Skąd ta troska o studia, może wprowadzić pełną odpłatność w szkołach podstawowych?
              Studia nie są opłacane z niczyich pieniędzy, tylko z pieniędzy oddawanych
              państwu latami przez rodziców, więc nikt nikomu nie ma co zwracać. Emigracja
              fachowców źle tylko świadczy o sytuacji w Polsce, skoro fachowiec w normalnych
              krajach zarabiający wielokrotność średniej krajowej u nas ledwo wiąże koniec z
              końcem.
              A może jeszcze kazać bezrobotnym zwracać pieniądze za ich wykształcenie, bo tyle
              lat się uczyli, a nie pracują, a na dodatek niektórzy z nich jeszcze pobierają
              zasiłek.

              Kurcze, jak mnie wkurza głupota i bezinteresowna zawiść niektórych ludzi.
              Jeżeli komuś w życiu się ułoży, to trzeba koniecznie takiemu dokopać. A samemu
              wziąć się do roboty, wziąć przykład z lepszych? Jest wolny (no, prawie) rynek,
              nikt nie karze pracować za 1000zł, jeżeli ma się unikalne umiejętności to trzeba
              się cenić.
            • xaliemorph Re: A ja wyjeżdżam!! 03.07.06, 00:45
              Lubisz pracować społecznie? Bo nie wiem jak inaczej nazwać wysokość wypłaty,
              równą zwykłemu robotnikowi, dla osoby która straciła 6 lat życia na naukę,
              wydała na tą naukę też niemało pieniędzy (robotnik znacznie mniej wyda, jeśli
              tym bardziej wziąść pod uwagę zaocznych) i jeszcze ma wysoką odpowiedzalność
              ratowania ludzkiego życia. Ty jednak jesteś pewnie jeszcze jednym z tych co
              narzekają na niską jakość usług medycznych. I owszem zgodzę się, bo fuszerki w
              medycynie nie powinno się robić, ale również się tam odwala fuszerkę w wypłatach.
              • pawciu2 6 lat studiow i pensja robotnika 03.07.06, 09:22
                czy ktos komus zabrania zwolnic sie z pracy,
                albo jej nie podjac?

                i po co tracic czas na studiach?

                ja moich 5-lat studiow zamiast tracic wykorzystalem,
                i teraz zarabiam 10 razy tyle co "zwykly lekarz".

                A jestem przeciez jestem "zwyklym robotnikiem", codziennie przychodze do pracy
                rano, pracuje do wieczora i wieczorem zmeczony wracam do domu.

                A jesli chodzi o lekarzy, to wiecej krzywdy mi na razie zrobili niz dobrego.
                Zalecam rachunek sumienia.

                Prosze prownac standard opieki medycznej za granica i w polsce, potem place.


                ps

                Widzialem jak 7 osob z personelu /chyba dwoch lekarzy i 5 studentek robilo mi
                zdjecie rentgenowskie. lekarze grali w karty, 1 studenka cos pisala na
                komputerze, 2 robily mi zdjecie rentgenowskie, 2 pily kawe.

                Calosc trwala okolo 20 minut (trzeba bylo sie dopytac jak tam nacisnac te
                przyciski i jak tam ten palec ustawic, a co tutaj jest napisane panie doktorze,
                a to lewa reka, czy prawa)

                Tych 7 osob, kazda po 1100 brutto /m-c - wszystkie niezastapione. A na podlodze
                porozlewana woda - bo byl upalny dzien.

                Mialo to miejsce w jednym z najlepszych szpitali w polsce, gdzie rzeczywiscie
                obsluga jest bardzo dobra, i personel raczej nie narzeka na niskie place. W
                grajdolach jest na pewno jeszcze zabawniej. Np tak jak na poczcie polskiej,
                gdzie na kazda pania w okienku przypada 2 menadzerow i 3 kierownikow.

                p


                • artemida9 Re: 6 lat studiow i pensja robotnika 03.07.06, 19:07
                  Studentom sie nie placi, wiec z opisanych 7-miu osob conajwyzej dwie dostawaly
                  pensje, i to pod warunkiem, ze zadna z nich nie byla na wolontariacie.
                  Normalnie w swiecie studiowanie medycyny zapewnia w przyszlosci godziwe zycie,
                  za ciezko prace dostaje sie godziwe wynagrodzenie. Jak pawciu2 pisze u nas nie
                  ma co marnowac czasu na studia... czytalam artykul o dekarzach co wrocili do
                  polski, bo 6 do 8 tysiecy to o ni w kraju zarobia i nie oplaca im sie emigrowac
                  za praca. I slusznie trza bylo zostac dekarzem a nie lekarzem.
                • samwieszkimjestem Re: 6 lat studiow i pensja robotnika 03.07.06, 20:36
                  Co do standardu opieki medycznej na Zachodzie i u nas...

                  Orientowałam się w akcji Rodzić Po Ludzku i w związku z tym czytałam wypowiedzi
                  położnych, które wyjechały pracować w klinikach połozniczych w Szwajcarii. Otóż
                  jako najtrudniejszą rzecz, której musiały się tam nauczyć, było traktowanie
                  pacjenta z szacunkiem. Że trzeba być uprzejmym, że to one są dla pacjentki, a
                  nie odwrotnie, że kultura obowiązuje w każdym miejscu i w stosunku do każdego,
                  a pacjentki trzeba uprzejmie pytać o zdanie np. w kwestii pozycji porodowej i
                  jak one czują, że chcą klęczeć na podłodze, to położna klęczy razem z nią i w
                  takiej pozycji odbiera dziecko.

                  Czym różni się szwajcarska służba zdrowia od polskiej, jeśli wziąć pod uwagę
                  tylko i wyłącznie stosunek do pacjentów? Szwajcarzy rozumieją, że ich praca to
                  rzeczywiście SŁUŻBA, i że zawiera się wq niej nie tylko pomoc fizyczna, ale
                  również wsparcie psychiczne i kulturalne traktowanie pacjenta. Polacy nie mają
                  czasu zastanawiać się nad takimi kwestiami, bo nie mają na to czasu i
                  siły. "Załatwiają" pacjentów (patrz artykuł), a nie pomagają im. Pewnie
                  dlatego, że sami na razie potrzebują pomocy.
                  • wifon Re: 6 lat studiow i pensja robotnika 13.07.06, 12:50
                    To nie jest służba, tylko zawód. Służba jest za darmo; lekarze nie odrabiają
                    pańszczyzny, nie są niewolnikami Narodu. Poprostu pracują, i jasna sprawa,
                    oczekuje się od nich także kultury osobistej tak samo jak od urzędnika czy
                    sekretarki w publicznych instytucjach, tu się zgadzam w zupełności. Tylko
                    podejście do petentów jak do przeszkadzaczy-w-piciu-kawy to nie jest domena
                    wyłącznie położnych lekarzy czy pielęgniarek. To jest nagminne w
                    przesiąkniętych komuną mózgach pewnego pokolenia. Ale idzie ku dobremu.

                    Jeszcze jedno słowo: Lekarz ma też żołądek i często dzieci na utrzymaniu, tak
                    jak urzędnicy sekretarki i każdy inny człowiek. - to wracając do
                    terminu "służba"
                • trzybek Re: 6 lat studiow i pensja robotnika 04.07.06, 01:19
                  To nie są studenci, ale technicy radiolodzy. Lekarz jest od opisu i
                  interpretacji zdjęcia rtg.
                  Życzę Ci zawału w szpitalu, gdzie nie będzie technika radiologa, lekarza
                  radiologa, bo wyjechali do Niemiec (patrz opolszczyzna), a zajmie się Tobą
                  portier. Pamiętaj: pogryź tabletkę aspiryny i połknij, bo nikt Ci nie zrobi
                  koronarografii, balonikowania i stentu.

                  Jedz zdrow, nie pij i nie pal.
                • mrims Re: 6 lat studiow i pensja robotnika 15.07.06, 20:46
                  lekarze nie robią zwykłych zdjęć Rtg, tylko technicy radiologiczni i to pewnie
                  oni byli oraz może jacyś stydenci lub uczący sie technicy. Lekarz ogląda i
                  opisuje wywołane zdjęcia , robi USG i procedury inwazyjne.
              • etylkapl Re: A ja wyjeżdżam!! 03.07.06, 12:03
                xaliemorph napisał:

                > Lubisz pracować społecznie? Bo nie wiem jak inaczej nazwać wysokość wypłaty,
                > równą zwykłemu robotnikowi, dla osoby która straciła 6 lat życia na naukę,
                > wydała na tą naukę też niemało pieniędzy (robotnik znacznie mniej wyda, jeśli
                > tym bardziej wziąść pod uwagę zaocznych) i jeszcze ma wysoką odpowiedzalność
                > ratowania ludzkiego życia. Ty jednak jesteś pewnie jeszcze jednym z tych co
                > narzekają na niską jakość usług medycznych. I owszem zgodzę się, bo fuszerki w
                > medycynie nie powinno się robić, ale również się tam odwala fuszerkę w
                wypłatac
                > h.
                *********************************************************
                Nie wiem ile ty wydałeś NA TĘ NAUKĘ, nawet jeżeli WZIĄĆ pod uwagę pośpiech w
                zacietrzewieniu, TO JESTEŚ ANALFABETA i nie wiem czy się chwalisz, czy żalisz,
                zdecyduj się czy jesteś za czy przeciw
          • macsad zapłata za studia 02.07.06, 23:21
            Kilka lat pracy za płacę w wysokości płacy tragarza (wg rocznika statystycznego
            GUS) to wystarczająca aż nadto zapłata za studia. Skutki emigracji będą fatalne
            dla kraju. Lekarze ze wschodu, którzy zatrzymają się, by szukać pracy w Polsce
            zamiast jechać dalej dadzą nienajlepsze świadectwo własnej inteligencji. Nie
            będą więc specjalnie godni zaufania.
            • pawciu2 Re: zapłata za studia 03.07.06, 09:29
              jaka jest roznica miedzy lekarzem ze wschodu w polsce, a lekarzem ze wschodu na
              zachodzie?

              Jedyna chyba taka, ze na zachodzie ludzie sa troche bardziej rozgarnieci i nie
              utrudniaja ludzom ze wschodu podjecia pracy tak bardzo - jak w naszym kraju.

              "Nasi" lekarze na zachodzie takze wlacza z brakiem zaufania - ale nie musza
              walczyc z panstwem.

              w Polsce, chcac zatrudnic kogos ze wschodu nalezy miedzy innymi udowodnic, ze
              zaden polak nie ma ochoty pracowac na danym stanowisku - i tu juz nawet nie
              chodzi o to, czy polak ma kwalifikacje. Poza tym trzeba spelnic wiele innych
              kryteriow w tym kilka poronionych. Polscy pracownicy musza kombinowac jak tylko
              moga - zeby wszystko bylo legalne i mozna bylo zaplacic podatki.

              p
            • milleniumedition Re: zapłata za studia 03.07.06, 12:14
              A ja zstudiuję za granicą. Właściwie za darmo,bo płacę tylko 300 euro za
              semestr (Austria). Obywatele biednych krajów (np.byłej Jugosławii)nie płacą
              kompletnie nic. Nikt mi nie każe zostawać w Austrii po skończeniu studiów,nikt
              mi nie wypomina,że kosztowało to kraj austriacki tyle a tyle. Nie muszę nic
              zwracać jeśli chcę pracować gdzie indziej. Po to przecież weszliśmy do Unii,po
              to ma być swobodny przepływ ludzi,usług i handlu,wolny rynek także na rynku
              pracy. Idź tam gdzie ci lepiej. Jeśli kraj nie jest w stanie zaoferować ci nic
              lepszego niż kraj sąsiedni to jego problem,ze nie chcesz zostać.
              Wszystkim,którzy domagają się od Polaków zwortu pieniędzy za studia
              radzę:rozejrzyjcie się po sytuacji na uczelniach w Europie! W WIĘKSZOŚCI krajów
              studia są za darmo (lub prawie za darmo,porównując z zarobkami ludzi tutaj te
              300 euro to tak jakby płacić w Polsce 300 zł,a WSZYSTCKIE austriackie rodziny
              dostają 250 euro miesięcznego dodatku za sam fakt posiadania dziecka i
              wyrażanie chęci jego kształcenia,więc te 300 euro to w zasadzie nic). Nigdzie
              nie słyszałam,zeby ktoś musiał komuś oddawać za studia. Takie poronione pomysły
              to tylko w tak poronionym kraju jak Polska powstać mogą. W kraju,gdzie człowiek
              człowiekowi wilkiem i zazdrości jeden drugiemu,więc jak tylko się komuś
              powiedzie,to od razu inny chce,żeby się tamtemu pogorszyło. Lekarze,studenci-
              wyjeżdżajcie,nie krępujcie się! Po to weszliśmy do Unii! Nie macie żadnego
              długu wobec państwa,tak jak nie mają go Duńczycy wobec Danii (całkowicie
              darmowe studia), Słoweńcy wobec Słowenii (to samo) czy ja wobec Austrii (prawie
              darmowe)! To obowiązek państwa kształcić obywateli i jego problem,czy oni potem
              zostaną! POzdrawiam wszystkich wspaniałych polskich lekarzy! Jestem z was dumna!
              P.S. Dla tych co narzekają na służbę w Polsce: przyjedźcie do Austrii i
              zapiszcie się w kolejkę do ginekologa (mam termin na za 2 miesiące!). W Polsce
              czekałam na wizytę tylko kilka godzin...
        • avarila1 Re: A ja wyjeżdżam!! 03.07.06, 13:23
          Choć boli mnie ta decyzja i żal mi tu wszystko zostawiać to wyjeżdżam na początku przyszłego roku. Dosyć mam szarpania się od pierwszego do pierwszego. Chcę wreszcie otrzymywać za swoja ciężka pracę godne wynagrodzenie a nie jałmużnę, która prawie na nic nie starcza.
      • margo125 Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 20:37
        Rodzimych doswiadczen zawodowych nie posiadam. W Niemczech jest mi dobrze i
        zdecydownie nie wracam. Koncze doktorat i specjalizacje. W planach mam jeszcze
        emigracje do Stanow. Ale wyznaczanie sobie coraz to nowych, smialych celow
        nalezy do naszej (mojej i meza) specjalnosci. Pozdrawiam kolegow lekarzy
        gdziekolwiek sa. Prosze inwestujcie w jezyk. Swietny niemicki, angielski czy
        inne otworaja drzwi, wzbudzaja szacunek. Dukajacy medyk irytuje.
    • robert0073 Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 20:45
      Skandalem jest to jak mało płaci się lekarzom. Skandalem jest to, że zabiera
      się pieniądze na stypendia naukowe. Skandalem jest to, że przeważnie w tym
      kraju nie liczy się fachowość lecz znajomości. Jeszcze kilka lat i z tego kraju
      wyjadą najlepsi specjaliści - będą nas leczyć lekarze ze wschodu. To skandal,
      że pracownik budżetówki jakim jest nauczyciel zarabia więcej niż pracownik tej
      samej tzw. budżetówki czyli lekarz w szpitalu państwowym. Jest tylko mała
      róznica, nauczyciel - 18 godzin pensum, lekarz - co najmniej 50 nie licząc
      dyżurów. Ech.......
      • etylkapl Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 12:11
        nenil009 napisała:

        > A ja mam lat 20 i, jezeli nie zatrzymaja mnie sprawy rodzinne (watpliwe), to
        ju
        > z
        > nie wroce do kraju. Kiedys bylam Polka, teraz jestem Europejka.
        NIGDY NIE BYŁAŚ POLKĄ I NIE BĘDZIESZ EUROPEJKĄ, WSPÓŁCZUJĘ
    • sendivigius Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 21:13
      Podobno wsrod mlodych jest 40% bezrobocia. A wsrod mlodych lekarzy ?

      Bo medycyna to trudne studia. A sprobuj skonczyc matematyke? Slyszales zeby
      matematyk mowil ze MUSI duzo zarabiac bo studiowal ciezko i ma talent?

      Bo medycyna to odpowiedzialnosc za zycie? To wsiadz na TIRa i przejedz przez
      Polske?

      Bo pracujesz 100 godzin na tydzien. Sprobuj 100 godzin jako gornik, zobaczysz
      co to ciezka praca.

      Najbardziej mnie rozbawilo stwierdzenie "moj szef to moj tato" Aha, moze
      odebrac prawa rodzicielskie ze tak zle swoim dzieckiem pokierowal.

      Lekarzom wciaz trudno zrozumiec ze czasy jaskiniowe sie skonczyly i nie sa
      czarownikami wypedzajacymi zle Mzimu, to zawod jak kazdy inny, natomiast w
      kazdej wypowiedzi mlodych lekarek slychac poczucie wyzszosci nad plebsem, "bo
      ja jestem LEKARZEM". Jeszcze sie dobrze nie opierzyly a juz sa zdegenerowane.
      • ssee Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 21:56
        > ...to zawod jak kazdy inny,...

        Nie, to nie jest zawód jak każdy inny. To co mówisz, to przeklęte komunistyczne
        myślenie, które jak widać tkwi bardzo mocno w głowach. Lekarz i nauczyciel to
        zawody wyjątkowe i jako takie powinny być: po pierwsze - otoczone szacunkiem,
        po drugie: doskonale opłacane. Tak było przed II wojną w Polsce i tak jest na
        Zachodzie. Ale, niestety, 50 lat komuny wyprało ludziom mózgi do reszty.

        (I bardzo spokojnie mogę to sobie napisać, bo nie jestem ani jednym ani drugim -
        rodzina też - ale mam odrobinę wyobraźni).

        >...100 godzin jako gornik, zobaczysz co to ciezka praca.

        A to oznacza, że jesteś pracownikiem fizycznym. Bo gdybyś kiedykolwiek pracował
        głową, nie pisałbyś takich bzdur. Znowu ten cholerny komunistyczny mit o pracy
        fizycznej jako jedynej "prawdziwej". Nie mam nic do pracy górnika czy kierowcy,
        ale twierdzenie, że ich praca jest cięższa od pracy np. lekarza to kolejny
        komunistyczny relikt.
        • etylkapl Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 12:18
          ssee napisała: ............... ble, ble, ble
          *********************************
          CZY NIKT NIE WIDZI, że lekarze, szcegółnie ci młodzi niewiele mają wspólnego z
          przysięgą Hipokratesa, spróbójcie wyleczyć się w Żyrardowie w ramach FOZ, nie
          ma mowy, za to prywatnie w każdej chwili, a gdzie e pieniądze, które ludziom
          zabierają na ubezpieczenia zdrowotne przez tyle lat!!! GRANDA!!!
          • artemida9 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 19:32
            Bardzo ciekawe, czyli sugerujesz, ze moze mlodzi lekarze pomagajac kieruja sie
            rasa badz wyznaniem chorego??? Acha pewnie chdzi o fakt, ze nie chca pracowac
            za darmo??? Bo nie wiem czemu zazwyczaj to wiekszosc ludzi ma na mysli
            szastajac nawziskiem biednego Hipokratesa... a w naszej obecnej zmodyfikowanej
            genewskiej "wersji Hipokratesa" naprawde nie ma mowy nic a nic o leczeniu za
            darmo... w orginale jest natomiast nieco wiecej o pieniazkach... w orginale
            Hipokrates pisal, ze dochowujac przysiegi bedziemy mogli do konca naszych dni
            zyc w szacunku i cieszyc sie owocami naszej pracy... i raczej moi milusinscy
            sugerowal, ze lekarz bedzie godziwie wynagradzany niz jakoby mial pracowac za
            darmo...
        • e.beata Re: Będąc młodą lekarką 19.07.06, 00:07
          >Lekarz i nauczyciel to zawody wyjątkowe i jako takie powinny być: po pierwsze -
          otoczone szacunkiem, po drugie: doskonale opłacane. Tak było przed II wojną w
          Polsce i tak jest na Zachodzie.

          Fakt, przed wojną było inaczej.
          Ale jako osoba wykształcona powinnas wiedzieć, że szacunek się wyrabia.
          A czy lekarze i nauczyciele swoją pracą sobie ten szacunek wyrobili???
          Lata powojenne zdeprawowały wszystkie środowiska. Także lekarskie,
          nauczycielskie ;-)) I te srodowiska nie mają już takiego szacunku i niewiele
          robią aby ten szacunek odzyskać.
      • piperazyna Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 22:05
        Bredzisz, mój drogi.

        "Bo medycyna to trudne studia. A sprobuj skonczyc matematyke? Slyszales zeby
        matematyk mowil ze MUSI duzo zarabiac bo studiowal ciezko i ma talent?" - matematyk tego nie mówi, jeśli zażada podwyżki, nikt nie podnosi rabanu o 300zł zasłaniając się przysięgą Hipokratesa i żerując na poczuciu odpowiedzialności i empatii matematyka, z całym szacunkiem dla tej grupy zawodowej.

        "Bo medycyna to odpowiedzialnosc za zycie? To wsiadz na TIRa i przejedz przez
        Polske?" - wybacz, nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Bezsens zupełny.

        "Bo pracujesz 100 godzin na tydzien. Sprobuj 100 godzin jako gornik, zobaczysz
        co to ciezka praca." - spróbuj 12 godzin na izbie przyjęć i wtedy porozmawiamy.

        Wśród lekarzy, jak w każdym innym zawodzie, zdarzają sie lepsi i gorsi, zarówno pod względem wiedzy jak i kultury osobistej. Bywają zdolni matematycy, uprzejmi kierowcy tirów, górnicy zasuwający ponad siły. Bywają też leserzy, lenie, chamy i prostaki. Jak wszędzie. To niesprawiedliwe wrzucać wszystkich do jednego worka, bo w ten sposób krzywdzisz tych którzy są swojej pracy naprawdę oddani.

        Przykro mi że tak fatalnie nas oceniasz.
        • samwieszkimjestem Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 21:09
          Skoro piszesz, że wśród lekarzy oprócz dobrych znajdą się też leserzy i chamy,
          to tym samym odbierasz im "niepowtarzalność" tego zawodu. Bo lekarz ma być
          zawsze dobry. On niego zależy czyjeś zdrowie i życie, codziennie, bez przerwy.
          Jak TIRowiec jeździ brawurowo, to, powiedzmy, zabuje kilka osób rocznie. A
          jeśli lekarz jest leserem i chamem i kimś w tym typie, to może uśmiercać lub
          okaleczać dziesiątki ludzi miesiącznie. Dlatego masz rację, jeśli uważasz, że
          lekarze są grupą zawodową odróżniającą się od innych grup odpowiedzialnością.
          Niestety jakość wykonywanych usług miesza ich z zupełnie zwyczajnymi
          profesjami, w których partacz rzadko kogo, albo nawet nigdy nikogo nie zabije.
          I tym samym przestają być wyjątkowi, a zaczynają być niebezpieczni.
      • mimi764 Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 23:59
        Tak mi sie tez to wydalo "niesamowite" moj szef-moj tato. W Holandii aby
        uniknac nieporozumien dziecko nie moze podlegac w pracy pod ojca/matke. Co
        wieceje nie moga pracowac w tej samej placowce jezeli beda miedzy nimi
        zaleznosci. Madre co? W Polsce tez by sie przydalo.
        • kubicki4ever Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 08:45
          Z tym nasze kochane profesorstwo - ordynatorstwo też sobie świetnie radzi. Jak
          poczytasz np. skład osobowy AM we Wrocławiu to okaże się, że na wszystkich
          klinikach wszyscy to jedna wielka rodzina. Przewija się z uporem parę nazwisk i
          gwarantuję Ci, że nie jest to przypadek. Co to za problem pogadać z kolegą ?
          Przykład rozmowy przy małej wódeczce i śledzikach: " Kaziu, mój syn chciałby
          SZYBKO zostać docentem na twojej ginekologii. No może zdolny nie jest ale bez
          przesady - nie tacy zostawali profesorami" - " Ależ nie ma problemu Stasiu. Moja
          córka za rok kończy studia to się odwdzięczysz".

          I dlatego pozdrawiam ten cały buurdel z Niemiec. Serdecznie.
      • xaliemorph Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 00:52
        A to powiedz mi czemu w krajach zachodnich czy USA, jednak nie jest to zawód jak
        każdy inny i się docenia lekarzy (może nie wszędzie bardzo znaczną różnicą w
        zarobkach ale zawsze pewną), i choćby także biorąc pod uwagę zainteresowanie
        samych szpitali w rozwój swojej kadry w postaci szkoleń i specjalizacji (w
        Polsce trza płacić samemu i jeszcze namordować).
        • sendivigius Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 03:32
          Na tzw. zachodzie docenia sie kazda prace takze woznego co polskiemu lekarzowi
          nie miesci sie w glowie.

          Problem jest w czym innym mila panno, polscy lekarze zostali lekarzami ze zlych
          powodow, wcale nie interesuje ich leczenie ani pomoc, ich interesuje wladza nad
          pacjentem i wynikajaca z tej wladzy mozliwosc szantazu takze finansowego. Na
          wszelkie uwagi krytyczne lekarze reaguja tekstem "jeszcze przyjdziesz sie do
          mnie leczyc" w domysle "wtedy ci pokaze gdzie raki zimuja". Otoz ja nie
          przyjde, nigdy, bo od polskich lekarzy dzieli mnie ocean. Ale wspolczuje tym
          ktorzy nie maja takiej mozliwosci.
      • kubicki4ever Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 08:52
        Rozbawiłeś mnie serdecznie. Dobrzy matematycy przebierają w ofertach pracy, a
        porównanie lekarzy z kierowcą TIR-a i za przeproszeniem "górnikiem" traktuję
        jako prowokację. Problem polega na tym, że ja po 2 tygodniowym kursie z
        powodzeniem zastąpię górnika i kierowcę TIR - a - a on mnie nie. Pracę lekarzy
        docenisz po 50 - 60 tym roku życia. Choć nie życzę.

        Pozdrawiam z Niemiec - serdecznie. Tu też nie płacą super - ale jedynie 8 razy
        więcej niż w Polsce. Życzę również dużo zdrowia jak przyjdzie się leczyć u
        górników - tacy są przecież pracowici.
        • samwieszkimjestem Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 21:18
          A jeśli ja nie potrzebuję lekarzy, żeby się leczyc albo urodzić dziecko?
          Obejdzie się. NIe jesteście tacy niezastąpieni, przynajmniej dla ludzi, którzy
          znają sposoby na zdrowe życie i się ich trzymają. Pewnie nie możecie tego pojąć
          w przepełnionych szpitalach, ale jednak moje nerki przestały wpadać w ostre
          stany zapalne, kiedy zrezygnowałam z piątej kuracji antybiotykowej i zaczęłam
          pić preparat ziołowy. Pobolewały jak tylko zaczęłam pić, a w moczu schodził
          obrzydliwy osad. W sierpniu zrobię USG (prywatnie) i zobaczymy, ile piasku
          poszło precz. Pozdrawiam specjalistów - naturoterapeutów.
        • sendivigius Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 22:42
          Kolejny mnie straszy:

          "Pracę lekarzy
          > docenisz po 50 - 60 tym roku życia. Choć nie życzę.
          >"

          Wy wszyscy jestescie tacy sami (patrz wyzej i nizej). Jedz na tzw. zachod gdzie
          wszyscy czekaja na ciebie i wyglos powyzsze zdanie do jakiegokolwiek
          pacjenta... praca w McDonalds czeka.
      • profanator Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 13:10
        ok. zrobmy tak: ja sie w tydzień naucze fedrować, w miesiac zrobie prawo jazdy
        na ciężarówkę. a ty w tym czasie (o dam ci fory: w rok) naucz sie intensywnej
        terapii, anestezjologii i podejmij prace na OIOMie. rece cie nie rozbola bo to
        prostsze niz fedrowanie, w krzyżu nie bedzie bolalo bo nie siedzisz 4 godziny za
        kolkiem. gornik pracuje 8 godzin. tirowiec MUSI odpoczac po 4 godz jazdy. a ty
        na OIOMie bedziesz podejmowal decyzje o ludzkim życiu w oparciu o sprzet sprzed
        20 lat, wiedze z kursow na ktore wydasz miesiaczna pensje. no i oczywiscie
        podejmujesz ta lekka i przyjemna prace w wymiarze 300 godzin miesiecznie.
        niestety tacy jak ty buduja swiadomosc typowo polaczkowa: nie ten jest doceniany
        kto podejmuje decyzje tylko ten ktory macha lopata. coż, sa tacy ktorym teskno
        do ZSRR...
        • sendivigius Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 21:24
          Prowadzic TIRa sie nauczysz albo i nie, to TEZ wymaga predyspozycji z ktorymi
          nie wszyscy sie rodza, tak jak niektorym nawet 50 lat szkoly muzycznej nie
          pomoze nauczyc sie spiewac. Zrob, sprobuj, zobaczysz. I przy okazji nie
          zapomnij skonczyc matematyki, rok wystarczy.

          Sprzet masz jaki masz, 20 lat temu tez leczyli ludzi i stawiali diagnozy i
          jakos nie bylo slychac jeku ze jak mialbym sprzet ktory wymysla za 20 lat to
          dopiero bede leczyl.

          300 godzin miesiecznie? Tak jest wpisane w papiery. W rzeczywistosci lekarz
          pracuje jednoczesnie w 2 albo 3 i 4 miejscach. Czy slyszales o TIRowcu, ktoremu
          zazdroscisz prostej, lekkiej i dobrze platnej pracy, aby prowadzil DWIE
          ciezarowki naraz. Chyba jedynie w poradni psychiatrycznej. Lekarzu lecz sie sam.

          • wifon Re: Będąc młodą lekarką 13.07.06, 12:33
            Człowieczku, dwadzieścia lat temu ten sprzęt był
            N O W Y
            a teraz jest
            D W U D Z I E S T O L E T N I, tzn. S T A R Y.
            Używasz w swoim domu miksera sprzed dwudziestu lat? albo telewizora?

            Taaak, wróćmy do dziewiętnastowiecznych metod diagnostycznych, albo chociaż
            średniowiecznych środków przeczyszczających - metalowych kulek wielokrotnego
            użytku.
      • samwieszkimjestem Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 21:03
        W pewnym sensie to zdegenerowanie jest bardzo widoczne. Np. kiedy rozmawiam z
        lekarzem i mówię, żeby zrobiła babci zastrzyk z glukozy, bo nam babcia odlatuje
        (a była cykrzykiem I-go typu, tyle że wtedy akurat na oddziale wewnętrznym z
        zapaleniem płuc i anemią). Cała rodzina opiekowała się babcią przez 49lat jej
        cukrzycy, z czego ja - od kiedy byłam w stanie rozpoznać objawy niedocukrzenia
        i podać syrop z cukru, czyli wtedy ok. 10lat. Babcia zdradza wszystkie objawy,
        niemal nam w śpiączkę zapada, a pani doktor przyszła po trzeciej mojej
        interwencji i spytała babci jak się czuje, na co babcia powiedziała, że
        świetnie, i zwaliła się z pozycji siedzącej w leżącą na wznak.

        Lekarz mnie ignoruje, bo ja nie mam przecież prawa znać objawów niedocukrzenia,
        a co dopiero sposobu przeciwdziałania. To JEST zdegenerowanie. Bo jeśli mówię,
        że babcia ma niedocukrzenie i trzeba pilnie podać glukozę domięśniowo, to
        lekarka ma w te pędy lecieć za mną zwerywikować moje informacje i podać ten
        cholerny zastrzyk.

        Strach pomyżleć co będzie, jeśli pójdę na dwuletnią szkołę terapii naturalnych,
        bo tam uczą anatomii i fizjologii oraz paru innych rzeczy. Wtedy to mnie chyba
        lekarza zjedzą. Na szczęście rzadko ich widuję, a znam kilku fajnych - o
        dziwo.
    • gypsi Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 21:14
      Też jeszcze nie wracam, wyjechałam dopiero 8 miesięcy temu, nawet nie splaciłam
      długów. Poza tym obiło mi się o uszy, że przepracowanie tu 5 lat da mi jakąś
      cząstkową brytyjską emeryturę. Choćby dlatego warto posiedzieć jeszczze trochę.
      Pozdrawiam.
        • michelle77 Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 21:30
          Dokladnie jestem tego samego zdania..Oddawac kase za studia, jesli chce sie emigrowac. Nie po to moi
          Rodzice sobie flaki wypruwali, podatki placili, zeby "paniska lekarskie' teraz fortuny robily na Zachodzie...i
          zgrywaly biedaczkow. Albo rybka albo pipka. Jak sie nie podobalo w Polsce ( a z pewnoscia sie nie
          podobalo ) to trzeba bylo podjac studia zagranica..Wszyscy cwani za czyjes pieniadze..Ciekawa jestem
          kto, jesli nie wy, teraz bedzie leczyc podatnikow-sponsorow..Nie tylko was zycie nie rozpieszcza w Polsce
          ale nie wszyscy maja jaja zeby z tym zyc..
          • swiety_mikolaj_666 z pretensjami to do władzy!!! 02.07.06, 21:49
            Każdy ma prawo sam zdecydować, jak wykorzysta prezent od podatników. Jeżeli nie
            podoba ci się, że lekarze wyjeżdżają, to z pretensjami leć do szanownych posłów,
            którzy z uporem maniaka odmawiają zastąpienia nieodpłatnych studiów studiami
            finansowanymi kredytem.
          • colombina Dlaczego tylko lekarze... 02.07.06, 22:00
            maja placic za studia, a nie cala reszta.

            Sama jestem zwolenniczka platnych studiow ale z innych powodow niz moi przedmowcy.
            1. Nie podoba mi sie system panszczyzniany na studiach "za darmo" gdzie student
            praktycznie nie ma prawa glosu.
            2. Zdolna mlodziez z biedniejszych i nieuprzywilejowanych srodowisk po kiepskiej
            szkole sredniej czesto nie ma szans na zdanie trudnego egzaminu wstepnego. A
            mniej zdolni i zamozni po korepetycjach i owszem.
            3. Jak pokazala ubiegloroczna afera na wydziale prawa UG, niektore srodowiska
            uniwesyteckie to ostoje nepotyzmu, gdzie nieograniczone szanse na przyjecie maja
            debilni potomkowie utytulowanych rodzicow. Cala reszta duzo mniejsze.
            4. Zeby po harowce jaka jest ukonczenie studiow, zaden cwaniak ktory lezal
            uwalony piwkiem o trzeciej nad ranem, kiedy ja wkuwalam do egzaminu, nie mogl mi
            powiedziec ze to dzieki niemu mam wyksztalcenie i mam pracowac za pol-darmo. (to
            mi sie NAPRAWDE przydarzylo).
            • stop_idiotom Re: Dlaczego tylko lekarze... 02.07.06, 22:22
              colombina napisała:
              > 2. Zdolna mlodziez z biedniejszych i nieuprzywilejowanych srodowisk po
              > kiepskiej szkole sredniej czesto nie ma szans na zdanie trudnego egzaminu
              > wstepnego. A mniej zdolni i zamozni po korepetycjach i owszem.

              I myślisz że wprowadzenie odpłatności za studia ułatwi biednym studiowanie. To
              jest po prostu żałosne.
              • colombina Re: Dlaczego tylko lekarze... 02.07.06, 22:46
                stop_idiotom napisał:

                > I myślisz że wprowadzenie odpłatności za studia ułatwi biednym studiowanie. To
                > jest po prostu żałosne.

                Tak, przy odpowiedniej polityce stypendialnej i niskoprcentowych pozyczek
                panstwowych na studia. Sama mieszkam w kraju w ktorym za studia sie placi i
                dostepnosc do wyzszej edukacji jest powszechniejsza niz w Polsce. Co rowniez
                pomaga to niskie bezrobocie (studenci moga dorabiac) i elastyczny program
                studiow. Znam i niezamoznych "tubylcow" i polskich emigrantow, ktorych dzieci
                pokonczyly znane uniwersytety i maja sie swietnie.
                • stop_idiotom Re: Dlaczego tylko lekarze... 02.07.06, 23:13
                  colombina napisała:
                  > Sama mieszkam w kraju w ktorym za studia sie placi i dostepnosc do wyzszej
                  > edukacji jest powszechniejsza niz w Polsce.

                  Dobrze, ale studenci mogą bez problemu dorabiać i otrzymywać za pracę sensowne
                  pieniądze, ich rodzice nawet jak zarabiają niewiele w skali krajowej, to jednak
                  wystarcza to na normalne życie, a poza tym absolwenci studiów najczęściej mają
                  bardzo dobrze płatną pracę.
                  Proponujesz płatne studia w kraju, w którym student ledwo wiąże koniec z końcem
                  (studiowałem, swoje przeżyłem), a po ich ukończeniu nie może znaleźć żadnej
                  pracy (ja znalazłem bez problemu, taki zawód, ale masa moich znajomych nie miała
                  tak dobrze i imała się różnych dziwnych zajęć).
                  Poza tym dlaczego tak wszyscy uparli się na płatne studia, dlaczego licea nie
                  powinny być płatne w takim razie?
                  • colombina Re: Dlaczego tylko lekarze... 03.07.06, 14:45
                    Slusznie zauwazyles, ze w Polsce absolwentom wyzszych uczelni sie marnie placi
                    i w tym jest glowny problem a nie w tym ze studia sa platne czy bezplatne.
                    Wiekszosc absolwentow nie bylaby w stanie splacic pozyczki ktora by zaciagneli
                    na studia. Przy takim drenazu mozgow jaki jest teraz, wyzsza edukacja w Polsce
                    jest skazana albo na odplatnosc, albo na obnizenie poziomu nauczania. Na
                    pytanie dlaczego studia powinny byc platne a nie edukacja srednia odpowiedz
                    jest prosta. Szkoly srednie sa dostepne dla wszystkich a bezplatne studia
                    nie.

                    Jesli pomyslisz o swoich "bezplatnych" studiach w kategorii czasu (czas to
                    pieniadz) to ile dowalili Ci durnych i zbednych przedmiotow do ktorych stosuje
                    sie regula ZZZ (Zakuj, Zalicz, Zapomnij) tylko po to zeby paru nieudacznikow z
                    ukladami mialo ciepla posadke do emerytury? Czy myslisz, ze to normalne miec
                    po trzydziesci pare godzin zajec w semestrze? To jest czysta patologia.
                    Polecam artykul z GW:
                    serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52282,2625740.html?as=1&ias=2
              • kasiamat00 Re: Dlaczego tylko lekarze... 03.07.06, 14:23
                a co zmieni wprowadzenie oplat za studia w tej kwestii? nie bedzie egzaminow?
                wydzialy sie nagle rozrosna? to jest to jedno miejsce, ktorego nie potrafie
                zrozumiec i nikt jeszcze nie potrafil mi wytlumaczyc...
            • derek33 Oddaj mi moje pieniądze 02.07.06, 22:15

              > Jak lekarze mieliby zaplacic za sowje studia inaczej by spiewali. Oddajcie kase
              >
              > i krzyz na droge
              to oddaj mi moja kasę,za moją dotychczasową pracę.A z tym krzyżem to uważaj.
              • padre78 Re: Oddaj mi moje pieniądze 02.07.06, 23:04
                a ci co pokończyli inne studia a teraz siedzą w Londynie lub gdzie indziej to
                co,też mają oddać,czy tylko za studiowanie medycyny trzeba zwracać?wszyscy po
                równo,czy mamy równych i równiejszych?
          • 1europejczyk Przeczytaj prosze jeszcze raz : ci mlodzi ludzie 02.07.06, 22:46
            jada w wiekszosci nie dlatego, ze nie chca w Polsce pracowac tylko dlatego, ze
            obecnie nie moga sie zgodzic na warunki pracy oferowane im w Polsce.
            Konczac trudne i dostepne intelektualnie nie dla wszystkich , zeby nie
            powiedziec dla nielicznych studia skazujemy ich na zapomoge, za ktora trudno
            jest sobie wyobrazic przyszlosc tak zawodowa jak i rodzinna.
            To, ze nie wyplakuja sie jak nasi "bohaterscy gornicy" na swoj "trud i znoj"
            pracujac za conajwyzej jedna czwarta tego co ich rowiesnicty w kopalniach, ze
            biora los w swoje rece bez wszystkich przywilejow o jakie pod gmachem Sejmu
            "wystaraly" sie mafijne zwiazki polskiego gornictwa, enrgetyki, kolejowe i inne
            nie oznacza, ze tak wlasnie byc powinno w imie zwrotow hipotetycznych kosztow
            wyksztalcenia ktorych zazdrosnie nie mozesz im przebolec.










            • zawiedziony4 Re: Przeczytaj prosze jeszcze raz : ci mlodzi lu 04.07.06, 12:34
              Niech ci młodzi ludzie zwrócą pieniądze, które my starzy wpłaciliśmy na ich
              studia. Może trzeba wprowadzić przepis, który zmuszałby wyjeżdżających młodych
              ludzi po studiach do zwrotu kosztów poniesionych na ich kształcenie.
              Chciałbym posłuchać tych młodoych co mają do powiedzenia w sprawie odpłatności
              za studia. Jestem pewny, że strasznie byliby obużeni, że wymaga się od nich
              płacenia za naukę. Chciałbym doczekać czasów kiedy lekarze będą w pełni
              odpowiadać za to co robią.
          • spinka125 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 03:35
            Ale bzdury piszesz. Wszystkie studia sa bezplatne i kazdy podatnik sie na nie
            sklada. Czy to oznacza, ze jak ktos skonczy FIZYKE i pracujac za grania a przy
            okazji kiedys dostanie Nobla, to ma oddawac nam pieniadze??:) Kazdy pracuje na
            to, co ma. Kazdy moze zostac lub wyjechac. Osobisty wybor.
            Mam rodzine lekarska, rodzice nie wyjechali, brat jeszcze nie, maz siostry juz
            tak- na razie pracuje nad nostryfikacja- i kosztuje go to duzo czasu, nauki i
            pieniedzy- jego pieniedzy. Dlaczego ma tu zostac i pracowac za 1000zl, jak moze
            pracowac za $150.000.00? Glupia Polska zawisc. Nie chce wracac do tego smutnego
            kraju.
            • etylkapl Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 12:36
              spinka125 napisała:
              Nie chce wracac do tego smutnego kraju.
              SZCZURY ZAWSZE UCIEKAŁY Z TONĄCEGO OKRĘTU, a mówi ci coś ten cytat? " nie pytaj
              co kraj może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla kraju " (Oczywiście
              jest to parafraza), kraj dla ciebie coś zrobił, a ty?????
          • kubicki4ever Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 09:02
            Zastanów się najpierw - potem pisz.

            Moi rodzice przez lata płacili państwu podatki. Również na szkolnictwo. Jako że
            każda forma prywatnego zarządzania jest lepsza niż państwowa = nieefektywna
            można śmiało założyć, że pieniądze wpłacane w tym samym czasie na konto bankowe,
            lokowane w akcje itp. spokojnie wystarczyłyby na zapewnienie mi prywatnych
            studiów. Co więcej państwo komunistyczne okradło moja rodzinę przynajmniej kilka
            razy (bezprawna nacjonalizacja ziemi, podatki ruinujące drobnych przedsiębiorców
            w latach powojennych). Mozna śmiało założyć, że moi prrzedsiębiorczy dziadkowie
            i rodzice wygospodarowaliby pieniądze na moje studia w każdej sytuacji.

            Twoje rozumowanie (a właściwie jego brak) napawa mnie obrzydzeniem. Komunizm,
            polska zawiść i kołtuństwo w najgorszym wydaniu. Powinieneś się wstydzić takich
            wypowiedzi - podobnie jak po głośnym beknięciu w towarzystwie.

            Bez szacunku
          • wrobelek0403 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 13:22
            a to przepraszam, rodzice takiego studenta medycyny nie placili podatkow???? a
            Ty przepraszam zakonczylas edukacje na poziomie podstawowki, ze Twoi rodzice nie
            placili na Twoje studia???? ( a moze zazdrosc zzera, ze nie starczylo punkcikow
            na wstepnym??? )

            pomysl cos zanim napiszesz, a to ze innych zycie nie rozpieszcza, to nie powod
            zeby rownac w dol - to takie socjalistyczne myslenie, ech coz ten system zrobil
            ludzim z mozgow...
          • wifon Re: Będąc młodą lekarką 13.07.06, 12:40
            Pacnijcie się w czoło. Studenci medycyny też się nie wzięli z nikąd i ich
            rodzice oraz rodziny też płacą podatki.
            Mózg studenta medycyny, jego zdolności jakie musi mieć i praca włożona w naukę
            nie są własnością Narodu.
            Żyjecie michelle i diaboliado w umysłowej komunie.
            I piszę to mimo tego że jestem w sumie za płatnymi studiami.

            Powtarzam, człowiek nie jest własnością ani Narodu, ani co ważniejsze, państwa.
            I po to wchodziliśmy do UE. Komu to nie pasuje, może postulować powrót ZSRR.
        • stop_idiotom Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 22:20
          diaboliada23 napisała:
          > Wszyscy lekarze którzy wyjechali z Polski do pracy powinni spłacić studia które
          > dostali od państwa w "prezencie". Podatnicy pracowali na ich studia z nadzieją
          > że będą uich leczyć a oni emigrują...

          Sama powinnaś oddać pieniądze za szkołę podstawową (i ewentualnie średnią, ale
          wątpię czy ją skończyłaś), bo nie nauczyłaś się w niej niczego.
          Idąc za twoim tokiem rozumowania to właśnie podatnicy powinni oddać lekarzom
          pieniądze, które powinni dostać za swoją pracę. To co dostają to zasiłek na
          przeżycie, a nie wypłata.
      • pawloz10 Moze lepiej do chin...? 02.07.06, 21:34
        Skandalem jest ze lekarz ma zapewnione darmowe studia oplacane z kasy panstwa, a potem jeszcze panstwo ma dac wam po szkole prace i teraz 100% podwyzki. Jak zauwazyliscie socjalizm skonczyl sie 16 lat temu, dla was to chyba czas sie zatrzymal. Przeraza mnie taka postawa i to u ludzi WYKSZTALCONYCH!!!
        Cieszcie sie ze macie darmowe studia, to juz jest duza pomoc ze strony panstwa, wyjedzcie na zachod to zrozumiecie!
        • europeen a propos socjalizmu 02.07.06, 21:43
          masz racje socjalizm sie skonczyl; czas placic na sluzbe zdrowia. tylko w
          komunizmie jest za darmo. przejedz sie do USA- zobaczysz ile tam placi sie na
          ubezpiecznie zdrowotne i ile tam zarabiaja lekarze. jak juz bedziesz wiedzial,
          nie bedziesz pisal glupot.
        • xaliemorph Re: Moze lepiej do chin...? 03.07.06, 01:02
          Widzę że to TY wyznajesz socjalizm. Weź się przejedź gdziekolwiek na zachód z
          prawdziwą gospodarką rynkową a zobaczysz iż się mylisz. Studia są nierzadko
          płatne, ale to inwestycja bo za tym idą kolejne niebagatelne wypłaty, co się
          zwraca z relatywnie znacznie większym zyskiem niż w naszym kraju.
          • artemida9 Re: Moze lepiej do chin...? 03.07.06, 04:09
            Proponuje jednak wycieczke na tak zwany "zachod" bp brednie piszecie. W
            wiekszosci krajow europy zachodniej nawet jesli sie placi za studia jest ot
            oplata niemalze symboliczna, w ktora zazwyczaj wliczone sa rowniez koszty np.
            semestralnego biletu na komunikacje miejska.
        • kubicki4ever Re: Moze lepiej do chin...? 03.07.06, 09:07
          pawloz10 napisał:

          > Skandalem jest ze lekarz ma zapewnione darmowe studia oplacane z kasy panstwa,
          > a potem jeszcze panstwo ma dac wam po szkole prace i teraz 100% podwyzki.Jak
          > zauwazyliscie socjalizm skonczyl sie 16 lat temu, dla was to chyba czas sie
          > zatrzymal. Przeraza mnie taka postawa i to u ludzi WYKSZTALCONYCH!!!




          Zastanów się najpierw - potem pisz.

          Moi rodzice przez lata płacili państwu podatki. Również na szkolnictwo. Jako że
          każda forma prywatnego zarządzania jest lepsza niż państwowa = nieefektywna
          można śmiało założyć, że pieniądze wpłacane w tym samym czasie na konto bankowe,
          lokowane w akcje itp. spokojnie wystarczyłyby na zapewnienie mi prywatnych
          studiów. Co więcej państwo komunistyczne okradło moja rodzinę przynajmniej kilka
          razy (bezprawna nacjonalizacja ziemi, podatki ruinujące drobnych przedsiębiorców
          w latach powojennych). Mozna śmiało założyć, że moi prrzedsiębiorczy dziadkowie
          i rodzice wygospodarowaliby pieniądze na moje studia w każdej sytuacji.

          Twoje rozumowanie (a właściwie jego brak) napawa mnie obrzydzeniem. Komunizm,
          polska zawiść i kołtuństwo w najgorszym wydaniu. Powinieneś się wstydzić takich
          wypowiedzi - podobnie jak po głośnym beknięciu w towarzystwie.

          Bez szacunku
    • akson1 Kiedys wrocimy... 02.07.06, 21:29
      Nie jestem lekarzem. Skonczylem prawo. Moja narzeczona konczy za to stomatologie.
      Ja wyjezdzam od 2000 roku. Niemcy, Anglia, teraz od roku Irlandia. Moja Mala
      wlasnie sobie zalatwia staz w Dublinie.
      Dlaczego wyjechalismy? Ja - bo nie chcialem sie zeszmacic, idac na kompromis,
      zeby zostac prawnikiem. Mala - tak naprawde nie chce wyjechac, ale mnie kocha.
      Ja - bo kocham Polske - bylem na kilku spotkaniach we wszystkich partyjnych
      mlodziezowkach, od UW poprzez AWS az po PSL i SLD i wszedzie liczyly sie tylko
      uklady i stolki, a nikt nie myslal o kraju. Mala - bo tu w rok zarobi tyle, co
      przez 10 lat w Polsce. Oboje - bo wierzymy, ze wrocimy. Ze zarobimy tyle w ciagu
      5 lat, ze bedziemy mogli wrocic do kraju i robic to, co bedziemy chcieli, a nie
      musieli, zeby przezyc do pierwszego. Mala - bo dla Niej Polska, to dom Jej
      rodzicow, to przyjaciele i znajomi. Ja - bo dla mnie Polska, to ziemia praojcow,
      za ktora przelewali krew i nie ma nic swietszego, poza Mala i kiedys dziecmi.
      Mala - wroci, by otworzyc klinike stomatologiczna, w ktorej raz w tygodniu beda
      przyjmowac za darmo tych, ktorzy i tak by nie przyszli. Ja - bede chcial
      sprobowac dostac sie do Sejmu. Cholera, przeciez w koncu musi byc przyjsc czas
      na politykow, ktorzy kochajac Polske, beda rozumieli ze podstawa jest ekonomia,
      a nie archiwa.
      Wrocimy...Madrzejsi o doswiadczenia tych krajow, ktorym sie powiodlo. Bogatsi -
      w eurasy, funciaki, dolary i wiedze, jak je wydawac racjonalnie.
      Najwazniejsze zas, ze wrocimy wiedzac, ze sa kraje, gdzie za normalna prace
      mozna zarabiac uczciwe pieniadze. I wepchcniemy ta wiedze tej najslabszej od 17
      wieku klasie politycznej do gardel wyrzucajac ich na smietnik historii.
    • joannagryga Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 21:35
      a ja jestem stara lekarka....dziewczyny spokojnie glowa do gory ;mamy
      najpiekniejszy zawod swiata(bardzo prosze nie parafrazowac) i poradzicie sobie
      wszedzie.Kryzys tak naprawde przychodzi po czterdziestce...dopiero wtedy
      czujesz ,ze ten kolejny dyzur i nieprzespana noc sa koszmarem...
      Uczcie sie jezykow...warto chociaz przez jakis czas popracowac gdzies w
      Europie.Bardzo nas brakuje wszedzie....o czym donosze z Hiszpanii.Gratuluje
      autorce artykulu-moze kiedys napisze cos nt starych lekarek?
      pozdrawiam wszystkie mlode lekarki-jestescie swietne-joanna
      • wrotek Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 09:31
        Dzien dobry p.Joanno,
        dziekuje za to co pani napisala.ja jestem 2 lata po skonczeniu
        studiow,rozpoczelam specjalizacje,niestety moge ja robic na pol etatu a drugie
        pol pracuje na wolontariacie.jest mi ciezko,ale moze kiedys bedzie lepiej,jak ja
        skoncze za 5 lat a wtedy zadne obietnice naszego rzadu mnie tu nie zatrzymaja.
        Moze zobaczymy sie w Hiszpanii:) pozdrawiam serdecznie
        MONIKA
      • generallvonpaulsen Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 22:18
        jestem mlodym lekarzem(28),juz od ponad roku siedze za granica i coraz bardziej
        mi sie podoba, mam perspektywy, ze bede jeszcze wiecej zarabial, bo teraz jest
        tak sobie-bez specjalizacji i doswiadczenia tak to jest-duza samodzielnosc,
        brak ograniczen dotyczacych diagnostyki i lekow-ludzie-troche czytsi niz w Pl,
        chamstwo innego sortu i nie tak wszechogarniajace i skaczace do oczu jak w
        naszej kaczej krainie,nie ma durnych mord w skrzynce tv, nie ma politykow i
        spoleczenstwa ktore sie drze-sluzba narodowi,naszej pieknej ojczyznie , za
        darmo Bog honor ojczyzna-kpina i teatrzyk na pokaz, po prostu!itd., mniej
        politykierstwa a wiecej dzialania
        fajna odmiana od polskiego bagienka-bezpieczniej mi sie tu pokonuje 10tys km
        niz 1000 do Pl i przez nia...stad tyle urazow wspomnianych w artykule-czyzby
        Polacy byli narodem okaleczajacych sie wzajemnie i obrazajacych
        zakompleksionych psychopatow?????
    • 1realista brakuje mi jednego... podsumowania 02.07.06, 22:01
      Powinni ten artykuł dać do przeczytania reformatorom ( tym z 89) i poprosić aby skomentowali czy o to im chodziło. Przecież te wszystkie osoby nie pamietają nawet stanu wojennego. To już powinno być pokolenie które zaczyna normalnie żyć a nie wegetować gorzej niż w komunie.
    • gulaga7 Tak to sie robi w Warszawce 02.07.06, 22:19
      Tato jest jej szefem! Dobre! W Szwecji cos takiego jest po prostu nie do
      pomyslenia!To nie wchodzi w ogole w rachube zatrudnic sie w klinice kierowanej
      przez rodzica.Rodzice kupili jej mieszkanie i sponsorowali wyjazd na
      kongres.Gratuluje!Martwi ja ,ze w wieku 28 lat je3st jeszcze za mloda na
      prywatny gabinet.Dziecko!Ty jeszcze minimum 10 lat powinnas zdobywac
      doswiadczenie zawodowe ,aby cos tym ludziom w prywatnym gabinecie moc
      zaproponowac.
    • ortopeda22 Re: Będąc młodą lekarką 02.07.06, 23:08
      czesc, pozdrawiam z niemiec, gdzie juz 2 lata pracuje specjalizujac sie w
      ortopedii. Mam 29 lat, wyjachalem zaraz po studiach, wystarczylo mi to co
      zobaczylem bedac na stazu. Jest mi tu dobrze, na pocztku jak wszedzie bylo
      trudno ale teraz mam przyjaciol( prosze sobie wyobrazic drodzy "rodacy-
      wszechpolacy", nawet wsod Niemcow). Duzo sie ucze, mam dostep do prawie kazdej
      diagnostyki, moge sie doksztalcac na kursach. Na poczetku tesknilem ale tylko
      ze krajem nie za rodakami, chociaz takich zakompleksionych pijakow i leni
      spotyka sie i tutaj, ale zdecydowanie rzadziej. Teraz juz mniej, a gdy tylko
      mam okazje poczytac prase i poogladac szczekajacych na siebie moich "ziomkow"
      jestem nawet szczesliwy, ze mnie tam nie ma. Pozdrawiam wszystkich mlodych
      lekarzy, ktorym sie jeszcze chce, trzymajcie sie i jesli mozecie wyjezdzajcie z
      tego zadupia europy(p-szam, ze sie unioslem). Juz niedlugo odroca sie role -
      gdy przyjdzie placic doktorom(nie w kopercie zlodziejom - ordynatorom, starym
      cwaniakom) ale legalnie tym ktorzy pracuja uzywajac do tego glowy. PS. A tym co
      chca pieniazkow za moje studia mowi za mnie moj palec (i napewno nie wskazujacy
      ani serdeczny;)
    • polski_murzyn Za co kocham Polskę : 02.07.06, 23:16
      - za wysokie podatki (samochód kosztuje 2x tyle co w USA i 30% więcej niż w
      Estonii)
      - za marną Policję i skorumpowaną (komendant główny za kratkami)
      - za marne drogi (a płaci się tyle w paliwie i innych podatkach)
      - za małe zarobki
      - za posłów buraków
      - za złodzieji i cFaniaków
      - za marne szkoły
      - za marną służbę zdrowia (długo się czeka ,warunki do d... i jeszcze mogą cię
      zabić dla pieniędzy-pavulon)

      Po prostu cudownie się żyje w socjaliźmie ,jak nie czerwone-komuchy omamią
      socjalizmem ten podobno najmądrzejszy naród na świecie (90% Polaków uważa ,że
      Amerykanie to idioci - to ja też chce tam żyć i być takim idiotą hehe), to
      znowu mądry naród wybiera tzw. prawicę ,która też leci na socjalizm ,czyli dużo
      podatków ,wszędzie i duże ,a nic w zamian . Czy widzicie jakiś postęp w tym
      kraju ? Jak weszliśmy do eurokołchozu to coś z drogami drgnęło ,że aż się walą
      wiadukty . Przecież Polacy najlepiej dają sobie radę za granicą i tam dopiero
      rozwijają skrzydła np. ten facet co dostał nagrodę za wymyślenie fotelika dla
      dzieci do samochodu i dostał w USA za to parę milionów dolarów ,a u nas co by
      dostał ? Kose w brzuch ,albo order od pijanego prezydenta. Dziwię się że w tym
      narodzie siedzi tyle energii ,a głosują na takich co ją tylko tłamszą .
      Stałmsili ją SLD ,AWS ,PSL ,a teraz tłamsi PiS-LPR-Samoobrona . W tym
      problem ,że u nas nie ma partii liberalnych z jajami ,są takie co liżą dupy
      biednym ,sfrustrowanym i głupim Polakom ,żeby tylko utrzymać się na stołkach i
      pospłacać zaciągnięte kredyty .
      -
      • macsad Re: Jedz w p..u ,ale zwróć za studia te 300 000 z 02.07.06, 23:24
        Kilka lat pracy za płacę w wysokości płacy tragarza (wg rocznika statystycznego
        GUS) to wystarczająca aż nadto zapłata za studia. Skutki emigracji będą fatalne
        dla kraju. Lekarze ze wschodu, którzy zatrzymają się, by szukać pracy w Polsce
        zamiast jechać dalej dadzą nienajlepsze świadectwo własnej inteligencji. Nie
        będą więc specjalnie godni zaufania.
        • premier.z.krakowa każdy chciałby zarabiać jak na zachodzie i co 02.07.06, 23:50
          z tego. Polska jak na razzie jest najbiedniejszym państwem unii. Więc z jakiej racji tylko jeden zawód ma być opłacany tak jak na zachodzie.
          Obłuda lekazry nie zna granic.
          Najpierw oddajcie za studia tyle ile się płaci na zachodzie. Potem zrezygnujcie z prywatnych praktyk do których odsyłacie pacjentów ze szpitali.
          Przestańcie korzystać ze sprzętu szpitalnego za darmo.
          Zerwijcie powiązania z przedstwicielami medycznymi.
          Zrezygnujcie z bezkarności i ochrony korporacji zawodowej(Izby Lekarskiej).
          Zacznijcie ponosić odpowiedzialność za swoją pracę i złe diagnozy, zacznijcie płacić odszkodowania pacjentom i rodzinom waszych ofiar.
          Spróbujcie wyjechać na zachód i tam dostać dobrą pracę i się utrzymać.
          Tam trzeba się wykazać ciężką pracą i nikt nie będzie tuszował waszego pijaństwa i partactwa.
          W Angli rocznie od kilkudziesięciu do kilkuset lekarzy traci prawo wykonywania zawodu.
          Miłej drogi konowały.



          macsad napisał:

          > Kilka lat pracy za płacę w wysokości płacy tragarza (wg rocznika statystycznego
          >
          > GUS) to wystarczająca aż nadto zapłata za studia. Skutki emigracji będą fatalne
          >
          > dla kraju. Lekarze ze wschodu, którzy zatrzymają się, by szukać pracy w Polsce
          > zamiast jechać dalej dadzą nienajlepsze świadectwo własnej inteligencji. Nie
          > będą więc specjalnie godni zaufania.
          • stop_idiotom Re: każdy chciałby zarabiać jak na zachodzie i co 03.07.06, 00:37
            premier.z.krakowa napisała:
            > z jakiej racji tylko jeden zawód ma być opłacany tak jak na zachodzie.

            A kto mówi o jednym zawodzie? Poza tym co rozumiesz przez "opłacany tak jak na
            zachodzie"? Nikt nie pisze o tym że lekarz powinien w Polsce zarabiać 5000
            funtów miesięcznie, tylko o tym, że rozkład zarobków powinien być podobny jak na
            zachodzie, czyli lekarz powinien zarabiać np. 3-krotność średniej krajowej. U
            nas lekarz pracujący tylko na jednym etacie zarabia poniżej średniej krajowej.
            Czy nie sądzisz, że coś u nas jest nie tak z zarobkami lekarzy (i nie tylko
            lekarzy)?
            Mieszkam w Wielkiej Brytanii (nie jestem lekarzem!) i tutaj ludzie nie mogą się
            nadziwić jak to jest w Polsce że dobry fachowiec (nieważne w jakiej dziedzinie)
            może mieć problemy ze znalezieniem pracy, a jak już znajdzie, to dostaje zupełne
            grosze nie starczające na normalne życie.
          • kubicki4ever Re: każdy chciałby zarabiać jak na zachodzie i co 03.07.06, 09:30
            premier.z.krakowa napisała:

            > z tego. Polska jak na razzie jest najbiedniejszym państwem unii. Więc z jakiej
            > racji tylko jeden zawód ma być opłacany tak jak na zachodzie.
            > Obłuda lekazry nie zna granic.
            > Najpierw oddajcie za studia tyle ile się płaci na zachodzie. Potem zrezygnujcie
            > z prywatnych praktyk do których odsyłacie pacjentów ze szpitali.
            > Przestańcie korzystać ze sprzętu szpitalnego za darmo.
            > Zerwijcie powiązania z przedstwicielami medycznymi.
            > Zrezygnujcie z bezkarności i ochrony korporacji zawodowej(Izby Lekarskiej).
            > Zacznijcie ponosić odpowiedzialność za swoją pracę i złe diagnozy, zacznijcie p
            > łacić odszkodowania pacjentom i rodzinom waszych ofiar.
            > Spróbujcie wyjechać na zachód i tam dostać dobrą pracę i się utrzymać.
            > Tam trzeba się wykazać ciężką pracą i nikt nie będzie tuszował waszego pijaństw
            > a i partactwa.
            > W Angli rocznie od kilkudziesięciu do kilkuset lekarzy traci prawo wykonywania
            > zawodu.
            > Miłej drogi konowały.

            Nie uogólniaj - to świadczy nie najlepiej o twojej inteligencji i zdolnosci do
            samodzielnego myślenia. Co do częsci zarzutów - zgoda w 100% - w polskiej
            medycynie jest mnóstwo patologii. I dlatego piszę te słowa z Niemiec - też mi
            ten buurdel nie odpowiadał. Podobnie jak tysiącom młodych lekarzy.
            Co do pracy na zachodzie - z powodzeniem pracuję od 2 lat.
            Jeszcze raz - nie uogólniaj - nie wypada w towarzystwie.

            i jeszcze adekwatnie do Twojego pozdrowienia:

            Miłej dyskusji - buraku.
        • gramic Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 00:49
          rochalimea napisała:

          > wpisujcie sie koledzy po fachu-Za 2 lata koncze specjalizacje-i wyjezdzam do
          > upatrzonego szpitala w Anglii...moze zebym wiecej zarabual to bym znosil
          > wysluchiwanie plebsu

          Ach jak się wzruszyłem!!! Młode lekarki a'la stasia bozowska, no wspaniałe
          doprawdy. GW jak zwykle w formie, gratuluję.
          Jak dla mnie przeciętny polski lekarz to wywyższający się cham mający w
          głębokiej pogardzie pacjenta i jego skargi. Zetknąłem się osobiście
          wystarczająco wiele razy ze skrajną niekompetencją lekarzy polskich. I w dupie
          mam tłumaczenia o tym jakie to niskie są ich zarobki. Moja dziewczyna
          przechodziła ciężkie zapalenie nerek. Leżała w szpitalu pod opieką "fachowca" -
          lekarza specjalisty nefrologa, doktora. Nie była prawidłowo leczona bo ci
          kretyni zatruli próbkę pobranej od niej na posiew krwi jakąś bakterią żyjącą u
          każdego człowieka na skórze. I zamiast zaordynować jakiś standardowy antybiotyk
          Pan Doktor zadecydował żeby wpompowywać w nią 4 (słownie cztery) antybiotyki
          naraz (w tym gentamycynę i vankomycynę) żeby sprawdzić który jest skuteczny.
          Czyli Pan Doktor Specjalista Nefrolog (z pewnością ubogi, skromny człowiek)
          walczył z bakteriami których nie było. Chorobę zwalczono ale dziewczynę
          wynosiłem półżywą ze szpitala, siedziała potem w domu półtora miesiąca. W
          szpitalu zaś dowiedziała się że jest medycznym zerem i histeryczką bo chciała
          usłyszeć informację o tym jakie skutki niesie urosepsa.
          Jeśli nie chce ci się wysłuchiwać plebsu to faktycznie wyjedź. I nie wracaj.
          • anders76 Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 09:45
            Na urosepsę się po prostu umiera i to w dość nieprzyjemny sposób. A zastosowane
            leczenie jest standartem swiatowym, te żyjące normalnie u nas na skórze bakterie
            potrafia zabić w szybkim tempie w pewnych okolicznościach. Leczenie było
            skuteczne aczkolwiek na pewno choroba wyczerpująca, poza tym było to bardzo
            kosztowne leczenie, ale pacjentka przeżyła dzięki fachowości leczących.
            Z tego rodzaju szybkimi zakażeniami mamy tez problemy w Szwecji, w reszcie
            świata też. Gratuluję kolegom lekarzom z Polski, ze dziewczyną uratowali. A Ty
            znajdź sobie inne hobby, medycyna się na hobby nie nadaje.
            • gramic Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 10:09
              Jak każdy polski lekarz masz problemy z komunikacją. NIE BYŁO żadnej bakterii ze
              skóry we krwii. Czy wy się na studiach uczycie jak być protekcjonalnym?? Ciekawi
              mnie to.
              I jeszcze jedno: ostatnie zdanie z twojego postu dedykuję wszyskim polskim lekarzom.
              • iffa4 ponownie do: granic 03.07.06, 11:07
                Gramic, jesli zarzucasz dyskutantowi niezrozumienie, to przeczytaj pare
                wyjasnien:

                1. z jakiegos powodu Twoja dziewczyna znalazla sie na nefrologii. Z jakiegos
                powodu pobierano jej krew na posiew - czyli BYLY OBJAWY UROSEPSY.
                2. jak Ci juz tlumaczymy, urosepsa jest choroba zagrazajaca zyciu. Dostajesz
                dodatni wynik posiewu krwi - czyli bakterie sa we krwi. Masz do wyboru: wynik
                powtorzyc i poczekac z - jak to nazywasz - 'standardowym antybiotykiem', ktory
                na bakterie z krwi nie dziala, ryzykujac zycie chorej (na posiew krwi sie czeka
                2-4 dni) albo wkroczyc z supersilnymi antybiotykami, dzialajacymi na bakterie z
                posiewu. Co wybierasz ????? Bo ja wolalabym dostac te antybiotyki, a nie
                czekac - umre czy nie. Poza tym zawsze leczy sie PACJENTA, nie WYNIK - skoro
                zastosowano AZ CZTERY antybiotyki, stan Twojej dziewczyny musialbyc bardzo
                nieciekawy.
                3. Z tego co piszesz, niepotrzebnie podany byl tylko jeden antybiotyk -
                wankomycyna - dzialajaca wybiorczo na gronkowce (bardzo czeste na skorze).
                Zaden inny antybiotyk na gronkowce skorne nie dziala, a jednoczesnie gronkowce
                te sa bardzo czesta przyczyna sepsy. Wg mnie lekarz postapil WLASCIWIE,
                aplikujac wankomycyne. No i wankomycyna ma bardzo malo objawow ubocznych - w
                porownaniu chocby z gentamycyna - uzywana rutynowo do leczenia, nawet w
                poradniach u dzieci.
                4. a gwoli scislosci - posiewy krwi pobieraja pielegniarki, nie lekarze,
                wykonuja mikrobiolodzy - nie lekarze, wiec adres Twoich pretensji jest troche
                chybiony. Nefrolog RATOWAL ZYCIE TWOJEJ DZIEWCZYNIE, ot co.

                I jeszcze raz zapytam : CO BYS ZROBIL, JAKBY LEKARZE CZEKALI NA KOLEJNE WYNIKI,
                A TWOJA DZIEWCZYNA BY UMARLA ?????

                I zgodze sie z Twoim przedmowca - zanim zaczniesz sie obruszac i oburzac, wez
                prosze ksiazke do intensywnej terapii i poczytaj o urosepsie. Wtedy naprawde
                bedziesz bogu dziekowal. I nie traktuj tego jako protekcjonalizmu. Naprawde
                leczenie stanow zagrozenia zycia to nie jest leczenie grypy.
                • gulaga7 Re: ponownie do: granic 03.07.06, 14:11
                  Bakteria ze skory ma po prostu na sciance napis:"staph. epidermidis,pochodze ze
                  skory".dzieki temu buce w rodzaju gramica moga latwo sie zorientowac skad
                  pochodzi bakteria.Oj lekarze,wyjezdzajcie wy stad,jesli macie tylko mozliwosci-
                  bo z tym polskim "dziadem-filozofem-znawca od wszystkiego" to praca musi
                  pieklem.
            • samwieszkimjestem Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 21:49
              Czyżbyś miał w ręku historię choroby i wyniki wszystkich badań, że taki mądry
              jesteś?

              Mój tata miał nadciśnienie i coś tam jeszcze i lekarz bardzo utytułowany
              przepisał mu mnóstwo leków. brał jak należy, majątek szedł do apteki. Aż
              któregoś dnia wyjechał na tydzień na zagraniczną delegację i zapomniał leków na
              stole w kuchni. Od tej pory nie bierze żadnych lakerstw, jest zdrowy, ciśnienie
              dobre, a do apteki chodzi co najwyżej po wapno i witaminę C.

              Mam tylko pytanie, dlaczego żeden lekarz nie odkrył, że przyczyną nadciśnienia
              było zatrucie wyziewami z emalii, jaką ktoś wylał w bagażniku służbowego auta i
              leczyli go silnymi lekami na nadciśnieni? Dlaczego?

              Czy ja też się bawiłam w medycynę, ustalając pierwsze objawy i śledząc ojca co
              robi codziennie? A może bawiłam się w detektywa? Czy to, że znam objawy zatruć,
              uderza w Twoje poczucie godności? Jeśli tak, to masz je strasznie nisko. Znam
              więcej rzeczy z zakazanego plebsowi kręgu medycyny, ale się nie będę chwalić,
              bo jeszcze wpadniesz w depresję.

              Nie mówię, że laik może leczyć, ale mówię, że może mieć podstawowe wiedomości o
              anatomii i fizjologii i w związku z tym może mieć więcej pytań i wątpliwości,
              niż pacjent nie mający pojęcia np. o funkcjonowaniu trzustki. I oskarżanie go
              o "zabawę w medycynę" jest tak samo głupie, jak oskarżanie koleżanki, że nusi
              arie operowe, chociaż nie jest śpiewaczką operową. Jak również jest to
              zachowanie niegrzeczne, a nawet chamskie.
          • iffa4 do: gramic 03.07.06, 10:08
            Gramic, masz farta. A wlasciwie Twoja dziewczyna.
            1. urosepsa jest choroba o duzej mozliwosci powiklan - do smierci wlacznie.
            Skoro Twoja dziewczyna przezyla i nic nie piszesz o powiklaniach - macie farta.
            Czlowieku, urosepsa to nie angina !!!!!
            2. skoro jest mozliwosc powaznych powiklan i smierci - to znaczy ze trzeba
            leczyc bardzo agresywnie. Co zostalo wykonane przez lekarzy. Krotka i prosta
            zasada 'lepsza kila niz mogila'.
            3. masz farta, bo szpital BYLO STAC na leczenie wankomycyna. Jest to jeden z
            najdrozszych antybiotykow, nie wszedzie dostepny. Zamiast marudzic, lepiej
            poszukaj cennikow i przelicz, ile forsy 'wpompowano' w leczenie. A wtedy troche
            Ci zaprze dech.
            4. pewnie inaczej bys gadal, jakby Twoja dziewczyna umarla (czego oczywiscie
            nie zycze) - o niekompetencji lekarzy, zlym zaopatrzeniu szpitali w leki itp.
            5. a poltora miesiaca na 'dochodzenie do siebie' po urosepsie to naprawde
            krotki czas. Znam takich , ktorzy przez pol roku dochodzili.

            Zamiast wiec narzekaj puknij sie w glowe i walcie oboje na kolanach do
            Czestochowy !!!
          • trzybek Re: lista wyjezdzajacych 04.07.06, 01:39
            Jakby ona zmarła, albo wyniósłbyś ją po (nieleczonych) ropniach płuc i mózgu,
            tobyś pyszczył, że ze zdrowej dziewczyny zrobiono warzywo.
            Bakterie ze skóry też zabijają, dodatni posiew krwi nie musiał być fałszywy,
            jak możesz tak sądzić? Może ten opluty lekarz uratował jej życie?
        • philiasis Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 09:22
          Hej! Pozdrawiam ze Szwecji, gdzie mieszkam i pracuje od roku. Jestem w trakcie
          specjalizacji z medycyny rodzinnej. Wyjechalem z Polski zaraz po stazu choc
          udalo mi sie w Polsce dostac na rezydenture. Po kilku miesiacach pracy mozna
          bez przeszkod kupic samochod, dom na kredyt... Zyje sie normalnie, nie
          potrzebuje luksusow, ale normalnosci i stabilizacji. To wlasnie mam tutaj.
        • samwieszkimjestem Re: lista wyjezdzajacych 03.07.06, 21:39
          nie rozumiesz człowieku, że lekarz SŁUŻY pacjentowi, a nie udziela mu uprzejmie
          swojej niesamowitej wiedzy, aby ratować jego zdrowie i życie. Lekarz SŁUŻY
          pomocą i swoją wiedzą. Nieważne, czy pijakowi, czy zranionemy studentowi prawa,
          czy starszej pani słuchającej radyja. Nieważne. Każdemu konstytucyjnie należy
          się opieka zdrowotna i nie masz prawa nazywać swoich pacjentów plebsem, bo nie
          znasz ich historii. Masz im służyć pomocą w dojściu do zdrowia. I między innymi
          oznacza to, że każdego masz uważnie wysłuchać.