Dodaj do ulubionych

smutne życie

05.06.12, 23:20
W sumie nie wiem czy to dobrze że piszę, bo nie wiem do końca czego od Was oczekuje, może po prostu zrozumienia, słowa wsparcia. I tak źle mi, że piszę o moich smutkach całkiem obcym ludziom. Wiele osób nie jest zadowolonych z jakości swego życia, lecz ja ostatnimi czasu naprawdę się męczę ze swym życiem i nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś może być lepiej. Moje życie rodzinne "skończyło się" właściwie około 10 lat temu wraz ze śmiercią moich dziadków, od tamtej pory moi rodzice stopniowo aczkolwiek skutecznie zaczęli wpadać w nałóg alkoholowy, o życiu w rodzinie alkoholowej i problemach z tym związanych nie będę się rozpisywać, bo przebiegało ono wg powszechnego schematu. Mimo prób leczenia moich rodziców, nie udało się im wyjść na prostą. Kiedyś byli to ludzie lubiani, towarzyscy, jednak nałóg zabrał im wszystkich znajomych, rodzina również się odwróciła. Rok temu zmarł tata (powikłanie choroby alkoholowej), mama została na tym świecie w sumie tylko ze mną (nie mam rodzeństwa). Serce mi się kraja jak patrze na jej życie, na swoje... Brakuje mi rodziny, wspólnych świąt z ciotkami, wujkami, uroczystości rodzinnych, zwykłych odwiedzin krewnych. Strasznie przykre jest, gdy rodzina się odwraca. Mam 25 lat i jestem zdana zupełnie sama na siebie, mamą ,muszę się zajmować i jestem za nią odpowiedzialna. Czasem brak mi na to wszystko sił.
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: smutne życie 05.06.12, 23:27
      Dziadków czynisz projekcją Twojej tęsknoty za towarzystwem. Nazywasz to rodziną. Nie przejmuj się. Rodzina jest przereklamowana. Dużo lepsze są spokojne układy koleżeńskie, bez egzaltacji.
      Matką chyba nie musisz się opiekować 24/7? Wyjdź na powietrze, z czasem do ludzi.
      • re-tra Re: smutne życie 05.06.12, 23:29
        eat.clitoristwood napisał:

        > Dziadków czynisz projekcją Twojej tęsknoty za towarzystwem.
        u mnie to samo: tyle, ze ja mialam rowniesniczą rodzine. Teraz odpuscilam:(
      • spawacz.drewna Re: smutne życie 05.06.12, 23:30
        hłe hłe
      • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 05.06.12, 23:40
        Rodzina może i jest przereklamowana dla kogoś kto wiedzie szczęśliwe i spokojne życie rodzinne, ale na pewno nie dla kogoś kto za tym tęskni
        • eat.clitoristwood Re: smutne życie 06.06.12, 00:04
          zaroodpornaxx9 napisał(a):

          > Rodzina może i jest przereklamowana dla kogoś kto wiedzie szczęśliwe i spokojne
          > życie rodzinne, ale na pewno nie dla kogoś kto za tym tęskni

          Pozostawię to bez komentarza.
        • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 09:42
          Eat ma zasadniczo rację. Rodzina to nie ta, którą masz z urodzenia, ale te osoby, dla których jesteś ważna.
          Masz przyjaciół?
          • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 06.06.12, 10:06
            Mam przyjaciół, znajomych, niezbyt wielu, taką raczej umiarkowaną ilość. Chodzi o to właśnie że przyjaciele nie są w stanie zastąpić rodziny tak w 100%. Chociaż otaczają mnie wspaniali i życzliwi ludzie, to mimo wszystko przychodzą święta, jakieś uroczystości i zostają mi 4 ściany i mama
            • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 10:10
              A dlaczego tak? Np. u mnie na święta i inne okoliczności to przyjacioły się sprasza. Poza tym święta są... 2 razy do roku.
              Tak, przyjaciele zastąpią biologiczną rodzinę nawet w 120%, bo to tacy sami ludzie. Z kwestii tego, że ktoś jest Twoim krewnym nie wynika od razu rodzinność, ya know.
            • kalllka Re: smutne życie 06.06.12, 10:17
              zostaja cztery katy i ,,piec piaty- mama.

              hym dla mnie to niefizjologiczne, w taki sposob (chciec) miec rodzine.
    • re-tra Re: smutne życie 05.06.12, 23:28
      O matko. ALe nie bedziesz miala rodziny. Klamka zpadla, jedno juz nie zyje, drugie doczlapuje. Ode mnie odwrocili sie, gdy urodzilam dziecko, majac 21 lat i gdy moja matka zaczela wymyslac niestworzone historie na moj temat. Odchorowalam to. Nie blyo milo, gdy ja wcohdzilam, a wszyscy wychodzili:/// Do przezycia. Teraz tworze rodzine we trojke z moim chlopakiem. Zaluje, ogemnie zlauje, bo moj syn nie bedzie mial rodznetwa jeszcze dlugo, a pewnie nigdy, no ale coz... Nie chca nas, wykluczeni zostlaismy, wola siebie, spędy i zjady.Smutno mi do dzis, ale wyszlam z tego, a mam 27 lat:((
      • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 05.06.12, 23:36
        Mam narzeczonego, z którym chcę stworzyć w przyszłości rodzinę, ale mimo wszystko czuję taki niedosyt, czuję ze coś ważnego mnie ominęło, że jestem trochę "wybrakowana". Kiedyś mialam duze wsparcie rodziny jako dziecko alkoholików, ale jak jako dorosłam to wszyscy nagle się ode mnie odwrócili, nie oznacza to wcale, ze liczę przez całe życie na współczucie... Chciałabym byc po prostu traktowana normalnie, jak normalny członek rodziny
        • lidka449 Re: smutne życie 05.06.12, 23:47
          masz niską samoocenę,popracuj nad tym.
          co w sobie lubisz i czego nie chciałabyś zmieniać,a co Cie męczy
          warto stopniowo eliminować.
          może warto skorzystać z wizyty u psychologa ?
          to nie żaden wstyd.
        • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 09:43
          A próbowałaś z nimi pogadać, nawiązać kontakt czy czekasz?
          • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 06.06.12, 10:00
            Utrzymuję dość powierzchowny kontakt z kuzynką rok ode mnie młodszą, ale cala rodzina od tej strony nienawidzi mojej mamy, więc kontakt jest utrudniony. Nawet babcia (mama mamy) się na nas wypięła. Nie rozmawialam z nimi o tym, bo co ja miałabym powiedzieć ciotce czy wujkowi? Żeby nas polubli? To bez sensu...
            • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 10:08
              A dlaczego "was"? Nie rozumiem zbawiania matki na siłę.
              TY chcesz utrzymywać kontakt z rodziną, tak? Tak. Więc dupa w garść, czekoladki pod pachę i idziemy kulturalnie z wizytą i rozmawiamy o pierdołach i kwestiach stycznych, a nie o matce alkoholiczce i jak to trzeba ją ratować, tak? Tak. Raz i drugi, jak nie wyjdzie - trudno, pani żaroodporna ma wtedy jasną sytuację, że rodzina nie ma ochoty na kontakty właśnie z nią. I wtedy idzie do speca to przepracować lub przepracowuje sama i znajduje sobie nową rodzinę do kochania, co trwa, ale się opłaca. A jak wyjdzie to jest zaciesz i masz rodzinę.
    • lidka449 Re: smutne życie 05.06.12, 23:28
      może i dobrze,że piszesz zwlaszcza anonimowo.
      wyrzucasz z siebie cale nagromadzone "zło"
      może to działać jak terapia samooczyszczająca.
      tylko znając zasady FK Twój wątek trafi do wyżalni, a tam już nic ciekawego się nie dowiesz...
    • moonogamistka Re: smutne życie 05.06.12, 23:32
      Jestes mloda kobieta na poczatku swojego zycia.
      Potrzebujesz pilnie terapii.
      Wszystko co najlepsze przed Toba, jesli znajdziesz sile w sobie i przejdziesz terapie.
    • berta-death Re: smutne życie 05.06.12, 23:39
      Idź na jakąś terapię dla osób współuzależnionych czy jakoś tak.
    • nosorozecwlochaty Re: smutne życie 06.06.12, 02:25
      Masz w głowie jakiś taki model że rodzina powinna być liczna, składać się z wielu szwagrów, wujków, stryjenek i innych pociotków. Pownni się oni ciągle gościć i zapraszać - imieniny, śluby, stypy, chrzciny, komunie itp. Wtedy jest fajnie.

      Więc powiem ci że niekonieczne. Imprezy rodzinne często są nudne. Po za tym o ile znajomych wybierasz, to rodzinę nie i może się trafić że nie przepadasz za kimś a mimo to musisz go oglądać na tych wszystkich spotkaniach.

      A powiedzenie że z rodziną się wychodzi najlepiej na zdjęciu znasz? :)

      Zadbaj o siebie, o swój związek z chłopakiem. Jeśli to ten właściwy, to kiedyś wyjdziesz za niego i to ON BEDZIE TWOJA NAJBLIZSZA RODZINA.

      Z matką nie ma dobrej odpowiedzi. Bedziesz sie opiekowac=bedziesz sie meczyc. Zostawisz ja samą sobie=będziesz mieć wyrzuty sumienia. Generalnie jednak chyba warto czasem być egoistą. Znam takie zgorzkniałe kobiety około 50-tki które nie ułożyły sobie życia bo zajmowały się matkami. Teraz matki poumierały a one zostały całkowicie same.
    • princess_yo_yo Re: smutne życie 06.06.12, 09:27
      nie jestes odpowiedzialna za swoja matke, nadzoruj z daleka i ewentualnie interweniuj w razie powaznego problemu (bezposrednie zagrozenie zycia), dopuki sie nie stoczy na dno nic sie nie zmieni.
      zajmij sie swoim zyciem, rodzina jak ktos wyzej napisal jest przereklamowana, kontakt miedzyludzki to nie tylko rodzina, przyjaciele, znajomi itd doskonale spelaniaja te funkcje tylko trzeba im na to pozwolic.
    • king.james Re: smutne życie 06.06.12, 09:37
      Nie jesteś za nią odpowiedzialna! Ona jest dorosła i nie powinna Tobie, również dorosłej kobiecie ograniczać życia!

      Jeśli leczenie nie daje efektu, to spakuj manatki i zacznij gdzieś życie od nowa. Wpędzasz się sama w to bagno, za które nie jesteś odpowiedzialna, nie Ty się do niego przyczyniłaś i masz prawo bez poczucia winy z niego wyjść i pójść swoją drogą.

      Ale dopóki nie zrozumiesz, że nie masz żadnego obowiązku opiekowania się matką-alkoholiczką, i że masz prawo układać sobie życie tak jak Ty chcesz, a nie jak Ci dyktują problemy alkoholowe matki, to jedyną Twoją radością z życia będzie współczucie na forum. Marna perspektywa, co?
      • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 06.06.12, 09:52
        dziękuję za Wasze komentarze. Macie rację-nie powinnam uzależniać swojego życia od mojej mamy. Nie umiałabym jednak zupełnie pozostawić jej tak samej sobie. Przez moje wczesne dzieciństwo, a w sumie to do ok 15 r.ż. była idealną matką, która się poźniej pogubiła. Doceniam to że dzięki niej miałam cudowne dzieciństwo, teraz ja chciałabym jej jakoś pomóc, gdy wszyscy się od niej odwrócili, tylko nie umiem
        • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 09:58
          No to jak nie umiesz to jak chcesz pomagać, bo nie rozumiem?
          Terapia i podyskutuj tam ze specjalistą o pomaganiu matce. Ale pamiętaj - jeśli ona nie zechce sama to jej nie pomożesz, a sama zepsujesz i siebie i swoje życie.
        • princess_yo_yo Re: smutne życie 06.06.12, 10:04
          ale ty jej tylko pomagasz trwac w nalogu, rzeczywiscie pomoc ze hey.
          • zaroodpornaxx9 Re: smutne życie 06.06.12, 10:09
            staram się pomóc jej z tego nałogu wyjść, nie tylko przez słowne umoralnianie, ale też za moją namową zaczęła chodzić do terapeuty, jest po leczeniu odwykowym. Skutki marne, ale ciągle się staram
            • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 10:10
              Ale czemu Ty się starasz, a nie ona?
            • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 10:11
              Przy okazji - nie, nie pomagasz jej. Szkodzisz, bo ona nie robi tego dla siebie i nie widzi w tym większego sensu. Ty chcesz żeby wyszła z tego, a nie ona.
            • raohszana Re: smutne życie 06.06.12, 10:13
              A i jeszcze - z nałogu się nigdy nie wychodzi. Można co najwyżej przestać być pijakiem i mieć sytuację pod kontrolą, ale nałóg pozostaje gdzieś tam, z tyłu głowy i trzeba się mocno pilnować. Większości się nie udaje pozostać w trzeźwości.
              Jakby co to skrobnij na priv, ktoś w rodzinie zajmuje się alkoholikami.
            • princess_yo_yo Re: smutne życie 06.06.12, 10:14
              ona musi sama chciec, terapia nie dziala bo ona ma terapie w dupie, chodzi tam zebys nie trula jej dupy.
              zostaw ja sama sobie, im szybciej siegnie dna tym szybciej sie od niego odbije. a jak sie nie odbije to przynajmniej przestanie tobie zatruwac zycie swoja osoba.
      • kalllka Re: smutne życie 06.06.12, 09:53
        sporo watkow o trudnosciach w zyciu rodzinnym- DDA jest na FPsychologia

        (az dziw, ze Cie niemozliwy op, 'nie wywachal' wczesniej przygarniajac do swojej familii:)
    • grassant Re: smutne życie 06.06.12, 10:16
      strzel kielicha, zapal na te smutki. będzie dobrze, jak zadbasz o swoją rodzinę.
    • candy_cat Re: smutne życie 06.06.12, 10:53
      Poszukaj w necie najblizszej grupy wsparcia dla wspoluzaleznionych lub - jeszcze lepiej - osrodka pomagajacego DDA (Doroslym Dzieciom Alkoholikow). Sa w kazdym wiekszym miescie, bo w Polsce jest to powszechny problem. Zglos sie do nich, zobaczysz jak bardzo ci to pomoze pod kazdym wzgledem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka