Dodaj do ulubionych

Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem singlem?

06.11.12, 21:07
MAM 26 lat. W swoim zyciu byłam w jednym rocznym nieudanym związku w wieku 24 lat, potem troche randkowałam lecz nigdy nie było to to coś, dodam, ze wszytskich panów poznałam przez net. Było tam paru oszołomów, paru miłych osob, z jednym coś wiecej sie szykowało ale nie wyszło i dobrze, bo wartości zyciowe mielismy skrajnie rózne. Ze swojej rocznej wielkiej miłości dodam jednostronnej długo sie leczyłam, na pozór trzymałam sie dobrze, ale tesknota jednak trzymała długo.
Tak sobie trwam 2 lata sama i tak sie przyzwyczaiłam, ze zastnawiam sie czy jeszcze uda mi się stworzyc normalny związek skoro przez tyle lat nie udało mi się, mam sporo znajomych ale to od blisko 20 lat to samo towarzystwo można powiedziec grona osob zebranych przez lata kiedy to oświecałam się w szkole.
W liceum byłam dzikusem i uciekałam przed facetami jakos sie bałam wstydziłam czy nie wiem jak to nazwac, pozniej na studiach byłam brzydkim kaczatkiem, który na 4 roku zmienił sie w nienajgorsza dziewczyne, wtedy pojawił się ów chłopak. No i poczatek piekny, potem sie okazało ze on niedokonca sie wyleczył z poprzedniego zwiazku, troche zwichrowało mu sie w głowie, nota bene do dzis jest sam, ja za to zakochana jak wariatka osaczałam go swoja miłoscia, pragnełam czułości miłości spotkan, przutulaków i innych...on sie blokował ja walczyłam jednym słowem porazka. Nie załuje tego zwiakzu bo wiele sie nauczyłam, naprawde dużo;).
Myśle, ze jestem dośc bystra dziewczyna, z dobrym charakterem, mam swoje odchyły jak kazdy ale jakos dziwne ze przez tyle lat nie poznałam nikogo do zwiazku. Już się zastanawiam czy mam jakis zryty charakter, ale patrze i słucham ludzi i myśle, ze nie ze jestem całkiem normalna. Wyglad: myśle ze nie ejst najgorzej: jestem wysoka, dość zgrabna, z twarzy przecietna, choc byli tacy co mówili ze sliczna, ładna itd:P Nie umiem wyrywać facetów, odbijać, nie mam tej pewności siebie, pewnie to mój bład albo zwyczajny pech w miłości. Dodam jeszcze ze nie mam parcia, nie szukam na siłe, bo juz mi to bokiem wyszło, umiem zorganizowac sobie wolny czas, choc nieukrywam ze brakuje mi meskiego ciałka, przytulenia i całuska w czółko;)
Na szcescie mam sporo kolezanek singielek, i sporo zameznych i nie przeszkadza nam to we wspolnych wyjazdach i spedzaniu razem wolnego czasu
Watek zgubiłam jak zwykle:))
To tyle sa tu podobni wykolejeńcy?
Obserwuj wątek
    • atakajedna86 Przepraszam za błedy stylistyczne 06.11.12, 21:10
      bo widze :D jest dramat:D
    • panna_wanna1 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:15
      Nie rozumiem za bardzo, o co ci chodzi, ale do bycia singlem jak najbardziej przyzwyczaić się można i nawet należałoby. To taki mit, że ktoś przyjdzie i nigdy więcej nie będziesz sama. Ufać tak naprawdę można tylko sobie - różnica między byciem samym a w związku nie jest taka znowu wielka.
      • atakajedna86 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:18
        Myśle, że troche zmienia. Dzielisz z kimś zycie, plany, snujesz jakies wizje na przyszłość itp.
      • triss_merigold6 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:20
        Oł ryli?
        Śmiała teza, że różnica między byciem samym a w związku nie jest taka znowu wielka. Chyba, że masz na myśli chodzenie ze sobą w wieku lat 13 polegające na odprowadzaniu do domu i wstawianiu linków do rzewnych piosenek, a nie związek dorosłych ludzi.
        • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 08:46
          No, to napisz te wielkie różnice, bo ja mam trochę więcej lat niż 13, a jakoś ich nie dostrzegam;) No chyba, że rozmawiamy o tych dziewczynach, co cały świat na nowo meblują pod misia.
    • facettt Czy "zwiazek", to kuswa, sens zycia ? 06.11.12, 21:19
      do 30-tki nawet mi sie o czyms takim nie snilo..
      Mieszkac w wynajetym pokoju, czy mieszkaniu ?
      bezsens...

      ale rozumiem,
      jednak gdy nie jest to Milosc, a tylko parcie na bycie z kims...
      to moze Volontariat ?
      • atakajedna86 Re: Czy "zwiazek", to kuswa, sens zycia ? 06.11.12, 21:25
        Przeczytałes całość? watpie:)
        Nie mam parcia, wcale, nie zabiegam:). Ale skoro nie byłam w szcesliwym zwiakzu to chciałabym tego spróbowąć, ot po prostu zeby miec porównanie, czy fajniej jest być singlem czy fajniej jest być w związku:)
        Choć bycie w związku ejst fajniejsze:) jak przypuszam:)
        zreszta człowiek zwierze stadne i stworzone do prokreacji:)
        • facettt zawsze... 06.11.12, 21:29
          atakajedna86 napisała:
          > Przeczytałes całość? watpie:)

          zawsze czytam calosc.
          a co do reszty:
          kazdy by tak chcial.
          ale sukces - to kompilacja pracy i przypadku.
        • mahadeva Re: Czy "zwiazek", to kuswa, sens zycia ? 06.11.12, 21:32
          miec porównanie? każdy zwiazek jest cieżki, ale warto...
    • martinsam1 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:21
      hm?????????????????
      nie
      • atakajedna86 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:27
        :)
    • oxy_gen_86 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:36
      człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do każdych warunków - jeden szybciej, drugi trochę mniej. Ale czy zaakceptować?? jeśli masz swoje życie, zajęcia, hobby, znajomych/przyjaciół, własne cele i marzenia, priorytety to myślę, że da się radę:)
      • atakajedna86 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:38
        tylko ja nie wiem czy ten stan mi odpowiada, bo mimo wszystko tragedii nie ma zycie toczy sie dalej ale jednak sa momenty ze mi przykro ze tak sie nie układa w tym temacie
    • astrofan Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 21:45
      single, na krótko może być wygodne, dłużej jest przej...ne,

      co więcej wpływa negatywnie na psychikę, charakter i umysł
    • berta-death Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 22:11
      To raczej do związku ludzie muszą się przyzwyczajać, singlem człowiek się rodzi i raczej nie zna innego stanu, dopóki się z kimś nie zwiąże. A ci co się z kimś związali od tych co się nie związali różnią się głównie brakiem wybredności. Biorą co się nawinie i się tego trzymają. Nie ma idealnych sielankowych par.
      • astrofan Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 22:30
        tekst zgorzkniałego singla

        chciałbyś aby tak było jak piszesz, bo czułabyś się lepiej

        otóż natura tak nas stworzyła byśmy sobie się podobali, chcieli być razem, płodzili dzieci i jej wychowywali, obje, ojciec i matka

        świat się nie zmieni być czuła się lepiej ze swoją postawą, po prostu Twoje geny i wzorce kulturowe i umysłowe nie przejdą dalej
        • berta-death Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 22:42
          Ale to co piszę, to są moje przemyślenia na podstawie obserwacji życiowych, nie pobożne życzenia. Też się kiedyś zastanawiałam jak to jest, że jedni są w parach a inni nie. I właśnie jedyna dostrzegalna różnica to w tej wybredności. Znane mi singielki i single są wybredni. Nic im się nie podoba w potencjalnych partnerach. Każda ich cecha urasta do nieakceptowalnego problemu wielkiej rangi, nawet jak to jest krzywo układający się włos na prawej skroni. Natomiast osoby sparowane zdają się być ślepe nawet na poważne mankamenty swoich partnerów. Akceptują ich takimi jakimi są, najwyżej od czasu do czasu do jakiejś kłótni dojdzie, albo ktoś sobie ponarzeka do znajomych jakie ma ciężkie życie i małżeństwo toczy się dalej.

          Niewykluczone, że to o jakąś awersję do związków chodzi. Analogicznie jak w przypadku takiej anoreksji. Zanim chora się przyzna sama przed sobą do choroby, to wymyśla miliony powodów, żeby nie jeść, a to niesmaczne, to nieestetyczne, to niezdrowe, to kaloryczne, to drogie, to tanie, to mięsne a tamto bezmięsne i tak w nieskończoność.
          • astrofan Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 22:57
            lecz Twoja awersja i niechęć ma wręcz jakiś obsesyjny charakter, ale sama musisz dojść w czym rzecz
            • berta-death Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 23:30
              Jaka tam obsesyjna awersja. Zwykłe wygodnictwo. Bycie singlem wiąże się ze świętym spokojem, z którego ciężko zrezygnować.
              • kukorica.aratas Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 18:17
                Dobra, to cho na "sex bez zobowiazan z kims z otoczenia". :)
              • kseniainc Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 13:47
                ja singielką byłam jakiś czas temu i przez jakiś czas. Wolę jednak jak coś się w moim domu dzieje, jak żyje;-) Nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę.Lubię być potrzebna i potrzebuję także kogoś blisko.
        • tycho99 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 22:45
          Ależ świat już się zmienił.
          Mechanizm łączenia się w pary pojawił się z tej przyczyny, że parze łatwiej zapewnić pożywienie i bezpieczeństwo sobie nawzajem i dziecku. Gdyby nie to, to nie byłoby powodu dla którego nie mielibyśmy się rozmnażać przez pączkowanie. Od zaledwie może 2ch pokoleń istnieje sytuacja, w której przeciętny człowiek (a zwłaszcza przeciętna kobieta) jest w stanie przeżyć sam(a) nie zanudziwszy i nie zaharowawszy się przy tym na śmierć. Wobec tego motywacja środowiskowa do łączenia się w pary będzie miała coraz mniejsze znaczenie.

          Skoro ten zgorzkniały singiel jakoś powstał, to znaczy że piętnowany przez Ciebie wzorzec umysłowy wziął się znikąd na drodze mutacji. Więc nawet jeśli nie przejdzie dalej w drodze ewolucji, w następnym pokoleniu będą pojawiać się podobne mutacje i to coraz częściej, bo środowisko temu sprzyja. A w zasadzie nie ma również przeciwskazań by ta mutacja nie przeszła dalej. Zgorzkniała singielka zrobi sobie dziecko z przypadkowym partnerem, i sama je wychowa, bo ją na to stać, na takiego samego zgorzkniałego singla.
    • altrus Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 06.11.12, 23:00
      Takich biografii są setki, a Ty masz jeszczze całe zycie przed sobą.
    • wez_sie Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 08:39
      > To tyle sa tu podobni wykolejeńcy?
      sa jeszcze wieksi, wystarczy poczytac to forum
    • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 08:49
      Skoro są ludzie, którzy związali się z kimś po 40-tce i 50-tce, to i tobie się powinno udać. Nie skupiaj się na tym, czego ci brakuje, tylko wypełnij sobie czas tym, co ci sprawia przyjemność, lepiej być samemu niż w nieudanym związku, a w dzisiejszych czasach na palcach można policzyć te naprawdę udane.
    • wez_sie Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 09:13
      > W liceum byłam dzikusem i uciekałam przed facetami
      oraz
      > mam sporo znajomych ale to od blisko 20 lat to samo towarzystwo
      no to przeciez oni wszyscy mysla, ze nadal jestes dzikusem
    • swiete.jeze Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 09:15
      Zanim wymyślono singli, były zwykłe stare panny i starzy kawalerowie. Zakładanie rodziny nie jest jedynym możliwym sposobem na życie, ale najpopularniejszym.
      • swiete.jeze Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 09:19
        Chociaż zakładaniem rodziny to też się już rzadziej nazywa.
      • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 11:58
        Stara panna/ stary kawaler sprzed lat, to ktoś inny niż obecna singielka czy singiel. Dawniej kobiety nie miały wykształcenia, często nie pracowały, wyjście za mąż było często jedynym sposobem na zapewnienie sobie źródła utrzymania. Mężczyźni natomiast na domowych obowiązkach znali się tyle, co wcale, nie gotowali, nie sprzątali, nie prali. Dziś singielka kasę ma, bo ma pracę, towarzystwo ma, bo prawie każdy ma rodzinę lub znajomych, do seksu może mieć wibrator lub ff. Singiel z seksem podobnie, chętnych lasek i burdeli ci u nas dostatek, jeść można na mieście albo samemu gotować. Razem jest lepiej, bo taniej, można z kimś pogadać, iść na imprezę, pojechać na wakacje, w dalszej perspektywie mieć dziecko czy razem się rozliczać z US. Ale z drugiej strony trzeba z drugą osobą wytrzymać:P każdy sam sobie ocenia, co mu pasuje:)
        • azja35 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 10.11.12, 16:13

          sundry napisała:

          > Stara panna/ stary kawaler sprzed lat, to ktoś inny niż obecna singielka czy si
          > ngiel. Dawniej kobiety nie miały wykształcenia, często nie pracowały, wyjście z
          > a mąż było często jedynym sposobem na zapewnienie sobie źródła utrzymania. Mężc
          > zyźni natomiast na domowych obowiązkach znali się tyle, co wcale, nie gotowali,
          > nie sprzątali, nie prali. Dziś singielka kasę ma, bo ma pracę, towarzystwo ma,
          > bo prawie każdy ma rodzinę lub znajomych, do seksu może mieć wibrator lub ff.
          > Singiel z seksem podobnie, chętnych lasek i burdeli ci u nas dostatek, jeść moż
          > na na mieście albo samemu gotować. Razem jest lepiej, bo taniej, można z kimś p
          > ogadać, iść na imprezę, pojechać na wakacje, w dalszej perspektywie mieć dzieck
          > o czy razem się rozliczać z US. Ale z drugiej strony trzeba z drugą osobą wytrz
          > ymać:P każdy sam sobie ocenia, co mu pasuje:)

          O! to, to, to właśnie pani dobrodziejko !
          No i jeszcze musi trochę iskrzyć. Recepta całkiem prosta, z realizacją bywa gorzej, jak widać na forum... Ale jak mówią... "każda potwora..." ;)
          Działa w obie strony.
    • mirtillo25 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 10:36
      O, nareszcie jakaś moja rówieśniczka :) Ja jestem od 4 lat mężatką. Nie mamy dzieci. Przed ślubem nie miałam żadnych poważniejszych związków. Myślę, że można się oswoić z byciem singlem, zwłaszcza jeśli ma się grono wolnych koleżanek. Ale jeśli chcesz znaleźć fajnego faceta, to raczej nie znajdziesz go na necie. Z moich obserwacji wynika, że najwięcej par poznało się na domówkach u znajomych lub w pubach. Według mnie Twoim problemem nie jest brak urody czy "zryty charakter", ale podejście do sprawy. Nie szukaj faceta, tylko po prostu się baw. Wykorzystaj ten czas, że jesteś sama i poflirtuj z facetami. Wychodź na imprezy. Nie siedź w domu i już na pewno nie szukaj miłości na necie. Tam siedzą głównie psychole :P
      • alienka20 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 20:49
        Dokładnie, ja wolałabym móc kogoś ze znajomych zapytać o danego człowieka, niż iść w ciemno. Koleś z netu nie przyzna się do seksoholizmu/alkoholizmu ani innych zaburzeń, a o koledze z roku już można się czegoś dowiedzieć od znajomych, jeśli się go nie zna osobiście.
    • malwa80 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 16:55
      Ja tutaj widzę coś na miarę wołania o pomoc, pragniesz tego związku bardziej niż Ci się wydaje, zapewne już podświadomie...z moich obserwacji wynika, że wśród kobiet utrzymuje się taka tendencja, szczególnie w Twojej kategorii wiekowej, w tej materii faceci działają rozsądniej. Mimo świetnej organizacji wolnego czasu, grona znajomych tęsknota za samcem jest chyba ogromna:) Gdyby faktycznie samotne życie byłoby dla Ciebie satysfakcjonujące, to nie łamałabyś sobie głowy nad brakiem związku. Im bardziej będziesz chcieć tym gorzej. Znam wiele wykształconych, pięknych kobiet, które w akcie desperacji zrezygnowały z jakiegokolwiek poziomu selekcji i brały co był, byleby mieć:)..wyszły na tym jak wyszły...
      Zdystansuj się do tego, miłość przyjdzie sama albo i nie...
    • kapselodtymbarka Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 18:26
      Nie chcę zabrzmieć jak Paulo Coelho, ale przecież człowiek zawsze jest sam ;)) Chyba patrzysz na ten "związek" jak na jakąś ziemię obiecaną. Pomyśl szczerze, czego ci tak naprawdę brakuje, bo jak tylko ciałka, to spoko :)
    • gr.eenka mozna 07.11.12, 19:04
      właściwie teraz to ja sobie nie wyobrażam bym miała z kimś być.
      chyba by mi ta osoba bardziej przeszkadzała niż pomagała
      • marguy Re: mozna 07.11.12, 23:16
        Tak samo jak greenka nie wyobrazam sobie kogokolwiek placzacego mi sie po domu i zyciorysie.
        • gr.eenka Re: mozna 08.11.12, 19:56
          własnie :)
    • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 19:20
      Nie wiem, czy mozna sie przyzwyczaić, bo singlem nigdy nie byłam (ale może jeszcze będę, kto wie ;)). Ale wydaje mi się, że jest to jednak stan przejściowy, a docelowym jest bycie w związku. Nie znam osoby, która naprawdę jest sama z wyboru, a nie dlatego, że nikt odpowiedni sie nie trafił. Taka prawda. każdy z nas ma w sobie atawistyczny imperatyw dążenia do przynależenia, kochania, bliskości, bezpieczeństwa, dzielenia trosk, radości, obowiązków, odpowiedzialności.
      Oczywiście, że można sobie poukładać życie samemu, można się dobrze bawić i być zadowolonym. Natomiast średnio wierzę, że dla kogoś jest to stan wymarzony.

      A to, że lepiej być samemu niż w złym związku to oczywista oczywistość. Dobrze jest tylko w dobrym związki.

      A Ty, dziewczyno-autorko, masz całe życie przed sobą i nie ględź o singlostwie w wieku lat 26 ;))
      • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 13:21
        light_in_august napisała:

        > Nie wiem, czy mozna sie przyzwyczaić, bo singlem nigdy nie byłam

        Pierwszy chłopak na porodówce?
        • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 13:27
          Oj, oj, co za celny cios.
          No oczywiście, singlem byłam w wieku 0-15. Dawne dzieje i już nie pamietam.
          • simply_z Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 13:55
            szczerze mówiąc zawsze mnie to zadziwia ,Co to znaczy nigdy nie byłam singlem?
            tzn ,że kończąc jeden związek wchodziłaś płynnie w drugi? miesiąc wczesniej lezalas w łózku z byłym ,a miesiac pozniej z nastepnym? żadnej refleksji ,żalu że coś się skończyło?
            • kseniainc Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 14:19
              a facet/kobieta który/a ma kochanka/ę powinien mówić, ze jest podwójnie związany?Nie-mówi o związku.Czasem nie ma przerw w związku, niektórzy nawet jednego nie kończą a już mają drugi;-p
              • simply_z Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 18:08
                tak i co ciekawe celuja w tym kobiety.
                cos co mnie zawsze zdumiewa,bo wydaje mi sie ,ze po zerwaniu chyba powinno dac sobie jakis czas na ochloniecie .No ale ok.kazdy ma swoja historie.
            • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 14:41
              Wybacz, ale z mojego żalu, refleksji ani "chodzenia do łóżka po miesiącu" to ja sie przed nikim rozliczać nie mam zamiaru ;)
              Jasne, że były przerwy, ale czy jak odchodzę od kogoś albo ktoś ode mnie i po krótkim czasie wiążę się z kimś innym, to przez ten miesiąc jestem singlem? Przechodziłam raczej płynnie ( z perspektywy czasu - to nie było dobre, ale tak mi się wtedy układało i czasu nie cofnę).
              Jeśli byciem singlem jest każdy moment, kiedy się nie jest w związku, każdy dzień, kiedy się nie jest w związku, to tak, pewnie byłam singlem przez jakiś czas, jak by to pozbierać do kupy. Ale ja tak tego nie odbierałam, wg mnie działo się to za szybko, żeby usiąść i pomyśleć: jestem singlem i muszę się do tego przyzwyczajać.
              • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 14:50

                > Jasne, że były przerwy, ale czy jak odchodzę od kogoś albo ktoś ode mnie i po k
                > rótkim czasie wiążę się z kimś innym, to przez ten miesiąc jestem singlem?

                Tak, bo singlem jest każda osoba bez partnera, ideologia czy z wyboru, czy nikt nie chciał, nie ma nic do rzeczy.
                • kseniainc Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 14:56
                  wdowę też nazwać singielką? hmmmmmmm-jakoś mi nie pasuje.
                  • marguy Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 10.11.12, 15:37
                    kseniainc napisała:

                    > wdowę też nazwać singielką? hmmmmmmm-jakoś mi nie pasuje.

                    Ciekawe co tobie nie pasuje?
                    Jestem wdowa i jestem singlem. Rozdwojenia jazni nie mam wiec jestem singlem.
                    Gdybym nim nie chciala byc juz dawno nie bylabym.
                    Jestem wiec singlem z wyboru.
                • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 14:57
                  Ok, sorry, to byłam w życiu singlem parę tygodni, ale nie ciągiem ;) Plus pierwszych 15 lat życia - w końcu trzeba byc precezyjnym, bo zaraz napadną ci wszyscy wielce szczęśliwi z powodu swego singlostwa single ;)
                  • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 15:04
                    A w ogóle to może posilmy się definicją, bo mam wrażenie, że nastąpiło w tym wątku pomieszanie pojęć:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Singel_(osoba)
                    • kseniainc Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 15:09
                      fakt light.....
                      też już poczytałam, ale mimo iż definicja jest taka, ja singlem nazywam osobę samą z wyboru i najlepiej zadowoloną z takiego posunięcia.
                      • light_in_august Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 15:23
                        Ja tak określam osoby, które z wyboru lub nie, są dłuższy czas same i z różnych powodów na zmianę tego stanu się nie zanosi. Choć faktycznie określenie pasuje najbardziej do tych, którzy faktycznie CHCĄ żyć w pojedynkę, bo tak im dobrze.
                        Natomiast nazywanie singlem kogoś, kto nie jest w związku przez tydzień czy miesiąc, jest wg mnie zupełną pomyłką.
                        • simply_z Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 18:06
                          ok powiedzmy,ze bylas wtedy osoba wolna. Ja to rozumiem w ten sposob.
      • sumire Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 10.11.12, 12:13
        a ja znam. i znam ludzi, którzy w związkach funkcjonują źle, duszą się - chyba że znajdą kogoś o podobnym światopoglądzie i wówczas tworzą coś na kształt duetu singli, co potrafi znakomicie funkcjonować latami.
        niektórzy ludzie nie dążą do przynależności. i nie marzą o niej. i to zarówno wtedy, gdy mają lat 20, jak i wtedy, gdy mają 45.
        • sundry Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 10.11.12, 13:12
          Ja też znam, mamę mojej znajomej, która ma tak koszmarne doświadczenia z mężczyznami, że nie chce nawet słyszeć o żadnym związku.
    • nom73 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 07.11.12, 21:11
      atakajedna86 napisała:

      > MAM 26 lat.

      Całe życie przed Tobą. :-)
      Do trzydziestki było ciężko się przyzwyczaić, ale po trzydziestce to już z górki, szybko leci. :-)
    • globox2 Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 10:49
      pewnie, że tak
    • headvig Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 08.11.12, 15:01
      po pierwsze, jakby ci to singlostwo nie doskwierało, to nie byłoby tego postu.
      po drugie, jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma.
    • gambas-gambas Re: Można przyzwyczaic sie i oswoić z byciem sing 10.11.12, 10:47
      Nie rozumiem problemów tego typu. To jakby pytać, czy można przyzwyczaić się np. do mieszkania we Wrocławiu lub do pracy za biurkiem. Można, jedni wolą Wrocław, inni Poznań, jedni wolą za biurkiem, inni wolą jeździć po Polsce. Nie rozumiem tych problemów. Chyba, że to z serii "witamy w XIX wieku".
    • aroden Można przyzwyczaic sie do malzenstwa ? 10.11.12, 13:29
      zwlaszcza, gdy to pasuje komus tak, jak uprzaz krowie ?
      (ogolnie, a nie ze wzgledu na dana konkretna osobe).

      Mozna, chociaz to nielatwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka