Dodaj do ulubionych

Napierająca na papierek

02.01.13, 10:24
Jadąc na Święta napotkałem miłego towarzysza podróży, facet ma 32 lata. Widać, że bezstresowy luzak, zawodowy transportowiec, tiszercik, dzinsiory, mordka z zarostem. Nie pali, bo nie lubi, ale piwko dobra rzecz. Jakiś czas temu poznał pannę, pasuje mu fizycznie, reszta też nie odstaje, bo jak sam rzekł naukowcem nie jest więc i wymagania ma raczej życiowe. Śpią pod jedną kołdrą od kilku lat i jak powiedział, dobrze jest. To nie jest szaleńcza miłość, ale i nie układ kumplowski. rok temu jej siostra urodziła dziecko i od tego czasu panna ma nieziemskie parcie na ślub, on jakby nie koniecznie i tego nie ukrywa. Ona na to jest totalnie głucha, uważa że po tych kilku latach też ślub ma być, koniecznie z nim, a potem zwyczajne życie, bo ona ma parcie na macierzyństwo i papier jej się z nim należy jak psu kość.
Jak to jest, że jak panna zagnie parol to w nosie ma jakąś samoocenę, samokrytykę. Przecież skoro on nie jest zachwycony ślubem to powinno dać jej do myślenia, że być może postrzega ją w kryteriach seksualno-towarzyskich i albo ona taki stan akceptuje, albo wymienia go na nowszy model. Opcja, jakoś to będzie, bo już się do niego przyzwyczaiła, a poza tym wchodzi w nią i amortyzuje od iluś tam lat jest chyba najgłupszym miernikiem.

Pytam, ożenisz się z nią? No, jak innej nie poznam do 35-tki to chyba tak, bo chce mieć trójkę dzieci i będzie czas zacząć je robić.
Wymiękłem.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 10:36
      Jakby ludzie chcieli czekać na tego jednego jedynego i jedną jedyną, która w 100% spełni wszystkie wymogi jakie powinna spełni matka, żona i kochanka, albo który w 100% spełni wszystkie wymogi ojca, męża i kochanka, to by same bezdzietne single po świecie chodziły. Nie ma ideałów, na dobrą sprawę nikt się na męża czy żonę nie nadaje. Na rodzica też mało kto. Dlatego ludzie jak koniecznie chcą się rozmnożyć, to łapią pierwszego albo pierwszą z brzegu, byle nie jakąś totalną patologię i na zasadzie jakoś to będzie, brną przez życie. I zazwyczaj jakoś to jest, lepiej albo gorzej, rozwodzą się albo zaciskają zęby i życie toczy się dalej. Tak samo jak toczyło się życie ich przodków i tak samo jak będzie się toczyć życie ich dzieci.
      • eekonomista Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 17:47
        To dramat, prawda?
    • kalllka Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 10:41
      wart pac- palaca.
      Tak zawsze metodycznie i logicznie wszystko opisujesz bellusie
      ze trudno cokolwiek wtracic w temacie
      No to zapytam, nie owijajac w bawełnę kulturowych schematow,
      jak jest z twoim instynktem zachowania gatunku?

      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 10:55
        kalllka napisała:

        > jak jest z twoim instynktem zachowania gatunku?
        >
        Zonk, postanowiłem zakończyć geny na sobie.
        • kalllka Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:40
          wybacz ale skoros rozpoczal dyskusje o samoswiadonosci i zyciowych wyborach
          to podraze temat i zapytam, z jakiego powodu postanowiłes sie nie multiplikowac?
          • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:46
            Z banalnego powodu, ani ja ani mój partner nie urodzimy sobie dzieci :)
            • kalllka Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 22:46
              Skoro nie papierek pieczetuje związek dwojga osob ,zabezpieczając naturalnosc pokoleniowa to co pozwala ci twierdzic bello, ze twoj partner nie zmieni przekonania ?
              ( a nie daj Boże,nie dopuści cię aż do śmierci ?)
              • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 08:22
                Życzysz mi Nobla?
                • kalllka Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 12:56
                  Życzę ci jak najlepiej
                  Tobie , nie twoim preferencjom seksualnym; nazbyt często obecnie decydującymi o szaleńczej pogoni za trywialnymi uciechami ciała i do zdobywania nagrod ...w rodzaju nagrody Darwina)
                  • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 13:29
                    Nie mam pogoni, mam cichy i spokojny związek.
    • jeriomina Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:21
      Ja nie rozumiem parcia na papierek - potem są tylko kłopoty, bo zamiast jednym kopem pozbyć się faceta z życia to trzeba czekać miesiącami na rozwód, w sądzie tłumaczyć kiedy ostatnio był seks i jak wyglądał rozkład związku oraz płacić za zmiany dokumentów - najpierw po ślubie a potem po rozwodzie.
    • princess_yo_yo Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:29
      no ale co za problem jej powiedziec ze nie chce sie zenic i jak dziewczyna chce papierka to niech idzie pod inny adres? ah, odpowiedz jest w przy koncu postu startowego, wszak oboje sa siebie warci, match made in heaven.
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:49
        Przecież on jej to mówi.
    • blond_suflerka Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:36
      Zdobądź jej adres i wyślij jej ten tekst. Jakbym się dowiedziała, że mój partner w taki sposób gaworzy sobie o swoich wątpliwościach i to jeszcze z jakimś tam nowo poznanym towarzyszem podróży to już bym z nim śniadania żadnego nie jadła.
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:51
        blond_suflerka napisała:

        > Zdobądź jej adres i wyślij jej ten tekst. Jakbym się dowiedziała, że mój partne
        > r w taki sposób gaworzy sobie o swoich wątpliwościach i to jeszcze z jakimś tam
        > nowo poznanym towarzyszem podróży

        Lepiej z obcym, bo możesz być szczera - małe prawdopodobieństwo spotkania się kiedykolwiek :)

        > to już bym z nim śniadania żadnego nie jadła.

        Porządna kobieta przed świtem wraca do siebie do domu, a nie zagnieżdża się i oczekuje śniadania.
      • senseiek Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:42
        > Zdobądź jej adres i wyślij jej ten tekst. Jakbym się dowiedziała, że mój partne
        > r w taki sposób gaworzy sobie o swoich wątpliwościach i to jeszcze z jakimś tam
        > nowo poznanym towarzyszem podróży to już bym z nim śniadania żadnego nie jadła

        Przeciez wiekszosc kobiet sobie tak gaworzy (tak z 99%)- jakby faceci sie zachowywali podobnie do tego jak tu mowisz, to by nikt nie byl w zwiazku..
    • georgia241 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:44
      O jejku jejku! Jaki ci się fajny towarzysz podróży przytrafił. Taki życiowy czlowiek, swój chłop, brat-łata. A tota czarownica chce go w kajdany, ba w dyby zakuć! O jejku jejku, co to się porobiło!!!!
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:52
        georgia241 napisała:

        > O jejku jejku! Jaki ci się fajny towarzysz podróży przytrafił. Taki życiowy czl
        > owiek, swój chłop, brat-łata. A tota czarownica chce go w kajdany, ba w dyby za
        > kuć! O jejku jejku, co to się porobiło!!!!

        To masz tak po świętach?
        • georgia241 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:20
          Łale jak? Bo nie rozumiewa.
          • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:33
            Skuńśta sum?
            • georgia241 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:38
              Jak zawsze z wioski olimpijskiej.
              • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:46
                Chyba w Sapporo.
                • georgia241 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:45
                  Ale ja nie jestem zboczona!
                  • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:50
                    georgia241 napisała:

                    > Ale ja nie jestem zboczona!

                    Szkoda.
    • rekreativa Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 11:52
      Jak mnie wk... tacy kolesie, co babie zawracają gitarę, udają, że wszystko gra, a pod kopułą kombinują, że jak się fajniejsza nawinie , to hyc! i już mnie nie ma.
      Do tego idioci: zawsze zdziwieni, że kobitka w pewnym momencie pragnie stabilizacji i dzieciaka.
      Jakby się, kurna, wczoraj urodzili.
      • soulshuntr Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:24
        Jak mnie wk... takie dziunie, co chlopu zawracają gitarę, udają, że wszystko gra,
        a pod kopułą kombinują, że jak się fajniejszy nawinie , to hyc! i już mnie nie
        ma.
        Do tego idiotki: zawsze zdziwione, że chlop od samego poczatku mowil ze nie chce dziecka i dalej nie chce.
        Jakby się, kurna, wczoraj urodzily.
        • rekreativa Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:27
          No kurna, mnie też takie wk... :)
          Tyle że w poście wyjściowym nie ma mowy o dziuni, która czeka na fajniejszego, tylko o dziuniu, który traktuje laskę jak stację przesiadkową.
          • po-trafie Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 16:19
            Jest za to mowa o tym, ze on jej mowi ze slubu nie bedzie (czyli jasno informuje, ze jedyna i najlepsza kobieta zycia nie jest) a ona tego nie przyjmuje do wiadomosci. Czyli ona sie czepia na wlasne zyczenie, a nie on jej gitare zawraca.
    • kapselodtymbarka Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:27
      Jeśli relacja kumpla jest prawdziwa i relacja twoja też to niestety ale ta kobieta jest pustakiem, w ogóle nie interesuje ją zdanie rzekomego "partnera", tylko społeczne konwenanse. Jeśli kolega marzy o życiu w rodzinie Dulskich, niech dalej będzie z tą osobą, jeśli nie, niech ucieka, bo inaczej pani egoistka wrobi go w niechciane jeszcze przez te parę lat dziecko.
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:35
        Ja tego człowieka pewnie już nigdy nie spotkam, ale podczas jego gawędy myślałem dokładnie tak samo.
        • princess_yo_yo Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:12
          ale przeciez w pierwszym poscie napisales jak byk ze twoj pociagowy kolega chce miec trojke dzieci i w zwiazku z tym ozenek jak najbardziej rozwaza w przeciagu nastepnych 3 lat i to z osoba z ktora jest obecnie bo na nic lepszego widokow nie ma. tak wiec wnioskowac mozna ze nie powiedzial pani w twarz ze nie chce sie z nia zenic, w tym wypadku biadolenie ze mu ktos za uszami gdera a on biedaczek ma z tym problem jest co najmniej nie na miejscu. doskonala para, dzieci z takim obciazeniem genetycznym raczej nie beda lotne ale rodzicow sie nie wybiera.
          • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:17
            Rozważa z braku laku, a ona jest świadoma jego podejścia do spraw obrączkowych.
            • princess_yo_yo Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:28
              czego jest swiadoma, ze chlopak nie chce sie zenic? watpie

              myslisz ze ja swojej lawce rezerwowej mowie prosto w twarz ze tak na prawde to nie jestem zainteresowana i co jakisz czas daje sie zabrac do kina albo albo na obiad bo nie mam nic innego do roboty a kolesie nie sa na tyle nudni ze mozna z nimi spedzic kilka godzin bez wiekszego bolu?
              • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:38
                A jak z seksem?
                • princess_yo_yo Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:42
                  lawka rezerwowa nie jest od seksu tylko od zapewniania rozrywki.

                  twoj pociagowy kolega za to doskonale wie ze jakby dziewczynie powiedzial ze nie chce sie zenic to nie dosc ze nie byloby seksu to jeszcze plan z 3 dzieci by sie kompletnie przewalil. rozumiem jego dylemat ale poplakiwanie ze mu laska medzi za uszami to jest kompletna hipokryzja, kazdy ma to na co sobie pracuje.
    • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:38
      no tak...3 dzieci jest kluczowa...
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 12:47
        mariuszg2 napisał:

        > no tak...3 dzieci jest kluczowa...

        :D :D :D
    • mila2712 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:40
      Biedak
      3 dzieci w dzisiejszych czasach ? że też nie ma lepszych marzeń
      • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:45
        o co Ci chodzi? To najwspanialsze marzenie jakie moe byc..... 3 dzieci to absolutne minimum!!!!

        wczoraj wieczorem słuchałem radio... o rodzinie było.... a propos jeszcze swiąt.... i zadzwonił kobiet z Bydgoszczy, że ma 13 dzieci!!!! 27 lat na macierzyńskim i wychowawczym!!!!!!

        a jaka szczęśliwa... i mówiła, że z każdym kolejnym dzieckiem coś jej przybywało..... nie mówiła co to ....
        • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:51
          I osteoporoza gratis :>
          • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:00
            u dzieci ? niemożliwe...5 z nich am już swoje dzieci....a pani jest babcia
            • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:01
              U niej.
              :>
              • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:04
                nie skarżyła się na antenie....
        • mila2712 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 13:58
          Drogi Mariuszu nie wierzę w to co czytam..... ok - 2 dzieci ale po co zaraz taka druzyna
          a co kobiecie przybywało...? obowiązków i nadwagi :D
          • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:04
            chodziło jej chyba o cos materialnego.... w tamtych czasach dawali małe fiaty dla młodych małżeńst, rodzin wielodzietnych....a jak dzieci były w wojsku to nawet talon na wczasy w bułgarii, nowe meble, mieszkanie, sprzet HI-FI.... bony na zakupy w Peweksie na święta.... no i wszędzie bez kolejki bo wiadomo z dzieckiem na ręku, zniżki na koleje, autobusy, dodatkowe kartki na mięso i wódkę....
            • mila2712 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:12
              nie rozumiem kobiety ..... masz dzieci bo pragniesz zostać matką masz instynkt a nie po to by cos dostać w zamian ( wykorzystując przy tym dzieci )
              chora jakaś
              PS a kolejki matek z dziećmi na rękach widywałam w dzieciństwie. na szczęście moja mama ani ja w nich nie stałyśmy :)
              • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:16
                na szczęście m
                > oja mama ani ja w nich nie stałyśmy :)

                i dlatego nie rozumiesz kobiety.....
                • mila2712 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:26
                  nie, moja matula była/ jest normalna :D
                  • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:50
                    ooooo to tak jaj mojej żony.....hm
                    • mila2712 Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 11:49
                      jak wnoszę teściową kochasz ale jak wychodzi ?
                      • mariuszg2 Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 13:24
                        owszem kocham jak wogóle nie wchodzi a najlepiej znika....
    • six_a Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:28
      wyglądasz jak ksiądz, że tak się wszyscy zwierzają? czy sam włazisz z butamy pod czyjąś kołdrę?
      • mila2712 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:39
        oj czepiasz się
        niektórzy muszą się zwierzyc a ze trafiło na kolegę...
        wiesz podróż się dłuzyła to sobie porozmawiali od słowa do słowa i masz historia życia
        • six_a Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:46
          biedny no, i znowu o tych strasznych idiotkach się nasłuchał.
          jakby nie było ciekawszych tematów.
          • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:51
            Ja lubię słuchać, może dlatego często spotykam gawędziarzy.
    • mirtillo25 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:49
      Prawdziwy facet nie opowiada napotkanym kolesiom o swoich związkowych sprawach. Trafiłeś więc na jakąś d*pę wołową a nie faceta. Na moje oko facet ma jakiś kompleks, skoro zgrywa się na takiego "zimnego drania".
      Pewnie wygląda jak ostatni paszczak, bo tacy to zwykle mają największe wymagania. Siedzą sami w domu, laski ich olewają i nawet nie pogadasz z nimi, bo zwyczajnie pierd*lą lub przynudzają. Normalna dziewczyna się nimi nie zainteresuje, ale ich zdaniem są prawdziwymi i pełnowartościowymi samcami. Haha. Dobre sobie! :D
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 14:52
        Kiedyś usłyszałem, że normalny facet nie zajmuje się takimi pierdołami jak forum, chyba że szuka tu laski do konsumpcji.
      • alienka20 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 15:42
        > Pewnie wygląda jak ostatni
        paszczak, bo tacy to zwykle mają
        > największe wymagania

        Racja. Tylko w swoim mniemaniu sa piekni i wartosciowi i gdzies czeka na pewno ta jedyna ze snow i marzen. Nie wiem ,ile laska ma lat, ale jesli ok. 30 lub wiecej, to niech lepiej z ta trojka dzieci nie czeka, tylko bierze sie do roboty albo
        odchodzi i szuka mlodszej.
        • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 15:55
          31 tydzień, a zachowujesz się jakbyś była aseksualna. Bardzo nieładnie.
          • alienka20 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 17:45
            Tego, że jest inaczej, udowadniać ci nie będę :P.
            A co do kolegi z pociągu tylko ostrzegam, że odkładanie na później nie zawsze kończy się sukcesem, biorąc pod uwagę palenie fajek i wiek zarówno ojca i matki ;). Z trójki dzieci może wtedy nic nie wyjść.
            • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 19:33
              On nie pali, a Twój?
              • alienka20 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 20:54
                Nie pali, nie pije, nie bije.
                Porządny człowiek, ot co.
                Tylko złośliwy bywa.
                • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 07.01.13, 08:58
                  :>
          • maitresse.d.un.francais a dlaczego forumka ma być seksualna w 31.tygodniu 02.01.13, 22:57
            i to na forum?
            • alienka20 Re: a dlaczego forumka ma być seksualna w 31.tygo 02.01.13, 23:00
              No właśnie....
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 17:45
      > Napierająca na papierek

      Sądziłem po tytule, że będzie o kobiecie wiercącej facetowi dziurę w brzuchu o tytuł zawodowy magistra, którego ten nie zdobył, gdy był na to czas. I już sobie ostrzyłem zęby, a tu takie rozczarowanie. :(
      • alienka20 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 17:47
        Ech, znam parę takich przypadków ;).
    • allatatevi1 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 18:21
      Czyli trzyma ją sobie na czarną godzinę - też jakiś sposób.
      Może podpatrzył starszych kolegów i nie chce podzielić ich losu...

      Facetom w okolicach 35. roku życia najczęściej strasznie odwala, czują pierwszy zimny powiew nadchodzącej andropauzy i często w panice rzucają się na pierwszą lepszą kobietę.
    • kawoosia Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 20:01
      W zasadzie nie bardzo rozumiem co Ci w tym przeszkadza, każdy żyje po swojemu, a Tobie, panienki, które mają niską samoocenę (i nie tylko te) przecież tobie i tak nie zagrażają, więc w czym zagwostka?
    • mijo81 Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 20:37
      Jakaś totalna desperatka .... słyszy nie, a ta dalej swoje. Że też takie chodzą jeszcze po tym świecie
      • isaura-od-leoncia Re: Napierająca na papierek 02.01.13, 20:58
        a jej przyboczny kolejny desperat
        slyszy ze panna ma cisnienie na slub i dalej sie jej trzyma
        co za uturne stworzenie
        • mijo81 Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 22:24
          Proszę zaznajomić się z pojęciem desperacji, bo widzę że emocje wzięły górę :)
    • akle2 Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 00:25
      A kiedy ma zacząć je robić, jak będzie miał sześćdziesiątkę? Tak się składa, że niektórzy chcą mieć rodzinę. Uważam, że świetnie odpowiedział, jak nie będzie miał lepszej kandydatki do żeniaczki, to ta zostanie matką jego dzieci. Oby tylko skierował rozpylacz w jedną tylko stronę, bo to różnie bywa. Daj znać, co się u nich zmieni za 3 lata, skoroś tak świetnie poinformowany.
      • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 08:21
        Myślisz, że jeszcze kiedyś go spotkam?
      • facettt znakomite. 03.01.13, 08:55
        rozsondny i rozwazny tekst.
        (to bez ironii)
        pisze tak, bo kutwa do tej pory nie viem, jak sie pisze z polskimi znakami.
    • facettt Standard. 03.01.13, 08:53
      I to z wielu powodow.
      wiek , rodzina, pragnienie prokreacji (chyba obustronne?)
      chociaz bez wzlotow.
      co Cie tu dziwi ?
      • sibeliuss Re: Standard. 03.01.13, 11:44
        Podejście do tematu.
        • facettt sporo takich jest 03.01.13, 18:55
          sibeliuss napisał:
          > Podejście do tematu.

          sporo takich jest. a i ja takich znalem :
          - gdy do 30-tki (inni: - 35-tki) nie uda mi sie trafic na wielkie uczucie, bede wybieral racjonalnie, pod katem Interesow, by zalozyc rodzine i miec przystan - gdyz na to juz czas"

          uwazam takie podojecie za zupelnie normalne, bo zdrowo-rozsadkowe.
          • rekreativa Re: sporo takich jest 04.01.13, 12:02
            Oczywiście identyczne zachowanie u kobiety również uważasz za całkowicie naturalne i na miejscu? (mam na myśli traktowanie jakiegoś pana jako stacji przesiadkowej do lepszego pana, no chyba, że się nic nie trafi...)
            • facettt Re: sporo takich jest 04.01.13, 14:40
              rekreativa napisała:
              > Oczywiście identyczne zachowanie u kobiety również uważasz za całkowicie natura
              > lne i na miejscu? (mam na myśli traktowanie jakiegoś pana jako stacji przesiadk
              > owej do lepszego pana, no chyba, że się nic nie trafi...)

              jak najbardziej.
              jest to tez nierzadkie.
    • kol.3 Re: Napierająca na papierek 03.01.13, 13:21
      Chęć założenia rodziny nie jest niczym wstydliwym, ani godnym potępienia, życie w stanie kawalerskim takoż. Ważna jest uczciwość i poszanowanie drugiego człowieka, których to zalet Twojemu koledze brakuje.
      • mijo81 Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 22:26
        Zara, zara .... może to ona jego nie szanuje ... chce go zmuszać do tego czego on nie chce
    • pmk_pmk Glupie baby 03.01.13, 17:46
      Panny dzis sa glupie. Leca do lozka na gwizniecie, mieszkaja, sprzataja, gotuja a potem sie dziwia, ze faceci nie chca sie zenic. Po co?!

      Jeszcze niedawno panna z dobrego domu (oraz powaby jej ciala) to byl towar luksusowy, dostepny po przejsciu wielu rytulalow. Faceci nic nie dostawali za darmo, wiec panny schodzily z z wystawy jak cieple buleczki. Teraz glupie baby pracuja na siebie, robia wszystko w domu, wymyslaja rozrywki erotyczne, do buzi biora, anala sie ucza na zadanie, a wolny pan spija smietanke za friko. I oczywiscie sie wscieka, gdy uslyszy o obraczce, bo stale rozglada sie za lepsza.
      • swiete.jeze Re: Glupie baby 04.01.13, 10:41
        I żyjesz w przekonaniu, że kobiety w związku tylko dają, a nie biorą? A jak jest u ciebie?
        • pmk_pmk Re: Glupie baby 04.01.13, 11:05
          Gdzie wyczytales, ze tylko daja? A jak to jest u ciebie?
          • swiete.jeze Re: Glupie baby 04.01.13, 11:42
            W twoim poście.

            > Panny dzis sa glupie. Leca do lozka na gwizniecie, mieszkaja, sprzataja, gotuja
            > a potem sie dziwia, ze faceci nie chca sie zenic. Po co?!
            >
            > Jeszcze niedawno panna z dobrego domu (oraz powaby jej ciala) to byl towar luks
            > usowy, dostepny po przejsciu wielu rytulalow.
            • pmk_pmk Re: Glupie baby 04.01.13, 18:28
              Masz fantazje czy omamy?
              • swiete.jeze Re: Glupie baby 04.01.13, 22:15
                O ku..., następny internetowy głupek.

                Bądź łaskawa nie odpisywać.
      • triismegistos Re: Glupie baby 04.01.13, 10:55
        Ależ nikt ci nie broni pobierać opłat za tego anala i do buzi.
    • triismegistos Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 10:36
      Sibeliuss, o ile się nie mylę jesteś gejem tak? Skąd u ciebie takie zainteresowanie problemami związkowymi, charakterystycznymi dla związków damsko-męskich?
      • rekreativa Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 12:04
        Może właśnie stąd, że jest gejem?
        • kol.3 Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 13:13
          Kobiet nie lubi, ot co.
          • rekreativa Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 14:42
            Nie. Po prostu jako gej ma związków i problemów gejowskich po kokardę, więc się interesuje heteryckimi dla odmiany.
            • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 07.01.13, 09:00
              rekreativa napisała:

              > Nie. Po prostu jako gej ma związków i problemów gejowskich po kokardę, więc się
              > interesuje heteryckimi dla odmiany.

              Samo sedno.
          • sibeliuss Re: Napierająca na papierek 07.01.13, 08:59
            kol.3 napisała:

            > Kobiet nie lubi, ot co.

            I tu się mylisz, bardzo lubię.
    • lonely.stoner Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 16:03
      ej no to co z tym gosciem jest nie tak ze po pierwsze godzi sie na byle-jaka tam partnerke z braku laku innej a po drugie- ze jeszcze sie z tym obnosi jakby to byla jakas normalna sprawa? Dla mnie wieje desperacja na kilometr, zaloze sie ze ma jakis feler typu dziurawe zeby, maly fiut albo smierdzace nogi i po prostu zadna fajniejsza dziewczyna go nie chce, dlatego tkwi w zwiazku z taka co to w sumie jest bo jest.... tragedia...
      • mijo81 Re: Napierająca na papierek 04.01.13, 22:42
        Gostek ma ugotowane, uprane i dupczy bez zobowiązań .... prawdziwy desperat!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka