maiasa 27.01.13, 12:55 Zdarzyly sie Wam porazki, jesli chodzi o spotkania facetow przez internet? Byla ktoras z Was totalnie rozczarowana? Mimo, ze w rozmowie przez net, w profilu i na zdjeciach wydawal sie fajnym gosciem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krytyk-systemu-edukacji Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:03 > Zdarzyly sie Wam porazki, jesli chodzi o spotkania facetow przez internet? W internecie wszystko jest: poznasz ludzi, kupisz rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:04 randkowym. Facetki tez. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:10 Nieprawda. Trzeba tylko wiedzieć, jak szukać, na jakim portalu i na co zwracać uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:10 Dlaczego? 100 lat temu ujmą dla kobiety było pracować zawodowo (musi, znaczy że biedna), a teraz wiele małżeństw poznaje się w pracy. Z Internetem podobnie, tam przenosi się wiele płaszczyzn naszego życia. Skoro wygodnie nam robić zakupy i korzystać z bankowości elektronicznej, to dlaczego nie można poszukać chłopa? Tym bardziej, że w inny sposób można w ogóle nie dowiedzieć się o istnieniu jakiejś konkretnej jednostki, bo "normalnie" wasze drogi nigdy by się nie skrzyżowały. Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:15 neprawda. ja mam męża z portalu randkowego. na studiach 90% bab, po studiach w pacy to samo (zresztą nawet z pracy bym nie chciała). tam gdzie mieszkam, to psy d..mi szczekają i co najwyżej za chłopem to po sąsiedzku można się rozejrzeć. imprezowa też nie jestem, ani imprezowego towarzystwa nie mam. dla mnie to było wyjście i nie uważam tego za porażkę, przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:19 Mam podobnie. Też na studiach same dziewczyny (choć nie był to humanistyczny kierunek), w okolicy panów brak, więc męża w Necie znalazłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 21:53 Ja na dyskotece zawsze poznawałam. Męża też mam z dyskoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 27.01.13, 13:32 za to fajne dziewczyny byly w kawiarniach, klubach, na ulicy,u znajomych, w pracy, na studiach, na wakacjach w Mielnie. Byly takze biura matrymonialne. Moge na portalu robic zakupy, ale nie szukac partnerki. Moze za stary jestem na komputery? My pisalismy listy, rozmawialismy przez telefon, umawialismy sie w kawiarniach. Skoro jednak, spotkalas szczescie przez net, niech bedzie twoj diabel starszy, a moj mlodszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 27.01.13, 18:21 > za to fajne dziewczyny byly w kawiarniach, klubach, na ulicy,u znajomych, w pra > cy, na studiach, na wakacjach w Mielnie. Byly takze biura matrymonialne. na wsi kawiarni ani klubu nie ma, a panowie z imprez w remizie nie do końca są w moim typie. w pracy pisałam - babiniec, na studiach - babiniec, na wakacje jeździłam z koleżankami, ale one tak nieśmiałe jak ja :) a portal randkowy to właśnie współczesne biuro matrymonialne. działa przecież na tych samych zasadach. >My pisalismy listy, rozmawialismy przez telefon, umawialismy sie w > kawiarniach. jak go poznałam, to było już dokładnie jak opisujesz. > Skoro jednak, spotkalas szczescie przez net, niech bedzie twoj diabel starszy, > a moj mlodszy :) życie się zmienia, generation gap :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 00:24 > życie się zmienia, generation gap :) jo to wim, korzystoj z doswiadczenia innych :P btw - ile km od miasta ta Twoja "wies"? pekaesow nie ma? hej, studia to nie znaczy siedzenie w jednym budynku. Moj wydzial byl z daleka od filologii, prawa, pedagogiki itp. Wystarczylo pojechac do biblioteki uniwersyteckiej albo zakotwiczyc w Harendzie, dziekance, Bristolu czy Europejskim i tada...... towaru jak lodu. A obok byla ASP. Na wakacje nie jezdzilas? Nad piekne polskie morze? Od Jastarni po Mielno. Wystarczylo jezdzic z kolezankami brzydszymi, zeby stac sie obiektem porzadania. opisz wlasnymi slowami - jak wygladal Twoj anons portalowy? Ciupka cipka, niesmiala, pozna pana adekwatnego. Znajomosc gotowania, sprzatania nie jest wymagana. Fizycznie wydolny i nadazajacy, zeby przez prog przeniesc mogl. Musi lubiec wies. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 00:32 Wystarczylo jezdzic z kolezankami brzydszymi, zeby stac sie obiektem porzadania. gdyby to bylo takie latwe...;) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 00:36 > Wystarczylo jezdzic z kolezankami brzydszymi, zeby stac sie obiektem porzadania > . > > gdyby to bylo takie latwe...;) moze jezdzilas w niewlasciwe miejsca? Sierpniowa wycieczka do Czestochowy to nie jest najlepsze miejsce na romans przedslubny :P Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 01:07 Sierpniowa wycieczka do Czestochowy to ni > e jest najlepsze miejsce na romans przedslubny :P mowisz pielgrzymka nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 02:49 jak sobie zyczysz, nie bede walczyl o detale. :D Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 06:49 do najbliższego miasta mam 5km, ale nie w tym rzecz. studiowałam dziennie za granicą, do tego pracowałam też dziennie, więc nie było czasu, do tego 2h dziennie w jedną stronę schodziło mi na dojazd do tej zapyziałej nory, którą jest sosnowiec. a z wakacjami trafiłeś - sierpniowe wyjazdy, może nie do Częstochowy, ale niedaleko. w anonsach zbyt wiele nie pisałam, a mój małżonek jest tak wątłej budowy, że przez próg mnie nie przeniósł :P Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 12:20 ugryzlem sie w jezyk, zeby nie pogorszyc swojej sytuacji :D ok, dlaczego tak napadasz na miasto Kiepury? To jest roznica miedzy katowicami, Gliwicami i np. rzeczonym Sosnowcem? Dla mnie Slask to wielka halda, wieze wyciagow, kominy hut i zespol piesni i tanca. Ale ja jestem ....wiadomo. Czy moglby Cie chociaz na plecach przez ten prog przeniesc, bo zwyczaj taki. Albo Ty jego? Ja (64 kg) swoja (56 kg) dalem rade przez prog az do malego pokoju/sypialni jednym ciegiem. Dziuniu, tyle pracowalas i sie uczylas, ze spalas mniej niz 4 godziny! Wyznalas to na drugim watku? Mojej mamy nawieksza psiapsiulka tez Dziunia byla, chociaz czasami to raczej Malomowna Jadzia. ;) W zasadzie perpetuum mobile, wystarczylo raz nakrecic :D Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Jadzienko, za moich czasow netu nie bylo 28.01.13, 16:19 nie.mam.20 napisał: > ugryzlem sie w jezyk, zeby nie pogorszyc swojej sytuacji :D no... > ok, dlaczego tak napadasz na miasto Kiepury? To jest roznica miedzy katowicami, > Gliwicami i np. rzeczonym Sosnowcem? Dla mnie Slask to wielka halda, wieze wyc > iagow, kominy hut i zespol piesni i tanca. Ale ja jestem ....wiadomo. teraz sosnowiec podobno się rozwinął i zmienił, ale wtedy do wjeżdżało się jak do nory. nawet klub kiepury wyglądał jak idź stąd i nie wracaj, a był niedaleko uniwerku. komunizm w najlepszej formie. katowice - "miasto ogrodów" (tylko kij wie gdzie one są) albo "miasto teatrów" (to samo), to jeden wielki plac budowy i na szczęście, bo 10 lat temu, to były w czołówce najbrzydszych śląskich miast. gliwice - tu mam sentyment, bo mam najbliżej, niestety miasto upada i wyludnia się. za to jeden z ładniejszych rynków śląskich, choć nie tak ładny jak w mikołowie. > Czy moglby Cie chociaz na plecach przez ten prog przeniesc, bo zwyczaj taki. Al > bo Ty jego? > Ja (64 kg) swoja (56 kg) dalem rade przez prog az do malego pokoju/sypialni jed > nym ciegiem. nie będę podawać liczb, ale małżonek wątłej budowy jest, a w dniu ślubu miał z 10 kg mniej niż ty, nie chciałam mu zrobić krzywdy, sama ważyłam nieco więcej niż on :P teraz trochę go podtuczyłam, nie wygląda jak ostatnie stadium anoreksji, a sama się odchudziłam :P > Dziuniu, tyle pracowalas i sie uczylas, ze spalas mniej niz 4 godziny! Wyznalas > to na drugim watku? tak. 5 rok to był horror. mój rekord bezsenności to jakieś 45h, studia, praca, a po niej przez noc pisanie magisterki, skończyłam o 6.30 o 7 jechałam znowu do pracy i na studia. teraz to 7h snu standard, inaczej nieprzytomna jezdem :) > Mojej mamy nawieksza psiapsiulka tez Dziunia byla, chociaz > czasami to raczej Malomowna Jadzia. ;) W zasadzie perpetuum mobile, wystarcz > ylo raz nakrecic :D inne imię noszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: porazka jest szukanie faceta na portalu 27.01.13, 13:16 > porazka jest szukanie faceta na portalu A to czemu? Możesz sobie podawać wyśnione parametry za pomocą formularzy na stronce. Na przykład: płeć określasz radio buttonami, potem masz checkboxy dotyczące rozmaitych yes/no questions: czy pali, czy chce dzieci itd. Miasto zamieszkania: tu z pomocą przychodzi nam element select. Następnie wzrost i waga: najlepsze są suwaki do zakresów, ale natywne mało która przeglądarka obsługuje, więc trzeba to robić w JavieScript, najlepiej przy użyciu metodyki progressive enhancement (jak to robię ja, ale ja jestem dobry). No i robisz taki formularz, a ludzie sobie zaznaczają. Internet. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 w ten sposob to ja samochod kupowalem 27.01.13, 13:43 dla mnie wazne jest pierwsze wrazenie, jak to napisano obok - kobieta wydziela fluidy. Idziesz i widzisz i wiesz, ze to ta. Dalej to juz dzialania operacyjne. Jedni uwodza kobiety dzwonkiem, inni slowem. W kazdym razie zona twierdzi, ze ja uwiodlem slowami. Ona byla sliczna i mloda, a ja taki sobie. A poznalismy sie w pracy. Zrobila na mnie wrazenie jako pracownik i jako kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: w ten sposob to ja samochod kupowalem 27.01.13, 14:00 > w ten sposob to ja samochod kupowalem W internecie możesz poznać ludzi, kupić rzecz. Wszystko. Ale logika formularzy jest zawsze taka sama. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 takie transakcje proszpana to ja w glowie 27.01.13, 14:10 przeprowadzam. Auto mialo nie miec przedniego napedu, musialo wysoko siedziec, byc bezpieczne, zachowac wartosc... Horses for courses. Nie ma potrzeby strzelania do wrobla z armaty. Z pewnoscia moge kupic w interncie, nawet taniej wychodzi. Poznac ludzi??? To bym sie musial zastanowic. Bo jestem tutaj ponad rok i mialbym klopot ze wskazaniem osoby, ktora znam. Net nie daje mi tej mozliwosci, co bezposrednie spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: w ten sposob to ja samochod kupowalem 28.01.13, 00:09 > dla mnie wazne jest pierwsze wrazenie, Kazda znajomosc internetowa tez sie konczy spotkaniem w realu i tez sie ma "pierwsze" wrazenie tzn pierwsze powachanie i od razu wiesz czy jest chemia czy nie.. > jak to napisano obok - kobieta wydziela fluidy. Nie fluidy, tylko feromony.. > A poznalismy sie w pracy. Czyli tak naprawde nie poznaliscie sie, tylko poszliscie na latwizne. To tak samo jak dziewczyna we wsi co ma do wyboru miedzy jedynymi 2 wolnymi kawalerami. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: w ten sposob to ja samochod kupowalem 28.01.13, 00:33 > Kazda znajomosc internetowa tez sie konczy spotkaniem w realu i tez sie ma "pie > rwsze" wrazenie tzn pierwsze powachanie i od razu wiesz czy jest chemia czy nie niezupelnie, w necie inwestujesz, zanim zobaczysz towar. Moze to trwac miesiacami, w dodatku mozesz byc faszerowany legenda. Co innego pisac, majac czas do namyslu, co innego byc interesujacym w bezposrednim kontakcie. Co Was z ta chemia wzielo? Chemia to sie powoli wytwarza, zaslepienie od pierwszego wejrzenia to rzadka rzadkosc. Nawet mnie to zajelo pare miesiecy. > .. > > > jak to napisano obok - kobieta wydziela fluidy. > > Nie fluidy, tylko feromony.. to nie sa tylko feromony. Kobieta potrafi zaintrygowac intelektualnie. Same feromony prowadza do bzykania. Intelekt do przyjazni. Do trwalego zwiazku potrzeba tego i wiecej. > > > A poznalismy sie w pracy. > > Czyli tak naprawde nie poznaliscie sie, tylko poszliscie na latwizne. > To tak samo jak dziewczyna we wsi co ma do wyboru miedzy jedynymi 2 wolnymi kaw > alerami. Jadzienka ma prace sfeminizowana, co pozbawilo ja mozliwosci romansu w miejscu pracy. W moim przypadku, szczescie mnie nie opuscilo :P Poznalismy sie, ale droga do lozka i oltarza byla dluzsza i niekoniecznie najlatwiesza. Sporo sie napracowalem, zanim malze uwiodlem i doprowadzilem :D Jakbys ja zobaczyl w obcislych jeansach, to nawet papieros by Ci nie przeszkadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: w ten sposob to ja samochod kupowalem 28.01.13, 01:03 > niezupelnie, w necie inwestujesz, zanim zobaczysz towar. Jak ktos wchodzi na portal randkowy a nie np gg, to raczej chce szybko obejrzec "towar" ;) > Moze to trwac miesiacami, To raczej zwykle znajomosci netowe tak trwaja, takie przypadkowe a nie od samego poczatku nakierowane na randke.. > w dodatku mozesz byc faszerowany legenda. Przeciez w realu tez ludzie sa bajerowani to z jednej, to z drugiej strony. Facet powie jak mu to idzie dobrze w interesach, a tak naprawde miec milionowe dlugi, miec ladny samochod, a nie wspomniec o tym, ze to nie jego tylko pozyczony albo w leasingu itd. itp. > Co innego pisac, majac czas do na > myslu, co innego byc interesujacym w bezposrednim kontakcie. > Co Was z ta chemia wzielo? Chemia to sie powoli wytwarza, zaslepienie od pierws > zego wejrzenia to rzadka rzadkosc. Nawet mnie to zajelo pare miesiecy. Zwykle przyzwyczajanie sie do kogos kogo mamy w zasiegu.. wg mnie to nie jest prawdziwa milosc, tylko takie "nie ma nikogo lepszego to moze ten/ta? z pierwszego wejrzenia byl taki nieciekawy, ale posiedzialam z nim i sie do niego/niej przekonalam/-em". Jak kobieta i mezczyzna by sie znalezli na bezludnej wyspie to i tak po odpowiednim czasie beda sie bzykac na calego, chociaz w normalnym swiecie jedno na drugiego by nawet nie spojrzalo. Po prostu instynkt rozmnazania za wszelka cene zostaje wlaczony, i wszystkie poczatkowe minusiki za danym kandydatem sa usuwane/zapominane. > to nie sa tylko feromony. Kobieta potrafi zaintrygowac intelektualnie. Same fer > omony prowadza do bzykania. Intelekt do przyjazni. Do trwalego zwiazku potrzeba > tego i wiecej. Myslenie zyczeniowe. Jak ktos Ci sie podoba fizycznie (chemicznie) to i uwazasz go za bardziej inteligentnego anizeli jest w rzeczywistosci. > Jadzienka ma prace sfeminizowana, co pozbawilo ja mozliwosci romansu w miejscu > pracy. W moim przypadku, szczescie mnie nie opuscilo :P Cale szczescie, bo bysmy mieli tu na forum nastepnego jozka.. :P > Jakbys ja zobaczyl w obcislych jeansach, to nawet papieros by Ci nie przeszkadzal. Dla mnie papieros dyskwalifikuje kobieta do czegos powazniejszego.. Zycie byloby nie do zniesienia jedno muszac palic poza mieszkaniem, drugie muszac wdychac smrod. U mnie nawet moj ojciec nie moze zapalic, nie raz go zamknalem na balkonie +15 min zeby "wywietrzal". Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: w ten sposob to ja samochod kupowalem 28.01.13, 10:55 > Zwykle przyzwyczajanie sie do kogos kogo mamy w zasiegu.. > wg mnie to nie jest prawdziwa milosc, tylko takie "nie ma nikogo lepszego to mo > ze ten/ta? z pierwszego wejrzenia byl taki nieciekawy, ale posiedzialam z nim i > sie do niego/niej przekonalam/-em". To nie jest przyzwyczajenie. To jest elementy ludzkiej psychiki, niezbędny zapewne do przetrwania gatunku. Zawsze osoby z którymi masz kontakt będą wydawały się atrakcyjniejsze, albo mówiąc inaczej - znajdziesz wśród nich kogoś atrakcyjnego. Dlatego związki na odległość są wyzwaniem. Trzeba utrzymać wystarczająco intensywny kontakt aby ten mechanizm nie zaczął działać względem kogoś kto jest geograficznie bardziej dostępny :D Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:19 > Byla ktoras z Was totalnie rozczarowana? Mimo, ze w rozmowie przez net, w profi > lu i na zdjeciach wydawal sie fajnym gosciem? Oświecę Cię - oni też randki z Tobą mogą tak samo oceniać. ;) Z ciekawości - co wg Ciebie oznacza 'totalna porażka'? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:21 > Z ciekawości - co wg Ciebie oznacza 'totalna porażka'? Brak „tego czegoś”, jak sądzę. :) PS Opowiedziałbym Wam o swojej porażce, ale trochę się wstydzę. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:39 > > Z ciekawości - co wg Ciebie oznacza 'totalna porażka'? > > Brak „tego czegoś”, jak sądzę. :) Serio?? Ze startera wynikało, że na spotkanie przychodzi Zdzisiek, który smarka w rękaw, albo w umówione miejsce Heńka podwozi tata. Brak tego czegoś jako porażka? Odpowiedz Link Zgłoś
maiasa Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:21 Moze zaczne od siebie... Portal raczej spolecznosciowy, niz randkowy. Ja tam bardziej z ciekawosci, niz w celach randkowych. No, ale odzywa sie Ten Ktos. Mily, przystojny, piszemy ze soba nascie razy, z przerwami 2-3 dniowymi. Rozmawiamy o zyciu, pogladach, jest milo, cieplo. W koncu pierwszy telefon. Robi sie jeszcze milej. No i dochodzi do spotkania. Ja wybieram miejsce, mala restauracje z mila atmosfera. I co? No i sie okazuje, ze facet wlasciwie jest zonaty, ale w separacji. Ma dziecko, jeszcze z inna kobieta (czyli nie z zona). O tym, ze ma dziecko z poprzedniego zwiazku, to mi napisal wczesniej. Wydawal sie byc szczery i otwarty. Ponadto zdjecia skutecznie ukryly braki w urodzie, np lysine, brzuch. Facet calkiem calkiem, ale nie ufajcie zdjeciom w czapeczkach, ucinanych na wysokosci czola itp :D Aha, byl bardzo otwarty na dalsza znajomosc, i aby wpasc do mnie lub do niego (w jakim celu?) U niego chwilowo malzonka na wyjezdzie. Swietnie... :/ Przed paroma chwilami napisal smsa, co robie, czy mam plany na wieczor. Jakby nie dotarly moje subtelne sygnaly, ze o kontynuacji nie ma absolutnie mowy. Zastanawiam sie, czy mu napisac, ze uwazam go za idiote i wspolczuje jego zonie, czy tez po prostu zignorowac. Brr... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:29 > Zastanawiam sie, czy mu napisac, ze uwazam go za idiote i wspolczuje jego zonie > , czy tez po prostu zignorowac. A nie możesz zastosować tzw. złotego środka? Odpowiedz Link Zgłoś
maiasa Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:35 Nie! Zbyt wkurzona jestem! zignoruje jednak... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:43 wkurzona, niemądra i powierzchowna. Kto by się z taką chciał umawiać? Desperaci z dzieckiem i kilkoma żonami. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:40 No jasne, powinna mu się rzucić na szyję i wymruczeć, ze tylko na niego czekała. Co tam żona, starczy miejsca dla trojga Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:41 Ach, takie przypadki... To w ogóle sobie głowy nie zawracać. Totalny ignor po spotkaniu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 dawaj go tutaj, inne moga byc mniej kaprysne :P 27.01.13, 13:47 to jest jedna z przyczyn, dla ktorych uwazam polowania internetowe za porazke. Czy w klubie bys z takim facetem rozmawiala dluzej niz 30 sekund? Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:57 maiasa napisała: > Zastanawiam sie, czy mu napisac, ze uwazam go za idiote i wspolczuje jego zonie > , czy tez po prostu zignorowac. > Brr... W tak zwanym realnym życiu też nie będziesz mieć pewności, czy przystojny sąsiad, agent ubezpieczeniowy na którego od dawna miałaś oko, lub dostawca pizzy nie skrywa jakiejś tajemnicy. Grunt to ominąć gó.no, zanim się w nie wdepnie. A do tego potrzebny jest zdrowy rozsądek i odpowiednia ocena sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 13:47 Nie mam wielkiego doświadczenia w tego typu znajomościach, nigdy nie szukałam "desperacko" i nie miałam wielkiego przerobu ;) Ale chyba mam nosa, bo zawsze trafiałam w dziesiątkę, nigdy się nie pomyliłam w ocenie przez net. Najpierw, wieki temu, na ircu poznałam chłopaka, z którym byłam potem przez 2 lata. Później poznałam jeszcze 2 - obaj bardzoi inteligentni, przystojni, na poziomie, dobrze nam się rozmawiało w realu, ale nie zaiskrzyło na tyle, żeby był z tego związek, a jedynie koleżeństwo/przyjaźń. Miło wspominam :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 rozróżnijmy 2 rzeczy 27.01.13, 13:50 randki przez Internet - tak randki przez portale randkowe - nie Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: rozróżnijmy 2 rzeczy 27.01.13, 19:31 > randki przez Internet - tak > randki przez portale randkowe - nie wyjasnij... Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 14:00 hmm..sposób mówienia,bycia,cała ta otoczka która sprawia,że chcemy z kimś zostać dłużej...tak tego nie da się osiągnąć przez internet...Ale! jest on dobrym początkiem na zrobienie sobie apetytu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 14:12 Coffie, uwazaj bo przez ten apetyt to Ci brzucho urosnie :P Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na bez obaw smarkaczu :* 27.01.13, 21:12 > Coffie, uwazaj bo przez ten apetyt to Ci brzucho urosnie :P jak na razie idzie mi w inną część ciała....:P Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: bez obaw smarkaczu :* 28.01.13, 00:38 w Afryce takie lubia!! ciebie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 19:53 coffei.na napisała: > hmm..sposób mówienia,bycia,cała ta otoczka która sprawia,że chcemy z kimś zosta > ć dłużej...tak tego nie da się osiągnąć przez internet...Ale! jest on dobrym po > czątkiem na zrobienie sobie apetytu... :) No Coffcia, można jednak jeszcze parę rzeczy zrobić via internet:D Ale racja, za to kilku bardzo istotnych nie dasz rady. Co do apetytu... można dojść nawet do ślinotoku:DD Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Polli.... 27.01.13, 21:13 jeżeli myślisz o tym samym co ja....to niezła z Ciebie chrumka :P dawaj namiary na skypa i ...mam nadzieję,że kamerkę posiadamy :P Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Polli.... 27.01.13, 21:52 coffei.na napisała: > > jeżeli myślisz o tym samym co ja....to niezła z Ciebie chrumka :P > > dawaj namiary na skypa i ...mam nadzieję,że kamerkę posiadamy :P > Woooooot:DDD Dżizas Coffcia, jakbyś była facetem, to bym Cię brała:DD Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio ustawa o Zwiazkach Partnerskich nie przeszla... 27.01.13, 22:52 pollarek napisała: Dżizas Coffcia, jakbyś była facetem, to bym Cię brała:DD musisz uzbroic sie w cierpliwosc. za jakie dwie kadencje moze przejdzie, gdy "partnerska" mlodz zasiadzie w Sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: ustawa o Zwiazkach Partnerskich nie przeszla. 27.01.13, 22:53 maly.jasio napisał: > musisz uzbroic sie w cierpliwosc. > za jakie dwie kadencje moze przejdzie, gdy "partnerska" mlodz zasiadzie w Sejmi > e. > Ech Jasieńq, nie na tym problem polega. Po prostu baby mi nie robiom, rozumiesz?:DD Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio alesz... 27.01.13, 23:00 pollarek napisała: > Ech Jasieńq, nie na tym problem polega. Po prostu baby mi nie robiom, rozumiesz ? Tak. Rozumiem tesz, ze faceci ci tesz nie robiom, chociaz nie rozumiem dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: alesz... 27.01.13, 23:02 maly.jasio napisał: > Tak. > Rozumiem tesz, ze faceci ci tesz nie robiom, chociaz nie rozumiem dlaczego. Faceci jak najbardziej... tu problemem jest tylko, że nie wszyscy:> Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: alesz... 28.01.13, 00:04 pollarek napisała: > Faceci jak najbardziej... tu problemem jest tylko, że nie wszyscy:> A to bardzo przepraszam. nie mozna byc wszystkim dla kazdej. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: alesz... 28.01.13, 00:07 maly.jasio napisał: > A to bardzo przepraszam. > nie mozna byc wszystkim dla kazdej. Heh, no nic dodać, nic ująć. Prawdę powiedziałeś, o!:> Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: ustawa o Zwiazkach Partnerskich nie przeszla. 28.01.13, 00:41 Po prostu baby mi nie robiom, rozumiesz > ?:DD a od jakiego wieku facet podpada pod kategorie - "baba"? Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: ustawa o Zwiazkach Partnerskich nie przeszla. 28.01.13, 14:01 nie.mam.20 napisał: > a od jakiego wieku facet podpada pod kategorie - "baba"? Prawdziwy facet nigdy nie podpada, o!:> Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Polli.... 28.01.13, 11:11 > Woooooot:DDD > Dżizas Coffcia, jakbyś była facetem, to bym Cię brała:DD no cóż...nie jestem i być nie chcę..Ale!potrafię co nieco zagrać na special łisz :) ufff hot :D Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Polli.... 28.01.13, 14:25 coffei.na napisała: > no cóż...nie jestem i być nie chcę..Ale!potrafię co nieco zagrać na special łis > z :) > ufff hot :D > O tam, oj tam. Od razu nie chcę... a freudowska zazdrość o penisa, to gips, hę?:> Ufff, ufff, zimową porą jak znalazł:DD Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 18:23 maiasa napisała: > Zdarzyly sie Wam porazki, jesli chodzi o spotkania facetow przez internet? wiele razy. mogłabym napisać książkę. > Byla ktoras z Was totalnie rozczarowana? Mimo, ze w rozmowie przez net, w profi > lu i na zdjeciach wydawal sie fajnym gosciem? wiele razy. ale pewnie oni wiele razy też. ale ja chodziłam na randki w ciemno, zawsze bez zdjęcia :) po kilku latach się udało :D Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 18:35 ja spotkalam swojego faceta przez internet , chociaż nie na portalu randkowym czy społecznościowym, po prostu najpierw to były kontakty służbowe, a potem długie rozmowy przez internet, chociaż o sprawach bardziej prywatnych w zasadzie zapytał mnie czy chcę być jego żoną zanim się spotkaliśmy;) wtedy powiedziałam mu ze absolutnie nie i w ogóle nie zamierzam już drugi raz wychodzić za mąż ale ponieważ się stara przez trzy lata niestrudzenie, to zmieniłam zdanie i się zgodziłam :) chodziaż to ostateczne "tak" jeszcze nie padło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 18:45 Pewnie. Faceci oszukują ile wlezie. Dodają sobie wzrostu, zapominają o małżonkach i takie tam. Nie ma się czym przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:22 Kobiety/dziewczyny wcale nie są lepsze. Zdjęcia przerabiane photoshopem (ew. innym programem do obróbki grafiki), albo robione 5 lat/10-15 kg temu. I też zapominają o tym czy o innym wspomnieć. Dodatkowo niemal nieodzowne pytania o miejsce pracy/zajmowane stanowisko (+ "A jak zarobki?"), samochód, kwestie mieszkaniowe itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:27 wolverine_14 napisał: > Kobiety/dziewczyny wcale nie są lepsze. Niech pomyślę, jestem kobietą i... Zdjęcia przerabiane photoshopem (ew. in > nym programem do obróbki grafiki), nie albo robione 5 lat/10-15 kg temu. nie I też zapo > minają o tym czy o innym wspomnieć. Dodatkowo niemal nieodzowne pytania o miejs > ce pracy/zajmowane stanowisko (+ "A jak zarobki?"), samochód, kwestie mieszkani > owe itd. itp. nigdy, nie interesuje mnie to. Pytam o zainteresowania, pasje, książki, filmy itd. Za to mężczyźni bywają chamscy na portalach... Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:31 > Niech pomyślę, jestem kobietą i... Ty jesteś kobietą, a ja generalizuję tak samo jak i generalizowała triismegistos. > Za to mężczyźni bywają chamscy na portalach... Kobiety także. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:32 Przykro mi, że masz takie doświadczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:51 Mnie także przykro, że miałaś "przyjemność" obcowawania z chamstwem mężczyzn "na portalach". Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:38 > > Za to mężczyźni bywają chamscy na portalach... > > Kobiety także. Dawaj przykłady. :D Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:32 Bezpośrednio wobec mnie takich przypadków nie było. Niemniej na kobiecych profilach można znaleźć nierzadko sformułowania typu: "Mężczyzna zaczyna się od 180 cm" (czasami bywa to inna liczba niż 180). Jestem ciekawy jakby kobiety zareagowały/poczuły się jakby mężczyźni pisali, że kobiety kończą się na 30 latach, 60 kg/rozmiarze 36, albo zaczynają się/kończą (zależnie od gustu danego mężyczny) od/na miseczki/czce "D". Co ciekawe, to sformułowanie "Mężczyzna zaczyna się od 180 cm" ma na fb ponad 57 000 "like'ów". Spotkałem się także z profilami kobiet, których właścicielki strasznie narzekały na jakość urody mężczyzn, którzy do nich ŚMIĄ pisać. Zalecały min. przed napisaniem do niej wiadomości popatrzyć na jej zdjęcie, a nastepnie przejrzeć się w lustrze (i to niekoniecznie było dziełem jakichś bogiń piękności...). Oczywiście było to napisane w otoczce mocno dosadnego słownictwa. Nierzadkie jest także mieszanie z błotem mężczyzn, którzy spełniają lub nie jakieś warunki, np. mieszkających z rodzicami. Aha, osobiście mam powyżej rzeczonych 180 cm i nie mieszkam z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:34 Jakby wygląd zewnętrzny był czyjąkolwiek zasługą... Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:34 Nie wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:38 A ja wierzę. Mnie kiedyś jeden facet kazał przysłać sobie więcej zdjęć (mam profilowe). Na pytanie w jakim celu odpisał - muszę sprawdzić czy mi się spodobasz i czy możemy się umówić :P Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:41 jeriomina napisała: > A ja wierzę. Mnie kiedyś jeden facet kazał przysłać sobie więcej zdjęć (mam pro > filowe). Na pytanie w jakim celu odpisał - muszę sprawdzić czy mi się spodobasz > i czy możemy się umówić :P Masakra, ale buc:> Z drugiej strony, potem się jeden z drugim nadziwić nie mogą, że wybory dokonywane fijutkiem do najszczęśliwszych nie należą:P Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:42 On jeszcze dopisał - chyba nie myślisz że zrobisz na mnie wrażenie na spotkaniu swoją osobowością :P Odpisałam mu, że wszystko mu się pomyliło i nie on tu rozdaje karty... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:46 jeriomina napisała: > On jeszcze dopisał - chyba nie myślisz że zrobisz na mnie wrażenie na spotkaniu > swoją osobowością :P > Odpisałam mu, że wszystko mu się pomyliło i nie on tu rozdaje karty... :) Heh, chyba bym się nie powstrzymała i powiedziała mu, że nie poznałby co to osobowość, nawet gdyby podeszła i kopnęła go w dvpę:PP Jejq, ale prosty gość:> No, mi się też jedna perełka trafiła raz, ale hadko opowiadać:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio zalezy jakie. 27.01.13, 22:57 pollarek napisała: Z drugiej strony, potem się jeden z drugim nadziwić nie mogą, że wybory dokonywane fijutkiem do najszczęśliwszych nie należą: Jesli chodzi o te erotyczne, to naleza - jak najbardziej. A gdy ktos chce dokonywac np. wyborow intelektualnych - to podrywa w bibliotece uniwersyteckiej a ci co na kregoslup moralny leca - czynia to w kolku parafialnym ERGO: - kazdemu to, czego sobie zyczy najbardziej. ja sobie zycze zbawienia. chociaz za przyzwoita cene. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: zalezy jakie. 27.01.13, 23:01 maly.jasio napisał: > Jesli chodzi o te erotyczne, to naleza - jak najbardziej. > Tu się zgodzę:> Ale jak tylko hormony opadną (średnio ok. 2 lata), to się można w niezłej dvpie obudzić... szczególnie jak już obrączka na palcu uciska:> > A gdy ktos chce dokonywac np. wyborow intelektualnych > - to podrywa w bibliotece uniwersyteckiej > > a ci co na kregoslup moralny leca - czynia to w kolku parafialnym > > ERGO: - kazdemu to, czego sobie zyczy najbardziej. > ja sobie zycze zbawienia. chociaz za przyzwoita cene. Żeby sobie zbawienie życzyć, to trzeba chyba nieźle nagrzeszyć, hę?:)) Bo jak nic na sumieniu, to zbawienie defaultowo delikwentom przyznawane chyba?:> Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio no zalezy jakie. 27.01.13, 23:47 pollarek napisała: > Żeby sobie zbawienia życzyć, to trzeba chyba nieźle nagrzeszyć, hę?:)) - zgadza sie... ale dlaczego nie pytasz o cene ? ja ide do raju za min. 12 dziewic nie jestem islamuskiem - 72 mi niepotrzebne. ale nizej tej ceny nie schodze. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: no zalezy jakie. 27.01.13, 23:52 maly.jasio napisał: > ja ide do raju za min. 12 dziewic > nie jestem islamuskiem - 72 mi niepotrzebne. > ale nizej tej ceny nie schodze. Jasieńq, ale na cholerę Ci dziewice? o.O Dziewice są dobre na smoki, jak słyszałam. W pozostałych przypadkach problematyczne ino:> Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio dobrzi: 28.01.13, 00:02 Jasieńq, ale na cholerę Ci dziewice? o.O > Dziewice są dobre na smoki, jak słyszałam. W pozostałych przypadkach problematyczne ino:> dobrzi: moge sie targowac. ale z Toba mi nie wyszlo, wiec patrze Panu Bogu na rence. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: dobrzi: 28.01.13, 00:05 maly.jasio napisał: > dobrzi: moge sie targowac. > ale z Toba mi nie wyszlo, wiec patrze Panu Bogu na rence. No i słusznie! Ufać, ale sprawdzać, jeszcze Ci jakie 'niewiadomoco' wciśnie:> Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: zalezy jakie. 27.01.13, 23:48 xolaptop napisał: > pierdo lisz, ale tylko w necie. w zyciu tez mi sie zdarza. chociaz nie tak czesto, jakbym chcial, bo Slubna mi przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: zalezy jakie. 28.01.13, 05:16 tak myślałem, że masz na tym polu nie lada problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio sie zgadza... 28.01.13, 16:28 xolaptop napisał: > tak myślałem, że masz na tym polu nie lada problemy. sie zgadza. Slubna - to nie kochanka, bo matka dzieciom. Trza sie z jej zdaniem liczyc. a to jest nie lada problem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 23:00 > Niemniej na kobiecych profilach można znaleźć nierzadko sformułowania typu: > "Mężczyzna zaczyna się od 180 cm" > Co ciekawe, to sformułowanie "Mężczyzna zaczyna się od 180 cm" ma na fb ponad > 57 000 "like'ów" Cóż, słuszny wzrost jest istotną cechą wpływającą na atrakcyjność mężczyzny, a portale randkowe służą do szukania partnerów, w dodatku, jak sobie wyobrażam, siedzą tam osoby raczej zdeterminowane i zapewne mające jakiś tam obraz swojego ideału. Wydaje mi się, że te wszystkie stwierdzenia, jak to „założyłam profil z nudów” czy „och, byłem ciekaw, co się stanie” – można włożyć między bajki. Ponadto w internecie ludzie tracą nieco hamulce, mówią rzeczy, których IRL by nie powiedzieli. > Aha, osobiście mam powyżej rzeczonych 180 cm i nie mieszkam z rodzicami. Też nie mieszkam z rodzicami, za to mam gdzieś 170 cm wzrostu, może ciut więcej. :) Ale w takim razie – z tego, co piszesz – całe szczęście, żem nigdy nie wpadł na baśniowy pomysł założenia sobie profilu na takim portalu, boby mnie tam zniszczono. Ha! ha! :D Nie no, serio, wiele zjawisk społecznych staram się zrozumieć, trochę – mam przynajmniej taką nadzieję – rozumiem, ale portale randkowe i Facebook to chyba jednak instytucje nie na moją głowę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 29.01.13, 21:08 > Cóż, słuszny wzrost jest istotną cechą wpływającą na atrakcyjność mężczyzny, a > portale randkowe służą do szukania partnerów, w dodatku, jak sobie wyobrażam, s > iedzą tam osoby raczej zdeterminowane i zapewne mające jakiś tam obraz swojego > ideału. Jak najbardziej, "słuszny wzrost" najczęściej jest w oczach kobiet sporą zaletą. I jako że ja też mam takie i owakie wymagania, to jak najbardziej rozumiem, ze ktoś też jakieś może mieć. Chodzi mi jednak o sposób ekspresji tychże wymagań. Niemniej muszę powiedzieć (napisać), że dziwi mnie nieco gdy widzę, że jakaś dziewoja mierząca 155-160 cm wymaga by kandydat na jej partnera miał minimum 185-190 cm wzrostu. Dziwny dla mnie nieco także jest argument "ze szpilkami". Skoro: > Ale w takim razie – z tego, co piszesz – całe szczęście, żem n > igdy nie wpadł na baśniowy pomysł założenia sobie profilu na takim portalu, bob > y mnie tam zniszczono. Ha! ha! :D nigdy nie miałeś profilu/nie byłeś na takowym portalu, to skąd wiesz, że >Wydaje mi się, że te wszystkie stwierdzenia, jak to „założyłam pr > ofil z nudów” czy „och, byłem ciekaw, co się stanie” – > można włożyć między bajki. Takie informacje często można znaleźć na kobiecych profilach :) Co do przypuszczenia (z tymi bajkami), to się zgadzam. > Też nie mieszkam z rodzicami, za to mam gdzieś 170 cm wzrostu, może ciut więcej > . :) Ale w takim razie – z tego, co piszesz – całe szczęście, żem n > igdy nie wpadł na baśniowy pomysł założenia sobie profilu na takim portalu, bob > y mnie tam zniszczono. Ha! ha! :D Ja jestem niemal pewien, że przynajmniej część z niewysokich mężczyzn wpadła w takowych miejscach w kompleksy(albo te kompleksy urosły jeszcze bardziej)/frustrację. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 23:40 Pewnie tak, natomiasta rzadko mam styczność z kobietami na portalach randkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 19:35 Raz wyszłam po 15-20 minutach ze spotkania ale to było konsekwencją mojego braku doświadczenia w takich spotkaniach - umówiłam się z facetem bez zdjęcia. Poza tym porażkami bym nie nazwała swoich spotkań, miałam raczej problem taki, że ze strony facetów iskrzyło a z mojej nie. I musiałam to jakoś zgrabnie kończyć :P Mam zasadę oparta na doświadczeniach - unikam związków z facetami z mojego środowiska zawodowego. A imprezowo-klubowa nie jestem. Napalona na randki nie jestem, czasem prowadzę śmieszne korespondencje, hobbystyczne badania psychologiczno-socjologiczne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 20:50 Raz byłam, w średniej szkole. Słaby pomysł jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:48 Ciekawie zakończyła się internetowa znajomość Niemki ze Szwedem. Na randce dostała tyle razy wiosłem, ze już nie wstała nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 21:50 ja juz nigdy na randke przez neta nie pojde -po latach widze ze było to ch-e a z dziewczynami moge normalnie zagadac -jak nie wyglada na zainteresowana to od razu olewam hehe Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:01 A czy ktoś z tutejszych geniuszy zastanowił się, dlaczego ludzie koloryzują na portalach randkowych, w CV gdy szukają pracy i tym podobnych przypadkach? Wymuszacie to swoją głupotą. Ktoś sobie dodaje albo odejmuje gdzieś centymetrów i dlaczego to robi? Dlatego, że ktoś inny ma napieprzone w głowie odnośnie tych centymetrów - dotyczy i mężczyzn i kobiet. Gdybyście nie mieli tak napieprzone w głowie, nikt nie starałby się być inny i poznawanie się odbywałoby się normalnie, bez koloryzowania. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:31 dlaczego popieprzone? akurat wzrost to dość ważny punkt. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:42 pisałem o różnych wymiarach, ale mniejsza z tym. I tak wiem, że na pytania, a dlaczego? odpowiesz mi, bo tak! Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 23:01 a czy nie jest na swój sposób popieprzony świat ,w którym ludzie szukają milości na portalu randkowym? Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 23:06 znajdźmy lepsze strony tego, że niektórzy mają napieprzone w głowie. Szukałem kiedyś mieszkania i przyszła współlokatorka zapytała mnie przez komunikator, czy jestem wyższy niż lodówka. Prawie pierdo lnąłem wtedy z krzesła, ponieważ nie szukałem towarzystwa, lecz lokalu, żeby deszcz na mnie nie padał, jednak od razu wszedłem na stronę www.fuks24.pl/gorenje,lodowki?page=4 i jakiś czas potem kupiłem lodówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 23:44 jednak od razu wszedłem na stronę rel="nofollow">www.fuks24.pl/gorenje,lodowki?page=4 i jakiś czas potem kupiłem lodówkę te na stronie maja od 179.5 do 200cm. znaczy kupiles taka, od kt. byles wyzszy??:) Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 28.01.13, 05:15 nie pamiętam, ile mierzyła tamta lodówka, nigdy nie przyszłoby mi na myśl, aby wysokość lodówki decydowała o zakupie lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 27.01.13, 22:55 dobrze gada, polac mu! ;D Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko syndrom 40-stki 28.01.13, 11:07 ja ostatnio mam same porazki w kontaktach damsko-męskich (no chętnych na seks było by kilku, ale obiadu to juz zaden nie chce mi ugotować). Stara już jezdem, kazden jeden woli młódki Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 11:12 cos ty, jako 40-cha masz 100% wziecie u panow w okolicach 60- tki. Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 11:23 aleeee, no jakby to powiedzieć oni u mnie nie majo.... i co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 11:24 rudenko napisała: > aleeee, no jakby to powiedzieć oni u mnie nie majo.... i co teraz? Le vibratto :) I tyle :D Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 13:28 aleeee, no jakby to powiedzieć oni u mnie nie majo.... i co teraz? > z każdym rokiem będzie trudniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 14:08 dziadki mówią, że o tym wiedzą, ale i tak im się podobam, ze będo czekać abo druga wersja odp. mi trudniej to juz było, przed 40stką - teraz jest mi OK, bez faceta da się zyć :-)))) dodam nawet fajnie zyc Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 11:35 > ja ostatnio mam same porazki w kontaktach damsko-męskich (no chętnych na seks b > yło by kilku, ale obiadu to juz zaden nie chce mi ugotować). Stara już jezdem, > kazden jeden woli młódki to się nie przyznawaj ile masz wiosen :) albo zacznij ubierać bardziej młodzieżowo tak wiesz..zagrabanicznie :) kuse kiecuszki,tapir na łebku-myslę,że to nieco pomoże :) a tak serio to może za bardzo na to napierasz?podchodź do tego z większym luzem bo może taki chłopina czuje,że chcesz zagiąć na niego parol? a tego nie lubi nikt..tzn.faceci i ja :P Odpowiedz Link Zgłoś
rudenko Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 12:04 chłe, chłe parol na faceta ja? po prostu po 40-stce wzrastają wymagania abo umie gotowac abo na drzewo, bez chłopa da się żyć - to jedno z moich najlepszych doświadczeń życiowych Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 12:26 ale, co to za zycie? Z chlopem, jak za plotem, zawsze ciszej :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: syndrom 40-stki 28.01.13, 12:25 chcesz zagiąć na niego parol? a tego nie lubi n > ikt..tzn.faceci i ja :P nie lubisz facetow czy zaginac? My nie jestesmy nikt, my jestesmy my. Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 28.01.13, 11:30 Ja raz byłam na randce z netu. Pan przesympatyczny, miły, ale nie zaiskrzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
rotkaeppchen1 Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 28.01.13, 17:21 Oj tak :D Zaczepil mnie kiedys facet na skype. Calkiem sympatyczny, wiecej niz 10 lat starszy ale ze fajnie sie gadalo a na zdjeciu wygladal przyzwoicie, stwierdzilam, ze czemu nie, mozemy sie spotkac. Wygladal dosc egzotycznie, wiec dopytalam, jakiego jest pochodzenia. Powiedzial, ze matka jest Hiszpanka. Ok, mieszkam w Niemczech, taki Niemiec hiszpanskiego pochodzenia to moze byc ciekawa mieszanka. Tak wiec spotkalismy sie. Co sie okazalo - facet faktycznie mial matke Hiszpanke ale ojca... Araba. Gdybym wiedziala, nie spotkalabym sie z nim (spotkanie mialo miec jednak charakter randki w ciemno, nie czysto kolezenski). Nie, nie mam nic przeciwko Arabom, nawet 100% ale jednak mimo wszystko, nie zwiazalabym sie z jednym z nich (no chyba, ze faktycznie znalabym takiego od wielu lat, i wiedziala, ze nie porwie mnie do ojczyzny przodkow i nie kaze chodzic w namiocie;-) ) Facet wygladal dosc "typowo" (a raczej typowo dla tego typu facetow): niezbyt wysoki, bardzo sniady, zlote zeby (!!!!), zlota bizuteria (!!!!!), rozmowe prowadzil w kierunku rozpoznania moich pogladow dotyczacych dobrze funkcjonujacego zwiazku (np. jego teoria, ze kobieta jest do tego, zeby spelniac potrzeby seksualne meza, nawet, jesli w danym momencie nie koniecznie ma ochote na seks, i co ja na ten temat uwazam...). Khm... milo i kulturalnie ale jednak po poltorej godziny wykrecilam sie od dalszej dyskusji - facet byl kulturalny a ja jednak nie naleze do tych, ktore odwracaja sie na piecie widzac z gory, ze spotkanie to jedna wielka pomylka. Pan chcial mnie nawet odwiezc do domu (jestem przekonana, ze mial bardzo drogie i wypasione auto) ale dla pewnosci podziekowalam i spiesznie oddalilam sie w kierunku metra. Ot i cala historia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 12.10.13, 11:54 Jakiś spory czas temu miałam inne zdanie o tego typu kontaktach-pozytywne,zmieniłam i nie bawię się już w randkowanie z ludzmi poznanymi w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 12.10.13, 19:18 A co się stało się? Opowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: Randki przez internet - mialyscie porazki? :) 12.10.13, 19:38 koleżanka kiedyś poniosła klęskę. Odpowiedz Link Zgłoś