IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 20:40
Koleżanka robi teraz remont kuchni i przypomniała mi się, jak zły sen, moja
przygoda z fachowcami. Kilka lat temu remontowali mi łazienkę, trwało to 3
tygodnie. Przez ten czas codziennie wysluchiwałam peanów wygłaszanych przez
tych panów....oczywiście na ich cześć. Potraficie sobie wyobrazić remont w
łazience: odcięcie od kibelka i wanny....to koszmar ale przy życiu trzymała
mnie nadzieja, że w końcu zrobią i pójdą. Ostatniego dnia, kiedy juz wszystko
było skonczone, panowie wychwalani przeze mnie pod niebiosa tak się rozluźnili
i chyba wzięli dosłownie wszystkie głoszone (pochopnie!) opinie, że jednemu z
nich ze wstrętnej grabowej łapy, wypadł prosto do mojej ślicznej nowiutkiej
wanny jakiś potwornie ciężki klucz i obił ją na samym dnie. Przeżyłyście coś
gorszego w swoim życiu? W oczach miałam mord!
Obserwuj wątek
    • Gość: hehe.he Re: FACHOWCY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:53
      fachowiec mechanik w moim mercedesie włozył łapy w silnik. Dobrze ze był
      ubezpieczony bo naprawa w autoryzowanej stacji kosztowała 18 tysięcy zł
      • kaktus1234 Re: FACHOWCY 16.07.04, 21:04
        Czy ubezpieczony był mechanik czy samochód?))))
        Fachowiec nie stracił ręki?
        • hehe.he Re: FACHOWCY 16.07.04, 21:12
          warsztat mial wykupione OC od dzialalnosci gospodarczej.
    • kaktus1234 Re: FACHOWCY 16.07.04, 21:13
      Katarynko wymieniałaś od razu wannę?
      Trzeba było im nie zapłacić(((Albo chociaż zdzielić po łbie.
      Współczuję bo u mnie remont w łazience trwał w zeszłym roku miesiąc i miałam
      serdecznie dość.Mój "fachowiec" jednak zakładał co dzień na noc sedes i
      mogliśmy z niego korzystać )))
      Pozdrawiam
      • Gość: katarynka Re: FACHOWCY IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 21:54
        Niestety wanny nie wymieniłam, miałam dość ale dziadów pognałam tak, że wiali i
        nawet nie domagali się ....niestety tylko części zapłaty. Większą część
        pochopnie wypłacilam w formie zaliczki. Wanna zastala przez kolejnych fachowcow
        czyms arcyfantastycznym zamazana (zapacykowana), co teraz mi schodzi płatami.
        Mam wyliniałą wannę i łazienkę znów do remontu. Chyba sama nauczę się kladzenia
        płytek.
    • Gość: ania Re: FACHOWCY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 22:20
      hihi.przypomniało mi się ,że mojej koleżance fachowiec zrobił tak podwieszany
      sufit,że omal jej brat nie przepłacił tego życiem.na szczęście wyszedł 2 min.
      przed jego runięciem(oczywiście poobijał tym nową wannę:)pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka