milyfilip
18.05.13, 21:32
Zawsze zafascynują mnie trudne kobiety.. jakis czas temu poznałem pewną atrakcyjną, ładną kobietę ok. 35 lat. Bardzo inteligentna, wręcz błyskotliwa, na początku bardzo zimna w odbiorze potem mniej. Ale niepokoiło mnie co innego, kobieta miała talent do fantazjowania i fantazjowania takiego, że wszyscy wokół jej wierzyli i ufali. Potrafiła wymyslec sobie, ze ma narzeczonego i opowiadac o nim tak, ze wszyscy wierzyli, ze on istnieje. Na moją znajomą zwróciła uwagę, że tamta jest niby chora psychicznie- znów wszyscy jej uwierzyli i zaczęli odwracac się od tamtej. Łykałem ze znajomymi kazde jej słowo i wierzyłem. Gdy spowodowała wypadek samochodowy- tak się wykręciła, tak namotała że policja i prokuratura dała jej wiarę i sprawę umorzyła, nawet odwołanie pokrzywdzonego nie pomogło. Jak opowiadała potem- pokrzywdzony się pienił na komendzie, a ona rozegrała to na zimno i udawała greka. Podobnie było przy jej rozwodzie, gdzie ex mąż oskarzył ją o stalking- on szalał na komendzie, ona szła w zaparte i z grzecznym uśmiechem powtarzała spokojnie: ależ ja nic nie zrobiłam, ja nc nie wiem, nie byłam tam, nie wiem o co jemu chodzi- tez sprawe umorzyli. z usposobienia duza kultura osobista i spokój, ale gdy trzeba potrafi uzyc dosadnych słów, acz nie jest wulgarna. kłamie bez mrugniecia okiem i to kłamie tak, ze ludzie jej wierzą. Gdy zostanie przyłapana na kłamstwie- zrywa kontakty, a zapytana przez innych- mówi słodko, alez to wariat był, nie wiem o co mu chodzi, albo przedstawia swoją zakłamaną wersję zdarzeń- taką że znowu wszyscy jej wierzą. Szybko zmienia towarzystwo, zmienia przyjaciółki, po czym przeciwko ex potrafi nastawic wszystkich że tylko jej wierzą, czy to modliszka czy to manipulantka, dlaczego ludzie kupują to?