Dodaj do ulubionych

Czy mam prawo czuć się oszukana?

17.07.13, 12:37
Mieszkamy za granicą, jestem w ciąży. Mój mąż nie jest tutaj szczęśliwy i usilnie szukał pracy w Polsce, chociaż prosiłam, żeby wstrzymał się do porodu. Nie wstrzymał się i pracę znalazł. W dobrej firmie, w zawodzie, pieniądze niższe niż tutaj. A ja jestem wściekła, bo niedługo mieliśmy iść do szkoły rodzenia, bo chciałam urodzić tutaj, bo w Polsce nie mamy mieszkania i zanim je wyremontujemy na kredyt, to muszę mieszkać w jednym pokoju u teściów. Nie mogę też spędzać urlopu wychowawczego w Polsce, aby nie utracić świadczeń i nie wiem jak to będzie (może to się jakoś uda załatwić, ale nie wiem jeszcze na 100%). Wkurzam się, bo mam wrażenie, że myślał tylko o sobie. Był tutaj nieszczęśliwy, bo pracował fizycznie, brakowało mu przyjaciół, rodziny, nie zna dobrze języka. Zgodziłam się na powrót, bo w jego zawodzie socjologa taka okazja z pracą może się nie powtórzyć. Mieliśmy wracać jakoś pół roku po porodzie...teraz czeka nas to za dwa tygodnie, kiedy będę w 8 miesiącu. Znowu pakowanie przywiezionych rzeczy dla małego, łóżeczka, ciuszków itd. Czy mam prawo czuć się wściekła? Czy może teraz ja za bardzo myślę o sobie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 12:56
      Wyobraź sobie, że męża porwali kosmici. Nie ma go. Co robisz? Bo on potrafił sobie to wyobrazić. Zostań za granicą, ściągnij najwyżej mamę, by ci pomogła zaraz po porodzie. Dziecko się urodzi i bez szkoły rodzenia. Nikt nie powiedział, że męża nie zwolnią po pół roku. Dla jego kaprysu nie ma co rzucać wszystkiego.
      I nie łudź się, że to małżeństwo przetrwa. Dziecko nie spaja małżeństwa, tylko pogłębia konflikty.
      Na koniec to: jeśli teraz wszystko rzucisz i wrócisz z nim do kraju, może się okazać, że za rok znów będziesz szukać pracy za granicą, bo będziesz po rozstaniu, z niemowlakiem u boku. A to już nie będzie łatwe.
      • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:03
        > Dla jego kaprysu nie ma co rzucać wszystkiego.

        Dla jego kaprysu??? Kurde, przecież po to właśnie ten człowiek się uczył przez całe życie. Ja mu się nie dziwię. Ale dziecko bym mu na pół roku podrzucała pod opiekę :>

        > Na koniec to: jeśli teraz wszystko rzucisz i wrócisz z nim do kraju, może się o
        > kazać, że za rok znów będziesz szukać pracy za granicą, bo będziesz po rozstani
        > u, z niemowlakiem u boku.

        Ja też bym nie rzucała, tym bardziej, że jak autorka pisze - jest na urlopie wychowawczym, czyli pracę ma.
        • alpepe Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:12
          jak się był uczył, to powinien był zostać w Polsce, a nie zaciążyć kobietę, która ułożyła sobie życie w innym kraju.
          Życie to sztuka wyboru.
          NIe da się być jak wróbelek, co ma jedną nóżkę bardziej.
          • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:19
            a gdzie autorka napisała że "ułożyła sobie życie" z tego co widać to nie ułozyła tylko maż zapyla fizycznie a ona jedzie na zagranicznym socjalu, no rewelacyjnie ułozone, klękajcie narody.
            • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:38
              >Nie mogę też spędzać urlopu wychowawczego w Polsce, aby nie utracić świadczeń i nie wiem jak to będzie

              jeśli ma prawo do jakichś świadczeń, to chyba musiała pracować. może zresztą nadal pracuje, bo nie widzę, żeby pisała: jestem na zasiłku dla bezrobotnych.
              • po-trafie Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:37
                Piekno niektorych zachodnich systemow opieki socjalnej polega na tym, ze nie musisz pracowac ani byc obywatelem tego kraju, zeby siena swiadczenia zalapac. Wystarczy ze jestes rezydentem tj mieszkasz na miejscu i masz jakies potwierdzenie adresu np rachunek za gaz.

                Przysluguje ci wtedy i zasilek dla szukajacych pracy i opieka zdrowotna i rozne zasilki rodzinne.
                • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:41
                  już to zostało wyjaśnione niżej.
          • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:35
            > jak się był uczył, to powinien był zostać w Polsce, a nie zaciążyć kobietę, któ
            > ra ułożyła sobie życie w innym kraju.

            Zgadzam się. Jednak takie czasy, ze trudno niektórym przewidzieć.

            > Życie to sztuka wyboru.
            Oczywiście, dlatego - jeśli ona zostanie w UK - on powinien zaproponować opiekę nad tym dzieckiem tu w Polsce (może wziąć do pomocy swoją mamę).
            • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:41
              > Oczywiście, dlatego - jeśli ona zostanie w UK
              a uk skąd?
              zagranico=uk? :)
              • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:51
                > a uk skąd?
                > zagranico=uk? :)

                A wiesz, nie wiem... Popełniłam stereotyp!!! :(

                > zagranico=uk? :)

                Nie!!!! :)
              • fuzja.jadrowa Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:49
                > a uk skąd?
                > zagranico=uk? :)

                Tez zwrocilam na to uwage.

                A tak w ogole, skad u ludzi to idiotyczne "UK"? Szkoda, ze ci w Hiszpanii nie mowia: "jestem w España", w Niemczech: "jestem w Deutschland", a w Japonii: "jestem w 日本".
                • loginoftheyear krotko jest po prostu ;P/nt 17.07.13, 14:55
                  • rekreativa Re: krotko jest po prostu ;P/nt 17.07.13, 14:58
                    A WB, jeśli juz skrótów się trzymać to za długie?
                    • loginoftheyear Re: krotko jest po prostu ;P/nt 17.07.13, 15:02
                      nikt tego skrotu nie uzywa
                      w jezyku uzywa sie tego, co jets popularne raczej ;P
                • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:25
                  > Tez zwrocilam na to uwage.

                  Oj, oj, no stereotyp.

                  Czytając po raz pierwszy tekst postu, natknęłam się na słowa język angielski :)
                  Jednak six`a mi uświadomiła, że to tylko wyobraźnia była.
                  Ale, nawet, gdyby rzeczywiście autorka napisala o języku angielskim, to nie powinnam wyciągać pochopnych wniosków o szerokości geograficznej.

                  > A tak w ogole, skad u ludzi to idiotyczne "UK"

                  Domyślam się, że chcieliby napisać Anglia, ale pewnie przy odmianie przez przypadki co niektórzy mają kłopot, stąd UK. A jeszcze dla innych Szkocja to pewnie też Anglia. A język british to english, itp. Z kolei pisać Wielka Brytania to za długo, a z faktu istnienia samego skrotu WB też nie każdy sobie zdaje sprawę.

                  > "jestem w Deutschland"

                  niektórzy piszą, że są w DE/De
                • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:31
                  może dlatego, że ZK trochę kiepsko się kojarzy:)
                  ;)
      • magnusg Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 20:35
        Alpepe nienawidzi chyba Polski i kazdemu,kto chce tam zostac czy wrocic notorycznie odradza.Tutaj juz przeszla sama siebie i chce rozwalic malzenstwo, a dziecko pozbawic ojca.Gratulacje.
        Das Leben ist kein Ponyhof.Dzieki twoim radom dla wielu bylby to Schlachthof.
    • dioskorides Nie 17.07.13, 13:17
      Czuł się niedobrze, miał okazję na pracę w kraju. Jeśliby zaprzepaścił, czułby się jeszcze gorzej i zaczełąby się frustracja zwiazana z niewykorzystaną szansą. Skonczyłoby się to dla was katastrofą, być może rozpadem związku, bo ty chcesz iść sobie do szkoły rodzenia i poczekać pół roku.
      Zrozum że w życiu czasem jest tak że czasem los każe nam szybko weryfikowac swoje plany.


      złota zasada trolla-gdy brak argumentów zarzucić brak umiejętności czytania ze zrozumieniem
    • berta-death Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:24
      Czyli woli w PL klepać biedę, ale za to mieć robotę w zawodzie mgr socjologii. Niby ambitnie, ale jednak jak ma się rodzinę i dzieci to ambicje chowa się do kieszeni i dba o ich byt. Skrajnie nieodpowiedzialny człowiek. Niech się nauczy języka, nostryfikuje dyplom i pokazuje na co go stać, jak musi być tym socjologiem.
      • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:29
        Pieniądze niższe ale nikt nie napisał że będzie bida, matkoi córko jak wy nadinterpretujecie fakty żeby tylko zjechac faceta.
      • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:32
        > jak ma się rodzinę i dzieci to ambicje chowa się do k
        > ieszeni i dba o ich byt. Skrajnie nieodpowiedzialny człowiek.

        Oni przecież WSPÓLNIE planowali powrót.

        >Zgodziłam się na powrót, bo w jego zawodzie socjologa taka okazja z pracą może się nie >powtórzyć. Mieliśmy wracać jakoś pół roku po porodzie...teraz czeka nas to za dwa tygodnie, >kiedy będę w 8 miesiącu.>

        A przecież ona może sama poczekać z tym porodem w UK. Poza tym żadna szkółka nie jest konieczna, aby dziecko urodzić (ja się urodziłam bez szkółki).
      • szalona-matematyczka Berto 17.07.13, 13:35
        berta-death napisała:

        > Czyli woli w PL klepać biedę, ale za to mieć robotę w zawodzie mgr socjologii.
        > Niby ambitnie, ale jednak jak ma się rodzinę i dzieci to ambicje chowa się do k
        > ieszeni i dba o ich byt. Skrajnie nieodpowiedzialny człowiek. Niech się nauczy
        > języka, nostryfikuje dyplom i pokazuje na co go stać, jak musi być tym socjolog
        > iem.

        Jesli on zdobyl dyplom w UE - a Polska jest w UE - to dyplomu nie musi nostryfikowac. DYplom jest wazny w calej UE (nie mylic z uprawnieniami do wykonywania zawodu, np. osoba po studiach prawniczych w Polsce czy Szwecji nie moze automatycznie zostac prawnikiem czy sedzia w NIemczech, ale to logiczne, bo nie uczyla sie prawa niemieckiego; ale to nie dotyczy socjologa). Z reszta tego co napisalas sie zgadzam: nieodpowiedzialny czlowiek.
        • dioskorides Re: Berto 17.07.13, 13:42
          Nie rozumiem na czym ta nieodpowiedzialność ma polegać, ustalili wspólnie że WRACAJĄ, naraiła mu się robota i żeby jej nie stracić musi wracac wcześniej.
          Nieodpowiedzialna to jest autorka, bo żeb y było po jej myśli to on musiałby z tej pracy zrezygnować (nie mając pewności że za pół roku praca dla niego w kraju będzie), żeby iść z nią na szkółkę rodzenia i żeby przez pół roku mogła pociągnąć zasiłek.
          • szalona-matematyczka Re: Berto 17.07.13, 13:46
            Ona pracuje! Co wy z tym socjalem.... Wiekszosc Polakow za granica pracuje, od czasu do czasu chodzi co prawda na urlopy czy zwolnienia, ma macierzynskie, ale do tego ma prawo!
      • tymon99 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:45
        berta-death napisała:

        > jak ma się rodzinę i dzieci to ambicje chowa się do kieszeni i dba o ich byt

        i facet właśnie to zrobił: zadbał o byt swojego dziecka. lepszy kapitał kulturowy dziecko dostanie w rodzinie inteligenckiej, nawet niezamożnej, niż u rodziców ojciec fizol/matka na socjalu.
        • berta-death Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:56
          Kapitał kulturowy nie wystarczy do przeżycia. Na nikim tytuł mgr w PL wrażenia nie zrobi. Nie masz kasy, jesteś śmieciem. I wszędzie się o tym przekonasz, w szpitalu jak będziesz rodzić czy zdarzy ci się zachorować, w urzędzie, w sądzie, w szkole a nawet w miejscu zamieszkania. Nie masz kasy, mieszkasz wśród meneli, jesteś traktowany jak menel. Na zachodzie, nawet jak jesteś klasą robotniczą z niższych warstw społecznych, to dzięki ogólnemu wyższemu poziomowi gospodarczemu, masz zagwarantowaną lepszą godność osobistą i wyższy standard życia.
          • tymon99 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:46
            nie wystarczy, ale sprawdź dobrze - o zagrożeniu śmiercią głodową nic założycielka nie wspominała.
            o dobru dziecka, baj de łej, też nie..
      • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:47
        No bo to tak wyglada, jak kazdy jest w Pl magistrem. Co to za magister, ktory nie zna jezyka obcego - bo zakladam, ze za granice sie jedzie do kraju, ktorego jezykiem sie chociaz troche wlada, inaczej wyjazd nie ma sensu... Poza tym nikt, lub prawie nikt, kto ma ambicje akademickie (plus papier) nie zadowoli sie na dluzsza mete praca fizyczna za granica, tylko po prostu podniesie lub dostosuje swoje kwalifikacje w zawodzie do wymagan zagranicznych. I tyle.
        Maz autorki przede wszystkim zle sie czuje w kraju, w ktorym mieszka i tu widze glowny problem. Gdyby czul sie dobrze, zrobilby wszystko, zeby w nim zostac, nauczyc sie jezyka, podniesc lub dostosowac swoje kwalifikacje (przez nostryfikacje dyplomu lub skonczenia studiow na wybranym kierunku) i zaczecie pracy w zawodzie, chocby to mialo nastapic w dalszej przyszlosci.
        Dziwie sie, ze autorka watku i jej maz zdecydowali sie na dzieci, nie majac stabilnego wyobrazenia dotyczacego ich przyszlosci za granica.
        • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:02
          >Dziwie sie, ze autorka watku i jej maz zdecydowali sie na dzieci, nie majac stabilnego >
          >wyobrazenia dotyczacego ich przyszlosci za granica.

          Ja też się temu dziwię.
        • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:25
          W którym miejscu wyczytałaś, że on nie zna żadnego języka obcego? A wyjechał do tego akurat kraju, bo ja tutaj byłam i akurat ten język znam lepiej niż inne.
          • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:32
            W jakim kraju mieszkasz?
          • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:39
            To dlaczego nie zdecydowaliscie sie wyjechac do kraju, ktorego jezyk maz zna? Skad maz sie wzial w kraju, ktorego jezyka nie znal? Wyjechal bez pomyslunku, czy jak?
          • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 22:17
            Nadal nie wiem w jakim kraju mieszkacie ale jako magister socjologii powinien znać angielski (przynajmniej na tyle żeby na studiach rozumieć fachowe teksty, nie tłumaczone na pl.) Jako zaradny absolwent wyższej uczelni mógł poszukać prac, w której wymaga się znajomości angielskiego. Wiele osób pracujących np w Niemczech porozumiewa się w pracy po ang, zanim nauczy się miejscowego języka. Jak się chce, da się do czegoś dość a praca fizyczna, jeżeli jest, stanowi etap przejściowy.
      • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:24
        A ciekawe co sie stanie, jezeli autorka watku po pol roku w Polsce stwierdzi, ze jej sie nie podoba, po tym, czego doswiadczyla za granica i zechce wrocic? Powiem szczerze, ja po 6 latach pobytu w Niemczech, pomijajac fakt, ze mam w 100% ulozone zycie i ze nie wyjechalam z przyczyn ani ekonomicznych, ani matrymonialnych, nie wyobrazam sobie powrotu do zycia w POlsce. I tu nie chodzi o zarobki, ale o calos funkcjonowania Panstwa a przede wszystkim - funkcjonujacej tu sluzby zdrowia!
        • magnusg Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 20:52
          No popatrz-60 000 Niemcow rok w rok ten germanski raj jednak opuszcza w poszukiwaniu lepszego zycia.
          A ty nie oszukuj samej siebie,ze nie wyjechalas z przyczyn ekonomicznych.Gdybys zarabiala w PL duzo kasy,to by cie sluzba zdrowia nie obchodzila, bo by cie bylo stac na opieke prywatna.
          • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 22:00
            Nie oceniaj mnie i mojej historii, bo mnie nie znasz. Poczytaj moje wypowiedzi na różnych forach a przekonasz się, dlaczego wyjechalam. Od zawsze język niemiecki i kultura krajów niemieckojęzycznych były moja pasją, od podstawówki byłam najlepsza bo uczylam się dla siebie i dla przyjemności. Do Niemiec wyjechalam po raz pierwszy jako au pair i nie miałam zamiaru zostać na stale. A po powrocie, już po paru miesiącach miałam typowy Heimweh!!! Brakowało mi języka, całej tej niemieckości. I wróciłam, tym razem na stałe. Jasne że tu jest mi znacznie lepiej finansowo i łatwiej ale nie to mnie zmotywowalo do wyjazdu. To jest supetbonus ale jednak tylko bonus. Moja sytuacja w Pl nie była super ale nie była zła. Mam w Warszawie własne mieszkanie, w momencie podjęcia decyzji o wyjeździe studiowałam, pracowałam i miałam dodatkowo 1tys zł renty po ojcu... Więc źle nie było. Ale tu jestem zadowolona, hobby oddaje się na każdym kroku, bo uwielbiam mówić po niemiecku. Kończę studia, po których będę uczyć w podstawówce - kolejna pasja - praca z dziećmi, od dwóch lat pracuje e szkole.
            Jasne, że ekonomicznie jest mi o niebo lepiej, niż w Pl, zarabiam 4 razy więcej, pracując 2 razy mniej. I mam świetną opiekę medyczna w przewlekłej chorobie. Z tego powodu bym nie wyjechała i nie wróciła do Polski. Ale przede wszystkim dlatego, że w tym kraju od początku czułam się wspaniałe, odrazu u siebie... wszystko mnie zachwycało (chodzi o pierwsze wrażenie i to COŚ). Podobne odczucia miałam w Paryżu. Z kolei w WB nie mogłabym żyć, po tygodniu miałam dosyć.
            Tak więc motywacja do wyjazdu nie miała charakteru ekonomicznego. Wyjechalam W 2006, gdyby chodziło o pracę i kasę wyjechalabym do pracy w Londynie. A rynek pracy w Niemczech otworzył się dopiero w maju 2011. Nie wybieralabym więc skomplikowanej drogi dojścia do pewnej pozycji w obcym kraju, mając znacznie prostsze rozwiązanie w innym...
            • magnusg Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 20.07.13, 11:57
              Nie musialem nic czytac,bo pamietalem dyskusje z toba sprzed kilku miesiecy,gdzie ci probowalem wytlumaczyc w jakim stanie naiwnosci zyjesz,ale widze, ze ty nadal w tym trwasz i nic poprawy nie wskazuje.
              Poczekaj az z ktorym z twoich niemieckich rzekomych przyjaciol sie poklocisz.Wtenczas szybko uslyszysz,ze jestes Polackin i moze sie obudzisz z twojego blogiego stanu naiwnosci.
              Na razie zachowujesz sie jak mala nic nie wiedzaca o swiecie 7-latka.
          • jamesonwhiskey Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 19.07.13, 15:16
            > No popatrz-60 000 Niemcow rok w rok ten germanski raj jednak opuszcza w poszuki
            > waniu lepszego zycia.

            i jada do polski ?
    • rekreativa Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:33
      Kaprys to by był, jakby facet wrócił do Polski na bezrobocie, bo mu za granicą się nie podobało.
      On zaś wraca DO PRACY i to W ZAWODZIE, co dla Polaka w dzisiejszych czasach jest nie lada gratką. Jeśli Tobie tak bardzo zależy na zagranicznym socjalu, to se tam siedź do porodu. Jesteś dorosła, poradzisz sobie.
      • sonia_siemionowna Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 20.07.13, 00:53
        Amen.
    • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:39
      Dla jasności: nie korzystam z socjalu. Nie pracuję od miesiąca, zgodnie z sugestią lekarza, jestem obecnie w 31 tygodniu ciąży.

      Zastanawiam się czy nie tupnąć nogą i nie wymusić na nim pozostania? On pochodzi z dużego miasta, ale nie pracował w dużych firmach, nie czekają na niego w korporacji, ale mimo to praca którą dostał jest rozwojowa i z czasem też może być nieźle płatna. On cierpi w pracy jaką wykonuje obecnie, nie może znaleźć w niej przyjaciół, wolny czas spędza na dokształcaniu się. Tylko, że ja teraz pozostaję w niepewności. Nie wiem co mam robić? Nie będę szczęśliwa u teściów, bez zagranicznych zarobków remont może potrwać rok. Z drugiej strony on w ogóle nie bierze pod uwagę pozostania tutaj i zgodziłam się, że po ustaniu urlopu wychowawczego wrócimy do Polski.
      • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:46
        Więc facet znalazł race w zawodzie , rozwojową i być może dopbrze płatną kiedyś-czyli biedy nie będzie.
        A ty chcesz tupać nóżką bo nie pójdziesz na szkołę rodzenia, musisz wrócić pół roku wczesniej i pomęczyć się trochę z tesciową?
        Niech mi ktoś coś jeszcze powie o nieodpowiedzialności w tym wątku....
        • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:52
          Nie napisałam nigdy, że jest nieodpowiedzialny, bo tak zrobił. Założyłam wątek, bo nagle poczułam, że tracę grunt pod nogami. Boję się takiej zmiany teraz. To wszystko.
          • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:12
            Nie mówie konkretnie o Tobie ale o innych które tu wyklinają twojego faceta. JEst to problem w ciąży z przeprowadzką i z męczeniem sie na początku zanim zrobicie remont. Ale jak pisałem zycie czasem niesie niespodzianki i trzeba się szybko przestawiać. Ja uważam że facet dobrze robi, jest okazja na dobrą pracę to trzeba korzystać. Pech chciał że stało się to akurat teraz, ale następna okazja może się nie powtórzyć.
            A ty sobie poradzisz, nie jesteś kompletnie sama. Moja kobieta popełniła błąd w zyciu- ma dziecko z niewłaściwym facetem- przez pierwsze pięć lat zanim ja się pojawiłem była kompletnie sama, więc głowa do góry.
            • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:15
              >jest okazja na dobrą pracę to trzeba korzystać.

              przepraszam, skąd się wzięła Twoja fantazja o tym, że ona nie ma dobrej pracy, więc powinna całe dotychczasowe życie rzucić i od tej pory być na utrzymaniu faceta? bo tak jest lepiej wg jakiegoś przypadkowego forumowicza.
              • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:38
                a gdzie ja napisałem że ona nie ma dobrej pracy? sama fantazjujesz?
                jest okazja na dobra pracę DLA NIEGO, o to w sumie cały problem się rozbija.
                • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:43
                  Z resztą nawet jesli to nie fantazja skoro on ma kiepską pracę a ona też chciała wrócić tylko że później.
                • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:44
                  a to nie ty napisałeś, że jedzie na zagranicznym socjalu? jak to połączysz z dobrą pracą?
                  no jazda z tym szpagacikiem, tylko do samej podłogi.
                  lol:)

                  jego praca ma być gorzej płatna, a lepsza jest tylko w teorii, bo w praktyce jeszcze jej nawet nie zaczął. nikt nie zagwarantuje, że praca zgodna z kierunkiem studiów będzie rzeczywiście lepsza. z tej pracy mają się utrzymać OBYDWOJE + dziecko.
                  • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:14
                    A ty, a ty, a ty ...
                    Tylko weź zrozum ( i inni) że, nie rzecz w pracy, jej czy jego, tylko w tym że kobita ma dąsy bo facet chce pół roku wczesniej spakowac walichy
                    i o to tylko się autorce rozchodzi czy strzelić focha z tego powodu czy raczej nie wypada. Bo wrócić wyraźnie napisała że chce i zostawić pracę.
                    Dla mnie to niepoważne skoro chcą wrócić i to już postanowione i facet dostał rokująca robotę to zrezygnować z tego ,mając za niebawem dziecko, no bo panna nie chcę się przemęczyć parę miesięcy.
                    • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:22
                      omatko, panna to zawsze się musi męczyć.
                      dobranoc:)
                      • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 16:58
                        Noc jest młoda czeka nas przygoda
                    • z_pokladu_idy Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:29
                      dioskorides napisał:

                      bo panna ni
                      > e chcę się przemęczyć parę miesięcy.
                      >
                      • dioskorides Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 18:49
                        Nie uszanował bo miał w dupie czy nie uszanował bo nadarzyła się okazja dostania dość dobrej roboty która zapewni chleb również dziecku?
                        Gdyby pan obwieścił że chce wracac wcześniej bo za granicą nie ma z kim pić browarka to by nie było tematu.
      • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:51
        Tak nagle mu sie odwidzialo? Po co decydowaliscie sie na dziecko... bez sensu, tylko skompikowaliscie sytuacje. Nie napisalas (albo nie doczytalam), jak ty sie czujesz za granica, czy jestes zadowolona z pobytu, czy znalazlas znajomych, czy dobrze ci tam, czy tylko widzisz pozytywy finansowe. To tez istotne. Moze maz powinien na poczatek sam pojechac do PL, zobaczyc, jak z ta praca, jak to w praktyce bedzie wygladalo. A do pomocy sciagnij mame, tesciowa, kogos, kto bedzie mogl ci troche pomoc.
    • szalona-matematyczka Tak 17.07.13, 13:44
      Wg mnie tak. Maz jest nieodpowiedzialny. Urzadza wielkie zmiany w zyciu kiedy ty jestes tuz przed porodem. Nie dba ty samym ani o ciebie ani o dziecko. Juz pal licho te szkole rodzenia (mozesz chodzic sama a i bez obecnosci meza tez urodzisz - wierz mi, milionom kobiet sie udawalo), ale chodzi o to, ze ty 8 miesiecy bylas pod opieka swojego ginekologa, moze masz juz tu swoja polozna i teraz w 8 miesiacu musisz szybko szukac innego w Polsce. W wiekszosci krajow UE opieka nad rodzaca kobieta jest o wiele lepsza niz w Polsce. Chodzi mi o opieke w ramach ubezpieczenia, bo wiadomo ze jak sie w Polsce zaplaci poloznej czy learzwi z WLASNEJ kieszeni to beda mili. Przeprowadzka tuz przed porodem to tez nie jest cos do czego tesknia ciezarne. Powszechnie jest znane tez ze kobiety rodza niekoniecznie w wyliczonym dniu porodu: mozna rodzic w 37. mozna i w 42. tygodniu ciazy i w obu przypadkach jest to ciaza donoszona (ze o porodzie przedwczesnym czy ciazy przenoszonej nie wspomne by cie nie straszyc). W sumie mozesz zaczac rodzic i podczas przeprowadzki. Moim zdanie maz powinien byc z toba przynajmniej do dnia porodu. Wg mnie jest egoista. Pewnie bolalo go to, ze tobie sie tu udalo i urazona meska duma spowodowala takie zachowanie. Ja bym na twoim miejscu zostala tu gdzie jestem i tu urodzila. Potem mozesz i przeprowadzic sie do meza.
      • ipsetta Re: Tak 17.07.13, 14:09
        >Wg mnie jest egoista. Pewnie bolalo go to, ze tobie sie tu udalo i urazona meska duma >spowodowala takie zachowanie.

        Urażona duma tak. Natomiast pokaż mi faceta, który z wyboru chce być cieciem.
      • jeriomina Re: Tak 17.07.13, 14:13
        Sama sobie zaprzeczasz.
        Facet DO NICZEGO PRZY PORODZIE NIE JEST POTRZEBNY. Niech sobie rodzi u tych "Ubermenschów" a potem ewentualnie jedzie do Polski. Nikt nie umrze, jeśli się rozstaną, przynajmniej na jakiś czas.
    • b.bratka Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 13:45
      nie powinnaś. Plany to jedno - życie jak widać je weryfikuje. Twój mąż jest odważnym człowiekiem, nie boi się ryzyka - próbowaliście ułożyć sobie życie za granicą, trudno, nie wyszło. Skoro jesteś tuż przed porodem, cały ciężar Waszego utrzymania na "jakiś czas" pewnie spadnie na męża - uwinął się szybko żeby znaleźć pracę w Polsce i zorganizować Wam opiekę i zapewnić stabilizację. Gratuluję mężczyzny na którym można polegać, zdecydowanego i przedsiębiorczego, nie każdy tak potrafi:)
      • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:16
        > nie powinnaś. Plany to jedno - życie jak widać je weryfikuje. Twój mąż jest odw
        > ażnym człowiekiem, nie boi się ryzyka - próbowaliście ułożyć sobie życie za gra
        > nicą, trudno, nie wyszło. Skoro jesteś tuż przed porodem, cały ciężar Waszego u
        > trzymania na "jakiś czas" pewnie spadnie na męża - uwinął się szybko żeby znale
        > źć pracę w Polsce i zorganizować Wam opiekę i zapewnić stabilizację. Gratuluję
        > mężczyzny na którym można polegać, zdecydowanego i przedsiębiorczego, nie każdy
        > tak potrafi:)

        I wg mnie to najmądrzejsza odpowiedź, jaka się tu pojawiła, droga Założycielko se.e.
        :)
    • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:06
      To się rozstańcie. Ty zostań tam, gdzie Ci jest dobrze, urodź sobie dziecko i sobie z nim radź w tym raju ekonomicznym, do którego Cię zaniosło, a on niech wraca, skoro jesteś tak durna, że nie potrafisz okazać nawet minimum empatii. Robota fizyczna to nie jest dłubanie palcem w nosie. To jest ciężka praca i może trudno Ci zrozumieć ale jeśli w kraju trafia się praca w tak niszowym zawodzie jak socjolog i można rzucić fizyczną, to to jest szansa jedna na milion. Jeśli on jeszcze w dodatku nie ma tam znajomych i słabo znajomych, to dla niego naprawdę mordęga.
      Może Ty nie masz żadnych pasji ani zainteresowań ale w takim razie nie trzeba było zawracać głowy facetowi, który je ma.
      • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:13
        a jakie on ma pasje, jeriomina? wymień jedną.
        naprawdę rekordy fantazji są bite w tym wątku.
        • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:14
          Nawet jeśli nie pasje, to na pewno zainteresowania. Socjologia. Na pewno bardziej go to interesuje niż zapiep.... nie z paczką/miotłą/ścierą itp.
          • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:17
            > to na pewno zainteresowania.
            na pewno?
            dooobre:)

            a jej zainteresowania, jej wykształcenie, jej praca i jej dotychczasowe życie nie są ważne, prawda? bo socjologia. aha, zapomniałam przecież, że ona z definicji nie ma ani zainteresowań, ani pasji ani nawet socjologii. leń na socjalu. no żal.
            • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:21
              Nic o nich nie wspomniała, więc najwyraźniej nie są ważne :)
              • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:24
                o pasjach faceta też nie wspomniała.
                dobra, nieważne.
              • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:28
                Wybacz, za pół godziny założę wątek o naszych pasjach. Dodaj tylko, czy wystarczy mieć hobby, czy to za mało światowe?
                • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:32
                  Dziecko, zakładasz wątek, w którym brakuje informacji i dziwisz się, że ludzie do różnych wniosków dochodzą? :)
                  • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:35
                    Informacji o pasjach? A numer buta też ci podać, abyś mogła wyrazić stosowną opinię?
                    • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:41
                      Dziwię się, że w 8 miesiącu ciąży chce Ci się ironizować... egoistko :)
                      • stokrotka_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:50
                        jeriomina napisała:

                        > Dziwię się, że w 8 miesiącu ciąży chce Ci się ironizować... egoistko :)

                        No tak, w 8 miesiącu ciąży to powinno jej się chcieć tylko siku albo prostować fantazyjne posty w swoim wątku. ;-)
                        • jeriomina Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:52
                          Siku :D
                          • stokrotka_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:02
                            Nie tylko. Może jeszcze się jej chcieć papu i kupę, ale ironizowanie to już ekstrawagancja, prawda? ;-)
                            • loginoftheyear Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:04
                              tym razem wyjatkowo zgadzam sie ze stokrotka ;P
          • loginoftheyear a wg jeriominy kobiety zainteresowan nie maja/nt 17.07.13, 15:03
            • jeriomina Re: a wg jeriominy kobiety zainteresowan nie maja 17.07.13, 15:06
              Mają, owszem. Ale wątkodawczyni jakoś o swoich nie wspomniała, za to jeremiady na temat swojego męża urządza.
              Wiem coś na temat tego, jak potrafi być, gdy jedna osoba zupełnie z drugą się nie liczy.
              • loginoftheyear Re: a wg jeriominy kobiety zainteresowan nie maja 17.07.13, 15:14
                watek nie jest o zainteresowaniach i nawet do tematu info o nich nic nie wnosi
                • jeriomina Re: a wg jeriominy kobiety zainteresowan nie maja 17.07.13, 15:16
                  Twoja krótkowzroczność jest porażająca :)
                  • loginoftheyear pozwalam ci miec ostatnei slowo 17.07.13, 15:19
                    i satysfakcje z wyciagania przerazajacych wnioskow ;P
      • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:15
        Nie rozumiem skąd ta negatywna ocena mojej osoby. Gdybym go nie rozumiała, nie brałabym pod uwagę powrotu w ogóle. Akurat mi się tutaj podoba. W Polsce oprócz niego nie mam nikogo. Z rodziną prawie nie utrzymuję kontaktów, on wprost przeciwnie, dlatego obiecałam mu, że jak tylko urodzę, ogarnę się po porodzie, wsiadamy w samochód i wracamy do Polski. Czeka mnie tam szukanie pracy może nawet w sklepie spożywczym, bo miasto jest małe więc nie sądzę, że jestem egoistką. Chodzi mi tylko o to, że ustaliliśmy, że pracy zacznie szukać za dwa trzy miesiące, bo po prostu nie chcę się teraz przeprowadzać. On będzie pracował w dużym mieście z dojazdami, nie będzie go cały dzień, ja będę mieszkala w jednym pokoju u jego rodziców na wsi. Też nie mam tam przyjaciół, bo nigdy tam nie mieszkałam. Z zarobkami, które będzie miał na początku, remont potrwa o wiele wiele dłużej, ja być może nie będę mogła pobierać żadnych świadczeń z racji urlopu macierzyńskiego mieszkając w Polsce. Plan był inny po prostu. Nie wiem jak mają inne kobiety, ja się boję porodu, chciałam sobie wszystko zaplanować, to chyba normalne? Nie napisałam nigdzie, że on jest osobą nieodpowiedzialną itd.
        • loginoftheyear Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 15:01
          na twoim miejscu zostalabym jakis czas, urodzisz dziecko i zobaczysz. a samoloty caly czas lataja. wczoraj widzialam ;)
    • pelargonia30 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:14
      Myślę, że masz prawo czuć tak jak się czujesz. Nie szukaj odpowiedzi na forum, tylko w sobie.
      Wygląda na to, że wasze wcześniejsze ustalenia wzięły w łeb, mąż postanowił na własną rękę przyspieszyć powrót. On zadbał o siebie a ty poczułaś się nieważna bo miałaś jakiś plan, który dawał ci poczucie bezpieczeństwa i dbał o twoje potrzeby. Może jak i tak już się przeprowadzasz to spróbuj zadbać o to co jest dla ciebie ważne. Może wynajmijcie coś a nie mieszkajcie z teściową?
      • se.e Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:19
        Właśnie o to mi chodziło - dziękuję :-) Będąc trochę zła na niego, wyrzucałam sobie, że zachowuję się egoistycznie i stąd ten wątek.
      • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 14:21
        Ciekawe, z czego maja zaplacic za wynajem mieszkania, skoro nawet na remont nie maja...
    • elton_dzwon Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 16:37
      w pierwszym odruchu chciałem "spalić" swój wpis złośliwą sugestią, że powinnaś przenosić ciążę jeszcze 8 miesięcy, ale po tym jak rozwinął się wątek dodam, że nie powinnaś kierować się "radami" forumowiczek, które w większości skomplikowały swoje życie a teraz doradzają innym radami typu, "i tak Cię zostawi", jest ewenementem znaleźć w pl dobra pracę będąc socjologiem, powinnaś się cieszyć że mu się udało, może przez hormony masz wahania nastrojów, stąd takie czarne myśli?a może zależy Tobie na obywatelstwie dla dziecka i ewentualnym "socjalu"?
    • mila2712 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 16:48
      co to za problem ....najważniejsz to być ze swoim mężczyzną prawda ?
      w Polsce też są szkoły rodzenia ....
      • stokrotka_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:42
        mila2712 napisała:

        > co to za problem ....najważniejsz to być ze swoim mężczyzną prawda ?
        > w Polsce też są szkoły rodzenia ....

        O tak, od czego w końcu jest kobieta, jeśli nie od podążania za swoim panem i władcą?
        • mila2712 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 21:56
          nie panem i władcą tylko mężem
          od czego są kompromisy ?
          lepiej urodzić tu w Polsce ....i byc blisko rodziny
          • stokrotka_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 18.07.13, 08:31
            mila2712 napisała:

            > nie panem i władcą tylko mężem

            Na jedno wychodzi, jeśli żona ma podążać za mężem, a mąż podejmuje decyzje nie zważając na potrzeby żony.

            > od czego są kompromisy ?
            > lepiej urodzić tu w Polsce ....i byc blisko rodziny

            A dlaczego lepiej? A może gorzej w konkretnym przypadku?
            • mila2712 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 19.07.13, 17:59
              równie dobrze można powiedzieć, że żona podejmuje decyzje nie zważając na męża ...i tak powstaje błędne koło

              czy gorzej w tym konkretnym przypadku możemy się tylko domyslać....
    • sweet_pink Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:16
      Jeśli czujesz się wściekła to znaczy, że masz prawo czuć się wściekła (czy rozczarowana czy co tam). Sytuacja nie jest łatwa ani jednoznaczna.
      Ważne jest jednak żeby nie pozwolić emocjom nic niszczyć. Trzeba przegadać z facetem czemu tak postąpił, może na spokojnie omówić jak to między wami się układa, jak ma być z decyzjami itd. nie zostawiać po sytuacji niedopowiedzianych żali czy pretensji. Przecież lada moment będziecie rodzicami i tego nowego człowieka musicie razem powitać i zgodnie wychować.
      Co do sytuacji to mleko się wylało i nie czas nad nim płakać, teraz trzeba jakoś ogarnąć sytuację. Podjąć decyzję co i jak, ewentualnie zorganizować sobie pomoc w przeprowadzce, może poszukać mieszkania w Polsce, szkoły rodzenia czy znaleźć położną, albo organizować pomoc dla Ciebie na czas gdy zostaniesz za granica sama. Może trzeba na nowo przemyśleć zakres remontu mieszkania? Na pewno na spokojnie da się to ułożyć jakoś znośnie, a może nawet fajnie.
    • z_pokladu_idy Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:18
      Też bym się wściekła. Ostatnią rzeczą, na którą kobieta w zaawansowanej ciąży ma ochotę to przeprowadzka i to ze stabilnej sytuacji 'na swoim' do pokoiku u teściów przy utracie swojej pracy.
      Jakby to kobieta zażądała od faceta - rzuć wszystko, jedziemy do mojej mamusi pomieszkać rok w małym pokoju, a ty swoją robotę rzuć, to by się tutaj na nią gromy posypały. A jak facet łamie wcześniejsze ustalenia i macha ręką na pracę żony, to ok. bo to wszak pan magister socjologii...
    • 10iwonka10 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:35
      oszukana?

      Przeciez na dzisiejszym rynku bardzo trudno znalezc prace wiec tak naprawde maz nie mial wpywu na to kiedy taka oferta sie trafi. Jakby odrzucil to moze nastepna trafila by sie za rok.



    • mojemieszkanie24 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 17:49
      pytania:
      1. czy masz do czego wracać po macierzyńskim ? Czy nie będziesz mieć pracę za granicą, czy będziesz musiała jej od nowa szukać ?
      2. Jaka będzie różnica w zarobkach ? ( czy mąż będzie w stanie utrzymać ciebie i dziecko w Polsce )
      3. czy masz gdzie mieszkać ? rozumiem, ze macie mieszkanie ale jest wasze czy na kredyt ?
      4. czy ty masz mozliwosć podjęcia pracy w Polsce ? chodzi o to, czy w twoim zawodzie łatwo ci będzie ja znaleźć

    • thelma333.3 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 19:03
      moim skromnym zdaniem masz prawo czuc sie rozczarowana, choc mysle, ze tak naprawde to czujesz raczej brak bezpieczenstwa i stabilizacji, a biorac pod uwage, ze jestes w 8 miesiacu, to nie dziwie sie reakcji;
      na Twoim miejscu jednak nie przeprowadzalabym sie teraz; jak tu juz wyzej kolezanka napisala: ciaze prowadzi Ci Twoj ginekolog, pewnie on bedzie odbieral porod, warunki w szpitalu za granica lepsze jednak jak w polsce , no i ten zasilek macierzynski;
      jak sama nie dajesz rady, to sprowadz mame jesli masz taka mozliwosc; a czy o tym wszystkim nie rozmawialiscie wczesniej? maz tego nie rozumie, ze teraz jest po prostu bardzo zly czas na przeprowadzke? ucieknie mu ta oferta, ok, rozumiem; w koncu socjolog zarabia miliony, wiec strata jednego roku to niepowetowana dziura w budzecie;
      mogl sie jednak nagiac; tu chodzi o Twoj komfort, ale takze bezpieczenstwo dla dziecka;
    • light_in_august Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 20:24
      Skoro i tak mieliście wracać do kraju, to właściwie niewielka różnica - teraz czy za pół roku. Jedyna strata to dziecko niezagranicznie urodzone...
    • pochodnia_nerona Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 20:32
      Cokolwiek się stanie, przypomina mi się opisywana swego czasu historia Aniki i jej rodziców. Matka ułożyła sobie życie za granicą, ojciec wrócił do kraju. Dziecko przeżywa dramat, sąd wydał durną decyzję, rodzice nawzajem wyrywają sobie córkę.
    • gree.nka nie ty jedna czujesz się oszukana 17.07.13, 21:03
      prawnie czy bezprawnie
      poczucie oszukania zostaje
      • mila2712 Re: nie ty jedna czujesz się oszukana 17.07.13, 22:02
        ale z czasem mija
        mozna zapomnieć

        :)))
        • gree.nka Re: nie ty jedna czujesz się oszukana 17.07.13, 22:12
          mila2712 napisała:

          > ale z czasem mija
          > mozna zapomnieć
          >
          > :)))

          nie mam jeszcze sklerozy
          można być obojętnym na pewne rzeczy, ale się o pewnych rzeczach nie zapomina
          • mila2712 Re: nie ty jedna czujesz się oszukana 17.07.13, 22:36
            to w sumie dobrze.....kto to widział sklerozę u młodej kobiety :)))
            • gree.nka Re: nie ty jedna czujesz się oszukana 17.07.13, 22:45
              mila2712 napisała:

              > to w sumie dobrze.....kto to widział sklerozę u młodej kobiety :)))

              w sumie masz nawet rację
    • ipsetta Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 21:47
      >Czy mam prawo czuć się wściekła? Czy może teraz j
      > a za bardzo myślę o sobie?

      Wściekła pewnie się czujesz, a jak nie wściekła to przynajmniej pewnie przerażona.
      Facet dostał dobrą propozycję, więc tu nie miałabym do niego pretensji. Uważam, że nie wolno nikomu zagradzać drogi, jeśli chodzi o ambicje.
      A i tak planowaliście powrócić do Polski po porodzie. Kwestia taka, że wam przesunął się wyjazd o kilka miesięcy, i tylko taka. W twojej sytuacji zostałabym na miejscu do czasu porodu dla własnego świętego spokoju, ale męża wysłałabym - z pełnym poparciem i uznaniem - do nowej pracy.
      Poza tym nie wiem, czy warto bać się mieszkania z teściami - czas wspólnego pomieszkiwania może okazać się bardzo wesoły, pomimo braku miejsca. :)

      Natomiast, choć wiem, że o takie rady nie pytałaś, radziłabym tobie zastanowić się poważnie nad TWOJĄ przyszłością (o ile nie przemyślałaś wcześniej). Czy wiesz, jakie masz szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy na tej prowincji? Czy w ogóle jakieś masz? Albo w mieście? Jakie byłyby koszta dojazdów do pracy i ich uciążliwość (pks, pkp, własny samochód) - kalkulowałaś cokolwiek? Czy twój mąż będzie w stanie opłacić życie tobie, dziecku, opłacić rachunki i raty, jeśli jednak tej pracy nie będziesz mogła znaleźć? Jakie masz stosunki z teściami, skoro myślisz o wspólnym mieszkaniu z nimi? Może lepiej jednak zostać tam, gdzie jesteś, a co najwyżej stamtąd szukać tej pracy w Polsce (a może mąż będzie mógł ci coś załatwić)? Przemyśl. Nie możecie się z mężem dogadać, że ty zostajesz i zarabiasz, a on wraca do Polski i też zarabia, składacie się na dziecko, na remont odkladacie, do czasu do póki on nie będzie miał jaśniejszej sytuacji w pracy (przyjmą go na coś bardziej stałego). Przecież są pary, które mieszkają oddzielnie przez jakis czas (właśnie z powodu pracy), a później się schodzą i jest dobrze. Natomiast co do dziecka - mam koleżankę, która była samotną matką (od samego początku) i pracowała. A dziecko, nawet takie jeszcze malutkie, było praktycznie przez kilka lat chowane przez jej rodziców (którzy mieszkali 100 km od niej). Bo sama by nie dała rady (a na opiekunkę nie było jej stać)... I nic się złego nie stało :)
    • facettt NIE... ! 17.07.13, 22:02
      Rzeczywiscie mogl sie wstrzymac z decyzja do porodu (czy rok pozniej)
      i o to i TYLKO O TO mozesz miec pretensje, ze sie pospieszyl.
      - zwyczajnie za (zachodnia) granica rodzi sie lepiej i latwiej...

      ale nie widze tu znamion oszustwa.
      w koncu normalnym pragnieniem mezczyzny jest praca w zawodzie i zyciowe spelnienie
      - a nie tylko lekkie zycie i wygoda.

      Czy mam prawo czuć się wściekła? Czy może teraz j
      > a za bardzo myślę o sobie?

      zatem wsciekla tak, bo myslisz o sobie. - ale nie oszukana :)
    • jolunia01 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 17.07.13, 22:32
      Masz prawo czuć się oszukana. Z jednej strony dobrze, że twój mąż znalazł pracę w zawodzie i ma szansę na przyzwoite zarobki za jakiś czas. Z drugiej - kompletnie się wypiął na Ciebie i wasze dziecko, nie myśli o konsekwencjach zdrowotnych trudów przeprowadzki w tak zaawansowanej ciąży, tylko dąży do postawienia na swoim. Wbrew temu, co pisał tu ktoś wyżej nie uważam go za odpowiedzialnego faceta; moim zdaniem on nie daje gwarancji, że utrzyma siebie, Ciebie i dziecko oraz zarobi na mieszkanie - aż tyle to chyba socjologom nie płacą, a w Polsce pozytku z niego nie będziesz miała, skoro on będzie dojeżdzał sporo czasu do pracy, a Ciebie zostawi w jednym pokoiku na wsi u swojej matki. Uważam, że w ten sposób zostaniesz udupiona na długo, bo jakoś nie wierzę, że uda ci się prędko wyrwać z domowego kieratu, z którego nie wyjdziesz nawet na plotki do koleżanki, bo jej tam nie masz, do kina też nie pójdziesz, bo dziecka będziesz pilnować, nie wiem, czy chociaż biblioteka jest w tej wsi; szanse na pracę minimalne, a i ewentualne zarobki pewnie mizerne...
      Cóż, wyszłaś za egoistę. Niektóre tu uważają, że za faceta "z zainteresowaniami", ale daję słowo, że nie zainteresowania są podstawą małżeństwa.
    • paco_lopez Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 18.07.13, 07:29
      wogóle jesteście wrobieni . on bo ma zawód socjologa, a ty bo za niego wyszłaś i dałaś sobie dziecko zrobić.
      • rotkaeppchen1 Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 18.07.13, 09:22
        Po socjologii mozna wykonywac bardzo wiele zawodow, i nie mowie o pracy fizycznej ;-) Mam znajoma, ktora skonczyla socjologie a nawet nie skonczyla, bo nie napisala pracy magisterskiej (stwierdzila, ze papier jej do niczego nie potrzebny, bo juz wtedy miala swietna prace i widoki na przyszlosc), dzis jest ceniona w swojej branzy, nie dzieki tytulowi magistra ale dzieki doswiadczeniu, podejsciu do pracy oraz wielu cechom charakteru, przydatnym i wykorzystywanym w zawodzie.
    • sonia_siemionowna Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 20.07.13, 00:49
      Mam wrażenie, że nie dajesz mężowi prawa do bycia odrębnym człowiekiem. Ma mieć takie same marzenia, potrzeby i plany, jak Ty.

      Sama mam dwie magisterki i nie dziwię się meżowi, że woli wykonywac pracę zgodną z wykształceniem nawet za mniejsze pieniądze. Tobie się podobało, że przcował fizycznie, ale jemu niekoniecznie i mu się nie dziwię. Nie dlatego, że uwazam rpace fizyczną za gorszą ale dlatego, że to była konieczność a nie coś, co naprawdę chciał robić. Trudno się dziwić, że woli pracę zgodną z wykształceniem i pewnie zainteresowaniami.

      Fakt, że musisz siedzieć w tym kraju, żeby nie utracić świadczeń oznacza, że NIE pracujesz. Twoje prawo wynika z tego, że mąż jest sklasyfikowany jako UE worker a Ty masz świadczenia przez niego. Gdyby były to świadczenia pracownicze, mogłabyś bowiem spędzać wychowawczy gdziekolwiek. Bo nie o urop chodzi ale o pieniądze, prawda? Szwedzki zasiłek dla świeżo upieczonych rodziców jest wypłacany wyłacznie rezydentom....

      Mąż wyjechał do Szwecji, bo Ty lepiej znasz ten język. Czyli jednak zrobił coś dla Ciebie, ba, poświęcił się. No i widocznie się nie udało. To było ryzyko do przewidzenia, skoro decyzja o Waszej emigracji zdeterminowana była tym, że Ty akurat ten język dobrze znasz.
      • six_a Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 20.07.13, 13:10
        > Mąż wyjechał do Szwecji, bo Ty lepiej znasz ten język. Czyli jednak zrobił coś
        > dla Ciebie, ba, poświęcił się. No i widocznie się nie udało.
        a Szwecję skąd wytrzasnęłaś?
        wątek detektywów od siedmiu boleści.
        • sonia_siemionowna Re: Czy mam prawo czuć się oszukana? 20.07.13, 23:58
          six_a napisała:

          > > Mąż wyjechał do Szwecji, bo Ty lepiej znasz ten język. Czyli jednak zrobi
          > ł coś
          > > dla Ciebie, ba, poświęcił się. No i widocznie się nie udało.
          > a Szwecję skąd wytrzasnęłaś?
          > wątek detektywów od siedmiu boleści.

          Ignorancja nie usprawiedliwia agresji.

          Po prostu sama dość długo mieszkałam w kraju z domeną .se
          >
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka