magadanskaya
21.11.13, 22:59
Przed chwilą zadzwoniłam do matki tylko po to, by powiedzieć jej, że nie zadzwoniłam w jej imieniny nie dlatego, że o nich zapomniałam, tylko dlatego, że w głębi serca nie życzę jej niczego dobrego i że byłby to akt obrzydliwej hipokryzji z mojej strony.
Masakra, rozwala mnie to uczucie. Autentycznie, czuję nienawiść do ludzi, którzy dali mi życie.
Wątpię, żeby ten konflikt dało się rozwiązać - moi rodzice nie przyjmują absolutnie żadnej krytyki, uważają się wręcz za chodzące ideały.
P.S.
Krytyku, nie wyjeżdżaj mi tylko z kompleksami Edypa i Elektry i innymi bzdurami.