Dodaj do ulubionych

Czy wierzycie ze duchy sa?

28.12.13, 09:32
Czy ktos z Was widzial ducha?
Obserwuj wątek
    • gree.nka Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 09:36
      tak
      i w anioły
      chociaż chyba mój się wyprowadził
      ale był
      bo pióra ciągle sprzątałam
      może zgubił wszystkie i wyleniały taki
      w wstydzie gdzieś się zapodział.
      • soulshuntr Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:45
        Moze to byla zwykla papuga a nie aniol? Bo wiesz, kiedy papugi czuja sie samotne to wyrywaja sobie piora.
    • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 09:45
      nie wiem, czy "są". zdań z kwantyfikatorami należy używać ostrożnie.
      ale, gdy ktoś mówi, że widział ducha - wierzę mu.
      • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 12:12
        tymon99 napisał:

        > ale, gdy ktoś mówi, że widział ducha - wierzę mu.

        Wierzysz mu, że widział, czy wierzysz, że jest przekonany, że widział - bo to dwie różne rzeczy.
        • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 15:19
          <zieeeeeeew>.
          • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 16:05
            Polecam ci spacer w celu dotlenienia mózgu.
            • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 16:16
              dziękuję, cały dzień spędzam dziś na świeżym powietrzu. po prostu nie jestem w nastroju na tego rodzaju tandetne mądralizmy.
              • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 17:39
                Cieszę się i czekam z niecierpliwością na twoje nietandetne mądralizmy.
                • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 20:19
                  ja jej pleonazmem, ona mi oksymoronem :D
                  • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 22:17
                    Ty mnie bukłaczkiem, a ja wilcze doły. ;-)
                    • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 29.12.13, 08:23
                      pani mi mówi - niemożliwe :)
    • eat.clitoristwood Duch Święty, jedyny 28.12.13, 10:17
      jest.
    • altz Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 10:19
      Jasne, że są duchy. A ponieważ duchów jest bardzo dużo, bo pokoleń było bardzo wiele, więc przy tym natłoku duchów, ciężko jest oddychać i jest duszno!
      Osoby, którym jest duszno, po prostu łatwiej odbierają duchy w swoim otoczeniu.
      • wielkafuria Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:14
        a to musze powiedziec mamie, bo ona myslala ze jej jest duszno bo ma menopauze...a to są duchy.

        a czy wierzę? wierzę! tak na marginesie to każdy kto twierdzi ze wierzy w boga musi wierzyc w duchy bo inaczej zaprzecza swojej wierze.
        • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 12:16
          wielkafuria napisał(a):

          > a czy wierzę? wierzę! tak na marginesie to każdy kto twierdzi ze wierzy w boga
          > musi wierzyc w duchy bo inaczej zaprzecza swojej wierze.

          A z czego wynika ten związek pomiędzy wiarą w Boga i wiarą w duchy? Bo ja rozumiem, że wiara w Ducha Świętego i nieśmiertelną duszę to tak, ale duchy? Dlaczego?
          • wielkafuria Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 12:56
            wiesz, nie wszystkie nasze niesmiertelne dusze ida do nieba, niektore sie muszą gdzies pałętać. poza tym zawsze mozesz mowic ze widzialas dusze a nie ducha :P
            • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 13:28
              A jak można zobaczyć duszę? Przecież jest niematerialna i niewidzialna. :-) A poza tym dusze idą do nieba albo do piekła. Założyciel klubu wiary w chrześcijańskiego Boga nic o czyśćcu nie wspominał. :-)
    • qw994 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:25
      Duchów nie, ale widziałam kiedyś duszę. Taką z żelazka.
      • soulshuntr Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:46
        A tam widzialas, ja mam zelazko z dusza u siebie w domu.
        • qw994 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:54
          Ja nie :(
          • soulshuntr Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 12:00
            to sie jedzie na targ staroci i kupuje ladny egzemplarz. Tylko moje jest oryginal w pieknym stanie po babci, ktora je uzywala. Ot taka pamiatka rodzinna.
    • soulshuntr Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 11:43
      tak, wiezymy i nawet walkowalismy ten temat x razy
    • gyubal_wahazar Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:04
      Chuchnij
      • marguy Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:08
        Nie, duchow nie widuje, glosow nie slysze, nic mi sie nie objawia wiec nie mam w sobie nic z Bernadette Soubirous i tym sposobem moje miasteczko nie stanie sie drugim Lourdes.
        • gyubal_wahazar Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:22
          Małejś wiary, moje dziecko, to i życie duchowe masz nikczemne. Ale jest dla ciebie ratunek. Ukórz się, szatkę pokutną przywdziej, a przede wszystkim morgi na wielebnego dobrodzieja przepisz, a może nie będziesz skwierczeć w ogniu piekielnym

          Dycha na kul przy wyjściu, a gęś - Maciejowej
    • system.tzw.edukacji Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:26
      > Czy wierzycie ze duchy sa?

      Nie, jest wiele racjonalnych wyjaśnień tego zjawiska: The science behind why people see ghosts. (Niestety, link tylko dla naprawdę dobrze znających język angielski).
      • gyubal_wahazar Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:41
        Te wszystkie racjonalne, to :
        a) nudne są, albo
        b) po angielsku, albo
        c) nudne i po angielsku

        Nie masz czego rajcownego po niemiecku ?

        www.youtube.com/watch?v=ZlATOHGj9EY
    • soulshuntr Ba, gorzej nawet 28.12.13, 14:44
      Ja gleboko wierze, jestem nawet o tym przekonany, ze istnieja inne cywilizacje, UFO i takie tam. Po prostu musza istniec. Nie ma takiej mozliwosci zeby ich nie bylo.
      A skad to przekonanie? Poniewaz przyroda jest genialna, prwa fizyki sa doskonale, energia nie ginie jak woda na pustyni. W zwiazku z tym takie marnotrawstwo, zeby w calym Wszechswiecie byly tylko takie pasozyty jak rasa ludzka nie jest po prostu mozliwe.
      Dodatkowo tlumaczenie dla stokrotki bo pewnie zaraz zacznie dowodzic, ze to nie tak - to ze czegos nie widzimy lub o czyms nie wiemy, nie znaczy wcale, ze nie istnieje.
      • stokrotka_a Re: Ba, gorzej nawet 28.12.13, 15:02
        soulshuntr napisał(a):

        > Ja gleboko wierze, jestem nawet o tym przekonany, ze istnieja inne cywilizacje,
        > UFO i takie tam. Po prostu musza istniec. Nie ma takiej mozliwosci zeby ich ni
        > e bylo.

        A co to ma wspólnego z duchami?

        > Dodatkowo tlumaczenie dla stokrotki bo pewnie zaraz zacznie dowodzic, ze to
        > nie tak - to ze czegos nie widzimy lub o czyms nie wiemy, nie znaczy wcale, ze
        > nie istnieje.

        Dzięki za dodatkowe tłumaczenie, ale ja wcale nie twierdzę, że jeśli czegoś nie widzimy lub o czymś nie wiemy, to znaczy, że to coś nie istnieje. Twierdzę natomiast, że jeśli coś nie istnieje, to nawet wiara w to coś lub ujrzenie obrazu tego czegoś w wyniku wytwarzania wizji przez mózg nie świadczy o tym, że to coś istnieje jako obiekt lub zjawisko niezależne od naszej wyobraźni.
        • soulshuntr Re: Ba, gorzej nawet 28.12.13, 15:21
          No widzisz, czyli wyszlo tak jak mowilem. To ze ty twierdzisz, ze cos nie istnieje, nie znaczy ze to cos naprawde nie istnieje jako obiekt lub zjawisko niezależne od naszej wyobraźni. Po prostu wiedzialem, ze tak powiesz. Wiedzialem.
          • stokrotka_a Re: Ba, gorzej nawet 28.12.13, 16:06
            Jasnowidz jesteś! Wiedziałam! ;-)
    • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 14:49
      Wiara w duchy istnieje, ale duchy są jedynie wytworem ludzkich mózgów. Najlepszym tego dowodem jest to, że widzenie konkretnych duchów i istot nadprzyrodzonych zależy od wiary, w której "rodzą się" lub na którą przechodzą ludzie. Chrześcijanin widzi inne duchy niż np. wyznawca hinduizmu.
      • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 01.01.14, 13:29
        stokrotka_a napisała:

        > Wiara w duchy istnieje, ale duchy są jedynie wytworem ludzkich mózgów.

        i przez to miałyby być, nie wiem, gorsze jakoś?
        • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 01.01.14, 18:51
          tymon99 napisał:

          > i przez to miałyby być, nie wiem, gorsze jakoś?

          A ktoś tu dokonuje analizy porównawczej duchów urojonych i "rzeczywistych"?
          • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 01.01.14, 19:02
            ty, najwyraźniej.
            • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 01.01.14, 20:34
              tymon99 napisał:

              > ty, najwyraźniej.

              Najwyraźniej nie odróżniasz swoich wyobrażeń od rzeczywistości.
              • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 00:18
                a to co niby ma być? diagnoza? obelga?
                • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 00:38
                  To jest stwierdzenie faktu.
                  • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 14:27
                    a masz w tym zakresie jakieś kwalifikacje i/lub kompetencje?
                    • chris.w3 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 15:04
                      tymon99 napisał:
                      > a masz w tym zakresie jakieś kwalifikacje i/lub kompetencje?

                      ...moim zdaniem w kwestii wiary nie trzeba mieć kwalifikacji i kompetencji, albo wierzy się,
                      albo nie
                      • tymon99 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 15:43
                        fajnie, tylko nie na temat.
    • znana.jako.ggigus wierzę z przymusu 28.12.13, 15:37
      zdarzyło się mnie, mojemu wpsółlokatorowi i nocującej u mnie koleżance parę dziwnych rzeczy. Np. na roślinie, jaką ma współlokator nagle pojawiła się kłódka, zamknięta. Myśałam, że to on, n mylał, że to dzieci mojej kumpeli zawiesiły. Po paru miesiącach na stole mojego współlokatora nagle pojawił się klucz pasujący.
      Parę innych dziwych rzeczy się też zdarzyło potem i przedtem.
      Nasz duch domowy Rudolf robi takie numery. Moja mama kazała mi się wyprowadzić, ale nie zwariowałam. Mieszkam w mieście, gdzie są drogie cznsze i na jedno mieszkanie jest 300 kandydatów. Poza tym miszkam centralnie i w miarę tanio.
      • stokrotka_a Re: wierzę z przymusu 28.12.13, 16:08
        A kto cię zmusza do wiary i odrzucenia logicznego rozumowania?
        • znana.jako.ggigus no to jak wytlumaczyć pojawienie się tej 28.12.13, 16:11
          kłódki? wytlumacz racjonalnie kłódkę, czekam
          • znana.jako.ggigus PS napisałam że wierzę z przymusu 28.12.13, 16:14
            bo nie mam innego wyjaśnienia na to i parę innych rzeczy. Kiedy wcześniej opwiadałam współlokatorowi o incydentach, śmiał się ze mnie. Po kłódce przestał.
            Znalazłaś kiedyś u siebie kłódkę na palmie, a po paru tygodniach pasujący do niej klucz? U siebie w mieszkaniu, w swoim pokoju. Bo ja jeden raz w życiu, poza tym nie słyszałam od nikogo o czymś takim.
            Oczywiście przeszukaliśmy wszystkie klucze, akie mamy i sprawdziliśmy.
            Ja myślałam, że to ktoś włożył tę kódkę ze znajomych, kórzy pomagali w przeprowadzce. Ale przeprowadzałam się trzy lata temu, więc kłódka na palmie rzuciłaby mi się w oczy.
            • stokrotka_a Re: PS napisałam że wierzę z przymusu 28.12.13, 17:47
              znana.jako.ggigus napisała:

              > bo nie mam innego wyjaśnienia na to i parę innych rzeczy.

              A dlaczego wobec nieumiejętności racjonalnego wytłumaczenia uciekasz się do tłumaczenia nieracjonalnego zamiast myśleć logicznie?

              > Bo ja jeden raz w życiu, poza
              > tym nie słyszałam od nikogo o czymś takim.

              No i co z tego, że nie słyszałaś? To żaden dowód na istnienie duchów. To tylko dowód na brak wiedzy o czymś takim.
              • znana.jako.ggigus bo nie mam racjonalnego wytłumaczenia 28.12.13, 17:50
                Masz wytłumaczenie? Chętnie wysłucham. Jestem nieco bezradna.
                Znalazłaś kiedyś kłódkę u siebie, a po paru miesiącach na stole leżał klucz, pasujący?
                • stokrotka_a Re: bo nie mam racjonalnego wytłumaczenia 28.12.13, 22:07
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > Masz wytłumaczenie? Chętnie wysłucham. Jestem nieco bezradna.
                  > Znalazłaś kiedyś kłódkę u siebie, a po paru miesiącach na stole leżał klucz, pa
                  > sujący?

                  Możliwe tłumaczenia już ci podałam. Nie, nie znalazłam, ale to nie znaczy, że ta kłódka jest dowodem na istnienie duchów. Nie potrafisz znaleźć racjonalnego wytłumaczenia więc stosujesz najłatwiejsze dla siebie samej, ale najłatwiejsze nie oznacza prawdziwe.
                  • znana.jako.ggigus trudno zebym stosowala wytluamczenie latwe dla 28.12.13, 22:14
                    ciebie, nie jestem toba i nie wiem, co dla ciebie jest najlatwiesze. zadne z twoich wytlumaczen ni trzyma sie kupy, a mimo to smiejesz sie ze mnie. tez ciekawe. moze wyjasnij wydarty kawalek stroyn z ksiaki kuch? pisalam w tej dyskusji o tym
                    • stokrotka_a Re: trudno zebym stosowala wytluamczenie latwe dl 28.12.13, 22:19
                      Nie jesteś mną, ale jesteś człowiekiem posiadającym mózg. Rób więc z niego właściwy użytek. Nie wiem, co się stało z twoją kartką, ale to żaden dowód na istnienie duchów, bo już wiele kartek wyrwanych widziałam.
                      • znana.jako.ggigus ja tez wiele kartek 28.12.13, 22:32
                        wyrwanych WIDZIALAM. ale czy WIDZIALAS wyrwana karkte z ksiazki, ktora byla otwarta, keidy bylas sama w domu i korzystalas z tej ksiazki? bo ja nie.
                        jak rowniez nie slyszalam, zeby u kogos pojawial sie klodka na palmie. ja tylko raz.
                        wiem, ze to brzmi glupio, co pisze, ale opisuje, ale to nie powod, zeby pisac o tym, zebym orzystala z mozgu.
                        skorzystaj ty i wytlumacz mi wydarta 173 karki, nie przez to,ze kiedys widzialas wydarta kartke, bo to nie jest wytlumaczenie tej kartki
                        • stokrotka_a Re: ja tez wiele kartek 28.12.13, 23:40
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > wiem, ze to brzmi glupio, co pisze, ale opisuje, ale to nie powod, zeby pisac o
                          > tym, zebym orzystala z mozgu.

                          Uwierz mi, że to jest bardzo dobry powód, żeby pisać, żebyś korzystała z mózgu. :-)

                          > skorzystaj ty i wytlumacz mi wydarta 173 karki, nie przez to,ze kiedys widziala
                          > s wydarta kartke, bo to nie jest wytlumaczenie tej kartki

                          Powtarzam, nieznajomość racjonalnego wytłumaczenia nie świadczy, że takiego wytłumaczenia nie ma i nie jest dowodem na istnienie czegokolwiek. :-)
          • stokrotka_a Re: no to jak wytlumaczyć pojawienie się tej 28.12.13, 17:44
            Proszę bardzo:

            1. Kłódkę założył lunatykujący lokator.
            2. Kłódkę założył lokator, który zapomniał o założeniu kłódki.
            3. Kłódkę założył lokator, ktoś kto chciał, żeby to wyglądało na działanie sił nadprzyrodzonych.

            Można tak wymyślać jeszcze długo. A najprościej jest stwierdzić, że nie wiemy jak ta kłódka znalazła się w tym konkretnym miejscu, ale nasza niewiedza nie świadczy o istnieniu duchów lub zjawisk nadprzyrodzonych. To jest właśnie logiczne i racjonalne wytłumaczenie.
            • znana.jako.ggigus Re: no to jak wytlumaczyć pojawienie się tej 28.12.13, 17:53
              jeśli mieszkałabym z lunatykiem, wiedziałabym o tym.
              dlaczego ktoś zakłada kłódkę i zapomina o tym? nie mieszkam z osobą chorą na Alzheimera
              osoba z którą mieszkam wzruszała ramionami i olewała moje opowieści, dopkóki nie pojaiwła się ta kłódka w pokoju, w którym ta osoba pracuje. Temu człowiekowi nie zależy na pokazanie, że mieszkają tu siły nadprzyrdodzone. mine też to wyjaśnienie nie satysfakcjonuje, ale nie mam innego, racjonalnego.
              W moim domu pojawiło się parę dziwnych rzeczy, na które nie mam racjonalnego wyjaśnienia i nie chce mi się opisywać
              • stokrotka_a Re: no to jak wytlumaczyć pojawienie się tej 28.12.13, 22:10
                znana.jako.ggigus napisała:

                > Temu człowiekowi
                > nie zależy na pokazanie, że mieszkają tu siły nadprzyrdodzone.

                Nie możesz być pewna na czym temu człowiekowi zależy, ponieważ nie siedzisz mu w głowie. Jest więc całkiem możliwe, że ten człowiek zrobił coś, co całkowicie odrzucasz, bazując na błędnych założeniach.

                > mine też to wyja
                > śnienie nie satysfakcjonuje, ale nie mam innego, racjonalnego.
                > W moim domu pojawiło się parę dziwnych rzeczy, na które nie mam racjonalnego wy
                > jaśnienia i nie chce mi się opisywać

                Twoja nieznajomość racjonalnych wyjaśnień świadczy tylko o twojej niewiedzy i o niczym więcej. Myśl logicznie.
                • znana.jako.ggigus tlummaczylam juz, ze kiedy 28.12.13, 22:29
                  opowiadalam o pierwszym zjawisku, byl sceptyczny. klodke tez tlumaczyl nie duchem, a obecnoscia innych ludzi, dopiero przy kluczu go zatkalo
                  nie wiesz, jaka i czego mam nie/znajomosc, bo nie znasz calej historii. za to radosnie wysuwasz wnioski o lunatykach.
                  • stokrotka_a Re: tlummaczylam juz, ze kiedy 28.12.13, 23:41
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > opowiadalam o pierwszym zjawisku, byl sceptyczny. klodke tez tlumaczyl nie duch
                    > em, a obecnoscia innych ludzi, dopiero przy kluczu go zatkalo
                    > nie wiesz, jaka i czego mam nie/znajomosc, bo nie znasz calej historii. za to r
                    > adosnie wysuwasz wnioski o lunatykach.

                    Ja też potrafię udawać, że mnie zatkało. I potrafię też udawać sceptycyzm. Uwierz mi, że są ludzie, którzy posiadają o wiele większe umiejętności aktorskie niż ja. ;-)
                    • simply_z Re: tlummaczylam juz, ze kiedy 31.12.13, 14:55
                      a ta kłódka i klucz były już wcześniej w domu ,czy nie wiecie w dalszym ciągu skąd się wzięły? a skąd pewność ,że to nie kolega zrobił sobie taki żart?
          • gyubal_wahazar Re: no to jak wytlumaczyć pojawienie się tej 28.12.13, 17:53
            Dobra godzina jak próbuję tą kłódke wytłumaczyć i też mi nie idzie. Ale nie takie rzeczy ze szwagrem w wojsku. Zaprę się o parapet i jeszcze raz spróbuje
            • znana.jako.ggigus to nie jest zabawne 28.12.13, 17:54
              życzę ci szczerze żebyś znalazl u siebie kłódkę, a potem po paru miesiącach na stol będzie leżeć klucz
              • gyubal_wahazar Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 18:06
                Czasem sobie żartujemy, a czasem śpiewamy. Gigusia się na mnie nie rozsierdza, ładnie proszę
                __
                knur.blox.pl
              • six_a Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 19:47
                to bardzo miło ze strony ducha, że doniósł ten klucz. kłódka z palmą bez klucza to jakieś nieporozumienie. ja bym pisała reklamację.

                myślę, że problem z duchem rozwiąże się, jak przestaniesz mieszkać ze współlokatorami.
                • znana.jako.ggigus Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 21:39
                  to akurat nie jest proste.i to nie jest problem wspollokatora, ale nie mam ochoty sie wywnetrzac
                  • miau.weglowy Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 21:42
                    moze problem tego, kto wam mieszkanie wynajmuje ;)
                    • znana.jako.ggigus tez nie ta osoba nie 28.12.13, 21:50
                      mieszka w tym samym miesci. rozumiem, ze sie was podsmiechujki trzymaja, bo ja poza rudolfem nie wierze w duchy. a w rudolfa musze.
                      inna historia: bylam sama w domu i gotowalam wg przepisu z ksiazki. po gotowaniu malam wydarte 1/3 strony i myslalam, ze mi sie to wydawalo. ugotowalam salatke, spakowalam i pojechalam na imprezke i jadac rowerem, mysalam, ze mam halucynacje. Ale po powrocie okazalo sie, ze 1/3 strony jest nadal wydarta.
                      smieszne, prawda?
                      uprzedzam: NIE pokazywalam NIKOMU tej ksiazki, NIE BYLO u mnie w tym czasie, gosci, dzeci, znajomych. to bylo pierwsze wydarzenie tego typu, wiec NIE BYLO mowy o tym, ze ktos m usiluje wkrecic zjawiska paranormalne. aha, nie rozdralam ksiazki gotujac. bo nawet otwarcie listu nad para wymaga paru minut trzymania listu i papier sie NIE ROZCHOZI nad para. wiem, bo przed laty otwieralam list do mojej matki z mojej szkoly, bo przyslali informacje, ze nie zdalam z matmy na pierwszy semestr
                      • miau.weglowy Re: tez nie ta osoba nie 28.12.13, 22:08
                        jakiego rudolfa???
                        • znana.jako.ggigus tak ma imie 28.12.13, 22:13
                          moj duch, moja ezoteryczna kolezanka kazala mi go nazwac. wczesniej nazywal sie adolf, ale to imie ma zla karme, jak uslyszalam
                          • miau.weglowy Re: tak ma imie 28.12.13, 22:14
                            myslalam,ze to renifer
                          • stokrotka_a Re: tak ma imie 28.12.13, 22:16
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > moj duch, moja ezoteryczna kolezanka kazala mi go nazwac. wczesniej nazywal sie
                            > adolf, ale to imie ma zla karme, jak uslyszalam

                            Zmień tego Rudolfa czym prędzej, bo Rudolf Hess jest dowodem, że to imię też ma złą karmę. Mówię ci to ja - ezoteryczna stokrotkaa.
                            • znana.jako.ggigus no to jak mam go nazwac??? 28.12.13, 22:19
                              angelius?? marianius? mariusz? jezus? hiszpanie tak moga
                              hess byl tylko pomcnikiem, zawsze sie jakis znajdzie z przeszloscia, przyzwyczilam sie do rudolfa
                              • stokrotka_a Re: no to jak mam go nazwac??? 28.12.13, 22:22
                                Rudolf był gorszy od Adolfa moim zdaniem, więc nazwij swojego ducha Filemon i przynoś mu mleczko do picia, to go obłaskawisz.
                                • znana.jako.ggigus twoim zdaniem, ktore szanuje 28.12.13, 22:25
                                  rzecz jasna, ale nie przyswajam
                                  nie oceniam kto byl gorszy, nie czuje sie kompetentna.bedziesz miala ducha, to go nazwiesz, jak chcesz. duch to nie kot
                                  i moj pies tez mial jedno z imion rudolf, bo byl rudy
                                  • stokrotka_a Re: twoim zdaniem, ktore szanuje 28.12.13, 23:43
                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                    > rzecz jasna, ale nie przyswajam
                                    > nie oceniam kto byl gorszy, nie czuje sie kompetentna.bedziesz miala ducha, to
                                    > go nazwiesz, jak chcesz. duch to nie kot
                                    > i moj pies tez mial jedno z imion rudolf, bo byl rudy

                                    A jak oceniasz ducha? I dlaczego Rudolf jest lepszy od Adolfa jako imię ducha? To przyswajasz?
                                • miau.weglowy Re: no to jak mam go nazwac??? 28.12.13, 22:27
                                  a to nie na czesc steinera bylo? ;)
                                  • znana.jako.ggigus steiner to tez nie moja 28.12.13, 22:30
                                    pasja. ale sa zainteresowani z pewnoscia.
                                    • miau.weglowy Re: steiner to tez nie moja 28.12.13, 22:31
                                      rudolf steiner nie? ech, wybredna jestes...on pasuje jak ulal :)
                                      • znana.jako.ggigus moze do ciebie 28.12.13, 22:33
                                        i do stokrotki. nie wiem czy steinerowcy wierza w duchy
                                        • miau.weglowy Re: moze do ciebie 28.12.13, 22:45
                                          zartujesz? rudolf steiner?
                        • 5er Re: tez nie ta osoba nie 29.12.13, 00:03
                          miau.weglowy napisał(a):

                          > jakiego rudolfa???
                          >
                          valentino
                      • stokrotka_a Re: tez nie ta osoba nie 28.12.13, 22:13
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > mieszka w tym samym miesci. rozumiem, ze sie was podsmiechujki trzymaja, bo ja
                        > poza rudolfem nie wierze w duchy. a w rudolfa musze.
                        > inna historia: bylam sama w domu i gotowalam wg przepisu z ksiazki. po gotowani
                        > u malam wydarte 1/3 strony i myslalam, ze mi sie to wydawalo. ugotowalam salatk
                        > e, spakowalam i pojechalam na imprezke i jadac rowerem, mysalam, ze mam halucyn
                        > acje. Ale po powrocie okazalo sie, ze 1/3 strony jest nadal wydarta.
                        > smieszne, prawda?
                        > uprzedzam: NIE pokazywalam NIKOMU tej ksiazki, NIE BYLO u mnie w tym czasie, go
                        > sci, dzeci, znajomych. to bylo pierwsze wydarzenie tego typu, wiec NIE BYLO mow
                        > y o tym, ze ktos m usiluje wkrecic zjawiska paranormalne. aha, nie rozdralam ks
                        > iazki gotujac. bo nawet otwarcie listu nad para wymaga paru minut trzymania lis
                        > tu i papier sie NIE ROZCHOZI nad para. wiem, bo przed laty otwieralam list do m
                        > ojej matki z mojej szkoly, bo przyslali informacje, ze nie zdalam z matmy na pi
                        > erwszy semestr

                        A ja widziałam krasnoludki, gdy byłam mała. Wierzysz, że istnieją?
                        • znana.jako.ggigus fiycznie nie moga, przerabialismy 28.12.13, 22:22
                          to na fizyce. Twoj pan albo pni od fizyki sie lenili
                          masz racjonalne wytlumaczenie tej ksiazki? bo mnie zatkalo - sama w domu pochylona nad stolem i nagle widze wydarta kartke. smieszne, prawda?
                          • stokrotka_a Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 28.12.13, 23:45
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > to na fizyce. Twoj pan albo pni od fizyki sie lenili

                            A co w krasnoludkach jest niezgodnego z fizyką??? Poproszę o konkrety. Bardzo jestem ciekawa, w jaki sposób pan od fizyki uzasadnił nieistnienie krasnoludków. ;-) Mój pan od fizyki dowodził, że duchów nie ma. ;-)

                            > masz racjonalne wytlumaczenie tej ksiazki? bo mnie zatkalo - sama w domu pochyl
                            > ona nad stolem i nagle widze wydarta kartke. smieszne, prawda?

                            Mam racjonalne wytłumaczenie. I to niejedno. ;-)
                            • tymon99 Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 29.12.13, 07:31
                              stokrotka_a napisała:

                              > ;-) Mój pan od fizyki dowodził, że duchów nie ma. ;-)

                              tego rodzaju dowód wykracza dosyć znacznie poza dziedzinę zainteresowań fizyki.
                              pan od hegla ukąszon był?
                              • stokrotka_a Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 29.12.13, 09:44
                                To był tylko żart. :-)
                                • tymon99 Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 02.01.14, 12:08
                                  z heglem żartów nie ma.
                                  • kalllka Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 02.01.14, 12:24
                                    uhym monty,
                                    z heblem
                                    żartów nie ma.

                                    ( heblem, z worda na urbanautfit nazywa sie autojustowanie, dorzucam ci do info, w razie gdbys 'zapomnial jak' bawisz sikawka)
                                    • tymon99 Re: fiycznie nie moga, przerabialismy 02.01.14, 14:28
                                      zbytek łaski.
                      • six_a Re: tez nie ta osoba nie 28.12.13, 22:59
                        >bo nawet otwarcie listu nad para wymaga paru minut trzymania listu i papier sie NIE ROZCHOZI nad para. wiem, bo przed laty otwieralam list do mojej matki z mojej szkoly, bo przyslali informacje, ze nie zdalam z matmy na pierwszy semestr

                        jesus, mam nadzieję, że to alkohol. jak można być racjonalistką i chrzcić jakieś domniemane duchy na litość?

                        ju mejd maj najt.
                      • 5er Re: tez nie ta osoba nie 28.12.13, 23:59
                        Ty masz zwyczajnie po prosu luki w pamięci i zdarza Ci się, że nie wiesz co robisz. Nie bierz tego do siebie, bo nie Ty jedyna tak masz. simply.
                      • martucha90 Re: tez nie ta osoba nie 02.01.14, 16:00
                        > inna historia: bylam sama w domu i gotowalam wg przepisu z ksiazki. po gotowani
                        > u malam wydarte 1/3 strony
                        + historia kłódki i klucza

                        Moim zdaniem, wszystkie te rzeczy są sprawkami ludzi. Położyć kłódkę, położyć klucz, podrzeć stronę - żaden problem. Że nikt się do kłódki i klucza nie przyznał? To nie znaczy, że nie położył. A stronę mogłaś sama machnąć i nie zauważyć tego w ferworze gotowania. W każdym razie gdyby to mnie się zdarzyło, że w czytanej przeze mnie książce była przedarta strona, to w życiu by mi duch nie przyszedł do głowy! Ostatnio miałam zagiętą stronicę w książce, absolutnie myśl o duchu mi się nie nasunęła. Ot, musiałam zagiąć i nie zauważyć - pomyślałam (i zapomniałam aż do teraz). Nie masz racjonalnego umysłu, ot co, skoro hipotezy o duchu wysuwasz. ;)
                • znana.jako.ggigus Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 21:54
                  haha na Berdyczow.
                  jakbys sie czula, gdyby sie w twoim domu pojawila nagle zamknieta klodka? bardzo zabawne naprawde
                  jestem osba na wskros racjonalna, ateistka, nie wierze w dusze, duchy i takie tam. ale tego co sie u mnie dzieje(dzialo??) nie moge zrozumiec, natmomiast jak opowiadam, to czesto slysze takie podsmiechujki zapraszam na prezentacje sladow ducha, jak bedzeiesz przejazdem
                  • stokrotka_a Re: to nie jest zabawne 28.12.13, 22:14
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > jestem osba na wskros racjonalna, ateistka, nie wierze w dusze, duchy i takie t
                    > am. ale tego co sie u mnie dzieje(dzialo??) nie moge zrozumiec, natmomiast jak
                    > opowiadam, to czesto slysze takie podsmiechujki zapraszam na prezentacje sladow
                    > ducha, jak bedzeiesz przejazdem

                    Nie możesz zrozumieć i to jest logiczny wniosek. Reszta to bzdurne wytwory twojej wyobraźni. ;-)
                    • znana.jako.ggigus wydarty kawalek 28.12.13, 22:27
                      strony z ksiazki kuch to na pewno wytwory moej wyobrazni.
                      podaj racjonalne rozwiazanie, trzymajace sie kupy, a nie pisz o lunatykach jak juz ktos che byc racjoaln, to trzeba sie troche postarac i ruszyc mozgiem, a nie obrazac.
                      chociaz obrazanie jest proste, jak widac
                      • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 28.12.13, 23:47
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > strony z ksiazki kuch to na pewno wytwory moej wyobrazni.
                        > podaj racjonalne rozwiazanie, trzymajace sie kupy, a nie pisz o lunatykach jak
                        > juz ktos che byc racjoaln, to trzeba sie troche postarac i ruszyc mozgiem, a ni
                        > e obrazac.
                        > chociaz obrazanie jest proste, jak widac

                        Jednym z możliwych wytlumaczeń jest to, że sytuacja z kartką jest wytworem twojego mózgu, a ty uważasz, że ten wytwór jest rzeczywistością. Nasze mózgi potrafią oszukiwać. Uwierz mi. ;-)
                        • tymon99 Re: wydarty kawalek 01.01.14, 18:23
                          stokrotka_a napisała:

                          > Jednym z możliwych wytlumaczeń jest to, że sytuacja z kartką jest wytworem twoj
                          > ego mózgu, a ty uważasz, że ten wytwór jest rzeczywistością. Nasze mózgi potraf
                          > ią oszukiwać. Uwierz mi. ;-)

                          ekhm, khm. żebyśmy się dobrze zrozumieli. kogo mianowicie miałby mózg oszukiwać? jakąś inną osobę, niż ta, którą jest mózg? nieistnienia duchów dowodzisz, powołując się na - ducha właśnie! - istnienie?
                          • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 01.01.14, 18:49
                            Nie, nie powołuję się na istnienie żadnego ducha. A pisząc, że nasze mózgi nas oszukują, mam na myśli tworzenie w naszym mózgu fałszywych wyobrażeń, które przyjmujemy jako rzeczywistość. Warto miec świadomość, że mózg zbudowany jest z "części", które pełnią różne funkcje - np. w jednej powstają obrazy a inna je kojarzy i interpretuje.
                            • tymon99 Re: wydarty kawalek 01.01.14, 19:01
                              stokrotka_a napisała:

                              > nasze mózgi nas oszukują

                              nas, czyli kogo? odpowiedz na pytanie, a nie zagaduj pustosłowiem, na litość!!!
                              • system.tzw.edukacji Re: wydarty kawalek 01.01.14, 19:04
                                > nas, czyli kogo? odpowiedz na pytanie, a nie zagaduj pustosłowiem, na litość!!!

                                Co to za alpejskie sztuczki!? Nas, czyli ludzi. Wszystkich i na tysiące sposobów.
                                • tymon99 Re: wydarty kawalek 01.01.14, 19:18
                                  ściśle rzecz biorąc, nie o więcej pustosłowia prosiłem, ale dzięki i za taką wypowiedź.
                              • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 01.01.14, 20:31
                                Na litość, nie mów tylko, że nie rozumiesz przenośni! :-)
                                • tymon99 Re: wydarty kawalek 01.01.14, 22:27
                                  tu nie ma żadnej przenośni, tu jest błąd logiczny.
                                  • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 01.01.14, 23:17
                                    Tak, jest tu błąd logiczny, ale nie popełniaj go więcej.
                                    • czoklitka Re: wydarty kawalek 01.01.14, 23:47
                                      > Tak, jest tu błąd logiczny, ale nie popełniaj go więcej.

                                      Z ciekawości spytam - jaki błąd popełnił wg Ciebie tymon99?
                                      • tymon99 Re: wydarty kawalek 02.01.14, 00:20
                                        błąd popełniłem, wdając się w wymianę myśli, choć wiedziałem, że na niej stracę.
                                        nie jest to błąd logiczny, ale czegóż wymagać?
                                        • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 02.01.14, 00:42
                                          tymon99 napisał:

                                          > błąd popełniłem, wdając się w wymianę myśli, choć wiedziałem, że na niej stracę
                                          > .
                                          > nie jest to błąd logiczny, ale czegóż wymagać?

                                          Oprócz błędów logicznych popełniasz równierz inne. Mógłbyś przynajmniej wymagać od siebie zaniechania przypisywania innym tego, co wynika jedynie z twoich własnych wyobrażeń.
                                          • tymon99 Re: wydarty kawalek 02.01.14, 08:13
                                            stokrotka_a napisała:

                                            > równierz

                                            dobranoc.
                                            • stokrotka_a Re: wydarty kawalek 02.01.14, 11:33
                                              Wreszcie!
                                              • six_a Re: wydarty kawalek 02.01.14, 12:01
                                                > Wreszcie!
                                                Wreście!
                            • simply_z Re: wydarty kawalek 01.01.14, 19:56
                              bravo ,należy ci się nobel z fizyki
      • system.tzw.edukacji Re: wierzę z przymusu 01.01.14, 14:22
        > zdarzyło się mnie, mojemu wpsółlokatorowi i nocującej u mnie koleżance parę
        > dziwnych rzeczy. Np. na roślinie, jaką ma współlokator nagle pojawiła się kłódka,

        Któreś z Was robi sobie żarty i okłamuje pozostałych. Żadnych dowodów na istnienie duchów nie ma, znamy te historyjki jedynie z podań ludowych oraz szamańskich „mądrości”; natomiast istnienie zjawiska mistyfikacji jest faktem niezaprzeczalnym.

        Od Léo Taxila przez „ojca” Pio do Uri Gellera, że o pomniejszych, w rodzaju „fenomenu” Joasi Gajewskiej ze Sosnowca i jej przygody w pokoju 309 zakopiańskiego ACR-u, nie wspomnę.

        Błogosławieni, którzy widzieli, a nie uwierzyli. :)

        PS Mnie mistyfikacja interesuje, chema, coś takiego… proszki, kurde, nie?
    • maly.jasio a w naszej piwnicy mieszkali zbojnicy... 28.12.13, 20:24
      - tak przynajmniej mi tata mowil, gdy bylem maly...

      wiele razy cichcem tam zagladalem, by zobaczyc jak wygladaja,
      ale nigdy zadnego nie spotkalem...
    • zeberdee28 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 21:23
      Nie wierzę w duchy ani żadną metafizykę naszego istnienia - skoro można kogoś walnąć młotkiem w głowę i zmienić mu tym osobowość to raczej nie stoi za naszym działaniem i istnieniem żaden ponadmaterialny twór. Jesteśmy jakimś rodzajem maszyny i nic poza tym, trudno mi się z tym jednakowoż pogodzić.
    • mila2712 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 22:14
      Nie wierzę.
    • mal-sia Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 22:48
      ja wierze
      • stokrotka_a Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 28.12.13, 23:48
        mal-sia napisała:

        > ja wierze

        A ja wierzę w krasnoludki. Nikt mi nie udowodni, że nie istnieją, bo sama widziałam. ;-)
        • zagadka3 O rany! zniszczyli mi watek! 29.12.13, 04:27
          Najpierw silili sie na dowcipy, a potem doszlo do bojki!
    • czoklitka Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 30.12.13, 16:19
      Byłam świadkiem kilku dziwnych sytuacji, zresztą niektóre moje kumpele też. Choć pewnie to była jakaś sugestia albo psychoza.
      • zagadka3 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 31.12.13, 04:35
        No to opowiedz
        • czoklitka Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 01.01.14, 14:25
          Np. zobaczenie członka rodziny (w rzeczywistości człowiek był w tym czasie np. w szpitalu) w jakimś pokoju np. w łóżku, a chwilkę później telefon, że on własnie umarł (takie cos miało miejsce kilka razy). Czy jakieś spadające przedmioty podczas zabawowych "sesji" w domu koleżanki (z relacji kumpeli), u mnie też - w dniu śmierci mojego ojca telewizor sam włączył się w jego pokoju (no pamiętam, że go wyłączyłam i zamknęłam pokój). Ale to nic - najgorszy był cholernie realistyczny sen, że dosłownie "kwintesencja zła" w ludzkim ciele zbliża się i wchodzi we mnie - pamiętam jak z rana pytałam się współlokatorek, czy nie słyszały moich krzyków. Nic nie słyszały, ale w niezłą paranoję popadło wtedy moje piętro w akademiku (innym zaczęło się coś takiego śnic). Wtedy też od wierzącej koleżanki, studentki teologii, która tak się przejęła, dostałam medalik z wizerunkiem jakiegoś świętęgo.

          Ani ja, ani moje znajome nie jesteśmy oszołomami, nie wierzymy w takie rzeczy, nie interesujemy się w ogóle parazjawiskami. Nawet nie jesteśmy wierzące. Więc, z jednej strony naprawdę dziwnie można było poczuć się, ale z drugiej - zdaje sobie sprawę, ze to pewnie jest po prostu jakaś wyobraźnia.
    • chris.w3 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 12:52
      zagadka3 napisała:
      > Czy ktos z Was widzial ducha?

      ...nie widziałem i nie wierzę
    • sl.13 Re: Czy wierzycie ze duchy sa? 02.01.14, 22:27
      Dzięki za ten wątek, uśmiałam się. Też chciałabym mieć kłódkowego ducha.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka