Dodaj do ulubionych

Pytanie do Alcooli

26.08.04, 14:20
czesc Alcoola. Chciałam Cie zapytac ile juz schudłaś. I czy nadal tak malutko
jesz jak ostatnio. Z calego tego Twojego nieszczęscia to jest jedyny aspekt,
którego Ci zazdroszczę. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: koteczka Re: Pytanie do Alcooli IP: *.com 26.08.04, 14:34
      przypomniala mi sie slynna kiedys wypowiedz mariah carey o tym, ze zazdrosci
      glodujacym dzieciom z afryki, ze sa chude

      poziom podobny

      moze w tej grecji za duzo przebywasz na sloneczku schizoreniu??
      • reniatoja Re: Pytanie do Alcooli 26.08.04, 14:37
        Gość portalu: koteczka napisał(a):



        Słyszałam kiedyś jak taki mały ratlerek biega przy nodze swojej pańci
        gdziekolwiek szła, głośno szczekając. Poziom podobny. Słońca unikam, koteczko.
        >
    • Gość: marta zgadzam sie z koteczka to bylo feeeeeeeeeeeeeeeeee IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 16:26
    • Gość: zniesmaczona Re: Pytanie do Alcooli IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 21:29
      to pytanie bylo ponizej pasa
    • Gość: lucy Re: Pytanie do Alcooli IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 22:01
      renia, zawsze lubilam twoje wpisy ale ten byl troche ponizej pasa.
    • julia001 Re: Pytanie do Alcooli 27.08.04, 12:55
      Wiesz, Reniu... Miałam o Tobie całkiem inne zdanie... Ale to zagranie było na
      poziomie nastolatki a nie dojrzałej kobiety... Jeśli nie potrafisz postawić się
      w czyjejś sytuacji i zrozumieć, co ona teraz przeżywa, to po prostu nic nie
      pisz... Przecież ona swoim postem nikogo nie rani, nikogo nim nie uraziła... W
      przeciwieństwie do Twojego... Ona po prostu szukała wsparcia... Nie kopie się
      leżącego!!!
      • Gość: renia Re: Pytanie do Alcooli IP: 62.38.227.* 27.08.04, 13:39
        Wiem, masz rację. Dzis jak widze ten wątek to myslę tak samo. Jestem
        beznadziejna, przepraszam Alcoola. I wszystkich, których uraziłam tym
        idiotycznym wątkiem. Renata.
    • borsuczyca no wiecie co:) 27.08.04, 13:31
      czy Wy drogie kobiałki nie przesadzacie?, to wcale nie było feee, a może ja
      jestem zbyt pozytywnie nastawiona?, dla mnie to była zwykła koleżeńska
      zaczepka, na tym forum nieporównywalnie gorsze rzeczy się pisze i nie ma
      takiego larum, moja mama jak była bardzo chora i z tej choroby schudła tak, że
      musiałam jej ciuchy pożyczać, to też wszystkie koleżanki jej zazdrościły, co
      przecież jest całkowicie bez sensu, pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałości:))
      • Gość: marta Re: no wiecie co:) IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 15:49
        chyba rzeczywsicie masz zbyt dobry nastroj droga borsuczyco. przeczytaj sobie
        post alcooli i wtedy sie zastanow czy nie byl "feeee".
        to pewne ze renia nie maiala zlych intencji ale post byl bardzo nie na miejscu.
        • borsuczyca Re: no wiecie co:) 27.08.04, 15:56
          czytałam ten wątek, wiem i pamiętam o co tam chodziło i wydaje mi się, że
          reniatoja nie przesadziła az tak bardzo, może ewentualnie lekuśko i mam
          wrażenie, ze nieumyslnie, dobrze jest nie brać tak wszystkiego do siebie, bo
          potem to nawet psychoterapia najlepsza nie pomoże:)))
          • Gość: marta Re: no wiecie co:) IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 16:40
            ok - nie ma sensu kontynuowac tego watku. przeciez kazda z nas ma prawo do
            swoich opinii. dla mnie to bylo bardzo nieeleganckie. czytam wiele postow reni
            i wiem ze nie bylo to jej intencja.
            pozdrawiam
            • borsuczyca pozdrawiam:)) n/t 27.08.04, 16:45

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka