ursyda
22.04.15, 16:31
Poszargamy? Ja zacznę:
- Audrey Hepburn - przez większość zwana pięknością co mnie za każdym razem zaskakuje. Jest dla mnie tak bezosobowa, że nawet gdyby stała na kasie w Biedrze i codziennie sprzedawała mi bułki to bym jej w autobusie nie rozpoznała.
- film Amelia - "cudowny! ciepły! niesamowity!" - nie przeszłam nawet do połowy tak mnie irytował i cały film i ta bladolica mimoza - główna bohaterka
- Pod słońcem Toskanii - książka - polecało mi wiele osób a gorszego gniotu to chyba nie czytałam.