Dodaj do ulubionych

Friendzone

07.07.15, 12:45
W czym jest problem, ze dziewczyny lubią się ze mną spotykac, chodzić na rower, do kina, pisać co tam u mnie, a nie widza w e mnie faceta do związku.
I nawet kilka z nich mi powiedziało, taki fajny a sam jesteś. Kiedyś z jedna z nich chciałem spróbować to dostałem kosza:)W czym tkwi problem?
Brak meskosci( a czym jest meskośc dla was dziewczyny?
Obserwuj wątek
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Friendzone 07.07.15, 13:18
      >czym jest meskośc dla was dziewczyny?

      Dla Polek zachodni/egzotyczny paszport.
    • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 13:18
      ha..ha..znam to!! za szczeniecych lat, bylem dokladnie w twojej sytuacji, laski uwielbialy moje towarzystwo, ale tylko towarzystwo, niejedna przyznawala sie ze jako kumpel, przyjaciel i powiernik wszelkich babskich tajemnic jestem idealem, i co z tego kiedy przy niektorych az kipialem z zadzy a tu d..pa, zero zainteresowania mna jako chlopakiem do ten, tego, no..hi..hi kiedys doszlo nawet do kuriozalnej sytuacji, bo dziewczyna az sie poplakala, kiedy oswiadczylem sie jej, a ona szlochajac wykrztusila,.... zebys byl chociaz troche ladniejszy!! czujesz to, ?? wtedy o malo z e wstydu i rozpaczy nie zapadlem sie pod ziemie, kurde, normalnie tragedia, nie wiem, czy bylem za chudy, czy to odstajace uszy no w kazdym razie dlugo tak trwalo,ale mijaly lata poszedlem do woja, przybralem na wadze, hi..hi zmienily mi sie rysy pyska,udalo mi sie odniesc jakies tam sukcesy zawodowe i prosze bardzo..nagle dziewczatka zaczely spogladac zyczliwie w moja strone,..tak,ze nie pytaj o meskosc i inne pierdoly, po prostu musisz w ich oczach, a nie we wlasnym mniemaniu byc atrakcyjny!!! moze tez jestes takim brzydalem jak ja kiedys?
      • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 17:05
        ale, gdy byłeś brzydalem, to zrzędziłeś na złe kobiety tak jak to czynią kombinerki?
        • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 18:09
          czoklitka napisała:

          > ale, gdy byłeś brzydalem, to zrzędziłeś na złe kobiety tak jak to czynią kombin
          > erki?

          nieee,po tamtej wyjatkowej rozmowie wreszcie dotarlo do mnie ze jestem mniej urodziwy od niektorych kolegow,ale uporczywie probowalem dalej,fakt,ze z roznym skutkiem. .hi..hi teraz z tego sie smieje, a E czasem sobie zartuje,ze gdyby nie ona to bylbym starym kawalerem..taaa, juz to widze..hi...hi..8)
          • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 18:36
            Ty i stary kawaler? Nigdy!
            Mnie się wydaje, ze masz podejście do kobiet.
            • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 18:41

              wiem, hi..hi..Czoko, a dlaczego tak musze sie kryc z pisaniem w sieci? ,..E doskonale wie, jak dzialam na kobiety..hi..hi.. wiem,zarozumialec jestem
    • sweet_pink Re: Friendzone 07.07.15, 13:37
      Według mojej opinii problem w braku zdecydowania i oporach. Jak przy 3 spotkaniu facet nie czyni ruchów w kierunku romantycznym (czyli choćby trzymanie się za ręce) to traci na zawsze zainteresowanie kobiety jako mężczyzna do związku. Mam swoją teorię, że kobiety lubią jak mężczyzna jest zdecydowany, a niektóre mylą bycie dupkiem z byciem zdecydowanym. Ale to tylko taka tam moja teoria z palca wyssana i malej próbki statystycznej.
      • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 13:41
        e, tam..zadne romantyczne czy zdecydowane ruchy nie pomoga, jesli ci sie absztyfikant nie spodoba.
        • sweet_pink Re: Friendzone 07.07.15, 15:07
          Ale bez nich to po ptokach choćbyś się na początku podobał ;)
          • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 15:25
            ..a kto to widzial, zeby to dziewczyna grala pierwsze skrzypce na randce?
            • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 17:06
              nie w temacie wtrącę grosika, randki są nudne, najlepszy jest seks przedrandkowy ;)
              • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 18:31
                czoklitka napisała:

                > nie w temacie wtrącę grosika, randki są nudne, najlepszy jest seks przedrandkow
                > y ;)

                .nie, Czoko najlepszy seks to pozegnalny seks,na zakonczenie zwiazku, to wtedy zawsze jest ogien!! ..kazda ze stron chce zeby mial/a co wspominac i..zalowac..hi..hi.. jedna kiedys mi powiedziala, zebys wiedzial co tracisz..hi..hi..
                • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 18:36
                  w życiu nie miałam pożegnalnego seksu.
                  • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 18:44
                    czoklitka napisała:

                    > w życiu nie miałam pożegnalnego seksu.

                    ale kiedys moze Ci sie tak trafic,a wtedy wspomnisz moje slowa, ze mialem racje!! ..8)
                    • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 18:49
                      a kto tam wie, co mi się trafi.
                      ale jakoś nie jestem do tego przekonana, raczej chyba nie miałabym ochoty na seks z kimś z kim planuję za chwilę się rozejść. Choć raz byłam z związku dla samego seksu, ale i wtedy nie było mowy o seksie na pożegnanie.
                      • dziala_nawalony Re: Friendzone 07.07.15, 18:57
                        no widzisz, nie mialas to nie wiesz,ale recze Ci, jesli bedzisz planowala koniec, i oboje to juz zaakceptujecie, to mowie Ci jesli wpadniecie na taki pomysl i bedziecie chcieli to 'uczcic' w lozku, to jest taki ogien, ze ufff,..nie wiem na czym to u kobiet polega, ale tak jest..fajna sprawa..8)
                        dwa razy tak mi sie trafilo, za kawalera i za kazdym razem tak bylo, ostra jazda bez trzymanki..hi..hi
                        • wyzuta Re: Friendzone 07.07.15, 19:37
                          dwa razy tak mi sie trafilo

                          to masz podstawy do uogólnień 'espercie'
                          • czoklitka Re: Friendzone 09.07.15, 12:13
                            jeśli twoje doświadczenia w tej materii są inne, to napisz, zamiast tylko najeżdżać.
        • senseiek Re: Friendzone 08.07.15, 22:39
          dziala_nawalony napisał:

          > e, tam..zadne romantyczne czy zdecydowane ruchy nie pomoga, jesli ci sie abszt
          > yfikant nie spodoba.

          Przeciez czy od strony fizycznej sie podoba wiadomo przed randka, i sie powinno odmowic, jesli to ma znaczenie..
          • dziala_nawalony Re: Friendzone 08.07.15, 23:33
            .. wczesniej sie nie widzieli,jest pierwsze tete a' tete a tu rozczarowanie, wiec mozesz robic cuda wianki,a i tak nic z tego nie bedzie.
    • czoklitka Re: Friendzone 07.07.15, 17:03
      obstawiasz na brak męskości?
      daj fotkę, to ocenimy.

      a męskość, czym jest, hmmm... trudne pytanie. na pewno nie może być gadułą.
      a tak poza gadulstwem, nieee, sprawa jest prosta, facet musi wpaść w oko. tak po prostu.
      musi zaiskrzyć.
    • triss_merigold6 Re: Friendzone 07.07.15, 18:55
      Przypuszczalnie jesteś niezdecydowany, obawiasz się odrzucenia, nie chcesz ryzykować tylko najpierw "zaprzyjaźnić się" i kobiety to wyczuwają.
    • bella_roza Re: Friendzone 08.07.15, 10:44
      stat7 napisał:

      >Kiedyś z jedna z
      > nich chciałem spróbować to dostałem kosza:)
      tylko z jedną spróbowałeś, to nie dziwne że jesteś sam... umawiasz się do kina a nie dasz im żadnego sygnału że jesteś zainteresowany czymś więcej niż przyjaźnią? takie długotrwałe pitu pitu może naprawdę zmęczyć kobietę i nie wie ona o co ci chodzi. odwagi chłopie :)
    • molly_wither dla mnie mięskość... 08.07.15, 12:25
      ...może nie istniec, preferuje zielone.
    • paco_lopez Re: Friendzone 08.07.15, 13:04
      męskość dla dziewczyny, to jest mocny i wyraźny zarost, niski głos, umiejętność otworzenia piwa bez otwieracza oraz ta bardzo istotna umiejętność balansowania między kimś kto zrobiłby dla niej wszystko ( do dzisiaj nie wiadomo co) a zarazem nie dał się sprowadzić do roli napisu na dropsach. Są jeszcze inne cechy, ale to zbyt kontrowersyjne jak na forum.
      • molly_wither Re: Friendzone 08.07.15, 18:17
        He, esencja w pigulce.
        paco_lopez napisał:

        > ta bardzo istotna umiejętność balansowania
        > między kimś kto zrobiłby dla niej wszystko ( do dzisiaj nie wiadomo co) a zara
        > zem nie dał się sprowadzić do roli napisu na dropsach.
    • glamourous Re: Friendzone 08.07.15, 13:13
      Cos w tym jest. Faktycznie sa tacy faceci, ktorzy sami sie pchaja do friendzony i potem w niej zostaja, az im sie nie znudzi :) Typ kumpla : serce na dloni, non stop rozgadany i ze slowotokiem na kazdy temat, wiecznie w usmiechach, nadskakujacy kobiecie, zawsze do dyspozycji i na wyciagniecie reki. Zbyt sympatyczny, zbyt otwarty i zbyt kumpelski, zeby kobieta mogla poczuc w nim jakas tajemnice, a co za tym idzie - iskre pozadania.
      Chociaz to pewnie kwestia gustow i guscikow - mnie akurat podniecaja faceci ktorzy potrafia sie troche dystansowac i nie gadaja non stop jak nakrecone katarynki z przyklejonym usmiechem do twarzy. Ostatnio przytrafil mi sie taki kumpel aspirujacy do roli kogos wiecej - myslalam, ze moja blokada wynika z jego wieku czy wygladu, ale okazalo sie, ze to raczej jego styl bycia jest dla mnie aseksualny. Byl na kazde skinienie, zero jakiejkolwiek tajemnicy - sam sie zakatalogowal w friendzonie na wieki i jako przyjaciel jest faktycznie boski. Co nie zmienia faktu, ze jego ex, z ktora byl kilka ladnych lat miala ponoc na jego punkcie obsesje, rowniez seksualna.
      Tak, ze to naprawde wszystko jest kwestia gustu, tak gwoli pocieszenia.
    • molly_wither Re: Friendzone 08.07.15, 18:19
      Ja lubie "teletubisow".









      Ale tylko ogladac:)
    • joanna9969 Re: Friendzone 09.07.15, 02:27
      Kazdy jest inny , na nie facet musi zrobic wrazenie , miec w sobie to cos i raczej sie zbytnio nie narzucac przynajmniej na poczatku byc troche na dystans , ale ogolnie nie ma recepty albo jest chemia albo jej nie ma
    • varia1 Re: Friendzone 09.07.15, 16:42
      może masz za niski poziom testosteronu;)
      a tak poważnie - jesteś zadbanym facetem? nie zawsze ważna jest stricte "uroda", bo to kwestia gustu, ale wielu panów średnio przywiązuje wagę do tego jak wyglądają, czy są ubrani adekwatnie do okoliczności , no i ogólnie trzeba trochę kindersztuby
      może kobietom wydajesz się "miękki", zbyt potulny, ułożony?
    • im.everyone.i.feel.used Re: Friendzone 09.07.15, 20:52
      Ja mam podobnie - tzn 5-10 lat temu tylko Friendzone, jeszcze tak 2-3 lata po studiach (pierwsza powazna praca za marne pieniadze) dalej Friendzone. Az tu nagle wyjechalem na Zachod, dostalem b. dobra prace w zawodzie i czasem tylko odwiedzam swoje rodzinne strony. I nagle zainteresowanie, pytania typu: "A mieszkasz sam ?", "Moge przyjechac Cie odwiedzic", "Fajnie Ci !!"... no ale niestety to dalej ta sama osoba, ktora znam od liceum i mam wrazenie, ze ona sie w ogole nie zmienila. To ja sie zmienilem, bo zycie wymoglo na mnie, ze musialem w roznych miastach mieszkac i panstwach, odpialem cumy, wyplynalem na gleboka wode...i... takie mam jakies dziwne przeczucie, ze nic z tego nie bedzie. Sory...ja po drodze poznalem tyle fajnych osob, kobiet, ze jestem niemal w 100% przekonany, ze moge sobie gdzies tam, gdzie indziej zycie ulozyc... nawet jak wroce. Dlaczego wiec miala by mnie oceniac osoba ktora zna mnie od 15 lat ? Nie mam absolutnie zadnej pewnosci, skoro ta sama osoba 10 lat temu zachowywala sie wobec mnie neutralnie a teraz nagle sie przymila i mi zazdrosci zyciowego suckcesu (zawodowego).

      Zaryzykowalem i sie odezwalem po 3 latach, ale wlasnie widze, ze nic sie nie zmienila. Wiec raczej nic z tego nie bedzie. Czekaja inne potencjalne panie, ale mimo, ze jestem juz +30 to warunek jest: min 2-3 lata poznawania sie, wiec desperatki na zalozenie rodziny/zlapania chlopa na dziecko odpadaja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka